OCHRONA ZABYTKÓW W MIĘDZYWOJENNYM POZNANIU*
Kronika Miasta Poznania 1993 R.61 Nr3/4
Czas czytania: ok. 22 min.MAGDALENA JARZEWICZ
Z instytucjonalizowana opieka nad zabytkami l w Odrodzonej Polsce zaczęła kształtować się zaraz po utworzeniu Państwa - na podstawie Dekretu Rady Regencyjnej o Opiece nad zabytkami 2 , który powierza opiekę nad zabytkami Ministerstwu Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i powoływanym przez Ministerstwo konserwatorom zabytków. Za zabytki uznano "ruchome i nieruchorne dzieła świadczące o kulturze i sztuce epok ubiegłych"3, które wpisywane były systematycznie do inwentarza zabytków. Właściciele zabytków nieruchornych zobowiązani zostali na mocy art. 13, 14 i 15 do utrzymania ich ,,[...] w stopniu niezbędnym do zabepieczenia [...] ich istnienia. Rząd, jeśli są ku temu wyjątkowe powody, może dopomagać właścicielowi do utrzymania zabytku". Wszelkie prace budowlane i remontowe muszą być prowadzone w porozumieniu z konserwatorem. Ochroną prawną otoczono również zabytki ruchome, wprowadzając m.in. zakaz wywozu ich za granicę (art. 19). Krajobraz znalazł się także pod ochroną na podstawie art. 17, w myśl którego "rząd ma prawo nie dopuścić do niszczenia, zasłaniania lub szpecenia widoku na zabytki lub z zabytków nieruchornych" . Dekret stał się podstawą funkcjonowania ochrony zabytków w pierwszym dziesięcioleciu II Rzeczypospolitej, dla jego postanowień wydano później kilka rozporządzeń 4 . Sprawę opieki nad zabytkami sztuki sakralnej określało rozporządzenie Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z grudnia 1925 r. s . W Poznaniu powołano wkrótce po wydaniu tego rozporządzenia wspólną z kościołem komisję do spraw ochrony zabytków 6 . W latach dwudziestych Ministerstwo powoływało przy każdym U rzędzie
* Artykuł powstał w 1990 roku w ramach badań prowadzonych przez Pracownię Dokumentacji Życia Artystycznego działającą w Instytucie Historii Sztuki U AM.
Magdalena J arzewicz
Konserwatorskim tzw. Okręgowe Komisje Konserwatorskie jako czynniki doradcze. Do współdziałania z konserwatorami wezwane zostały władze administracyjne, także Ministerstwo Robót Publicznych i Ministerstwo Spraw Wojskowych wydały odpowiednie przepi sy 7. Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 6 marca 1928 r. wprowadziło pewne zmiany w porównaniu z Dekretem Rady Regencyjnej - poszerzony został zakres pojęcia zabytek (o wytwory ziemi, zabytki paleontologiczne, zespołyarchitektoniczne, rozplanowanie miast i dzielnic), zaniechany został podział na zabytki ruchome i nieruchomes. Prócz urzędowych form opieki nad zabytkami istniały w okresie dwudziestolecia organizacje społeczne, kontynuujące swoją działalność z okresu zaborów, kiedy były polskimi instytucjami ochrony zabytków. W przypadku zaboru rosyjskiego i austriackiego miały zasadnicze znaczenie w działalności konserwatorskiej oraz towarzyszącej jej refleksji teoretycznej. W zaborze pruskim funkcje opieki nad zabytkami przyjęło istniejące od 1857 r. Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Poznaniu, przeciwstawiające się zinstytucjonalizowanej niemieckiej działalności konserwatorskiej9. W 1919 r. został otworzony przez Ministra d. dzielnicy pruskiej i temuż Ministerstwo na razie podległy urząd konserwatorski w Poznaniu, który objął Nikodem Pajzderski, od 1921 r. na konserwatora okręgu pomorskiego z siedzibą w Toruniu powołany został Jan Lankaula. Od 10 lutego 1922 r. konserwatorem całego okręgu poznańskiego, obejmującego województwa poznańskie i pomorskie (z siedzibą w Poznaniu) był Nikodem Pajzderski 11 . Ze względów finansowych konserwator w obu województwach był instytucją jednoosobową. Kwestia finansowa była przyczyną połączenia w 1922 r. urzędów konserwatorskich dwóch okręgów. Przed objęciem funkcji konserwatora zabytków Pajzderski zajmował się zabytkoznawstwem, opublikował prace monograficzne - poświęcone kościołowi Filipinów w Gostyniu (1908 r.), kościołowi w Zdzieszu (1913 r.) i ratuszowi w Poznaniu (1913 r.) - oraz problematyką konserwatorską na marginesie przebudowy pałacu w Czerniejewie 12 . W latach 1919-1922 był kierownikiem Wydziału Rewindykacji Zbiorów Artystyczno- Kulturalnych w Departamencie Kultury i Sztuki d.
Dzielnicy Pruskiej. Poświęcił artykuł stratom obiektów zabytkowych, poniesionych na utraconych zachodnich połaciach Wielkopolski 13 . W artykule pt. "Stary Rynek", opublikowanym w 1920 r. 14 Pajzderski "zdaje relację" ze stanu obiektów zabytkowych: ,,[...] wielkie zniszczenia poczynił XIX wiek [...]", kiedy zniknęły budowle widoczne np. na akwarelach Albertiego z 1790 r. lub na rysunkach Minutolego z 1533 r. Wydane przez Radę Miejską w 1853 r., rozszerzone w 1907 i 1910 r. przepisy o konserwacji i remontach obiektów zabytkowych nie przeszkodziły w przeprowadzeniu w połowie XIX w. niefortunnego odnowienia ratusza i wyburzeniu starej wagi. Za szczególnie rażącą wśród wybudowanych w XIX w. obiektów, Pajzderski uznaje kamienicę od południowej strony klasztoru franciszkanów.
W artykule autor wymienia budynki "przy których zabrania się samodzielnych przebudów" - a więc wpisane do inwentarza zabytków, powtarzając przy tym spis obiektów uznanych za zabytkowe w akcie wydanym w 1910 rprzez nadburmistrza Wilmsa - Ortssatzung 15 . Warto wymienić te obiekty: Zamek, Teatr Miejski, Biblioteka Uniwersytecka i Biblioteka Raczyńskich, Muzeum Wielkopolskie, Ratusz, Odwach, Fara, kościoły: Katarzynek, Nową , Bożnicę, Karmelitów, Wojciecha, Bożego Ciała, Sw. Krzyża, NPM, katedrę (zachowując oryginalną pisownię Pajzderskiego). Ochroną konserwatorską objęte zostały również zespoły architektoniczno-urbanistyczne: Stare i Nowe Miasto, Wzgórze Przemysława, ulice: Franciszkańska, Nowa, Jezuicka, Klasztorna, Rynek Wildecki oraz południowa i północna pierzeja Placu Wolności 16 . Z artykułu Pajzderskiego wyciągamy wniosek, że stan zabytków Poznania w 1920 r. był względnie dobry. Po uzyskaniu niepodległości pierwsze wysiłki poświęcono usuwaniu niemieckich symboli z elewacji budynków oraz rozbiórce pruskich pomników 17 . Jednym z pierwszych obiektów, w których zmiany dotyczyły również wnętrza był ratusz lS . W związku z wizytą marszałka Focha w Poznaniu w 1920 r. odnowiono Odwach - pomalowano go w tonacji jasnej19. Do poważniejszych prac związanych z przekształceniami urbanistycznymi miasta należy przeistoczenie Placu Wolności - poprzedzone rozpisanym w 1922 r. konkursem 2o . Wygrał go Stefan Sawicki, drugą nagrodę zdobył Aleksander Kapuściński, trzecią Lucjan Michałowski. Projekt do realizacji, na podstawie materiału konkursowego opracował Stanisław Kirkin wraz z Wydziałem Budownictwa Podziemnego i Dyrekcji Ogrodów 2l . W wyniku intensywnej przebudowy, prowadzonej w kwietniu i maju usunięto dwa pomniki niemiecki (Lowendenkmal i pomnik Fryderyka I I I), wciśnięte w założony tu park i wycięto część drzew. ,,[...] Miasto starało się uczynić zadość wymaganiom estetycznym obywatelstwa, nie zaniedbując jednocześnie strony praktycznej. Plac Wolności ma być wielkim salonem miejskim, dla wszystkich zawsze dostępnym. Tutaj odbywać się mają koncerty publiczne, może gromadzić się obywatelstwo. Z tych względów plac nie jest zbytnio zabudowany ani zbytnio ściśnięty roślinnością. Nie stanęły żadne pojemniki" - pisano w Kronice Miasta Poznania 22 .
W latach 1924-27 przeprowadzono remonty kilku wybitnych budynków świeckich. We wrześniu 1924 r. rozpoczęto restaurację pałacu Działyńskich - remont dachu 23 , którą kontynuowano w 1927 r. - konserwacja fasady i zainstalowanie nowej rzeźby pelikana 24 . W 1925 r. przeprowadzono remont pałacu Górków. 25 W 1926 r. Biblioteka Raczyńskich "doznała znacznego rozszerzenia poprzez dołączenie [...] połowy pierwszego piętra, pięknie wyremontowanego i uposażonego przez miasto ,,26. W latach dwudziestych Stefan Cybichowski odnowił Teatr Polski a remont Teatru Wielkiego odbył się pod kierownictwem Stanisława Kirkina 27 . Poważniejszych problemów konserwatorskich dostarczały jednak nie zabytki świeckie lecz sakralne. Pierwszym obiektem, wokół którego podjęto prace był kościół Bożego Ciała. Gotycka bryła uzyskała w XVII i XVIIIw. przybudówki - kaplice, kruchtę i zakrystię, otynkowano szczyt zachodni. Jak pisze ks. Rankowski, proboszcz parafii -" [.. .] sprawa prawidłowej renowacji kościoła i jego późniejszych przybudówek nastręczała pewne trudności, przedłożono ją do rozstrzygnięcia p. Nikodemowi Pajzderskiemu. Tenże korzystając z zjazdu i trzydniowej konferencji wszystkich kustoszów Polski
Magdalena J arzewiczw Poznaniu w maju 1922 roku przedłożył kwestię odbudowy kościoła Bożego Ciała całemu poważnemu gronu konserwatorów polskich [...] ,,28. Rozstrzygnięcie o konserwacji obiektu zapadło więc w szerszym gronie - tynkowanie elementów nowożytnych wapnem a utrzymanie murów gotyckich w surowej cegle. Nadzór nad konserwacją elewacji objął Kazimierz Ruciński, radca miejski do spraw budownictwa. Główną zasadą było, by każda część ,,[...] zabudowań kościelnych odnawiać w pierwotnym, właściwym sobie stylu [...] ,,29. Wiosną 1923 r. postanowiono "po wielu naradach w korporacjach kościelnych i po licznych konferencjach z gronem architektów, artystów - malarzy i profesorów historji sztuki przystąpić do wewnętrznego odnawiania kościoła Bożego Ciała [...] ,,30. N a najważniejsze pytanie o sposób odnowienia sklepienia w prezbiterium odpowiadano na korzyść dania polichromii, jednak po odkryciu profilowanych żeber, Pajzderski zdecydował o pozostawieniu ich w kolorze cegły i tynkowaniu na biało pól sklepiennych. Od czerwca 1923 r. przez dwa miesiące wyrównywano tynki na bocznych ścianach prezbiterium i następnie otynkowano sklepienia naw bocznych. Prace malarskie - przy freskach i obrazach olejnych - prowadził prof. Kołomłocki. O ile jego konserwacja fresków w kaplicy Matki Boskiej została uznana przez Pajzderskiego za niewłaści wą 3l, to konserwacja obrazów sztalugowych - wyobrażeń Jadwigi i Jagiełły z XVII w. została oceniona pozytywnie:" [...] robią wrażenie nowych obrazów, przy czem nie dodał [Kołomłocki] ani krzty świeżej farby"32. Kołomłocki przeprowadził również konserwację obrazów umieszczonych na ołtarzu w nawie głównej. Żebra w nawach bocznych zostały otynkowane, zdecydował o tym Pajzderski, mając na uwadze słaby stan ich zachowania. W 1926 r. zrekonstruowano ołtarzyk przy studzience w pobliżu kościoła. Na ten rok przypada zakończenie najpoważniejszych prac 33 , które finansowane były z pieniędzy parafialnych i składek społecznych 34 . W 1931 r. odkryto siedemnastowieczne malowidła na stalach 3s . W 1936 r. Lucjan Michałowski przedstawia projekt na realizację nowej mensy ołtarza głównego i w 1938 r. wzniesiona zostaje, według jego projektu kaplica przedpob 36 grze owa . W przypadku rozpoczętego w 1922 r. remontu kościoła podominikańskiego decyzja o jego kształcie podjęta była zapewne w mniejszym gronie niż miało to miejsce w przypadku Bożego Ciała. Nie jest jednoznacznie pewne, czy architekt Stefan Cybichowski konsultował projekt prac przy renowacji wnętrza z konserwatorem. W piśmie U rzędu Policji Budowlanej Stołecznego Miasta Poznania z 8 października 1922 r., skierowanym do konserwatora Pajzderskiego, Urząd zawiadamia, że cyt.: "pod kierunkiem dypl. inż. p. Cybichowskiego dokonuje się rekonstrukcji kościoła XX Jezuitów". Trudno więc stwierdzić, czy Pajzderski zgadzał się z ideą barokizacji prezbiterium, "którego ściany przyozdobiono pilastrami z dość bogatemi kapitałami, a beczkowe sklepienie drewniane częściowo dekoracjami" - o której pisze, bez wdawania się w ocenę w Kurierze Poznańskim 37 . Z tego artykułu dowiadujemy się również o rozszerzeniu łuku tęczowego, przesunięciu ołtarza głównego, przyozdobieniu prezbiterium "skromną polichromią" i pomalowaniu nawy głównej. W tym miejscu Pajzderski opisuje niefortunne podniesienie romari
skiego portalu, odkrytego w kwietniu 1923 r. przez Cybichowskiego: "Niestety podczas restauracji portal powyższy wbrew zasadom konserwatorskim został bez aprobaty kierującego architekta, wprawdzie z bardzo poważnych powodów praktycznej i estetycznej natury, rozebrany i podniesiony o ca 50 centymetrów, tak, że jedynie jego cokół, mniej więcej 1/2 metra wysoki pozostawał w ziemi. W tych warunkach starożytny portal z natury rzeczy uległ zbyt silnemu zmodernizowaniu, a to wskutek wymiany znacznej części cegieł zmurszałych lub też uszkodzonych. Zaznaczyć się godzi jednak, że nowe cegły zkopjowano ściśle podług starych wzorów". O okolicznościach podniesienia portalu dowiadujemy się z kopii listu skierowanego przez Pajzderskiego do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z 24 lutego 1924 r. 38, będącego odpowiedzią na zapytanie o przebieg konserwacji portalu
Kościół św. Marcina, fresk H. Nostitz-Jackowskiego "Pokłon Trzech Króli", 1926 r. (niezachowany), fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, 382/25
Magdalena J arzewicz
w kościele podominikańskim. Niedopatrzenie konserwatora i samowola wykonawców remontu możliwe były w tej sytuacji, gdy "konserwator był chory a architekt Stefan Cybichowski przebywał u wód". Z obecnej perspektywy uznajemy konserwację kościoła podominikańskiego za zbyt daleko idącą (szczególnie nietrafną wydaje się "neobarokizacji" prezbiterium oraz zbyt radykalna renowacja portalu) choć została przyjęta raczej przychylnie przez współczesnych. Cybichowski otrzymuje "od szerszego grona"39 zlecenie na konserwację kościoła św. Marcina. Budowla była w bardzo złym stanie technicznym i artystycznym (zastanawiano się nad budową nowego kościoła). W piśmie z 23 czerwca 1925 r. skierowanym do Wydziału VIII A Budownictwa Pajzderski wyraża akceptację dla projektowanych przez Cybichowskiego prac: "U sunięcie neogotyckich dobudowań przy chórze, dobudowanie nowej zakrystii (dotychczasowa zakrystia była całkowicie niewystarczająca), przesklepienie nawy głównej, zmiana chóru organowego, który jako zbyt obszerne pudło raził swymi proporcjami w duchu barokowym, wreszcie uporządkowanie fasady i dobudowanie jednego przęsła w nawie bocznej, uważać
Kościół dominikanek (katarzynek) w widoku od wschodu. Zdjęcie z ok. 1888 r., repr. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 358/1anależy za momenty dodatnie i celowe. Pomniejsze zmiany, jak okrojenie niektórych filarów i przesunięcie ołtarzy, są pod względem estetycznym bardzo pożądane ,,40. Realizację tych wytyczonych projektów Cybichowski przekazał w czerwcu 1925 r. budowniczemu Leonowi Eckardtowi, który wywiązał się z nałożonego zadania, usuwając dodatkowo łuk tęczowy4l. W drugiej połowie 1926 r. wnętrze kościoła otrzymuje polichromię zaprojektowaną przez Henryka Nostitz-Jackowskiego oraz zapewne nieco później witraże projektu tego artysty, wykonane przez "Polichromię"42. Rzeźbiarz Marcin Rożek w 1927 r. przedstawia rachunek za odnowienie krucyfiksu i rzeźb drewnianych (z częściową rekonstrukcją) oraz kosztorys na wykonanie 15 płaskorzeźb na balustradzie chóru muzyczneg0 43 .
Kościół dominikanek, nazywany także "Katarzynek" ucierpiał znacznie w okresie zaborów - zamieniony na magazyn i nie remontowany. O jego
Kościół dominikanek (katarzynek), elewacja wschodnia, 1926 r. fot.
R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 358/1
Magdalena J arzewiczstanie i potrzebach konserwatorskich dowiadujemy się z notatki służbowej i oględzin obiektu, przeprowadzonej 30 maja 1919 r. przez Nikodema Pajzderskiego i Lucjana Michałowskieg0 44 . Należało m.in. wzmocnić więźbę dachową, uzupełnić gąsiory i dachówki w połaci północnej, usunąć murowane we wnętrzu, zamurować wtórnie wprowadzone otwory okienne a odsłonić pierwotne otwory gotyckie, cyt.: ,,[...] Rekonstrukcję szczytu wschodniego [od ulicy Wronieckiej] licząc się z zasadami konserwatorskimi dziś obowiązującymi, należałoby zaniechać tern więcej, że nie posiadamy żadnych rycin, któreby mogły nam tutaj posłużyć za wskazówkę". Remont tego obiektu z powodu braku właściciela i użytkownika odwlekał się w czasie. Przeprowadzili go dopiero w 1926 r. XX Salezjanie, którzy w zabudowaniach , klasztornych planowali założenie zakładu dla pracującej młodzieży. Srodki na remont uzyskano ze składek społecznych, także konserwator Pajzderski otrzymał pewne subwencje od Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Remont, polegający na realizacji wytyczonych w 1919 r. zaleceń konserwatorskich 45 trwał do czerwca 1927 r., kiedy odbyło się poświęcenie kościoła p.w. Marii Wspomożycielki Wiernych 46 . Nazwisko Lucjana Michałowskiego pojawia się przy okazji remontu kościoła franciszkanów w 1925 r., na który złożyło się przełożenie dachówki dachu nad korpusem, pokrycie kopuły kaplicy św. Franciszka dachem z blachy miedzianej, odnowienie tynków. Autor artykułu w Kurierze Poznańskim [najprawdopodobniej Pajzderski] wyraża uznanie dla Michałowskiego, który "dyskretnie i umiejętnie skorygował" niektóre szczegóły architektoniczne 47 .
Po tej renowacji architektury przyszła kolej na (wadliwie odnowione w połowie XIX w., z użyciem farby klejowej) freski. W protokole z oględzin Pajzderski zawarł wskazania konserwatorskie: "Po usunięciu [przemalowari dziewiętnastowiecznych - M.J.] należy freski odnowić w ten sposób, że wskazane miejsca zostaną wyremontowane do pierwotnej intensywności i zabezpieczone przed ujemnym działaniem atmosferycznym [...] ,,48. Konserwację fresków powierzono artyście malarzowi Stanisławowi Wróblewskiemu, który restaurował malowidła we wnętrzu fazy poznańskiej w latach 1912-1914 oraz rokokowe freski w Wolsztynie w 1925 r. Jak dowiadujemy się z przechowywanego w Archiwum MKZ druku reklamowego firmy Wróblewskieg0 49 , środkowy obraz na sklepieniu kościoła franciszkanów w Poznaniu - "Adoracja" jest samodzielną kompozycją malarza. Prospekt mówi też o późniejszych pracach konserwatorskich Wróblewskiego - kościoła w Pleszewie w 1929 r. (polichromia, rekonstrukcja wszelkich sprzętów oraz renowacja obrazu w prezbiterium), kościoła w Grodzisku w 1930 r. (renowacja wnętrza, obrazów i sprzętów ruchomych). W 1929 r. Wróblewski (pod nadzorem Pajzderskiego i Cybichowskiego) odnowił malowidła ścienne i ołtarzowe w kościele Najświętszego Serca Jezusa na J eżycach. Szkło w witrażach wymieniono z katedralnego na antyczne, prace te przeprowadziła "Polichromia", nową ambonę , wg projektu Cybichowskiego wykonały zakłady rzeźbiarskie Drukarni Sw. Wojciecha oraz założono centralne ogrzewanie 50 .
N ad restauracją polichromii w kościele Franciszkanów Wróblewski pracował z pewnością według wskazówek Pajzderskiego, który czuwał również nadprowadzoną w 1928 r. odnową w tymże kościele ołtarzy wraz z umieszczonymi w nich obrazami. W pochodzącej z 17 czerwca 1928 r. wskazówce konserwatorskiej Pajzderskiego czytamy: "Powołując się na konferencję w sprawie obrazów ołtarzowych, odbytą w dniu 17 bm. komunikuję, że obraz św. Franciszka z XVIII w. da się w zupełności oczyścić i zabezpieczyć przez podlepienie nowem płótnem. Dlatego też nie mogę zgodzić się na usunięcie obrazu 3 posiadającego zabytkową i artystyczną wartość. Co do obrazu Matki Boskiej, kopji z 1877 r. według Murilla, pochodzącego z górnej nasady ołtarza głównego, to nie mam sprzeciwu aby go zastąpić nowym, tej samej treści. Obraz ten winien być jednak wykonany odpowiednią techniką, przystosowaną do zabytkowego ołtarza i wielkiego obrazu wyobrażającego św. Antoniego"sl. W innym miejscu Pajzderski apeluje o to, aby stare obrazy były odnawiane zgodnie z zasadami konserwatorskimi", jest przeciwny umieszczaniu nowych obrazów w starych ramach, gdyż wyrywają się z całości i tworzą przykry dysonans. Wyraża obawy, czy prof. gimnazjalny Bielawski, zatrudniony przez franciszkanów do renowacji ołtarzy upora się z tym zadaniem, które wykonać ma po raz pierwszy 52. Konserwacja ta jednak była jednak prawdopodobnie całkiem udana, gdyż nie znajdujemy negatywnych uwag odnośnie jej strony technicznej czy artystycznej. Wywołała natomiast inny rezonans: prof. Szczęsny Dettloff w Kurierze Poznańskim z 9 października 1932 r. 53 zarzucił Bielawskiernu, że sygnował konserwowane obrazy swoim nazwiskiem, bez dodania informacji, że był jedynie ich "odnowicielem". Sprawa ta trafiła do Sądu Okręgowego w Poznaniu - Bielawski oskarżał Dettloffa o zniewagę.
Okazało się, że Dettloff nie dostrzegł - z powodu złego oświetlenia 54 - umieszczonego w dolnej partii napisu: "Renov. Bielawski A.D.1928". Sąd posiłkując się opiniami konserwatora Witolda Dalbora i malarza Stanisława Wróblewskiego uwolnił Dettloffa od wi ny 55.
Sprawa konserwacji obrazów w kościele franciszkanów znalazła szerszy oddźwięk społeczny, podobnie było w przypadku wyżej wspomnianej rekonstrukcji portalu w kościele podominikariskim a także po osadzeniu kopji (dłuta Marcina Rożka) figury rycerza na pręgierzu na Starym Rynku w Poznaniu 56 .
W 1926 r. "Sztuki Piękne" drukują w nadziei, że: "wywołają pożądaną dyskusję" zarzuty anonimowego korespodenta, skierowane wobec poznańskiego konserwatora zabytków. Ma on być stronniczy w doborze konserwatorów (podane są negatywne przykłady konserwacji kościoła Bożego Ciała i św. Marcina w Poznaniu oraz kościołów w Chełmnie i Wolsztynie), jako koronny przykład złej praktyki konserwatorskiej przytoczono właśnie osadzenie nowej figury rycerza 57 . Pajzderski odpowiada na te zarzuty w duchu polemicznym, podając szeroki zasięg działalności konserwatorskiej, wymienia liczne przykład y 58. Redakcja "Sztuk Pięknych" w odpowiedzi na stanowisko Pajzderskiego wyraża dezaprobatę dla umieszczenia kopii rycerza na pręgierzu: "O ile stary ten zabytek, wskutek zniszczenia nie mógł pozostać na rynku, to należało go umieścić w muzeum; na to zgoda. Ale robienie kopji z tegoż i umieszczanie jej na placu uważamy za falsyfikat, który potępiają sfery artystyczne i w ogóle, a sądzimy, że i sfery artystyczne poznańskie aprobaty na to nie dadzą"59 . Użyte słowo "falsyfikat" wydaje się tutaj przesadzone, kopia
Magdalena Jarzewicz
Marcina Rożka nie podszywała się pod autentyk, miała służyć celom utylitarnym. I tak została zapewne przyjęta przez "różne sfery" Poznania. Pajzderski we wspomnianym artykule (por. przepis 53) przywołuje m.in.
renowację katedry w Poznaniu wraz z otoczeniem, na którą złożyło się: otynkowanie murów zewnętrznych, odnowienie stall kanoniczych i ambony w latach 1923-1924, przekształcenie placu przed katedrą, usunięcie drzew w części południowej i wschodniej, przeniesienie figury Matki Boskiej na placyk przed Psałterią, obramowanie placu brukiem mozaikowym 6o . Kazimierz Ruciński przeprowadził remont Akademii Lubrańskiego a Lucjan Michałowski zaprojektował nowe skrzydło pałacu arcybiskupiego 61. Kościół Naj świętszej Marii Panny pokryto w 1928 r. dachówką mnich - mniszka (choć wcześniej - w 1926 r. Pajzderski wraz z Rogerem Sławskim dopuszczali, ze względów oszczędnościowych, zastosowanie dachówki karpiówki podwójnie w koronk ę 62).
Kościół św. Jana Jerozolimskiego, fasada, 1923 r. fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 3033/a/l
W 1926 r. rozpoczęto remont kościoła św. Jana - będącego w bardzo złym stanie technicznym. Konieczne było pokrycie dachu i zabezpieczenie zawilgoconych murów. Pajzderski zaleca prowadzącemu remont Stefanowi Cybichowskiemu jako przesłankę konserwatorską o naturze bardziej artystycznej otynkowanie zniszczonych murów zewnętrznych, z wyjątkiem fasady, która "zachowała w wielkiej mierze swój dawny charakter średniowieczny"63.
Szesnastowieczne sklepienie beczkowe zastąpiono sklepieniem krzyżowożebrowym 64 ." Konserwacja kościoła św. Jana przeprowadzona przez Cybichowskiego została przychylnie oceniona na łamach" Sztuk Pięknych"65. N astępną większą realizacją Cybichowskiego była restauracja hełmów wieżowych, dachów, dekoracji rzeźbiarskiej oraz renowacja i adaptacja na cele szkolne wnętrz m.in. wielkiej sali balowej zamku w Rydzynie. N ad pracami konserwatorskimi w Rydzynie czuwał Pajzderski 66 .
Kościół św. Jana Jerozolimskiego, fasada po odnowieniu, 1926 r. fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 304/2
W 1926 r. przeprowadzony został remont kościoła ewangelickiego św.
Krzyża w Poznaniu, na który złożyły się: przebudowa klatki schodowej i empory, "przyozdobienie ścian w skromnych kolorach"67 oraz szklenie okien. Pajzderski, w trosce o utrzymanie wysokiego poziomu tego zabytkowego obiektu, sprzeciwia się zastosowaniu szkła katedralnego. Zaleca: "W celu zaspokojenia wymagań praktycznych, jako też podniesienia wrażenia estetycznego wnętrza świątyni, okna należy wykonać w szkle antycznem [...] "68, natomiast w przypadku kościoła Matki Boskiej Bolesnej, który ocenia "jako nie posiadającego żadnej wartości zabytkowej, ani też artystycznej" zgadza się na wszystkie projektowane zmi any 69. W Archiwum Miejskiego Konserwatora Zabytków znajdujemy bogatą dokumentację, prowadzonej w 1932 r. restauracji wnętrza kościoła Pana Jezusa, przy ul. Żydowskiej w Poznaniu. Renowację fresków i obrazów przeprowadził osobiście Gak podkreśla w kosztorysie) Stanisław Wróblew
Magdalena Jarzewicz
Kościół św. Józefa (ówcześnie garnizonowy), ołtarz główny, ok. 1933 r.
fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 315/3ski 7o . Wskazówek Wróblewskiemu udzielał Nikodem Pajzderski, była to zapewne ostatnia z większych prac, nad którymi czuwał jako konserwator zabytków. Na początku 1933 r. konserwatorem zabytków województwa poznańskiego i pomorskiego został Witold Dalbor , pełniący tę funkcję do wybuchu drugiej wojny światowej. Pod jego nadzorem prowadzony był remont kościoła garnizonowego p.w. św. Józefa. Koncepcję renowacji architektury i wyposażenia stworzył architekt Marian Andrzejewski. Elementy wyposażenia - ołtarze, konfesjonały, ambona, stalle nie zachowały si ę 7l z wyjątkiem prospektu organowego. Sprzęty te zaprojektowane zostały z zachowaniem struktury ołtarzy barokowych, jednak bez użycia form historyzujących. Zastosowano abstrakcyjne formy geometryczne: przeplatające się wstęgi, elementy krystaliczne oraz stylizowane emblematy odnoszące się dofunkcji kościoła garnizonowego wojsk lotniczych: skrzydła, orły, szyszaki. W barokowym wnętrzu znalazły się więc sprzęty odpowiadające "stylowi lat trzydziestych" - i była to zapewne najbardziej śmiała aranżacja przestrzeni sakralnej na terenie Wielkopolski i najpoważniejsza praca konserwatorska w Poznaniu w okresie 1933-1939.
Kościół św. Józefa (ówcześnie garnizonowy), ołtarz boczny z obrazem Matki Boskiej Lotniczej, malowanym przez W. Roguskiego, ok. 1933, fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 318/6
Witold Dalbor w mniejszym stopniu zajmował się pracami konserwatorskimi przy pojedynczych obiektach niż jego poprzednik. W latach 1933-1939 na terenie Poznania większość zabytków znajdowała się w zadawalającym stanie, wobec tego na pierwszy plan wysuwała się kwestia ich kontekstu, otoczenia. W 1935 r. powstaje plan zagospodarowania i rewaloryzacji Starego Miasta, w Biurze Planu Regionalnego w Poznaniu, w porozumieniu z Od
Magdalena J arzewicz
działem Sztuki Urzędu Wojewódzkiego. Zasady postępowania konserwatorskiego w odniesieniu do problemów urbanistycznych zabytkowych dzielnic wyłożył Witold Dalbor w artykule z 1935 r. 72 . Warto przytoczyć część tej wypowiedzi, ze względu na nowoczesność tego podejścia: "Dla miasta
Kościół św. Józefa (ówcześnie garnizonowy), konfesjonał, ok. 1933 r.
fot. R.S. Ulatowski, Archiwum MKZ w Poznaniu, neg. nr 323/11
[zabytki] mają podwójne znaczenie, dorobku wiekowego oraz elementu upiększającego. Ostatnie ich znaczenie należy szczególnie podkreślić, gdyż zabytki sztuki mogą być doskonale wyzyskane pod względem urbanistycznym, nigdy zaś nie powinny być traktowane jako czynnik hamujący rozwój miasta". Dotychczasowe ataki na stare dzielnice tłumaczy brakiem niezrozumienia ich roli i patrzeniem na kwestie urbanistyczne jedynie przezpryzmat doraźnych potrzeb. Także inne sformułowania Dalbora odpowiadają współczesnemu widzeniu zagadnień konserwatorskich w urbanistyce. Obok postulatu bezwzględnego chronienia obiektów najcenniejszych Dalbor stawia zalecenie zachowania ich autentycznego kontekstu ,,[...] lepsze jest stare, zniszczone otoczenie aniżeli nowe, choćby wytworne aniedostosowane [...]". Rozumie jednak sytuację właścicieli i inwestorów, stwierdzając, że lepiej niż źle remontować postawić coś nowego, lepiej odpowiadającego obecnym potrzebom. Nie traci z pola widzenia kształtu miasta: ,,[...] Forma placu, wielkość przestrzeni, ustosunkowanie względem siebie brył budynków, zgodność ich rytmu, rozmieszczenie głównych akcentów, wreszcie strona materiału i kolorytu, wszystko to wiąże się w kompleks wzajemnych oddziaływań, którym każda budowla musi być podporządkowana [...]". Należy chronić stare rozplanowanie ulic i placów, wbrew zakusom ówczesnych tendencji urbanistycznych, preferujących szerokie ulice i przestrzenne place, gdyż dawne założenia są zabytkami. W tym miejscu wracamy do okresu wcześniejszego, związanego z działalnością Nikodema Pajzderskiego jako konserwatora zabytków i do problemu konserwacji malarstwa sztalugowego, rzeźby i malarstwa ściennego. Oprócz Stanisława Wróblewskiego, którego działalność w dziedzinie konserwacji malarstwa wspomniana została wyżej, należy zwrócić uwagę na innych malarzy - konserwatorów, aktywnych w okresie dwudziestolecia między, wojennego. Wymieniony przy okazji renowacji kościoła Sw. Marcina Henryk Nostitz-Jackowski, współtwórca wraz z Antonim Rejmanem i Wiktorem Gosienieckim powstałej w 1912 r. "Polichromii", zajmującej się witrażownictwem i malarstwem ściennym, działał także jako konserwator. Należy przytoczyć przykłady restauracji kościoła w Czarnkowie (polichromia, stalle, obrazy) czy projekt polichromii sklepienia i witraży w farze w Bydgoszczy73. Był twórcą plafonu w poznańskim Teatrze Wielkim 74 a przede wszystkim dużej liczby projektów witrażowych, które choć często umieszczane w starych wnętrzach są raczej, w moim odczuciu, oryginalnymi dziełami a nie elementami rekonstrukcji. Malarz Stanisław Smogulecki zajmował się konserwacją malowideł ściennych: kaplica Bożego Ciała w katedrze gnieźnieńskiej, freski i wyposażenie kościoła w Chełmnie 75. N ad pracami konserwatorskimi w Chełmnie czuwał Jan Rutkowski, który przed wybuchem pierwszej wojny światowej był konserwatorem Galerii Raczyńskich w Rogalinie a po wojnie został kierownikiem Państwowej Pracowni Konserwatorskiej przy Dyrekcji Państwowych Zbiorów Sztuki na Zamku Królewskim. Konserwował obiekty zabytkowe z Wielkopolski a także nadzorował przebieg prac konserwatorskich, przeprowadzanych przez poznańskich konserwatorów 76 . Stanisław Smogulecki odnowił w 1927 r. tryptyk gotycki w kościele p.w.
św. Jana Jerozolimskiego. Konserwacja ta, jak wynika z dokumentacji 77 , dotowana była przez Konserwatora Wojewódzkiego. Smogulecki konserwował również obrazy w farze w Bydgoszczy i obraz Matki Boskiej w Borku 78 . Nikodem Pajzderski odkrył w 1931 r. w kościele w Zieleńcu "fragmenty ołtarza gotyckiego z koronacją Matki Boskiej i inne ,,79. Ołtarz po konserwacji przeprowadzonej przez Smoguleckiego został wystawiony w salach Towarzy
Magdalena J arzewiczstwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w końcu 1931 r. Renowacja ołtarza polegała na zbudowaniu nowej szafy, odtworzeniu programu ikonograficznego (odnalezione rzeźby były rozproszone we wnętrzu kościoła), wprowadzeniu dwóch nowych rzeźb dłuta Smoguleckiego, konserwacji starych elementów i pozłoceniu ich. Koncepcję zbudowania ołtarza jego oprawy dla starych rzeźb akceptuje Alfred Brosig, choć stawia pytania o zasadność umieszczenia "nowych elementów w taki sposób, by nie różniły się od reszty"80. Przeciwko tak przeprowadzonej renowacji ołtarza z Zieleńca protestuje Szczęsny Dettloff l , który uważa, że konserwator Smogulecki nadużył zasad konserwacji. Stawia mu zarzut "puryfikatorstwa" - pojmowanego jako przywracanie obiektu do pierwotnej (w rozumieniu historii sztuki) postaci 82 . Smogulecki podając fakt pozytywnej oceny przez komisję złożonej z konserwatorów, broni się przed zarzutem puryfikacji, przeciwstawiając się ściśle konserwatorskiemu podejściu Dettloffa, które określa mianem "mumifikacji" dzieł sztuki, niedopuszczającemu jakiejkolwiek ingerencji. Stawia pytanie o przesłanki dla konserwatorów zabytków przy obiektach, które mają spełniać funkcje liturgiczne 83 . Dettloff jednoznacznie opowiada się za koncepcją wprowadzenia elementów zgodnych z duchem czasu, w którym działa konserwator: "Nie było w dziejach sztuki takiego okresu, w którym ona, pragnąc zachować dawne zabytki innego stylu, byłaby się uciekała do powtarzania form minionych, naturalnie poza kompilatorsko - romantycznym okresem wieku ubiegłego, na którego neoromananizm czy neogotyk patrzymy dziś z niesmakiem i politowaniem. [...] Dziś istnieją nowe formy twórcze [...] Tzw. modernizm - inaczej mówiąc, czysta rzeczowość w sztuce - to obecnie już nie straszak na niegrzeczne dzieci, lecz wyraźny styl doby obecnej, którym młoda generacja artystów włada z całą swobodą [...] ,,84. W przypadku uzupełnionych dwóch figur z ołtarza z Zieleńca Dettloffwidziałby je nie ucharakteryzowane na rzeźbę średniowieczną a przemawiające językiem form współczesnych. Refleksja o granicach ingerencji konserwatorskiej, zasięgu wprowadzania nowych elementów i prawa do manifestowania "stylu" swojego czasu towarzyszyła praktyce konserwatorskiej w całym okresie międzywojennym, problem nie stracił znaczenia obecnie. Poznańskie konserwatorstwo stanęło po pierwszej wojnie światowej przed zadaniem zachowania istniejących zabytków i uwypuklenia polskich tradycji w architekturze i sztuce. U podstaw realizacji poznańskich leżały ogólne przesłanki, które można sprowadzić do głównych doktryn epoki. Z jednej strony dążenie do maksymalnego zachowania substancji materialnej (przykładami mogą być kościoły Bożego Ciała, św. Jana, Katarzynki) - czyli podejście ściśle konserwatorskie 85 . Z drugiej dążenie do rekonstrukcji wartości użytkowych (kościół św. Marcina czy ołtarz z Zieleńca). Spotykamy się również z wątpliwymi z punktu widzenia konserwatorskiego ingerencjami w strukturę artystyczną - przykład prezbiterium w kościele podominikańskim. Podsumowując można jednak stwierdzić, że mimo skromnych środków i szczupłości kadrowej służb konserwatorskich, zabytki otoczone były opieką władz a poszczególne przedsięwzięcia spotykały się z zainteresowaniem opinii publicznej oraz finansowym wsparciem ze źródeł społecznych.
Przypisy
1 Zgodnie z osią zainteresowań Pracowni Dokumentacji Życia Artystycznego I H S U AM artykuł skupia się przede wszystkim na postaciach konserwatorów, artystów i teoretyków, lecz z pewnością nie wyczerpuje całego materiału faktograficznego. 2 Dekret Rady Regencyjnej z 31 X 1918 r. o opiece nad zabytkami sztuki i kultury. Dziennik Praw Państwa Polskiego, nr 16, poz. 36 s. 93-98.
3 tamże, art. l i s. 94; por. J. Wojciechowski, Historja powstania i rozwój organizacji opieki państwowej nad zabytkami sztuki w Polsce. Ochrona Zabytków Sztuki, 1930/31, nr l s. 3 i nn. 4 Rozporządzenie Ministra Sztuki i Kultury z 5 maja 1919 r. w przedmiocie organizacji urzędów konserwatorskich, Rozporządzenie Ministra Sztuki i Kultury z 5 maja 1919 r. o wpisywaniu zabytków sztuki do inwentarza, oba akty (w:) Monitor Polski, 1919 r. nr 81; Rozporządzenie Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z 17 maja 1924 r.
o utworzeniu okręgowych komisji konserwatorskich, Monitor Polski, 1924 nr 135 poz. 391, patrz także J. Wojciechowski, Historja powstania ... s. 8-9 oraz J. Remer, Trzydziestolecie konserwatorstwa polskiego. Ochrona Zabytków, 1948 t. I z. 2 s. 62- 64. 5 sprawę opieki nad zabytkami sztuki sakralnej regulowało Rozporządzenie Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z 19 grudnia 1925 r., Dziennik U staw, 1925 r., nr 6, poz. 35.
6 Sztuki Piękne, R. 11,1925-26, s. 322.
7 T. Szydłowski, Opieka nad zabytkami sztuki, (w:) Dziesięciolecie Polski Odrodzonej 1918-1928. Warszawa 1933 s. 728.
8 Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 6 marca 1928 r. o opiece nad zabytkami.
Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej z 14 marca 1928 r. nr 29 poz. 265.
9 por. J. Frycz, Restauracja i konserwacja zabytków architektury w Polsce w latach 1795-1918. Warszawa 1975 ss. 12, 133, 181,260-261.
10 J. Wojciechowski, op. ci1. s. 14 i 15.
11 tamże, s. 16.
12 N. Pajzderski, Przebudowa pałacu w Czerniejewie (W. K. Poznańskie). Architekt, t. 13, 1913, z. 3, s. 51-54.
13 N. Pajzderski, Straty zabytkowe na pograniczu zachodnim. Kurier Poznański, 1929 nr 86, s. 213. 14 N. Pajzderski, Stary Poznań. Kurier Poznański, 1920 nr 222, dodatek.
15 Zwrócił mi na to uwagę pan doc. dr hab. Jan Skuratowicz, któremu dziękuję za tę i inne uwagi odnośnie tekstu. Por. także J. Skuratowicz, Architektura Poznania 1890 -1918. Poznań 1991 s. 30-34.
16 N. Pajzderski, Stary Poznań... 17 K. Ruciński, Miejskie budownictwo naziemne, (w:) Księga pamiątkowa miasta Poznania.
Poznań 1929, s. 513.
18 Kronika Miasta Poznania. R.I, 1923, nr 2, s. 38.
19 Z. Zakrzewski, Ulicami mojego Poznania. Poznań 1985 s. 19.
20 Kronika Miasta Poznania. R. I, 1923, nr l, s. 16 -l 7 .
21 W. Czarnecki, To był też mój Poznań. Poznań 1985, s. 19.
22 Kronika Miasta Poznania. R. I, 1923, nr 5-6, s. 124-125.
23 Kronika Miasta Poznania. R I I, 1924, nr 7 - 8, s. 199.
24 notatka służbowa z 1926 r., w Archiwum Miejskiego Konserwatora Zabytków (dalej MKZ), A. 93.
25 Sztuki Piękne, R. II, 1925-26 s. 363.
26 Kronika Miasta Poznania, R. IV, 1926, nr 10, s. 10; W. Czarnecki, To był też... s. 41.
27 W. Czarnecki, To był też... s. 63.
Magdalena J arzewicz
28 L. Rankowski, Odbudowanie 1 odnowienie kościoła Bożego Ciała. Kronika Miasta Poznania. R II, 1924, nr 7-8, s. 146.
29 L. Rankowski, Odbudowanie 1 odnowienie kościoła Bożego Ciała. Kronika Miasta Poznania. R II, 1924, nr 12, s. 236.
30 tamże, s. 239.
31 pismo N. Pajzderskiego i R. Sławskiego do ks. proboszcza Rankowskiego z 9 X 1925 r.
MKZ, A. 170.
32 Kronika Miasta Poznania, R. I 1923, nr 9-10 s. 205.
33 Z. Zaleski, Kościoły i życie religijne, (w:) Księga pamiątkowa miasta Poznania. Poznań 1929, s. 274.
34 wynika to z dokumentacji zawartej w MKZ A. 170.
35 (Kronika artystyczna), Sztuki Piękne, R VII, 1931, s. 233-5.
36 Serdecznie dziękuję pani mgr Zofii Kurzawie za te informacje.
37 N. Pajzderski, Odnowienie kościoła podominikańskiego w Poznaniu. Kurier Poznański, 1923, nr 267, s. 6.
38 MKZ, A. 172.
39 zapewne rady parafialnej, por. S. Karwowski, Kościół św. Marcina w Poznaniu. Uzupełnił X Wacław Mayer, proboszcz kościoła św. Marcina. Kronika Miasta Poznania, R VII, 1928, nr 7, s. 103-104. 40 MKZ, A. 150.
41 S. Karwowski, Kościół św. Marcina... s. 107.
42 Kronika Miasta Poznania, R. IV, 1926, nr 10, s. 223.
43 Informację tę zawdzięczam pani mgr Zofii Kurzawie.
44 MKZ, A. 166.
45 N. Pajzderski, Kościół Katarzynek w Poznaniu. Kurier Poznański, 1926 nr 118, s. 7.
46 Kronika Miasta Poznania, R V, 1927, nr 2, s. 208-209.
47 (...), Kościół XX Franciszkanów w Poznaniu, Kurier Poznański, 1925, nr 163, s. 8.
48 MKZ, A. 161.
49 MKZ, A. 149.
50 (...), Świątynia na Jeżycach w nowej szacie. Kurier Poznański, 1929 r., nr 570, s. 6.
51 pismo N. Pajzderskiego do O. Gościńskiego z dnia 17 lipca 1928 r., MKZ A. 161.
52 pismo N. Pajzderskiego do O. Gościńskiego z dnia 16 lipca 1928 r., M KZ A. 161.
53 Sz. Dettloff, (...), Kurier Poznański, 1932, nr 262, s. 8.
54 Sz. Dettloff, (...) Kurier Poznański, 1932, nr 305, s. 8.
55 (Kronika artystyczna) Niezwykła rozprawa sądowa, Sztuki Piękne, R IX, 1933, s. 190.
56 Kronika Miasta Poznania, R III, 1925, nr 10, s. 215 oraz Kronika Miasta Poznania, R. IV, 1926, nr 1, s. 23.
57 (Kronika artystyczna) Gospodarka konserwatorska w Wielkopolsce, Sztuki Piękne, R II 1925-26 s. 322.
58 N. Pajzderski, Obniżanie kultury. Kurier Poznański, 1925, nr 399 (za:) Sztuki Piękne, R II, 1925-1926, s. 360-361.
59 tamże.
60 Z. Zaleski, Kościoły i życie religijne... s. 274.
61 N. Pajzderski, Opieka nad zabytkami sztuki w Wielkopolsce. Kurier Poznański, 1925, nr 26, s. 18-19.
62 pismo z 27 II 1926 r. MKZ A. 153.
63 pismo N. Pajzderskiego do Wydziału I, 2 Oddział kościelnego z 28 VI 1928 r.
MKZ, A. 175.
64 (...), Odnowiony kościół św. Jana. Kurier Poznański, 1926 nr 558, s. 8.
65 Sztuki Piękne, R. VI, 1930, s. 24.
66 N. Pajzderski, Zamek w Rydzynie. Architektura i Budownictwo. 1927 s. 163 oraz Katalog Zabytków Sztuki w Polsce.
67 Sztuki Piękne, R. III, 1926-1927, s. 118.
68 pismo N. Pajzdrowskiego do pastora K. Greulicha z dn. III 1927 f., MKZ A. 176.
69 pismo N. Pajzderskiego do Magistratu, Oddział Nadzoru Budowlanego w Poznaniu z dn.
8 VII 1928 r. MKZ, A. 197.
70 odpis kosztorysu na odrestaurowanie wnętrza kościoła Pana Jezusa w Poznaniu, MKZ A. 154.
71 w Archiwum MKZ przechowywane są zdjęcia fotograficzne elementów wyposażenia pod numerami: 252, 255, 256, 2410, 2411. 72 W. Dalbor, O charakter zabytkowy miasta Poznania. Dziennik Poznański, 1935, nr 43, s.8.
73 N. Pajzderski, Opieka nad zabytkami sztuki w Wielkopolsce. Kurier Poznański, 1925, nr 26, s. 18. 74 K. Ruciński, Miejskie budownictwo... s. 531.
75 N. Pajzderski, Renowacja katedry w Chełmnie. Wiadomości Konserwatorskie. 1029, nr 6, s.21. 76 (Kronika żałobna) Jan Rutkowski. Ochrona Zabytków, 1948, R.I s. 46.
77 pismo N. Pajzderskiego do Oddziału Budżetowego z dn. 8 XI 1927 f. MKZ, A. 175.
78 N. Pajzderski, Opieka nad zabytkami... 79 Sztuki Piękne, R. VII, 1931 s. 343.
80 A. Brosig, Poznań może oglądać wspaniały zabytek. Kurier Poznański, 1931, nr 584, s. 10.
81 Sz. Dettloff, Puryfikatorzy czyli ołtarz z Zieleńca. Kurier Poznański, 1932, nr 26 s. 8.
82 O "puryfikatorstwie" jako niemieckim modelu restauracji, "polegającej na przywracaniu zabytków do poprzednich stanów, skutkiem czego bardzo znaczna ilość cennych zabytków została przebudowana lub odnowiona" pisze J. Wojciechowski, HistoIja powstania ... s. 5. 83 S. Smogulecki, Dookoła ołtarza z Zieleńca. Kurier Poznański, 1932 nr 50 s. 8.
84 Sz. Dettloff, Mądry Rej, stary ołtarz i mała nauka (groźne dla nauki pomysły). Kurier Poznański, 1932, nr 199, s. 9.
85 J. Przeworska, W sprawie konserwacji dzieł sztuki. Ziemia 1930, nr 15-18, s. 266-367; A.
Lauterbach, O konserwacji historycznej i romantycznej. Architektura i Budownictwo. 1927 r., s. 271.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 1993 R.61 Nr3/4 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.