DZIEJE POMNIKÓW HIGIEII MEDALIONU PRIESSNITZA

Kronika Miasta Poznania 1999 R.69 Nr4 ; Dawne domy i mieszkania

Czas czytania: ok. 6 min.

WOJCIECH MISKO

G recką boginię zdrowia, córkę Asklepiosa - Higieję przedstawiano najczęściej jako młodą kobietę trzymającą w lewej ręce czarę, z której pije mleko wąż, owinięty wokół jej ramienial. Znane są dwa identyczne pomniki Higiei, z których jeden stoi w Poznaniu, drugi - w Zaniemyślu. Posąg poznański postawiono w 1908 roku. Ten z Zaniemyśla jest zdecydowanie wcześniejszy, pochodzi prawdopodobnie już z 1846 roku. Fakt istnienia dwóch jednakowych obiektów jest tym bardziej interesujący, że, według zamierzeń fundatora pomnika, posąg Higiei, który planowano ustawić w Poznaniu, miał być jedynym. Mimo iż wykonana z brązu statua pojawiła się w Poznaniu później niż zakładał to fundator, to jednak właśnie w naszym mieście mają swoją genezę związki medalionu Wincentego Priessnitza i posągu Higiei. Wynalazcę wodolecznictwa Wincentego Priessnitza do upowszechniania stosowania wody jako środka leczniczego skłoniła ciężka choroba, z której podobno sam się wyleczył źródlaną wod ą 2. Gdy dokładniej przyjrzymy się poznańskiemu pomnikowi Higiei, zauważymy wmurowany w cokół tego posągu medalion, poświęcony właśnie Priessnitzowi. O tym medalionie, upamiętniającym działalność leczniczą Priessnitza, pisał m.in. Władysław Syrokomla (Ludwik Kondratowicz) w wydanej w Warszawie, w 1914 roku, PodróżY swojaka po swojszczyźnie. W książce tej zawarł wspomnienia z podróży odbytej w 1858 roku, w czasie której zawitał także do Poznania: "Rzekłem już, że mieszkam w hotelu przy przecięciu ulic Fryderykowskiej i Wilhelmowskiej. W tym przecięciu jest mały placyk, na którym pobudowane są cztery stragany drewniane, gdzie Niemki sprzedają owoce i ciastka. Wznosi się na tymże placu piękny wodotrysk z ciosanego kamienia, a raczej pompa wodna, mająca od strony północnej popiersie Wincentego Priessnitza i napis po polsku i po grecku: »Nic lepszego nad wodę«. Wodociąg ten, jakem się później dowiedział, Poznań zawdzięcza staraniom Edwarda hI. Raczyńskiego".

Podstawowym problemem Poznania połowy dziewiętnastego wieku był brak czystej wody. W mieście nie było bowiem kanalizacji, nieczystości wylewano więc na ulicę, skąd spływały do Warty2. Raczyński, podróżując wiele po świecie, dążył do unowocześnienia Poznania na wzór miast zachodniej Europy. Zaopatrzenie mieszkańców w zdrową, zdatną do picia wodę, miało dla miasta kluczowe znaczenie. Poczynając od 1832 roku, Edward hI. Raczyński zabiegał o zbudowanie w Poznaniu wodociągu, który podniósłby nie najwyższy poziom sanitarny miasta. Władzom miasta przedstawił pomysł na doprowadzenie do miasta czystej wody, zyskując początkowo ich aprobatę. Do realizacji planów hr. Raczyńskiego jednak nie doszło, a władze miejskie rozpoczęły kopanie studni artezyjskiej. Wobec powolności tych prac Raczyński wrócił do swego pomysłu w 1838 roku. Uzyskał zgodę dowództwa garnizonu wojskowego na wykorzystanie do tego celu źródła na Winiarach, leżącego na terenie wojskowym. Inwestycja została szybko ukończona. W ciągu kilku lat Edward hI. Raczyński walnie przyczynił się do powstania wodociągu, który drewnianymi rurami doprowadzał wodę ze wzgórz winiarskich do centrum miasta. W maju 1841 roku przewieziono drogą wodną z Berlina cokół studzienki Priessnitza, która stanęła na trasie wodociągu, przy skrzyżowaniu obecnej ul. 23 Lutego i AL Marcinkowskiego. Odtąd do dobrego tonu należało latem spacerowanie w tym miejscu i popijanie źródlanej wody, wypływającej z paszczy lwa. Główny pomysłodawca pierwszych poznańskich wodociągów zastrzegł sobie równocześnie prawo do dysponowania nadmiarem wody. Zamierzał zresztą poprowadzić wodociąg w stronę starszej części miasta, w której zaplanował zbudowanie mniejszych fontann. Ich lokalizacja wzbudziła jednak kontrowersje wśród władz miejskich. Ponieważ żadna ze stron nie chciała ustąpić, realizacja inwestycji przeciągała się.

Ukończyła ją dopiero żona Edwarda Konstancja Raczyńska półtora roku po , . . . 3 smlercl męza . Najbardziej okazałe fontanny stanęły w dwóch miejscach na trasie wodociągu, jedna właśnie u zbiegu ulic Fryderykowskiej i Wilhelmowskiej, a druga na pi. Bernardyńskim. Fontanna stojąca przy zbiegu ul. Fryderykowskiej (obecnie 23 Lutego) i Wilhelmowskiej (obecnie Al. Marcinkowskiego) składała się z cokołu wykonanego z piaskowca, w którym od strony północnej umieszczono ozdobiony głową lwa wypływ wody. Woda spływała do stojącego poniżej, niewielkiego prostopadłościennego zbiornika Z odpływem. R y c J Medalion Priessnitza z cokołu poznańskiego Pierwotny wygląd studzienki pomnika Higiei

Wojciech Miskołatwo sobie przedstawić - wystarczy dzisiejszy pomnik Higiei wyobrazić sobie bez jej posągu. W 1841 roku, staraniem Edwarda hI. Raczyńskiego, wmurowano w cokół fontanny medalion na cześć Wincentego Priessnitza. Fontannę nazwano "studzienką Priessnitza". Medalion na niej umieszczony stanowił wyraz wdzięczności fundatora wobec Wincentego Priessnitza za skuteczną kurację wodoleczniczą. Dzięki wodnej terapii do zdrowia powrócił ukochany syn Edwarda Roger Raczyński. Na medalionie umieszczono widoczne do dzisiaj napisy: "Wincenty Priessnitz" oraz po polsku i po grecku fragment ody Pindara: "Nic lepszego nad wodę". Edward hI. Raczyński zamierzał umieścić na cokole studzienki Priessnitza posąg Higiei, greckiej bogini zdrowia. Wykonanie tego posągu zlecił znanemu rzeźbiarzowi Albertowi Wolffowi. Fundator zamierzał jednocześnie utrwalić w brązie rysy swojej małżonki Konstancji z Potockich. Wolff wywiązał się ze swojego zadania w roku 1844. Jego rzeźba przedstawia Higieję jako młodą kobietę, której twarz - zgodnie z założeniem - jest podobna do twarzy Konstancji Raczyńskiej. Można dodać, że cała postać Higieijest nieco szczuplejsza niż żona Edwarda hI. Raczyńskiego. Jednak posąg Higiei nie stanął na cokole fontanny. Właśnie na początku lat 40. XIX w., doszło bowiem do dużej różnicy zdań między opinią publiczną Poznańskiego a Edwardem hI. Raczyńskim w kwestii jego zasług dla miasta. Asumpt do nieprzyjaznych wobec Raczyńskiego wystąpień dały między innymi okoliczności towarzyszące ufundowaniu przez niego kaplicy pierwszych władców Polski w Katedrze poznańskiej. Powstała ona głównie dzięki finansowej pomocy Edwarda hI. Raczyńskiego, lecz nie przysporzyło to chwały fundatorowi. Hrabia spotkał się z niezasłużonymi zarzutami wobec swojej działalności na rzecz miasta. Zmuszony atakami Pantaleona Szumana, deputowanego na sejm wielkopolski z powiatu wągrowieckiego, Raczyński opublikował szczegółowe sprawozdania ze swej działalności. Powodem wspomnianych ataków był m.in. napis umieszczony na cokole pomnika pierwszych władców Polski: "Do tej kaplicy ofiaruje Edward Nałęcz Raczyński"4. Z powodu niechęci i zawiści ludzkiej Edward hI. Raczyński osobiście nadzorował usunięcie z cokołu pomnika wspomnianego napisu. Było to na krótko przed jego śmiercią, na początku 1845 roku 5 . Całą zaistniałą sytuacją i jej okolicznościami hrabia poczuł się dotknięty do żywego. Efektem ataków skierowanych przeciw niemu był brak zgody na sprowadzenie gotowego już posągu Higiei do Poznania. Wielki filantrop-romantyk, jak o Edwardzie hI. Raczyńskim pisał Stefan Bratkowski 6 , odebrał sobie życie w styczniu 1845 roku. Ponieważ ciało samobójcy nie mogło spocząć w rodzinnej nekropolii Raczyńskich w Rogalinie, dlatego grobowiec Edwarda hI. Raczyńskiego umieszczono przy zewnętrznej, bocznej ścianie kościoła św. Wawrzyńca w Zaniemyślu. Na grobowcu wyryto z lewej strony napis: "urodził się d. 2. kwietnia 1786", po prawej stronie: "przestał żyć d. 20. stycznia 1845". Z przodu grobowca wykuto zaś tekst: "Tu spoczywa Edward Nałęcz hr. Raczyński, który dla siebie był skąpy, pomocny biednym, chojny [!] dla ojczyzny". W takich to okolicznościach oryginał brązowego posągu Higiei sprowadziła do Zaniemyśla żona tragicznie zmarłego hrabiego. Ostatecznie zatem pomnik Higiei zamiast na studzience Priessnitza, postawiono na grobowcu Edwardahr. Raczyńskiego. U dołu posągu umieszczono napis: "żona pilnuje tern czasem zwłok męża i błaga modlitwy dla niego". Do 1908 roku, a więc przez ponad 60 lat, wykonany z piaskowca cokół studzienki Priessnitza, ozdobiony tylko jego medalionem, stał w pierwotnym miejscu, tj. u zbiegu obecnej ul. 23 Lutego i Al. Marcinkowskiego. Stąd w 1908 roku z fundacji Edwarda Aleksandra Raczyńskiego, wnuka Edwarda hr. Raczyńskiego, cokół studzienki Priessnitza wraz z dwoma niskimi stopniami u podstawy przeniesiono w nowe miejsce. Studzienka stanęła na przeciwległym krańcu ul. Wilhelmowskiej, u wylotu obecnej ul. Podgórnej. Wnuk fundatora fontanny Priessnitza zamierzał wykorzystać zmianę lokalizacji pomnika do zrealizowania pierwotnych zamiarów dziadka i dążył do umieszczenia na cokole studzienki

Wojciech Misko

Ryc. 3. Widok poznańskiego pomnika Higiei (Konstancji Raczyńskiej) od strony wschodniej. U dołu widoczny nieczynny wypływ wody w formie głowy lwa.

posągu Higiei. Edward Aleksander Raczyński zamówił wykonanie odlewu z zachowanego modelu i umieszczenie kopii na cokole studzienki. Posąg skierowano tak, by Higieja "patrzyła" w dół ul. Podgórnej. Puste miejsce w okolicy budynku poczty, które powstało po przeniesieniu studzienki Priessnitza, postanowiono czymś wypełnić, ponieważ dawna ul. Wilhelmowska była główną aleją spacerową i reprezentacyjną promenadą miasta. Rok później umieszczono w tym miejscu ozdobny basen z wodotryskiem i rzeźbami delfinów (wykonawcą był H. Lederer, a fundatorem G. Kronthal). Rzeźby delfinów, kamienne ogrodzenia i ławy oraz basen istnieją do dzisiaj, choć AL Marcinkowskiego straciły niestety, swój reprezentacyjny charakter. W okresie międzywojennym cokół studzienki Priessnitza wraz z umieszczonym na nim posągiem Higiei nazywano studnią Raczyńskich. Pełniła ona nadal swoją rolę jako źródło wody

Od 1908 do 1971 roku, a więc przez następne ponad 60 lat pomnik Higiei wraz z medalionem Priessnitza stał u wylotu ul. Podgórnej. W 1971 roku posąg Higiei wraz z cokołem studzienki Priessnitza przeniesiono w obecne miejsce, to jest przed front Biblioteki Raczyńskich, na pi. Wolności. Przy przeprowadzce zniknęły jednak dwa niskie stopnie znajdujące się wcześniej u podstawy cokołu oraz zbiornik, do którego ściekała woda. Natomiast głowa lwa z otwartą paszczą, z której kiedyś wypływała woda, tkwi do dzisiaj w cokole pomnika Higiei, poniżej medalionu Priessnitza. Na posągu Higiei, od wschodniej strony, umieszczony jest u dołu napis: "Modeliert von Albert Wolff 1841 gegossen v. d. A. G. Lauchhammer 1907". Od strony zachodniej na cokole wyryto nowy tekst: "Edward Raczyński obdarzył miasto w roku 1841 nowym wodociągiem doprowadzając wodę źródlaną ze wzgórza Winiarskiego i wybudował tę studnię na zbiegu ulicy 23 Lutego z Aleją Marcinkowskiego poświęcając ją Wincentemu Priessnitzowi (1799-1851), twórcy wodolecznictwa. Posąg Higiei - bogini zdrowia, noszącej rysy żony fundatora, Konstancji Raczyńskiej umieszczony został w 1908 roku, gdy, studnię przeniesiono na Al. Marcinkowskiego u wylotu ul. Walki Młodych. Na obecnym miejscu studnia została umieszczona w r. 1971 ".

PRZYPISY:l Mała encyklopedia kultury antycznej, pod red. Zdzisława Piszczka, Warszawa 1966, s. 330. 2 Rok 1999 został przez UNESCO dedykowany Wincentemu Priessnitzowi w dwusetną rocznicę urodzin "wodnego doktora". 3 B. Kosmanowa, Edward RaczYński. Człowiek i dzieło, Bydgoszcz 1997, s. 213.

4 A. Wojtkowski, Edward RaczYński ijego dzieło, s. 242 i dalsze.

5 B. Kosmanowa, Edward Raczyński. Człowiek i dzieło, Bydgoszcz 1997, s. 250.

6 S. Bratkowski, Najkrótsza historia Wielkopolski, "Głos Wielkopolski", 14 XI1997 r.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1999 R.69 Nr4 ; Dawne domy i mieszkania dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry