OSTENSORIUM W KSZTAŁCIE ARKI PRZYMIERZA Z KATEDRY POZNAŃSKIEJ

Kronika Miasta Poznania 2000 Nr1 ; Złotnicy

Czas czytania: ok. 5 min.

ZYGMUNT DOLCZEWSKI, RENATA SOBCZAK-JASKULSKA

W skarbcu archikatedralnym w Poznaniu znajduje się niezwykłe naczynie liturgiczne, jakiego nie posiada żadna inna katedra, nie tylko w naszym kraju. Jest to ostensorium - trudno je nazwać monstrancją - służące do procesyjnego ukazywania Eucharystii, wykonane w kształcie niesionej przez arcykapłanów Arki Przymierza 1. Motyw Arki w dekoracji monstrancji wykorzystywany był już wcześniej.

Słynny złotnik gdański J ohann Gottfried Schlaubitz ukształtował w ten sposób monstrancję dla Katedry we Fromborku z 1752 r. 2 , zaś nieokreślony mistrz - monstrancję z kościoła Karmelitów w Krakowie 3 . W obu wypadkach reservaculum - przeszklony pojemnik do eksponowania Hostii - umieszczony został w obłoku unoszącym się nad Arką. Jak wiadomo, słup dymu unoszący się na Świątynią, w której znajdowała się Arka, to widomy znak Obecności Bożej, opieki Najwyższego nad narodem wybranym. Nasz zabytekjestjednak odmienny - przedstawiona na nim grupa ludzi swymi gestami wyraża pewną anegdotę, której egzegeza winna wyjaśnić sens tego niezwykłego przedstawienia. Jest on uformowany w kształcie skalnego wyniesienia, na szczycie którego kroczą czterej arcykapłani, na ramionach dźwigający Arkę Przymierza 4 . Z przodu ze skały spada postać także przybrana w szaty arcykapłańskie. U dołu widać dalsze leżące postacie ludzkie, jaszczurki i węże. Kroczący arcykapłani wymownym gestem odrzucenia odcinają się od spadającej z przodu postaci 5 . Jeszcze do niedawna scena ta była odczytywana jako upadek Aarona, temat niezrozumiały i ahistoryczny, nieznany tradycji i przyjętej ikonografii. Sensem tego przedstawienia miałoby być zastąpienie ofiar starotestamentowych przez Ofiarę Chrystusa przedstawioną Eucharystią6.

Zygmunt Dolczewski, Renata Sobczak-Jaskulska

Ryc. 1. Ostensorium, Johann Georg Bandau, Warszawa 1788, kościół katedralny w Poznaniu. Fot. B. Cynalewski.

Aaron był jedną z prefiguracji Chrystusa i w wielu osiemnastowiecznych ołtarzach stanął obok Mojżesza jako przedstawiciel Starego Przymierza, które Chrystus przyszedł dopełnić, i przedstawianie jego rzekomego upadku kolidowało z takim widzeniem tej postaci. Różdżka Aarona była jedną z figur Niepokalanego Poczęcia Maryi, a w wielu wyobrażeniach Aaron występuje w szeregu patriarchów i proroków jako pierwszy z arcykapłanów.

Tajemnicę znaczenia tej niezrozumiałej sceny rozświetliło ustalenie przez Ryszarda Bobrowa czasu powstania ostensorium 7 . Według ustaleń tego badacza miało ono powstać w 1788 roku; już wcześniej wiadomym było, że wykonał je warsztat znanego warszawskiego złotnika J ohanna Georga Bandaua. Przypuszczamy, że badania porównawcze pozwolą w przyszłości wskazać, który z warszawskich rzeźbiarzy wykonał woskowy model tej kompozycji dla złotnika. Ostensorium zostało wykonane na zamówienie proboszcza Katedry gnieźnieńskiej, kanonika krakowskiego i poznańskiego Melchiora Gurowskiego (1726-1794). Było ono własnością prywatną księdza kanonika, a następnie rodziny; w 1806 roku zostało ofiarowane Katedrze poznańskiej przez Annę z Radomickich Gurowską, bratową zmarłego duchownego. Co skłoniło w 1788 roku księdza Gurowskiego do ufundowania tak kosztownego i niezwykłego obiektu, który - miast służyć następnie kultowi - przez całe dziesięciolecie znajdował się w prywatnych, laickich rękach? Otóż sytuacja Kościoła w Polsce była wówczas krańcowo trudna. Prądy oświecenia bezkompromisowo atakowały kler za jego obskurantyzm, a Kościół w Polsce za jego podległość Kurii Rzymskiej. Już Kodeks Zamoyskiego Z 1780 roku przewidywał nadrzędność interesów państwa i podporządkowanie im spraw religijnych, likwidację zakonów kontemplacyjnych, odebranie duchowieństwu wpływu na edukację, a nuncjuszowi możliwości ingerencji w sprawy sądownictwa kościelnego; jednym słowem uniezależnienie Kościoła polskiego od Rzymu. Mimo odrzucenia Kodeksu podobny ton miały rozpoczynające się w 1788 roku obrady Sejmu Czteroletnieg0 8 . Wśród licznych mów parlamentarnych znalazło się także wystąpienie kanonika Gurowskiego przeciwko wcześniejszym konstytucjom sejmowym, zmierzającym do oddzielenia Kościoła polskiego od Rzymu. Za rzecznika reform uważano wówczas niezbyt lubianego przez kler stronnika Katarzyny II, brata królewskiego, prymasa Michała Poniatowskiego (1785-1794), arcybiskupa gnieźnieńskiego, administratora biskupstwa krakowskiego, opata czerwińskiego i trzemeszeńskiego, człowieka niewątpliwie zasłużonego dla edukacji, kultury i reformy Kościoła w Polsce 9 . Zamówienie w tym momencie niezwykłego ostensorium miało być argumentem w przedłużającej się dyskusji, w której po obu stronach udział brali pełni temperamentu duchowni, także najwyższego szczebla, odmawiający sobie na. ... wzajem CZCI I wIary. Przedstawiona scena została zaczerpnięta z Księgi Liczb (16,1-32), opowiadającej historię buntu Korego. Otóż Korę, syn Kaata z pokolenia Lewiego, wraz z innymi stronnikami wystąpił przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, zarzucając im wynoszenie się ponad "lud Pański". Mojżesz polecił Koremu stanąć z kadzielnicami na drugi dzień przed przybytkiem Pańskim, nakazał to także Aaronowi. Przed zgromadzonym tłumnie ludem Pan polecił odstąpić wszystkim od zbuntowanych, a następnie rozstąpiła się ziemia i pochłonęła Korego ijego zwolenników. Właśnie tę scenę przedstawia nasze ostensorium. Przedstawienie jest niedokładne - arcykapłanów nigdy nie było czterech, lecz jedynie jeden. Pismo nie wspomina też, by Korę nosił strój arcykapłana - jest to może interpretacja słów Mojżesza wyrzucającemu Koremu i jego towarzyszom: "00. abyście też kapłan

Zygmunt Dolczewski, Renata Sobczak-Jaskulska

stwo sobie przywłaszczyli...?" (N 16, 10). Te nieścisłości służą jednak pełniejszemu wyrażeniu manifestacji zwycięstwa idei prawdziwego najwyższego kapłaństwa, pochodzącego prosto od Boga, nad uzurpującymi sobie sakrę fałszywymi kapłanami. Skała, na której odbywa się ta demonstracja, to obraz Szymona-Piotra: "00. ty jesteś opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go" (Mt, 16,18). Było to oczywiste ukazanie zwycięstwa papiestwa nad próbą oddzielenia od niego polskiego Kościoła i przewagi ortodoksji nad herezją józefinizmu. Upadający Korę miał zapewne personifikować znienawidzonego przez konserwatywną część polskiego duchowieństwa i wiernych prymasa Michała Poniatowskiego, który uosabiał zgubne, świętokradcze reformy, zmierzające do zerwania z Rzymem. Tak pomyślane ostensorium, uformowane jako argument w tym sporze, nie miało wobec rozwoju wypadków zbyt wielkiej racji bytu, a zabory zmieniły w istotny sposób sytuację Kościoła w naszym kraju. Nic więc dziwnego, że trafiło ono do Katedry długo po śmierci adwersarzy, gdy jego pierwotny sens został zatarty, a narodził się inny - o zastąpieniu Starego Przymierza N owym, o nowym pokarmie wiernych Eucharystii - "nowej mannie" (w Arce, obok Tablic Prawa, przechowywano także i wazę z manną, którą Najwyższy zesłał Żydom na pustyni), o odsunięciu żydowskiego Pierwszego Arcykapłana, który zwątpił w Objawienie, zgodziwszy się na odlanie Złotego Cielca.

PRZYPISY:l J . Nowacki, Kościół katedralny w Poznaniu. Studium historyczne, Poznań 1959, s. 502. 2 M. Woźniak, Ornamenta Ecclesiae Poloniae, Skarby sztuki sakralnej wiek X-XVIII, Zame] Królewski w Warszawie, Warszawa 1999, s. 164.

3 J. Samek, Polskie złotnictwo, Wrocław 1988, s. 173 in.

4 Srebro kute i odlewane, aplikowane i cyzelowane, częściowo złocone, wycinane i rytowane; wysokość 46,5 cm, głębokość podstawy 27 cm, szerokość maksymalna obiektu 41,8 cm; własność - kościół archikatedralny pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w PoznanIU. 5 Katalog zabytków sztuki w Polsce, Miasto Poznań, Część I, 45, ii. 509, 510, 51l.

6 J. Samek, Polskie złotnictwo, op. cit., s. 186.

7 R. Bobrów, Monstrancja Johanna Georga Bandaua Z katedry poznańskiej, [w:] Rzemiosło tystyczne. Materiały z Sesji Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Warszawa 1996, s. 99-104; tam wcześniejsza literatura.

8 Historia Kościoła w Polsce, T. II, cz. 1, Poznań 1979, ss. 36 i n., 46 i n.

9 Historia Kościoła w Polsce, op. cit., s. 60 i n.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2000 Nr1 ; Złotnicy dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry