wszy stolice nauk, Paryż, Wiedeń i inne w czasie owym naysławnieysze, wrócił do oyczyzny nabywszy większey doskonałości; tę w swoim narodzie naygrui. towniey rozkrzewiał. Wezwany do Warszawy tru dnił się wychowaniem młodzi w Konwikcie. Zył zawsze dla dobra publicznego, kochał swóy naród iako cnotliwy obywatel, wpaiał w serca młodzieży zasady dobrego sądzenia o narodzie, zascztpiał w niey cnoty obywatelskie i miłość oyczyzny. U stanowiona Kommissyia Oświecenia i Ksiąg Elementarnych, przybrała go za swego członka. Liczne pisma iego świadczą, iak się tam sprawił gorliwie; maiąc sobie polecone od Towarzystwa Elemat. tarnego ułożenie Grammatyki ięzyka Polskiego, dzieło to pracowite wygotował i od światłego Króla S t a n i s ł a w a A u g u s t a , prawdziwego zasług Znawey, medalem Merentibus był ozdobiony. Trudno iest przydać co do pochwał, które uczona publiczność kraiowa i zagraniczna przyznałatey Grammatyce, którą iako skarb naydroźszy narodu uważać można, i która, tak sy-' stematycznie i filozoficznie iest ułożona, że nam iey ościenne narody zazdrościć mogą. Oprócz tego nieocenionego dzieła, któremu wiele l*t pracy i znoiów poświęcał, zaymoWał się także w wolnych chwilach pcezyią, o czem świadczą rozmaite wiersze iego wyszłe z druku, w ięzyku Łacińskim. Za panowania ś. p, Stanisława Augusta, dał iescze dowód biegłości i niestrudzoney gorliwości o dobro powszechne, uporządkowawszy wielką Bihliiotekę Z a ł u s k i c h, która mu w dozór była powierzona, i na którey urządzenie, usczuplaiąc własnym potrzebom, znaczną kwotę pieniędzy wydał. Niesczęśeia, które późniey obarczyły Polskę, dały się/\takie UCŁUĆ Kopczyńskiemu w całey swey srogości; oderwany od oyczyzny i przy4 iacioł, prześladowany iako gorliwy oby wate 1, przebywał przez lat pięć w Węgrzech i M o r a w i i, wzdychając do lubey oyczyzny, lecz znosząc z prawdziwie męzkim umysłem przeciwności losu. Za ustawieniem się wspaniałomyślnego Cesarza Alexand r a, powrócony oyczyźnie, sprawował przykładnie urząd Prowincyiiła w swem Zgromagżeniu, a potem na łonie nauk, zostawszy członkiem czynnym Królewsko - Warszawskiego Towarzystwa Przyiaciół Nauk, w spokoynćm zaciszu do zgonu dobrem kraiu i literatury oyczystey zaięty, resztę dni swoich przepędził. Krótko przed śmiercią to iest, dnia 30. Listopada r. z. oddany mu został, iak wiadomo, w imieniu iniłośoików mowy oyczystey i całego wdzięcznością przeiętego narodu, poświęcony chwale iego złoty medal. Była to ostatnia, lecz naydroższa dla serca iego nagroda. Nie długo się nią cieszył. Umarł dnia 14. b. mca lecz w pamięci Polaków, i naypóźnieyszey potomności poty żyć będzie, póki naród iięzyk Polski istnieć nie przestaną. Utraciły w nim: młodzież pieczołowitego oyca; Zgromadzenie XX. Piiarów, iednę z pierwszych swych ozdó b; przyiacitfe źródło nauki i pociechy wzaiemney; mowa eyczysta Prawodawcę i Patryarchę Swego; Polska< nakoniec literatura straciła iakoby kamień węgielny. Zwłoki szanownego wiecznie Kopczyńskiego wystawiono dnia 1 6 wieczorem w kościele Piiarskim, otoczone młodzieżą dwóch szkół Piiarskich, tudzież nauczycielami wszelkich szkół w War s z a w i e, i przyiaciołami. Po odbytych modłach, zabrał głos Leon Potocki uczeń Hassy VI, i oddał hołd zmarłego pamiątce, zaręczaiąe mu wdzię« ,czność teraźnieyszego i przyszłych pokoleń poty trwać maiącą, dopóki mowa Polsfca ist« nieć będzie. Poczem wywieziono szanowne zwłoki K o p c z y ń s k i e g o na cmentarz Powązkowski, i w katakumbie z widocznym i o n o; gdwe wkrótce wdzięczność i szacunek ziomków położy mu głaz z przyzwoitym nap»s,m T am miał znowu przemowę F rań - Ciszek Salezy Dmochowski, uczeń także Massy VI. w tym samym duchu, iak lego wyzey wzmiankowany współuczeń. xVazaiuttz było za duszę K o p c z y ń s k i e - go uroczyste żało bne nabożeństwo w kościele XX. Piiarów, które poprzedziły modły i msze miane przez niektórych Kanoników i Duchowieństwo kilku zgromadzeń zakonnych.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.02.26 Nr17
Czas czytania: ok. 14 min.Towarzystwo tuteysze muzyczne pod prze, «oduictwem JPana E l s n e r a oddało z swey strony hołd ostatni Kopczyńskiemu, graiąc wielka, mszą układu sławnego M o - zaria . Na tern nabożeństwie obecne były członk. Kommtssji Rządowey OświecęIII publicznego, Towarzystwa Król: Warsz.
Prz. Nauk, rozmaiciL Urzędnicy l przyiaciele.
. Przysłano nam do umiesczenia co następuie: "J eżeli niernoże bydź dla Polaków rzeczą obojętną, iakie wrażenie uczyniła za granicą wiadomość o nadzwyczayney uroczystości oddania przez ziomków medalionu JPanu Linde m u, Au torowi Słownika Polskiego, tern bardziey powinno ich obchodzić ukontentowanie, które ona w R o s s y i i iey stolicy sprawiła, iak świadczy następuiący wypis z iednego z naywziętszych tam Dzienników, za Naywyższem zezwoleniem pod tytułem: Syn OyezyznYj przez JPana G r e c z a wydawanego; ten albowiem równie ziomkom JPana Lindego, iako też wydawcy Słownika Polskiego sprawiedliwość o ddaie. " "W miesiącu Wrześniu 18 »6- na popISIe wWarszawskiemLieeum, Minister Oświecenia Królestwa Polskiego, Hrabia Stanisław
P o t o c ki, pa skończonym swym do rzeczy właściwym głosie, ofiarował Dyrektorowi Liceum sławnemu L i n d e własną rozprawę o.Peiskim ięzyku, i IJadał Namiestnikowi Królewskiemu złoty me da] , wybity w War szawskiey mennicy nakładem widbicielów tego znakomitego Męża. Medal ten WYO braża iego popiersie z napisem w Polskim ięzyku: Samuel Bogumił Linde a na od wrutney stronie dębowy wieniec 'z napisem w tymże ięzyku: Za Słownik PohkiePO Jgiykti - Ziomkowie żSif".Trudy Pana Linde powinny bydź wia dorne i drogo cenione od wszystkich nrzyia" cioł Słow.ańskiey Literatury. W przeciaeu 25 lat zaymował się on układaniem Słownika Polskiego, i wszystkich innych iezvkow z Sło wiańekirgo pochodzących, iako to. Ruskieeo Serbskiego, Czeskiego, Starozv tnu- Slowiań skiego , Kroatskiego, Windyiskiepo, Karniolekiego, Raguzańskiege i \, 4. "c o do ięzyka Polskiego, głównego przedmiotu usiłowań wydawcy, dzkło to iest tern ważnieyseein l dokładnieyszem, iż porównywa * wszystkie Polskie .wyrazy ziednoznaczącemi wyraz am. mn ythi ę zy kowi d y ał e ktow S ł owiań skic h, przez co wyjaśni* on wiele zastarzałych wyrazów od dawna w niepamięć pusczonych, wynalazł początkowe pochodzonia rożnych innych wskazał słowa i ich obroty brakuiące w lolsknn ięzyku, i ukim sposobem starał się wzbogacić nietyiko wyrazami, ale też f«. zesami, składniami,. przypowieściami, it.d. Miał on przy tern ieden iescze inny ważny cel aby doświadczać, czyhby niemoźna złożyć powszechny Słowiański piśmienny i Azyk, i t ó . ryby był zrozumiałym dla wszystkich narodów i pokoleń Słowiańskich. Przy ciągiem porównywaniu Polskiego języka z innymi Słowianskierni, i razem nawet z cudzoziemskiemi iczykami, wskazał on prawidła źródłoełowu, i one dołączył do tego dzieła f»t»j wydaniu tych prawideł miał on zamiae Niech się uwieczni sława szanownych współwytykać pierwiastkowe głoski słów, wa ś n i ć ziomków Pana L i n d e, którzy ten hołd serich etóeunki i ważność, i takim sposobem deczney wdzięczności współrodaków iego wipokazać ogólne prawidła własności syllab, dzialnym okazali sposobem." i pochodzenia wyrazów i tęzyko w. Głowniey szymoył« iego celem dowieśdź, źerostropne Z Petersburga dnia ifJ. Stycznia. naśladowanie natury wyrażeniem wzbudz«-- Dnia 13. t. mca N. Cesarzowa E l ż b i e t a ovch wnas uczuć, i pochodzących stąd poięć, x okoliczności rocznicy narodzin swoich przyiieat wspólnem iródłem wszystkich iczykow mo wała składane sobie powinszowania witlświata, i ie z samych małych pierwiastkowych ki<h Urzędników dworu, osób znakomitczęści, ięzy K ludzki dosięga nieograwceontgo szych płci oboiey, i cudzoziemskich Miboeactwa podług wiadomych, rozumowi ludz nistrów. Wieczorem był wielki bal na pokiemu właściwych prawideł. Cała Europa łciach N. Cesarzowey Maryi, i miasto całe przyznała i oceniła prace tego szanownego oświecono. M eia ; księga iego liczy się pomiędzy klany Tegoż dnia N. Cesarzowa Maryaprzesłacznemi-C) Znany z posiadar.ia gruntownych ła na rzecz inwalidów 1,000 rubli. «woich wiadomości Mstoryi ięzykow Słowiań- Przez ukaz Naywyższy de Rządzącego Seskich Professor przy Uniwersytecie w M o - natu dany, różni U rcędnicy, do wydziału «kwi«, M. Kaczanowski, obiecuie udzie- Ministra Skarbu należący, wyniesieni zostali lić czytelnikom Wydawanego przez siebie Pa- na stopień Radców kollegiialnych, ze starmiętnika Europeyskiego f) «zbiór tego szeństwem liczącem się od dnia, w którym dzieła, i odsyłamy czytelników Syna Oyczy skończyli lata przepisane do wysłużenia w stozny do tego Dziennika, pewnemi będą!, że pniu Radców dworu. Pan Kaczanowski daleko właściwiey niżeli Instytut Pedagogiczny Petersburski nowe my odda sprawiedliwość temu nieśmiertel- otrzymał urządzenie. Dotąd znakomity ten nemu dziełu. Co «ę na. tyczy, my tylko zakład, maiący za cel kształcenie nauczycieli poczytaliśmy za powinność zwrócić uwagę do szkół pubh<znych w Państwie, uważany czyklln Hil tJ¥€ ¥ R¥ na AważnoŚ'Ć Ai A b>ł za oddział Uniwersytetu Petersburskiego.
godność dzieła, któremu wszyscy głęboko- Teraz N. Cesarz Jmć postanowiwszy nie mieć myślni i uczeni badacze ięzyków przyznali U niwersytetu w tey stolicy, w dniu 23. Gruiui od dawna iedne, z pierwszych nagród. dnia r. z. nadał nowy kształt pomienionemu zakładowi, z tytułem: Głównego Instytutu Pedagogicznego. Podług nowego urządzenia, ma ta szkoła 30 Katedr Proftssowkich. W liczbie nowo ustanowionych są dwie katedry prawa, dwie ięzyków oryentalnych, - dna literatury Prancuzkiey, iedna literatury N iemieckiey. Historya naturalna podzieloną została na trzy katedry: zoologii, niineralogi i botaniki. J eden członek duchowny dawać będzie główne zasady Religii Greckiey. Instytut dzieli się na trzy klassy, czyli fałul
*) Cala E u r o p a, mOWlę, bo Słowiańskie ięzy ki są przedmiotem badania niesamych tylko Słowian: tak n. p. w tych dniach ogłasza uczone Towarzystwa Amsterdamskie w liczbie zadań swoich, by napisać i przesłać mu: Badanie o pochodzeniu Słowiańskich narodów i ich ięzykow. Skoro rozbiór ten przez JPana Kaczanowskiego zapowiedziany rąk naszych dóy dzie, będziemy mieli za naymilszą powinność udzielić go Publiczności Polskiey.
**) i prawo; drugi nauki matematyczne ifizyczne; trzeci nauki historyczne i literaturę. Liczba uczniów na koszcie skarbowym lest 100. Nikt nie będzie przyięty nie tnaiąc łat t 7 t u, i p 0winien zdać ścisły examen. Kurs nauk iest sześcioletni; ostatni rok przeznaczony sczegoiniey na ćwiczenia pedagogiczne, to iest: nabywanie prawideł uczenia. Przeznaczony itst koszt coroczny na wysyłanie uczniów za graticę. Prawa, przywileie z wolnością od podatku, powinności i posług rządowych, uniwersyfttom w państwie właściwe, przyznane są takie i óla tego Instytutu. Lekcye wszystkie daią się więzyku Rossyiskim, prócz katedr wyższey literatury. W późnieyszym czasie, przy junty tucie założona będzie pensya, podług oddzielnych przepisów Ministra oświecenia kraiowego. Wiadoaio iuż, ie część Mul tan między P ru t e m i D u n aiera położona została przyłączonądoRossyiwroku i$i3. Dnia 14. Listopada roku zeszłego mieszkańcy tego kraiu wykonali przysięgę na wierność Cesarzowi jegomości przed Generałem Porucznikiem Bachmietiejewem. Tym końcem pełnomocnik z przednieyezymi bojarami udał tię do kościoła Metropolitalnego miasta Ki«zeniewa, w którym aktu tego podługzwytzaynych obrzędów dopełnili. Przed trzema dniami ziechał tuXiążę Marszałek B ark l a y d e T o 11 y .
Od Menu dnża tf, Lutego, Podług odebranych listów z R a t y z b o n y «skończył tamie iycie dnia 10. m. b., z południa o godzinie 2, Xiąźę Prymas, ArcyBiskup Ratyzboński, były W. Xiąźę Prankfortski. *) U marł na dyaryą. Strata iego
) Karol T e o d o r, a starego baronostiego domu D a l b e r g ów, urodził się dnia 8goda się bardzo uczuć ubóstwu ! polytecsnyia założeniem. Od czasu iak Pan Lerchenfeld został Bawarskim Mi ni «trem Skarbu, podniosły się, papiery rządowe o l i. od sta. Minister M o n t g e ł a s * *) uda .się, iak słychać, do Szwaycaryi, gdzie małżonka iego, z domu Hrabina Ac c o, przed niedawnym iescze «zasem bawiła. ( Już on się w tym kraiu.
przed kilkoma laty okupił, i oddał synów swoich, towarzyszących matce, na edukacyaj do instytutu Pana Pelleuberga.)
Lutego 1744. Xiąźę ten wysczególmai się ukształceniem umysłu i serca, a ora« rysami iycia swego. Jako Kanonik Moguncki, działał zbawienni« w E r fu r c i e , ttórym wznaczeniu Namiestnika rządził; późniey został Koadjutorem w M o g u n - cyi; Worms, a nareszcie Biskupem Konstancyeńskiin i Ratyzbońskim. Zamiast Elektorem Mogunckim, został wprzód Xiążęciem Prymasem N i e m i e c, potem WXiąźęciem Prankfortskirn, dostoyność» leióra postradał z upadkiem tego, co go nią Z własnych widoków obdarzył, I odtąd żyłwRatyzbonie. Biskupstwa Konstaneyeńskiego zrzekł się takoż przed $m& laty.
9 Maxymilian Józef Hrabia Montgeł a s, pochodzi z starey Baronoskiey, ubogiey iednakże Sabaudziiey familii, urodził się w Monachium 1759., gdzie oyciec iego był Generałem w woysku Elektora Bawarskiego; wroku 1777 otrzymał tamie urząd Radcy Nadwornego, lecz późniey wszedł w służbę Pfalzgrafa Zweybrykskiego, i dopiero gdy dzisieyszy Król obiął rządy po Elektorze Karolu Teodorze, po.wrócił do Monachium. Był fcofeyno Ministrem spraw zagranicznych, kraiowych i skarbu, miał do wielkich zmian, które od łat 18 wewnątrz i zewnątrz B a - waryi zaszły, wpływ bardzo mocny, i dla tego nie schodzi na takich, ca go wychwalała i ganią. Z dt.brey woli, wspierać instytut dobroczyn - ności tey stolicy przez trzy miesiące bezpłatnem dostawianiem 15. funtów niańki i 448funtów chleba na tydzień. W celu umorzenia wieści O niebezpiecznym stanie zdrowia Króla Francuzkiego , przytacza gazeta Strazburgska list z P a ryż a dnia 4-, w którym wyrażono* "Byłem wczoray na zamku i zastałem Króla przy czerstwem zdrowiu, debrey cerze i wesołym humorze; rozmawiał z rana z przeszło 35. osobami, a źwawość'iego wznieciła bayżywszą radość we wszystkich przytomny eh *'
Z Kohlenc dnia 2. Ltittgo.
Ogłoszono tu conastępuie: Rozmaite pisma publiczne umiesczaią od niejakiego czasu bezimienne artykuły, które wskazaną przez N. Króla Pruskiego organizacją władz Administracyjnych w Prowincyach Nadreńskich, i urzędowanie tychże władz, W złem wystawiaią światłe. Pisma te noszą »a sobie cechę namiętności i ciemnoty, aspoloviie zastanowienie się nad niemi odkryta Całą niedorzeczność ich osnowy. Wszędzie KrołewskieRtgencye pustępuią według ustaw i udzielonych im instrukcyi -, wyższe Władze czuwaią nad lem, ażeby działania admiuistracyine szły zawsze trybem ustawami rządu wskazanym. Zażalenia iakowe przeciw rozporządzeniom Królewskich Regencyi, na pierwsze doniesienie ścisłe przez władzę naczelną będą rozpoznane, a okazawszy się tmasaduiónemi, skutecznie zaspokoione. Uwagi dążące do ogólnych polepszeń przyięte będą zrówna chęcią od wszystkich Władz Królewskich, ścisłe rozważone, i znalezione dogodpemi, do wykonania przywiedzione. Bezimienne spotwarzanie poiedyńczych urzędników lub całey adminietracyi w ogólnych wyrazach, hańbi piszącego, który czuiąc się
I bo -e
z obowiązku powołanym do popierania dobra kr.-iu, w którym życie odebrał, nitpowiiiitftby się zrażać otwartego postępowania, lecz z wypisaniem swego nazwiska przekładać to władzom Ądmiubtracymym lub Królewskim Ministerium, co znayduie dla mieszkańców bydź uciążliwem. Koblenc dnia a. Lutego i8 ł 7
Minister stanu i Naczelny Prtze» W. Xiestwa Nadreńskiego.
Ingersleben.
Z Paryża dnża j>. Lutego.
Prawo względem wyborów dzielny znalazło od,iór w Izbie Parów. W ciągu rozpraw twierdził Margrabia Rouge t: iż we Francyi nie ma i8,oeo uczciwych ludzi, a Xiąż ę F i t z - J a m e s mówił o przeniewiertzych poradnikach Króla. Wszakże Minister spraw wewnętrznych odpowiedział m u: że istotnymi przeniewierczyrni poradnikami są ci, co uwodzą młodszych członków rodziny Królewskiey, i onychźe, ieżeli nie w otwartey, to w t.fiemney sporności z rządem Monarchy stawiaią. Przyięto prawo względem esobistey wolności. Można było przewidzieć, iż ostatnie zamachy na prawo skarbowe, mianowicie Pana V i II e l e, silny znaydą odpór. N a posiedzeniu dnia 7. powstał pierwszy przeciwko nim Kommissarz Królewski Pan Du don. Względem pożyczki - oświadczył o n - niemógł iescze dać rząd obiaśoienia, ponieważ nieprzyszła iescze do skutku. Ządaią uchylenia tytułowych Ministrów stanu; aleć oni maią tylko po 12,000 Franków, zestarzeli się w usługach Królewskich, a wielu z nich nit noeiada żadnego maiątku. Niektórzy z nich chcieli się nawet zrzec pensji, źyć muszą stosownie do znaczenia swoieg». Ra d c ó w s t a n u możnaby na przypadek oddalić i mówcami Izb mieysca ich zastąpić; ale wszakże i tym trzebaby wyznaczyć płacę , gd< po żadnym wymagać tego niemoina, ażeby bezpłatnie przygotowywał działania, którym obarczeni Ministrowie wydołać sami nie są w stanie. Kiedyć Burmistrz w mieście drugiego rzędu pobiera 6000 franków, to 12,000 dla źyiącego w P a ryż u Radcy stanu zapewne nie iest zawiele, Możnaby znieść po części Prefektury, które podobało się przezwać baszoetwami, Podprefektury i Trybunały; ale przecież trzeba coś innego na ich miiyscu posadzić, a tego nie można nagle zdziałać. Pomyśli rząd o zniesieniu utworzonych roku 1815. kompanii departamentowych przed urządzeniem woyska. Sarkaią, iż dola Du* 7 li " " l ?' , li li l d "u.
chownych nie została zoaczn.ey polepszoną; chociaż się tyle uczyniło, ile mogło, mianowicre co do Plebanów wieyskkk. Nikt
· ; x bard Ay me może życzyć polepszenia doli tym cza godnym 1 zasłużonym mężom, iak «Vi, lecz do tego dzieła stopniami tylko polować można, i mieć na uwadze, aż, by wsrod obecnej rzeczy położenia, korzyści g n i e stawiać w oczywistey , p o m o ś c i e , H) . c . N2 innych obywateli; wnoszą o t o ,
większey części pobieraią zasłużeni urzędnicy cywilni i woyskowi. Płacę przeszło 40,000 franków wynoszącą pobiera tylko kilku Prefektów i Pód-Sekretarzów stanu; toż kiJku tylko starych w wydziale cywilnym poraiesczonych woyskowych pobiera podwóyny żołd czyli pensyą. Trzeba wprowadzić oszczędność, lecz nie raptownie, ale raczey rozważnie. -Przyznał to Pan Cornet d' lucourt, ale też przypomniał razem, że iuz
181 5=w roku ig 15. domagano się, oeczędnoset, lecz bezskutecznie; gdy tymczasem natwo« rzono iescze więcey »owych urzędów i pensji. Spodziewać eię należy, iż Izba Parów w zmniejszeniu swego budżetu, okaże się równie wspaniałą, iak I i b a Deputowanych., Możnaby osczędzić półtora .miiliona na publiczną edukacyą i t. d. skorcby zostawiono rodzicom wolność edukowania ich dzieci przes kogcby im się podobało, i tym sposob&m zarzucono gorszące ino no po li urn edukakacyine. WykreśJićby trzeba z budżetu naymniey 88 milliotiów, a i tak pozostałaby iescze okrągła ogromna Summa IOUO rnillionpw wydatków. Zamiast uciążliwey pożyczki należałoby powiększyć kaucye, a to nie po g - 1 O, lecz tylko 4 od sta. Ministrowie działaią właśnie wbrew zamiarom Króla. U znał ón osczęduość bydź nieuchronną potrzebą, .t li osczeduość_ b d nieuchronna potrzeba l łl a ł UDn / .r»Zlffcl l - ., . TM ? 2 Ł dał tego przykład; onI zas, w VI. «tra spraw cudzoziemskich n i, , , · wydatki i t w o i p z , * 8 W o I Q wyuatki 1 tworzą coraz nowe urzędy i pensveKroi życzy polepszyć loe Duchownych allI nistrowie chcą Jo tim bardziev n! 7 r c.. .-J -+ "TJ'IvI: "TJ'IvI: , 1 " ? - C7'Z7'Z c..-I L-- _ Zgromił go Królews K L Z 2 Z l T r e n tę. Skoro nie można rZZ 7 P Q < U A A A A A A sczędność iest niepodobną! Wedy LJŹ
ministracya nawet za dawnieyszego Królewskiego rządu lepszą była. Zwracając potem głos do tegoi rządu, nie bardzo pochlebnie o nim mówił, a mianowicie co do samowolnego postępowania rządu, krnąbrności Parlamentów, despotyzmu Intendentów, których zamiast Prefektów, B a s z a m i na« zwaćby można, i przypomniał: iż mało Ministrów wówczas mogłoby powtórzyć słowa Kanclerza Ho spita la: "Opuscasam urza,<ł wężę wychwalać się, zwykła przeszłość; bydź mole, ii kiedyś i czas obecny nazywany bidzie sczęśliwym. (Szemranie.) Niech się tylko rozważnie zeehc% ssastanowić nad doradzaną, osezędnością; i t, d. T ak nareszcie zakończył: Nie ma naród wstrętu ku pożyczce, albowiem od tego czasu, iafc zacięta bydź o niey mowa» podnoszą się nasze papiery j z kąd pieniądze pochodzą, iest rzeczą oboiętną;; talar bowiem nie ma oyczyzny. 00 zachowanych iescze dóbr iluchownych nie maią dzisieysi Xięża żadnego prawa, ponieważ nigdy do nich nie należały. Pan R i c h a - r d życzył, »żeby raczey zmnreyszono płace, mianowicie wysokie» aniżeli znoszone urzędy. Brak zatrudnię» nia był główne m źródłem naszego ntesezęścia. Pan Sarte lon przypomniałr iż Kommissya znalazła budżet ile możności zmniey· zonynn. Dla czegóż tedy sarkać na marnotrawstwo Ministrów.. Pożyć pewnie można tymsposobem wziętość ludu; lecz ślachetniey byłoby, dać się natey mównicy słyszeć zgło» : em umiarkowania: i zimney rozwagi. Jak» loiwiek potrzebna iest osczędność, to przecież wszelkie czynione tym końcem propozycye są bezzasadnemi i nieznaczącemi; a niektóre z pomiędzy nich, iafe n, p ażeby źełcł połowiczny uchylić, oburzaią> serce każdego Francuza. Wolałbym, rzekł, znieść niesezę.· ście F r a n c y i z ślachetua» wyniosłością, am> ieli żebrać litości obcych i t. d'. Pan Piet oświadczył, między fnnemi, \£ osczędzenia nieuczyniłyby wprawdzie wiele r St teia» wezystkiem przyłożyłyby się; do okazat8nia ludowi i obcym mocarstwom dobrey chc- y c \r sprawienia ulgi pierwszemu, i zaspoke-' ienia ostatnich. N ależałoby wyznaczyć Kommissarzy, ażeby się. w tey mierze naradzili, lecz lasów broń Boże przedawać. Są, toostatnie zabytki naszey pickney własności, któ« rych sprzedanie uważaćby można równie Ul{ grabież dóbr Kościelnych. Nie,. zawełał,'nit bez nayżywszey boleści pozierałbym ni poręb tychstarycb lasów, ozdobę i bogactwo oyczyzny naszey, a gdyby do tego przyszło, powiedziałbym na ten czaa: I te «padaią prl toporem rewefucyinym, (Powszechny o>f klask), Z resztą; lasy te oiklane są w zastaw summ Sprzymierzeńcom; należnych, któ1)T111 tak mało zarządzić możemy, tak dłużnik częścią przyaresztowanego mu maiątku i t. i. Baron Vloriseet narzekał na nierówny rozkład 1 podatków gruntowych, a z resztą ci> ocalenia F r a u c yi wśród teraznieyszego :w: łożenia, zalecał nayzupełnkysj% ietłnost z rządem.. Pan D u v t t g i e r d ' H i u n n n r zap* wniałt ii dawni Intendenci więcey kosato: wali aniżeli Prefekci, (Szemrane), Nieci. krzyczy na pożerająca b i ó r o kra eyą,f wszakże wszystkie gałęzie administracji państwa kosztuią 31,869,000 Franków; ed można z tego oseze.dzrć? Par« Cha teaudoubłe odrzucał kas; umorzenia" pożyczkę, sprzedaż lasów, o płatę od oliwy, i chciał wszystkiego dokazit oeczędzeuiarni, których iednakże sam> Ii śmiał wyżey podać iak na 30 millionów, Ii> mniey podatkiens od artykułów zbylkowjcl it. d.
Pem
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.02.26 Nr17 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.