DAWNY CMENTARZ EWANGELICKI PRZY ULICY OGRODOWEJ W POZNANIU
Kronika Miasta Poznania 1999 R.69 Nr4 ; Dawne domy i mieszkania
Czas czytania: ok. 15 min.HANNA HAŁAS
T radycja cmentarza przy ul. Ogrodowej wiąże się nierozerwalnie z pierwszymi cmentarzami dysydenckimi (luterańskim i braci czeskich), założonymi za murami miasta na przedmieściu Święty Wojciech. Historycznym punktem odniesienia dla ich rozwoju były wczesne wpływy reformacji, przenikające do Poznania od początku lat 20. XVI w. Potrzeby kultu zaspokajały początkowo prywatne zbory otwarte z inicjatywy możnych współwyznawców: Andrzeja Górki, Jana Tomickiego. Niesprzyjająca dla protestantów sytuacja zaistniała wraz z objęciem stanowiska generalnego starosty przez Janusza Kościeleckiego, który wyegzekwował skierowane przeciwko ich wierze mandaty królewskie, wydane w latach 1555 i 1556 1 . Zakaz odprawiania przez protestantów praktyk religijnych w obrębie miasta spowodował, że głównym ośrodkiem reformacji stało się, objęte jurysdykcją duchowną, przedmieście Święty Wojciech. Gmina luterańska otrzymała w 1596 roku od proboszcza parafii św. Wojciecha - Jana Mrowińskiego w wieczystą dzierżawę rozciągające się na północ od niej wzniesienie, znane pod nazwą Łysa Góra lub Góra Czerwowska, od nazwiska rodziny mieszczańskiej Czerwów-Bukwiczów 2 . Na jego terenie rozwinęło się zamknięte, zróżnicowane funkcjonalnie założenie przestrzenno-architektoniczne, które oprócz drewnianej świątyni tworzyły: pastorówka, trzy domy dla sług kościelnych, szpital dla ubogich, szkoła oraz rozległy, założony około 1592 roku, cmentarz. Cmentarz na Wzgórzu Św. Wojciecha przetrwał okres ostrych konfliktów w dobie kontrreformacji. Kres ich istnieniu położyła dopiero w 1 poło XIX w. idea wzniesienia wewnętrznych fortyfikacji okołomiejskich. Rząd pruski na czele z Eduardem FlottweIlem, piastującym urząd naczelnego prezesa w latach 1830-41, zrekompensował gminie luterańskiej Św. Krzyża utratę cmentarza poprzez przeniesienie na jej własność posesji ogrodowej na przedmieściu N owe Ogrody,wykupionej od Anny MycieIskiej, oraz przyznanie odszkodowania w wysokości 5 tys. talarów 3 . Część ogrodu odstąpiono gminie kalwińskiej św. Piotra. Konsekracja nowego cmentarza ewangelickich gmin unijnych nastąpiła 11 grudnia 1831 r. Ciągłość tradycji zapewniła mu translokacja sarkofagów i pomników nagrobnych ze starych cmentarzy dysydenckich. Kontekst przestrzenny generował w dużej mierze rodzaj powstającego "sacrum" - "zielonej świątyni śmierci". Nie można przy tym tracić z pola widzenia sformułowanego w okresie oświecenia programu filozoficzno-estetycznego, który stanowił dla niego wykładnię ideową i przynosił dokładną identyfikację z obszarem tradycji i przeszłości. Kompozycja wizualna cmentarza uwarunkowana została istniejącym tu od końca XVIII wieku swobodnym układem parku krajobrazowego MycieIskich, o urozmaiconej rzeźbie terenu, zraszanego obficie Strugą Karmelitańską, przepływającą przez dwie sadzawki. W jego rozplanowaniu pobrzmiewały nuty tendencji pejzażowych zmierzających do uwolnienia przestrzeni od rygorów rytmu i kierunku, odrzucenia reguł ścisłej symetrii i osiowości, a przede wszystkim poszukiwanie walorów malowniczości. Rozluźnienie geometrycznej formuły należało przypisać inspiracjom rustykalnej topiki i jej kluczowego hasła: natura-praca-spokój. Idea naturalności, która określiła zasady jego poetyki, znalazła sugestywny wyraz w opisie Marcelego Mottego: "Wyglądał raczej na park z mnóstwem starych, pięknych drzew i kilku sadzawkami; miał jednak znaczną winnicę. Główne wejście od ul. Ogrodowej naprzeciwko dworku Chełmickich, gdzie była wjazdowa brama, a za nią w pewnym oddaleniu, pod kilkoma pięknymi lipami, z przyległą niewielką oranżerią, stał jednopiętrowy stary domek"4. Opis ten przybliża nie tylko krajobrazowe walory podmiejskiej posiadłości, ale również rodzaj rozwijających się w jej granicach w 2 pol. XVIII w. założeń dworskich o charakterze użytkowo-ozdobnym. Największe z nich stanowiła posesja ogrodowa Stanisława MycieIskiego i jego żony Anny, odzwierciedlająca najpełniej zwrot ku rustykalnemu stylowi życia. U sytuowany w głębi ogrodu, obszerny parterowy dwór, wzniesiony w latach 1804-06 w formach późnobarokowych, powiązany został kompozycyjnie z zabudową o komponentach typowo wiejskich (wiatrak, młyn wodny, tkalnia, oranżeria, winiarnia przebudowana na browar, karczma)5. Otoczenie parkowe, będące synonimem powrotu do natury z jej niezmiennym rytmem, nie znoszącej bezużyteczności, przyjaznej człowiekowi, sprzyjało kultywowaniu naturalnych jego potrzeb: spokojnego życia, odczuwania, pracy pojmowanej jako przyjemność. Poetyka ogrodu miała swoje źródło nie tylko we właściwej oświeceniu idealizacji kategorii natury, wywodziła się także z biblijnych i antycznych tradycji wyobrażeniowych. Właśnie starożytny mit Złotego Wieku i biblijny Eden stały się "podłożem wyobrażeń o szczęśliwym życiu na łonie przyrody. Retrospektywny aspekt "ogrodowej utopii" występował nie tylko w postaci Złotego Wieku, lecz także jako topos idyllicznej Arkadii. Utopia ogrodu zawierała ideę ucieczki nie tylko ku "pasterskiemu bytowaniu na łąkach", lecz w samego siebie - w krainę samotności, gdzie człowiek mógł odzyskać utraconą tożsamość. Drogę tę pomagał odnajdywać zabarwiony odcieniem sentymentalizmu park, przeznaczony do spacerów, umożliwiający odosobnienie i usposabiający dzięki temu do rozmyślań i zadumy.
Hanna Hałas
-311» aa ID { fi i!
- "
-+- ........... I
J · . :A . A AA 1 - J ' l . .. " ,.. . . . . . -. .
* 11. u./..: M
Ryc. 1. Fragment mapy Poznania z 1890 r., wydanej przez Ernsta Rehfelda z naniesionymi XIX-wiecznymi założeniami cmentarnymi
W tak zarysowany kontekst wpisywał się nowy rodzaj funkcjonalnego założenia sepulkralnego, postrzeganego już nie tylko jako campo san to, ale przede wszystkim jako pejzażowy ogród stanowiący antycypację raju na ziemi. Cmentarz ewangelicki Św. Krzyża i Św. Piotra, nasycając zastaną formułę kompozycyjną nową treścią usankcjonował oświeceniową tradycję kształtowania założeń sepulkralnych na rozległych, tonących w zieleni przestrzeniach, zrywającą z zasadą ad sanctos ap ud ecclesiam. To specyficzne traktowanie przestrzeni cmentarnej zbliżające ją do koncepcji ogrodu opisuje Jan Białostocki: "W końcu wieku XVIII występuje powszechna tendencja do przenoszenia grobowców z wnętrza kościołów na łono natury. Wiązał się z tym, przez niektórych filozofów wyznawany pogląd, że jakoby rozkład ciała wspomaga dematerializację i przejście do wyższego bytu. (u.) Zainteresowanie kierowało się przeto w coraz większym stopniu ku cmentarzowi jako kompozycji naturalnej, jako fragmentowi natury poświęconemu myśli o śmierci i melancholii, tworzącemu mały kosmos śmierci,
który otoczony cyprysami i topolami, oddzielony jest od świata żywych, stanowiąc z jednej strony obszar wspomnień, z drugiej - przypomnienie o nieuchronności ludzkiego 10su"6.
* * *
Omawiany cmentarz ewangelicki, o narysie zbliżonym formą do wydłużonego trójkąta, uzyskał od ul. Ogrodowej regularną strukturę kwaterową, której oś kompozycyjną wyznaczała zorientowana w kierunku wschód-zachód, wysadzana szpalerem drzew aleja, wzbogacona dwoma układami quasi-placowymi. Uformowany na łagodnym wzniesieniu od zachodu prostokątny plac zdominowany został bryłą dworku MycieIskich, zaadaptowanego na pastorówkę. Drugi plac, o zarysie kwadratu, zaakcentowały dwa obiekty usytuowane po jego przeciwległych stronach: kaplica Obstów i kazalnica. Charakterystyczny układ oparty na osiach i centrach kompozycyjnych stanowił swoistą wizualizację liturgii protestanckiej. Według jej zasad organizacja wnętrza cmentarnego zasadzała się na ukierunkowaniu ku kazalnicy - centrum Słowa. Geometryczne rozplanowanie północnej części cmentarza zostało powiązane widokowo z nie regularną, malowniczą przestrzenią po stronie południowej, ożywioną sadzawkami z przepływającą przez nie strugą. Cmentarz, złączywszy się z misterium przyrody w jej naturalnych kształtach, otrzymał postać całościowo skomponowanego dzieła sztuki, którego osnowę tworzyły w równym stopniu dwa pozornie antytetyczne komponenty: Natura i Sztuka. Krystalizację myśli oświeceniowej stanowiła nie tylko ogrodowa kompozycja cmentarza, ale także i przede wszystkim sztuka sepulkralna, otwierając się całkowicie na płynącą z antyku falę kształtów, znaków i aluzji. Analizowane pomniki grobowe przekonują zarazem o tym, że nie istniała odrębna sztuka protestantów. Istniały jedynie określone dzieła przekazujące treści ideowe warunkowane kontekstem sepuichrum, lecz utrzymane w stylu panującej epoki, posługujące się repertuarem wzorców formalnych, zapożyczonych z otaczającego środowiska artystycznego. Do takiego wniosku skłania porównanie plastyki nagrobnej rozwijającej się wówczas na cmentarzu rzymskokatolickim parafii starofarnej, założonym w 1808 roku na Wzgórzu św. Wojciecha. Rozpatrując rzeźbę sepulkralną na cmentarzu ewangelickim św. Krzyża i Św. Piotra można dostrzec, że w ramach klasycystycznej tradycji kompozycyjnej skrystalizowały się różnorodne jej rodzaje: kolumny, obeliski, prostopadłościenne monumenty, które ewokowały memorialny, pomnikowy charakter tych dzieł. Zachowane zasadnicze wzorce pomników charakteryzowały się pełnią szlachetnej prostoty i umiarem dekoracji. Kryteria piękna wyrażały się w nich we wzajemnych stosunkach liczbowych poszczególnych wymiarów oraz dyskretnej ornamentyce roślinnej. Liczną grupę na prezentowanej nekropolii tworzyły struktury nagrobne przybierające formę czworobocznego cippusu z umieszczoną na jego awersie inskrypcją, dekorowanego trójkątnymi tympanonami ujętymi w narożach akroterionami z płomienistą wazą (urną) w szczycie. Najprostszym kształtem odznacza się prostopadłościenny, zwieńczony płomieniem monument, wzniesiony w 1817
Hanna Hałas
Ryc. 2. Wspólny nagrobek J ohanny Florentiny Kłos, zmarłej w 1824 r., oraz Martina Gottlieba Kłos, zmarłego w 1830 r.
Ryc. 3. Wspólny pomnik grobowy Samuela Waehnera, zmarłego w 1812 r., oraz Anny Reginy Stock z domu Waehner, zmarłej w 1827 r.
roku na wspólnym grobie Titusa Emiliusa oraz Caroliny Wilhelminy Graetzów. Nagrobek J ohanny Florentiny Kłos z 1824 roku powtarza ogólny schemat z charakterystycznym zwieńczeniem w postaci dekoracyjnej urny, z której wydobywa się płomień. Pełną formułę obrazową otrzymał pomnik ustawiony w 1812 roku na wspólnym grobie Samuela Waehnera (właściciela browaru i członka rady miejskiej) oraz jego żony Anny Reginy, o płaszczyznach ozdobionych trójkątnymi naczółkami oraz wieńczącą wazą-urną z motywem dwóch węży stylizowanych najej imadła, poprzez które przepleciono dekoracyjnie udrapowaną materię. Odmianę znaczeniową w obrębie prezentowanego wzorca przynoszą realizacje, w których urna została przykryta wiekiem. W tej formule mieści się oszczędny w dekoracji pomnik rodziny Lehbe z 1850 roku; nagrobek wystawiony w 1803 roku na grobie doktora Abrahama Emanuela Wolffa ze spływającą z nakrywy draperią oraz monument poświęcony pamięci zmarłej w roku 1862 Caroliny Elisy Helling (wywodzącej się ze znanej rodziny kupieckiej Friedricha Augusta Hellinga).
Ryc. 4. Nagrobek Johanna Theodora Wosidlo, zmarłego w 1799 r.
Ryc. 5. Nagrobek Ignacego Sterzbechera (?), zmarłego w 1810 r.
Kolejny nurt kształtowania plastyki sepulkralnej rozwijał się na podstawie o motywu kolumny. Najstarszy znany z ikonografii monument nagrobny tego rodzaju wystawiony został w 1799 roku dla J ohanna Theodora Wosidlo. Była to przysadzista kanelowana kolumna, opięta w górnej części dekoracyjnym fryzem, tworzącym ramę dla inskrypcji, zwieńczona kalpisem, którego uchwyty przytrzymywały udrapowaną dekoracyjnie materię. Z 1813 roku pochodziła zbliżona w typie niska gładka kolumna, opasana draperią związaną ponad owalną tablicą epitafijną, znajdująca się w kwaterze Hellingów. Inną odmianę sepulkralną prezentowała wysmukła kanelowana kolumna, ozdobiona wydłużoną tarczą herbową zawierającą inskrypcję, ze zwieńczeniem w formie płomienistej wazy-urny z 1837 roku, którą ustawiono na wspólnym grobie Ernesta Friedricha i Marii Elisabeth Sauerów.
Hanna Hałas
Ryc. 6. Wspólny pomnik Ernesta Friedricha Sauera, zmarłego w 1837 r. oraz Marii Elisabeth Sauer z domu Berndt, zmarłej w 1859 r., fot. R. S. Ulatowski. Zdjęcie archiwalne z 1929 r., ze zb. MKZ.
Forma obelisku była szczególnie charakterystyczna dla obszaru kulturowego pogranicza polsko-niemieckiego. Tej formule kompozycyjnej odpowiadał pomnik doktora Ernsta Gottlieba Copinusa w postaci trójbocznego cokołu, którego kontynuację stanowił wysmukły obelisk zakończony urną, częściowo przesłoniętą spływającą z niej materią. Rozbudowany kształt wizualny uzyskał nagrobek J ohanna Friedricha Schlenckermanna z 1815 roku. Spłaszczony obelisk z dekoracyjną urną został ozdobiony po bokach suto sfałdowanymi zwojami draperii w formie festonów. Od podstawowych i najbardziej popularnych wzorców odróżnia się forma nagrobka wzniesionego w 1837 roku dla Roberta i Betty Wagnerów. Był to monument ozdobiony wiązką kwiatów, ustawiony na wysokim cokole imitującym mur porośnięty stylizowaną trawą. Na uwagę zasługuje także pomnik z 1814 roku,upamiętniający miejsce pochówku Andreasa Bergera i jego dzieci. N adano mu formę półkoliście zakończonej steli, której oś kompozycyjną wyznaczały płaskorzeźbiona waza z kwiatami - na konsoli u dołu oraz zwieńczenie ukształtowane z emblematów wiary, nadziei i miłości (krzyż, kotwica i gorejące serce) pod girlandą z liści dębowych. Dokładnego zbadania wymaga kwestia pełnoplastycznej rzeźby sepulkralnej, nadającej strukturze pomnika cechy indywidualnej kreacji. Materiały źródłowe przekazują formę trzech nagrobków figuralnych. Pochodzący z 1822 roku nagrobek F. F. Goetza rozwiązany został na podstawie motywu obelisku z płomieniem w zwieńczeniu, o który wspiera się złamana bólem figura żałobnicy z zawoalowaną twarzą. Na jego rewersie widnieje sygnatura I. Borkowski. Inne ujęcie prezentuje, przypisywany również Borkowskiemu, monument w postaci tumby, na której spoczywa postać uśpionej, spowitej szczelnie w całun kobiety opartej głową o urnę. Trzeci znany z ikonografii pomnik nagrobny, oznaczający miejsce wiecznego spoczynku zmarłego w 1800 roku dwuletniego dziecka Juliusa Johanna Schreinera, miał formę prostopadłościennego cippusu, na którym przysiadł, opierając się o urnę, anioł o twarzy ściągniętej cierpieniem, ocierający chustą łzy. Ten szkicowy opis form sztuki sepulkralnej, kształtującej kompozycję dawnego założenia cmentarnego przy ul. Ogrodowej, można zamknąć omówieniem architektury mauzoleum Obstów, położonego w samym jej sercu, naprzeciwko kazalnicy. Wzniesione w połowie XIX wieku, w odmianie romańskiej tzw. "arkadowego stylu"(zwanego w Prusach Rundbogenstil), stanowiło przejaw odrodzenia prawdziwej architektury przez zgodność jej form z techniką i materiałem, które działały jako jeden z elementów estetycznych. Surową bryłę kaplicy wzniesionej z nie regularnych ciosów kamienia polnego ożywiał osiowo zakomponowany arkadowy portal z nie otynkowanej cegły oraz opracowane w piaskowcu elementy wieńczące ceglaną attykę (emblematy wiary, nadziei i miłości pośrodku oraz akroteriony na skrajach).
Ryc. 7. Mauzoleum Obstów, wg A Grotte, Biedermeier-Grabmaler..., Berlin 1916
Hanna Hałas
Symbole występujące na opisanych monumentach, takie jak kolumna, obelisk, motyl czy wąż połykający własny ogon, posiadają długą i bogatą tradycję. Będąc nośnikami uniwersalnych wartości, a, co za tym idzie, dużej pojemności semantycznej, znalazły one zobrazowanie w sztuce sepulkralnej, w obrębie której ukształtował się i rozwijał na ich bazie system kodowania specyficznych dla kontekstu cmentarza znaczeń. Istotne odniesienie dla symboliki sepulkralnej, podobnie zresztą jak dla całego założenia, stanowiła idea niezniszczalności życia, włączająca zmarłego do uniwersum, wieczności i odrodzenia. Symbolika witalna otrzymała tutaj expressis verbis wymiar eschatologiczny, właściwy tradycji chrześcijańskiej. Śmierć stanowiła w istocie narodziny do nowego, prawdziwego życia, zagwarantowanego odkupieńczą śmiercią Chrystusa. Taki jest w uproszczeniu generalny topos idei soteriologicznej. Egzegeza treści zawartych w wybranych motywach pozwala uchwycić znaczącą dominację idei odkupienia świata przez Chrystusa nad wątkami vanitas, odnoszącymi się do śmierci, przemijania i żałoby.
Powszechnie stosowanym rodzajem pomnika nagrobnego by<'/,-,/(1/ ła kolumna, której semantykę można sprowadzić do kilku podstawowych wartości symbolicznych, związanych z alegorią odradzającej się natury, w szerszym kontekście - życia wiecznego. Kolumna jest bowiem czytelnym obrazem drzewa życia 7 . W wielowarstwowej symbolice drzewa można wyodrębnić kilka intencji znaczeniowych. N a zabytkach sztuki sepulkralnej funkcjonuje, usankcjonowane już przez tradycję chrześcijańską, ujęcie drzewa jako symbolu życia i nieśmiertelności. Wybór kolumny był zdeterminowany także zakorzenioną w dziedzictwie kulturowym antyku ideą wysmukłego pomnika, utożsamianego z przedstawieniem postaci ludzkiej8. W jednej strukturze nagrobnej zostały harmonijnie połączone dwa tradycyjne ujęcia znaczeniowe: drzewa życia i filaru zastępującego osobę. Poza Ryc. 8. Pomnik nagrobny rodziny Lehbe tym kamienna kolumna, jakorzeczywisty wspornik konstrukcyjny, oznaczała trwałość i stałość, była WIęC symbolem wieczności. Taki system odniesienia i kontekst interpretacyjny należy przyjąć w przypadku omawiania innych motywów ikonograficznych zaczerpniętych z kręgu antycznego dziedzictwa i przefiltrowanych w duchu eschatologicznej tradycji chrześcijańskiej. Często występujący na cmentarzu ewangelickim egipski obelisk (poświęcony bogu słońca, o czym świadczy jego egipska nazwa "światło słońca"), obrazuje symbolikę solarną, w której koncentruje się wiele warstw ideowych. Szczególne jej znaczenie związane nieuchronnie z przeciwieństwem światła - ciemnością oznacza tu zbawienie i dar życia wiecznego. Do niezwykle popularnych figur alegorycznych ukazywanych na nagrobkach należą motyl i wąż połykający własny ogon, oba niosące głębokie przesłanie soteriologiczne. Symbolikę motyla sugeruje już jego grecka nazwa "psyche", oznaczająca także "duszę", która to analogia zasadza się na fizycznej przemianie motyla z gąsienicy w poczwarkę. Metamorfoza motyla symbolizuje przemianę, jaka dokonuje się podczas zmartwychwstania. W myśl zasady "vita mutatur, non tollitur" ("życie odmienia się, ale się nie kończy"), z prochu powstaje ciało przyobleczone w lepszą szatę - piękne i nieśmiertelne. Ideę odkupienia świata implikuje także motyw zwiniętego w koło węża - Uroborosa - połykającego własny ogon. W ujęciu specyficznym dla greckiego antyku wąż jest symbolem narodzin do nowego życia, odnowy, ponieważ dzięki cyklicznej zmianie starej powłoki - odmładza się. Motyw zwiniętego w koło węża połykającego swój ogon stanowi obrazowe przedstawienie wieczności. Odnoszony jest on także do kolistego ruchu kosmosu w nieustannym rytmie dnia i nocy, pór roku. Dla wyobrażenia treści eschatologicznych zaadoptowano także symbole funkcjonujące w sferze kultu, wywodzące się wprost z tradycji chrześcijańskiej. Są to przede wszystkim przedstawiane na nagrobkach emblematy wiary i nadziei na nieśmiertelność przyszłego niebiańskiego życia. Często stosowanym na pomnikach grobowych motywem były również festony z liści i owoców dębowych. Dąb, uznawany w tradycji starożytnej za "drzewo święte" z racji swej długowieczności, w sferze sepulkralnej unaoczniał najpełniej ideę życia i nieśmiertelności. Tej wykładni znaczeniowej odpowiadają motywy wszelkiego rodzaju wici roślinnych czy wieńców. W kamieniarce z natury rzeczy motywy roślinne musiały nabierać charakteru ornamentalnego. Przy całym jednak swoim schematyzmie, były adekwatnym symbolem życia, vis vitalis, ponownego początku. Symbolika plastyki sepulkralnej na cmentarzu ewangelickim przy ul. Ogrodowej nawiązywała do uniwersalnej idei eschatologicznej. Niemniej w ewangelickiej sztuce nagrobnej tego okresu pojawiały się także wątki przejęte z repertaru katolickiej ikonografii wanitatywnej okresu potrydenckiego. Do najważniejszych motywów związanych ze śmiercią i ideą vanitas, które można wymienić na podstawie ikonografii, należały: czaszka ze skrzyżowanymi piszczelami, złamana kolumna, całun pośmiertny, urna z prochami, zwrócona w dół pochodnia. W realizacjach tych motywów spotykanych na analizowanych monumentach w kombinacjach poszczególnych elementów można dostrzec ambiwalentne
Hanna Hałasprzesłania i asocjacje. Wśród nich wyróżnia się swoim wieloznacznym sensem nagrobek spolonizowanego kupca Karola Edwarda Gumprechta w postaci złamanej kolumny oplecionej spiralnie wicią roślinną. W kompozycji innego pomnika feston opina urnę z prochami. Owo specyficzne wieloznaczne ujęcie wanitatywnego tematu pojawia się także na nagrobku pastora Friedricha L. C. Dulschke w postaci skrzyżowanych ze sobą motywów płonącej pochodni, zwróconej głownią w dół i kotwicy. Podobną wymowę ideową uzyskały nagrobki, których zwieńczenie tworzy urna z wydobywającym się wiecznie płonącym ogniem. Osłabieniu uległa również intencja znaczeniowa całunu pośmiertnego. Został on przedstawiony na pomnikach sepulkralnych bądź jako Ryc. 9. Nagrobek pastora Friedricha Leopolda element wyłącznie dekoracyjny, Caspara Dulschke, sygnowany A. Hesse, fot. R. S. bądź jako swoista zasłona przeUlatowski. Zdjęcie archiwalne z 1929 r., ze zb. MKZ. słaniająca częściowo urnę. W drugim ujęciu niesie w sobie ideę zbliżoną, jak motyw drzwi - porta coelestris, a więc granicy pomiędzy dwoma typami egzystencji, obszarem życia i śmierci, w szerszym znaczeniu - pomiędzy zmysłowym światem doczesnym a królestwem ducha. Znamiennym zjawiskiem jest przy tym przewaga i intencjonalne wyeksponowanie w strukturze nagrobnej symboli eschatologicznych. Nawet tam, gdzie pojawiają się wanitatywne wątki przemijania i marności, tracą one swoją jednoznaczną wymowę w zderzeniu z uniwersalną ideą odradzania i wieczności.
Rozpatrując cmentarz w szerszej perspektywie powiązań i zależności kontekstualnych, należy jeszcze raz przywołać obraz quasi-ogrodowej osady podmiejskiej. Swoisty koloryt nadawały jej wpisane w parkowe otoczenie parterowe dworki o charakterze użytkowo-ozdobnym. Wraz z regulacją ul. Ogrodowej w latach 1876-1877 północna jej pierzeja została zabudowana wysokimi, 4-kondygnacyjnymi kamienicamt. Bezpośrednio przy ogrodzeniu cmentarnym od strony wschodniej wzniesiono w roku 1886 zbór, stanowiący własność utworzo
nej w 1834 roku gminy staroluterańskiej . W omawianym okresie typową wielkomiejską zabudowę otrzymała również ul. Półwiejska. Jedynie od strony południowej przylegały do cmentarza nie zabudowane przestrzenie wojskowego placu ćwiczeń oraz tereny związane z fortem GroImana. Cmentarz, otoczony ceglanym murem oporowym, z główną bramą usytuowaną w zwartej pierzei od strony ul. Półwiejskiej, stanowił charakterystyczną enklawę zieleni, wzbogacając widoki i osie kompozycyjne miasta 1o . Współtworzył on z innymi cmentarzami osnowę urbanistycznej struktury Poznania, kształtując jego krajobraz kulturowy. Ze swoim wspaniałym starodrzewiem, rozłożystymi gęstymi krzewami nasuwał skojarzenia z urokliwym malarskim zakątkiem o niezwykłej sublimacji nastroju ll . W tym kontekście nie wzbudza zdziwienia fakt, że myśl przekształcenia dawnych cmentarzy w parki miejskie pozostała aktualna w okresie międzywojennym. W 1936 roku Okręgowy Komitet Ochrony Przyrody na Wielkopolskę i Pomorze czynił bezskuteczne starania o uznanie omawianego cmentarza za rezerwat przyrody, uzasadniając swój wniosek jego walorami krajobrazowymi i przyrodniczymi 12 . Materiały źródłowe z lat 1934-1935 świadczą o dążeniach zarówno Ewangelickiej Gminnej Rady Kościelnej św. Krzyża jak i konserwatora zabytków na województwo poznańskie i pomorskie - Witolda Dalbora, do objęcia właściwą ochroną znajdujących się na nim zabytkowych nagrobków (w liczbie 29 sztuk). Dnia 3 listopada 1941 r. cmentarz został przejęty przez władze miasta, które również wykazywały dbałość i troskę o zachowanie i zabezpieczenie dzieł sztuki sepulkralnej. Zniszczony w okresie działań wojennych teren cmentarny
Hanna Hałaszostał przejęty na własność gminy ewangelicko-metodystycznej, działającej przy sąsiadującym z nim zborze Św. Krzyża. W latach 1948-50 przeprowadzono jego ostateczną likwidację, przekształcając na park Wyzwolenia według koncepcji Bernarda Lisiaka. Zrealizowany projekt skorygował układ komunikacyjny i wprowadził nowe elementy, takie jak zakomponowany od ul. Ratajczaka plac zabaw, schody usytuowane przy ul. Półwiejskiej oraz treliaż wzniesiony wzdłuż zachodniej elewacji zboru św. Krzyża. Ślad po istniejącym założeniu cmentarnym znaczy dziś aleja kasztanowców rosnących wzdłuż ul. Ogrodowej, nieliczne okazy starodrzewia, a także fragment nagrobka w postaci bazy kolumny. Ocalałe ułamki nagrobków zostały złożone w piwnicach Gimnazjum św. Marii Magdaleny przy ul. Garbary. Dawny dworek MycieIskich został rozebrany w latach 1973-74 w związku z planowaną, a nie zrealizowaną budową trasy północ-południe na odcinku Piekary-browar. Podobny los dotknął pozostałe cmentarze ewangelickie Poznania. Cmentarz św. Pawła przy ul. Topolowej, już w 1912 roku ograniczony parkową skarpą, w 1959 roku został całościowo przekształcony na park Lubuski 13. N ekropolie na wałach pofortecznych, założone na tej samej konfiguracji przestrzennej, co park im. Schillera, stanowiły wraz z nim jednorodną całość pod względem kompozycji i szaty roślinnej. Umożliwiło to włączenie w latach 1946-47 w obręb zaprojektowanego przez Bernarda Lisiaka parku im. Marcinkowskiego - cmentarza ewangelickiego św. Krzyża, zaś cmentarza rzymskokatolickiego św. Marcina - w latach 1957-59. Parkową postać otrzymały także inne ewangelickie zespoły sepulkralne: cmentarz św. Łazarza - park Gorczyński, cmentarze św. Pawła i Łukasza - park Zwycięstwa, cmentarz św. Krzyża przy ul. Naramowickiej - park Kosynierów1 4 . Cmentarz to nie tylko obszar sztuki, jako siedlisko i emanacja ducha posiada transcendentny charakter "sacrum" - przestrzeni kultowej. Historia zaklęta w kamień przybliżała postaci osób, które znalazły miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu przy ul. Ogrodowej, wśród których, oprócz już wymienionych, znaleźli się Otto von Beneckendorff i von Hindenburg - radca krajowy okręgu poznańskiego (stryj feldmarszałka Paula von Beneckendorff i von Hindenburg), pochowany wraz ze swoją przedwcześnie zmarłą córką Luizą; rodzina Monnicków i Kniffów (krewni matki feldmarszałka); Otto Mathias Guderian - burmistrz Poznania i syndyk miejski; Eugen N aumann - nadburmistrz Poznania; lekarze Samuel Hildebrand i Abraham Emanuel Wolff; pastor Karol Goelb; Albert Vogt - muzyk; Karl Drewitz - architekt. Znajdowały się także przy Ogrodowej groby wielu zamożnych kupców i fabrykantów, m.in. Gotthilfa Bergera - posła sejmowego i działacza społecznego, który wsławił się swoją działalnością społeczną15, Friedricha von Girt i Karola Thiela. Z polskich rodzin pochowano tam m.in.
członków rodzin Wosidło, Wilczyńskich, JagieIskich, Brzezińskich, Rzeszków, Żychlińskich, Pilaskich, W oydów, Gołębiowskich, doktora Alfonsa Toporskiego.
PRZYPISY:l M. D. Łabędzka- Topolska, Wpływy reformacji w Poznaniu. Początki kontrreformacji, [w:J Dzieje Poznania do roku 1793, pod red. J. Topolskiego, T. I, cz. 3, Poznań 1988, s. 498.
2 J. Łukaszewicz, Obraz historyczno-statystyczny miasta Poznania w dawniejszych czasach, T. II, Poznań 1838, s. 173.
3 A. Kronthal, Einiges vom iiltesten lutherischen Kirschof in Posen, [w:] "Posen N euesten Nachrichten",7.04.1916.
4 M. Mott y., Przechadzkipo mieście, T. I, Poznań 1957, s. 599.
5 Z. Ostrowska-Kębłowska, Dworek MycieIskich w Poznaniu, Dokumentacja Historyczna PKZ, Poznań 1958, s. 1-2. 6 L Białostocki, Motywy śmierci w sztuce XVIII i XIX wieku, [w:] Symbole i obrazy w świecie sztuki, Warszawa 1982, s. 439. 8 Elementy formalne kolumny mają bezpośrednie odniesienia do drzewa: baza - korzeń, trzon - pień, głowica - korona. 9 T. Wujewski, Symbolika architektury greckiej, Poznań 1995, s. 192.
10 Ostatni w pd. pierzei ul. Ogrodowej przetrwał dwór Chełmickiego, zniszczony w związku z budową przez Ludwika Frankiewicza okazałej narożnej kamienicy w latach 1903-04.
Por. M. Frezer, O parku zamienionym na cmentarz, "Kurier Poznański", nr 342 z 26.07.1936. 11 Brak przekazów źródłowych uniemożliwa stwierdzenie, czy ogrodzenie cmentarne murowane z czerwonej cegły posiadało typową artykulację w postaci płytkich nisz wypełnionych płytami epitafijnymi. Zachował się jedynie frontalny widok głównej dwuskrzydłowej bramy od strony ul. Półwiejskiej, złożonej z kutej kraty żeliwnej, osadzonej na dwóch ceglanych słupach, zwieńczonych kielichowymi kraterami o wylewie ozdobionym wicią roślinną. 12 Zabytkowe nagrobki ocieniały cisy, topole, dęby, lipy, wiązy, jesiony, platany, kasztanowce, czeremchy, robinie akacjowe, a wśród krzewów rosły jaśminowiec, karagana syberyjska, śnieguliczka, bez czarny, głóg, szakłak i tawuła. 13 A. Szafran, Miasto Poznań i okolica, Poznań 1959, s. 139.
14 W. Karolczak, Parki publiczne, skwery i promenady dawnego Poznania do 1914, "Kronika Miasta Poznania" 1993/3-4, s. 38.
15 Reliktem po zlikwidowanym cmentarzu Św. Pawła jest kaplica wraz z kostnicą, pochodząca z 1896 roku. Patrz: A. Czarnecka, Zieleń miejska w poznańskim dokumencie archiwalnym, "Kronika Miasta Poznania" 1980/4, s. 46. 16 Gotthilf Berger byl fundatorem Miejskiej Szkoły Realnej, wzniesionej według proj.
Gustava Schultza w latach 1861-65 przy ul. Strzeleckiej oraz zakładu dla starców (ob. Politechnika Poznańska), zbudowanego według proj. Fritza Teubnera w latach 1907-08 przy pi. M. Skłodowskiej-Curie. Wyjaśniając motywy fundacji, Berger powoływał się na tolerancję, która zapewniała zgodne współżycie ludzi różnych narodowości i wyznań.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1999 R.69 Nr4 ; Dawne domy i mieszkania dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.