NA FRASUNEK...

Kronika Miasta Poznania 2000 Nr4 ; Na frasunek

Czas czytania: ok. 32 min.

STATUTY CECHU PIWOWARÓWwydali WANDA KARKUcIŃSKA i JACEK WIESIOŁOWSKI

Dzieje Polski i jej dynastii piastowskiej zaczynają się od cudu z piwem. Dwaj tajemniczy goście, nie przyjęci na ucztę u Popiela, znajdują gościnę na podgrodziu, u ubogiego rataja (nie kołodzieja!) Piasta, który poczęstował ich tym, co miał - resztkami prosiaka i skwaśniałym piwem. I staje się cud. Kwaśne piwo zamienia się w znakomity trunek, którego wcale nie ubywa, gdy tymczasem u Popiela w grodzie zaczyna go brakować. Najpierw goście książęcy, potem sam spragniony Popiel udają się na piwo do Piasta. Wkrótce Piast stał się sławny, a po latach jego syn sięgnął po stolec książęcy. Tak zapisał Gall Anonim w swej Kronice.

Gdy w połowie XIII wieku powstają miasta i miasteczka na prawie magdeburskim, do naj cenniej szych przywilejów należał przyznawany ich mieszkańcom monopol na warzenie i sprzedawanie piwa. Na milę od powstałego miasta nie wolno było nikomu warzyć piwa, ponieważ prawo do jego produkcji przysługiwało wyłącznie mieszczanom posiadającym domy w nowo tworzonym mieście. W miarę rozwoju miast część kupców i rzemieślników miejskich z prawa do warzenia piwa uczyniła sposób na życie i zarabianie pieniędzy, a dla obrony swych interesów organizowała bractwa na wzór cechów rzemieślniczych. W Poznaniu takie bractwo powstało na przełomie XN i XV wieku. U znane zostało przez władze miasta i od tego czasu piwowarzy delegowali starszych bractwa do grona przysiężnych miejskich, wśród których, dzięki swej zamożności (w XV i XVI wieku była to jedna z najbogatszych grup zawodowych w Poznaniu, jej przedstawiciele jako pierwsi spośród rzemieślników budowali murowane domy przy ulicach wiodących do bram miasta), zajmowali liczącą się pozycję. Niektórzy z nich weszli później do ławy, a nawet do rady miejskiej. Początkowo bractwo miało charakter dobrowolnego zrzeszenia, gdyż jeszcze długo każdemu posiadaczowi nieruchomości wewnątrz murów miejskich wolno było warzyć piwo. Dopiero w XVI wieku piwowarom udało się doprowadzić do ograniczenia uprawnień reszty mieszczan tylko do warzenia piwa na własne potrzeby. Statuty cechowe pokazują, jak bardzo piwowarzy różnili się od reszty miejskich rzemieślników. Nie było u nich nauki zawodu, nie przyjmowano uczniów, nie wyzwalano czeladników, nie było wędrówek czeladniczych ani majstersztyków mistrzowskich. Trafiające się wzmianki statutowe były imitacją i naśladownictwem zwyczajów innych cechów rzemieślniczych i stały w jawnej sprzeczności z różnymi punktami statutów

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowskipiwowarskich. Piwowarzy byli przede wszystkim organizatorami produkcji piwa i jego sprzedaży, a nie mistrzami warzącymi złocisty napój. Do pracy w browarach wynajmowali wykwalifikowanych robotników, słodowników, którzy przygotowywali surowiec - kiełkowali ziarno, suszyli je, mielili w odpowiednim momencie - i zapewne również warzyli piwowarom piwo. Nie mając nieruchomości w mieście, słodownicy nie mogli warzyć piwa na własny rachunek i skazani byli na pracę najemną. Miasto uznawało ich za formalną grupę zawodową, lecz nigdy nie nadało im pełnych praw cechowych. Piwowar nabywał surowce do produkcji, decydował, jakie piwo będzie warzone, czy użyć jednolitego surowca, czy też domieszać tańszego zboża. Potem interesowała go wyprzedaż piwa, nim skwaśnieje. Część sprzedawał we własnym szynku prowadzonym na parterze swej kamieniczki. Niektóre z tych szynków miały stałą klientelę, pełniąc jednocześnie funkcję gospody cechowej któregoś z cechów. Pozostałe piwo zbywał do szynków prowadzonych przez szynkarki w piwnicach przyrynkowych domów czy nawet w łaźniach, zaopatrywał w nie przedmieszczan poznańskich, których liczba dorównywała liczbie mieszkańców miasta, a którzy nie mieli prawa warzenia własnego piwa, wywoził je wreszcie do wiejskich karczm i oferował dworom szlacheckim. Sprzedaż piwa rosła znacznie w okresach wielotygodniowych jarmarków, w XV i XVI wieku licznie nawiedzanych przez kupców krajowych i zagranicznych. Dobry piwowar wykorzystywał wszelkie możliwości zbytu, a miejscy ladarze (tragarze) terminowo transportowali beczułki do klientów. Pierwsze załamanie dynamicznej dotąd sprzedaży piwa nastąpiło pod koniec XVI wieku, kiedy zaczynają powstawać browarki folwarczne. Najpierw piwowarzy stopniowo utracili cały rynek wiejski, chłopski i szlachecki. W tworzonych na przedmieściach jurydykach szlacheckich i duchownych nikt nie przejmował się pretensjami piwowarów poznańskich do monopolu dostaw. W tym czasie pozacechowi piwowarzy, tzw. partacze, zaopatrywali w piwo zarówno mieszkańców jurydyk, jak i miejskich przedmieść. Dotąd prawie niezauważalna produkcja piwa na Chwalisz ewie i Śródce staje się problemem, gdyż tamtejsi piwowarzy wyparli poznańskich dostawców z prawobrzeżnych wsi należących do dóbr kościelnych. Kolejne załamanie rynku zbytu przyniosła wojna trzydziestoletnia w Niemczech (1618-1648), która doprowadziła ten kraj do ruiny. Zamarł międzynarodowy szlak handlowy wiodący z Nadrenii i Saksonii na Litwę i do Rosji. Zabrakło kupców i towarów niemieckich oraz rosyjskich. Jarmarki poznańskie utraciły swą międzynarodową klientelę, piwowarzy dodatkowy zbyt na swe piwo. W szynkach pojawiły się importowane wino i krajowa gorzałka z folwarcznych gorzelni. Można się było już upić, nie kupując piwa. Jednak prawdziwą klęską dla piwowarów były czasy "potopu". Szwedzi wybudowali umocnienia ziemne - szańce i bastiony - wokół średniowiecznych murów miasta, niszcząc niemal całkowicie rzemieślnicze przedmieścia na Piaskach, Stelmachach, Czapnikach i przed Bramą Wroniecką, ocalały natomiast bardziej oddalone od miasta jurydyki. Liczba ludności Poznania zmniejszyła się prawie o połowę. Poznańscy piwowarzy nie zamierzali się poddać. Najprostsza była walka z pozacechowymi piwowarami z jurydyk. Tropiono ich, chwytano na miejskim terenie i wylewano im piwo. Znacznie trudniejszą była walka z cechowymi piwowarami z Chwalisz ewa i Środki, w których obronie stawały rady miejskie. Był to czas prawdziwej wojny ekonomicznej Poznania z Chwaliszewem i Sródką, gdyż zagrożone poczuły się także inne poznańskie cechy. Procesy trwały stale i toczyły się przed różnymi instancjami sądowymi, ślady procesu piwowarów poznańskich i śródeckich odnaleziono nawet w materiałach rzymskiego trybunału Roty. Zwolna doprowadzono do tego, że w Poznaniu można było kupić tylko poznańskie piwo. Zniknęły przy okazji piwa markowe z Grodziska czy Żnina. Nie zmieniło to faktu, że piwa było wciąż więcej niż jego amatorów. Wówczas zadecydowano o rygorystycznym zmniejszeniu produkcji. Każdy piwowar mógł warzyć piwo tylko raz na dziesięć dni lub raz na tydzień. Doprowadziło to do radykalnego zmniejszenia

atrakcyjności zawodu. Piwowarzy spadli w hierarchii zawodów, małe browarki splajtowały, a podaż wyrównała się z popytem. Wojny z początków XVIII wieku nie przyniosły zasadniczych zmian w pozycji piwowarów, zbiednieli takjak reszta mieszkańców Poznania. W 2 i 3 ćwierci XVIII wieku - mimo klęsk żywiołowych - następował powolny, ale stały proces odbudowy miasta, przybywało ludności, nowych zawodów, renomę odzyskiwały jarmarki. Skorzystali na tym piwowarzy. Dokonali reorganizacji, oderwali się od grupy cechów rzemieślniczych i utworzyli nową organizację pod modną nazwą Kompanija Piwowarska. W 1780 roku, gdy Komisja Dobrego Porządku ustalała "porządek ogniowy" na wypadek pożaru w mieście, zaraz po "Bractwie kupieckim pod znakiem Merkuriusza" zanotowano: "Kompanija piwowarska i szynkarska pod znakiem dwóch kluczy [mały herb Poznania, przypuszczalnie znak Kompanii Piwowarskiej] i liter K[ompanija] Sfzynkarska] węborków 6, haków 3". Kompania Piwowarska przetrwała do zajęcia miasta przez Prusaków, gdy poddana została prawodawstwu ogólnopruskiemu. [Red.]l. Rada miejska Poznania zatwierdza statut piwowarów, Poznań 23 XI1492 W imię Boże Amen. Ponieważ to, co czyni się w czasie, z mijającym czasem w pamięci ludzkiej zanika, jeśli świadectwami lub dokumentami nie zostanie uwiecznione, dlatego właśnie my, Jan kuśnierz burmistrz, Grzegorz Strosberg, Ulryk Helt, Mikołaj Cichnar, Wojciech Major, Mikołaj Peszel, Jan Kania i Seweryn - rajcy miasta Poznania, Stanisław Czarnymaćko wójt, Jan Lubicki, Jan Burchart, Zebald Schutcze, Andrzej Bederman, Wojciech Widawski, Jan Grodzicki, Stanisław Krystak i Paweł Walkier - ławnicy rzeczonego miasta poznańskiego, oświadczamy niniejszym, przed wszystkimi i każdym z osobna, obecnymi i przyszłymi, rzeczone pismo oglądającymi i czytającymi, że przed nami i radą miejską osobiście stanęli opatrzni starsi przysiężni sztuki i bractwa piwowarów i przedłożyli przed nami pewne artykuły i konstytucje dotyczące ich rzemiosła i bractwa, prosząc nas uniżenie, abyśmy je zechcieli im zatwierdzić do przestrzegania na wieczne czasy i korzystania z nich, przez co i my między nimi jedność utrzymać mogli. Sens tych artykułów następuje od słowa do słowa. [1] Po pierwsze: którykolwiek brat przez rok i dzień nie będzie służył naszemu bractwu i jemu nie uczyni zadość, takiego w bractwie naszym nie będziemy trzymać. [2] Także którykolwiek w bractwie naszym brat przeciwko bratu będzie się skarżył o dług albo na innego współobywatela, owemu żaden z braci słodu nie będzie przygotowywał, dopóki jemu najpierw dług nie zostanie spłacony albo odpracowany za zgodą i wolą jego. [3] Jeśli któryś z braci odejdzie z tego życia, wtedy zarówno małżonce jego jak i dzieciom dajemy prawo należenia do bractwa. [4] Także temu, który rzeczywistego bratajest synem, takiemu nadajemy pełne bractwo po śmierci ojca, a także za jego życia, bez względu na to, czy ów syn będzie pracował w rzemiośle, czy nie, jednak w każdym razie powinien mieć pełne bractwo jak każdy inny z braci. W wypadku gdy poświęci się innemu rzemiosłu po śmierci ojca, tutaj w mieście, rok i dzień ów na nowo bractwo pozyskiwać powinien.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

[5] Także kiedy jakiś obywatel będzie chciał mieć nasze bractwo, ów żadnego słodu produkować nie może, tylko dla siebie, dla swojej potrzeby, a nie na sprzedaż, pod karąjednego kamienia wosku tylekroć, ilekroć to uczyni. [6] Także kiedy jakiś czeladnik piwowar weźmie naszą siostrę za żonę, ten pozyska całkowite bractwo i będzie światła brackie nosił. A jeśli ich dwóch albo trzech równocześnie wstąpi do bractwa, wówczas ten, który weźmie siostrę naszą, winien być pierwszy przed innymi towarzyszami. [7] Nie należy także słodu od innego wozić bez wiedzy i woli panów rady.

[8] Także aby żaden spośród obywateli ani rzemieślnik nie odważył się sprzedawać słodu tutaj w mieście, ani poza miastem, pod karą trzech grzywien do ratusza na budowę miasta, tylekroć, ilekroć dopuści się tego występku. [9] Także nikomu nie udzielimy pełnego bractwa, jak tylko temu, który przez cały rok uczył się rzemiosła, a następnie trzy lata tutaj albo w innym miejscu służył; i to każdy ma i powinien dokumentami od rzemiosła wykazać, a także, że mistrzowi swemu zadość uczynił za swą naukę i także za rzemiosło, zgodnie z prawem. [10] Także każdy sługa, który chce się uczyć naszego rzemiosła, powinien dać jedną beczkę (czyli achtel piwa) bractwu i dwa kamienie wosku oraz dwa grosze na stół. I powinien przez cały rok uczyć się rzemiosła u swego majstra. [11] Także kto chce mieć pełne bractwo, ów powinien dać dwa achtele piwa i cztery kamienie wosku i cztery grosze na uzbrojenie. Także każdy półbrat tylko połowę dać powinien. [12] Także bracia razem postanowili, że jeśli z nich dwaj albo trzej jednocześnie razem bractwo uzyskali i chcąje jednocześnie mieć, wówczas winni oni rzucać dwie kości na stół i który z nich więcej wyrzuci oczek, winien być uznany za starszego między nimi, a dwaj inni, którzy mniej wyrzucili, powinni czuwać nad świecami tak długo, aż inni młodsi ich zastąpią. [13] Także jeden brat drugiemu bratu nie powinien przeszkadzać na rynku pod karą trzech groszy, a szczególnie w tym, co do rzemiosła naszego należy. [14] Także, kiedy mistrzowie lub starsi po kogoś poślą i ten nie zechce przybyć, a zostanie znaleziony w domu, ów płaci karę jednego kamienia wosku. [15] Także ktokolwiek wkroczy albo przyjdzie - do bractwa albo na wigilię - bez butów, płaci karę jednego półgrosza. A ktokolwiek przyjdzie na wigilię w jednym wieńcu, płaci karę trzech groszy. [16] Także ktokolwiek nie przyjdzie na wigilię lub ten, który nie będzie towarzyszył pogrzebowi, taki płaci karę jednego półgrosza. [17] Także kto chce przyjąć ucznia na naukę rzemiosła, ów ma i powinien mieć dwóch mistrzów lub braci naszego rzemiosła przy przyjęciu i ugodzie, pod karą bracką, a potem ugodzi się z tym uczniem i przyjmie go, wówczas powinien przyjść przed starszych i zeznać im, w jaki sposób umówili się i ugodzili między sobą dla lepszego pokoju, pod karą trzech groszy. [18] Także żaden z braci nie waży się przyjmować dwóch uczniów lub sług, pod karą jednego achtela piwa. [19] Także żaden brat naszego bractwa piwowarskiego nie waży się komukolwiek sprzedawać i kupować żyta bez specjalnej zgody mistrzów lub ich zezwonadany przez władze miejskie 23 listopada 1492 r. Wł. Archiwum Państwowe w Poznaniu (dalej APP).

lenia, pod karą jednego achtela piwa, kiedy na niego zostanie uczynione świadectwo. [20] Także ktokolwiek winien by był piwo z powodu popełnionego występku, czy to poważnego czy drobnego, winien dać zapłacić jeden wiardunek za każdyachtel. [21] Przeto kiedy sporządzane są świece, ktokolwiek przybędzie po ogrzaniu wosku, ten powinien piec mięso przy ogniu jako zwyczaj i obyczaj jest. A ktokolwiek nie przybędzie, ten płaci karę trzech groszy. [22] Ktokolwiek usiądzie przy stole, a nie jest ani zawołany, ani wyznaczony, taki dać powinien trzy grosze kary. A kto zostanie wybrany do zasiadania przy stole, a nie zasiądzie, ten winien dać trzy grosze kary. [23] Przeto ktokolwiek bez zezwolenia mistrzów zajmie miejsce, ów płaci kary pół grosza, jeżeli go nie upomną, wówczas siedzący przy stole winni zapłacić taką samą karę tylekroć, ilekroć to się zdarzy. [24] Ktokolwiek karę należną bractwu u siebie zachowa, taki winien dać za każdą noc po trzy grosze kary. [25] Także ktokolwiek chce nauczyć się rzemiosła naszego, ów winien uczyć się przez cały rok, a przez trzy lata służyć i winien bractwu zadośćuczynić, zanim zostanie uznany za mistrza. [26] Także ktokolwiek chce produkować słód na sprzedaż, nie powinien dawać nadmiernie słodu, a powinien przygotowanego słodu tyle odmierzyć,

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

ile należy się kupującemu. W wypadku zaś kiedy ktoś zepsuje słód przez zaniedbanie i brak doświadczenia swego, tego winni nadzorować mistrzowie starsi wraz z braćmi do tego wyznaczonymi. Jeżeli okaże się, że ów zniszczył słód, wówczas piwowar winien się ułożyć z człowiekiem, dla którego słód był przygotowywany. [27] Także żaden z braci swego zboża nikomu nie ma pożyczać pod karąjednego kamienia wosku. [28] I także nikt nie waży się pszenicy lub zboża z innymi mieszać, jak z żytem czy owsem, lecz powinien wyrabiać słód osobno z pszenicy i podobnie osob. .. no z JęczmIenIa. [29] Także żaden z piwowarów nie ma mieć podwójnej miary - po polsku wierteł - lecz winien mieć miarę tak obszerną i równą dla pszenicy jak dla słodu i zgodną z miarą miejską. [30] Także wszyscy bracia tak starsi jak młodsi zgodzili się i postanowili, że którykolwiek kto chce wytwarzać słód, nie więcej jak tylko w jednym browarze ma składać pszenicę. [31] Także każdy sługa piwowarski uczyć się winien przez cały rok, a następnie powinien służyć temuż mistrzowi trzy pełne lata. [32] Jeżeli którykolwiek sługa dopuści się występku, tylekroć, ilekroć to zrobi, winien dać pół kamienia wosku jako karę. [33] W wypadku zaś, jeśli się zdarzy, że jeden sługa piwowarski u swego mistrza piwowara przez cały rok uczył się, a u niego ani u innego mistrza piwowara nie służył przez trzy lata po sobie następujące, lecz służył jakiemuś mieszczaninowi czy rzemieślnikowi, tylekroć, ilekroć dopuścił się występku, pół kamienia wosku winien dać bractwu. [34] Także ktokolwiek rzemiosła piwowarskiego w innym mieście lub miejscu uczył się, taki powinien przynieść świadectwa, że zadość uczynił rzemiosłu i swemu mistrzowi. [35] Także sługa któregoś z piwowarów, który uczył się i służył nie u mistrza piwowarskiego lecz u innego mistrza czy rzemieślnika, a chciałby zostać mistrzem między piwowarami, taki winien dać bractwu kamień wosku i inne zgodne ze zwyczajem, jak to powyżej jest określone. [36] Który z mistrzów wie o słudze swym nawiedzającym karczmy, grywającym w kości lub inne gry i jemu dobrowolnie zezwala chodzić do karczem i nie oznajmia tego w bractwie, taki mistrz winien za karę dać bractwu pół kamienia wosku. [37] Także jeśli którykolwiek z braci w niedzielę, bez zgody i wiedzy starszych, zezwoli suszyć słód, albo też któryś z braci piwowarów będzie przyjmował zboże na skład, taki zapłaci pół kamienia wosku. [38] Także jeśli któryś z braci odważy się nieodpowiednie lub nic nie warte zboże do browaru swego do przerobu przyjąć, taki zapłaci bractwu pół kamienia wosku. [39] Także jeśli któryś z braci sługę naszego zawodu przyjmie bez wiedzy i zgody starszych, który nie wysłużył swoich lat, do pomocy w warzeniu piwa, taki winien sześć kamieni wosku dać bractwu.

[40] Także bracia starsi i młodsi zgodzili się na jedno i postanowili, że kiedy zajdzie konieczność nabycia jakiegoś konia przez braci dla potrzeby brackiej, że nie będzie się wymagało więcej od wypożyczenia takiego konia, jak od jednej mili dwa grosze, nie godzi się prosić i otrzymywać więcej. [41] Także gdy którykolwiek sługa rzemiosła naszego wystarczającym świadectwem został przekonany, że odwiedza karczmy, taki karę trzech groszy zapłaci, ajeśli w kości grał, pół kamienia wosku winien dać bractwu. [42] Także jeśli któryś z braci, gdy wiodą ciało do grobu, w tym czasie nabywa pszenicę, kiedy inni bracia ciało do pogrzebania prowadzą, taki trzy grosze kary dać powinien. [43] Także jeśli któryś sługa piwowarski samowolny byłby i pana swego lub pani swojej słuchać nie chciał, taki kamień wosku do bractwa jako karę dać poWInIen.

[44] Także jeśli jakiś sługa piwowarski niepoczciwą osobę lub kobietę wprowadzi do domu pana swego albo do browaru i z nią niepoczciwą rzecz mieć będzie, taki do bractwa pół kamienia wosku winien dać. [45] Także jeśli obcy sługa skędyś przybędzie do miasta i chce służyć jakiemuś mistrzowi, a inny sługa naszego rzemiosła jemu odmówi i odradzi: nie powinieneś służyć u tego mistrza, i go znieważy, sługa taki winien dać pół kamienia wosku. [46] A ktokolwiek złoży zły albo nic niewarty obol na ofiarę, zapłaci karę trzech groszy, za zgodą braci. My wyżej wymienieni burmistrz i rajcy, wraz z wójtem i ławnikami, wysłuchawszy uniżoną prośbę opatrznych mężów starszych i przysięgłych całego bractwa rzemiosła piwowarskiego, zawierającą artykuły, dzięki którym wśród

Ryc. 2. Picie piwa podczas żniw, drzeworyt z XVI w.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowskinich jedność i miłość rozwijać się powinny i wzrastać dla powiększenia honoru i pożytku miasta, nakazujemy im, aby oni swych starszych mieli w poważaniu i słuchali i poddanymi im byli we wszystkich godnych i zacnych sprawach tak, jakby rada miejska osobiście była obecna. Poza tym nakazujemy im także, aby między sobą żadnych sprzeczek ani schadzek bez wiedzy i woli panów rady. Także im nakazujemy, aby żaden z nich nie ważył się czynić nowych statutów bez zgody i wiedzy rady miejskiej, lecz aby wszelkie statuty miejskie, a także bractwa tego przez sławetnych panów rady zatwierdzone i obecnemu bractwu dane ściśle trzymali i przestrzegali. Polecamy wam również statuty wasze, wam dane i potwierdzone, często czytać i okazywać, aby je całkowicie móc zrozumieć. Także aby żaden spośród was nie ośmielił się przeciwko nim czynić. Wszystko to powyżej opisane nakazujemy wam w całości i nienaruszenie przestrzegać. Ktokolwiek czynić będzie przeciwnie, powinien wiedzieć, że surową karę poniesie. Dlatego wam te konstytucje, statuty i artykuły wyżej opisane zatwierdziliśmy i zatwierdzamy niniejszym na czasy wieczyste, aby je nienaruszenie przestrzegać. N a tego wiarę pieczęć miasta naszego rzeczonego w obecności świadków jest zawieszona, w piątek następujący po święcie Św. Elżbiety Roku Pańskiego tysiącznego czterechsetnego dziewięćdziesiątego drugiego.

Sigismundus Dei Gracia Rex Polonie Magnus Dux Lithvanie, Russie, Prussie Dominus et heres etc.

Significamus tenore presencium quibus expedit universis quomodo in nostra constituti presencia seniores artificii braseatorum civitatis nostre posnaniensis suplicarunt humiliter nostre Maiestati ut eisdem ordinaciones seu statuta fraternitatis eorum per consules civitatis nostre prefate admissa et approbbata [!] ac sigillo eorum munita de gracia et munificencia nostris regiis approbare ratificare et consumare dignaremur. Quorum ordinacionum seu statutorum tenor sequitur et est talis. In nomine Domini Amen. Quoniam ea quem tempore aguntur labente tempore a memoria hominum evanescunt nisi testimoniis vel scriptura autentica fuerint perhennata. Ea propter nos Joannes pellifex preconsul, Gregorius Strosbergk, Ulricus Helth, Nicolaus Czichnar, Albertus Maior, Nicolaus Peschel, J oannes Kanya et Severinus consules et civitates poznaniensis, Stanislaus Czarnimaczko advocatus, Joannes Lybiczski [Lubicki], Joannes Burchalth [Burchart], Zebeldus [Sebaldus] Schutcze, Andreas Bedrman [Bederman], Albertus Widawski, J oannes Grodziczki, Stanislaus Cristek et Paulus Walkier scabini prefate civitatis poznaniensis significamus tenore presencium coram omnibus et singulis presentibus et futuris presentes litteras inspecturis et perlecturis, quod coram nobis et consulatu personaliter constituti providi seniores et iurati artis et fraternitatis braseatorum et obtulerunt coram nobis certos articulos et constituciones ipsorum artificum et fraternitatem concernentes nos humiliter pecierunt quatinus nos ea Ulis confirmare dignaremus temporibus perpetuis observanda et ipsis utifruenda per quod et nos inter ipsos unanimitas et dilectio perseverare possit. Quorum articulorum tenor sequitur de verbo ad verbum.

[1] In primis quicunque frater fraternitatem nostram per unum ann um et diem non servaveret et fraternitati non satisfecerit isto fraternitatem nostram non servamus. [2] Item quicunque in fraternitate nostra frater contra fratrem conquestus fuerit aut super aliquem concivem pro debito illo nullus fratrum brasea laborare debet nisi sibi prius debitum persolvat vel servaverit prius cum voluntate ipsius et favore. [3] Si quis fratrum de hac vita decederet extunc utique consorti sue et eciam pueris ipsius fraternitatem tenere debemus. [4] Item qui veri fratris braseatoris filius existit Uli integram fraternitatem tenemus post mortem patris et eciam in vi ta ipsius si et inquantum filius ipsius eciam artificium istud laborasset vel non. Tarnen utique habere debet integram fraterni tatem prout alter frater. Casu eciam quo aliud artificium post obitum patris didicisset hie in civitate et non instaret pro artificio nostro per unum integrum annum et diem ille de novo fraternitatem acquirere tenebitur. [5] Item postquam aliquis civis nostram fraternitatem habere voluerit ille nulli brasea laborare debet solummodo sibimet pro sua necessitate et non ad vendendum sub pena unius lapidis cere tociens quociens ipse in isto excederet. [6] Item quando aliquis famulus braseator ducit nostram sororem in uxorem ille tenetur integram fraternitatem acquirere et debet lumina fraternitatis attemptare. Et si ipsorum duo aut tres uno semel attemptarent extunc iste qui ducit sororem nostram debet esse primus ante alios socios. [7] Item non debent eciam brasea super brasea ab aliunde ducere sine scitu et voluntate dominorum de consulatu.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

[8] Eciam quod nullus civis ex civibus aut artifex ausus sit vendere brasea hic in civitate neque extra civitatem sub pena trium marcarum ad pretorium pro fabrica civitatis tociens quociens in ista excesserit. [9] Item nulli hominum fraternitatem concedimus to tam nisi solum illi qui per integrum annum artificium docuit et iterum tribus annis hic aut in alio loco servivit et hoc quilibet talis tenetur et debet litteris autenticis ab artificio probare et eciam quod magistro suo satisfecit pro sua informacione et eciam artificio prout juris est. [10] Item quicunque famulus nostrum artificium studere voluerit ille tenetur dare unam tunnam alias hactuale cervisie fraternitati et duo talenta cere ac duos grossos super mensam et debet per unum integrum annum apud magistrum suum discere artificium. [11] Item quicunque integram fraternitatem habere voluerit ille debet dare duo hactualia cervisie et quatuor talenta cere et quatuor grossos ad pixidem. Item quilibet confrater solum modo medium dare tenebitur [!] [12] Item fratres in unum simul decreverunt quomodo eorum duo aut tres unosemel fraternitatem acquirerunt et habere voluerunt. ex tunc ipsi proieere debent duobus taxillis super mensam et quicunque illorum plures proieit oculos illi senior esse debet inter ipsos et ali i duo qui minus proiecerint debent attemptare candelas tarn diu quousque alii iuniores ipsos intercedant. [13] Item unus frater alium fratrem impedire non debet in foro sub pena trium grossorum et preeipue in isto quod ad artificium nostrum pertinere videtur. [14] Item quando magistri vel seniores pro aliquo mittunt et talis venire negligeret et fuerit inventus domi ille luet penam unius talenti cere. [15] Item quicunque incederet aut transiret ad fraternitatem absque caligis aut ad vigilias luet penam unius medii grossi. Et quicunque transiret ad vigilias in uno crinili luet penam trium grossorum. [16] Item quicunque non venerit ad vigilias aut ille qui non conducit funus talis luet penam unius medii grossi. [17] Item quicunque vult suseipere discipulum pro informacione artificii ille debet et tenetur habere duos magistros aut fratres nostri artificii circa suseeptionem et convencionem sub pena fraternitatis. Et postquam huiusmodi discipulum convenerit et suseeperit extunc debet venire ante seniores et debet facere recognicionem quomodo et qualiter se simul unierunt et concordaverunt propter meliorem pacem sub pena trium grossorum. [18] Item nullus fratrum suseipere ausus duos diseipulos sit aut famulos sub pena unius hactualis cervisie. [19] Item nullus fratrum nostri artificii braseatorum sit ausus cuiquem emere vel comparare triticum sine speciali consensu magistrorum aut licencia ipsorum sub pena unius hactuali cervisie quando super ipsum fiere testimonium. [20] Item quicunque debitus fuerit cervisiam ratione excessus perpetrati sit in caro aut in le vi foro talis quilibet tenetur dare et solvere unum fertonem pro quolibet hactuali. [21] Item quando laborantur candele quicunque venerit post calefactionem cere ille tenetur assare assaturas circa ignem prout moris est et consuetudinis. Et quicunque non venerit iste luet penam trium grossorum.

[22] Quicunque eciam sederet penes mensam et vocatus non est aut deputatus talis eciam dare tenetur tres grossos pro pena. Et quicunque electus esset ad mensam sedere et non sederet ille tenetur dare tres grossos pene. [23] Item quicunque sine licencia magistrorum locutus fuerit ille luet penam medii grossi et si ipsum non monuerint ex tunc soli circa mensam sedentes penam eius modi tociens quociens taliter excesserit dare tenentur. [24] Item quicunque luit habeamen [?] fraternitatis apud se servaret talis tenetur dare de qualibet nocte per tres grossos pene. [25] Item quicunque voluerit artificium nostrum discere ille tenetur per unum integrum annum studere et per tres annos servire et debet fraternitati satisfacere antequam ipse magister efficietur. [26] Item quicunque brasea pro precio laborare voluerit iste non debet admittere brasea superflue et nimium crescere et debet braseum laboratum mensurare si et inquantum ille cui laboravit optabit ab ipso. Casu vero quo quis braseum destrueret per negligenciam et non advertenciam suam istud debent magistri seniores cum certis fratribus conspicere qui ad hoc sunt deputati. Si et inquantum ipsi recognoscent quod ipse illud braseum destruxit extunc idem braseator componere debet cum homine isto cuius braseum illud fueret. [27] Item nullus fratrum nulli hominum ipsius frumentum immutare sub pena unus lapidis cere. [28] Et eciam nullus ausus sit triticum aut frumentum cum alienis [?] miscere cum siligine aut avena sed debet laborare braseam de tritico per se et similiter de ordeo. [29] Item nullus braseatorum habere debet duplicem mensuram in vulgari wirtel sed debet habere mensuram tam amplam et equalem pro tritico sicut et pro braseo et hoc secundum mensuram civitatis. [30] Item omnes fratres tam seniores quam iuniores convenerunt et statuerunt ut quilibet qui laborare solet brasea non ad plura solum modo ad unum braseatorium triticum ausus sit deponere. [31] Item quilibet famulus braseatorum studere debet per unum integrum annum et post hoc servire tenebitur eidem suo magistro tribus integris annis. Et quicunque famulus istud excesserit quociensque hoc fecerit tociens medium lapidem cere pro pena dare tenebitur. [32] Casu vero quo accideret quod unus famulus braseatorum circa magistrum suum braseatorem per integrum ann um studeret et circa eundem tribus annis sese sequentibus non serviret vel alium quemcumque magistrum braseatorem sed serviret alicui dvi vel artifici et quociens id facere ausus fuerit vel in hoc excesserit tociens unum medium lapidis cere pro fraternitate dare tenebitur. [33] Item quicunque artificium braseatorum in alia civitate vel loco studuerit talis tenetur litteras testimoniales portare quod satisfecerit artificio et suo magistro. [34] Item famulus quilibet braseatorum qui studuit et servivit non apud magistrum braseatorem sed aliquem civem vel artificem et vult effici magister inter braseatores talis dare tenetur fraternitati lapidem cere et alia prout moris est et quemadmodum superius expressum est.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

[35] Quicunque magistrorum sciret famulum suum tabernas visitare et tassere vel alium lud um exercere et sibi voluntarie consentiret ad tabernas ire et non manifestaret in fraternitate talis magister tenetur pro pena fraternitati cerę medium lapidem dare. [36] I tem si aliquis fratrum die dominico sine licentia et scitu seniorum brasea exsicare permitteret aut si quis fratrum braseatorum su um ad deponendum frumenta aperuerit talis medium lapidis cerę penam luet. [37] Item si aliquis fratrum ausus fuerit leve frumentum vel eciam non valentem ad braseatorium suum ad laborandum susciperet talis medium lapidem cerę pro pena fraternitati dare tenetur. [38] Item si quis fratrum unum famulum nostri artificii susciperet qui non haberet servicium ad adiuvandum cerevisiam braxare absque scitu et licencia seniorum talis tenetur sex talenta cere fraternitati dare. [39] Item fratres seniores cum iunioribus in unum consenserunt et constituerunt casu quo necessitas accideret aliquem equum inter fratres pro necessitate fraternitatis acquirere quod non plus a tali equo exigeretur tantum modo a miliari duo grossi et non petere plus ac recipere debetur. [40] Item quicunque famulus artifici nostri testimonio sufficienti convictus fuerit quod tabernas visitaret talis penam trium grossorum luet et si tasseres luserit medium lapidem cere fraternitati tenetur dare. [41] Item si aliquis fratrum quando conducetur funus ad sepulcrum triticum emeret eo tempore quo ali i fratres ad sepeliendum funus conducunt talis tres grossos pene dare tenetur. [42] Item si aliquis famulus braseatorum proprie voluntatis esset quod domino aut domine sue obedire nollet talis quilibet unum lapidem cere ad fraternitatem pro pena dare debet. [43] Item si quis famulus braseatorum inhonestam personam aut mulierem in domum domini sui introduceret aut in braseatorium cumque eac [!] inhonestam rem haberet talis ad fraternitatem medium lapidum cere tenetur dare. [44] Item si quis alienus famulus ab aliunde venerit ad civitatem et se alicui magistro servire vellet alterque famulus nostri artifici sibi disuaderet et consuleret non debes servire isti magistro quem diffamavit famulus talis tenetur dare unum medium lapidem cere. [45] Et quicunque reposuerit malum sive non valentem obolum ad offertorium luet penam trium grossorum ex consensu fratrum [?]. N os superius nominati preconsul et consules unacum advocato et scabinis attendentes providorum virorum seniorum et iuratorum ac tocius fraternitatis artificii braseatorum humilem peticionem eciam articulos convenientes quatinus exinde inter ipsos unanimitas et dilectio crescere possit et se interponent ipsos augmentare pro honore et utilitate civitatis ipsis seri6se mandamus quatinus ipsi seniores ipsorum in honestate habeant et obediant et subditi sint tanquam consulatus personaliter interesset in omnibus licitis et honestis. Insuper eciam ipsis mandamus quatinus ipsi inter se nullas discordias aut congregacionem aliquam facere presumant neque convencionem sine scitu et voluntate dominorum de consulatu. Eciam ipsis mandamus quod nullus ex ipsis ausus sit nova statuta

Ryc. 4. Stefan Batory transsumuje i potwierdza przywilej nadany przez Zygmunta Starego dotyczący ugody (24 maja 1513 r.) między piwowarami a słodownikami w sprawie czasu nauki zawodu i innych przywilejów statutowych. Wł. APPfacere sine consensu et scitu consulatus sed quod quilibet statuta civitatis et edam fraternitatis huius per famosos domino s de consulatu confirmata et presenti fraternitati data et eciam confirmata firmiter tenere et observare faciatis. Vobis insuper eciam committimus et mandamus quatinus statuta vestra vobis data et confirmata sepius perlegere et exponere faciatis ut ea plenarie intelligere possetis. Eciam quod nullus inter vos sit ausus in aliquo contra eadem facere. Omnia ista iam superius descripta vobis seriose mandamus illese et inviolabiliter observare. Quicunque aliquid in contrarium faceret scire debet quod gravi correctione punie tur et corrigetur. Propterea vobis huius modi constitudones ac statuta et articulos superius descriptos expressos confirmavimus et confirmamus tenore presentium mediante temporibus perpetuis inviolabiliter observandum. In horum fidem sigillum civitatis nostre prefate presentibus est subappensum feria sexta proxima post festum Sancte Elizabeth Anno Domini millesimo quadringentesimo nonagesimo secundo Quibus quid suplicationibus tanquam iustis et ratione consonis benigniter annuentes ordinaciones seu statuta eius modi rata et grata habere in omnibus eorum punctis clausuris condicionibus et articulis iuri tamen communi civitatis poznaniensis prefate non contrariis de certa sciencia nostra approbandum ratificandum et confirmandum duximus approbamusque ratificamus presentibus decernentes easdem robur debite firmitatis obtinere iuribus nihilominus nostris moderacionum faciendarum semper salvis. Harum quibus sigillum nostrum est subappensum testimonio litterarum. Datum Poznanie feria

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowskiquinta ante festum sancti Adalberti episcopi et martiris glorio si in mayo proxima Anno Domini millesimo quingentesimo tredecimo Regni vero nostri Anno septimo. Math[ias] D[rzewicki] episcopus et cancellarius subscripsit Relacio reverendissimi in Christo patris domini Mathie episcopi premisliensis et Regni Polonie cancellarii. WAP Poznań cechy 276 (dawniej 101),334 (dawniej 169). Tekst punktów 25-27 według Poznań cechy 276.

2. Rada miejska Poznania nadaje statut cechowi piwowarów, Poznań 6 VIII 1574 My, niżej opisani: Jan Kosz! doktor w lekarstwiech, burmistrz Marcin Skrzetuski, Adam Paulinus doktor, Maciej Szołdra, Wolf Fraumberger 2 , Jakub Janowski, Matys (Maciej) Dobiel - rajce miasta Poznania wszem, wobec i każdemu z osobna wiadomo czyniem Iż przyszedłszy przed nas w Radzie zupełnie siedzących, uczciwi: Szymon Czarny, Jan Pczółka, Bartosz Pierzynka i Piotr Zdrowy browarze poznańscy sią [się] nas o to z pilnością żądali i prosieli, abyśmy jim artykuły ku rzemiosłu i zebraniu ich, i lepszemu porządkowi służące, przez nie zgodnie namówione i między sobą uchwalone potwierdzieli i moc wiekuistego trwania przydali. My tedy bacząc, iż takowe ich artykuły porządkowi ich dobremu służące, nam ani Rzeczypospolity naszy ni w czym przeciwne ani szkodliwe nie są, owszem, onem barzo potrzebne, jezdeśmy je mocą uchwały naszy potwierdzieli i wiecznością nadali, których artykułów od słowa do słowa to jest wyrozumienie. [1] Naprzód każdy, który zechce z nami być w społeczności i towarzystwie brackim winien będzie przyjąć miejskie prawo na ratuszu poznańskim, które gdy mu za zaleceniem uczciwych sąsiad będzie dano, winien za to będzie położyć i dać na stół zacnie sławny[j] Rady poznański[j] groszy polskich piętnaście. [2] Item powinien będzie dać do bractwa dwa funty wosku, czego gdyby się wzbraniał uczynić, nie ma być przy jęt. [3] Item aby powinna uczciwość i chwała była zachowana Bogu miełemu, postanawiamy między sobą, aby żaden z braci w dzień święty niedzielny albo insze święto nie śmiał pić w kazanie, ani we mszą po ranu: ani gorzałki, ani piwa; owszem, ten czas na nabożeństwie strawić kożdy powinien - a przestępny ma być karan dwiema funtama wosku. A iż to z dawna w obyczaju mamy żałomsze na kożdy rok czterzykroć, to jest na kożdą ćwierć roku mieć i obchodzić, i modlić się za dusze przodków naszych braci zmarłych, to też wczelie [w ciele?], jako ludzie krześciańscy chcemy, aby przez nas i po nas będące mocnie trzymano i chowano było. A który by z braci na takowych żałomszach być zaniedbał, oprócz słuszny potrzeby swej, którą ma starszym w bractwie opowiedzieć, przepadnie bractwu półgroszek. Młodsi bracia dwaj powinni w kościele służyć; ci, którzy na drugich dwóch młodszych miejsce nastąpią successive tak, żeby zawsze dwaj a dwaj beli, to jest świece zapalać i gasić. Niedbały aby za kożdą rażą winą trzech groszy karany był.

[4] Item aby żaden brat bratu, który do młyna pierwy przy[j]dzie woza słodowego brać nie śmiał - a gdyby mu wziął, a on to oświadczeł drugim bratem - przepadnie winy trzy grosze.

[5] Item który by z braci odwiązał słód bez wiadomości młynarza słodowego, da za winę trzy grosze. [6] Item brat, który by słodu nie zamiótł pod miechami, przepada winy trzy grosze. [7] Item który by też słód zmokrzyć miał, a było nań świadectwo, da za winę trzy grosze. [8] Item żaden nie ma nosić do kosza ani waszować [?], pod winą trzech groszy. [9] Item żaden nie ma chodzić do młyna z kordem ani z siekierą, oprócz dnia targowego. [10] Item gdy się przygoda ogniewa [ogniowa] u sąsiada przyda, czego Boże racz uchować, w takowy przygodzie brat, który by podniecał u sąsiada, ogień pod panwią ma zagasić i do bronienia gwałtu ogniewego ody[j]ść - wszakoż o tym pirwy ma gospodarzowi opowiedzieć, aby w ubóstwie swym nie szkodował. [11] Itemjeśliby się ogień wielki przydał być pod panwią, ma to chnet [wnet] słudze gospodarskiemu albo samemu gospodarzewi opowiedzieć, pod kopą winy uczciwyfj] radzie na ratusz. Żaden brat nie ma mieć własny siekiery swojej, ale tą robić, którą mu na robocie od tego, u którego robi, będzie dana. Nie ma też mieć swego własnego sypnia 3 ale gospodarski. [12] Item który by z braci ciała, gdy je do grobu poniosą, przejąć nie chciał kiedy mu starsi rozkażą, da za winę trzy grosze. [13] Item który by brat za ciałem idąc wściekał się, albo psy drażnieł, albo śmieszki stroił, także gdy śpiewają wigilie, przepada winy trzy grosze. [14] Item kożdy z młodszych braci od dołu [?] dawać powinni po kwartniku 4 .

[15] Item który by brat w dzień niedzielny albo w święto jakie o jednym bucie chodzieł, da za winę trzy grosze, ale w powszedni dzień chodzić może. Żaden brat aby za bratem drugim nie wołał łając mu albo złorzecząc, pod winą dwu funtów wosku. [16] Item brat, który by do bractwa przyszedł z rusznicą albo z kordem, da za winę trzy grosze. [17] Item brat, który by do bractwa przyszedł nie mając nogawic, da za winę grosz jeden. [18] Item aby żaden nie śmiał wstępować w rzecz, gdy który brat ma sprawę u stoła przed starszymi, pod winą dwu funtów wosku. Żaden brat aby nie chował przy sobie lejchtuchu 5 ; który by to uczynieł, przepadnie winy trzy grosze. Kożdy brat młodszy winien przesz trzy lata alfarować 6 , a jeśliby alffarować nie chciał, to jest i, żeby był godzien mistrować 7 , tedy mu to wolno będzie tym obyczajem, iż co by miał alfarować przez zupełne trzy lata - winien je będzie odkupić. To jest, jeśliby alf aro wał rok jeden, ma dać za drugie dwie lecie dwie grzywnie. Ajeśliby przez dwie lecie alfarował, ma dać za rokjeden do bractwa grzywnę jedne i dwie beczce piwa, i dwa funty wosku. A przy tym ukazać list urodzenia swego, iż jest dobrego łoża i miejskie prawo przyjąć.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

[19] Item aby żaden domowy nie mistrował, ani helfar 8 , ani żaden obcy, kromia mistrza, który jest w bractwie, pod winą piąci grzywien panom radzie poznański [j] . [20] Item aby żaden młodszy brat nie śmiał osóbką9 robić, jedno przy mistrzu, pod siedzeniem w wieży, które przez trzy dni cierpieć ma albo za winę dać pół grzywny. Powinni też wszytcy i każdy z osoby swy, z pilnością dojrzeć i przestrzegać, aby więcy sypniów albo miar wody nie leli do warzenia piwa, jedno jako zwyczaj staradawny jest. A jeśliby który mielcarz więcy[j] wody lać kazał nad potrzebę, takowego nie mają słuchać ani go w tym posłuszni być. Owszem, jeśliby który z mielcarzów upornie się tego śmiał ważyć uczynić, albo sam przez się albo przez porucznikalo swego, takowego kożdego powinni opowiedzieć i ozna[j]mić panu burmistrzewi i uczciwyfj] radzie a żadną miarą tego nie taić, pod srogą winą i karaniem srogim. A ku lepszy pewności i mocy niniejszego wilkuru, pieczęć miejska wielgajest do niego zawieszona. Stało się to w piątek przed świętym Wawrzyńcem. Roku Bożego tysiącznego pięćsetnego siedmdziesiątego czwartego. WAP Poznań, Akta miasta Poznania I 25 (dawniej AC 28), k. 255-257.

3. Rada miejska Poznania nadaje statut cechowi piwowarów, Poznań 14 11592 Plebiscitum braseatorum My, Marcin Marcinowicz burmistrz, Matys (Maciej) Bolek, Jakub Manuszowski ll , Wojciech Hanusik, Kasper Schmidt, Marcin rymarz 12 , Tomasz Bogaczyk, Walenty Swołek - rajce miasta Poznania oznajmujemy wszem wobec i każdemu z osobna komu to wiedzieć należy, teraz i na potem będącym, niniejszym listem naszym, iż my, za staraniem żądliwością i prośbami pilnemi sławnych Wojciecha Suszki, Andrzeja Szydłowicza natenczas starszych bractwa mielcarskiego w mieście poznań[skim], Jana Dominowskiego, Stanisława Kija, Wawrzyńca Zaleskiego, Wo[j]ciecha Byczka, Bartosza Mindaka, Matysza Binaka stołowych tegoż bractwa, mieszczan poznańskich z swem i wszystkiej braciej imieniem do nas uczynionemi, artykuły niż y opisany nam podane, po części z pierwszych wilkurów zebrane, po części nowo spisane, na które się wszyscy jednostajnie z[?] zwoleli, pilnie uważywszy - dla dobrego porządku i większego pomnożenia bractwa ich - jezdeśmy im nadali i ponowieli. Jakoż władzą urzędu naszego nadajemy, ponowiamy i, aby czasy wiecznemi moc swoje miały, uchwalamy, które jakmiarz 13 od słowa do słowa tak się mają. [1] Naprzód kto by umyśle! piwo warzyć i tą żywnością się bawić, taki naprzód ma się do bractwa i do służby braciej wszystki przyłączyć, zwłaszcza wyuczony rzemiesła mielcarskiego. Do tego powinien list dobrego urodzenia swego, drugi - że jest wolnym od poddaństwa któregokolwiek pana albo szlachcica, a trzeci - że się wyuczeł i zachował uczciwie pokazać dostatecznie ma. Toż się też ma o przychodniach rozumieć, bo ci wszyscy, co się go nie ucz eli albo społeczności bracki po ten czas nie mają, którzy jednak tąż się żywnością bawią w mie

ście tern - do społeczności braciej, dla dobrego bractwa tego, bractwo mają przyjąć i za bracią przyznani. Za tern jednak posłuszeństwem, jako i insi bracia [do] bractwa przyjęci, dziesięć grzywien liczby polskiej względem nieuczenia, a uczony grzywnę jedne do bractwa ma oddać. [2] Item jeśliby który, nie przyjąwszy bractwa, piwo warzeł i onego przyjąć się wzbraniał, takiemu bractwo sługę, który natenczas u niego będzie odjąć ma i onemu u niego służyć zakazać dotąd, dokąd by się do społeczności bractwa przerzeczonego nie przyłącze! i dosyć nie uczynił bractwu względem przyjętego. [3] Także też, jeśliby który z braciej, gdyby się trańeło składać na potrzebę jaką bractwa przerzeczonego, za zezwoleniem inszej braciej, on się tego dać zbraniał, albo też w bractwie, za obchodzeniem sługi bractwa przerzeczonego, nie bywał takie[mu] sługa ma być odjęty dotąd, dokąd by te[mu] dość nie uczynieł. Ajeśliby którykolwiek z sług tak nie bel posłuszny, takowy winą jednego kamienia

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

wosku ma być karan, ile by razów nie bel posłuszny rozkazaniu braciej albo starszych bractwa pomienionego. [4] Item który by brat bractwa tego przez jeden rok zupełny i przez niedziel sześć nie dzierzał i bractwu dosyć nie czynił, takowemu bractwo nie ma być trzymano. [5] Item który by brat chciał przyjąć ucznia ku uczeniu rzemiesła mielcarskiego ten winien wziąć ku sobie dwu mistrzu [!] bractwa tego mielcarskiego przy przyjęciu, pod bracką winą półkamienia wosku. A kiedy takowego ucznia już przy[j]mie, tedy ma przy[j]ść przed starsze a ma wyznanie uczynić, którym obyczajem i jako się ujednali a ugodzieli, dla lepszego pokoju - pod winą trzech groszy [6] Item aby żaden z braciej nie śmiał przy[j]mować dwu uczniu [!] albo dwu towarzyszów, kto by się tego ważeł, ma dać winy kamień wosku, i przecie przy jednym uczniu albo towarzyszu zostać. [7] Item jeśliby który brat umarł, tedy po śmierci jego żona pozostała i dziatki przy bractwie mają być zachowani. Także też synowi prawdziwego brata bractwa mielcarskiego powinniśmy zupełne bractwo trzymać, tak po śmierci ojcowski[j], jako za żywota jego, choćby robił toż rzemięsło albo nie robieł. Jednak on zupełne bractwo ma mieć jako inszy brat, ajeśliby się z przyczyny jakiej przydało, żeby się inszego rzemiesła po śmierci ojca swego wyuczeł tu w mieście, a nie dbałby o rzemięsło nasze przez zupełny rok i przez niedziel sześć, taki winien będzie znowu bractwa nabywać.

Ryc. 6. Zygmunt III na prośbę cechu piwowarów poznańskich zakazuje przywozu piwa zamiejscowego oraz zabrania piwowarom uprawiania innego rzemiosła (20 grudnia 1590 r.). Wł. APP.

[8] Item który by mieszczanin bractwo mielcarskie mieć chciał, nie ma robić słodu nikomu ku przedaniu, jeno sobie na swą własną potrzebę, pod winą jednego kamienia wosku jako w targu dostań być może tylekroć, ilekroć by w tern doznań i prześwia[d]czon beł. [9] Item nie ma brat bratu przeszkadzać w targu we wszystkich rzeczach tych, które a zwłaszcza do rzemiesła ich należą, pod winą kamienia wosku. [10] Item żaden z braciej z bractwa tego nie ma się poważać komużkolwiek skupować pszenice ani ijęczmienia na rynku, bez dołożenia się starszych braciej, pod winą kamienia wosku. [11] Item żaden z braciej nie ma wychodzić w ulice na przedmieście skupować pszenicę, pod winą pólkamienia wosku. [12] Item kiedy mistrzewie albo starsi po którego poślą, a on by przy[j]ść zaniedbał, a bełby doma zastań, ma dać winy funt wosku. [13] Item który by brat nie przyszedł na wigilie albo do pogrzebu nie odprowadził, gdy i z drugą bracią obesłan będzie, ma dać za winę groszy trzy. Ajeśliby kupował pszenicę albo jęczmień wtenczas, kiedy insi bracia na pogrzeb pójdą, taki ma dać winy sześć groszy. [14] Item który by brat siadł do stołu a nie bełby wezwań albo wybran, taki ma dać trzy grosze, a który by do stołu nie szedł a bełby wybran, takąż winą ma być karano [15] Item który by mówił, dozwolenia nie mając od starszych, ten ma dać winy pół grosza, a jeśliby go nie upomnieli ci, co u stoła siedzą, tedy sami winni dać tęż winę telekroć, ilekroć w tern wystąpią. A jeśliby też z braciej którykolwiek takowy beł, żeby starszych albo inszy braciej w uczciwości nie miał i słowy jakimi nienależącemi przeciw niem powstał, taki ma, z rozkazania starszych, na wieżę iść i stąd się tam dwiema bracią ręczyć, na winę kamienia wosku. [16] Item kto by chciał robić słód z machlonu, tojest za zapłatę, takowy nie ma dopuszczać słodowi zbytnie wyrastać. Ajeśliby się przydało, żeby który słód skaził przez niedojźrzenie, tedy ten słód zepsowany mają oglądać starsi mistrzewie z drugiemi brat y , którzy do tego będą wysadzeni i którzy się na tej robocie dobrze znają. Ajeśliby uznali, że słód zepsowany jest, tedy on mielcarz ma się zgodzić z tern komu słód nadleży. [17] Item aby żaden z braciej nie śmiał odmieniać zboża i słodu, pod winą kamienia wosku. [18] Item aby też nie śmiał pszenicę mieszać ze rżą albo z owsem; ale ma słód robić z samej pszenice i z samego jęczmienia, pod winą kamienia wosku. [19] Item aby żaden mielcarz nie śmiał mieć dwie wiertela ale telko jeden wierteł - podług miary i cechy miejski[j] tak do słodu mierzenia, jako też pszenice, pod winą kamienia wosku. [20] Item aby żaden z braciej nie śmiał sypać na dwa mielcuchy pszenice albo słodu, ani też dwaj w jednym browarze robili, ani też jeden dwu mielcuchuf!] trzymał, pod winą kamieni trzech wosku, ile by to razów uczynił. [21] Item żeby żaden nie śmiał podniecać, jedno raz w tydzień, pod winą kamienia wosku jako w targu idzie.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

Ryc. 7. Diabeł zabiera karczmarkę, "bo nie dolewała", fragment polichromii z 1699 r.

w kościele w Słopanowie. Repr. z Kultury ludowej Wielkopolski, pod red. J. Burszty, T. II, Poznań 1964.

[22] Itemjeśliby który Z braciej W dzień niedzielny mielcuch do złożenia zboża otworze! albo też słód do młyna wywoził, takowy ma być karan pólkamienim wosku. [23] Item aby żaden z mieszczan ani rzemieślników nie śmiał przedawać słodów tu w mieście albo przed miastem, pod winą trzech grzywien panom na ratusz, na poprawę miasta telekroć, ilekroć by się występnym pokazał. [24] Item który by mistrz wiedział na czeladnika swego, iż chodzi do szynkownych domów a tam gra we kostki, karty albo insze gry, a dopuściłby mu tego i przed bracią objawić zaniechał, taki mistrz sam winę ma dać braciej półkamienia wosku. [25] Item kto by się chciał tegoż rzemiesła mielcarskiego u którego z braciej naszych uczyć - takowego powinien będzie on brat, do którego przystawa, starszym opowiedzieć i przed nie stawić, dlatego żeby starsi wzięli dostateczną wiadomość o jego uczciwem urodzeniu i zachowaniu dobrym, ażeby mu przepowiedzieli i nauczeli go jako się ma u mistrza swego sprawować, wiernie muusługując i pilnie. Takowy ma dać do bractwa złoty polski, a ma się uczyć cały rok i sześć niedziel zupełnych, nie odrywając się potrzebami żadnemi od posługi. Ajeśliby, dla gwałtowny jaki potrzeby, musiał na mały czas ody[j]ść, tedy się powinien mistrzewi swemu i starszym bractwa opowiedzieć i za ich wiadomością, na czas od nich naznaczony ody[j]ść. Który jednak wie10m dni omieszka posługi w uczeniu swoim - telom zaś nadgrodzić powinien go będzie na łasce mistrza jego. [26] Item tenże uczeń, gdy się dostatecznie wyuczy u mistrza swego, powinien mu będzie służyć od wyuczenia swego rok cały. A gdzie by oprócz mistrza swego, do którego innego mistrza w bractwie tym mielcarskim będącego przystać chciał, wolno mu to będzie, lecz się ma opowiedzieć mistrzowi swemu i starszym tegoż bractwa pod utracenim wyuczenia swego. Jednak u tego mistrza, do którego przystanie, nie ma sobie wyciągać nad siedm grzywien; mistrz też nie ma podnajmować, pod winą kamienia wosku. [27] Item który by czeladnik rzemiesła wyży mianowanego świadectwem dostatecznym bel przeświadczon, że do domów szynkownych chodzi, a nie bełby na wieczerzy, ma dać trzy grosze winy. A jeśliby nie beł na noc, ma dać półkamienia wosku; albo jeśliby [w] kostki albo karty grał, a bełby także przeświadczon, taki ma dać winy półkamienia wosku, albo miasto wosku pieniężną winą ma być karan, taką za co by półkamienia wosku na targu ukupienie być mogło. [28] Item jeśliby który sługa bractwa mielcarskiego pojął kiedy sobie za żonę wdowę zmarłego brata, ma dostawać zupełnego bractwa i ma świec brackich w kościele pilnować i, według zwyczaju kościelnego, palić. A jeśli ich do tej posługi beło dwaj albo trzej, tedy ten, który pojmie wdowę zmarłego brata, ma mieć przodek przed niemi. [29] Item jeśliby który czeladnik uporem swym przeciwko panu swemu, także i pani, beł tak występnym, że gdy mu rozkażą to czynić, co posłudze jego w rzemieśle tern należy, a nie czyniłby - taki ma być karan od starszych i stołowych kamieniem wosku. [30] Itemjeśliby który czeladnik obcy zinąd przyszedł tu do miasta, chcąc służyć któremu mistrzowi a drugi czeladnik któryżkolwiek rzemiesła naszego mielcarskiego rozradziłby mu i zganił, aby u niego nie służeł, taki czeladnik za to, iż mistrza zganił i sławy mu ujął, ma dać winy kamień wosku. [31] Item który by czeladnik służyć nie chciał, nie mając służby, a mistrz by go żądał na tydzień albo dłuży, w bractwie ma odłożyć winy półkamienia wosku, a odłożywszy, w mieście do roku i sześci niedziel być nie ma. [32] Item znajdują się niektórzy z sług, zwłaszcza tych czasów, którzy na rok cały nie chcą służyć ale na tydzień. A przetoż , jeśliby który z braciej naszej, sługi którego potrzebował na rok a nie na tydzień, a on by zbraniał się na rok ujednać, takowy, gdy odniesion będzie do bractwa, przez rok i sześć niedziel nie ma być tu w mieście i u żadnego brata służyć, pod tąż winą półkamienia wosku. [33] Item który by czeladnik mielcarski nieuczciwości taki[j] poważyć się śmiał, żeby nierządną białągłowę, albo też i podejźrzaną w dom pana swego, albo do dworku albo do mielcucha wprowadził, a tam się z nią niepodciwie zachował, ma być karan winą kamienia wosku.

Wanda Karkucińska i Jacek Wiesiołowski

A dla pewniejszy wiary tych wszystkich wyży pomienionych artykułów, pieczęć nasze do niniejszego listu zawiesić j ezdeśmy rozkazali. Działo się to na Ratuszu poznańskim we wtorek przed świętem Święty Agnieszki bliski Roku Pańskiego tysiącznego pięćsetnego dziewięćdziesiątego wtórego. WAP Poznań, Akta miasta Poznania I 31 (dawniej AC 34) k. 78-8Iv.

PRZYPISY:

1 W. Maisel notuje "dr Jan Cossius".

2 Wolfgang Frauberger.

3 Naczynie do przelewania piwa.

4 1/3 półgrosza.

5 Słownik staropolski notuje lejtuch - całun, żałobna tkanina służąca do nakrywania zwłok łub katafalku. 6 Odbywać praktykę albo zagraniczną, albo przynajmniej w innym mieście.

7 Ubiegać się o tytuł mistrza.

8 Praktykant z innego ośrodka.

9 Osobno.

10 Zarządca, zastępca lub pomocnik.

11 Manuszewski.

12 Może Marcin Martynowicz.

13 Niemal.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2000 Nr4 ; Na frasunek dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry