KSIĘGI MEDYCZNE LEKARZY POZNAŃSKICH W BIBLIOTEKACH SZWEDZKICH*

Kronika Miasta Poznania 2001 Nr1 ; Lekarze

Czas czytania: ok. 8 min.

EDWARD STOCKI

O kres potopu szwedzkiego, zapoczątkowany uderzeniem wojsk króla Karola X w lipcu 1655 roku drogą przez Pomorze Zachodnie na Wielkopolskę pociągnął za sobą m.in. złupienie i wywóz do Szwecji bibliotek i archiwów polskich, w tym także i księgozbiorów poznańskich. Rozkazy królów szwedzkich Gustawa Adolfa i Karola X wyraźnie zalecały rabunek książek i dokumentów, a popełniali go poszczególni wodzowie, sekretarze, a nawet lekarze królewscy, działający na własny rachunek. Przewidziana pokojem oliwskim rewindykacja zagrabionej substancji nie dała realnych wyników, mimo że kwestię wywiezionych dóbr materialnych poruszano jeszcze w roku 1810. Szwedzi zdobycze kulturalno-literackie traktowali jako "całkowicie usprawiedliwiony nabytek" i tak w bibliotekach szwedzkich pozostały do dziś obok "nabytków" proweniencji polskiej księgozbiory przywiezione z Niemiec, Czech i Moraw. Z Polski zabrano kilkadziesiąt tysięcy woluminów. Większość z nich znajduje się w Sztokholmie i Uppsali. Zagadnieniem tych poloników zajmowali się liczni polscy historycy kultury, bibliografowie i specjaliści, przy czym, za Piekarskim, należy tu odróżnić "polonica" w ścisłym tego słowa znaczeniu, to jest wszelkie wytłoczone na ziemiach polskich lub napisane przez polskich autorów oraz polonica sensu largo, to znaczy książki, które tylko dotyczą spraw polskich. Polskiego historyka medycyny interesują książki treści lekarskiej, drukowane w rozmaitych oficynach ówczesnej Europy, a stanowiące dowody naszych powiązań kulturalnych, szczególnie w dobie odrodzenia. Badacze szwedzcy zgodnie podają, że w księgozbiorach zagrabionych "znajdowały się dzieła z obiek

* Tekst drukowany w "Biuletynie Głównej Biblioteki Lekarskiej", nr 2/1968, R. XVII.

Edward Stocki

tywnych gałęzi nauki, jak prawne, matematyczno-przyrodnicze, lekarskie, filologiczne itd." W Poznaniu padły łupem najeźdźców głównie biblioteki jezuitów i bernardynów, przy czym pierwsza z nich liczyła ok. 2 tys. tomów, choć nie wiadomo dokładnie, ile z nich zabrano wraz z rękopiśmiennymi katalogami z lat 1609 i 1610, zachowanymi do dziś w Uppsali. Było tam też dość dużo inkunabułów (ok. 170 pozycji) obok szeregu kompendiów medycznych (w bibliotece jezuitów), m.in. rozprawa o moczu i Farmakologia Dioskuridesa w języku greckim. (Jak wiadomo, drukowana w Paryżu w roku 1499, a także w Wenecji w roku 1518). Z braku podpisu właściciela trudno ustalić, jaką drogą dotarła do Poznania. Nie nastręczają natomiast trudności w ustaleniu właściciela inne książki medyczne, które wzbogaciły poznańskie księgozbiory klasztorne drogą darowizny lub zapisu. A stwierdzić należy, że szereg pokoleń lekarzy poznańskich cechowało zamiłowanie do gromadzenia ksiąg i to nie tylko medycznych, o czym świadczą zachowane w aktach miejskich zapisy i testamenty. Znajdowały się zaś w posiadaniu lekarzy poznańskich również i rękopisy, świadczące o ich wielokierunkowych nieraz zainteresowaniach. I tak: w katalogu Biblioteki Uppsalskiej pod nr 1069 spotykamy inkunabuł: Maimonides Moyses, Rabbi. Aphorismi secundum doctrinam Galerii. Accedunt aphorismi Johannis Domasceni. Aphorismi Rhasis, Prognostica Ypocratis. Bononie, Plato de Benedictis imp. Bened. Hectoris, 1489. Jest to pierwsze wydanie, będące ogromną rzadkością. Pod nr 1379 figuruje Mateusza Sylvaticusa (+ 1342): Opus pandectarum medicinae w pierwszym wydaniu strasburskim in folio (około roku 1474). Jest to alfabetycznie ułożony wykaz leków z uwzględnieniem synonimów, ogłoszony w druku również w Neapolu w roku 1474 pod tytułem Liber cibalis et medicinalis pandectarum. Oba te dzieła oraz rękopis, zatytułowany Col/ectio veterarum inscriptionum latinarum earum praesertim quae Romae et in vicino repertae fuerunt, opatrzony podpisem Petri lo Vitibertini Obornicensis Poloni, stanowiły własność doktora promocji padewskiej z roku 1516, Wielkopolanina Piotra Wadelickiego z Obornik, który po ukończeniu nauk podstawowych w Poznaniu studiował w Krakowie filozofię, a po powrocie z zagranicy osiadł na stałe również w Krakowie, gdzie w roku 1525 był rektorem i rajcą miejskim, a także lekarzem króla Zygmunta I, królowej Bony i biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego, znanego humanisty. Brat jego Jakub, doktor teologii, był proboszczem parafii Św. Marii Magdaleny w Poznaniu, drugi brat, Błażej, obywatelem poznańskim, trzeci Feliks, burmistrzem w Obornikach. Pisali się Quittemberg względnie Vitibergk (na akcie nobilitacji). Piotr Wedelicki musiał odczuwać sentyment dla Poznania, skoro bibliotece jezuitów przekazał wymienione wyżej pozycje książkowe. Pod numerem 286 figuruje w katalogu uppsalskim dzieło Bernarda de Gordonio: Practica sive Lilium medicinae. Autor, Szkot z pochodzenia, wykładał w Salerno w latach 1285-1307. Jego Practica drukowana była ostatnio w roku 1617 we Frankfurcie. Na egzemplarzu uppsalskim znajduje się autograf, stwierdzający, że książkę tę otrzymał Doktor arcium et medicinae Bernard Werner z Poznania w roku 1522 w Wenecji od swego nauczyciela, profesora padewskiego Bartłomieja Montagnana, słynnego wówczas praktyka i autora Consiliów, czyli zbioru

przypadków kazuistycznych. Książka ta przeszła później do księgozbioru innego lekarza poznańskiego, doktora Jakuba Grodzickiego, by wreszcie znaleźć się w bibliotece jezuickiej. Wojciech z Poznania, dr med., syn Błażeja, również promocji padewskiej, o którym wiadomo, że w drodze powrotnej z Włoch do kraju odwiedził w St. Veit

Paracelsa, późniejszy lekarz królów polskich Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta, a także dwukrotny bur- A A A mistrz krakowski (wiemy o nim · p p bardzo mało), zakupił, jak to wynika z jego własnoręcznej notatki sporządzonej w dniu 28 Xl 523, Opus pandectarum wspomnianego powyżej Mateusza Sylvaticusa, które w roku 1635 wpisano do katalogu ksiąg kolegium jezuickiego poznańskiego, a które obecnie w bibliotece uppsalskiej zapisane jest pod numerem 188!. W roku 1525 darował bibliotece dominikanów poznańskich inkunabuł wenecki z roku 1483, stanowiący tłumaczenie łacińskie dzieła Awicenny, doktor medycyny Andrzej Grodzicki, rodem z Poznania, zmarły w roku 1550. Lekarz i duchowny, w roku 1515 objął kanonię doktora medycyny Ryc. 1. And1Zej Grodzicki, fragment płyty nagrobnej w Gnieźnie, w roku 1533 powró- w Kated1Ze poznańskiej cił do Poznania. Ów Kanon Awicenny zawiera na marginesach szereg uwag i dopisków treści lekarskiej, sporządzonych drobnym pismem ręką Grodzickiego. Jako lekarz był chyba nieprzeciętny , gdyż na jego płycie grobowej z pracowni Piotra Vischera, będącej do dzisiaj ozdobą kościoła katedralnego w Poznaniu, widnieje napis: "medicinae doctor eximius". Należy przypuszczać, że co najmniej część biblioteki Andrzeja przypadła w udziale jego bratankowi Jakubowi, lekarzowi poznańskie- R y c 2 H e r b A n d r z e jaGrodzickiego, fragment płyty mu Z 1 poł. XVII W., którego Siar- nagrobnej w Katedrze poznańskiej

Edward Stocki

czyński uważa za autora "uczonej rozprawy o chorobach łożnych i w owych czasach z szczęśliwych leków chwalonego". Biblioteka ta musiała być szczególnie zasobna, gdyż w dochowanym spisie inkunabułów biblioteki jezuickiej znajduje się pięć tytułów inkunabułów, z których trzy noszą podpis Andrzeja Grodzickiego. Przeszły one na własność biblioteki jezuitów w roku 1631. Dowodzi tego rękopiśmienna notatka na egzemplarzu Almanach novum Petri Puati Veronensis Małhematici, drukowanym w Wenecji w roku 1542, brzmiąca: "Donatus Coll.Posn. Soc. Jes. 1631 a generosa Domina Catherina Grodzicka" (córka Jakuba). Książka ta formatu in quarto jest oprawna razem z Ephemeris Joannis Stoeffleri iuxta Tubinge meridianum A(nno) Ch(risti) 1543 (sine anno) 1542 i w niej na karcie 2 recto znajduje się rękopiśmienna notatka Grodzickiego: "A.D. 1542 Patavium ingressus sum 15.X. egressus de Prussia 19.VIII". Wśród tych efemeryd pod odpowiednimi datami znajdują się liczne notatki Grodzickiego, odnoszące się do pobytu w Italii. Na egzemplarzu prac Walentego Engelhardta Quadrans Phanispherum (Wittembergo 1558) i na księdze Liber de geometria practica Orontii Finaei (Argentorati, 1558) widnieje wzmianka: "Ex libris Jacobi Grodziczky. Donatum Coli. (Posn.) Soc. Jesu ad 1631". Na innym egzemplarzu in folio pL Opera Arnoldi de Villanova (wydanie lyońskie z roku 1509 - ukazywały się tam wydania mniej lub bardziej kompletne) widzimy dopisek następującej treści: "Ambrosius Duft Pharmacopola Posn., Ex libris Jacobi Grodzicky, Inscriptus Catalog. librum Coli. Posn. S. J. 1631". Również własnością Andrzeja Grodzickiego było weneckie wydanie z roku 1502 książki: Practica D. Magistri Joannis Matthei de Gradibus, a którego właściwe nazwisko brzmiało Matteo Ferrario (z Ferrary), zwanego de Gradibus od miejsca urodzenia w Gradi obok Mediolanu, profesora w Pawii i lekarza przybocznego księżny Bianki Marii di Sforza. Wynika to z notatki własnoręcznej Andrzej Grodzickiego Gnesnensis et Posn. eccles. Cononici, według której korzystał on z tego dzieła w roku 1512 w Perugii, słuchając wykładów magistra Krzysztofa de Arecio. Z roku 1574 pochodzi umieszczony również na tej samej książce własnoręczny podpis: "Joannis Cossii Posn. Phi!, ac Med. Dris Procons. Posn." i wreszcie dopisek: "Inscr. Catalogo libr. Coli. Posn. S. J.1609". Tenże Coss (nazwisko jego pisano różnie: Cosius, Cossius, Cossy, Kosz) był doktorem medycyny promocji bolońskiej z dnia 13 IV 1553, w latach 1569-1604 miał dom pod numerem 71 w Rynku Staromiejskim, który po jego zgonie (w roku 1607?) córka jego Katarzyna sprzedała doktorowi Janowi Hieronimowi Chrościewskiemu, promowanemu do stopnia doktora medycyny i filozofii w Padwie 3 VII 1582 r., lekarzowi poznańskiemu. Podpis dra Kosza widnieje ponadto na innym dziele treści lekarskiej, a mianowicie na egzemplarzu weneckiego wydania z roku 1546 Ars chirurgica Guy de Chauliaca, które aż do czasu Ambrożego Parę w XVI w. było najlepszym dziełem z zakresu chirurgii. Książkę tę zakupił Kosz w Bolonii, co stwierdza jego autograf: 1551 BonoRyc. 2. Gmerk Jana Kosza nie emptus Jo. Coss. Inne dzieło z tego samego roku na

IWty T I E M i% % I .f**Ł+

bycia (1551) nosi podpis: J. Coss Venetiis, 1533. Jest to rozprawa Defebribus, której autorem jest Manilius de St. Sophia. I jeszcze raz spotykamy się z autografem dra Kosza na dziele Dionizego Fontanusa: De morborum internorum curatione, drukowanym w Wenecji również w roku 1533. Pod autografem Kosza: loannis Cossi Posnan(iensis) Doctoris 1533. dopisek: "Inscriptus Catalogo librorum Posnan(iensis) Societ(atis) Iesu. 1609". Ponadto książka ta zasługuje na uwagę jeszcze dlatego, gdyż, jak to stwierdził Pilichowski, znajdują się w niej zapiski kronikarskie w języku polskim i łacińskim, jak np. Prussie ordo. Ville in regno Polono, Porażka na bukowinie Soczavska 1497 za króla Olbrachta, poza tym notatki O przYbyciu KrzYżaków do Polski w r. 1226, o Tatarach pod Lwowem w r. 1575. Inna znów książka, pochodząca ze zbiorów dra Kosza, znajdująca się dzisiaj w bibliotece uniwersyteckiej w Uppsali, to zbiorowy tom pism Izydora z Sevilli (zwanego także Isidorus Hispanensis), w latach 595-636 biskupa Sewilli, rodem z Kartageny. Wspomniane dzieło to słynne Origines lub Etymologiae, złożone z 20 ksiąg, z których księga IV traktuje o medycynie, a całość jest po prostu encyklopedią całej ówczesnej wiedzy. Książka ta, o której Kosz wspomina, że stanowi ona jego "najpowabniejszą księgę" - "liber facetissimus D. Doctoris J oannis Cossii Posnaniensis", zanim dostała się do biblioteki jezuitów poznańskich, odbyła długą wędrówkę, mianowicie z biblioteki dra Kosza przeszła do rąk Stanisława z Gębie, proboszcza i altarysty w N owym Mieście n. Wartą, który w roku 1571 przekazał ją kościołowi św. Trójcy w Gnieźnie i dopiero stamtąd powróciła do Poznania. W posiadaniu Kosza znajdowało się również Compendium philosophiae naturalis (autor Jan Peyligk (1474 -1552), prof. anatomii w Lipsku). Jako legat dla biblioteki jezuitów poznańskich napotykamy w Uppsali dwie inne książki, które niegdyś były własnością innego lekarza poznańskiego, doktora Stanisława Chrościewskiego, promocji padewskiej z dnia 5IV1544, a w roku 1567 burmistrza miasta Poznania, zatytułowane: Tuskulanki Cycerona oraz komentarz do Libri naturales Arystotelesa. Tyle o książkach, które kiedyś były własnością lekarzy poznańskich, przeszły drogą zapisu lub daru do biblioteki jezuitów poznańskich, a tytułem zdobyczy wojennej do biblioteki uniwersyteckiej w Uppsali, i być może, do innych jeszcze księgozbiorów na terenie Szwecji. Tam pozostały na zawsze. Niemniej jednak tytuły tych ksiąg świadczą o szerokich zainteresowaniach ówczesnych przedstawicieli sztuki lekarskiej w Poznaniu i, jak to nadmienia Pilichowski, "reprezentuje problemy kulturalno-umysłowe i piśmiennicze Polski XVI i XVII w." Jeśli chodzi o źródła wiadomości o polonikach, odnalezionych w Szwecji, to znajdują się one w następujących publikacjach: E. Barwiński, L. Birkenmajer, J. Łoś, Sprawozdanie z poszukiwań w Szwecji, dokonanych Z ramienia Akademii Umiejętności, Kraków 1914; I. Collijn, Katalog der lnkunabeln der Kgl. Universitiits - Bibliothek zu Uppsala, Uppsala 1907; Cz. Pilichowski, Nieznane polonica w bibliotekach szwedzkich, Gdańsk 1962; A. Warschauer, Wiegendrucke aus Posener Buchersammlungen in der Univ. Bib l.

Zu Uppsala. "HisL MonatsbHitter fur d. Prov. Posen", 1908, R. IX, s. 57-65.

W szkicu niniejszym chodziło głównie o dzieła treści medycznej, pochodzące w danym przypadku z księgozbiorów lekarzy poznańskich.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2001 Nr1 ; Lekarze dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry