POSADZKI SZWEDZKIE Z XVI-XVIII WIEKU W POZNANIU

Kronika Miasta Poznania 1994 R.62 Nr3/4

Czas czytania: ok. 9 min.

HENRYK WALENDOWSKl

W wielu źródłach spotykamy nazwę "posadzka szwedzka" na określenie wapiennych płyt posadzkowych stosowanych w budownictwie krajów położonych na zachód i południe od Bałtyku. N a terenach polskich wapienne posadzki szwedzkie, lub jak je błędnie określano "marmury i alabastry ze Szwecyjej" importowano i stosowano od XVI do XVIII w. Z pewnym przybliżeniem zbiega się ten czas z panowaniem dynastii Wazów w Polsce (1587-1668) stąd spotykamy w literaturze równolegle funkcjonujące określenie posadzka "wazowska". Terminy "posadzka szwedzka" lub "kamień szwedzki" są stosowane znacznie częściej w materiałach źródłowych i są bardziej uniwersalne nie zawierając ograniczenia czasowego. Posiadają jednak i wadę, gdyż w Polsce (zwłaszcza zachodniej i północnej) kamień ze Szwecji kojarzy się na ogół z czarnymi skałami krystalicznymi (gabra, dioryty, diabazy), stosowanymi powszechnie co najmniej od końca XIX w. w kamieniarstwie nagrobkowym i popularnie określanymi jako czarny granit szwedzki lub "szwed". Nie ulega wątpliwości, że ze względów historycznych należy przyznać pierwszeństwo wapieniom - surowcowi skalnemu, z którego wykonywano posadzki szwedzkie. Są to czerwone i szare wapienie płytowe z charakterystycznymi skamieniałościami. Określają one wiek geologiczny powstania tej skały na ordowik w erze paleozoicznej tj. na ok. 450 milionów lat. Osady paleozoiczne południowej Szwecji są pozostałością silnie zniszczonej przez erozję pokrywy osadowej, zawierającej oprócz wapieni także piaskowce i łupki. Pokrywa ta zalega na skałach krystalicznych np. gnejsach, granitach, porfirach. W literaturze geologicznej wspomniane wyżej skały wapienne znane są pod nazwą "ortoceratyty" lub wapienie ortoceratytowe z uwagi na obecność w nich skamieniałości głowonogów, m.in. Orthoceras i Endoceras. Zwierzęta te były podobne do współczesnego łodzika i budowały swoją skorupę w kształcie długich, stożkowatych rur. Proste, czasem kilkudziesięciocentyme

Henryk Walendowski

trowe skamieniałe skorupy są cechą identyfikującą wiek geologiczny tej skały (fot. 1). Wapienie ortoceratytowe były eksploatowane już od XI wieku na bałtyckich wyspach Olandii i Gotlandii. Na północnej Olandii skalnictwo rozwinęło się zwłaszcza wzdłuż zachodniego brzegu, gdzie skały wapienne wychodzą na powierzchnię terenu. Najbardziej znane kamieniołomy położone były w okolicach portów załadowczych Sandvik i Djupvik na Olandii i Visby na Gotlandii (rys. 1). Od wieku XV esksportowano ten kamień do Danii, krajów germańskich i Anglii. Czynnikiem ułatwiającym eksploatację i dalszą obróbkę surowca był warstwowy układ skał. Stosunkowo łatwo uzyskiwano kilkucentymetrowej grubości płyty o znacznych wymiarach. N astępnie dzielono je i obrabiano prostymi narzędziami na kwadratowe płyty o boku od 20 do 55 cm. Do szlifowania płyt używano głównie kieratów obracanych przez zwierzęta pociągowe lub przystosowanych do tych prac wiatraków. Partie o surowcu gruboławicowym przeznaczano na wykonanie kamienia murowego, nagrobków, stopni blokowych. Z dużych bloków wykonywano rzeźby, kropielnice, kamienie młyńskie, krawężniki, stopnie, gzymsy, cokoły itp. Materiał segregowano kolorystycznie, zgodnie z zamówieniem. Było to łatwe, gdyż złoża wapieni ordowickich na Olandii występują w czterech głównych, naprzemianległych warstwach: dolna czerwona, dolna szara, górna czerwona i górna szara. Statki ze zbożem i innymi towarami z Gdańska do Niderlandów i Szwecji na drogę powrotną były balastowane m.in. płytami kamiennymi, zamawianymi głównie przez zakony cystersów a później bernardynów i jezuitów. W Gdańsku kamień przeładowywano na szkuty wiślane i drogą wodną transportowano aż do Małopolski. Rzeczne trasy rozprowadzania kamienia ze Szwecji są bliskie trasom handlu zbożem wzdłuż Wisły. Posadzkę i stopnie dla poznańskiej fary przewożono z Bydgoszczy wozami podstawianymi za

Fot. 1. Skamieniały glowonóg (Orthoceras) w szwedzkim wapieniu paleozoicznym z Olandii. Fot. A. Stukowski

--""._

]I.

-

. .

gsllp

Rys. 1. Uproszczone mapa występowania wapieni paleozoicznych w południowej Szwecji,utwory paleozoiczne (ordowik, sylur, dewon)g V S rejony eksploatacji i eksportu wapieni do Gdańska i Elbląga od XVI do XVIII w.

( · ) główne porty załadowcze kamieniadarmo przez wielkopolskich magnatów. W transporcie lądowym najczęściej stosowano "bryki mocne po 6 koni z drągami dębowymi". Posadzki szwedzkie były w Polsce w pewnym okresie powszechnie stosowane. Spośród znanych architektów i muratorów działających na terenie kraju z pewnością je stosowali: Pompeo Ferrari, Tomasz Poncino, Krzysztof Bonadura, Krzysztof Bonadura Młodszy, bracia Jerzy i Jan Catenazzi, Antonio Pellacini Italus i inni. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że posadzki szwedzkie były montowane w końcowej fazie budowy obiektów wznoszonych od renesansu do baroku włącznie. Jest także wiele przykładów obiektów starszych (romańskich, gotyckich), gdzie nietrwałe drewniane lub ceglane posadzki zastępowano płytami szwedzkimi. W okazałych budowlach sakralnych Europy często wykonywano dwukolorowe posadzki w klasycznym układzie "opus alexandrinum". Układ ten podkreśla monumentalność świątyni poprzez wątek rządkowy i naprzemianległość płyt jasnych i ciemnych. Płyty jasne (szary, siwy, popielaty, zielonkawy) kontra

Henryk Walendowski

stowały z barwami ciemnoczerwonymi i brązowymi w różnych odcieniach. Opisany "opus alexandrinum" nie był jedynym stosowanym wątkiem pawimentów. W Poznaniu posadzkę "wazowską" można dzisiaj oglądać w wielu zabytkowych obiektach Ostrowa Tumskiego i Starego Miasta (rys. 2). Spotykamy w nich płyty jasne i ciemne, wyjątkowo czarne. Pierwotne dwukolorowe (szachownicowe) wzory są dziś często nieczytelne głównie z powodu braku selekcji i nie starannego przekładania płyt. Według przybliżonych danych w Poznaniu jest jeszcze około 4000 m 2 posadzki szwedzkiej w następujących obiektach: l. katedra (rys. 2). Posadzkę szwedzką prawdopodobnie położono krótko po śmierci biskupa Andrzeja Szołdrskiego (1650). Biskup ten przewidując, że nie zdąży za życia wykonać wszystkich niezbędnych prac w katedrze zapisał znaczne sumy m.in. na położenie posadzki. W nawie głównej stara posadzka (szwedzka) została zniszczona w czasie II wojny światowej. Wymieniono ją w r. 1955 na wapienne płyty "Morawicę" i "Dębnik". W prezbiterium i wielu kaplicach zachowała się jednak posadzka szwedzka. Przeważają płyty o wymiarach 44 x 44 cm, lecz spotyka się także 33 x 33 i 55 x 55 cm. Łącznie w katedrze jest jeszcze ok. 350 m 2 posadzki i ok. 15 mb stopnic z wapieni ortocerasowych. Długość stopnic nie przekracza 134 cm, a szerokość 44 cm. Poszczególne odcinki stopnic są kotwione żelaznymi klamrami (fot. 2).

Fot. 2. Katedra w Poznaniu. Posadzka szwedzka i stopnie z wapieni ortocerasowych w kaplicy Św. Jana Kantego. Fot. A. Stukowski

Rys. 2. Szwedzkie posadzki wapienne (" wazowskie ") w katedrze poznańskiej.

Stan z r. 1994.

posadzkaz wapieni szwedzkichstopnieprezbiterium, płyty kwadratowe 44 x 44 cm (ok. 70 m ), stopnie kaplica św. Marcina, płyty 44 x 44 cm (ok. 40 m ), kaplica św. Cecylii, płyty 55 x 55 cm (ok. 50 m ), kaplica M.B. Częstochowskiej, płyty 44 x 44 cm (ok. 50 m 2) , kaplica św. Stanisława Kostki, płyty 44 x 44 cm (ok. 50 m ), kaplica M.B. Anielskiej, płyty 44x44 cm (ok. 30 m 2 ), stopnie okładzinowe (do 134 x 31 cm) kaplica św Trójcy, płyty 44 x 44 cm i 55 x 55 cm (ok. 30 m ) kaplica Św. jana Kantego, płyty 33 x 33 cm (ok. 30 m ), stopnie okładzinowe do długości 132 cm

Henryk Walendowski

Fot. 3. Kościół p.w. Św. Kazimierza w Poznaniu. Posadzka szwedzka ("wazowska"). Fot. A. Stukowski

2. Pałac Arcybiskupi (ul. Mieszka I). Kwadratowe płyty posadzki szwedzkiej znajdują się przed wejściem. Pałac przebudowywano w 1732 r. 3. budynek dawnej Akademii Lubrańskiego na Ostrowie Tumskim. Posadzka zachowała się przypuszczalnie od połowy XVI w. w sieni i na dziedzińcu. 4. kościół parafialny Św. Małgorzaty na Śródce - nawa 5. kościół św. Kazimierza (poreformacki), przy ul. Bydgoskiej zbudowany w II poło XVII w. - prezbiterium i nawa. Wszystkie płyty o formacie 45 x 45 cm stan dość dobry (fot. 3).

6. kościół Jezuitów (podominikański), przy ul. Szewskiej - prezbiterium i nawa. W przylegającym klasztorze posadzki szwedzkie znajdują się w obu zachowanych krużgankach prawdopodobnie od początku XVIIIw. 7. kościół Pana Jezusa (ul. Żydowska). We wnętrzu zachowała się od r. 1704 w dość dobrym stanie posadzka szwedzka składająca się z płyt o wymiarach 43 x 43 cm.

8. kościół parafialny Św. Wojciecha (Wzgórze Św. Wojciecha) - w nawach znajduje się posadzka szwedzka prawdopodobnie od XVII w. Stan zły. 9. kościół Franciszkanów na Wzgórzu Przemysława. Posadzka szwedzka od I poło XVIII w. w układzie szachownicowym. Płyty 45 x 45 cm i 30 x 30 cm, stan zły. 10. ratusz staromiejski - posadzka szwedzka zachowała się jedynie w parterowej loggii. S tan zły. 11. kościół Przemienienia Pańskiego (bernardyński) przy Placu Bernardyń - skim - posiada niewielką powierzchnię posadzki szwedzkiej w wejściu. 12. kościół farny Św. Stanisława (ul. Gołębia), ukończony w 1701 r. Cała powierzchnia kościoła, łącznie z prezbiterium i zakrystią jest pokryta posadzką szwedzką (rys. 3). Są to płyty kwadratowe 43 x 43 i 29 x 29 cm; łącznie ok. 1000 m 3 . Stopnie ołtarza głównego, obu kaplic oraz ośmiu ołtarzy bocznych wykonano również z wapieni ortocerasowych. Stosunkowo krótkie odcinki tych stopni są łączone żelaznymi klamrami. Największymi elementami z wapieni w kościele farnym (a także w całym Poznaniu) są dwie płyty (nagrobne?) w posadzce. Przed ołtarzem Św. Franciszka Ksawerego znajduje się płyta o wymiarach 212 x 127 cm (2,7 m 2 ), a przed ołtarzem św. Józefa 210 x 146 cm (ponad 3,0 m 2 !).

13. kościół Bożego Ciała (pokarmelicki) przy ul. Krakowskiej - posiada ok. 900 m 2 posadzki szwedzkiej w formacie 44 x 44 cm z wyraźnymi śladami wielokrotnego przekładania i uzupełniania w nawie głównej i obu bocznych. 14. kościół św. Jana Jerozolimskiego (pojezuicki) przy ul. Świętojańskiej - posiada posadzkę szwedzką w obu nawach w układzie szachownicowym (format 44 x 44 cm). Brak przekazów o czasie ułożenia tej posadzki.

Najlepiej zachowane skamieniałości paleozoicznych głowonogów Orthoceras w płytach posadzkowych można obserwować w kościołach farnym, franciszkańskim i w katedrze. Należy podkreślić, że zachowane w Poznaniu posadzki szwedzkie na ogół nieźle zniosły co najmniej 200-letni okres użytkowania, biorąc pod uwagę wielokrotne ich przekładanie, a także przetaczające się przez nasz kraj wojny, pożary i rabunki. Także uszkodzenia atmosferyczne związane z zamarzaniem i rozmarzaniem wilgotnych posadzek w nieogrzewanych dawniej kościołach wyrządziły wiele szkód. Widać to wyraźnie w złuszczeniach i odpryskach górnej powierzchni płyt. W niektórych wnętrzach uszkodzenia związane z przemarzaniem wyrządziły posadzkom więcej szkód niż procesy ich powolnego ścierania przez wiele pokoleń wiernych. Rozpoznanie paleozoicznych wapieni ze Szwecji w posadzkach starych ko

Henryk Walendowskiul. GOŁĘBIA

Rys. 3. Szwedzkie posadzki wapienne ("wazowskie") w kościele farnym pw. św. Stanisława Bp. w Poznaniu. Stan z f. 1994posadzkastopniez wapieni szwedzkichpłyty nagrobne

1 ołtarz św. Franciszka Ksawerego 2 ołtarz św. Józefa 3 zakrystia 4 krużganekściołów i klasztorów w Polsce jest dla geologa czy paleontologa dość łatwe m.in. ze względu na obecność charakterystycznych skamieniałości. Należy wykluczyć następujące, teoretycznie możliwe pomyłki: 1. materiał kamienny nie może pochodzić z jedynych wychodni wapieni ordowickich w Polsce, tj. z rejonu Gór Świętokrzyskich (wapienie szare z Mójczy). Nie były one dotychczas eksploatowane, co potwierdzają E. i J. Fijałkowscy. Wapienie ordowickie czerwone, podobne do szwedzkich w Polsce nie występują. 2. materiał na posadzki nie pochodzi z głazów przywleczonych przez lądolody skandynawskie na teren Niżu Polskiego. Brak jest przekazów o wykonaniu posadzek wapiennych z głazów narzutowych.

Dotychczas nie wykonano inwentaryzacji posadzek" wazowskich" w Polsce.

Wiadomo jednak, że poza Poznaniem posadzki takie znajdują się w Kiekrzu i Owińskach pod Poznaniem, Wągrowcu, Gołańczy, Gnieźnie, Mogilnie, Strzelnie, Sierakowie, Woźnikach kjGrodziska, Rokitnie kjSkwierzyny, Buku, Lubiniu kjŚremu, Gostyniu, Rydzynie, Osiecznej, Pawłowicach, Wschowie i Kąkolewie. Poza Wielkopolską znane są także we Wrocławiu (m.in. Aula Leopoldina), Lubiążu, Gdańsku, Pelplinie, Toruniu, Łowiczu, Warszawie, Ostrołęce, Sejnach, w klasztorze kamedułów nad Wigrami, Leżajsku i wielu innych miejscowościach. Oskar Sosnowski wspomina o posadzkach "wazowskich" w kościele św. Mikołaja w Wysocicach kjMiechowa, kolegiacie kruszwickiej i w cysterskim kościele NPM w Koprzywnicy. W Wilanowie zachowała się wspaniała chrzcielnica z wapienia pochodzącego z Gotlandii. Rozprzestrzenienie posadzek szwedzkich w Polsce obejmuje więc niemal całe dorzecza Wisły i Odry. Niestety wiele zabytkowych posadzek szwedzkich już nie istnieje w miejscach, gdzie je pierwotnie ułożono. Zniszczone lub niedocenione jako zabytki ustąpiły miejsca nowym. W wyniku niewiedzy decydentów i wątpliwej mody na nowe, efektowne posadzki, zostały bezceremonialnie wyrzucone. W wielu przypadkach zastąpienie starej, zniszczonej posadzki nową jest uzasadnione. Są jednak i sytuacje, kiedy bardziej celowe wydają się uzupełnienia.

W kraju istnieją pewne nadwyżki szwedzkich płyt posadzkowych przechowywanych w różnych miejscach np. przy kościołach, na cmentarzu (Pawłowice) lub w ogrodzie klasztornym (Woźniki). Jest to potencjalne źródło zaopatrzenia dla tych, którzy chcą uzupełnić ubytki zachowując oryginalne posadzki. Drugim źródłem zaopatrzenia są niektóre firmy szwedzkie prowadzące ograniczoną eskploatację i przerób wapieni ortocerasowych. Poruszony temat posadzek szwedzkich skłania do wyrażenia ogólniejszych wniosków. Opisane posadzki są niewątpliwie zabytkami. Powinny się więc znaleźć w opisach katalogów zabytków jako element podlegający pełnoprawnej ochronie . Jest to także temat w strefie zainteresowań i świadomości historyków sztuki, konserwatorów i właścicieli zabytków. Zespoły katalogujące zabytki na ogół unikają rozróżnień petrograficznych.

Tylko bardziej kompetentni autorzy i redaktorzy katalogów używają określeń: granit, piaskowiec, wapień, marmur, alabaster. Powszechnie stosuje się bardzo ogólne określenia np. chrzcielnica kamienna, nagrobek kamienny itp., podczas gdy konsultacja i fachowe określenia specjalisty-geologa wzbogaciłyby wartość informacji zawartych w katalogach. Uwaga ta dotyczy nie tylko posadzek, lecz w ogóle materiału kamiennego, użytego w obiektach zabytkowych. Wydaje się celowe, by państwowe służby konserwatorskie posiadały "bank informacji", służący właściwemu zagospodarowaniu zdemontowanych szwedzkich płyt posadzkowych w zabytkowych obiektach kraju. Oddzielnym zagadnieniem jest sprawa konserwacji kamienia w ogóle a posadzek wapiennych i marmurowych w szczególności. Stosowane powszechnie natłuszczanie należy zastąpić pielęgnacją odpowiednimi preparatami znanych i wyspecjalizowanych w tej dziedzinie firm. Na rynku polskim są osiągalne i godne polecenia importowane preparaty (impregnaty i konserwant y) niemieckiej firmy "AKEMI". Były

Henryk Walendowskione badane (wszystkie z pozytywnym wynikiem) przez laboratoria Pracowni Konserwacji Zabytków w Toruniu. Należy mieć nadzieję, że wkrótce także i polskie wytwórnie dostarczą na rynek preparaty podobnej jakości.

BIBLIOGRAFIA

1. Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie Nr Ac B 25.

2. Fijałkowscy E. i J., Historia eksploatacji marmurów w Górach Świętokrzyskich. "Zeszyty Przyrodnicze Muzeum Świętokrzyskiego", Kielce 1973.

3. Landen A., Gotland centum for medeltida stenexport. Popular Historia 1993, nr 6.

4. Munthe H, Hedstrom H, Beskrifning tili kartbladet Monsteras med Hogby. Sveriges Geologiska Undersokning Ser. Ac 1:100 000 No 8.

5. Nowacki]., Dzieje Archidiecezji Poznańskiej. T. I Katedra w Poznaniu.

6. Passndorfer E., Przewodnik geologiczny po Kujawach i Pomorzu. Warszawa 1960.

7. Schallreuter R, Vinx R, Lierl HJ., Exkursionsfiihrer. Erdgeschichte des N ordsee - und Ostseeraumes. Hamburg 1984.

8. Sosnowski O., Użycie kamienia budowlanego w zależności od jego zasięgów geologicznych. "Biuletyn Historii Sztuki i Kultury" 1939, nr 2. 9. Szymańska R., Przyczynki do dziejów budowy kościoła pojezuickiego w Poznaniu. "Kronika Miasta Poznania" 1938, nr 4. 10. Sygietyńska H, Kamień w architekturze i rzeźbie Warszawy. Warszawa 1978.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1994 R.62 Nr3/4 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry