"OBSERWATOR WIELKOPOLSKI" OSIEM LAT W PODZIEMIU

Kronika Miasta Poznania 1994 R.62 Nr1/2

Czas czytania: ok. 44 min.

PRZEMYSŁAW ZWIERNIK

W stęp

W styczniu 1982 r. wśród kolportowanych przez poznańskie podziemie wydawnictw pojawiło się nowe czasopismo o znanym już wcześniej tytule "Obserwator Wielkopolski". Pismo, którego ostatni, 136 wydany poza cenzurą numer ukazał się w styczniu 1990 roku było naj dłużej wydawanym podziemnym periodykiem w Wielkopolsce. W artykule przedstawiona zostanie nie tylko problematyka publikowanych materiałów, lecz również problemy związane z organizowaniem zaplecza technicznego, druku i kolportażu pisma, a także podejmowane przez redaktorów inicjatywy wykraczające poza działalność wydawniczą. Artykuł napisany został w oparciu o zebrane przez autora relacje redaktorów, drukarzy i kolporterów" Obserwatora" oraz analizę kompletu numerów pisma udostępnionych przez osoby prywatne. Obecnie, zbiór niemal wszystkich numerów posiada Biblioteka Główna Akademii Rolniczej w Poznaniu, Instytut Filologii Polskiej UAM, Archiwum Instytutu Europy Wschodniej na Uniwersytecie w Bremie, Biblioteka Uniwersytetu w Nanterre oraz archiwum Radia Wolna Europa w Monachium.

Pisząc historię "Obserwatora Wielkopolskiego" sięgnąłem również do przechowywanych w Archiwum Państwowym w Poznaniu akt byłego KWPZPR. Spośród wydawanych w Poznaniu pism podziemnych "Obserwator Wielkopolski" był najczęściej odnotowywany w sporządzanej tam codziennie "Informacji". Korzystałem także z akt spraw politycznych, które toczyły się przed Kolegium d/s wykroczeń przy Prezydencie m. Poznania. Materiały te, są cennym źródłem dla historyków zajmujących się naj nowszymi dziejami Polski, szczególnie historią opozycji lat 80- tych.

Przemysław Zwiemik

Początki pisma

Wydanie pierwszego podziemnego numeru "Obserwatora Wielkopolskiego" poprzedziły dwa konspiracyjne spotkania. Pierwsze odbyło się w grudniu 1981 r. w mieszkaniu Beaty Reszel przy ulicy Newtona 6c/32. W spotkaniu tym wzięli udział: Ireneusz Adamski, Ryszard Czapara, Piotr Kasznia, Krystyna Krynicka, Marek Przybyła i Maciej Rusinek. W drugim spotkaniu, które miało miejsce w mieszkaniu Barbary Kromholz przy Placu Waryńskiego 9 oprócz wymienionych już osób brali także udział Bogusław Bakuła i Ewa Kobylińska. Tytuł gazety, zaproponowany przez Ireneusza Adamskiego nawiązywał do nazwy pisma wydawanego przed 13 grudnia 1981 r.

przez Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" Wielkopolska. Po wprowadzeniu stanu wojennego jego redaktorzy zostali internowani. Wybierając ten tytuł nowy zespół redakcyjny pragnął zamanifestować kontynuację działalności N S ZZ "Solidarność". l Dodatkowym argumentem był fakt, że tamto pismo, wydawane i finansowane przez Zarząd Regionu, było od niego niezależne i w niektórych przypadkach odnosiło się krytycznie do jego decyzji. 2 Pierwszy numer "Obserwatora Wielkopolskiego" drukowany był 12 stycznia 1982 r. przez Ryszarda Czaparę i Eugeniusza Kumorka na tzw. "ramce" w mieszkaniu Iwo Grzegorzewskiego na Osiedlu Kosmonautów. Jego nakład wynosił 500 egz. i rozkolportowany został następnego dnia - 13 stycznia

Zespół redakcyjny

Osoby tworzące redakcję podziemnego "Obserwatora" przed wprowadzeniem stanu wojennego nie stanowiły zorganizowanej grupy. Fakt, że redaktorzy pochodzili z różnych środowisk, uniemożliwił zapewne Służbie Bezpieczeństwa wykrycie zespołu redagującego pismo, poza tym ułatwiał nawiązywanie kontaktów, zdobywanie niezbędnych w wydawaniu gazety środków i materiałów, organizowanie kolportażu oraz zbieranie informacji, które zamieszczano na łamach "Obserwatora". Poza działalnością konspiracyjną redaktorzy pracowali zawodowo pracę w piśmie traktując społecznie. 4 W okresie, gdy pismo było drukowane na powielaczu, każdy numer przygotowywały 2-3 osobowe zespoły, które zebrany materiał przepisywały na woskówkach. Natomiast wszelkie decyzje podejmowano zawsze większością głosów na zebraniach redakcyjnych. 5 Najczęściej zebrania te odbywały się w mieszkaniach: Ireneusza Adamskiego przy ul. Krasickiego 82, Bogusława Bakuły w Puszczykowie przy ul. Sobieskiego 3, Piotra Kaszni na Os. Kraju Rad 18, Krystyny i Ryszarda Krynickich na Os. Bolesława Chrobrego 1/183, Barbary Kromholz przy Placu Waryńskiego 9, Hieronima Nojmana na Os.

Oświecenia 165/67, Krystyny i Andrzeja Popiaków przy ul. Grobla 25a/4, Piotra Piotrowskiego przy ul. Krasickiego 87, Marka Przybyły przy ul.

Głogowskiej 39, Beaty Reszel przy ul. Newtona 6c/32 oraz u Ewy i Macieja Rusinków przy ul. Zeylanda 4. 6

Zespół redakcyjny podziemnego "Obserwatora Wielkopolskiego" tworzyły następujące osoby: Ireneusz Adamski, pseudonimy publicystyczne: nn, N.N - pisał teksty prawno-gospodarcze i polityczne, przed stanem wojennym pracował w Zarządzie Wojewódzkim NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, po 13 grudnia 1981 r. bezrobotny, do 1985 r. utrzymywał się z pracy dorywczej, w redakcji był do stycznia 1989 r.; Bogusław Bakuła, pseudonimy publicystyczne: A. W, Adam Wildecki, Przemysław Poznański, JerzY Wipman, zatrudniony w Instytucie Filologii Polskiej UAM; Ryszard Czapara, pseudonimy publicystyczne: BiedrzYcki, Franciszek Zecer, zatrudniony w Instytucie Biochemii Akademii Rolniczej; Grzegorz Ganowicz, zatrudniony na Politechnice Poznańskiej, w redakcji od wiosny 1989 r.; Piotr Kasznia, pseudonim publicystyczny: Jacek Koneczny, zatrudniony w Instytucie Filozofii UAM, w redakcji do 1987 r., po wyjeździe z kraju jej przedstawiciel w Paryżu; Ewa Kobylińska, zatrudniona w Instytucie Kulturoznawstwa UAM, odeszła z redakcji w 1986 r. z powodu wyjazdu na stypendium do Niemiec, Krystyna Krynicka, zatrudniona w Wydawnictwie Akademii Rolniczej; Ryszard Krynicki, pseudonimy publicystyczne: nn, N.N, ZL., razem z żoną opuścił redakcję w styczniu 1989 r. z powodu wyjazdu na stypendium; Piotr Piotrowski, pseudonimy publicystyczne: A., Agata, Arkadiusz, Marcin K., zatrudniony w Instytucie Historii Sztuki UAM, w redakcji od 1984 r. do stycznia 1989 r., odszedł z redakcji z powodu wyjazdu na stypendium do USA; Marek Przybyła, zatrudniony w Muzeum Narodowym w Poznaniu, w redakcji do września 1988 r., Maciej Rusinek, zatrudniony w Teatrze 8 Dnia, w redakcji do 1986 r., po wyjeździe z kraju jej przedstawiciel we Frankfurcie nad Menem; Andrzej Wilowski, dziennikarz, w redakcji od lata 1989 r. "Obserwator Wielkopolski" publikował również teksty pisane przez osoby spoza redakcji, m.in. artykuły Władysława Balickiego zatytułowane "ABC Komuny' kilka artykułów zamieścił prof. Leszek N owak, o zagadnieniach prawnych pisała Aldona Rudnicka i kilku innych prawników. Swoje teksty zamieszczali: Piotr Pezalski publikujący pod pseudonimami Andrzej Wolej i (P.), Zofia Trojanowicz, Wojciech Biedak oraz w 1989 r. poseł Tadeusz Dziuba, który publikował "Notatnik sejmowy". W 1983 r., w numerze 73 ukazał się przeprowadzony przez Lecha Dymarskiego wywiad z Lechem Wałęsą.7 Drugi wywiad z przewodniczącym "Solidarności" przeprowadzony przez Jacka Kubiaka wydrukowany został w numerze 129/130 z 1989 r. W 1984 r. w czasie pobytu w Szwajcarii Robert Kamiński przeprowadził wywiad z Janem , Kułakowskim - Sekretarzem Generalnym Swiatowej Konfederacji Pracy ("O. W" nr 79). Dwukrotnie opublikowano wywiady z Januszem Pałubickim - przewodniczącym Tymczasowego Zarządu Regionu NSZZ" S" Wielkopolska (" O. W". nr 56 i "O. W." nr 115).8 Pytania do pierwszego wywiadu - przekazane ukrywającemu się przewodniczącemu TZR na kartce - przygotowane zostały przez Ireneusza Adamskiego i Ryszarda Czaparę, natomiast drugi wywiad przeprowadzony został przez Marka Przybyłe 9 . Z pismem współpracował również Wojciech Wołyński związany z "Obserwatorem" wydawanym przed 13 grudnia 1981 r. Zaprojektował on m.in.

Przemysław Zwiernikulotkę Z okazji drugiej rocznicy Sierpnia '80. 10 W 1983 r. Dorota Matyaszczyk i Maciej Królikowski przygotowali materiał z procesu Janusza Palubickiego ( " O . W". nr 7 4 ) . » Z "Obserwatorem" współpracowali również poznańscy plastycy. Andrzej Piątek był autorem wielu ulotek wzywających do przerw w pracy, w obronie więźniów politycznych oraz anty wyborczy eh; ulotki projektowali także Jacek Gulczyński i Mariusz Tuliński, który był również autorem znaku graficznego Wydawnictwa a5; Krystyna Hajduk-Popiak zaprojektowała nową winietę pisma; Krzysztof Baranowski i Igor Gąsowski od 1986 r. opracowywali szatę graficzną" Obserwatora", a autorami niektórych kalendarzy sygnowanych nazwą pisma byli Jarosław Maszewski i Jacek Przybyła. 12

* J - ....<:: .".... ......« ....«« ... «.. ...... «0««« ....... ....!. «....« :kJ. >." 'l..,,),,),,) * ") ''') ") * ") ))))")") .. .». .. ... ... . 'i' . .......... . . . .1il./<-. . *. . *. .

Z,l .......r ""-ł .. . ....... ... ... ... .......... .... R... .... .1.

· · · · · ; · · ,." @ · · · · · · · · · · · · · · · · · .. «o» ... · · · · · · · · : · · · .... * *i(! 222 222 222222» ...... 2222222 ....... ... ... ... ... ... ... iii iii ....*.. 00 ... *** ...... ....... ....... ....... ... ... ... ... ... ... ... ... ....... n>

... ... ......* »..... ....... ...... ... ... ... ....... ... ... ... ...:.. S . .. ... ... ... . .. ... . .. ..« ... ... ... ....... . .. ... ... ... ... .............. .............. .............. .............. ........... .. .....:::........... ...... .............. ...... .

.. > WiiiKOP01SK1.. . ..Poznali l

NIEZALEŻNE PISMO CZŁONKÓW I SYMPATYKÓW NSZZ uSOLIDARNOŚĆ"" Redagowanie "Obserwatora Wielkopolskiego" nie zaspokajało ambicji zespołu redakcyjnego. Szukano wyjścia poza formułę biuletynu, dlatego w 1983 r. powołano nowe czasopismo zatytułowane "Obserwator Wielkopolski. Aneks". Miał on spełniać rolę intelektualnego dodatku do "Obserwatora". W dwóch numerach tego periodyku poruszono takie tematy jak problem niemiecki, przyszłość związków zawodowych w Polsce i na świecie oraz problem przyszłości partii politycznych. Drugą inicjatywą prasową było "Bez Debitu" - czasopismo o charakterze literackim redagowane przez Ireneusza Adamskiego, Piotra Kasznię i Ryszarda Krynickiego. l3 Na łamach "Bez Debitu" opublikowano m.in. fragmenty książki George'a Orwella "Hołd dla Katalonii" oraz wiersze Stanisława Barańczaka, Ryszarda Krynickiego, Barbary Sadowskiej, Adama Zagajewskiego i Tadeusza Żukowskiego. 14 Okładki tego pisma zaprojektowała Krystyna Hajduk- Popiak, a wydrukowali je metodą sitodruku: nr 1 - Ireneusz Adamski i Krzysztof Pacholczyk, nr 2 - Ireneusz Adamski i Andrzej Popiak. 15 W 1988 r. narodziła się jeszcze jedna inicjatywa, mająca na celu powołanie niezależnego wydawnictwa, które przejęło nazwę Wydawnictwo a5. Współtworzyły je osoby wywodzące się z pism i organizacji działających w Poznaniu. Przedstawicielami "Obserwatora Wielkopolskiego" w Wydawnictwie a5 byli Ryszard Czapara i Ryszard Krynicki, "Veto" reprezentował Jarosław Maszewski, "Solidarność Walczącą" Maciej Frankiewicz a "Czas Kultury" Rafał Grupiński. Wkrótce do zespołu dołączyli Bogusław Bakuła i Grzegorz Ganowicz. W wydawnictwie tym ukazał się w 1989 r. przedruk tomiku wierszy Stanisława Barańczaka p.t. "Widokówka z tego świata". Wydrukowany przez ,. SW" w nakładzie 1500 egz. cieszył się dużym powodzeniem wśród l . k ' 16 czy te ni ow.

Warto również odnotować, że przez wiele lat redakcja gromadziła w swym archiwum prasę niezależną z całego kraju oraz utworzyła bibliotekę książek wydawanych poza cenzurą.17

Zaplecze poligraficzne i tajne drukarnie

Gromadzenie materiałów poligraficznych niezbędnych do działalności wydawniczej rozpoczęto już w pierwszych dniach stanu wojennego. 13 grudnia 1981 r. Ryszard Czapara zabrał powielacz z siedziby "Solidarności" na Akademii Rolniczej, a następnego dnia działacze NZS-u Małgorzata Jędryczka i Eugeniusz Kumorek przewieźli go sankami do pobliskiego kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na Winiarach. Po miesiącu został stamtąd zabrany i wkrótce uruchomiony pracował bezpiecznie przez okres stanu wojennego i później, aż do 1989 r. 18 W pierwszym dniu stanu wojennego znaczne ilości papieru zabrane zostały z siedziby Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" UAM mieszczącej się na ul. Wieniawskiego 1 i przewiezione do garażu Janosa Brendla. Z magazynu tego korzystał nie tylko "Obserwator" , lecz również inne podziemne wydawnictwa, m.in. "Solidarni" .19 14 grudnia 1981 r. po opuszczeniu przez SB siedziby NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych przy ul. Długosza 18a, weszły do niej cztery osoby, które ok. godz. 17.00 rozpoczęły ewakuację znajdujących się tam materiałów. Ireneusz Adamski, Marek Przybyła, Maciej Urbanowicz i Paweł Urbanowicz zabrali stamtąd woskówki, papier, dwie maszyny do pisania, książki oraz dokumentację rolniczej "Solidarności". Materiały poligraficzne zostały przewiezione i zmagazynowane w mieszkaniu rodziców Marka Przybyły na ul. Podolskiej 24 oraz w mieszkaniu Alfreda Bery na ul.

Długosza 28/1, natomiast uratowane dokumenty ukryto w domu parafialnym w Kicinie k. Poznania, u księdza Zbigniewa Pawlaka. 20 Również Bogusław Bakuła zabrał z siedziby" Solidarności" w Instytucie Filologii Polskiej U AM znajdujące się tam tzw. "ramki", ok. 1000 woskówek oraz inne materiały poligraficzne. 21 Magazynów papieru i sprzętu ewakuowanego po 13 grudnia 1981 r. istniało znacznie więcej. Na przykład jeden z nich mieścił się przez wiele lat w mieszkaniu Elżbiety Konopińskiej na ul. Pięknej 9d. Duże ilości papieru, które zostały zgromadzone na początku podziemnej działalności pochodziły głównie z siedzib Komisji Zakładowych "Solidarności", natomiast później wiele materiałów drukarskich przywożono z Zachodu. Już od 1982 r. dużą pomoc okazywał Francuz polskiego pochodzenia, działacz IV Międzynarodówki - Philippe Lewandowski. Przyjeżdżając do Polski z pomocą humanitarną przywoził podstawowe materiały poligraficzne: farbę, woskówki i części zamienne do powielaczy. Sporo materiałów drukarskich przybywało również w transportach z darami trafiającymi do 00. Dominikanów, skąd redakcja otrzymała kilka razy pomoc. 22 Znaczne ilości farby drukarskiej przemycone zostały z Francji w oryginalnych puszkach mleka "Nestle", a woskówki ukryte w opakowaniach od pieluch "Pampers". Potrzebne do drukowania pisma materiały przekazywane były także przez czytelników kanałami kolportażu. 23 Pomoc

Przemysław Zwierniknadchodząca z Francji organizowana była głównie przez francuskie związki zawodowe (oprócz komunistycznej C G T). W organizowaniu sprzętu dla "Obserwatora" pomagali Brigitte Gautier i Piotr Chruszczyński z "Solidarite avec Solidarność". 24 Inną metodą pozyskiwania papieru było jego kupowanie przez artystów i rzemieślników lub dokonywanie zakupów w sklepach w małych ilościach, a także wykradanie z legalnych drukarni przez znajome osoby. Jedna z osób, która w ten sposób zdobywała papier w państwowej drukarni potrafiła dostarczyć 1 O ryz miesięcznie. 25 Stosowanie takich metod było wówczas niezbędne ponieważ papier, tak jak wiele innych towarów był reglamentowany. Aby zakupić jedną paczkę papieru maszynowego potrzebne było specjalne pismo wystawiane przez Wydział Kultury Urzędu Miejskiego dla członków zawieszonego Związku Literatów Polskich. 26 Problemy te zakończyły się dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy dzięki staraniom Macieja Rusinka redakcja otrzymała od zachodnioniemieckiej gazety "T AZ - Die Tageszeitung" kilka ton papieru, który dwukrotnie w latach 1988 i 1989 przywieziony został do Polski przez Ryszarda Czaparę, Rafała Grupińskiego i Jarosława Maszewskiego. 27 Trudności w dostępie do papieru spowodowały w 1983 r. rezygnację z wydawania "Aneksu", będącego pismem o większej objętości. Jego wydawanie musiałoby odbywać się kosztem "Obserwatora Wielkopolskiego", którego nakład był uzależniony od zamówień czytelników i systematycznie wzrastał od 2000 do 6000 egzemplarzy, a po wprowadzeniu techniki offsetowej wahał się w granicach od 5 do 10 tys. sztuk. 28 Powielanie tą techniką rozpoczęto od 94 numeru, który ukazał się w listopadzie 1985 r. Sprowadzenie do Poznania maszyny offsetowej zostało uzgodnione we Francji przez Marka Przybyłe w rozmowie z Mirosławem Chojeckim z paryskiego "Kontaktu". Już od 1984 r. z tej firmy uzyskiwano materiały drukarskie oraz wydawane na emigracji książki. Maszyna offsetowa trafiła najpierw do Krakowa, skąd Marek Turno przywiózł ją do Poznania, gdzie była używana do końca 1989 r. 29 W jej uruchomieniu i nauce obsługi pomagał Jarosław Markiewicz, warszawski poeta i redaktor podziemnego "Przedświtu".30 Dzięki dostawom sprzętu z Zachodu osiągnięto lepszą jakość drukowanych egzemplarzy. Poprawiła się ona jeszcze bardziej, gdy od listopada 1988 r. ("O.W." nr 125) zastosowany został komputerowy skład tekstu. Stało się to możliwe po otrzymaniu z Zachodu komputera i drukarki. Ostatnie dwa numery zostały złożone przez oficjalną firmę" Comtext", która przygotowywała się do składania legalnych wydań "Obserwatora". 31 Odmiennie przedstawiały się natomiast problemy finansowe. W latach 1982-1983 pismo działało wyłącznie w oparciu o pieniądze przekazywane przez czytelników. Dopiero od 1984 r. otrzymywano pomoc pieniężną od Jerzego Giedroycia z paryskiej "Kultury" i Mirosława Chojeckiego z "Kontaktu". Pieniądze przekazywała również kierowana przez Irenę Lasotę nowojorska Fundacja IDEE (Institute for Democracy in Eastern Europę) oraz Radio Wolna Europa za wykorzystane w audycjach artykuły. Otrzymywano także dotacje od Tymczasowego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność"

Wielkopolska. 32 Również Wojciech Wołyński, który wyemigrował z Polski, zebrał pieniądze dla pisma wśród przyjaciół w USA. 33 W miarę możliwości redakcja udzielała pomocy innym niezależnym inicjatywom. Farbę, woskówki oraz podziemne wydawnictwa dostarczano Szkolnym Kołom Oporu Społecznego, bliskie kontakty utrzymywano z "Solidarnością Walczącą", przekazując sobie wzajemnie papier i farbę, co najmniej dwa razy dziennie pismo "Veto" udzieliło "Obserwatorowi" pomocy w druku, a ostatni numer "Veta" drukowano na powielaczu "Obserwatora".34 Pomocy udzielono też niektórym pismom zakładowym, np. "Hipolitowi"35 oraz podziemnemu pismu" System", któremu przekazano w 1983 r. materiały l . fi 36 po Igra Iczne. Niestety, ustalenie obecnie wszystkich miejsc, w których mieściły się tajne drukarnie "Obserwatora Wielkopolskiego" jest bardzo trudne. Szczególnie często były one zmieniane w czasie trwania stanu wojennego. Na pewno drugi numer powstał w mieszkaniu rodziców Marka Przybyły na ul. Podolskiej 24. Następne drukarnie mieściły się przy ul. Jeżyckiej 48, Kaliskiej 1, Urbanowskiej 5D i na ul. Winogrady - w tym czasie drukarzami byli Eugeniusz Kumorek i Katarzyna Nowaczyk. Kilka razy powielano u Macieja Stroińskiego w Suchym Lesie na ul. Poprzecznej 10 i w mieszkaniu Wojciecha Jaraczewskiego na Osiedlu Wielkiego Października 15. Później w mieszkaniu Lilianny Matuszak na ul. Wykopy "Obserwatora" drukowali: Ryszard Czapara, Robert Kamiński, Eugeniusz Kumorek i Marek Turno. 37 Po przeprowadzonej tam przez SB rewizji 6 czerwca 1983 r. pismo powielano w magazynie misyjnym mieszczącym się w podziemiach klasztoru 00. , Karmelitów Bosych na Wzgórzu Sw. Wojciecha. W miejscu tym "Obserwator" drukowany był od lutego 1982 r. do kwietnia 1984 r., zamiennie z drukarniami własnymi. Drukarnia w klasztorze 00. Karmelitów Bosych funkcjonowała dzięki pomocy ojca przeora Anastazego Gęgotka i ojca Tadeusza Woźnickiego, a drukarzami "Obserwatora" byli: Teresa Gierszewska, Zbigniew Gierszewski i Małgorzata Poręba. Papier przekazywany był za pośrednictwem Piotra Kaszni i Krystyny Krynickiej, natomiast używany tam powielacz "Gestetner" - uratowany na początku stanu wojennego - pochodził z siedziby Komisji Zakładowej N S Z Z "S" U AM .38 Od października 1983 r. pismo powielano także w mieszkaniu Hanny i Andrzeja Garsteckich przy ul. Bema 3. Pismo drukowali wtedy Ryszard Czapara, Andrzej Garstecki i Ryszard Krynicki. 39 Inne drukarnie mieściły się na Krańcowej i w mieszkaniu Marii ŻukPiotrowskiej i Piotra Piotrowskiego przy ul. Krasickiego 87. Od grudnia 1984 r. przez długi czas "Obserwator Wielkopolski" był drukowany przez Bogusława Bakułę i Marka Przybyłe w Puszczykowie przy ulicy Sobieskiego 3. Tam powstał również drugi, ostatni numer "Bez Debitu" wydrukowany przez Bogusława Bakułę w nakładzie 500 egz.

Od chwili sprowadzenia maszyny offsetowej w 1985 r. drukarnia mieściła się w domu Ryszarda Szybińskiego przy ul. Krajewskiego 10, a drukarzami byli: Bogusław Bakuła, Ryszard Czapara, Marek Przybyła, Ry

Przemysław Zwiernik

szard Szybiński oraz czasem jego córka i syn. Drukarnia ta funkcjonowała do końca 1989 r. 40 W 1984 r. redakcja próbowała zorganizować druk w kilku miejscach, z" których można byłoby korzystać jednocześnie. Powielanie odbywało się wtedy w drukarniach nie związanych z pismem.

Osobom drukującym przekazywano papier w samochodzie, który był pozostawiany w umówionym miejscu i w ten sam sposób odbierano wydrukowany nakład. Latem 1984 r. po odebraniu wydrukowanego numeru - dziś trudno ustalić którego - stwierdzono, że samochód jest obserwowany przez SB. Stało się to powodem wywiezienia całego nakładu do Kiekrza i porzucenia go w lesie. Numer w mniejszej ilości (1000 egz.) powielony został na ksero. 41 Wydarzenie to przyczyniło się także do utraty samochodu przeznaczonego na prowadzenie działalności organizacyjnej, który był zarejestrowany na nazwisko Marka Grzesia. Po wywiezieniu całego nakładu do lasu, osoba ta nie zwróciła redakcji "Fiata" zakupionego z Funduszu Wydawniczego "O. W." , przekazując w zamian nie nadający się do użytku pojazd, który zdołano sprzedać za 1/4 wartości poprzedniego samochodu. 42 Gdy w grudniu 1984 r. po wydrukowaniu "Obserwatora" w obcej drukarni nastąpiło zatrzymanie kolporterów, została podjęta decyzja o powielaniu odtąd pisma tylko we własnej drukarni. Od tej chwili jedynie specjalny numer przygotowany na regionalny zjazd "Solidarności" w styczniu 1990 r. drukowany był w siedzibie Tymczasowego Zarządu Regionu, a ostatni 136 numer, w nakładzie 500 egzemplarzy wydrukowała" Solidarność Walcząca". 43 Dodać jeszcze trzeba, że wszelkie druki okazjonalne, plakaty i ulotki wzywające do demonstracji, powielane były w mieszczącej się w Puszczykowie drukarni serigraficznej kierowanej przez Andrzeja Pieszaka. 44 Szczęśliwie przez osiem lat nie nastąpiła żadna "wpadka" drukarni "Obserwatora". Wyjątek stanowi odkrycie przy ul. Wykopy w dniu 6 czerwca 1983 f. "zaplecza technicznego nielegalnej drukarni". Skonfiskowano wtedy 500 egz. "Obserwatora Wielkopolskiego" nr 65, 400 egz. papieru formatu A4, 10 litrów farby drukarskiej, kalki, nielegalne wydawnictwa oraz "urządzenie elektroniczne niewiadomego pochodzenia" *s U rządzeniem tym, był telewizor przerobiony na schowek, w którym przed dokonaniem rewizji ukrywano . l 46 powIe acz. Wykrycie tego punktu poligraficznego nie miało jednak wpływu na wydawanie pisma, które ukazywało się nadal.

Kolportaż

Najważniejszym problemem po wydrukowaniu nakładu było jak najszybsze dostarczenie czytelnikom najnowszego numeru. Zadanie to stało przed osobami zajmującymi się rozpowszechnianiem pisma. W ciągu ośmioletniej historii "Obserwatora Wielkopolskiego" kolportażem kierowały następujące osoby: Ryszard Czapara (I.1982-V.1983), Ewa Rudnicka (V.1983-111.1986) i Magdalena Weber {Ul. 1986-1989).

Wydrukowane egzemplarze były przywożone do przygotowanego mieszkania, które niemal każdorazowo zmieniano. Tam następowało składanie i zszywanie poszczególnych stron, a następnie przygotowanie paczek przeznaczonych do rozniesienia. Przez wszystkie lata istnienia pisma zajmowała się tym specjalna grupa, której skład nie ulegał zasadniczym zmianom. Należały do niej następujące osoby: Elżbieta Bestyriska, Grzegorz Ganowicz, Maria Gołąb, Elżbieta Kasznia, Katarzyna Łakiriska, Wojciech Łakiński, Beata Reszel, Ewa Rudnicka i Magdalena Weber. Ponieważ grupa ta była mocno zakonspirowana, żadna z tych osób nie mogła już zajmować się inną działalnością podziemną. Nikt nie mógł też posiadać przy sobie notatek z telefonami lub adresami. Osoby te szkoliły także innych kolporterów w jaki sposób zachowywać się w przypadku zatrzymania. Początkowo kolporterzy przychodzili po odbiór paczek z bibułą o ustalonym wcześniej czasie do mieszkania, w którym przygotowywano nakład do rozpowszechnienia i roznosili je do punktów kolportażowych według przygotowanego rozdzielnika. System ten uległ zmianie po objęciu kierownictwa kolportażu przez Ewę Rudnicką, co nastąpiło po zatrzymaniu Ryszarda Czapary i grupy kolporterów w maju 1983 r. Od tego czasu, po przewiezieniu wydrukowanego nakładu, zszyciu i zapakowaniu, osoby, które uprzednio to czyniły, roznosiły lub rozwoziły bibułę do poszczególnych punktów kolportażowych. Niektórzy kolporterzy mieli uzgodnione ze swymi odbiorcami miejsca, w których pozostawiano "Obserwatora", np. w różnych schowkach, piwnicach lub innych pomieszczeniach. 47 Jedno z takich miejsc zostało wykryte 29 września 1982 r. w skrytce hydrantowej na Winogradach. Znaleziono tam 100 sztuk "Obserwatora Wielkopolskiego" i "Serwisu Infor. ,,48 macYJnego Poszczególne paczki liczyły przeważnie 50, 200, 250, 400 lub więcej egzemplarzy. Jeden z odbiorców zabierał nawet 1.100 sztuk. Przy przekazywaniu bibuły obowiązywało zawsze ustalone wcześniej hasło. Zazwyczaj osoba dostarczająca gazetki przedstawiała się, że zainteresowana jest ogłoszeniem z gazety. Zdarzały się jednak sporadyczne przypadki, że odbiorca nie otrzymywał przeznaczonej dla niego bibuły, gdyż brak było z jego strony odzewu. Adresy poszczególnych punktów kolportażowych przechowywano u osób, które nie były zaangażowane w działalność podziemną. Kilka razy w sytuacjach krytycznych spisy te zostały zniszczone. Liczba miejsc, do których dostarczano "Obserwatora" wynosiła ok. 30-40, jednak w miarę upływu czasu ich ilość ulegała zmniejszeniu. Kolportaż nie rozprowadzał - oprócz "Aneksu" i "Bez Debitu" - innych poznańskich pism, jedynie do poszczególnych paczek dodawano kilkanaście egzemplarzy tytułów spoza regionu lub książki. 49 Obecnie trudno już ustalić wszystkich odbiorców, do których docierał "Obserwator Wielkopolski". N a pewno rozprowadzany był w H C P, T eletrze , Pomecie, Centrze, Poznańskiej Fabryce Łożysk Tocznych i Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego (ZNTK). Pismo kolportowano również

Przemysław Zwiernikwśród pracowników służby zdrowia, nauczycieli, w środowiskach artystów, na wyższych uczelniach, w Sądzie Wojewódzkim i Prokuraturze. Stałym odbiorcą był także Tymczasowy Zarząd Regionu. Poza tym pismo wysyłane było do innych miast, np. do Krakowa, Torunia, Wrocławia, Warszawy i Szczecina. 50 Po rozmowach "okrągłego stołu" w 1989 r. część nakładu rozprowadzana była jawnie w siedzibie Tymczasowego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" oraz na stolikach z niezależną literaturą, np. w Collegium Novum U AM . 5 l Dzięki rygorystycznie przestrzeganym zasadom konspiracji w ciągu ośmiu lat działalności zespół kolporterów miał tylko jedną "wpadkę". 1 O grudnia 1984 r. przeznaczony do rozniesienia numer przygotowany został w mieszkaniu Elżbiety Pikulskiej na Os. Zwycięstwa 18. Jedna z kolporterek - Hanna Bestyńska szczęśliwie opuściła mieszkanie mając przy sobie 200 egz. pisma.

Pozostałe egzemplarze miały zostać rozwiezione dwoma samochodami osobowymi. Wkrótce po wyjeździe oba samochody z kolporterami i bibułą zostały zatrzymane na ul. Serbskiej, a milicja przy użyciu psa milicyjnego odnalazła punkt kolportażowy. Wynikiem tej akcji było aresztowanie czterech osób: Grzegorza Ganowicza, Marii Gołąb, Wojciecha Łakińskiego i Jana Skowrońskiego oraz skonfiskowanie ok. 5070 egzemplarzy listopadowego, 86 numeru "Obserwatora Wielkopolskiego" . 52 Wkrótce cały nakład został wydrukowany ponownie i szybko rozpowszechniony, aby w ten sposób "zasugerować" Służbie Bezpieczeństwa, że siatka kolportażowa została nienaruszona, a zatrzymane osoby nie były zbyt mocno zaangażowane w działalność konspiracyjną. Niebawem zdecydowano również, aby żadna z osób związanych z pismem nie przebywała na sali sądowej w czasie procesu aresztowanych osób. 45 Proces ten toczył się przed Sądem Rejonowym w dniach 16-17 kwietnia 1985 r. Kolporterzy zostali oskarżeni o rozpowszechnianie w celu" wywołania niepokoju publicznego" nie legalnego pisma o "treściach szkalujących porządek prawny i podważających zaufanie społeczne do władz PRL' a materiał dowodowy stanowiły skonfiskowane egzemplarze "Obserwatora Wielkopolskiego". W ogłoszonym 19 kwietnia wyroku wszystkie osoby skazane zostały na karę 1 roku i 3 miesięcy więzienia. Wykonanie wyroku na cztery lata zawieszono jedynie Marii Gołąb, która została zwolniona z więzienia 5 lutego 1985 r. Wojciech Łakiriski przebywał w więzieniu do 21 maja 1985 r., natomiast Grzegorz Ganowicz i Jan Skowroński do 26 maja 1985 r. Sąd Wojewódzki w Poznaniu, w dniu 8 października 1985 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 19 kwietnia. 54 Za rozprowadzanie "Obserwatora Wielkopolskiego" represjonowano również inne osoby, lecz ich dokładna liczba jest do dzisiaj nie znana. W dniu 12 sierpnia 1982 r. na jednym z wydziałów ZNTK został "schwytany" pracownik tej fabryki Antoni Antkowiak, który przekazywał 39 numer "Obserwatora" "żołnierzowi LWP pracującemu na tym wydziale". Sprawą tą zajął się komisarz wojskowy ZNTK. 55 15 października 1982 r., o godz. 6.40zatrzymany został na ul. Warszawskiej Andrzej Dymek, który przewoził 43 egzemplarze "Obserwatora Wielkopolskiego" nr 48. Dalsze 330 egzemplarzy znaleziono podczas przeprowadzonej w jego mieszkaniu rewizji. Aresztowany, przebywał w więzieniu do 8 grudnia 1982 r. Proces, w czasie którego został uniewinniony toczył się 7 grudnia 1982 r. przed Sądem Wojsk Lotniczych w Poznaniu. 56 Wiosną 1983 r. w całym kraju prowadzone były działania "ukierunkowane na zwalczanie n ie lega In ej poligrafii oraz ustalenie osób zaangażowanych w druku i kolportażu wrogich wydawnictw,67. Według danych z maja, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zlikwidowali w Poznaniu 6 punktów kolportażowych. 58 Zapewne jednym z efektów tych działań było też zatrzymanie grupy kolporterów "Obserwatora Wielkopolskiego". W dniu 23 maja 1983 r. aresztowany został członek redakcji Ryszard Czapara i czterej studenci AR, którzy kolportowali pismo: Stanisław Karpiński, Mariusz Szymankiewicz, Eugeniusz Wencek, Łukasz Zalewski oraz pracownik MER-y Andrzej Srech. 5 lipca w tej samej sprawie aresztowany został Rafał Grupiński z PWS S P. Wszyscy zostali oskarżeni o kolportaż , nielegalnej prasy i przebywali w Areszcie Sledczym na ul. Młyńskiej, do chwili zwolnienia na mocy lipcowej amnestii. 59 W tym samym roku, wraz z grupą osób więziony był Andrzej Grzybowski (od lutego do sierpnia 1983 r.), który z innymi robotnikami z HCP: Ireną Dembińską, Markiem Likiem, Hen, rykiem Rajewiczem i Józefem Swierglem "przechowywał, przenosił, rozPowszechniał i organizował akcję kolportażową nielegalnych druków i wydawnictw, a mianowicie "Obserwator Wielkopolski' "Veto" i inne (. ..)". W tej samej sprawie w więzieniu przebywała nauczycielka Maria Blimel (od 12 kwietnia) i student historii Leszek J ędras. 60 W dniu 13 marca 1986 r. aresztowano Marka Przybyłe. Był on drugim w historii pisma redaktorem przebywającym w więzieniu, ale jego aresztowanie spowodowane było znalezieniem podczas rewizji dużej ilości wydawnictw "drugoobiegowych". Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał go 18 czerwca 1986 r. na rok pozbawienia wolności. Wkrótce został uwolniony, jednak w czasie pobytu w areszcie wyrzucono go z pracy z Biura Projektów "Budoprojekt" . Ta forma represji za działalność polityczną spotkała go już po raz drugi, bowiem w 1982 r. zwolniony został z pracy z Muzeum Narodowego P . 61 W oznanlU.

Natomiast 23 czerwca 1986 r. przeprowadzono rewizję w mieszkaniu Ireny Jegliczki - nauczycielki historii w II Liceum Ogólnokształcącym. Znalezienie 30 egz. "Obserwatora" stało się przyczyną zatrzymania jej na 48 godz. razem ze synem Andrzejem. Po zwolnieniu z aresztu władze zastosowały nadzór milicyjny, a dodatkową formą represji była decyzja o zawieszeniu jej w prawach wykonywania zawodu od 1 września 1986 r., wydana przez Wydział Oświaty i Wychowania Urzędu Miejskiego w Poznaniu. Postępowanie dyscyplinarne prowadziła również Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Poznańskim. Ostatecznie Komisja Dyscyplinarna dla N auczycieli przy Ministrze Oświaty i Wychowania uchyliła z dniem 20 marca

Przemysław Zwiernik

1987 r. decyzję o zawieszeniu Ireny Jegliczki w prawach wykonywania zawodu. 62 W 1986 r. władze zmieniły dotychczasowe metody walki z opozycją. Od 31 października 1986 r. wprowadzono nowelizację kodeksu wykroczeń, dodając artykuł 52a, który objął swym zakresem" większość artykułów kodeksu karnego, Z których skazywani byli działacze Solidarności'''.63 Ta forma represji dotknęła długoletnią kolporterkę "Obserwatora" - farmaceutkę Marię Palacz. 64 Została ona zatrzymana o godz. 14.30 na ul. Garbary w dniu 14 stycznia 1987 r., w trakcie przenoszenia 20 egz. "Obserwatora Wielkopolskiego" nr 106. W czasie przeprowadzonej w miejscu pracy rewizji odnaleziono 95 egz.

"Obserwatora" nr 103 oraz liczne karty okolicznościowe, przedstawiające m.

in. "ptaka Z okularami i Z czapką wojskową znoszącego do miskijajka ". Kolporterka ta została zwolniona z aresztu 16 stycznia 1987 r., a Kolegium d/s wykroczeń przy Prezydencie m. Poznania wymierzyło jej 12 lutego 1987 r. karę grzywny w wywokości 25.000 zł. 65 Polityczna działalność Marii Palacz stała się także powodem zwolnienia jej z pracy. 66 Istnienie dużej liczby pośrednich punktów kolportażowych, których lokalizacja ulegała niekiedy częstym zmianom uniemożliwia dokładny opis funkcjonowania kolportażu pisma na "niższym szczeblu". Jeden z takich punktów mieścił się w mieszkaniu Andrzeja Dymka na ul. Garbary 33/10 i funkcjonował do października 1982 r. Trafiało tam wtedy 400 egz. pisma, które następnie małymi partiami, po kilkadziesiąt sztuk zanoszone były do "Taskoprojektu" i sąsiadującego z nim Ośrodka Badawczo- Rozwojowego Pojazdów Szynowych. Następne osoby roznosiły go w miejscu pracy, a poprzez niektórych kolporterów egzemplarze pisma docierały do innych zakładów pracy. Natomiast w odwrotnym kierunku, kanałami kolportażu przekazywano na potrzeby pisma papier. 67 Inny punkt kolportażowy mieścił się przez osiem lat przy ul. Jawornickiej 13B/34, w mieszkaniu Waldemara Pietrzaka, jednego z redaktorów pisma "Solidarność Podziemna PBK/PRK" i kolportera innych niezależnych pism i wydawnictw, zarówno poznańskich jak i z innych regionów. Liczba dostarczanych do tego punktu egzemplarzy wzrastała od ok. 30-50 do 500 sztuk. Część z nich trafiała do następnych punktów, które mieściły się w mieszkaniach Henryka Czarneckiego na Osiedlu Piastowskim 99/82 i Leszka Wydrowskiego na ul. Przemysłowej 27A/34. Pozostałe egzemplarze Waldemar Pietrzak przekazywał do wielu poznańskich zakładów i instytucji. Między innymi do PKP, Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, Spółdzielni Mieszkaniowej "Grunwald" , NBP przy Placu Wolności, biur projektów: BP Budownictwa Przemysłowego i "Energoprojektu" , służby zdrowia: Przychodni Wojewódzkiej na Słowackiego i Szpitala im. Raszei, Duszpasterstw Parafialnych przy , Kościele Sw. Andrzeja Boboli na Junikowie i Matki Boskiej Bolesnej na Łazarzu, okresowo do szkół średnich - Technikum Kolejowego i Liceów Ogólnokształcących - głównie dzięki pomocy Michała Tobolskiego. Waldemar Pietrzak kolportował również "Obserwatora" w miejscu swojej pracy w Zakładach Budownictwa Kolejowego (ZBK). Pismo docierało tam do pracowników na budowach poznańskich i w terenie, do Ostrowa Wlkp.,

Kalisza, Pleszewa, Jarocina, Głogowa, Leszna, Kościana, Kluczborka, Żmigrodu, Wrześni, Konina, Opola, Wrocławia, Warszawy i Torunia. Zbierane w tym zakładzie pieniądze na Fundusz Wydawniczy "O. W. ". ukazywały się pod hasłem "Perełka". "Obserwator" dostarczany był także do wszystkich ZBK w kraju - do Gdańska, Szczecina, Białegostoku, Warszawy, Garwolina, Łodzi, Radomia, Kielc, Lublina, Krakowa, Katowic i Wrocławia - w ramach łączności przez tajną krajową sekcję NSZZ" S" tych zakładów (Tymczasowa Komisja Wykonawcza" S" PBKjPRK). W ramach tej sekcji pojedyncze egzemplarze" O. W." docierały do Danii, RFN, Włoch, USA, Australii oraz do Czechosłowacji na Uniwersytet w Brnie - z Waldemarem Pietrzakiem kontakt utrzymywał Petr Peńaz. Będąc łącznikiem między Tymczasowym Zarządem Regionu NSZZ" S" Wielkopolska a ogólnokrajowymi władzami "Solidarności", Waldemar Pietrzak dostarczał na spotkania w Gdańsku prasę niezależną z Wielkopolski, w tym ok. 50 egz. "Obserwatora Wielkopolskiego", który trafiał następnie do innych regionów Polski. 68 W pierwszych miesiącach po wprowadzeniu stanu wojennego powszechnym zjawiskiem było "pomnażanie" ilości pism podziemnych poprzez przepisywanie ich na maszynie do pisania. Henryk Brzozowski - do którego pierwszy numer "Obserwatora" trafił 15 stycznia 1982 r. - przepisywał około 15 sztuk każdego numeru.

Natomiast od lutego 1983 r. do 1985 r. prowadził on punkt kolportażowy, który mieścił się w Luboniu przy ul. Sikorskiego 13. Większość spośród 300-350 dostarczanych tam egzemplarzy przekazywał do kościoła 00. Jezuitów przy ul. Szewskiej, Muzeum Archeologicznego w Poznaniu oraz Poznańskich Zakładów Papierniczych na ul. Piaskowej. Z firmy tej, przy okazji każdej dostawy nowego numeru pisma, otrzymywał kilka ryz papieru. Henryk Brzozowski zbierał także pieniądze i papier z innych źródeł, a potwierdzenie jego przekazów ukazywało się pod hasłem "J F K" . 6 9 Mocno rozbudowana siatka kolportażowa spowodowała, że w działalność tę zaangażowana była bardzo duża liczba osób, trudna już dzisiaj do ustalenia. Oprócz wymienianych osób, wśród długoletnich kolporterów "Obserwatora" znajdowali się również: Maria Kosko, Maria Koźlicka, Leszek Łuczkowski, Andrzej Prinke 70 oraz Adam Futymski - współpracujący równocześnie , z "Biuletynem Wojennym", Jerzy Swietlikowski i Hanna Bestyńska, która kolportowała "Obserwatora" - od jego pierwszego numeru - przez wszystkie osiem lat ukazywania się pisma. 71 Odnotować też trzeba reakcję władz na kolportowanie pisma, która nastąpiła niebawem po rozpoczęciu jego wydawania. W mieście pojawił się fałszywy 7 numer "Obserwatora Wielkopolskiego" , będący zapewne dziełem Służby Bezpieczeństwa. W fałszywce, oprócz sfingowanych informacji, zniechęcano do uczestnictwa w organizowanych przez opozycję manifestacjach, a pojawienie się prasy podziemnej miało świadczyć o "przemyślanej akcji prowokacyjnej". Zalecano również ludziom,

Przemysław Zwiernik

aby nie czytali prasy podziemnej: "kolportowanie fałszYwych ulotek, gazetek jest pułapką, która czYcha na ciebie i twoją rodzinę". 72 Celem kolportowania tych materiałów była prawdopodobnie chęć "wejścia" do kolportażu "Obserwatora" i dokonanie penetracji jego struktur oraz skłócenie ze sobą różnych organizacji podziemnych. Publikacje te miały jednak ograniczony zasięg, a ich pojawienie się było natychmiast odnotowywane przez prasę niezależną.73 Zazwyczaj fałszywki były rozprowadzane w miejscach publicznych i nie trafiały do kanałów kolportażowych Ob t " 74 " serwa ora .

Problematyka publikowanych artykułów Po wprowadzeniu stanu wojennego władze zastosowały całkowitą blokadę informacji w środkach masowego przekazu, aby w ten sposób ograniczyć wiedzę społeczeństwa o wydarzeniach w kraju, szczególnie o szeroko stosowanych represjach. Podobnie jak inne pisma podziemne ukazujące się w tamtym czasie, "Obserwator Wielkopolski" spełniał rolę biuletynu o charakterze informacyjnym. N a jego łamach zamieszczano wiadomości z kraju, regionu, poszczególnych zakładów pracy, a wkrótce relacje z obozów dla internowanych. W 1 numerze podziemnego "Obserwatora Wielkopolskiego", w zamieszczonym artykule wstępnym, redaktorzy dokonali oceny sytuacji zaistniałej po wprowadzeniu stanu wojennego: "Służba BezPieczeństwa aresztowała nocą tysiące robotników, intelektualistów, działaczY Solidarności. Tym razem system objawił się bez żadnych osłonek ideologicznych. Kłamstwo nie musi ukrywać się w propagandowym kamuflażu, gdy ma za sobą siłę czołgów".75 Niejako uzupełnieniem tej oceny była opublikowana lista osób internowanych z Wielkopolk . 76 s 1. Niebawem na łamach pisma zaczęto publikować omówienia aktualnej sytuacji oraz zastanawiać się nad formami działalności, zalecając stosowanie różnych form oporu, takich jak "totalna odmowa współpracy Z władzą, bojkotowanie zaleceń i zarządzeń (. · .), mały sabotaż, tajne nauczanie, wykrywanie i zwalczanie kolaborantów i konfidentów.". 71 N a łamach pisma publikowano wezwania do uczestniczenia w demonstracjach i comiesięcznych strajkach. Dołączano też do poszczególnych egzemplarzy wydrukowane z tej okazji ulotki. Jednak, gdy w czasie manifestacji zaczęli ginąć ludzie, drukowanie tych wezwań stało się dla redaktorów problemem moralnym. Podjęto więc wkrótce decyzję o zaprzestaniu ogłaszania takich apeli. 78 Bardzo często w stanie wojennym drukowane były porady w jaki sposób zachować się w czasie zatrzymania. Wielokrotnie rady takie zamieszczano w "Obserwatorze", a przykładem może być publikacja zatytułowana "Jeśli zostaniesz wezwany". 79 Również cenne były wskazówki dotyczące przestrzegania warunków konspiracji. Podstawową zasadą publikowaną w każdym poradniku konspiratowa była rada, aby "nie chwalić się wśród znajomych i bliskich, tym co się robi. ,60 Wiosną 1982 r. w kilku numerach zamieszczone zostały przedrukowane z "Tygodnika Mazowsze" i "KOS - a" wypowiedzi znanych działaczy zwiąż DNIEM PAMIĘCI O POMORDOWANYCH I WIEZIONYCH ORAZ WAl..CVtpfCH O NASZE NARODOWE I PRACOWNICZE PR4WA NZHAŃj82 « » S t e r kowych i opozycyjnych (Zbigniewa Bujaka, Wiktora Kulerskiego, Zbigniewa Romaszewskiego, Jacka Kuronia) oraz internowanego w Ostrowie Wlkp. prof.

Leszka Nowaka, w których analizowano aktualną sytuację społeczną i polityczną. Zajmując stanowisko wobec poruszanych w tych wypowiedziach problemów, redakcja sformułowała "Propozycję programu działania". W jednym z podpunktów w tej publikacji zatytułowanym "Program społecznego oporu", omówiony został związkowy ruch oporu. Za najważniejszy problem uznano odtworzenie struktur związkowych w zakładach pracy i poza nimi, zaangażowanie w działalność jak największej liczby osób przez co miał zostać spełniony jeden z podstawowych "warunków skuteczności prowadzonej przez nas walki-jej MASOWY CHARAKTER". Nadrzędnym i długofalowym zadaniem konspiracyjnych struktur związkowych miały być działania przygotowujące przeprowadzenie strajku generalnego. W ocenie redakcji "Obserwatora Wielkopolskiego" miejsce ostatecznej konfrontacji z władzą "stanowić będą zakłady pracy' wobec czego wszystkie działania związkowego ruchu oporu powinny zmierzać do Jak najlepszego przYgotowania ijak najbardziej skutecznego przeprowadzenia strajku powszechnego". Tylko powodzenie powszechnej akcji strajkowej doprowadzić miało do "wywalczenia w przYszłości swobód demokratycznych." Wśród zadań dla Związku wymieniono również walkę z donosicielami, uważając, że "każdy akt kolaboracji winien spotkać się ze społecznym potępieniem. ,,*1 Publikowanie nazwisk kolaborantów stało się powodem sporu wśród redaktorów. Jednym z przeciwników ich ogłaszania był Ryszard Krynicki. Uważał, że istniała możliwość wskazania osoby niewinnej, ponieważ nie było możliwości zweryfikowania tych informacji. Zdawano sobie sprawę, że mogły być osoby, które celowo przekazywały fałszywe informacje, celem pomówienia kogoś o czyn, którego nie popełnił. Opublikowanie takich informacji groziło wtedy wykluczeniem z działalności ludzi aktywnych, celowo posądzonych o kolaborację.82 Większość redaktorów nie podważała tych informacji, ponieważ pochodziły od zaufanych osób z Tajnych Komisji Zakładowych. Uznawano poza tym, że ich psychologiczne oddziaływanie jest skuteczne. 83 Rzeczywiście, niepokój władz spowodowało odnalezienie w HCP egzemplarzy 48 numeru "Obserwatora Wielkopolskiego", w którym opublikowano "listę kolaborantów Z tego zakładu" oraz z Teletry. Osoby wymienione w tym

Przemysław Zwierniknumerze, rozpowszechnionym "w zakładach pracy i w mieście' zgłaszały "obawy o los swój i swoich najbliŻSzYch" . 84 "Obserwator Wielkopolski, będąc pismem związkowym, włączał się także do akcji organizowanych przez podziemne kierownictwo "Solidarności". Utworzona 22 kwietnia 1982 r. Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ "Solidarność" (TKK) wezwała do ogólnokrajowego strajku w dniu 13 maja 1982 r. 85 Według ocen władz partyjnych "przerwy w pracy" objęły w tym dniu - poza Gdańskiem - 134 zakłady pracy w Polsce. 86 Apel TKK spotkał się także ze sporym poparciem w Poznaniu, a relacje z przebiegu akcji protestacyjnych w naszym mieście publikowano na łamach "Obserwatora". 87 Również jesienią 1982 r. pismo włączyło się do przygotowań zmierzających do przeprowadzenia strajku powszechnego, który TKK zapowiedziała na 10 listopada 1982 r. 88 Wybór tego terminu okazał się jednak błędem, ponieważ po rozwiązaniu" Solidarności" w dniu 8 października, wiele dużych zakładów pracy w Polsce - w tym H. Cegielski (12 października) - podjęło spontaniczne strajki. Ocenę wydarzeń z 10 listopada przedstawił na łamach "Obserwatora" Adam Wildecki [Bogusław Bakuła] w artykule "Czy strajk 10.11. br. był potrzebny?" Autor zauważył, że błędem "decydującym o niepowodzeniu strajku jest wybór terminu (...) długo po fakcie delegalizacji "Solidarności" i zwrócił uwagę na potrzebę zmiany taktyki Związku. Zamiast strajków postulował, aby tworzyć "struktury społeczeństwa podziemnego i (...) zmierzać do rewindykacji społecznych i politycznych. ,,*9 Dodać trzeba, że według oficjalnych danych, 10 listopada 1982 r. w całym kraju strajkowało tylko 28 zakładów pracy.90 Po rozwiązaniu NSZZ "Solidarność" władze przystąpiły do organizowania nowych, kontrolowanych przez PZPR związków zawodowych. Odpowiedzią podziemia był ich całkowity bojkot. Zdaniem redakcji "Obserwatora Wielkopolskiego" szanse na istnienie niezależnego i samorządnego związku zawodowego nie były możliwe bez głębokich przemian politycznych, czYli powstania samorządów pracowniczYch i terytorialnych (...), demokratycznego przedstawicielstwa ogólnonarodowego (Sejm) i rzeczYwistego ograniczenia wpływów totalitarnej PZPR." Pierwszym krokiem ku tym celom "powinno być nasze stanowcze: NIE/jakimkolwiek próbom wciągnięcia nas do nowo powołanych związków zawodowych. ,B] O skuteczności tych apeli świadczy ocena sytuacji społeczno-politycznej sporządzona w KW PZPR w Poznaniu. Stwierdzono w niej, że odnotowywane przypadki "podrzucania" pism podziemnych, wśród których znajdowały się egzemplarze "Obserwatora Wielkopolskiego" wytwarzały "atmosferę pewnego zastraszenia" oraz powodowały "wśród załóg osłabienie zainteresowania nowymi związkami zawodowymi. ,B2 Na początku 1983 r. redakcja wystąpiła z inicjatywą - nie udało się jej jednak zrealizować - której celem było "zebranie informacji o rzeczYwistych rozmiarach bezPrawia stanu wojennego i wszystkich ofiarach: zamordowanych, okaleczonych, pobitych, skazanych". W zbieraniu tych informacji miały pomócwydrukowane w "Obserwatorze" "Dyspozycje do kroniki wydarzeń po 13.XII.81." Redaktorzy wyrażali nadzieję, że inicjatywa ta zostanie podjęta w innych regionach i w ten sposób powstanie "wyczerpujący zapis wydarzeń stanu wojennego w całej Polsce".93 Analizując numery pisma z 1983 r. można zauważyć, że znajduje się tam spora liczba przedruków z innych podziemnych pism. Natomiast z publikacji własnych na uwagę zasługuje relacja z pogrzebu Jana Ziółkowskiego i opis okoliczności jego tragicznej śmierci. 94 W czerwcowym numerze redakcja zamieściła opinię niezależnych środowisk o kontrowersyjnej decyzji władz kościelnych, odnoszącej się do budowy ołtarza na Łęgach Dębińskich, przygotowywanego w związku z wizytą Papieża. 95 Natomiast październikowy numer niemal w całości poświęcony został procesowi Janusza Pałubickiego - przewodniczącego Tymczasowego Zarządu Regionu, który był więziony od grudnia 1982 r. 96 Na ważny problem zwrócił uwagę na łamach "Obserwatora" prof. Leszek Nowak. Dostrzegł on celowe działanie władz zmierzające do tego, aby nad słowem "Solidarność" zaległa kurtyna milczenia: "Państwo skazuje nasz Związek na jedną Z najdotkliwszYch kar, na karę przemilczania ". Autor postulował, aby przeciwstawiać się temu i głośno mówić o Związku, bowiem "przeciw systemowi są ci, i tylko ci, którzY jasno i rzeczowo mówią o "Solidarności' którzY nie obawiają się użYć nazwy naszego rz . k ,,97 Li WIąZ u .

Pierwsze półrocze 1984 r. zdominowała problematyka wyborów do Rad Narodowych. "Obserwator Wielkopolski", tak jak cała opozycja głosił hasło ich bojkotu zamieszczając z tej okazji wiele oświadczeń i artykułów. "Nadzieja jest tym czynnikiem, który ma szansę 17 czerwca przeważYć szalę lęku. Ona nadaje sens naszej odmowie głosowania, powoduje, że nasze nieposłuszeństwo to nie desperacki gest rozpaczY, lecz umotywowana decyzja, świadomy gest stanowiący etap procesu samoobrony i samowyzwolenia" - pisał publicysta "Obserwatora", zachęcając do niebrania udziału w głosowaniu. 98 Redakcja wydała również ulotki - jedna z nich prezentowana jest na ilustracji - propagujące bojkot wyborów. Pojawienie się tych ulotek, które były wykonane "dobrą metodą poligraficzną, a sygnowane przez znane nielegalne wydawnictwo "Obserwator Wielkopolski" odnotowano wówczas w KW PZPR w Poznaniu. 99 Podobnie w roku następnym, w związku z przewidzianymi na październik wyborami do Sejmu, na łamach pisma publikowanego artykuły i apele wzywające do bojkotu wyborów. Taką postawę deklarowali również redaktorzy. "My nie pójdziemy głosować. Nie chcemy dać się wciągnąć w oszukańczą grę. Poza tym patrząc w lustro chcemy d . , ,,100 tam oJrzec W1asną twarz. Po 1982 r., który był najbardziej aktywnym okresem działalności pisma - ukazało się wtedy 56 numerów - zaczął następować powolny spadek częstotliwości wydawania "Obserwatora". Najbardziej stało się to zauważalne od połowy lat osiemdziesiątych. W 1985 r. wydano tylko 8 numerów, w 1986 - 11, a w 1987 i 1988 po 10 numerów.

Na zjawisko to złożyło się kilka przyczyn. Pod koniec 1982 r. zaczęła wypalać się energia społeczna, coraz bardziej odczuwano brak lokali na

Przemysław Zwiernik

drukarnie i punkty kolportażowe. Następowała stabilizacja polityczna podziemia, dzięki czemu był lepszy dostęp do niezależnej informacji. Poza tym zaczęto przywiązywać większą wagę do jakości i objętości niż do częstotliwości ukazywania się, ponieważ nie odgrywała ona już takiej roli jak w stanie wojennym. Jedną z przyczyn stał się również brak środków finansowych na wydawanie pisma. lal Pomimo, że redaktorzy i kolporterzy nie pobierali wynagrodzeń ilość posiadanych środków nie wystarczała na wydawanie pisma z dotychczasową częstotliwością. Nadal jednak" Obserwator" rozprowadzany był bezpłatnie. 102 I ito nie głosujesz

"Obserwator Wielkopolski" zaczął powoli przekształcać się z pisma informacyjnego, prezentującego idee Związku, w periodyk o charakterze publicystycznym. W opinii Bogusława Bakuły, około roku 1985 kończył się czas "wspólnego potakiwania opozYcji' następowało jej polityczne zróżnicowanie. Również "Obserwator" pragnął prezentować własny punkt widzenia. Działanie poza wszelkimi strukturami organizacyjnymi podkreślone zostało przyjęciem od listopada 1985 r. podtytułu: "Niezależne pismo członków i sympatyków NSZZ "Solidarność". Na jego łamach następowało zróżnicowanie tematyczne, pojawiły się działy, w których omawiano problemyekologiczne, ekologiczne, literackie czy polityczne. Duże znaczenie miało także zastosowanie techniki offsetowej, która umożliwiła publikowanie rysunków i fotografii oraz zamieszczanie artykułów o większej objętości. Na czterech stronach formatu A5 można było zmieścić ok. 30 stron maszynopisu, a w 1989 r. objętość pisma dochodziła do 12 stron formatu A4. 103 Analizując zawartość poszczególnych numerów "Obserwatora" można stwierdzić, że spory wkład w nadanie pismu charakteru publicystycznego mieli: Bogusław Bakuła, który opublikował około 100 artykułów, polemik i not, Piotr Piotrowski oraz Ireneusz Adamski. Jednym z podejmowanych w "Obserwatorze" tematów, któremu publicyści prasy niezależnej poświęcali dotychczas mało miejsca, był problem partii politycznych. Dyskusję w tej sprawie zapoczątkował artykuł Adama Wildeckiego [Bogusława Bakuły] "Czy potrzebne są nam partie polityczne?" Analizując ówczesną sytuację oraz zastanawiając się nad perspektywami rozwoju ruchu politycznego w Polsce, autor doszedł do wniosku, że "potrzebne nam są różne partie polityczne, które nie będą wyłącznie obserwatorem toczonej przez "S" walki o swoje prawa, lecz wezmą na swoje barki ciężar działalności ideologicznej, co pozwoli zająć się Związkowi własnymi sprawami. ,,104 Rozwinięciem tej problematyki stał się cykl artykułów tego autora zatytułowany "Podziemny ruch polityczny", zmieniony później na "Niezależny ruch polityczny". W cyklu tym przedstawione zostały różne niezależne ugrupowania polityczne działające w Polsce, m.in. Konfederacja Polski Niepodległej ("O.W." nr 106), Polska Partia Socjalistyczna ("O.W." nr 116) i "Solidarność Walcząca" (" O. W." nr 117). Sporo miejsca poświęcono w piśmie , wydarzeniom w Europie Srodkowo-wschodniej. Problematykę tę opracowywał również Adam Wildecki [Bogusław Bakuła] prowadząc stały dział zatytułowany "Z obozu". Przedstawianie wydarzeń w innych krajach bloku wschodniego było próbą wyjścia poza tematykę regionalną i krajową. Wychodziło to jednocześnie na przeciw rosnącym zainteresowaniom społeczeństwa wydarzeniami w innych państwach komunistycznych. "Obserwator Wielkopolski" był pierwszym poznańskim pismem, w którym obszernie i regularnie przedstawiano problemy państw "obozu socjalistycznego". N atomiast w prowadzonym przez Ryszarda Krynickiego dziale literackim zamieszczane były wiersze poetów polskich oraz ukraińskich, litewskich, niemieckich i węgierskich. Między innymi prezentowana była twórczość Reinera Kunze ("O.W." nr 116), Gyorgy Dalosa ("O.W." nr 118), Tomasa Venclowy ("O. W." nr 119) i Josifa Brodskiego ("O.W." nr 114 i 120 ), Wasyla Stusa (" O. W." nr 117), Iwana Switłycznego (" O. W." nr 123) - twórczość obu poetów ukraińskich opracował Bogusław Bakuła. W dziale tym, autor nie ograniczał się tylko do przedstawiania utworów, lecz zamieszczał krótką notkę, która przybliżała czytelnikom dorobek literacki prezentowanych autorów. Podkreślić należy, iż niektóre z zamieszczonych w "Obserwatorze" wierszy było po raz pierwszy przetłumaczone na język polski i opublikowane w naszym kraju. 105 Na łamach pisma omawiano także wystawy, które w latach osiemdziesiątych odbywały się w kościołach i domach prywatnych. Zamieszczane przez

Przemysław Zwiernik

Piotra Piotrowskiego recenzje odbiegały od obowiązujących wówczas OpInII.

J ego krytyczne uwagi - nie podważające postawy artystów prezentujących prace poza oficjalnymi miejscami wystaw - wywołały na łamach "Obserwatora" polemikę. Wśród osób nie zgadzających się z opiniami ich autora był R d K . k . 106 yszar rynIc L Polemikę wywołały także inne publikacje Piotra Piotrowskiego. W 1986 r.

na łamach "Obserwatora" postulował on "przechwytywanie" różnych oficjalnych instytucji, przede wszystkim związków zawodowych, w których należało "lokować tam swych członków w możliwie największej ilości' przez co powstało by "nowe napięcie na linii władza społeczeństwo, napięcie w innym wymiarze niż militarna konfrontacja", l o 7 Duże poruszenie w środowisku akademickim Poznania wywołał artykuł Piotra Piotrowskiego - wówczas nie podpisany - który poświęcony został sytuacji na poznańskich uczelniach. Powodem jego napisania był fakt odwołania przez ówczesnego ministra edukacji Benona Miśkiewicza rektorów U AM i PP oraz prorektora AR. Szczególnie krytycznie autor odniósł się do postępowania rektora U AM prof. Franciszka Kaczmarka, któremu zarzucił "swoistego rodzaju "berufsverbot' czyli nieprzyjmowanie do pracy byłych więźniów politycznych, przede wszystkim byłego pracownika Instytutu Historii Sztuki U AM - Janusza Pałubickiego. Przypuszczalnie celem takiego postępowania rektora było "nie drażnienie władzY' aby "poświęcając jednostki, ocalić ogół, czYli Uniwersytet". Oceniając krytycznie takie postępowanie autor stwierdził: "Taką "politykę" trzeba nazwać "politykierstwem" i należY się dziwić, że wykształceni profesorowie nie rozumieją prostego faktu, iż komunistów trudno przechytrzYć, gdy nie ma się w ręku atutu siły (...) " · Jeszcze bardziej krytycznie autor ocenił powołanie na stanowisko rektora prof. Jacka Fisiaka, odpowiedzialnego za represje wobec wielu pracowników Instytutu Filologii Angielskiej U AM. Będąc bowiem dyrektorem tego Instytutu "niektórych osobiście denuncjował, a nawet uczestniczYł w ich fizYcznym łapaniu. ,,108 Redaktorzy "Obserwatora Wielkopolskiego" skupiali się nie tylko na zwalczaniu ustroju komunistycznego, ale podejmowali również dyskusje dotyczące wewnętrznych spraw zdelegalizowanego Związku i podziemnego ruchu politycznego. Wyrazem tych tendencji były polemiki prowadzone przez Adama Wildeckiego [Bogusława Bakułę] z programami i metodami działania organizacji opozycyjnych w naszym regionie. Na łamach pisma autor polemizował z kierowaną przez Lecha Dymarskiego Międzyzakładową Radą "Solidarności" i "Solidarnością Walczącą", której poznańskim oddziałem kierował Maciej Frankiewicz. 109 Katastrofa elektrowni atomowej w Czernobylu w 1986 r. stała się przyczyną większego zainteresowania zagadnieniami związanymi z ochroną środowiska. Również "Obserwator" zamieścił szereg artykułów związanych z tą problematyką. Dużo emocji w Wielkopolsce budziła w tym czasie budowa w Klempiczu elektrowni atomowej oraz związane z nią protesty społeczeństwa. Temu problemowi poświęcono liczne publikacje, między innymi artykuł Anny Lipińskiej p. t. "Elektrownia atomowa (co jest) " Warta" . 110 Obszernie omawiano też dążenia władz do utworzenia na terenie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień składowiska odpadów radioaktywnych. W piśmie wielokrotnie informowano o wiążących się z tym niebezpieczeństwach, relacjonowano protesty mieszkańców Międzyrzecza i zamieszczano wywiady z ich uczestnikami. 111 W 1988 r. przez Polskę przetoczyła się fala strajków i demonstracji.

22 sierpnia zastrajkował również Cegielski. Reakcją na te wydarzenia było wydrukowanie specjalnego Wydania Strajkowego (nr 122), w którym przedstawiono zaistniałe w H C P wydarzenia oraz wezwano społeczeństwo do poparcia strakujących robotników. Za warunek wyjścia z kryzysu uznano konieczność zmiany władzy i systemu rządzenia oraz określono prowadzącą do tego drogę: ,Jfest tylko jedna droga do tego celu - generalny i solidarny bunt, zdecydowana odmowa społeczeństwa". 112 Ostatni rok w historii "Obserwatora Wielkopolskiego przypadł na czas przemian politycznych zapoczątkowanych obradami "okrągłego stołu". W publikowanych artykułach wyrażano poparcie dla startujących w wyborach kandydatów Komitetu Obywatelskiego" Solidarność", chociaż krytycznie odnoszono się do sposobu ich wyłaniania. Wiosną 1989 r. publikowano w "Obserwatorze" artykuły, w których dostrzegano w działaniach opozycji pewne zagrożenia mentalne, których skutki społeczne i polityczne mogłyby okazać się groźne w przyszłości. Adam Wildecki [Bogusław Bakuła] ostrzegał przed nie demokratycznym wybieraniem reprezentacji politycznej według klucza "kanapowego". Wypowiedzi te, przez niektórych uważane za słuszne, wywoływały jednak w Poznaniu nieprzychylną reakcję reprezentacji politycznej startującej do wyborów pod szyldem" Solidarności". 113 Czerwcowym wyborom poświęcono także dwa specjalne numery pisma, w których zachęcano nie tylko do głosowania na kandydatów" Solidarności", ale również na członków Związku kandydujących z list SD i ZSL. 114 Jednak już po pierwszej turze wyborów Jacek Kubiak na łamach "Obserwatora" skrytykował dokonanie zmian w ordynacji wyborczej - wbrew woli wyborców i naruszających prawo - które miały zagwarantować komunistom 6 5 % miejsc w nowym parlamencie. Sposób w jaki to zrobiono "sprawił, że wśród wyborców przeszedł pomruk niezadowolenia: manipulacja, farsa, politykierzY, znów za naszYmi plecami... ms U progu nowej, nadchodzącej epoki na łamach pisma nie ulegano więc powszechnie panującym nastrojom entuzjazmu. Wręcz przeciwnie, przestrzegano przed zbytnimi emocjami wskazując na możliwość pojawienia się różnych zagrożeń: "epoka przemian, w którą wchodzimy, będzie też epoką szarlatanów politycznych i pokątnych kaznodziejów, zapewniających, że mają proste i niezawodne środki na załatwienie wSzYstkich problemów". 116 Na publicystyczny charakter "Obserwatora Wielkopolskiego" złożyły się również publikowane wywiady z ludźmi reprezentującymi różne orientacje polityczne. Na łamach pisma można odnaleźć m.in. wywiady z Barbarą Labudą ("O.W." nr 111, rozmawiał Marek Przybyła), Andrzejem Milczanowskim ("O.W." nr 116, rozmawiał Marek Niewiadomski), Leszkiem Nowakiem ("O.W." nr 117, rozmawiał Marek Przybyła), Jakubem Karpińskim (" O. W." nr 127/128, rozmawiał Ireneusz Adamski), Andrzejem Gwiazdą ("O.W." nr 129/130, rozmawiał Zenon Bosacki), Januszem Korwin-Mikke

Przemysław Zwiernik

("O.W." nr 131/132, rozmawiał Zbigniew Rutkowski), Kornelem Morawieckim (" O. W." nr 131/132, rozmawiał Jacek Kubiak) i Zdzisławem N ajderem ("O.W." nr 136, rozmawiała Brigitte Gautier). Zapraszanie do wypowiedzi osób o różnych poglądach było wyrazem ambicji stworzenia z " O. W. " platformy, na której chciano prezentować całe spektrum polskiej opozycji. Pewnym mankamentem, na który zwracali uwagę redaktorzy był brak dobrej publicystyki ekonomicznej. Było to przez nich postrzegane jako wyraz słabości intelektualnej i nieprzygotowanie miejscowych elit intelektualnopolitycznych do mających nastąpić w przyszłości zmian ustrojowych. Lukę tę starano się wypełniać przedrukami z innych pism. Między innymi w 1986 r. przedrukowano z oficjalnego "Przeglądu Tygodniowego" wywiad z mało wówczas znanym ekonomistą Leszkiem Balcerowiczem ( " O . W ." nr 1 06), który przewidywał zmiany gospodarcze i ustrojowe. 117

Inicjatywy pozawydawnicze

W pierwszych miesiącach po wprowadzeniu stanu wojennego nie istniała w Wielkopolsce oficjalna reprezentacja Związku. Z tego powodu nieformalnie taką rolę pełnił "Obserwator Wielkopolski". N a jego łamach ukazywały się wezwania do akcji protestacyjnych w regionie oraz komunikaty różnych struktur podziemnych. W celu uporządkowania spraw funkcjonowania "Solidarności" redakcja podjęła starania zmierzające do powołania regionalnej reprezentacji związkowej, która przyjęła z czasem nazwę Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ "Solidarność" Regionu Wielkopolska. lIS Oficjalny komunikat mówiący o powstaniu w dniu 16 czerwca 1982 r. TKK NSZZ "Solidarność" Regionu Wielkopolska ogłoszony został na łamach czerwcowego numeru "Obserwatora". Zebrani podporządkowali swoje działania ogólnokrajowej Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" i zobowiązali się "koordynować działanie związkowców w regionie na rzecz odwołania stanu wojennego, zwolnienia internowanych, aresztowanych i skazanych, przywrócenia praw obywatelskich, organizowania wszechstronnej pomocy represjonowanym". 119 Prace nad powołaniem tej struktury rozpoczęły się na przełomie kwietnia i maja 1982 r. i prowadził je początkowo Ireneusz Adamski. Dzięki pomocy Anny Grzymisławskiej, działającej w sekcji służby zdrowia NSZZ "Solidarność" nawiązany został kontakt z Bogdanem Lisem - ukrywającym się członkiem ogólnokrajowej Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ " S ". W początkowym okresie kontakt utrzymywany był za pośrednictwem Zbigniewa Zająca, a w czerwcu 1982 r. Ireneusz Adamski spotkał się dwukrotnie na terenie Trójmiasta z Bogdanem Lisem. TKK NSZZ "Solidarność" czyniła wówczas przygotowania do ogólnopolskiego strajku generalnego. Chociaż "Obserwator Wielkopolski" oceniał krytycznie szansę powodzenia strajku powszechnego, zdając sobie sprawę, że w Wielkopolsce może on mieć niewielki zasięg, podjęto starania do przygotowania podziemnych struktur poznańskiej "Solidarności" na udział w ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.

W maju i czerwcu 1982 r. w mieszkaniu Pawła Urbanowicza przy ul. Szewskiej 20ajl odbyły się cztery konspiracyjne spotkania TKK NSZZ " S" Regionu Wielkopolska. U czestniczyli w nich: Ireneusz Adamski - przedstawiciel redakcji "Obserwatora", Ryszard Biniak z H CP, Wiesław Chossa z Teletry, Henryk Tomczyk - przedstawiciel grupy komisji zakładowych, Jerzy Majchrzak z Centry i przedstawiciel Pometu. Po odbyciu czterech spotkań przedstawicielem "Obserwatora" w tej strukturze został Marek Przybyła. 120 Głównym celem w tym czasie było nawiązanie kontaktów z innymi poznańskimi zakładami pracy. Jednak działania operacyjne prowadzone przez SB spowodowały, że po kolejnych spotkaniach członkowie tej struktury byli już śledzeni i 9 listopada 1982 r. aresztowani. Już miesiąc wcześniej, 15 października aresztowano w czasie pobytu w Kaliszu Wiesława Chossę. Tamtejszy sąd w dniu 10 listopada uniewinnił go od stawianych zarzutów, dzięki czemu został zwolniony z więzienia. Inny działacz - Ryszard Biniak - został internowany w Wierzchowie Pomorskim, natomiast zatrzymane 9 listopada osoby, po odbyciu "rozmów profilaktycznych" i przeprowadzeniu konfrontacji, zostały następnego dnia zwolnione. 121 Można domniemywać, że wśród przyczyn, które doprowadziły do tych aresztowań była postawa osoby należącej do tej grupy, bowiem "Stanisław P. raczej Z ciekawości niż Z chęci aktywnego działania (...) uczestniczYł od czerwca w kolejnych spotkaniach (...) ,,122 W okresie wcześniejszym TKK NSZZ" S" Regionu Wielkopolska nawiązała współpracę z działającym od maja Konspiracyjnym Zarządem Regionu NSZZ" S" Wielkopolska, kierowanym przez Janusza Pałubickiego. Woficjalnej deklaracji obie te podziemne struktury połączyły się 10 sierpnia 1982 r. w Tymczasowy Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" Wielkopolska. 123 Negocjacje, których celem było połączenie się tych dwóch podziemnych struktur, prowadził ze strony "Obserwatora" Piotr Kasznia. Po listopadowej "wpadce" TKK NSZZ "S" Regionu Wielkopolska, utrzymywał on - w imieniu pisma - przez następne kilka miesięcy, kontakty z konspiracyjnymi strukturami" Solidarności" w niektórych zakładach pracy.124 Piotr Kasznia i Ireneusz Adamski odbyli także pod koniec listopada 1982 r. spotkanie z ukrywającym się przewodniczącym TZR NSZZ "S" Wielkopolska - Januszem Pałubickim. Spotkanie to miało miejsce w mieszkaniu Wojciecha Jaraczewskiego na Os. Wielkiego Października 15, a jego celem było dokonanie oceny sytuacji w Regionie, sytuacji podziemnej struktury, którą kierował Janusz Pałubicki oraz wsparcie jego działań przez "Obserwatora WielkopoIsk . " 125 lego . Inną inicjatywą wykraczającą poza działalność wydawniczą było nawiązanie wiosną 1982 r. współpracy z podziemnym Radiem" Solidarność". Z Markiem Przybyłą skontaktował się wówczas Andrzej Piątek, biorący udział w pracach nad uruchomieniem radia. Zadaniem zespołu "Obserwatora Wielkopolskiego" było przygotowanie materiałów do wyemitowania. Oprócz tego redakcja udzieliła radiu pomocy materialnej. 126 Pierwsza audycja nagrana została w pałacu w Rogalinie, dokąd udała się redakcja "Obserwatora" z przygotowanymi notatkami lub nagranymi na magnetofonie artykułami.

Przemysław Zwiernik

Z tych prac powstał szkic audycji, którą następnie czytali Bogusław Bakuła i Małgorzata Walas z Teatru 8 Dnia. 127 Pierwsza, dziesięciominutowa audycja została wyemitowana 12 maja 1982 r. o godz. 22.00. Podano w niej wiadomości o sytuacji w kraju i regionie po 13 grudnia, apel na 13 maja i fragment przemówienia Lecha Wałęsy z 31 sierpnia 1980 r. 128 W audycji nadano również apel do sumień żołnierzy, którego autorem był Ryszard Krynicki. 129 Początkowo audycje przygotowywała cała redakcja, następnie Bogusław Bakuła, Ewa Kobylińska i Maciej Rusinek. Później Ireneusz Adamski i Bogusław Bakuła. Przy trwającej około pół roku współpracy w nagrywaniu audycji uczestniczyły osoby z Teatru 8 Dnia: Leszek Sczaniecki i Małgorzata W l 130 a as. W 1984 r., wspólnie z osobami spoza redakcji przygotowana została jeszcze jedna audycja nadana 28 czerwca 1984 r. o godz. 22.15, adresowana do , więźniów politycznych, którzy przebywali w Areszcie Sledczym przy ul. Młyńskiej. Autorem tekstów był Ireneusz Adamski, natomiast grupę, która skonstruowała urządzenie emitujące audycję zorganizował Piotr Kołodziejczyk. Nadajnik został zainstalowany przez Zdzisława Czarnowskiego, który wraz z grupą osób umieścił go na strychu kamienicy mieszczącej się naprzeciw więzienia. Jego szybkie usunięcie uniemożliwiła zapewne umieszczona na nim kartka z fIkcyjną wiadomością o znajdującym się tam ładunku wybuchowym. Dwudziestominutowa audycja, która była dobrze słyszalna przez więźniów, zawierała list związkowców regionu do więźniów politycznych, prawną instrukcję dla aresztowanych, homilię ks. Popiełuszki, okolicznościowe teksty związane z rocznicą Czerwca 1956 oraz informacje. l31 W październiku 1982 r. redaktorzy wystąpili z jeszcze jedną ważną inicjatywą. Po strajkach przeciwko zdelegalizowaniu "Solidarności" nasiliły się represje wobec działaczy związkowych, rosła liczba osób zwalnianych z pracy. W tych warunkach powołany został Fundusz Pomocy Represjonowanym. Miał on zapewnić osobom prześladowanym "chociażby częściowy zwrot utraconych zarobków i przeżycie najbardziej krytycznych chwil" oraz "uniezależnić działanie związkowe od aktów represji lub zminimalizować ich skuteczność". 132 Fundusz Pomocy Represjonowanym prowadzony przez Krystynę Krynicką istniał do maja 1989 r. Wszystkie pieniądze pochodziły ze składek i odnotowywane były na bieżąco w kolejnych numerach "Obserwatora Wielkopolskiego", część pieniędzy pochodziła także z dochodu ze sprzedanych kalendarzy. Zgromadzone fundusze były przeznaczane na zapomogi, opłaty kosztów sądowych i pokrycie grzywien. Liczba osób represjonowanych wzrastała zawsze po obchodach różnych rocznic organizowanych przez opozycję. Fundusz wypłacał także skromne pensje wielu osobom, które pozbawione były pracy z powodów politycznych. Dwukrotnie udzielono także pomocy osobom prześladowanym z Gorzowa Wielkopolskiego. Wiadomości o represjonowanych uzyskiwano od znajomych, kolporterów oraz od 00. Dominikanów, z którymi utrzymywane były stałe kontakty. Dzięki dobrym kontaktom z Tymczasowym Zarządm Regionu Fundusz współpracował również z podobną komisją działającą przy tej podziemnej k 133 stru turze.

Ogółem na Fundusz Pomocy Represjonowanym zebrano 1.904.971 zł, 479,7 dolarów USA, 10 DM oraz 1000 koron szwedzkich. Z tego na różne formy pomocy wydano 1.705.455 zł, 455 dolarów i 10 DM, pozostałe 199.516 zł, 24,7 dolarów i 1000 koron szwedzkich przekazane zostało na Fundusz SOS ministra Jacka Kuronia. 134 Po 1982 r. "Obserwator Wielkopolski" brał jeszcze udział w niektórych działaniach poznańskiej opozycji jako jeden z jej uczestników, lecz nie były to inicjatywy redakcji. Między innymi w 1986 r. przedstawiciel pisma - Marek Przybyła, był obecny przy organizowaniu jawnego przedstawicielstwa podziemnej "Solidarności" (Wielkopolska Rada "Solidarności"), a w sierpniu 1988 r. wspomagano strajk w HCP drukując specjalne Wydanie Strajkowe (nr 122) poświęcone wydarzeniom w tym zakładzie. 135

Zakończenie

Dokonujące się w 1989 r. zmiany polityczne spowodowały dyskusje o przyszłości "Obserwatora Wielkopolskiego". Pomimo zarejestowania "Solidarności", nie został spełniony jeszcze jeden postulat redaktorów - nie zniesiono cenzury. Postanowiono więc kontynuować wydawanie pisma poza jej zasięgiem. W tym samym roku, czterech ostatnich redaktorów podziem - nego "Obserwatora" - Bogusław Bakuła, Ryszard Czapara, Grzegorz Ganowicz i Andrzej Wilowski - podjęło decyzję o legalnym wydawaniu pisma redagowanego przez nowy zespół pod kierunkiem Lecha Dymarskiego. W styczniu 1990 r., u schyłku epoki komunizmu, po ośmiu latach podziemnej walki ukazał się ostatni, 136 numer podziemnego "Obserwatora Wielkopolskiego" ze znamiennym tytułem na okładce: Konspira - po raz ostatni. "Byliśmy amatorami. Nie pobierając wynagrodzeń za pracę redakcyjną, wspomagani przez czytelników i sympatyków, wydawaliśmy "Obserwatora" przez osiem lat kolportując go nieodpłatnie" - napisali redaktorzy, żegnając się ze swymi czytelnikami i współpracownikami.

Przypisy

1 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

2 Relacja Ireneusza Adamskiego z listopada 1993 r.

3 Relcja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

4 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

5 Relacja Krystyny i Ryszarda Krynickich z listopada 1993 r.

6 Relacja Ireneusza Adamskiego z marca 1994 r.

7 Relacja Bogusława Bakuly z września 1993 r.

8 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

9 Relacja Ireneusza Adamskiego z lutego 1994 r.

10 Relacja Krystyny i Ryszarda Krynickich z listopada 1993 r.

11 Relacja Piotra Piotrowskiego z listopada 1993 r.

Przemysław Zwiernik

12 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r., relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

13 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

14 "Bez D e bitu" nr 2 z 1984/1985.

15 Relacja Ireneusza Adamskiego z lutego 1994 r.

16 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.; relacja Grzegorza Ganowicza z października 1993 r.; Stanisław Barańczak, Widokówka z tego świata i inne rymy z lat 1986-1988, Poznań 1989.

17 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

18 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

19 Relacja Piotra Piotrowskiego z listopada 1993 r.

20 Relacja Ireneusza Adamskiego z listopada 1993 r.

21 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

22 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

23 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

24 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

25 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

26 Relacja Krystyny Krynickiej z października 1993 r.

27 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

28 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

29 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

30 Relacja Krystyny i Ryszarda Krynickich z listopada 1993 r.

31 Relacja Grzegorza Ganowicza z października 1993 r.

32 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

33 Relacja Krystyny i Ryszarda Krynickich z listopada 1993 r.

34 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

35 Relacja Krystyny i Ryszarda Krynickich z listopada 1993 r.

36 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

37 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

38 Relacja Teresy Gierszewskiej z marca 1993 r.

39 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

40 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

41 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

42 Relacja Marka Przybyły z lutego 1994, relacja Piotra Piotrowskiego z lutego 1994 r.

43 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

44 Relacja Marka Przybyły ze stycznia 1994 r.

45 Archiwum Państwowe w Poznaniu (dalej APP), Akta PZPR w Poznaniu, sygn. 1183, Informacja nr 119/83 z dnia 9 czerwca 1983 r., s. 149.

46 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

47 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

48 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1180, Informacja nr 173 z dnia 30 września 1982 r., s. 215.

49 Relacja Magdaleny Weber z października 1993 r.

50 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

51 Relacja Grzegorza Ganowicza z października 1993 r.

52 Relacja Marii Gołąb z października 1993 r.

53 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

54 Relacja Grzegorza Ganowicza z października 1993 r.; "Obserwator Wielkopolski" nr 91 z kwietnia 1985 r., s. 6; Wyrok w imieniu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 19 kwietnia 1985 r., sygn. akt V.K. 236/85. Dokument w zbiorach Grzegorza Ganowicza.

55 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1180, Informacja nr 133 z dnia 13 sierpnia 1982 r., s. 71.

56 Wyrok w imieniu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 7 grudnia 1982 r., sygn. akt S-lot.

W-91/82. Dokument w zbiorach Andrzeja Dymka.

57 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1206, "Informacja" nr IV/90/83 z dnia 18 kwietnia 1983 [w:] "Serwis Informacyjny KW PZPR w Poznaniu", s. 29.

58 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1206, "Serwis Informacyjny KW PZPR w Poznaniu" z 26 maja 1983 r., s. 79. 59 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.; "Biuletyn Wojenny" nr 24/25 z czerwca/lipca 1983 r., s. 10.; "Obserwator Wielkopolski" nr 69 z czelWca 1983 r., s. 4. 60 Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego od postanowień Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 1, 8 i 12 sierpnia 1983 r., sygn. akt V.K. 583/83. Dokument w zbiorach Andrzeja Grzybowskiego.

61 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.; "Obserwator Wielkopolski" nr 100 z maja 1986 r., s. 3; "Obserwator Wielkopolski" nr 101 z czelWca 1986 r., s. 3; "Obserwator Wielkopolski" nr 102 z lipca 1986 r., s. 4.

62 "Obserwator Wielkopolski" nr 102 z lipca 1986 r., s. 4; relacja Ireny Jegliczki z marca 1994 r.; "Komunikat MR " S" nr 15/16 z sierpnia 1987 r., s. 16.

63 Stanowisko w sprawie grzywien, "Obserwator Wielkopolski" nr 108 z lutego 1987 r., s. 1.

64 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

65 Archiwum Kolegium d/s wykroczeń przy Sądzie Rejonowym w Poznaniu, Akta sprawy o wykroczenie nr rej. 1195/87. 66 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

67 Relacja Andrzeja Dymka ze stycznia 1994 r.

68 Relacja Waldemara Pietrzaka ze stycznia 1994 r.

69 Relacja Henryka Brzozowskiego z marca 1994 r.

70 Relacja Grzegorza Ganowicza z października 1993 r.

71 Relacja Ryszarda Czapary z października 1993 r.

72 "Obserwator Wielkopolski" nr 7 z 1982 r., s. 1, [fałszywka]. Błąd ortograficzny w cytowanym fragmencie fałszywki pochodzi od jej autorów. 73 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r. Por.: Prowokacja, "Obserwator Wielkopolski" nr 12 z 1982 r., s. 4. 74 Relacja Ewy Rudnickiej z października 1993 r.

75 "Obserwator Wielkopolski" nr 1 z 1982 r., s. 1-2.

76 "Obserwator Wielkopolski" nr 1 z 1982 r., s. 1-2.

77 "Obserwator Wielkopolski" nr 6 z 1982 r., s. 1.

78 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

79 Jeśli zostaniesz wezwany, "Obserwator Wielkopolski" nr 8 z 1982 r., s. 2 - 3. Autorami tego opracowania byli: Ireneusz Adamski i Ryszard Krynicki. 80 "Obserwator Wielkopolski" nr 29 z 1982 r., s. 1.

81 "Obserwator Wielkopolski" nr 34 z 1982 r., s. 1-4.

82 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

83 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

84 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1181, Informacja nr 190 z dnia 16 października 1982 r., s. 46; Informacja nr 192 z dnia 19 października 1982 r., s. 53.

85 "Obserwator Wielkopolski" nr 26 z 1982 r., s. 1.

86 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1202, "Serwis Informacyjny KW PZPR w Poznaniu", s. 116.

Przemysław Zwiernik

87 "Obserwator Wielkopolski" nr 27 z 1982 f., s. 5-6; Wokół 13 maja w HCP, Wielkopolski" nr 28 z 1982 f., s. 4 - 5.

88 "Obserwator Wielkopolski" nr 49 z października 1982 f., s. 1.

89 Adam Wildecki [Bogusław Bakuła], Czy strajk 10.11 br. był potrzebny? "Obserwator Wielkopolski" nr 5 3 z listopada 1982 f., s. 2 - 3.

90 APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1204, "Serwis Informacyjny KW PZPR w Poznaniu" z 12 listopada 1982 f., s. 48. 91 Naród stracił zaufanie rządu?, "Obserwator Wielkopolski" nr 48 z 1982 f., s. 1-2.

92 APP, Akta KW P ZPR w Poznaniu, sygn. 1089, Ocena sytuacji społeczno-politycznej w województwie poznańskim, Poznań dnia l lutego 1983 f., s. 314. 93 "Obserwator Wielkopolski" nr 57 ze stycznia 1983 f., s. 6.

Problem represji w okresie stanu wojennego nie został jeszcze szczegółowo opracowany.

O zakresie represji świadczy informacja zawarta w "Serwisie Informacyjnym KW PZPR w Poznaniu" z 7 marca 1983 f., według której w całej Polsce, w roku 1982 przed Kolegiami d/s wykroczeń toczyło się 196586 spraw, które dotyczyły" wykroczeń z dekretu o stanie wojennym"; APP, Akta KW PZPR w Poznaniu, sygn. 1205, s. 114.

94 Kolejna ofiara bezPrawia - Jan Ziółkowski zamordowany przez milicję, "Obserwator Wielkopolski" nr 63 z marca 1983 f., s. 1-2.

95 Historia poznańskiego ołtarza, "Obserwator Wielkopolski" nr 68 z czerwca 1983 f., s. 4.

96 "Obserwator Wielkopolski" nr 74 z października 1983 f., s. 1-4.

97 Leszek Nowak "O czym państwo milczy, tego (być) nie ma", "Obserwator Wielkopolski" nr 72 z sierpnia 1983 f., s. 2. 98 Agata [Piotr Piotrowski], Nie lękajmy się, "Obserwator Wielkopolski" nr 81 z czerwca 1984 f., s. 2.

99 APP, Akta KW P ZPR w Poznaniu, sygn. 1185, Informacja nr 90/84 z dnia 4 maja 1984 r.

100 "Obserwator Wielkopolski" nr 93 z września 1985 f., s. 1.

101 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 f.

102 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

103 Relacja Bogusława Bakuły z listopada 1993 f.

104 Adam Wildecki [Bogusław Bakuła], CZy potrzebne są nam partie polityczne?, "Obserwator Wielkopolski" nr 99 z kwietnia 1986 f., s. 1.

105 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 f.

i06 Reiacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r. Zob. też: Z.L.[Ryszard Krynicki], Nadzieja jest w nas, "Obserwator Wielkopolski" nr 95 z grudnia 1985 r., s. 4.; Marcin K. [Piotr Piotrowski], Nadzieja i obawa, "Obserwator Wielkopolski" nr 96 ze stycznia 1986 f., s. 4.; Odp.

na polemikę: Z.L. [Ryszard Krynicki], Napięcie bezkierunkowe, "Obserwator Wielkopolski" nr 98 z marca 1986 f., s. 4. 107 A. [Piotr Piotrowski], Od kontestacji do polityki, "Obserwator Wielkopolski" nr 97 z lutego 1986, s. 1. Por. polemiki: Adam Wildecki [Bogusław Bukała], Od kompromisu do samolikwidacji, "Obserwator Wielkopolski" nr 98 z marca 1986 f., s. 1-2., NN, W sprawie zasadniczej, "Obserwator Wielkopolski" nr 98 z marca 1986 f., s. 2., Jacek Koneczny [Piotr Kasznia], O pułapkach realizmu, "Obserwator Wielkopolski" nr 99 z kwietnia 1986 f., s. 1-2; List do redakcji, "Obserwator Wielkopolski" nr 102, s. 3. Odpowiedź na polemiki: A. [Piotr Piotrowski], Obawa schizofrenii, "Obserwator Wielkopolski" nr 102, s. 3.

108 "Obserwator Wielkopolski" nr 95 z grudnia 1985 f., s. 3. Zob. też: O rektorach raz jeszcze, "Obserwator Wielkopolski" nr 97 z lutego 1986 f., s. 3-4. Zamieszczono tam m. in. list Janusza Pałubickiego, w którym ustosunkował się do publikacji z 95 numeru" O. W." 109 Adam Wildecki [Bogusław Bakuła], Program, przyszłość i rzut oka w teraźniejszość, "Obserwator Wielkopolski" nr 105 z listopada 1986 f., s. 2-3. Zob. też: W sprawie uwag programowych MR"S", "Obserwator Wielkopolski" nr 107 ze stycznia 1987 f., s. 2 - 3 orazodpowiedź na polemikę: A. Wildecki [Bogusław Bakuła], Skauci na scenie (politycznej?), "Obserwator Wielkopolski" nr 107 ze stycznia 1987 r., s. 2 - 3.

Polemika z "Solidarnością Walczącą": Adam Wildecki [Bogusław Bakuła], Ścieżki i rozdroża "Solidarności Walczącej': "Obserwator Wielkopolski" nr 126 z grudnia 1988 r., s. 3. Zob.

odpowiedź na artykuł Wildeckiego w rubryce "Polemiki": "Obserwator Wielkopolski" nr 127/128 ze stycznia/lutego 1989 r., s. 4.

110 Anna Lipińska, Elektrownia atomowa (co jest) "Warta': "Obserwator Wielkopolski" nr 117 ze stycznia 1988 r., s. 2.

111 Relacja Ryszarda Czapary z listopada 1993 r.

112 "Obserwator Wielkopolski" nr 122 z sierpnia 1988 r., s. 2. Zob. też: Strajkujący Cegielski.

Blaski i cienie, "Obserwator Wielkopolski" nr 123 z września 1988 r., s. 4 - 5.

113 Relacja Bogusława Bakuły z listopada 1993 r.

114 "Obserwator Wielkopolski" nr specjalny l z 1989 r.; s. 1-2; "Obserwator Wielkopolski" nr specjalny 2 z 1989 r., s. 1-2. 115 Jacek Kubiak, WsZyscy się myliliśmy, "Obserwator Wielkopolski" nr 133 z sierpnia 1989 r. s. 10.

115 Jacek Kubiak, Bez euforii, ale Z determinacją, "Obserwator Wielkopolski" nr 129/130 z kwietnia/maja 1989 r. s. 2. 117 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

118 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

119 "Obserwator Wielkopolski" nr 34 z 1982 r., s. l.

120 Relacja Ireneusza Adamskiego z listopada 1993 r.

121 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

122 Konspiratorom dano szansę na refleksje i oceny, "Głos Wielkopolski" nr 196 z 22 listopada 1982 r. O aresztowaniu tej grupy pisał też "Ekspress Poznański" nr 195 z 19/21 listopada 1982 r.

s. 1-2. 123 "Obserwator Wielkopolski" nr 41 z 1982 r., l.

124 Relacja Piotra Kaszni z lutego 1994 r.

125 Relacja Ireneusza Adamskiego z lutego 1994 r.

126 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

127 Relacja Bogusława Bakuły z września 1993 r.

128 "Obserwator Wielkopolski" nr 27 z 1982 r., s. 4.; Audycja Radia "Solidarność" z 12 maja 1982 r.; - Nagranie magnetofonowe w zbiorach Bogusława Bakuły.

129 Relacja Krystyny Krynickiej z października 1993 r.

130 Relacja Bogusława Bakuły z października 1993 r. O podziemnym Radiu" Solidarność" zob. też: Bogusław Bakuła, Pierwsza audycja "Radia Solidarność" w Poznaniu - maj 1982, "Arkusz" nr 7 z 21 maja 1992 r., s. 5 [w:] "Głos Wielkopolski" nr 119 z 21 maja 1992 r.

131 Relacja Ireneusza Adamskiego z listopada 1993 r.; "Obserwator Wielkopolski" nr 83/84 z lipca 1984 r., s. 2, "Solidarność Walcząca" nr 13/20 z 19 sierpnia 1984 r., s. 4. 132 "Obserwator Wielkopolski" nr 50 z października 1982 r., s. 2.

133 Relacja Krystyny Krynickiej z października 1993 r.

134 "Obserwator Wielkopolski" nr 136 ze stycznia 1990 r., s. 2.

135 Relacja Marka Przybyły z października 1993 r.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1994 R.62 Nr1/2 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry