OD REDAKCJI

Kronika Miasta Poznania 1996 R.64 Nr4; Lata dwudzieste, lata trzydzieste

Czas czytania: ok. 3 min.

O kres międzywojenny tak od naszej rzeczywistości niedaleki, tak przez nas mitologizowany jest jednym z najgorzej poznanych okresów w dziejach Poznania. Jest to swoistym paradoksem. Zaważyły na tym ogromne zniszczenia materiałów archiwalnych oraz, niestety, brak chęci gromadzenia wspomnień o tym czasie. Nasze pokolenie nie zostało, jak pokolenia dawne, nauczone pisania pamiętników i raptularzy. Informacje przetrwały więc tylko w ulotnej pamięci ludzi, a gdy ich zabrakło, zabrakło i informacji. Wydawało się bowiem wszystkim, że jest to okres tak nieodległy, że przecież wszystko powinniśmy o nim wiedzieć. I gdyby nie przemiany po 1945 roku rzeczywiście wiedzielibyśmy znacznie więcej. Ale upaństwowienie handlu i przemysłu zniszczyło pamięć o warsztatach pracy, zniszczyło archiwa i dawnych właścicieli. Trudno dzisiaj odtworzyć wygląd nie tylko domu towarowego, ale nawet wnętrza domu mieszkalnego. Przedmioty codziennego użytku, pamiątki, bibeloty wypełniające salony i sypialnie jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu stały na swoich miejscach. Wymuszona migracja do klitek w tzw. blokach niosła ze sobą zagładę. Zniknęły wielkie kredensy i gabinety, zniknęły kuchnie i lodówki na zwykły lód, zniknęły naczynia i sztućce. Na to miejsce wepchnęła się meblościanka i pseudonowoczesne meble. Ten los spotkał wszystkie przejawy ówczesnej aktywności człowieka. Zebrane w tym tomie materiały są z tych właśnie względów niekompletne, tak jak niekompletna jest nasza wiedza o tym okresie. Można jedynie czekać, aż ktoś mozolnie pozbiera rozrzucone okruchy tamtej rzeczywistości, uporządkuje je i stworzy pełen i prawdziwy obraz tej jakże ciekawej epoki. Materiały publikowane w kolejnych tomach "Kroniki Miasta Poznania" to w pewnym sensie odbicie dzisiejszego stanu wiedzy o prezentowanych czasach czy zagadnieniach. Kiedy podejmowałem się gromadzenia materiałów do niniejszego numeru poświęconego okresowi międzywojennemu, wydawało mi się, że tych materiałów będzie wiele, tym bardziej, że równocześnie trwały w Państwowym Wydawnictwie Naukowym prace nad poświęconym temu okresowi tomem Dziejów Poznania. Rzeczywistość okazała się jednak okrutna. Dzisiejszy stan wiedzy jest na tyle skromny, że pisanie nowych tekstów byłoby

Od redakcjipowtarzaniem dawno opublikowanych stwierdzeń. Mimo wszystko staraliśmy się zamieścić w Kronice najciekawsze materiały, stąd sekwencja tekstów o mieście i jego architekturze czy o poszczególnych obiektach, którą rozpoczyna tekst pióra piszącego te słowa. M. Mrugalska-Banaszak jest autorką pracy o rozwoju przestrzennym miasta, o nadwarciańskich łazienkach rzecznych pisze W. Karolczak, a L. Ławicki o tak ulotnej architekturze jaką były pawilony reklamowe. Cykl uzupełniają teksty o rozwoju sportu w okresie międzywojennym pióra T. Ziółkowskiej i J. Mulczyńskiego o wystawach graficznych, dwa nieznane opisy Poznania odnalezione i opublikowane przez M. Warkoczewską, międzywojenne dzieje pewnej wildeckiej rodziny i krótki informator miejski zaczerpnięty z przewodników po ówczesnym Poznaniu. Ciekawym dopełnieniem wydaje się tekst S. Leitgebera o rautach u prezydenta... oczywiście Cyryla Ratajskiego, jakże innych od dzisiejszych rautów dzisiejszych prezydentów oczywiście miasta Poznania. Przypomnieliśmy zapomniany, jak się wydaje, incydent związany z postacią A. Nowaczyńskiego, przedrukowujemy też, z komentarzem, tekst o podziemiach cesarskiego Zamku opublikowany w latach trzydziestych. Tekst nie o duchach czy skarbach, ale o mieszczących się tam pracowniach poznańskich studentów Farmacji Uniwersytetu Poznańskiego. W dziele poświęconym życiu akademickiemu publikujemy, drukowane po raz pierwszy w języku polskim, teksty wystąpień poznańskich naukowców przypominające całkowicie w Poznaniu zapomnianą postać wybitnego mieszkańca naszego grodu, jednego z najwybitniejszych historyków XX wieku Emsta Kantorowicza, wygłoszone na zorganizowanej przez Instytut Historii UAM sesji w stulecie jego urodzin. Przypomnienie tej jakże tragicznie rozdartej postaci wielkiego uczonego na tle ówczesnego obrazu stosunków polsko-niemiecko-żydowskich pozwala lepiej zrozumieć zjawiska następnych dziesięcioleci. Oddając dzisiaj do rąk naszych czytelników ten niedoskonały, jak nam się ciągle wydaje, tom studiów o okresie międzywojennym, sądzimy, że wraz z kolejnym tomem Dziejów Poznania, przygotowywanym przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe, da on zaczyn do większego zainteresowania się nas wszystkich tym niedawnym, a już zapomnianym i ciągle niedocenianym okresem.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1996 R.64 Nr4; Lata dwudzieste, lata trzydzieste dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry