9: O eiAzdan dzikich, które na Europę tyle nie- ka różnica od stanu rzeczy w pobratymskic A Sczęść ściągnęły." Ale któż to z.sczepił dzi- Królestwie naszem, w sameyźe I r l a n d y i , kość w owych okolicach? Nie byliź to tymi gdzie się ; ie w iedney okolicy prawa wyszyiuź od wieków Hiszpanie? Niedokonanie dzaią! Jer" cii sposób życia i działania »Am eM o r i II o i towarzysze iego, właśt ie iuź za r y c e pół n o c n e y iest anarchiią, tedy nienaszych czasów, bezprzykładney rzezi? Je - · chay się przeciwnicy strzegą, aby lego nazwiżeli niepodlegli używali odwetu, któżby to ska dla Europeyczyków drogiem i szanowne a» mógł poczytać za rzecz nadzwyizayną? Ależ nie uczynili." używali go tak rzadko, żeby się raczey dzi- Z Rio-Janeiro dnia 20. Lipca. wić należało, iż o większych z ich strony okru- Z powodu, iż tuteysze miasto handlowe cieństwach nie słychać. Kuryer mioia oko- z różnych względów nie uwłaśnia się na stoło siebie owemi wielkiemi wyrazami: "zbun- licę Królewską, ma bydź taż przeniesioną do towali się przeciwko wszystkiemu, co iest sza- miasta S1. p a u l o, gdzie się iuż mały pałac nownem, świętem i uchwalontm." Ależ znayduie. obaczmy choć raz, c o t o c i N o P o p e r y - Z Filadelfii dnia 2$. Sierpnia. G e n t l e i u e n, szanowne m i świętem nazy- Król H e n ryk zakłada teraz w H a y t i wają. Naprzód Inkwizycyą, która, pra- także uniwersytet z znaczną liczbą Professo« wda, ze tak iest szanowna" iź ze starości iuź rów, do czego sczególniey Pana W i l b e rposiwiała. Potem niektóre urządzenia, pod force prosił o radę. których opieką Stara H i s z p a n i i a i W ł o - Rozmaite wiadomości. chy stały się łupem żebraków i bandytów, W War s z a w i e czynią wielkie przygozłego powietrza i bezludności. Te święte towania na przyięcie Cesarza Ro s s y i. Mięurządzenia mogłyby wprawdzie w Amery- dzy inne mi kazał Xiąźę Radzi w iłł wprawić ce p o ł u d n i o w c y zostać oba10m mi. Lecz, do ciągnienia sześciu białych niedźwiedzi, aby narody prawa i urządzenia swoie kocha które są przeznaczone w podarunku dla Ce» ły , nie powinny takowu bydź narzędziami sarza, aktorerei iuź ter.iz bez wszelkiego niedc ich gnębienia, lecz powinny bydź środka- bezpieczeństwa itzdzić można. (Gaz. Berlin.) mi do zapewnienia im owych błogosławieństw, Słychać, iż osada twierdzy L uxe m b u rg, które Bóg i natura na ziemię ich wylali. - składaiąca się z 5 bałaliopów piechoty PruJescze musiemy powiedzieć słówko na twitr- ekiey ze stosownym oddziałem ariylleryi, dzeuie Kuryera ' "iakoby w Zjednoczonych zmocoioi.ą bydź ma 3,000 ludzi wojska N iStanach Ameryki połnocoey ananhiia derlandzkiego.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.10.08 Nr81
Czas czytania: ok. 13 min.panowała," Wszyscy podi"jni zgadzaią się W Rzymie wyszedł teraz pierwszy toni na to, że tam naywiększe uszanowanie dla tłómaczonego na język Włoski wybornego praw panuie, i że, lubo tu i owdzie duch dzieła S t o 11 b e r g a: Historya Religii JezuStronnictwa dyszy, przecież żadna strona tego sa Chrystusa. (W W i e d n i u wyszły w ieuszanowania nie nadweręża. Co za niezmier- dnym roku dwa wydania tego dzieła.) na różnica od stanu rzeczy pod nlcograni- Ismael Gibralter, Agent BaszyAgipczonemi rządami w E u r o p i e p o ł u d n i o - skiego , ktery ma zakupić broń i amunicyą wcy, gdzie nad pra«rami przemoc panUle, wSzwecyii Rossyi, bawi iescze w Sztoa niesprawiedliwość bezkarnie wykonywaną k o l m i e, i stara się u dworów północnych · oydźmoźe, ponieważ żaden Sędzia przeku- o opiekę i wsparcie dia swego pana.
* nie ic«t niepIZyStt(pnym,» Co a,LI, wiel- Dodatek.
TowarzYstwo Rogowe w Niembzech.
Prawda test w Wlnle, głosi daw*ue Łacińskie przysłowie, do którego Poeta O wen dodał: Wtym razie Niemcy naypewniey i$ znaydq. - Od dawnego czasu, iescze przed O wen e m, wielu Pisarzów naśmiewało się z tego ich upodobania w trunkach. Nadewszystko to zastanawia, że nawet Cesarze przy koronacyi obowiązani byli przyrzekać Papitiowi, "iż nigdy zbytecznie pić nkbędą." W roku l» 6 8. Bisku« Strasburg»ki na wierzchołku wysokiey skały przy S a we r n i e wystawił zamek nazwany H a u t -l i a ar, który póiniey stił się naywimwnieyszym zamkiem w tey prowincyi. W roku 1$%$ Biskup J a n Ma <.de rsr be i t Blni kentu im na nowo go obwarował, a w kilka lat poźniey, dla zwabienia wię»ey ludności, ustanowił Towarzystwo R-igo-se. Kto chciał bydź przyiętym de tego TuW-irzystwa, musiał wprzód wypróżnić duszkiem róg wina, dwie kwarty w siebie biorący. Niema 30 b t, iak go miano iescze w tymże zamku, tudzi ź imien. ą lisię oeob należących do tego Towarzystwa. Wiadomo, że w dawnkyszych czasach wszyscy Germanowie używali do picia rogu. Róg Towarzystwa sztucznie był przyozdobiony trzema obrą>. zkainimiedzianerni; na pkrwszey był napis: Odlegle kraie lndyiskie róg ten wydaly. Nieodmawiay o Hoże! .. . opieki twoiey nad tym zamkiem, i uczyń przez laskę twoig slawnym ten róg, który mamy. - Na środkowey: Zastalem przywrócony, zostawilem umocniony, mżey straż bezpieczną; a na trzecky: Niemmey wiele znaczY nabyte utrzymać, iak nabydź. Lista zawierała w sobie wi-.le sławnych imion. Pomiędzy założycielami Towarzystwa b y l i: H e n ryk d e B o b e n h a u s e n , Wielki Mistrz zakonu Teutońskiego, F ryderyk Xsążę Saski, Hrabiowie S a I m, N o 1lenburg, i t. d. . Marszałek Baesompierre dnia pewnegoosobliwsze miał zdarzenie w zamka H a u t * Ba ar. Oto ieet własne iego opisanie: "Wyiecha'em nazaiutrz z ]I III b c r« a, i w trzech pniach sta1.ąłem na obiad wStrae* b u r g u , a na wieczerzą w S a w t - r n i - , U myśliłem wprzód wieczerzać, aniżeli odwicdzifc zamieszkałe w nim osoby; ale o u t iakimsiś trafem dowiedziawszy się omoiem przybyciu, uprzedziły mnie, ofiaruiąc mi mieszkanie w zamku. Byli to PP. Domdekan, Hrabia Quesle i Riffersch eu t. Już byli po wieczerzy, a z«tem i aa pół piiani. Prosiłem ich, aby, gdy mię zastali przy stole, usiedli raczey, aniżeli bym miał czekać oowey wieczerzy w zamku, co leż uczy,.iii. Zacząłem ich częstować win tm, t wkruice t< go dokazałem, iż zupeł,.ie piia =i, ani kro-u stąpić nie mogli. Kazjłem ich zanieść do zamku. Nazaiutrz równo z świtem wsiadłem na konia w celu wyjechania; ale oni w nocy wydali rozkaz, źtby mię nic wypusczono, chcieli bowiem mieć o dwtt za to, ie ich tak upoiłem. R.d nie rad musbłem pozostać u nich i,a e.biedzie, ktury nazawsze będzie dla mnie pamiętny. Ja, kt >1)1 nigdy, osobliwie wpiciu nie zbytkmę, pić przniei musiałem nad miarę. Ani prośby, ani nahg.nia, nic nie znaczyły. Schodził* butelka po butelce, a zgromadzenie całe uśmiechało się z rad. ści, widząc mię, w di.brym iuż humorze. Nakoniec, dh zupełnego spoienia mnie, przylali do moiego wina wódki, zapew* hiąc, iż to ieet wino Lespergskie, które tak tęgie było, iż po wypróżnieniu kiłiu kieliszków uTaeiłem przytomność, i wpadłem w taki rodzay letargu, iż mi kiika razy krew pusczano, obwięzywano i ściskano podwiązkami ręce i nogi. Zostawałem w S a we r n i e wtym stanie prze« dni pięć. Przez to upicie się zupełnie straciłem ochotę do wina tak dalece, ie przez dwa lata nie tylko go pić nie mogłem, ale nawet znieść iego zapachu " Towarzystwo Rogowe doświadczyło sio* imkiey zmiany przez woyny. W roku 1634 Francuzi opanowali ten zamek/ co w tych · łowach wyrażone iest rta wyż rzeczoney liSCle: - "Ostatniego doia Stycznia Hrabia S a l m oddał ten zamek Królowi Francuzkiem u, i pito z wielkiego rogu do scręśliwego zobaczenia się. Xiąię Saitit-Simon mianowany został Gubernatorem zamku, a późniey 1 Towarzyszem Hegowjm. Wychylił go raz pierwszy ze wszysikiemi obrzędami dnia 1 7go Kwietnia. Małżonka i córka iego także z niego pili." Ostatni towarzysze wpisali się dnia to,go Sierpnia 1635 . Nakoniec, po uielu zmianach, warownie znisczono, ale sławny róg i listę osób przeniesiono do zr; mi' u w S a we r n i e .
Wroku 1729 Marszałkowa Noailles napisała na tey liście: - "Byłam przypadkiem. w S a wernie, widziałam róg, ahm z niego nie p i ł a. " Zar3z potem napisie iest drugi taki: »M? Xiążę L a n g r e s , P ar Francuzki, przyświadczamy, iako po mieniony napie ic-si rzeczywisty, 1 Z prawdą, zgodny; ale ogłaszamy, iż po kilkakrotnie tenże róg był wypróżniony, a to za zdrowie ukochaney Pani Marazałkowey."
Rzut oka na naynowszY stan Indy i Angielskich, i mieszkańców onych-he. (Z Angielskiego diieła P. Ty tle r a podtytułem: "Considerations oj bhe prezent polifcal State oj India, liy Alexander Praser Ty t Itr la te Assistant Indge inthe Bengal establishment. II, Vol. London Igi5 )*' Poniższe wiadomości, które czytelnikom naszym udzielamy, wyięte są co do istotney treści swoity zdziała, którego Autor przez lat kilkanaście zwierzchniczy urząd w Prowin - cyi Bengalskiey piastował. D zi tło to zawiera wiele nowych obrazów, eczeg» iry co do etanu wieśniaka Wschodnio-Indyiekiego, tudzież co do ustanowień właściwych ziemia nów (posiadaczy ziemi), i wytyka otwarcie nadużycia rządu. N awet i tam, gdzie to dzieło nic nowego nie zawiera, pożytecznem iest przez krótkość swoią, i zwięzłe przedstawie nie ogółu. Bengal ii a (pieze Autor) lest kraiem po naywiększcy części płaskim i równym, jednakowoż w niektórych częściach wzgórzami i pagórkami przeplatanym. Zuayduie się tara wszelka rozmaitość ziemi, ale naywiększa czę=>ć oneyże iest gliniasta, z krzemie;iisi)in piaskiem pomieszana. Częste wod wylewy sprawiaią atoli nayrozmaitsza mieszaninę ziemi, tak, że się we włości średniego obwodu częstokroć nayodmiennieysze gatunki ziemi zjednoczone znayduią. Południowe i wschód iie ukulice kraiu, są na powodzie naybardziey wystawione. Pół; ocrre i zachodnie części iego są suchsze, al u ż za to i ubaższr. Maygtownieyszemi produktami połu ii.iowt y i wsch tdoiey części B e n gal i i, są ryż, culficr, ie iwab ii >dygo. Północne i zachodnie ukotue Aydsią wprawdzie także to wszystko, h-cz w nuiiit-ypzt-y ilości, i w m <iey dob ym ganioku. O (]l rr T, tutuń, biWtłna, psztnicd i lęcz-micń są gfowmmi produktami oet. t;icli łych okolic. Oprócz pamięta mych produkt «w. które sa artykułami wywozu, p.'fiia.ia cały kriy prawie wszystkie potrzeb do ży>i» w ilości na wewnętrzny użytek dost irczaią ey, a %icika rozmaił ść ziemi i klim.tti 2Jlh A Jly'UC23 s kut « K owym, którzy iakowąkolwiek bAdż gałęź rolni" twa albo rękodzu-Ini wydoskonalić staraią się. Klirna! u d y iAngielsnich nie iest bynaym i y szkodiiwem zwyczayney konstyturyi ciała teuropeytzyka. Jednakowoż trzeba się strzedz wpływu słońca, - reguła, K t' ra od-Eu roi ptyczyków nowo przybywaiąc)ch, nigdy dosyć ściśle zachowywaną bydź fie może. Osoby mocne i krwiste, pewinny tak, iak we wszystkich gorących klimatach, więrey się mlec na ostrożności. Kroowcom tamęcznym bynaymaiey nie zbywa na mocy pojęcia, owszem wyrownyw-ią oni w tein Europeyczykom, a nawet ich przechodzą nia w iedney gałęzi fabryczney, która więcey, aniżeli zwyczayney pilności i uwagi wymaga; n. p. w robieniu muślinów Dhaccaneńskich. 1 Ułatwienie odbytu, handel nitograuiczfliuu. A pieczone, a może i zaprowadzenie niektórych proś> ieyszych machin Angielskich, sprawiłyby przecudny skutek w handlu i fib;ykach I'idyis<ich. Przeciwnie zaś eiachiupry» Angielska, gdyby ią w caley iey rozciągłoś« i do I n d y i zaprowadzić eh-.iano, zguboeby skutki sprawiła, bowiem tysiące krajowców pozbi wiłaby chleba i pociągnęłaby za sobą kradzieże, alboby ie upowszechniała, a przy wieikiey tanności materyału, oraz i fabrykaCY3 wielu przedmiotów Angielskich b.»rdzoby na tera ci* rpiała. Z owemi atoli ograniczeniami, rozposuriyby się pomituioue urzą daeiiił na całą ludność, i dopuściłyby także i.niższf ludu klassy do uczestnictwa dobrego bytu; który obi=ci ie dli braku ducha przed siebie rczeg> > na mało co klass wyższych iest Ogra itzoiiym. Obecnie podzielone są bogactwa Be gałskie między posiadaczy ziemi (Ze m i n d a r s). miedzy proetntarzy (M ahajuti), miAizy tJrzęd ikow rządowych, między osi.by Zeuii .darom podlegaiące, i między niektórych krain <rzy. Właściwy lud, n.j). shio,i. rzemitśloicy i fbryksnci, źyią w ttaywiększem ubosiwir. Między U mi klassa.ni płodzi się występek. Dostąpiwszy maią;1» u, eczęścia i nii -podległoś i, stsią się dobrami; lecz dopóki będą ubodzy i uisnieni, dopóty będą występnymi. Teraźnieyszą ludność Be ngali i możoa bezpiecznie przynaymniey na 18 miliionów łudzi rachować, lubo dla niedostatku metryk śmierci, urzędowego dowodu teg@ podania złożyć nie można. W dotychczesnych wyrachowauiach, n. p. w wyrachowania Coolebroka, Jon e s a i War d a, policzano zazwyczay także i Prowincyą B e h ar, maiąc przy tern wzgląd na krainę uprawną na wy potrzebowanie awyczaynych artykułów pożywnych, i na rzeczywiste obliczenie ludu w niektórych pomnieyszych częściach kraiu. Według tego sądzono, iż ludność Prowincyi Bengalskiey i Bcharskiey na ao do 30 mHiionów dusz rachować należy. Zupełna dokładność tych podań ieet równie niepodobną, lako l niepo-r trzebną do zamiaru pisma uinieyszego. Podanie O 1 3 miliionach ludności zasadza się ieduakże na zdaniu naylepszych znawców. (Dalszy ciąg następnie.)
ZAPOZWANIE nieWlajOmycii Wierzycieli Anity Kurczewskie ? Sukcesorowie benefi.yalnt zmar:ey tu w Poznaniu w TOKU 18 4 Anny 2 (aaiczyńtkicłt pierwszego ślubu Myctilskiey rozwiedzion. y [{urezevskiey. źądali otwarcia procesji Lkwi »aAyinego nad pozostałością icn rzs«zoaey sp dkodawczyny. Przychyliwszy sig do wniosku tego, wzywamy wszystkicn, Ktorzyby do spad-.u rz;xzoney ś p. Ann! Z ixurczytuRtcii tiurcztwskity pretensye mieć ino« gh, jby iig w terminie w dniu 29 Stycznia i s t S zrana o gadzinie ot.ry przed W. Assessorem Mittelhlu-di w mieyscu p ->,cdZinia Sądu Naszego wyznaczony U osubiś. e, iub prz-zpr wnie dozwolonych Pchiumo ink w s t i . M, piet nsyauiiswetm popisywa.i, 1 takowt udowodnili, rYT tai Wierzycielom lub innym Iateressentom, którzyby osobiście, stawić się niernogli, 1 znaiomosci iuuy źadney niemaią, p opoimierny za Pełnomocników Komimssarzy Sprawiedliwości: UU rr. Gtiycktfgn, Mullera, Weifil-drc, Hrztpułkowskiego, IV.azbmakitgQ, Ma c iejowskiego, Sarnowskie* go 1 <.rud<ryana, do któ.ych się udać 1 obranego sobie dostateczna mfor baCY3 * plenipotencya opatrzyć wmni. NL-stawaiacy Wi rzyiele utracenia' służyć im mogącego iierwjzcństwa raw swych spodziewać się maia, i 2 pretensy mi swemi do tego tylko od. łanemi zostaną, co po zspokoiemu stawaiącycn i zgbszaiacych s-c Wierzycieli z masy pozostaw e. P o z n a ń dnia 21. Mcipn-a >$17. Królewsko - Pruski sąd Ziemiański.
v. Kryger. CYTACYA TDYRTVLNA" Wiczyeub niewiadomych upaiłego handlu Jakub, Z ihm i Wspołki w Poznaniu.
WsKirtek wyro<u przezbyły rrybHrrJI Cywilny tuteyszy pod diitem 21. Marca iSio wydanego, otwarcie konkursu nad T a ]l K e T Juhuba Zahm i brata tegoż, trydiyka Zahm, ku 'ców tuteyszych, na dzień wyźey wyraony, toiest: 21 Marca r. 1810 p m z były Trybunał handlowy tuteyszy ustanowione i w dzienniku tuteyszym Intell gencyinym w numerach 69 r. z., im, 2m b r pod dniem 21 Grudnia r. 1816- ogłoszone zostało. Przy takowem rozporz.ąd7roiu pozostać sig tez i teraz musi. Sfósuiąc się do 57. Instrukcyi 2 dnia 15. Lu- ubogich i na umorzenie, wynikłych kosztów, tego r. b. osadziliśmy przypomnienie Interessentom sprzedane zostaną. o z n n a . Pazdz. 1817.
owego ogłoszenia za potrzebne, i zapozywamy Dyrektor mIasta lPO lCYl, zarnowski. wszystkich tych, którzy do majtku zmarłego Powtórne OstrzeżenIe tuteyszego kupca Jahuba Zahm, który dawn.iey,. na wzaiemnq odpowiedź Ur. Frań, Kuczborskiego. to iest od roku 1805 do roku 18 9, pod flr aJ Podpisany co podał do gazet w dniu 30. SierJakub Zahm i Wspołka, handel swoy prowadzIł, pnia r. b. przeciw Ur. Franciszkowi Knaboiskiepretensye mteć mniemaj, aby sie przed Deputo- mu przytym całkiem obstawać iest zawsze przywanym naszym, W. Mitulsla-dt, Assessoren!Sądu mu'szony 1 obstaie: Ur. tran. Kuczbmaki tylko Ziemiańskiego, osobiście, lub przez Mandat ryu- dowodzi swą odpowiedzią z dnia 13 Wrz-śnia szów podług przepisów prawa do tego upowazrn , 1817., iż obligacya na summg 181cxx) Zł. pol.
nycb, w terminie na dzień 7my Sty znla S>8", 1. nie w roku 1816, iecz w dniu 11. Lutego roku O godzinie c)J;ey zrana w nueyscu p sled nla S d 1817. na osobg iego wystawioną zosiała; ta my tka "'Naszego stawili i pret nsye swe przyzwoIcIe poda l daty mugła nastąpić, ile że kopii rzeczun*y oblii udow dnili, w przecIwnym razIe ta owe z oczn.le gacyi poapisany nie miał, lecz w tym scjegolnym im będą odsądzone, 1 wieczne w tey mlerz mllczen e- przedmiocie źadney tu nie u.asz Oityiki, iź Ur. przeciw innyiu Wierzycielom nakazane 1m bedj.le; Frani huczborski myskał takową obligacyą, ieTym Likwidancom, którzy by przeszkodę mles dynie w celu negocy wania powyźszey kwoty, a niogh w os bistyin stawaniu 1 który tu na dosta- gdy dotąd takowey podpisanemu nie wylicj.yi ani teczney zbywa znaiomośc , "ropon lenn nastgpu tey obligacyi n ezwrócił, pizeto całkiem obstnąc iących przy naszym Sąd l ustanowlOnyc Jus yc- odwoiulg ile dA pierwszego mego w gazetach unv Koiumissarzy, mianowIcIe UU rr. Zubo owsk ego, sczenia pij estrztgi.. c powtórnie frześw. PubhWtiJsUuer, Przepałkowsktego, Maat.Jowskleg», czność: aby sig nikt, z mocy rzeczoney oblig '" cyi Łiuhosztwicza. i Wierzbińskiego, do ktoregoKol- z U r Frau Kuctboibktm w żaane facyendy nie wiek wiec z nich jgłosić 1 on go należytą infor- wdawał, gdyż w przeciwnym razie, nie do podpiinacyą i pleribotencyą opatrzyc mogą. sanego , lecz do osoby 1 majtku Ur. Franciszka P o z n a ń dn a 9. Września 1817. Kuczbonkiego regrens mieć bgdzie musiał, ile że Jirólewsko-Pruski Sąd Ziemiański. Ur. Kuczborski za wszelkie straty z niewynsg -.
cyowania pomienioney summy, prr-z co mnIe v. K 2 Y g e r. wnaywiększeambarassa wprawił, odpowiedz alnym O B W I E S C Z E N 1 E . mi się staie i w Publiczności na żadną wiarg soDie Wiadomo sig ninieyszem czyni, "iż nastepuiące nie za>luguie.
obiekta do massy konkursowey JP. Treppmachera G n i e z n o dnia a8- Września 1817. należące, iako t o: Marcin Bieńkowski, 65 cetnarów seVa, Szambclan J K.Mci, Majorwoysfc Po'skich.
skrzynia wina Szampańskiego, 1 12 cetnarów Kredy, «r domu pod Nrem 44 tu w Poznaniu w rynku położonym, w terminie na dzień 21. Października t. b. zrana o godzinie lotey wyznaczonym, przez Ur. Siodołkiewicza Sekretarza, drogą licytacyi, aa gotową zaraz zapłatą, naywigcey daiącemu sprzedane bydź maią. P o z n a ń dnia I J. Września 1817.
Królewsko-Pruski Sąd Ziemiański.
v. Kryger.
"---Ir'B W I E S C Z E N I E . " Pigć karunowych chustek, które złodzieyce odebrane zostały, są na tuteyszym ratuszu zachowane, końcem dostawien a napowrot prawo maiącemu Właścicielowi. Wzywani zatem ninieysi£m, aby naydaley w czterech tygodniach Właściciel po takowe zgłosić sig zechciał, gdyż po apłynionym czasie, chustki te t na dobro kassy
Kradzież koni. Skradziono trzy konie wałachy z stayni XX. Karmelitów Bożego Ciała w Poznaniu dnia 5. Października r b o godzinie osmey wieczorney wraz z poszorkanu z surowca kręcone» mi, i zielonym biiem podszytemi, o których śledzenie niżey podpisany uprasza wszystkie Władze tak cywilne iako i woyskowe z wynadgredzeniem kosztów. Opis koni: Im o. Gniady, miąć wszystkie cztery nogi przy pgthnach białe, od czoła aż do nozdrzy iysing białą, grzywg i ogon czarny, lat ośm stary. 2 do. Skarogniady, inaiąc na czole gwiazdg białą, przednie nogi nieco schwacone, lat 7. , 3 tio. Brudnogniady, maiąc kark gruby, krotki, ogon 1 grzywg czarne, lat ośm; wszystkie trzy bez okucia. P o z n a ń dnia 7. Października 1817» X Fortunat Lesnau, Przeor,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.10.08 Nr81 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.