GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1818.03.11 Nr20

Czas czytania: ok. 22 min.

Wielkiego

POZNAN

Nr O. 2 O .

w Srodę

Z Petersburga dnia y Lutego.

Wici Vi XiAzq Mikołay dnia a6. p. mca Wyiechał stąd do Moskwy, Zakończono prace około teatru nowego, i dzisiay ma bydż dana na nim pierwsza reprezentarya. Wszyscy, którzy tylko widzieli wewnątrz <C pyszna, budowę, iednomyśluie aię zgjdzaią, że równie pięknego, teatru niema żadna stolica Eu;ropeYJIc3. Nie idzie tu o orzesironność i wielkość mieyscrj dla widzów, ani o liczbę leż, cliocieź i w tym względzie z naypitrwszemi teatrami E u r o p y iść może w porównanie, ale o ten gust i wytworność, z bkic-mi wszystko ieat dokonane. Je, t to Ffcnix powstały z popiołów zupełnie * iunty p06ta<i. Wszystko, co tylko bawić może oko, co »łuiyć może do ozdoby i wygody, nie Jest zarifrchanem. I c ó i i a m m o - fe bydż osobliwego? spyta kto; zwvczaynie Jak w t*auxe, s\ łoże, krzesła, daley bydi

Xiestwa

S K I

EGdniai i. M a re a i 8 * 8«

musi parter, a nad lożami iak zwyczaynje gal e ry e . J e s t t o p r a w d a, ż e są lo że, krze s ł a , galerye iak wkażd>m teatrze; ale gdzież znaleść tę wyezakana i' d o zbytku, a raczey da przepychu posuniętą wytworność, te wygody w lożach i krzesłach, to opatrzenie drzwi, które tak często w teatrach naylepity urządzonych staią się przyczyną długich i niebezpiecznych rumatyzmów, tę nakoniec, iż tak rzejc można,. rouzyczną harmoniią, czyli raczey matematyczną proporcyą iednego przedmiotu wzglętfem drugiego; zgodność nawet takowa posunięta iest do koloru pokrycia krzeseł i wybicia lóż, a nawet do ścian i sufitu teatralnego, i <łg ułożenia samey kortyny. Cóż dopiero ki&dy sięepoyrzy na te ogromne, ledwie powiedzieć niemożna, słońce,' wychodzące z kopuły salonu, na te lampy kryształowe tu i owdzie poumiesczane, ra te bronzowe między lożami wifcikie lichtanze, ca ten kanał t n o i n a, ii uietylko dziewięć sióstr z P a r n a - a u, ale i cały O l i m p obrał, tu swuie eiedlieko. Tu nal tiy oddać sprawiedliwość osobom trudniącym się wewnętrzuem gospodarstwem dyrekcyi ttatraltu-y, iż pomimo tak znaczne wydatki na naprawa tego przepysznego gmachu, ceaa łóż i krzeseł bynayinniey się nic powiększa. Dnia 34. Grudnia r. z. w Tiflis dało się uczuć trzęsienie ziemi. Dwa mocne wstrzęśnienia dały się słyszeć ze znacznym łoskotern; trzęsienie trwało iescze przez kilka sekund. W ukazie J. C. Melci pod dniem 28- Stycznia r. t. do Generała piechoty Ł a b a nowa Rostowskiego wyrażono: "Uwaźaiąc za rzecz istotnie potrzeb ą, wszystkie wydatki Ministeryum woyskowego z wgzelkiemi przeyrzeć sczegółami, aby znaleśó środki do ich zmnieyszeoia, w niczem iednak nie odmieniając teraźnieyszt-go urządzenia woyska i zewnętrznego iego kształtu, znayduię potrzcbnem ustanowić pod prezydeucyą waszą udzielny komitet, do którego mianuią eię na członków: Minister woyskowy Generał piechoty Konownicyn i Generał Adjutant Wasilczykow; rozkazuję, niezwłocznie zaiąć się tern przeyrzeniem, i do miesiąca Lipca ułożyć proiekt wyrachowania summy, potrztbney dla Minieteryum woyskowego na rok następuiący 18 19 , i takowe wyliczeni« Mnie przedstawić." W tych dniach odbyły się tu obywatelskie wybory urzędników na nasiępuiące trzy lata, w eku'ek których JW. Alexander Lwowie/Nary szkin Wielki Podkomorzy dworu J. C. Mci wybranym został na M'r.zaika Gubernskiego Petersburskiego. (Oaley wy»czigólnieni są Marszałkowie powiatowi).

Prezydentem miasta P e t e r s b u r g a wybrany Pan Zuków.

Z Wilna dnia 20. Lutego.

Kuryer Litewski umieścił wprzesłanem mu na Polski ięzyk tłumaczeniu następuiący wyiąttk z przedmowy do dzieła: Neuere Erweiterungen der mechanischen Wissenschaften besonders zur Vervollkommung der Maschinenlehre etc. von C Chr. Langsdorjf, Dr. der Philosophie etc. tu Mannheim und Heidelberg igi<j, i t. d. - Autor okazawszy, iak wiele mu pracy kosztowało poświęcenie się zupełne przedmiotowi Matematyki, a sczególnity obowiązkowi iey uczenia, naprzód prywatnie na wsi, potem publicznie we3ch uniwersytetach, tak daJey mówi;

"Ale ze smutkiem wyznać mi przychodzi, że tak wielkie usiłowania moie w Niemczech, bardzo rzadko przez odpowiednią gorliwość, w poitdyńczych nawet słuchaczach, nagradzane były. W E r l a n g e n tey nieprzyiemney doświadczyć musiałem kolei, że publiczne nauk matematycznych dawanie, wtenczas tylko pewnitysze liczyć mogło przyięcie, im bardziey było powierzchowne. Przeciwnie zaś w W i l n i e, gorliwość, z iaką tam na moie lekcye uczęsczano, i ćwiczenie się w naukach matematycznych młodzieży Lite;wskiey, w zadumie nie mię nieLkieś wprawiały. Izba słuchaczów moich równała się w tym względzie sali P l a t o n a i E u k l i d e s a , i zdawałem się nawet w tern ich przewyższać; żaden bowiem student tameczny nie wprzód się w przedmiocie Matematyki na lekcye uniwersyteckie zalecać może, póki się z początkami iey, za pcmocą sczególnie temu oddanych nauczycieli, gruntownie nie oswoi. N auka wyższey . Matematyki, różniczkowego i całkowitego rachunku, tudzież wyższey MeA chaniki, była dla nich nayprzyif mnieyszą ponętą; paj.tryjegałem na nich rodzay znudzenia f nieukonte/ntowania, kiedy niektóre godziny lekcyimcich, be* użycia wyższey matematyki,

albo sczególnych ialich trudności przechodziły. Z prawdziwym zapałem gromadnie wy»fępowali do tablicy, dla powtórzenia zawiłych dowodzeń i rozwiązań, a nawet dla obiainienia ich swemi przykładami, tak dalece, łtt przymuszony byłem przygotowywać liczne, lecz trudne ćwiczenia, dla zaspokoienia każdego w sczególności. Przybywszy potem do H e i d e i b e r g a znalazłem toż sarno, co i w E r l a n g e n. Aieśli znayduląsię wyiątki wpoiedyńczym iakim słuchaczu, ten iest pospolicie, albo Rossyanin, albo Szwaycar," etc, Z Wiednia dnia ij3. Lutego, Nie ogłoszono tu iescze urzędownie zawartey W zagranicznych gazetach wiadomości o mianowaniu X,iąźęcia F r a n c i s z k a , syna N. Xięż'>ey Parmy Maryi Ludwiki, Xiąięciem M6dling Ze za£ w Kalendarzu dworskim nie umiesczoHO go iako Xiążęcia P a n n y, zdaie s:ę więc, iż iuny tytuł i dostoyność otrzyma, Z Dusseldorf dnia 26. Lutego.

W tey chwili odbieramy w lisue z W i e - d n i a dnia 17, m. b, nayradośoieys- zą wiadomość, iź Cesarsko- Rossyiski Postł, Hrabia Stackelberg, iadący uo Włoch, od Monanhy swoitgo, Cesarz» Alexe ndia, bezpośrednie odebrał zlecenie, ażeby z pewnością oczekiwał go w Dusseldorf, gdzie tey iesieni odbydź się ma ziazd Monarchów, Po tym kongresie udadzą się Mouarchowie do Wiednia, Z Jeny dnia 12, Lutego, Fałszem ieet, jakoby tu przywrócona cen» zurę, Jubo wielu pisarzów oświadczyć się % tern mieli, izby im przyiemniey było, gdyby pisma ich szły do cenzury przed aoiieli po wydrukowaniu. Radca nadworny Okerr nie 'został odprowadzonym przez żandarmów do War t b u r g, lecz pełni ciągle obowiązki Professora. Dziennik Nemesis Radzcy N adwornego Ł u b e n nie iest zakazany. Wydawcom gaaetjr oppozjcymejr w We i m a r z e ,nie mógł bydź" wstęp u dworu zabrenionyw, gdyż gazeta ta ma kiiku spółwydaweów nie mieszkających w We i m a r z e i osobną swoię redakcyą. Niełaska dwora nie spotkała Radzcę Legacyinego Bertuch 1 Radzcc Lekarskiego F r o r i e y, jako wydawców gazety oppozycyiney, lecz iako właścicieli kantoru indusuyinego r którego nakładem Nemesit wychodzi, a w którego drukafiii wyciśnionym był artykuł z dziennikiem Pana R o t z e b u e . Wychodzący tu PrzYiacieł Ludu zakazany, nie zaś PrzYjacielMonarchów y któty tylko był zapowiedzianym, łecz nie wyszedł na świat. P an W i t l a n d wydaie teraz swóy dziennik pod tytułem: "Patryota' a zatem nie wyiechał z J e n y , Z Stokholmu dnia 24. Lutego.

Ktol Jmć, który wstąpiwszy na tron złożył urzędy naczelnika różnych korpusów woy8ka, które iaka następca trono piastował, oświadczył, że jako pierwszy obywatel stolicy, nieprzestaoie bydź naczelnikiem uzbroioi.ego iey obywatelstwa. Całe grono Oficerów tey siły>broyney obywatelskiey złożjł@ Królowi dnia 2 1. m. b. naypokornieysze podziękowanie. Rzeczą iest teraz pewną, iż uroczyste pochowanie zwłok zeszłego Monarchy odbędzie się dopiero w przyszłym miesiącu, a koronacya pŁnuiącego teraz Króla w miesiącu Maju, Duch powszechney jednomyślności objawia się w tern, iż wniosek względem proszenia Króla, ażeby się iescze wciągu obrad eeymowychdał koronować, prawie razem we wszystkich czterech stanach uczynionym został) że jednozgodną zyskał sarrkcyą i ie wszystkie etany przyłączyły się do Deputacyi, W sali rycerskiey worcsł ó to teraznieyszy Generalny Prokurator sądowy stanów państwa, .Baron M a n n e r h e i m, który tamże kiedyi proponował wyzune z tronu G u s t a w a Adolfa» Ostatni dopiero w 8 lat po wstąpieniu na tron został koronowanym. insczyły etany tłańetwa surnmę 150,000 tal. bank. zosczęd<;o łych przyc-hodow krjiowycU,tak "iż tym razem niebę<izi,e z tego powodu oddzielny podatek natożo.iym. Do lego smutnego obchodu-czynią naywieAsz A pr/,ygotowania, a między iunemi ściągnie Iii, kilka pułków z gAbi krniu. Cała publiczność pragnie naymecniey / aieby zdrowie naszey miłowaney Krółowe.y pozwoliło iey zjechania na korouacyą. W. Łowczy i Attjutant Króla, Barou E s s e n , Syn Marszałka państwa, wysłany-iest Jo Pary ż a, aby ją uwiadomił o iey na tron wstąpIenIU. Z Stuttgardu dnia 24. Lutego.

Bieg'ukladow X. W esse u berga u R z y m i e, miał już ten sczęśtiwy skutek, ił kilku'Protestanckich Monarchów Niemieckich) H. p. Wirtembergski, Badeński i Dannstad/ki postanowili między sobą, umówić się o wspólne zasady postępowania w przyszłości względem dworuRzymskiego. Tym końcem oubAdi 6ięmaią wFra nkfo rcie narad y%.llfu Posłów tychże dworów, (loktórycb!spodaiewaia,się przystąpienia w przyszłości innych ieseze Xiążąt. Z Kassel dnia 24. Lutego.

Wiadomość o wstrętnćm odmówieniu wstępu u dworu żonom urzędników nie będącym. rodu szlacheckiego r należy do rzędu wszystkich tych kłamstw, którtmi gazety złośliwych lub nieświadomych utrzymuiące Korrespondentów, obficie po dziś dzień czytającą publiczność obarczaią. Z Akwizgranu dnia 26. Lutego.

Sprawa fałszywego Delfina Bruneau dowodzi, - mówi iedna zgazettuteyszychjak zbawienny ma wpływ na powszechność publiczne postępowanie, ijak to wybornym ieet środkiem do oświecenia narodu, do rozszerzenia zdrowych wyobrażeń i utworzenia ducha jednomyślności. Gdyby sprawa ta niebyła się publicznie .odbywała, ttudnoby jsa

pewrle była znlsczyć wiarę o istnieniu D e lfina. Takżii prawa i sprawiedliwość świetnieią w swoim szanownym charakterze niepodległości; cały naród kst świadkiem bezetrofiności sędziów; a nawet w sprawie, która się osobiście Monarchy tycze, nie wymagaią tego po piema4.l1 publlcz .ych, iżby przytłumiły wyraz jaki oskarżonego, któryby dlaMonarchy był obraźaiączm. Itrkowe to publiczce' postępowanie ma mieysce w uarodzie, ktoren, iak mówią, fakeye ro/.dzifraią! A kie<lyżto nasza narodowość ostygnie t«u stopień goduośu, niepodległości i prawnuści? Z lVioch dniU 16. Lutego.

Czterech mieszkańców z T u r y nu," 7a fałszywe w pewney sprawie świadectwo, poniosło k-arę starożytntmi przepisaną prawami. Wsadzonych'tyłem na osły, 2 pczłocistemi na głowie czapkami papiereweuii, przez i.ayceinitysze ulice dla publicznego wyszydzenia oprowadzono. Jego Eminenrya', Kardynał Consalvi, wyiechał z Rzymu do Terraeina"gdzie ukbtłać się będzie z Królewsko- N capolitańskirni Ministrami T o m m a z i i M e d i cis (pierwszy sprsw wewnętrz łych, drugi skarbu) względem niektórych interessów kościelnych i politycznych. 'Niewątpią o prędkiem pomyślnem załaiwieniu wszystkich w sporze będących punktów. · Z Kambray, dnia tg. Lutego.

Opowiadała sobie, iż Xiążę Wellington, odebrawszy nazaiutrz po wystrzeleniu doń, powinszowanie ou pewney do-toyney osoby, iisszęśliwie uszedł nitbpzpieczeństwa, miał na to odpowiedzieć: "Nie pierwsza to kula (nie masz iescz« pewriości, czy to była_ kula), którty świstanie słyszałem we F r a n c y i ; lecz bodayby była ostatnia!" - To pewna, iż Xiążę z zwykłą mu wielkością charakteru za drobnostkę cały ten wypadek poczytuie. Mówią w Paryżu, iż pewien Of.cer BelgiCki zostający na połowicznym żułdzie, do ovJ kilku miesięcy dybać na Xiąj.ęcb. Fodaią za przyczynę tey zawziętości, lZ wielu Uficerów Belgu-kich prosiło Xiąi'ęółe 6 wyjednanie im polepszenia ich losu, lecz le on nato niezważał . Z Piiry&a dnia 24. Lutego.

SpraiVii Mnthurina Bruneau.

(Ukończenie. ) Posiedzenie 16. Lutego. Na posiedzeniu tętn słuchani byli przez Prezyiluiącego Eruneau, 'Branżon i Tourl ey. Pierwszy iak zwykle dawał odpowiedzi albo niedorzeczh*, albo przebiegłe, śmieszne, lub grubiiińskie; nie trzymał się porządku i pozwalał eobie iiayArubszych f naynieprzyzwoi(3zycli żartów. Zapytania były tak ułożon e, iż koniecznie cfo źróuła prawdy dopcow-.dj.ić «Mnly. B r u n e a u zdawał się bydź · w sWycli odpowiedziach ostrożny, a nawet w czasie iedney pauzy rzekł do pilnującego go żandarma: "Prezydent nie iest tak głupi iak się wydaie, i ma więcey wybiegów, iakbIły kto myślał; o Itdwo rruje po dwakroć swemi krzyżuiącemi się pytaniami niepodchwycił ." To tylko wspomniemy, co zgromadzenie naywięcey rozśmieszyło lub oburzyło. -- N a zapytanie iak się nazywa *) Odpowiedział: nazywam »ię Ludwik Karol, XiążęPro wan cy i. Jego wiek? Niech mnie czart porwie, nie wiem; pośliy W Pan - d o . We r s a l u , do Biblioteki, do Tuileriów.

(Usiadł) · - Nie siaday W Pan, mam się o co więcey zapytać. l e m gorzey. Gdzie VVP. zamieszkuiesz? - Nigdzie, lestem btawcem, (Woltyżcrem). Gdzie się VVP. rodził? - Zdaie mi się ze w Wersalu; «a i siostra moia W i K torya.-Umiesz W P. jakie rzemiosło? Wszystko na świecie;

*) Złpytanie to w oryginale bardzo brzmi zabawnie: "Bruneau iak się WPaq «o wiesz?"

Młynm two, Ciesielstwo; trudniłem się samemi lylko celnerni kunsztami. - Podług wszelkich dowo dów, urodziłeś się W l'afi w Ve-> z i n s 10, Marca 178 I. Matką chrzes? ą itst itgo siostra zamężna L i u n a y. - Moien oycem cbrzesnym iest Xiążę Brissae, Gubernator P a ryż a. (fo twierdził rwejttftieńliiej i- W Pan itsteś naturalnym'syn« in B r u n e a u i Joanny Teniere. - Jestem naturalnym synem Ludwika XVI; wnUĆ po mym wzroście, iż rntrie cukierkami karmio: o. , Zostawałeś WP<m przy rodzicach aż do ich śmierci. Rodziców moich w czasie rewolucyi zamordowano: a ia doświadczyłem, iak ziemniaki w szpitalu Vezinskim smjkuią. W ten moment zaczął prawić rzeczy bez sensu; wezwany przez Prezydenta do porządku, rzekł: "Głowa moia iest zdrowa i w porządku." N a wspomnienie, że D e l s u n a y l iego żona poznali go; odpowie dzidł: oni mnie wychowali, lecz do ich rodziny nienależę , oni tak iak i ia pochodzą z A d a m a i E wy. N a zapytanie czyli u Hrabiny T u tP in mesłużył dla bawienia dzieci, dał tę znaczącą odpowiedź: W ów cz«s nie; teras zabawką ieetem dla publiczności, Prezydent zapytał o aresztowaniu go w S t. D enis. - - · Tak odpowiedział: Znalazłem tam F o u c h e i itgo towarzyszów! Czemtś się trudnił w Fi lad e 1 fii? Trzydziestu sześciu rozmaitościami, iak i W Pan, Mości Prezydencie; wszakże iesteś Xiegarzem, Konsulem i handlerzem płótna. - - Jakiego nazwiska używałeś w S t a n a c h Z j e d n o c z o n y c h Ameryki? Nazywano mnie Karolem ,

Karolem wielkim. Czy WPan zaweze się tak nazywałeś? To itst moie własne miano; chyba by mnie móy Pan stfyi za bękarta uznać kazał; ale tego się nicobawiam! ! (T o prosił ażtby mógł usieść, to żeby wolno mu było palić tu tuń; pierwszego dozwolono, drugie odmówiono; pozwolono mu takie i u ć m t u ń!!) - Nit- przytrzymano! N a war r y , syna L u d w i k a X V I ? - M n i e - mam, że nim iestem . nigdy iednak w Stanach Zjednoczonych tego nie twierdziłem, lecz t> Iko dawałem do zrozumienia. -AJ e późniey o tern zapewniałeś. - Tak iest w Rzymie, iak W Panu dobrze wiadoma, kiedy mnie nazywano Królem RzjmskitH. Prezydent zapytał gor czy L a r c h e r nie pisał psmię-« tników ie>go życia? Odpowiedział, a i.Łżeby można życie tak burzliwe opieaćil Zaraz potem gadał grubiiaństwa Prezydentowi, ii go po prostu Karolem. mianuie, chociażby, mu nieubyło gęby, gdyby go P a n e m Kar o l e m, nazywał. Nareszcie mówił, ażeby się wstrzymał z tylu pytaniami, gdyż mu mnóstwo odpowiedzi żołądek oberwie. Po Bruneau słuchani byli Brauzon i Tourly; zapewniali obydwa, ze Bruneau W więzieniu R o u e n cale innym był człowiekiem; gdyż inarzey nie daliby się byli uiąć, omamić i ukłonić do kroków" iakie na iego korzyść podeymowali; teraz dopiero otworzono im o*zy. Przeciw temu oparł się Prokurator Królewski. Przyrzekł na przyszłym posiedzeniu Stawić świadków, którzy maią dowhść, źe iuź w ów czas Bruneau był niedołężnym; i tak posiedzenie zawartem. zostało. Posiedzenie dnia 17. Li tego t N a tern posiedzeniu Br u n ea u był b3rrfro »lego humoru, ponieważ zosławał w niepewności, iak wyrok i».go wypadnie. Prezydent i Prokurator Królewski, mniey się nim trudnili, Dii iego współ osksrzoaemi; stawili wielu świadków, którzy mieli udowodnić, źe Bruneau iui od dawna był grubym oszuitem i głupcem. Jednakże niektórzy, właśnie zaś większość tych świadków, innego byli zdania, i zdawali się uniewinniać tych, którzy się dali przezeń oszukać i uwieść. Gdy B r u n e a u Prezydenta przezwał kilka razy Opatem, farrcrnbHMern, i t. d. i gdy skon?czono z Branzon em iTourlym, zabrał, głos Generalny Adwokst, dowodząc, że eszukaństwo iest iasne, i że Ma t u r y n Brun e a u wraz z wspólnikami na ukaranie zasłużyli, że ten siebie, a tamci iego, udawaT li za Ludwika XVII. . Posiedzenie dnia 1 g.

Na posiedzeniu tern wezwani zostali oskarżeni, ażeby się przi z swych Patronów bronili. B r u n e a u niemiał żadnego, gdyż go nieźądał, i określił się na tern mówiąc: że »est synem L u d w i k a XVI.; i źe ieżeli praw iego uznać nit chcą, niechay go 2 F r a n c y i oddalą. Na Posiedzeniu dnia 19. Lutego.

Uznany Maturyn Bruneau, winnym» l m o. Włóczęgi, i. Publicznie przywldscza» nego sobie tytułu i imienia Królewskiego, nswet vr czasie posiedzeń i rozpraw. 3. Oszukaństw wpieniędzAeh i rzeczach w pozorze pomieuionych przywłasczonych tytułów i imion. 4. Obrażenia i hańbit-ń człon» ków Trybunału w czasie icb publicznego urzędowania. Branzon- ogłoszony współ y inowayiąco do nadużycia przywłasczonycb sobie tytułu i imion, ale za niewinnego CO do oszukanstw pieniężnych? i t. dWskutek tego wskazuie Trybunał Matury u a H>t u li e a u r.a 3.000 franków kary pi». nięźney i na pięcioletnie więzienie, z powodu udowodnionych wjkroczeń i prócz tego na dwuletnie więzieuie za niesforne postępowanie podczas posiedzeń Trybunału. Z rej sztą oddaie się pod moc r dyspozycyą Rządu na tak długi czas iak nim zechce rozrządzić f zapłacić ma kosztów 1\ części, a źe zdaie się» źe dawniey od wojska uciekł, mabydź o tera doniesiono właściwey władzy, ażeby z o in» drogą prawa postąpiła, f r. d" B r u n e a u przerywał kilkakrotnie wyrok, zawsze lekkomyślnemi, i obrazalącemi wyrazy- Gdy wspomniono o piccioletniem więzieniu, zawołał: iż chce II{ M H u r y n B r u n e a u, przerwał Sędziego terni upornemi słowy: "Przecież iestem lem «ze,a iestem." Przy odeyściu'napotkał niektóre niewiasty, które go czysto w więzieniu odwiedzały; skazawszy na nie palcem rzekł: " P o co te kobiety włóczyły się do B i c e t re, one 84 przyczyna, iz mnie osądzono!" Ledwo wrócił do więzienia, zaczął szkalować swych sędziów. "Coź mniemacie o tych łotrach i złodziejach? Chcę się udać do Ang l i i; założę eobie handel; móy stryi doda mi pieniędzy. Mara pewny .oobyt; nie iestem żadnym włóczęgą. Rodzice moi p;e bogaci, ale uczciwi i t. d." - Wie oświadczył się, ii myśli apcliować. 1

Dnia a 1. m. b. wszyscy niemal Posłowie tuteysi zebrali się na rezmowę u Xiecia Wellingtona. Przybył tu z BruxelliLord Kinn a i rd , który iak wiadomo ostrzegał Lorda W e II i n - g t o n a o spisku na iego życie. Fałszywy D e l fi n B r u n e a u usłyszawszy wyrok potępiaiący go na 5 lat więzienia, i prócz tego na 2 lata więzienia za niesforne wygadywanie przeciw Sędziom, zawołał: "Nie iestem włóczęgą, ale jakem B r u n e a u, tak iestem prawdziwym D e lfinem i Karolem Nawarry." W Al g i e r z e umarło doląd przeszło JIoroce ludzi na zarazę morową.

Wczoray polował Lord Wellington 2 Xiazetami Angoulemei Berry pod S t.

Germain.

Twierdzą teraz niektórzy, iż to był Spekulant iaki, co wystrzelił do Xiecia Wellin. gtona ślepym naboiem, ażeby spravic wrażenie, dać powód do spadnienia papierów, a 'przez nabycie ich korzystać z dobrey p o ry . O Bruneau twierdzą teraz, iż nieiakij Baron de V e z i u s w czasie woyny W andeyskiey, w zamiarze zapalenia męstwa mleezkaiV ców, wziął do siebie pewnego młodzieńca i udawał go za Delfina, i ie tym Bruneau był. Zamach na życie Xiecia W e II i n g t o n a stał się powodem, iż teraz podwaijią dozór, na przybywających i oddalaiąrych się obcych. W pewnym tuteyszym domu zaszła ttini dniami dosyć ciekawa scena, ale którey rozwiązanie, co do głównego aktora, b>ło tragiczne. "Dozorca tego domu wchodząc do piwnicy usłyszał iakiś sztkut. Wchodzi nagle do piwnicy, i widzi dwa wielkie oczy iskrzące się, i weń się wpatruiące. Że był daw.it y żołnierzem, a przeto odważnym, idzie daley śmiało. Przedmiot ten usuwa się, i kryie w ką ilu Dozorca m u m *, iż to iest kot -z sąsiedztwa, i zabiera się go wypęd/.ić. Gdy kiy ku niemu wyciągnął, zwierze (bo nieco innego było) wskoczyło mu na kark, i usiadło. Zdumiony tym napadem dawny żołnierz, rozumiał, że ma z diabłem do czynienia; nie śmiał obeyrzeć się, i widzieć głowy przy swoiey będącey. Cofa się więc, niosąc na ramionach przeciwnika ewoiego. Wyszedłszy na wschody, krzyczał o ratunek.

Zbiegli się l udzie, oderwali od niego owe zwierzę, i ubili. Przypatrzywszy się mu dobrze, zaczęli skwapliwości swoiey żałować, bo to była małpa świeżo z l n d y i przywieziona, która z sąsiedzkiego domu wymknęła się, a przywykła wskakiwać poufale na barki . " pana swoIego.

Z Londynu dni« 24. Lutego.

Kar o l P e n r o s e, dowódzea eskadry Brytańskiey na środziemnem morzu, uzyskał od B ej a Tunetańskiego wydanie osady Pruskiego okrętu, który płynąc z B u r d e g a1 i (ID B r e m y, na wysokości Q u e s s a n C przez korsarza Tunetańskiego zabranym został. Gazety Amerykańskie głoszą, ii J ó z e f mgrody ternu, coby brata iego z S t. H e l eny oswobodził. Przez okręt Wat e r lo o, który dnia 8Października z Madras wypłynął, nadbszla wiadomość o zejściu z tego śwLta Pułkownika Fitz Clarence, Adjutant,) W. Iłządzcy Margrabiego H a s t i n g e, nayetarszego 6yrra Xiaieeia KI a r e n cy i. N a krotni czas prz,ed jnzybyciem okrętu Waterloo do wyspy S. H e l e n y, uczuł tenże mocne ziemi wsuząśnienie. Kapitan tegoż okrętu, który ztuintąd powrócił, powiada znowu, ii Bonaparte chory; inne zaś wiadomości pożwalaią ąnu używsć zupełnego zdrowia. Oddział 66go pułku popivnie w tych dniach z G r avesaud do 'S. Heleny. Głoszą, IZ Mina rozstrzelanym zostił ia 13. Listopada w MexYKu. Ka wiecacr dnia tego oświecono miasto. Agt:,t iłom u kawy Lloyds wBuenosA) r e s, pitze pod dniem 9. Grudnia, iż A rtigas wypowiedział woyiiĄ rządowi BnenoBAyrtźkiemu.

W roku J 816 wynosiły czyste dochody naszego kraiu około 6a, a w tuku zeszłym, z powodu zniesienia niektóry cli podatków, tylko około 53 miljionów.

Rozmail e wiadomości.

Gdy niedawno w W i e d n i u ciało rozstrzelanego żołnierza w sali Anatomicznty rozbierać chciano, za p;e;v,s7ym zakłuciein go no.żc-m okazał znaki życia, a lubo był w głowę i w brzuch kulą trafiony, może itdnak przyprowadzony bidzie do zdrowia. - Podob:.y przyprulek trafił się w roku »Sog w R a a b , dokąd tyle ranionych i chorych zwieziono, iż wozami umarłych wyprowadzać musiano. W iedriym z tvoziiw napakowauych trupami, znalazł się iołni trz, który przez poruszenie

2>8.*u8t przyszedł do siebie, zebrał wszystkie ewe siły, wydobył się z pod innych martwych wepólkolegów, i uciekł z WO/3 do domiPcelnika. Ten go z ludzkością przyiął, kazał leczyć, pokrzepił iego siły, a późnie y wydał za niego córkę, i przypadek ten dopiero wtenczas wiadomym został gdy wyszły zapowiedzi, i gdy składano świadectwo, że iuż dawno umarł. Ubogi ale dumny autor podał J a kóbo w i I I. książkę, właśnie gdy ten z kościoła i n - chndził; lecz nie zachował zw yczaynego ubrzędu przy klcktienia. Towarzyszący Królowi Xiążę Ricli rn o n t rzekł: "Mości Prgdzież.« ś to się W Pan nauczył zwyczaju nieprzy kitka i.? " 2(1 pozwolę;:!::!:, od; 0wiedjitł au;or, wszak i,i tera* daie,. gdy znś pr.byidg prosić o co, u/tedy przYklęknę. T.111I gu/ieś na aukcyi powstała kłutnij., która się -a r<<'m skończyła, iż iede-n w policzek dostał. "A bodayże - zawołał żyd - ten już otrzymał przyderzenie, choć itscze cety niepodał . "

Gęsi.

B a y K a o r y g i n a 1 n a.

G$,sl co jesień do cieplic la ta ią, I\'a wi.nnę znowu gęsiami wracaią; Nic iili pielgrzYmka nie mieni, Chyba w tern, że tlusićmi odeszły iv jesieni, Na wiosnę chude przYchodzą.

Ztąd więc niektórzY dowodzą, Ze pielgrzYmka nieutuczY, Ale rozumu nauczY; Jednakże biedne gęsi, choć co rok la ta ią, Przecież rozumu nlemalą.

Dodateh

ANEKDOTA · leraźmeyszym Królu Szwedzkim i Norteegskim A Karolu Janie. Jeden z dzienników Londyńskich opowiada co następuie: "Podczas oblężenia K. d d a lor e J1r Wschodnich-Ind y ach roki-. 1783, dowódzca Francuzki B u e s y, posiłkowany od ffoty Suffrein?, przedsięwziął dnia 25. Czerwca przededniem żywą wycietzkę, któta została odgromioną walecznym odporem Anglików, czyli leż iak Francuzi utrzymuQ, niepowiodła się dla nader wielkiey pomroki. Stratę Francuzów podał Generał Stuart, który dowodził Anglikami, na 450 ludzi; samych iencow było 15 O, a między nimi znaydowat się Kawaler de Daraai, który zaczepką kierował. Strata Anglików była mnieysza. Major C o n g r a v e, który przywodził Seapoium w przykopach, został zabitym, a 3 innych Oficerów poniosła rapy. Pomiędzy rannymi brańcami znaydo-wał się młody Francuzki sierżant, który aaymuia,cą »wą powierzchownością i pottępowaniem uwagę Pułkownika W a n g e n - h e i T a , dowódzcy woyaka Hanowerskiego w Angitbkiey służbie, w tak wysokim stopniu na siebie <<'ciągnął, ii lenie kazał go pomieścić w twoim własnym namiocie, gd? ,ie aż do wyzdrowienia i wymiany troskliwego i upneymego doznawał oheyścia. G iy wiat kilkanaście Berna d ot te otrzymał naczelne dowództwo woyska Fra: cuzkieg> w Haaoowerze, złożył mu Generał W i nge a h ei m z, innymi Oficerami usiano vznie. "Jak słyszę, rzi-kł B e r n a d o t ł e , służyłeś W Pan, Generale, windyachr"**AIstotnie służyłem tamie." - "Przypominasz sobie W Pan młodego sierżanta, któregoś w c'ijgu tey. służby,- wziął w swą opiekę?" - Okoliczność U nit wpadła zaraz uamyśl Generałowi, lecz zastanowiwszy się nieco, rzekł: "Przypominam sobie ło wydarz» nie. Był to bardzo rostropny młodzieniec. Nie widziałem go od tego czasu; lecz przyiemi oby mi było, dowiedzieć się, iż mu się dobrze powodzi. 4* »Tym młodym sierżantern, odpowiedział B e rn a d e t t«, była ta sama osoba, która w tey chwili ma zasczyt mówić z W Panem, a która poczytnie się za eczęśliwego, iż przy tey publiczne? sposobności uznać może swóy obowiązek, i nieze« go nie opuści, co tylko w mocy iey będzie, dla wypłacenia się Generałowi W a n g e n - h e i m prawdziwą wdzięcznością." "Zdarzenie to rzuca nowe czyste światło na sposób myślenia Xiążęcia, rozciągaiącego dziś swe berło nad dwoma zacnemt narodami, które z tego, ciem dla nich dotąd był, masą prawo rokować sobie piękną przyszłość, i j»żcli można, służyć powinno do pomnożenia szacunku, jakim cudzoziemcy tchną dla L-icgo. '*

Prawo po icdyn ko we uj Wirginii A Prowwcyi Zjednoczonych Slmów JIjueryki poinocuey.

(Z pism P. Dupom de Ne:u&irs.) Dla różności zd.ń politycznych, są poiedynki w .q< douczonych Stanach banlzo częste« W icd.iym z tych poitdynkow zcbitym został f.rztz Pułkownika Burra Generał U am ii ton, były Minister Przyebodów, mąż, ktÓry świetne- przymioty ducha posiadał. Podobnymże sposobem zginął starszy syn Generała dwoma hry pierwej. W n«ywiększe? części Zj-duoczonyih Stanów wygna« *o:;.j iesi za poiedynek kara na morderców wymitrzoiisi to iest: kara śmierci. Tey atoli zugr.-żouey kary lyiikaią pokdynkuiąey aię prziz to, że się bilą w granicach ta*ł< y Prowincji, do kturey z obywatelstwa ok należą, »jłęteAi do cfWey Frewincyi powrgeitą, wktórey »ię oaturainy ich Sędzia znayduie, który »łoli występku za granicami swoie mi popełnionego,. dc#wbdomościswoiey nie przyimuie; «stawy bo wit m kryminalne nie są itscze na całą Rzeczpospolitą Zjednoczonych Stanów «vjeciignione, lecz każda ze zjednoczonych @śrnnastU Prowincyi związkowych ma swoie osobne prawa. Doświadczenie Państw Europeyekich okazało takie dostatecznie, że ssagrożenie śmiercią mało odstrasza łudzi, Łtórzy się właśnie dia tego biią, że się iey Die lękaią, albo też nie lękanie się oneyie okazać uciłuią. Obyczaie W i r g i n i i były WTey Prowincyi przyczyna poiedynków ieecze częściey szych, aniżeli u reszty Amerykanów, a rozległość iey czyni podróże za granicę niewygodnerai. Wiadomo, ze się nay.częścUy wielki pośpiech udawać zwykło, geły o podobną sprawę honorową idzie. Prawodawca Wirgiński starał się wynaleźć w naturze St.rca ludzkiego karęmniey okrutną, kló raby litość "Sędziów mniey wzbudzała, lecz która by właśnie dla tego samego skutecznie y-zą była. Był on tego zdania, £e człowiek, który dla drobnostki, a częstokroć dla rzeczy bardzo niegodnych, albo dla różności zdań cierpianych, R nawet i upoważnionych przez ustawy kraiowe, życie swoie naraża, albo się stawi w przypadku odebrania życia współobywatelowi swoiemu, że człowiek mówię takowy enayduie się wstanie rzeczywistego, i niebezpiecznego szaleństwa. Dla tegn więc prawo teraźnieysze, tak po iedy nkuiący eh eię, iako też ich świ a dków, czyli sekund antów, za szalonych i Małoletnich uznaie; uchylaią ich od urzędów Stanu, lub innych urzędów, iakiekoluiekby piastowali; uznaią ich za nie zdolnych do piastowania ukiegokolv.iek bąclż innego urzędu, i muszą im dodanymi bydź dway opiekunowie, którzy tnaiątkiem ich zarządzają, którzy stanowią, «9 im powierzonem bydź może, i bez których oui zezwolenia ani umów «»wienc, ani w iakowe obowiązki wchodzić niemogą. Nie wiadomo mi" <tak pisze P» D up on t), aby się po. ogłuszeniu tego prawa w W i r g i n i i iakowy poiedynek tam zdarzył.

TEATR POLSKL Wprzysaly p.ąttk, tO iest dnia tj. ID. Marca 19i» i' dana będzie piet wszy raz, re okazała' wystawą Wielka Tragedya w sciu odslo* nach wierszem orY3,nalnie z dziejów narodozwiskie ,,,, H, c*r'A, & lUn *PjMn:JIC, pod ha. Kazimierz Wielki, Król Polski.

We Wtorek eaś, to iest dnia 17. Marca na dochód ubogich i szpital miasta, reprrzemacy* Komedy l we3ch odsłonach, pod nazwiskiemTaczka Octciarza.

Prześmetna Puhlkznaśu! Tylckrotr.ie bIe-' cbn doświadczali względów Szanownych Obywateli okręgu l mieszkańców miasta Poznania, iż bez wątpienia spodziewać się należy że i tym razem raczysz się przychylić łaskawie do wsparcia mesc/.ęśl.wYcn. Zgłaszam się przeto tylko do serc czułych, pedaiąc miłą sposobność, wznowienia dobroczynności. [- Milewski. D. T. p. , Dvniesitme o śmterci. m Dziś O godzinie wpół do 6;ry ranney zakończyła życie rnoia dobra żona i nader troskliwa matka o swoie sześcioro niedorosłych dziatek, w roku 35. wieku swoiego, skutkiem choroby na zapalenie w piersiach. Pogrążony w głębokim smutku donoszę o tern moim przyiaciolom. Poznań dnia 3. Marca igig.

Wilamowitz, Król. K apitan i Kommendem.

OBWIESCZbŃlt.

Na dniu 6. Kwietnia r. b, o godzinie lo te y zrana sprzedawane będą różne sprzęty T a UJ; . zyrowt, iako to miary l wagi, w Biórze KonsyliarzaZitmiańskAgo więcey dającemu za cotową zaraz zapłatę. P o z n a ń dnia 4. Marca. igiS».

Królewsko- Pruski Kónsyliarz Ziemiański . Powiatu Poznańskiego, JIreYTan.

Postanowiłem, z przyczyny odmiany mieysca, mnią, w P o z n a n i u w rynku podNrcm 74 na dole położoną cukiernią, ekładaiąeą się z konfiiurów, cukrów i esseneyów z przynależyiosciami, dać sprze dać, i umocowałem kupca Pana Emanuela Eichbtrga sądownie, do uskutecznienia tego dzieła. Jan Bogumil Latzke.

Na mocy Sądowego pełnomocnictwa, upraszam wszystkich maiących chęć cukiernią, wnayltpszy Bi guście przysposobioną, dotychczas 1500 Tal. wactuiącą, kiipnio nabyć, ażeby się stawili w wyż wyrażonym mieyscu, dnia 1. Kwietniar.b. zrana o godzinie otey, i pewni bydź mogą, że naywięcey oharuiącemu takowa przybitą zostanie. Wzywam fiieranicy wszystkich rKbHBrów, ażeby Pana Latzke wg dni ZASpO koili; w razie nieuisczt nia się zaś, drogą prawa do zapłacenia znagleni zostaną. Poznań daia 4. Marca iglg.

Emanuel Erchbtrg w Rynku Nro. HIt "JIBr,IJ; ,II; K 3 B 10 Ił - E Prztdai. W dobrach Koźmińskich na Folwarkach do klucza Koźmińskiego należących 'itoią na przedaż na ten rok kilkaset dwa i trzy letne barany w dobrym doprowadzonym Hi· · «pańskim gatunku, a ieżeli kuprów cr.ychże .»naydowaćhy się miały, doprasza się do niiey podpisanego Antłu Ekonomicznego się "ZgłosićBety w interesie tymże frankowane dopraszany: Sostaią.

· K o ź m i n dnia 5. Marca »$i8.

Amt Ekonomiczny Hrabiego Kelkrtuth dóbr Koźmińskich i Radlińskich. H t. i JI r i c h.

Przedal koniczyny. Czterdzieści wieneli miary Poznańskiey koniczyny czerwonej, te goż roku zebrano wdobrym gatunku, zbywaią, edtrącaiąc potrzebę 6woią, w dobrach tutey«zych na sprzedanie, a ieżeli kupców onrgoż -juiateśćby się miały, doprasza się do niżey podpisanego Amtti się zgłosić. IŁwimin dnia 5. Marca 1818Amt-Ekonomiczny Hrabiego Kulkrtuth dóbj Koźmińskich i Radlińskich. r* H t i n 2 i c JI.

Przedaz. W, Królewskiey Ekonomii Oda, lanowskiey w W. Xicuwuj Po%u3nbK:em. itsi do przedania łooe matLÓJtk i 000 ukosów,

D O n o i % c i a.

Od wielkiey nocy bieżącego roku iest u mnie do naięcia sad móy położony na przedmieściu S. Ro eh a pod Nrem l. 2. i 5. z nayduiAcemi się przy nim budynkami" mieszkainemiej. Heinrich. Trzecia klassa 3YTey łoteryi ciągniona będzie dnia 3. Kwietnia, -Losy doteyźe, nie odnowione do dnia 24. Marca, wracaią się do Główney Dyrekcyi loŁeryiney ze szkodą dla dotychczasowych właścicieli. j. Heinrich, w rynku pod Nrem 56.

Ceny zboża v Bevlittie od dnia ?7. Łia*gQ do J. Matca (JI 41 gr.y

Psjaaka Podleysza.

Żyto Podleysze Jęczmień Podleyszy Mały Jęczmień Podleysey... Owies.

Podleysry .. · Groch.

Słom» Siano

Tał.

4 .3gr. fen.

« , .

3 - 15s - »s

3 - 5 2 - -

. . a

(' 11 t a i gr, 12 'j 1 -- 10 ·f .- 17 .r - 16 .K ł - 1 > 9 - »0 " · 9 - *» * r - 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1818.03.11 Nr20 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry