GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.12.31 Nr105

Czas czytania: ok. 16 min.

Wielkiego

Xiestwa

POZNANSKIEGO

NTO. 105.

w Srodę dnia 31. Grudnia 1817»

Z Warszawy dnia 13. Grudnia.

Generał - Porucznik i Generał - Adjutant Jego Ces. Król. Mości, Hrabia Adam Ożarowski, przybył do Warsza wy. Z Krakowa dnia 17. Grudnia.

Na sessyi dnia i 2go, Izba Reprezentantów Jtralu naszego obrała z pomiędzy Kandydatów większością kresek w mieysce wychodzącego od dnia Igo Stycznia roku i S i 8 Senatorem czasowym J W. W oyc ie cha Ro c ie ńskieg o, i dwóch nov.ych Sędziów Appeliacyinych także na rok. Obchód pogrzebowy za duszę Tadeusza Kościus%ki.

T u, gdzie szanowne zwłoki naypóźniey» szego z bohatyrów Polskich obok drogich sczątków Króla, sławnego Turków pogromcy* świtźo złożone, obecnością nas swoią dotąd rozrzewniaią, i gdzie Polak, z pierwszych serce iego aż do gruntu rozdzierających uczuć zasmucenia i żalu pamiątce tego znakomitego

Xiecia poświęconych, nie ochłonął ie«ez&? serca nasze nowym, równie bolesnym, iak pierwszy, ciosem żałoby uderzone zostały.-* Odprawiano tu bowiem na dniu 11, m. ij. b.

w kościele Katedralnym żałobne nabożeństwo za duszę wiekopomney pamięci T a d e u s z a Koś c i u s z ki, którego niezrównane zasługi i cnoty na obu półokręgach ucywilizowanego świata znaiome, a tu aktem publicznym (mocą którego przed dwudziestu kilku laty poruczone mu było Naczelnictwo narodu Polskiego, a z nim nadzieia narodowego istnienia isczęśrta, po niesczęśliwych dla kraiu zbyt go poniżających politycznych zmianach, ostatecznem iuś znisczeniem zagrożonego) naylepiey ocenione, w całem świetle wystawiły nam poniesioną w nim stratę. Pomimo wspaniały, ieden z nayświetoieyszych i serce chrześcijanina prawdziwie zachwycający widok tych świętych religią uzacnionyeh obrządków, przypominając nam wtem wszyetkióm bolesny dla Polak» uił ns żalem, - Nabożeństwo to w całt y odbyło się okazjIości, a obok pobożnych śpiewów i ..fi,.r ołtarza licznego na ten żało bny obćitod zgromadzonego z całey stolicy świeckiego i zakonnego Duchowieństwa, senat wol ego miasta Krakowa, KommissyaWojewódzka wraz z swoim Prezesem, Reprezentacya narodowa teraz tu seymuiąca, Akademia z całą swoią obrządkowa, assystencyąA nauczyciele pizyglówni, i różnych szkół niższego rzędu, cały sztab miAyscowey milicyi z swoim naczelnym dowódca, urzędnicy i oficerowie demarkacyini, roźntg« pnia . A.

da waty i nowey służby PolskIey v OWI, roznnitfcgo znaczenia i stopnia urzędnicy Królestwa Polskiego i wolnego miasta Krakowa, miiicya kraiowa pod bronią, mnóstwo mieyskiego i z okolic umyślnie przybyłego l ud u, ten naypięknieyszy ogół, bo iednem i tem eam4m przenikniony uczuciem, obchodowi temu przytomny, wspaniałą postać onego bardziey ieAcze uświetnił. - Zasczycił go także obecnością swoją Kommissarz Pełnomocny N. Cesarza i Króla Polskiego i JW. Miączyński, który iako Polak, AJO Polsku dzielił razem z nami dla zmarłego bohatyra tkliwe serc naszych uczucia. - Mszą wielką pe skończonych religiynyh śpiewach miał biskupim obrzędem JW. Pasterz nasz, Senator, Biskup Krakowski W o r o n i c z, wczasie itórey orkiestra kościoła Katedralnego z całą dokładnością exekwowata w kantacie i na instrumentach sławne Requiem M o z a r t a. - Pomszy skonczoncy, sławny zwymowy Scholastyk Katedralny Krakowski, kościoła Panny Maryi Archiprezbiter, Infułat JW. JX. l AanCD cki niiał pogrzebową mowę, wktórey wystawiwszy cnoty i zasługi znakomitego męża, żałobnemu temu obchodowi naypięknieyszey dodał świetności. Z Wilm dnia 50. Listopada.

Obywatele miasta Wilna obu wyznań

I 164

Ewanielickich , '. · '. · etkśemi wspói Abj '-.łżej p. Litewakicy scztcy żal po stracie Ta d e u s z a Koś c i u s z ki, dla okazania sprawiedliwego Szacunku i uczczenia pamiątki tego w ojczyźnie zasłużonego Bohatyra i Męża, postanowili na dniu lietyin miesiąca Grudnia r. 1., Stosownie do obrzędów kościoła swoit-go, odbydz nabożeństwo żałobne w kościele EwanuJi< kim.

Z Moskwy dnia 13. Listopada. } Dnia 11. b. m. przybył tu zWitepska Xiąźę Alf - Kan d er Wirtcmberskij a małżonka iego Xięźr.a A n t o n i n a poprzedziła go kilku dniami. W czoray ślachta tuteysza złożyła hołd powita .'] i uszanowania przybyłemu tu W. Xieeiu Michałowi.

Ruski Inwalid umieścił co następuie: Odpowiedź na Ust Pana Tolmaczewa (aj.

W g azecie Ruski Inwalid, w Numerze " 246, który dziś dopiero doszedł rąk moich nieiakiś P. £0 \m acz e w wyrażaiąc niezadowolnienie swoie z ogłoszenia przcz W. Pana fbj doświadczeń moirh co do skutków krwi przeciwko Hidrofobii czynionych, oświadcza razem chęć wiedzenia, iaka mianowicie część krwi i iakim eposnbtm działa na gruczoły ślinowe, oraz czy ludzie wyszli z tey choro by, byli rzeczywiście ptką« sanemi od wściekłych zwitrząt i I. d. -Naypokorniey upraszam W Pana o doniesienie P. f o ł m a c z e w u, że chociaż zawiaiomiłem WPana & moich uwagach nad dzielnością krwi w tak straszney chorobie, nie rozumiałem itdtiak, aby Dyły <-gioszone w gazetach. Z r»sztą znowu to iriogę powtórzyć, że ia sarn leczyłem ty«h lndzi w okolicach Si o wian ki pokąsanych od wilka wściekłe

(e) Obacz numer 95. gazety naszey stronice, pierwszą. (6) List ten pisany był do P, Swinina.

go; że wielu z nich umarło nayokropnieyszą śmiercią Hidrofobii; że pięciu ludzi, których tenże wilk w tymże samym czasie pokąsał twarz, ręce i inne części ciała, wyzdrowiałe itdynie przez przyjęci« należytey ilości krwi, i dotychczas są z drowi, i że Ba K o nieć więcey 30stu osób mogą w ity mierze dU, świadectwo. Surowa krytyka i zdrowa filozofia nie wiele dadzą wiary chemicznym obi lśnieniom, iłueiacaąeyrri sposoby, lakierni lekarstwa działaią na choroby; a przeto i ia i każ ly, iak się mnie zdaie, doświadczony lekarz, iest przekonany, źe sztuka leczenia dotychczas Dictem innem nie iest i bydź nie m o że, iak na samych wnioskach i doświadczeniach opierającym się E m p i - ryzmern» · - Poifgsiąc r.a bezstronności yyDjna przekonany ieetem, że myśli moich krzywd tłumaczyć nie bę dzi - sz, i mnie należną oddasz sprawiedliwość."

Od Hlenu Si/zt 20, Grudnia.

JO. Kanclerz stanu, Xiąię Hardenberg, VI podióży swoiey do R e n u, eta'iat dnia i .

mca. b Iti. w K a s s e l, a nazaiuirz puścił się w dalszą drogę. Wiadomo, iż uczniowie różnych uniwersytetów Nitmnckieh obchodzili xfnia i ggo Października w Wartburgu (w W. Xiestwie Waymarskiem) rocznicę bitwy podLipskiem i stt'iice rformacyi, podczas którey prawa ni« których Xiąźąt Niemiecki «h i dzieła kilku pisarzy, N ń mieckich, wraz z kilku rzeczamido służby żołnierskie}' należąc«-mi, spalili. Dostr%egacz Au Atrytcki, zbijaiący częstokroć bezzasadne artykuły, czyni także z tego powodu następujące u«ł'a.i · "Kilka pism publ cznyrh oświadczyło srę bardzo wyraź :ie, a w części «jobiu'ie, przeciwko charakterowi i duchowi tego obchodu. Nikt nam więc tego za złe ni«poczyta, ieźili w tym względzie równie kuka nawiasowych uwag uczyuumy.

"Ż e festyn W ariburgsli bardziey tlo politycznych, aniżeli do leligiynych stosunków' zmierzał, okazuie się to iawnłe z wyboru dnia i z rzadkiego spływu dwóch całkiem różniących się, a we wszystkich innych mieyscae U w IN i e m c z e c h bardzo stosownie rozłączonych pobudek. Połączenie rocznicy wypadku, Jttory każdy umysł Niemiecki bez wyiątku chlubą i radością napełniać powinien, z jubileuszem innego wypadku, o którym zdania w N i e m c z e c h koniecznie podzielone bydź muszą-, połączenie mówię uroczystości politycznego zjednoczenia się narodu Niemieckiego z pamiątką kościelnego rozłączenia się iego, było zaiste samo przez się niesczęśliwąA mysią, a ta gwałtowna koalieya może sczegol.,ie pochodzić tylko z usiłowania, ażeby uroczystość Wartburgską z pelitycznemi rozprjwomi i zagadnieniami, ile można do bliskiey doprowadzić styczności. Byloż takowe usiłowanie zbowiennem 1 chwalebnem? N i e m c y musiałyby same do siebte iuż więcey niebydź podobne, wszystkie starodawne główne rysy Niemieckiego charakteru narodowego musiałyby bydź zatarte i znisczune, g :yby to zagadnienie nie we wszystkich kraioeh Niemu ckkh przeważaiącą większuścią głosów rozstrzygnionem było. "Ludzie, którym oycowie Meruiiccy naydroźoze d. bro swoie, pielęgnowanie i wychowanie synów swoiclł I >o<<iirz .ną, mówili w Wartburgu poruz pierwszy takim tonem, który w młodzież myl. e zdanie wpaiać musi, iż zamiar nauk w Uniwersytetach w wieku dziewiętnastym iest nader ograniczony, i źe c h ł o p c y (Jtłurscht n)" w swey własności do udziału w naywaźniey-zyi h publicznych sprawach Oyczyzny są powoła.,i. Nie iest tu mieysce do rozstrzygani-; z sad tych osrb, kior/t by takowemu mylnemu zdania sprzyiać »Mogły. L/yli się one B3IIIe na drodze prawdy znayduią, i ,zy)i same dob ze to poznały, co iodz<<iowi ludzkiemu, co wspóluey Oycsyfiiue poiftetun&ra, albo sziodliwem.

byuź może, niech to tymczasem na bok odtoźonem będzie. Że «IOJI działanie żad >ą miarą itpuwinnob) wyprzedzać uczenia s i ę, a zastosomrywanie zasad, szukania 1 dociekania ouychże; że Stanowiące potępienie przedmiotów, którym, naywyższa duyrzałość ducha ludzkie gn z wifclolttMiemdoświad ze iem połączona, częstokroć Itdwk- wyrównywa, Biepowinnoby wyprzedzać zgłębiania czynów (faktów) i widom ści o tern, «.0 inni przed nami myśleli, wynaleźli i uczyli; że mówię, niepowianoby wyprzedzać całego rzędu prac naukowych, do których iy ic uoiw rsytetkie jf dynie i wyłącznie przeznaczonym b y ł o , - na to pewnie żadnego nie potrze, ba dowodu. Iq a tura, toitst: o w wieczny porządek świata, wyznaczyła każdemu wiekowi, iak każdemu pokoleniu Ludzkiemu, zakres działania ił go j a w prawach oneyże, których nawet i z wysokości War t b u r g a znisczyć niepodobna, tak mało zawiera się naurezy wy zapęd do przyszłości, iako i przyrodzeniu przeciwny odwrót do przeszłości. Mądrość wszyStkith wieków rządziła się we wszystkich po litycznych rozporządzeniach swo.ch temiż eamemi prawami, i uikt icH bezkarnie przestąpić niezdoła. Młodzieniec nie oowinien kosztowi ych lat swoich, poświęco ycli ukszt.iłcentu iego na doskonałego Obywatela i na przyszłego człowieka inti ressami zawiadującego, obracać na próżne i śmiałe rozumowanie e rzecza <h, względem których mu (p 0nieważ ich nie-zna, i ponieważ do ich poznania przed ewoiem wstąpieniem na drogę życia praktyczni go całki t m iest niezdolnym) iuż Sama Skrom IOŚĆ, iedna z naypierwszy h uzd b i cnót witku iego, wszelkiego zdania publicznego zabrania. Dopóki zaś rządy i ludy podpór i zastępców swoich w klasie c h ł o p c Ó w od 1 7 do so lat wieku maiących · zukaćbędą, dopóty orzewiście złą dla młodzież; tea czyni przysługę, kto II; od prawdziwego iey przeznaczenia odciągaj a do nie przyzwoitych preiensyi i rozpraw czas marnotrawiących z wodzi. "VV chwili, gdj.ie rozum ludzki przez dłu« gie pasmo burj, skołatany po tysiącznych błą* ka się bezdrożach; gdzie z tern b.rdzity, aniżeli kitdy w dawnieyszyeh czasach, z. <sadne systema naukowe i trz< żwa a surowa karność umysłu, urze iu młodzieży przewodniczyć musi, w tey mówię chwili są t uwagi dwoiako ważnemi. Zjlcdw.it naltżułoby za rzecz podobną do wury poczytywać, aby te uwagi uyśdź miały baczności ludzi doyrzałego wieku, których za ludzi z obowiązkami wielkiego powołani» swoiego dostatecznie oswoić ych uznawać musiano. L' cz gdy pomimo tego, iak same dotych z« lue, niedokładne iescze wiadomości świad zą, p dczas uroczystości, na które y 5 do sześciuset u zniów zgromadzonych było, przepowiadano zasady, okazywano sposób myślenia, a nawet popełniano i wychwal ino czynności, które się nedłng wsz< Ikitgo iio» tycheześnego poięrja celowi i g«d ości publicznego urzę<lu nam zycielowego sprzeciwiaią, któż przyiaei łowi porządku i spokoyt oŚci, któż osob'iwie oytu o d< bro dzieci swoich troskliwemu za złe poczytać może, ieżeli stroski-y na przyszłość spogląda, i zbo« iaż ią oczekuie chwili, w ktorey syn iego puścić się ma w zawód niegdyś tak wiele obiecuiący a teraz t<k wielkitmi niebespiecztńs<wy otoczony, i tak rnnogiemi błędami zagrożony? " , ._ Tenże Dpstrzegacz Austryacki wysłowią się względem pew,. ty pól ocno - titemitcTfi y gazety, iak uastępułe: "t' ewna ciemna gazeta Nit miecka zawiera urywki umiesczonego w całości w innych gazetach artykułu z Woftting Chronicie wyiętego, w którym główny przeciwnik tey gazety, Kuryer, nicowany ie Et iako uparty O p t Y m i s t a , i wyświadcza honor Dostrzegaczowi Austryiicktemu, plątaiąc go w los Kuryera Londyńskiego. Lec« Szaio, tobyśmy bez wahania się przemówili O dzisieyszey postaci "naylepszego świata" * takim tonie, któryby dla prawdziwych O p t Y m i s t ó w bez wątpienia bardzo był niesmacznyra. Odważylibyśmy się n. p. powiedzieć: - Ze wiek nasz, a mianowIcIe kr y nasz Niemiecki zagrożony ieet wiełkiem niebezpieczeństwem, bydź pochłonionym od przesądowi faiszywey mądrości 1 .ikczemney gadaniny; - źe za iednego dorzecz.iego człowieka, ubiegającego się, sczerze i sumiennie S ł p r a w d ą 1 p r a w o ś c i ą, liczy A t o p r z e w r ó t i - ków, zagorzalców, mozgowczyth * iii o - wiedzów, 1 napuszonych sędziów; - 11 gru' t.iwney i poiyttczi. ey książki szukać trzeba między tysiącami dzieł nic warty« h i ladaiakich, a pnwdziwa nauka przyciśniona itst iilnieyszym niż kitdy o buihem ciężkiego czasu, gdy natomiast igraezkowa praca pusrzanią na świat ulotnym piórem płytknh i śmialy h plotek, sowitą odbiera nagrodę; - źe NitiitU ckie działanie, ruguie Niemieckie ist ieiiie, stary Niemiecki sposób ubierania się, i stary Niemiecki sposób myślenia; - ie używanie na złe pras drukarskich dziel mil y podkopuie wolność druku, aniź« Hby · ay«urowsze ustawy tego dokazAły; - źe praWdziwe czude obywatflekiey i pFawney wolności - i któżby u-mu niehołdował? - riisczeie wbezdenney «łowney mątwa inie przewrotnych, mozgowczyh, nkstraw ych, aprzecznych sobie teoryi; - ie katedra rraMczyck-Iska przeistacza eię na polityczną mownicę, stos na cenzora, słonie oświaty na pochodnię ciemnoty, a świeckie i literackie trybunały kac rskie z»bitraią mitysce zgaeły h trybunałów duchownych. DodalibyŚmy z ialtm, iż nareszcie do tego przyszło, źe człowiek prawy zaledwoby się odważył naganić władze publiczce, chociażby mu się god j?mi przygany zdawać mogły, gdy ci ludzie! którzy rodzay te» gauieuia za powsze dnie obrali gobJe rzemiosła, odcfawn* już przestąpili wszelkie granice prawdy, epra* wiedliwości i przyetoyności, tak dalece, źe nawet na ryzyko uchodzenia za ślepeg« władzy wielbiciela, wszelkiej z nimi untkać trz ba wspólności. -- Gdyby w tych i tym podob ,ych wyznaniach znaleziono widoizną sporność z sposobem myślenia O p t i m i s t o w; gdyby nas dla przemiany naznaczono piętnem wygórowanych Pessi * m i s t ów, naówcaas niepozoetałoby nam nic więcey, iak tylko oświadczyć, iź wobecnem rzeczy położeniu potrzeba prawdziwie wyso« kiego stop ia wiary i ufności, odwagi i stało.« ści, aźtby ciągle oczekiwać tego, co ma bydź nayleps/em. " Z Szttwycaryż d, 14. Grudnia.

N a ponowione wniesienie Konfederacyi Szwaycarskiey, odiął rząd Francuzki dolychczasowy połowiczny żołd osławienemu Putkownikowi btoffel i Oficerom, którzy za przybyciem Bo n a p art e g o z E l b y przeszli z im do it-go woyska. Ko fderacya Szwaycarska udała się znowu do dworu Wiedeńskiego o u hylenie zakazu wprowadzania do W ł o c h towarów fabrycznych bzwaycarskith.

. .

Rozrnaite iadorności_ Donoszą z K o p e n h a g i, iź znany z wtelu poźyU cznych idów. ip yrh me haiicznycu wynalazk w R dca handlowy M a r s t r a n d bardzo się przysłużył przyiacioł m muzyki nowym instj-umenłem nazwanym: Harpinella. Instrument ten podobny powierzchownOSClą do tak nazwane y liry A p o l i n a ł m>iey zibitraiąc mieysca od zwyczay >ey gitarry, ma obiętość tonu harfy i prawie moc dzwię«u @neyźe. Za pi mocą prostego i do» brze wymysłom go mechanizmu wydaie półtony z takąż łatwością i dokładnoś<<ią iak harfa pedałowa, którey przeto mieysce bardzo dobrze zastąpić może tak; w przygrywaniu do dzieł muzycznych. Król. Pruski Konsul generalny przy zjednoc::onych Stanach Amerykańskich, Pan G r e u h m, po przykrey 70dniowey źegludze, stanął dnin 20. Października w Fila d e 1f i i. 4- Kongrts zebrać się miał w pierwszy poniedziałek m. Grudnia i obradować do dnia 4. Marca. W pewney Akadimii Niemieckiey wyznaczono nagrody mtdal złoty za dokładi e rozwią?anieoastępuiącego pytania: "Przyosczędnym kcz przyzwoitym i u zciwym sposobie iycia, k(o więcey uzbiera: Professor w Uniwerćytecie z pc-nsyą roczią Talarów 1000, rnaiący do utrzymania familią, pracuiąry przez b t 5 o; czyli Piwowar Londyński lub kupcowa mod Paryzka w iednym tygodniu?"

Listy Hrabiego L a s C a s a s, byłego Szymbelana N a p o l e o n a B o n a p a r t e g o .

, . A Y , \ j c-, ;)fC' List do Lorda Stdrnouthpoprzybyciu Pana Las Casas do Angin.

" M i lor d z i e! Z wielkim żalem piszę do JWWPana, pewnym będąc, źe nie będę miał czasu do odebrania odpowiedzi, któraby może życzeniu muiei.iu zadosyć uczyniła, Od czterech dni zostaię w mocy twoiego po»tańca, który skoro przybył, oderwał pieczęć z moith papierów powiedziawszy, że pod rnoie roziu.rządzenie powrócą. - Widział mię potem pijącego ustawicznie, anawet mię do u go zachęcał; aliści, gdym miał daky rus/yć, zibrał znowu Wszystkie rnoie papiery w imieniu twoiem. Jest to podeięp, który sprawcy iego tytkę przypisuię. PosłaIII'ec ten nie umie innego ięzyka, prócz A B - gitiskiego. Użył za tłumacza drugiego Anglika udaiącego, źe nieco po Francuzku roa umie, który chciał papiery k d e a po drugim

M68czytać, a wszystkie zatrzymać; ale mieliby co czytać przez ośm dni; nie sądzę zaś, aby prywatny człowiek tyle miał prawa nad.mną. Zatrzymauo mi wszystkie listy, noty etxitrny naukowe syna moiego , papiery tyczące się maiątku naoiego, t3iemniee domowe »iema urzędowe Pana L o w e {<>ubtruatssra na wyspie S. Helefi y),-list do Ministra Policyi we F rań c y i, a nawet list do żony, kióry tu wygotowałem w zamiarze posła.-ia go za przybyciem moieoi do O s t e n d - . ilezłączono mię z temi papierami, niechcąc ich s pisać, a t o, iak powiedziano, II3 rozkaz JWWPana. W pierwsza y chwili oburzenia się na to, napisałtm oswiadvzenie przeciw takiemu gwałtowi, i domagałem się, aby ie urzędnik sądowy przyiął. N ie przytoczę tu dauty mi odpowiedzi. Gdym ostygł z gniewu, lękaiąc się, aby imienia moiego nie wmieszano do rozpraw politycznych, i zastaJI3wiaQc się, iż to bydź nie mogło, abyś J W W Pan nakazał takie uchybienie- wszerkiemu prawodawstwuna śwj«xie, zacząłem błaS ać rozmaitym sposobem owego posłańca, wiadaiącego przeznaczeniem mo.em, aby odh z d ITI ó ypótye p d Ź li H I aŹl)ymdoJWWPana napisał,' i od, brał zapewnienie,' ze wszystko na twóy dzieie się rozkaz. Człowiek t e n, który bez źadney przyczyny trzema dni * mi móy oriiizd spóźnił był, teraz okazał się ni * . ubłaganym. Nadaremnie przekładałem rr.u, iż nit mam .-ic do zarzucenia przeciw zamiarow; pokazania moich papierów wyznaczoi.jra od ciebie zaufanym osobom, ale że iest nawet ir. tertfsem twoim, aby względem mię, pewną formalność zachowano; że przy przezieraniu tych papierów obecność mcia byłaby użyteczna dla obbśnitnia rzeczy, któryebby nie zrozumiano bezemnie ; źe nie wypada odsyłać mię na iąd sta'y zostawiwszy papiery moi e w" L o n d y n i e; źe może bydź w tern pomyłka, 1 źe 24rogodzinny czas wsz-ystko załatwi. Ocipowiedział mi. zimno, żem oui 6zy J W W P " płaeisz. W ipkież to r ę« 2 ' Milordzie! W ituiey znowu ,.iośti muliałem nakazywać iniłc« · »temu, który mię pih.ował, a to z powodu miotanych obelg na inakomitą oe» bę, którą naywięcey w świtcie Szanuię.-Nako'nl. c, Milordzie, odtąd, i"k do brzegów waszych przybyłem, obchodzono się ze mną, iak ze złu;zyń ą, a przeClez chcę wiedzieć, wężem zawinił« m? Czy różność zdania polityczni go, i dobrowolna niewola meia w L o n g w o o d iest zbrodnią? JI.1e czylii to drugie nie iest czy. ein śiacheItiym, wspaniałym i tak chwalebnym, że nie asz nikogo, ktoby się w duszy nie pysznił r dania wtem przykładu! Łagodność obyczaów i sprawiedliwość, które ci p rryrII31.I;, nie ogły, pewny iesttm, upoważnić tego, co mię spotkało. Przecież pozwolono mi przyłożyć pieczęć na zabrane mi papiery, nie żebym się przeciw JWWPanu zabezpieczył, lecz i owszem, żebym dla twego interessu zapobiegł brakowi formalności, którychby twoi ajenci nie zachowali. Proszę cię, Milordzie, abyś nic względem moich papierów nie wyrzekł, póki nie zasięgniesz moiego obiaśnienia, którego ci chętnie udzielę. Upewniam, iż nie ma między niemi żadnego, iakożkolwiek okaże się w nich odmienność zdania politycznego i uczuda , któryby lękał się badania sądowego, lub roztrząsania go po przyjacielsku. Nic się w ni< h nie znaydzie interessuią' ego pod względem rzeczy publiczney, lub taiernnicy polityczney, bo gdybym miał coś takowego, eddawna znalazłbym był ogłoszenia tego sposobność. Tuby w>pad3ło podobno wspom-.ić o papierach zabranych mi na wyspie S. H e l e n y , tudzież o wielu innych okolicznościach, o których chciałbym znieść się z tobą, Milordzie, lub z Lordem Bathu rst,- Lecz brak czasu, i pomieszanie myśli, zrządzone przez

Hl tą mi 10

PU;I]J<T3/\ I1<pM3IIe okołjcznołri,

. > J . " - , . 1'" ...- Wyglą "-f'- Zl -.. .. ..».._, ale gdzie? nie wiem; może w Bruxelli, ieśłi mi się za trzymać tam dozwolą." J e s t e m i t. d. - W O o u v r e s dnia 22 g o Listopada roku 1317.

(Podpisano) Hrabia. Las Ciisas.

List tegoż do Lorda Ho lIan d.

"Milordzie] Przesłałem ci zgłębi Afryki list wpodwuynyrn iego wypisie. Spodziewam się, że przebaczysz uczuciu, które ie dyktowało. U dałem się do tego, który z przywiązania do sprawiedliwości, 1 przez wyniosłość duszy chwycił się odważnie nayślachetnieyezey sprawy. Załączyłem do mego listu nieco pism, iAkie miałem, to iest skargi pochodzące z L o n g w o o d, moię kor. reepondencyą z Gubernatorem L o we, ipro. iekt petycyi do Parlamentu. Ciekawy \2>. etem, czyli cię doszły? - M i lor d z i e ! ufność moia wzrasta z niesczęściami moiemi. Pragnę, abym ci się przez nię nie naprzykrzył. N ie potrafię ci opisać obchodzenia Się ze mną, gdym przybył do brzegów waszych, tudzieżpopędu, iaki dano obchodzeniu się ze mną na stałym lądzie. Poważam się prztełać ci kopiią listu mego do Lorda S i d m o u t h w tey mierze. Gdyby się przytrafiło, iż dzienniki, prztistaczaiąc całą ID o i ę sprawę podług ich zwyczaiu, przywiodłyby do odezwania się względem mnie w parlamencie niektóre głosy, czuwaiące nieustannie nad powściągnięciem wsztlkhgo bizjirawia 1 niesprawiedliwości, będziesz miał JWWC P a, tę korzyść, że całą rzecz poznasz dokładnie. - Milordzie! do kopii tego QlIJJ]; załączam drugą tego znowu listu, z którepo mogę pysznić *ię, a nawet powinienem. Trzymałbym go w taiemnky, i cieezyłl'Yin eię nim w duszy moiey, gdyby nie zachodziła potrzeba zbicia kłamstw dzienników, które sły. N iektóre powiedziały, żem dla tego oddalił się z L o n g w o o d, iż sprzykrzywszy e obie grubiiaństwa tego, z którym rozłączenie się opłakuię, nie mogłem iuż przy nim wytrzymać; a niektóre znowu doniosły wyraźnie, źem uciekł od niego. Ogłoszenie poniższego listu sprostuie prawdę. - Milordzie! Uczyniono miej niesczęśiiwym, zro-' biono mię męczennikiem; ale przez to nastręczaj mi serca wspaniałe, i wzbudzaj w nich interessowanie się za mną, co mię moie pocieszyć! Z trudnością ten Het do ciebie napisałem. Oby tylko rąk twoich doszedł! Jeśli mi z czasem dozwolono będzie zanieść skargę do waszych Ministrów, przeszłe ci iey wypis, e_. Przyimiy hołd moiey wdzięczno? ćci i uwielbienia. (Podpisano) Hrabia Las Casas.

Oto iest list wyiey wspomniony Napoleona Bcnapartego do Pana Las Casag, »biiaiący przytoczone przez różne dzienniki pobudki oddalenia się iego z L o n g w o o d : "Kochany Hrabio Las Casas! Serce mole mocno czuie, czego doznaiesz. Odłączonego gwałtem odemnie , przez 13 dni trzymano skrycie, nie pozwoliwszy ci odbierać odenmie żadney wiadomości, i zabroniwszy ci widzieć się z kimkolwiek, czy Francuzem, czy Anglikiem, nie maiąc nawet podług twego wyboru służącego. Miło mi powiedzieć ei, ze twoie sprawowanie się na wyspie S. H e l e n y było, iak całe twf życie, chwalebne i bez przygany..' .. (Tu brakuią trzy czwarte części listu). - Towarzystwo twoie było mi potrzebne, boś ty tylko czytał, mówił, i rozumiał po Angielsku. Ileż nocy przepędziłeś przy mnie w moich chorobach! Jednakie, proszę cię, a w potrzebie i nakazuię, żebyś domagał się od dowodzącego na tey wyspie, aby cię na ląd stały odesłał. Kie może ci tego odmówić, nie maiąc do cie

« 1 7 Bbie innego prawa, oprócz tego, któreś ran dał przez dobrowolne oddanie się twoie pod iego władzę. Serce moie A>zpływać się będzie z radości za odebraniem uwiadomienia, że iesteś w drodze do nayeczęśliwsze go kł.iiu! Czyli zaś udasz się do Anglii, czyli tt> do oyczyzny powrócisz, puść w niepamięć nie* sczęścia, iakich doznać musiałeś. Sczyć się wszędzie z oleazaney mi wierności i przywiązania, iakie mam do ciebie. Jeśli uyrzysz kiedy inoię małżonkę i syna moiego, uściekay ich odemnie. Nie mam od nich nayraniey. szey przez dwa lata wiadomości. (Tq trztcb wierszy brjkuie). Z tem wszystkim pocie ezay siebie i przyiaciół moich . . . . . . . .(Tu znowu brakuie kilku wierszy). Gdy, iak się zdaie, nie pozwolą ci przed odiazdem twoim widzieć się zemną, przyimiy moie uściśnie* nie, tudzież zapewnienie moiego szacunku i przyiaźni dla ciebie. Sądź sczęśliwy! Przywiązany do ciebie. Napoleon * W Longwood w Grudniu igi6." Miejscowa zwierzchność na wyspie S. He.

l e n y zatrzymała oryginał tego listu, ale pozwoliła go przepisać tak, iak się go tu przytoczyło.

Dziś zrana o £ na 2gą porodziła żsna moi» s,częśliwie zdrowego syna, oćzem Szanownym moim krewnym i przyjaciołom donoszę. Poznań dnia a8. Grudnia 1817.

F r e f e r.

Król. Radzca Medycynalny i pielWszy nauczyciel w instytucie sztoki babienia.

Uwiadomienie. Araku de Goa w białym i żółtym kolorze, świeżych m.ronów, świeżych figów i tureckiego Tytoniu w liściach, otrzymał Sypniewski, w Poznaniu. Dodatek.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1817.12.31 Nr105 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry