Z NAJSTARSZYCH DZIEJÓW PLACU WIOSNY LUDÓW ZWANEGO RÓWNIEŻ ŚWIĘTOKRZYSKIM.

Kronika Miasta Poznania 2001 Nr3 ; Rataje i Żegrze

Czas czytania: ok. 9 min.

Badania i nadzory archeologiczno- konserwatorskie w trakcie budowy Centrum Handlowo- Biurowego "Kupiec Poznański".

PIOTR WAWRZYNIAK

--ł-'\zisiejszy obszar pi. Wiosny Ludów prawdopodobnie już w średniowieczu Umiał bardzo duże znaczenie. Tu zbiegały się podstawowe dla miasta Poznania szlaki handlowe, przed Bramą Wrocławską funkcjonowało targowisko, nieopodal stała rzeźnia miejska, a prawdopodobnie na przełomie XIV i XV wieku w północno-wschodniej części placu usytuowano młyn wodny. Około 1655 roku, a z pewnością w początkach XVIII wieku, usypano bastion Bramy Wrocławskiej, który dokonał istotnych zmian w wyglądzie tej partii ówczesnego przedmieścia Poznania. Zapewne wtedy uległ rozbiórce młyn i zmieniono bieg przepływającej w pobliżu umocnień Strugi Karmelickiej. Po zniesieniu murów miejskich niemal natychmiast przystąpiono do zabudowy placu ijeszcze w końcu XVllI wieku w jego północno-zachodnim narożu wzniesiono jeden z budynków pruskiej komory celnej. W ciągu następnych kilkudziesięciu lat wybudowano w tym miejscu szereg domów mieszkalnych, które w 2 pol. XIX i na przełomie XIX i XX wieku przebudowywano bądź, po wyburzeniu, zastępowano nowymi, kilkupiętrowymi, bardzo nowoczesnymi kamienicami z rozbudowanymi w głąb poszczególnych parcel oficynami. Zabudowa wypełniła niemal całą powierzchnię placu, wyjąwszy fragment północno-wschodni, który ok. 1943 roku zajął wielki basen przeciwpożarowy. W wyniku działań wojennych w 1945 roku zniszczeniu uległa niemal cala infrastruktura budowlana placul.

U chwycenie przynajmniej niektórych elementów z historii tego ll11eJsca, zwłaszcza tyczących osady Stelmachy i średniowiecznego targowiska, stało się podstawowym celem naukowym ekipy badawczej. Wobec intensywnej akcji bu

Piotr Wawrzyniak

Ryc. 1. Lokalizacja sondażu badawczego nr 1, na pielWszym planie odsłonięty strop części wschodniej (komory górnej?) pieca garncarskiego. Fot. P. Wawrzyniakdowlanej prace archeologiczne (w tym wykopaliskowe) wykonywano tylko w niezbędnym zakresie, lecz z wszelkim poszanowaniem i według powszechnie przyjętych reguł. Plac budowy przez cały okres trwania prac ziemnych był regularnie wizytowany przez archeologa; dokonywano szczegółowych oględzin i analiz odkrytych nawarstwień ziemnych, rejestrowano i dokumentowano wszelkie zaistniałe sytuacje stratygraficzne. Podczas krótkiej kampanii wykopaliskowej wyeksplorowano sondaż badawczy nr 1. Pierwsze roboty ziemne na terenie budowy rozpoczęto ok. 20 marca 2000 r., a nie cały miesiąc później prawie cała partia zachodnia placu była pogłębiona do ok. 4,50 m poniżej obecnego poziomu użytkowego terenu. Ponieważ w trakcie tych prac okazało się, że stosunki hydro- i geotechniczne uniemożliwiają dalsze głębienie, osiągnięty poziom przyjęto za ostateczny i dalsze odsłanianie partii środkowej oraz wschodniej placu wykonywano do tej niwelacji. Chociaż w projekcie budowlanym zakładano dwie kondygnacje podziemnych garaży, w efekcie poprzestano na jednej. Wykop pod fundament centrum handlowego zakończono ostatecznie na przełomie sierpnia i września 2000 roku, pokonując po drodze szereg skomplikowanych problemów natury techniczno-inżynieryjnej. Wówczas zakończono również nadzór archeologiczno-konserwatorski nad prowadzoną budową w terenie i przystąpiono do prac nad pozyskanym materiałem źródłowym. Niemal pod całą powierzchnią placu zalegały relikty fundamentów i kondygnacji piwnicznych wielkich, dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych kamienic czynszowych 2 . Stopy murów poszczególnych budynków sięgały nawet do głębokości ok. 4-4,50 m, w szczególności w partii północno-zachodniej i południowo-wschodniej placu (tj. w miejscach, gdzie poprzednio wznosiły się wysokiebudynki z początku XX wieku). Zrujnowane piwnice zasypane były gruzem ceglano-kamiennym i niejednokrotnie różnymi detalami architektonicznymi i elementami wyposażenia zrujnowanych w 1945 roku kamienic (np. znaleziono głowę Atlasa, który zapewne podtrzymywał nadłucze którejś z bram wjazdowych 3 ), a także rzeczami osobistymi lokatorów. W zasadzie jedynymi miejscami pozbawionymi murów były wewnętrzne podwórza na poszczególnych posesjach, lecz i tutaj nie zaobserwowano niczym niezakłóconych sekwencji stratygraficznych z racji licznych wkopów instalacyjnych, głównie pod bardzo głębokie przyłącza wodno- kanalizacyjne i wodociągowe (odnotowywano, przede wszystkim w części północno-zachodniej placu, liczne studnie kamienno-ceglane, a nawet drewniane wodociągi). W partii północno-wschodniej wykopu zarejestrowano wielki basen przeciwpożarowy, głęboki na ok. 3,50 m, również zasypany gruzem ceglano- kamiennym pochodzącym z rozbitych i spalonych w 1945 roku budynków.

W partii zachodniej wykopu znaleziono pozostałości wielkiego, przesklepionego kanału wodno- kanalizacyjnego (burzowego), biegnącego od naroża północno-zachodniego w kierunku posesji przy ul. Strzeleckiej 5. Zewnętrzna szerokość kanału wynosiła ok. 2,25 m, wewnętrzna ok. 1,25 m, wysokość w strzałce ok. 2 m, natomiast grubość ścian od 25 do

Ryc. 2. Relikty arkadowych fundamentów pruskiej komory celnej z ok. 1795 r., fot. P. Wawrzyniak

Ryc. 3. Pozostałość ceglanego kanału wodno-kanalizacyjnego z ok. połowy XIX w., fot. P. Wawrzyniak

Piotr Wawrzyniak

50 cm. Kanał wykonany był z cegły o wymiarach 250/260 x 120/130 x 60/65 mm, na mocnej zaprawie wapiennej. Na budowlę nastawiono później wznoszone domy. Wydaje się, że kanał powstał ok. połowy bądź po połowie XIX wieku i zapewne z nim powiązane były wspomniane wyżej studnie (ryc. 3). Na zachodniej granicy z działką usytuowaną w narożu północno-zachodnim placu zaobserwowano doskonale zachowane arkadowe fundamenty jednego z dwóch, tj. południowego, budynków pruskiej komory celnej z ok. 1795 roku 4 . Fundamenty wymurowano z cegły strychowanej deską o wymiarach 290/300 x x 150/160 x 65/70 mm i kamieni polnych (w dolnych partiach) na zaprawie wapiennej w wątku blokowym. Nie stwierdzono obecności rozbiórkowych cegieł gotyckich, czyli "palcówek". Stopę posadowiono na głębokości ok. 5,50-5,70 m. Zauważono również strzępia po sklepieniu kolebkowym (żagielkowym?). Wydaje się więc, że mamy do czynienia z magistralną ścianą wewnętrzną budynku celnego - być może ostatnim fragmentem tej niezwykle ciekawej budowli (ryc. 2). N a fundamenty komory nastawiono mury późniejszej kamienicy.

W profilu północnym wykopu, mniej więcej na wysokości posesji nr 19 przy ul. Podgórnej, zarejestrowano rodzaj piaszczystego nasypu, który ciągnął się na odcinku ok. 30 m. Stopy nasypu nie odnotowano, a zachowana korona zalegała ok. 2,30-2,50 m poniżej poziomu użytkowego terenu. Być może są to pozostałości ziemnego szańca, bastionu otaczającego onegdaj Bramę Wrocławską i wzniesionego ok. połowy XVII bądź na początku XVIII wieku. Wobec niejasnej sytuacji stratygraficznej i zalegania w pobliżu późnośredniowiecznej ceramiki

I i i 9#

Ryc. 4. Naroże północno-wschodnie sondażu badawczego nr l, odsłonięty przekrój przez komorę dolną ijamę przypiecową pieca garncarskiego, fot. P. Wawrzyniak

Ryc. 5. Profil północny, z przekrojem przez ciek wodny, i wschodni, z przekrojem przez piec garncarski, sondażu badawczego nr l, rys. J. Kędelska i Z. Seroczyński

stalowoszarej z końca 1 ćwierci XV wieku określenie tego nasypu jako pozostałości szańca pozostaje niestety li tylko domniemaniem, acz bardzo prawdopodobnym 5 . W części południowo-zachodniej i zachodniej wykopu, po zdjęciu nadkładu gruzowo-ziemnego, odnotowano na głębokości około 4,20 m, na tle żółtego, drobnoziarnistego piasku pochodzenia rzecznego, płaty szaroczarnej, spłaszczonej próchnicy zawierającej ułamki późnośredniowiecznych naczyń stalowoszarych. Wobec powyższego założono tutaj niewielki sondaż badawczy nr 1 o wymiarach 3 x 3 m i przystąpiono do jego eksploracji. Stwierdzono obecność nawarstwień niewielkiego cieku wodnego (dopływu Kamionki), który funkcjonował w okresie średniowiecznym i został zapewne zasypany w XVII, ewentualnie w początkach XVIII wieku. W jego zasyp isku znaleziono fragmenty średniowiecznej ceramiki stalowoszarej (także parę wczesnośredniowiecznych), kilka bliżej nieokreślonych przedmiotów żelaznych, fragmenty kości zwierzęcych i liczne fragmenty cegieł "palcówek", także całych bądź prawie całych. Te ostatnie naj ogólniej można datować na XVI lub XVII wiek. W narożu północno-wschodnim sondażu odkryto skraj komory dolnej, mniejszej, pieca garncarskiego, do której dolegała jama przypiecowa. Nieopodal natrafiono na kolejny obiekt, w zarysie poziomym i pionowym prostokątny, w którego zasypisku znaleziono liczne fragmenty stalowoszarych naczyń glinianych. Odsłonięto - już poza zasięgiem właściwego sondażu - strop pozostałej części pieca, którego "klasyczny" kształt w formie zelówki buta stał się kolejnym dowodem na to, iż było to urządzenie do wypalania naczyń glinianych (długość ok. 4,60-4,70 m, szerokość komory górnej - większej ok. 3,70-3,80 m, dolnej - mniejszej ok. 55-65 cm, miąższość ok. 40-60 cm). W partii wyeksplorowanej obiekt był w zasadzie wypełniony przepaloną gli ną 6, pochodzącą ze ścian poszczególnych komór, i ułamkami naczyń glinianych oraz bardzo nielicznymi fragmentami kafli garnkowych lub miskowych. Piec odsłonięto tylko w niewielkiej, zachodniej partii (tj. w obrębie sondażu); pozostałą część odpowiednio zabezpieczono dla przyszłych pokoleń badaczy i w chwili obecnej spoczywa ona pod fundamentami wznoszonego domu. W najbliższym otoczeniu pieca zarejestrowano kilka niewielkich jam, z których jedną, częściowo zniszczoną w trakcie pracy koparek, wyeksplorowano.

Piotr Wawrzyniak

Ryc. 6, 7, 8,9. Zrekonstruowane, XV-wieczne, tzw. stalowoszare (od barwy powierzchni) garnki gliniane wydobyte w pobliżu reliktów pieca garncarskiego, rys. L Chrzanowska-Wawrzyniak i J. Kędelska

W poziomie miała zarys bardzo regularnego okręgu, zaś w profilu - łagodnej niecki o średnicy ok. 1-1,10 m i głębokości ok. 60-70 cm. Wypełnisko stanowiły w zasadzie niezliczone fragmenty drobno potłuczonych naczyń glinianych, zapewne złożonych tutaj nieudanych wyrobów z pobliskiego pieca. Znaleziono również fragment obrobionej kości, odpadu powstałego w czasie produkcji paciorków do różańca bądź guzików, i ułamek być może monety. Znalezione w sondażu badawczym nr 1 i w jego najbliższym otoczeniu fragmenty naczyń niewątpliwie pochodzą z opisanego wyżej pieca i są odpadamipoprodukcyjnymi. Jest to jednakże ceramika dobrej jakości, starannie wykonana i wypalona (wypał przeważnie redukcyjny) przy zastosowaniu bardzo szybkiego koła. Cienkie ścianki, dobór domieszki, wyważone proporcje, delikatny ornament wskazują na dobrą rękę garncarza, prawdziwego mistrza w swoim fachu. Wśród pozyskanych naczyń dominują garnki baniaste o mocno uformowanych wylewach z okapami i wrębami na pokrywki, zdobione min. ornamentem stempelkowym złożonym z rombów ułożonych w formie wielokrotnie powtarzającej się litery "X" i położonym na przejściu szyi w brzuśce oraz żłobków dookolnych na brzuścach. Powierzchnie zewnętrzne naczyń bywają "metalizowane" i są wtedy pokryte drobnymi, wąziutkimi liniami dookolnymi, sprawiającymi wrażenie "poszatkowania" tychże powierzchni. Dna, najczęściej na podsypkach piaszczystych i ze śladami podważania nożem garncarskim, zaopatrzone są czasami w znaki garncarskie - rodzaj krzyża z charakterystycznie zagiętą końcówką ramienia poprzecznego w dół. Cały ten zespół wstępnie datowano na lata 1420-40 i z całą pewnością stwierdzono, że pochodził z jednego warsztatu garncarskieg0 7 . N a pozostałej partii placu, zwłaszcza w jego części wschodniej, nie zaobserwowano elementów istotnych z punktu widzenia archeologicznego. Nieliczne fragmenty ceramiki nowożytnej czy wręcz współczesnej oraz brak warstw kulturowych wcześniejszych niż te z połowy XIX wieku wskazują, iż obszar ten w przeszłości nie był intensywnie użytkowany lub ewentualne ślady użytkowania uległy definitywnemu zatarciu. Niestety, badania nie przyniosły jednoznacznej odpowiedzi, co do lokalizacji osady przedmiejskiej Stelmachy i targowiska przed Bramą Wrocławską. Niespodziewane odkrycie pieca garncarskiego (dotąd wytwórczość ceramiczną kojarzono w przypadku Poznania z przedmieściem skupionym wokół wzgórza Św. Wojciecha, a także z Garbarami i N ową Groblą8) sygnalizuje jednak bliskość tej osady, położonej raczej przy północnym wylocie dzisiejszej ul. Półwiejskiej na plac Wiosny Ludów 9 , i wbrew poprzednim zapatrywaniom nastawionej nie tylko na obsługę transportu i produkcję różnych akcesoriów ku temu służących. Bli

Ryc. 10. Fragmenty XV-wiecznych naczyń glinianych, garnków, w tym egzemplarza ze znakiem garncarskim w kształcie krzyża na dnie, rys. L Chrzanowska-Wawrzyniak i J. Kędelska

Piotr Wawrzyniakskość targowiska ułatwiała zbyt naczyń tutaj wyrabianych, zapewne cieszących się, z racji wysokiej jakości, zasłużoną sławą. N adal pozostaje nierozwiązaną kwestią problem początku budowy pierwszego szańca wokół Bramy Wrocławskiej. Zarejestrowane relikty mogą z powodzeniem odnieść się do obu wersji - tej z 1655, jak i tej z 1704 roku. Nie znaleziono żadnych elementów (wyjąwszy domniemane pozostałości nasypu) związanych z przejściem przez bastion ziemny ani mostu przerzuconego nad fosą. Nie odnotowano żadnych pozostałości młyna, który prawdopodobnie uległ całkowitemu zniszczeniu w trakcie nowożytnego fortyfikowania Bramy Wrocławskiej. Wydaje się jednak, że staw młyński z nim związany zlokalizowany był w miejscu basenu przeciwpożarowego z 1943 roku. Niezmiernie ciekawym znaleziskiem są pozostałości arkadowych fundamentów południowego budynku pruskiej komory celnej. Relikt ten, mimo że tkwi głęboko w ziemi, zasługuje na pieczołowitą ochronę i pamięć.

PRZYPISY:l Patrz: ustalenia zawarte w artykule J. Borwińskiego zamieszczonym w tym numerze "Kroniki Miasta Poznania".

2 T .

amze. 3 Przewidziano wmurowanie głowy w elewację powstającego domu towarowego na pamiątkę minionych czasów i jako swoisty "znak firmowy" centrum handlowego. 4 Drugi z budynków komory znajdował się naprzeciw, u zbiegu ul. Podgórnej i Szkolnej, i został rozebrany bodaj w latach 60. XX wieku. Niestety, w trakcie prowadzonej tam na początku lat 90. budowy nowego gmachu nie wykorzystano okazji i nie dokonano - mimo prowadzonych nadzorów - inwentaryzacji odkrytych reliktów (30 lat wcześniej budynek rozebrano tylko do poziomu użytkowego terenu). Z przypadkowych obserwacji dokonanych przez autora niniejszego tekstu wynikało, że zalegały tam doskonale zachowane arkadowe fundamenty i przynajmniej jedna kondygnacja piwniczna. Budynek ten w 1795 roku posadowiono bezpośrednio na starej fosie miejskiej. 5 Poproszony o opinię Z. Karolczak z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu nie wykluczył, iż są to pozostałości fortyfIkacji szwedzkich. 6 Glina, sądząc po zachowanych elementach drewnianych, oblepiała żerdzie bądź słupki stanowiące szkielet całej konstrukcji. 7 Szczegółowego opracowania materiału ceramicznego z badań i nadzorów archeologicznych na pi. Wiosny Ludów w Poznaniu podjęła się, w ramach pracy magisterskiej, A. Frąckowiak, studentka IV roku Archeologii U AM w Poznaniu.

8 J. Wiesiołowski, Socjotopografia późnośredniowiecznego Poznania, Warszawa-Poznań 1982, ss. 193-198, 265-267.

9 Wielce pouczającym jest widok miasta Poznania w trakcie oblężenia w 1704 roku, być może autorstwa Jana Rzepeckiego (zamieszczony [w:] Stragona albo stołeczne miasto Poznań oraz tabula accuratissima per to tam Poloniam, quam extra regnam,jakwiele do cudzoziemskich miast mil rachować się ma, wystawiona, 1707 r., k. 1), na którym przedmieście Stelmachy narysowano w znacznym oddaleniu od murów miejskich. Wydaje się, że wolny plac przed umocnieniami miejskimi z Bramą Wrocławską, to dzisiejszy pi. Wiosny Ludów, zresztą w dużej mierze zajęty przez bastion ziemny otaczający wyżej wzmiankowaną Bramę.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2001 Nr3 ; Rataje i Żegrze dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry