GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1822.07.13 Nr56

Czas czytania: ok. 12 min.

Wielkiego J

ET

Xiestwa ZNANSKIE

G O.

Nakładem Drukarni Nad worney W. D e c ke r a i spółki. - Redaktor: AssessorRaabski.

1

>-»

,

Nr 0, $6, - VV S o b otę dnia 13. I. ipca 1 A22.

WIADOMOŚCI KRAIOWE.

Z Berlina dnia 9. Lipca.

J JWW, Rzeczywisty tiyriy Minister sianu spraw wewnętrznych i póli' yt, BrR I Sch uikmann, wyjechał <10 Drezna; Tsyny Mir nister stanu, Earon B r o c kb a u s e n, Aa Sczeci na.

Król. Hiszpański goniec gabinetowy J u a n de B u ergo prztieshałlędy z Petersburga do Madrytu.

WI4DOMOŚCI ZAGRANICZNE.

Królestwo Polskie.

X Warszawy dnia 7 Lipca.

Miła dla kaidi-go Kolaka pamiątka piet* wszfgo wiazdu do stoliry Polski N. Ctsaiza i Króla Alexandra 1, miał* być uwie· znioną przt-z wybudowanie z składek dobrowolnych bramy tr\uinfalney w mitvsu, ktoiędy. wieidzał, lecą wspaniale AJouartha nie»prz>ńł tego proiektu, a Rząd chcąc, ażeby ta epoka uwiecznioną była, zalecił wybudowanie kościoła pod imieniem S. Alexandra, który iuz iesl biieii ukończenia. Odkryto iui tq wspaniałą budowę przez rozebranie rusztowania i,obwodów z3kryw.H*ących przez ezsa roboty, przez co pokazała się w całey świtt.-.ośn, i podług zdania znawców ieet to dzieło godne zdobić Stolicę, uwaiane dla wUHifgo naśladowania staroiytncści za wzorowe, uk co do trafney proporcyi, gustu i trwałości. Sklepienie tego kościoła, które itst całe z ctgly, uderza wchodzących wewnątrz tak ze sztucznego z- iskltj ieoia iako pi<;ktitgo wyrobienia wklęsłych kasetonów i rzeźby ie zdobiących. Wehr d wspaniały po pod portyk oparty na ośmiu kolumnach ko« rynckich, których kapitele i gjymay ozdobione $ą begatą rziśbą. Jest to > aśl idowsnie w potowie wielkości panttouu rzyiiłjkitgog dów uznanego za klassyczne. JW. Hrabia H e d o u v i l f e, Kommiessrz nsdzwyczayny Króla Francuzliego do łikwidacyi micdxy Królestwem Poiskiem a F rań. cyą przeZi aczony, ukończywszy ewuie dzieł o, ma wkrótce opuścić naszą stolicę. Urządzenie amfiteatru w Królewskich Łazienkach ua kępie iui iest bliskiem końca; wkrótce dane tam będzie pierwsze widowisko sceniczne. Od czasów Stanisława Augusta raz tylko w tern przyiemnem inieyecu dant-m było widowisko, gdy" pieIW&ZY ras znaydował eię w W arsz a wie N. F ryd eryk Wilhelm Król Pruski z ewą małionką. Woda desczowa, która dnia i. b. m. wras z rybkami spadla w War s z a w i e na dziedzińcu pałacu P o t o c k i c h , iest rozbierana przez Professors ehsmii w uniwersytecie tuteyszym, a nad rybkami zastanawia aię Professor zoologii; opis obizernieyszy ma być udzielonym Publiczności. Słychać, iz tak woda iak rybki są * rodzaiu jnorskkh. U iednego z winjsrsuw przy ulicy Elektoralney, domowy pies przypadkiem złamał · obie nogę; strof nrieyscowy chaiał ile możności ratować tego dobrego psinę, obłożył złamana nogę w lescaotki i czynił rozmaite · taraiśa, lecz na próżno; noga zaczęła puchnąć i iuż wdawać się za*częła gangrena, co trwało przez dni kilka; miano biednego psa dobić, gdy w nocy słyszą moene iego efeowyczenie, rano widzą mordę mocno skrwawioną, nakoniec postrzegają, le zwierzę zwątpiwszy o uratowaniu siebie przez ludzi, sarno przedsięwzięło łuracyą; pies wykonał na sobie amputacyą, to iest, odgryzł złamaną nogę, nie dopuścił przystąpić nikomu, a lizaniem swey rany uzdrowił się zupełnie, i dziś, lubo tylko na trzech nogach, biega dosyć dobrze, powróciwszy do dawney służby pilnego strzeie.Mis domu. Ze. wszystkich stron tak w kraiaeb Polskiiako tez za granica, dochodzą wiadomości o wzrastaiąciy cenie zbiii3 r Na ostatnich targach Warszawskich płacono za korze« żyta od zł. 17 do 2 O, pszenicy od 8 4 do 3 O, ięc ?miei ia <:tl 15 do 19$ owsa od $ do »0, grochu od 14 do 16.

Rzeczpospolita Krakowska.

z Krakowa dnia ja, Czeiwca. · Od dnia 1. L"pca roku 48-22, w mieysee Filozofii Świstkowskiey", dołączanym bę" dzie dwa razy w tydzień do Krakusa nowy artykuł krotofilny, ,pod napisem: Bałamut, z d< wizą z daitł L. Omuszewskiego wyiętąs "Nayec2ęśliwsze bałamuty!" Dnia 3, Lipca.

Dzieieyszy Krakus eawiera tastępuiącą przedmowę i objaśnienie: Jakikolwiek daitmy sobie tytuł, powin" niśmy nA fcalde zawołanie wytłomsczyć się z niego. Gdyby to prawo pih ie było etrzeżoas, wieleżby tytułów niewłaściwie przybranych, w gruzath własoey próżności zagrzebanych zostało? Nie iedno Jaś n i e » zaledwieby się na J mci oprzeć mogło; nieieden krzyż na piersiach, przeniósłby się na plecy; nititden biret doktorski, przemieniłby się w czepek nocny; nieiedna uczona głowa, w pęcherz wydęty głośny kilku ziarkami grochu; nieieden prawodawca myślenia, (Logik) zaiąlby katedrę u czubków, z całą swotą metaiizycsną dostoynością, "My unikaiąc podeyrz!iwy<h domniemań, nazwisko nasze w krótkości obiaśoiamy. - Jest nas kilku zacnych próżniaków, lubiących po obiedzie, zrzuciwszy fraki, pozapalawszy lulki, przez trzy godziny przynaymniey, 00mawuć od stóp ćo głów świat cały; a że dziś ten świat cały na bałamurtwach stoi, pręe. to pod hasłem: Bałamuta, chcemy by-J ź iego dzieiopisami, czyli K olle.k t ora m iwszystkiej bałamuctw ludzkich" uiewyłi za« iąc sch przed »zasfsn, db utrzymania czytelników w nrzyzwoitjch karbach ci&kawości» nrionuie pewito rodzay oieładu i oranaIII3 .wsżyetkiego co się nazywa sy ite tflatera; rozumie się wieAe samo z siebie, że i pismo ninjeysze taa bydź zbiorem samych batamuctw, a nawet w stylu bałamut.ym» Będzie t » o p p o z y c y a na wszelkie sprawy ludzkie, wyiąwszy cenzurowane, bo takie rzeczy obce są bałamutom. "N iechże nas teraz świat sądzi? Niechże nam zawczasu ubliża? Niech nam surowe Katony, począwszy od chodzących iescze z tekami aż do uprzywilejowanych mędrców, zarzucaią pustotę, i lekkomyślność? to nas to ma obchodzić? - 2, tytułu i przedmowy, niebezpieczną iest rzeczą wyrokować O calem dziele. Ktokolwiek przeto z gniewem porzuci wetęp do naszego, niepotrafi nam co innego zarzucić, gdyby $\% iak naydłużey namyślał, iak tylko bałamuctwo. .i- Tego- też właśnie chcemy, do tego cała nasza fifozofia dąży i tego dopiąć musi. Wielu dsłeieyssych autorów i to bardzo- poważnych, w przedmowie do swego dzieła, uprzedzają powszechność o niegodziwóśii Sryryki tegoczesoey; my dalecy tego iesteśrny.

Zapraszamy owszem tych wszystkich, którzy chcą z nami drzeć koty, aby nas krytykowali nawet z omyłek drukarskich. jjPrzfcbaczemy bluinierstwa, a bałamuctwa do naszych roczników z przyjęciem nawet odpowiedzialności na siebie, ochoczo zapiszemy. "

N i e me y.

Z Drezdna dnia 3. Lipca.

Dziś wyiechał ztąd w dalszą drugę do Teplic, Królewicz Jmć, XAążę.. Wilhelm Pruski.

Z Bruxdii dnia 1. Lfpca: Jutro przybędzie tu Królowa Szwedzka 1 syn KY XidzeOekar, D ia 29. CzeIW« a cdbył się tu ślub cywilny i duchowny Karola Bonapartego,starszego syna Xiązęcia C a n i n o, Ł u c y s - iii Bonapartego, z Zenaidą Boaa« p a r t e, nayetarszą córką Hrabiego S u r v i 1lierg. (Joz. Bon.) Z Kassel dnia 3. Lipca.

Tayny Radeca finansowy M. A. von Ro thechild w Frankforcie n. M. otrzymał od Jego Królewiczowekiey Mci Elektora krzyż kawalerski orderu złotego iwa. Z Hamburga dnia 4. Lipca.

We względzie stosunków Rossyi, i Grec y! zawiera dzisieyszy Korrespondent naetępuiąee uwagi: "Polityka dworu Rossyiskiego iest polityką pokoiu. Woyna na Wschodzie DŚeoblJczene wydałaby skutki, a ciągły tylko stan pokoiu zdoloym iest zabezpieczyć pomyślność E uropy i eszęśiiwość Ludów. Ross y a spodziewa się bez pomocy oręża, bez rozlewu krwi, odzyskać warowane tnktaumi prawa, utracone vs powstaniu Greków. Gdyby Porta była psawa te szanowała, z buntownikami tylko walczyła" niemieszatąe niewinnych z winnemi, nigdyby do zerwania między obu mocarstwami »iebyłó przyszło. "W itIkie serce Cesarza obtymute wszystko, co ludzkość wymaga, religia nakaziiie. Wy. powiedzenie woyny, zamiast zasł-onienia Greków, byłoby hasłem okropney rzezi. Osczędzić cierpiącey ludzkości potoki krwi niewin - ney, umorzyć zaród niezgody i nieporozumień między mocarstwami, wynieczyć nasienie «owych woien, utrzymać w pokoiu owoce woyny, to było jedynem wspanhUjmyśhiem gabinetu Rossyiskiego dążeniem. Do tego zmierzały tchnące pokoiem środki, pojednawcze propozyr.ye, wsparte poważną siłą zbruyną; umiarkowanie tylko mogło do tego torować drogę; wszystko obiecuie teraz kosztowanie owoców ty i h usiłowań. Chce przeto Cesarz A l e x a n d e r zabezpieczyć warowi ie t-irekum, to ludzkość i religia, prawa i traktaty wymagają, skoro przedsięwzięte tek swóy tręzmfy Spodziewać się należy wspierania iego tchnących ludzkością zamiarów przez inne mocarstwa, i wątpić nie trzeba, iź przy panuiącey między wszyetkiemi dworami Jedności, cel ten piękny osiągnionym zostanie, ieźeli Dywan ostatnim rozporządzeniom wiernym będzie. Widoczna iest" iź groźna postawa iego sąsiadów, dobitny ton pośredników, a nadewszystko zgoda i dobre porozumienie wszystkich gabinetów Europeyekich, bardzo w nim zmieniły iego sposób myślenia. Woysko wyciągnie z Mołd a w i i i W o ł o s c z y z n y, ceźkulwiek o tern pisma publiczne głoszą. Amnestya dla Greków podobnież zostanie ogłoszoną, iak tylko " bror\ złożą. U znaią i cenią wszyscy światli dyplomatyci umiarkowanie i wspaniałe myśiliość, znamienuiące politykę Cesarza. Naydroższym darem polityki ieet zaiste umiarkowanie; ta albowiem cnota kardynalna łączy W sobie wszystkie inne; iest matką szacunku i zaufania, z których wypływa zewnętrzny pokój i sczęśliwość wewnętrzna." Włochy Dnia afi. Czerwca: Do Ankony przywinął dnia »5. m. b.

okręt, który Missolonghi dnia 8. Czerwca opuścił. Podług wiadomości, które przywiózł, ważna twierdza N a po li di Romania poddała się dnia \% (30) Maja przez iapituJacyą. Osada turecka pociągnęła do Azyi z czwartą częścią swyck nagromadzanych skarbów. N astępnie Generał N o rm a n d na czele 7000 ludzi, między którymi znayduie się 800 ochotników Niemców i Francuzów, ruszył ku Albanii, a Demetryusz Ypsilanti, wespół z Kapitanem Bozz a r i » , p osuwał się w okolicę Ł a r i s s a . (Podług wiadomości przez Se mli n, przedsięwzięcie to świetny misło ikutek.) Wyprawa Generała N o r m a n a ma być we wsjystko dobrze zaopatrzona, i mięć eesególniey nu celu połączenie się t SullotSmi« Mauro Cordato kształci w Liwadyi od' wod, a C o l c o t r o n i powi*rzo«ą sobie ma obronę M o r d , Wytępianie wszystkich chrześciian na wyspie S c i o niezmierne robi wrażenie między wszystkimi ii.rymi Grekam:. Liczba walczących pomnaża się każdego dnia na wyspach. Grecy edaią się poznawać, że im ifcdyny pozostaie wybór między walką i śmiercią. W Mo de nie ustanowiony iest sąd doraźny (J u d i c i u m s t a t a r i u m ), który summarycznie i w iedyney iostancyi bez przypustzenia r«kursu w sprawach obrażonego, majestatu i należenia do sekt i taynych związków, wyrokuie. Wielkie icet podobieństwo, iź wkrótce odbierzemy wiadomość obiiwie morskiey między flittą grecką i turecką. Pierwsza lubo liczniejsza od ostatniey, składając się atoli powiększey części z małych uzbrojonych okrętów kupieckich, niemoźe mieć nadziei dobrego sku'ku z zmierzeni» się Z okrętami o wysokim buriie, · Donoszą z N e a p o l u, iź teraz po zaezłey zmianie Ministrów zaymuiące woysfco Austryackie. o 10,000 ludzi zmnieyszonem.

zostanie.

F 2 a n c y a.

z Paiyia dnia 2Q. Czerwca. Onegday pracował Król w $ u, C l o u d Z Ministrem sprawiedliwości.

Izba Parów mianowała wczeray Kommis« sye do roztrząsania przełożonych iey proiektów prawa. W Izbie Deputowanych naradzano się wciąż nad prawem o ebeh. Dnia 37. mówił między innem! także Pan L a i n e po części przeciw projektowi prawa; nie dziw przeto, iź wolnomyślni na iego stronę głosowali. Niektórzy mówcy, którzy, uzbroieni wielkiemi rękopismami, torowali sobie drogę do mównicy, zaledwo byli słuchani. Wołano- iak gazeta Francy i powiada."« godzinę, ogromny rękopism iest kontrabaoda! - Przłb'g! jakaż to różnica między angitlakim a francuzkim Parlamentem, a do tego wmateryi, gdzie ezło oioeosad, którym wyłącznie prawa strooa i środek, zkąd Ów odgłos rozlegał, tak serdecznie się zaymuie! "uczta wczoraysza liberalistów W ogrodzie Bonjon, na ktorty było iakie 1000 osób, a między tt-mi wielu studentów i kupczyków, odbyła się bardzo wesoło i spokoyno - bo po ogrodzie przechadzali się żandarmowie, a w okolicy ogrodu były na zawołaniu pikietj żandarmów konnych i pieszych. Gouiec Francuzki zawiera list z Zante dnia 15. Maja, podług którt-go Grecy na doiu 1. Mąja nowe zwyciężtwo nad 28,000 Turków przy Termo (»iłach odnieść mieIii O d y s e e u s z miał i tam być bohatyrem dn'u, i z powodu tego zwycięztwa miano śpiewać Te De um w kościele Katedralnym W Koryncie.

W mieysce X. S i c c a r d i Xiąięcia Ric b r I i e u mianowani są członkami akademii Fra.<cuzkiey W. Mistrz uniwersytetu X. F r a y s s i n o u s i stały Sekretarz Król. akademii napisów Pan D a c i e f. Z Bajonny dnia 22. Czerwca.

45001udzi, składaiących kordon, odebrało rozkaz, pociągnąć częścią do S t. J e a n - p i e d - de-port, częścią do Oleron. 12 armat Wyprawiono w też strony. Wczoray i dziś przyszło tu z T u I u z y 10. kompanii artylleryi pieszey i dwie konney, ogółem 600 ludzi.

Hitupania * ZMadrytu, dnia \*.iCzerMc«t Król przybędzie tu dopiero na zamknięcie teraznieyszego posiedzenia Kortezo w fkoło 26). W prowincjach, zagrażanych bandami powstańców, - w Nawarra, Saragosaa, Huefra, Calla ta y ud, Łerida, Ter« etel, Giro na, Terragona i B arce 1łona - zakazane iest przedawanie prochu i ołowiu. Do kass rządowych Wpłynęło 69 millionów funtów Realów (17 miilionów Franków) mniey, niź w budżecie obrachowano. D e y Algierski wypowiedział woynę rzą« dowi naszemu i holleoderekiemu. Donoszą z Wittoryi,. iż banda 50 ludzi (których w tey okolicy niefconstyturyinemi nazywali}) pokazała się w okolicy tego mństa; wyciągnęło przeciw niey woysko osady, i obsaczywezy ią, położyło trupem 45, a dwoth, którym zostawiono życie, zabrało z sobą do W i t t o r y i , gdzie ich po wszystkich ulicach oprowadzono. Maią być po woyskowemu sądzeni i straceni. Wiadomości z K a t a lon i i donoszą, i£ publiczny dAch tey prowincyi znowu sie przemienia w konstytucyiny. Odkryto w St. Sebastian spisek, który miał na celu wymordowanie władz i naycelnieyszych liberalistów; pobrano do więzienia hersztów, między którymi iest kilku xięży, notaryusz, drukarz z To loży, były Podpółkowuik, Kommissarz woyny i kilka innych osób rodem z tey prowincyi. Hiszpańskie okręty stoiące na brzegach Z Marsylii dnia 1.8. Czerwca. morza śródziemnego przetrząsały kilka franD e y Algierski, podług nadeszłych tu au- cU2kich i innych okrętów, w celu zappbietentycznych wiadomości, wydał pod dniem £er,ia, iak sięzdaie, dowozowi broni i amu9. m. b. woynę Hiszpanii i Hollandyi, Dlcyif <ja band powstańców.

i pozwolił ścigać okręty obudwóch naro- T u 2 C Y H. dów. Przed A l g i e r e ID stoi T JI a flotta O teraznieyszym stanie rzeczy w M o t d i - his. pańska i holłeadersk«, i odgraża mu bom. »jj, taroy w iednem piśmie publiczni» bardowaaiem. . czy tnego. "Według naynowsisych urzędowych wiadomości, niemyślą bys.aymniey Tur«.y opuścić stanowisk woyska swoitgo w M u l t an a c h , i owszem codzień nowych otru» cieństw, «odzień gwałtów dopusczaią się wszędy. J a s s y miasto zupełnie wyrabowa» ne i znisczone, Ale uie tylko Grecy, nawet Auetryaeey poddani, padają ofiara wściekło* jci Janczarów. Jednego z nich zrabowano i «kaleczono, drugiemu (w B o tu sz ariach) gwałtem żonę porwano i do J a s s w męskie suknie przebraną, powleczone» Klasztory C z e t o c z e i e, S. J ę d r z e j a i trzy doroy wmieście, tudzież 14 domów na przedmieściu Tata ras z zostały pastwa, płomieni.Pięćdziesiąta druga orta Janczarów zbuntowała się dnia 13.Czerwca. Wzięła Kazana i poszła z ui.ll do Baszy pycaQc eię: dla ezego ich .ierozpuscsaią, albo w pole niewyprowadzą? Bassa niedowierzając tym buntownikom, bez dania odpowiedzi ukrył się W piwnicy; dopiero wieczorem ugłaskano hersztów. Kiaja Sey i Otwau Effen. di dnia 12. Czerwca byli w niebezpieczeństwie utraty życia. Basza nie ma siły do odporu.-Ksiraafean W agory d y wysłał do Bojarów, którzy gię do B u k o w i n y l Bessarsbii schronili, ażeby mu przysłali dobrowolne oS"'ry wgotowiznie, inaczey do bra ich w M u l t a n a t h sekwestrować i prze dawać będzie. Bojarowi« zas wymówili się Urn: że już i tafe nadzwyrzayne ponoszą, stiały, a zatem nic dać niemogą.. Któż wie, czy K a i m u k a n groźby <desptłni? Opłata od wołów do B u k o w i n y idących pomimo jprotestacyi C. K. Austriackiego Ajenta, do 9. piastrów od sztuki podwyższoną zorała,nieia*ki S p a t arK o s t a ki Po m er, zadzierzawił to cło za 100000 piastrów. - Z'owu oddział 200 Tuikow nadciągnął z S i l iStryii do Jass. Kcrdoiiiści .ibraiłowecy, jttórzy do dom u wrócić mieli, joićtylko. ie

572 *pozostali wraieyscu, ałe nadto jsspfcsli s?e do korpusu Janczarów, i tym sposobem doi kazali swego, że bezpiecznie rabować mogą-, Niem uina opisać okrucieństw przez te wśeiekle hordy spełniooychs mordy, rabunki, dzie* :. * -C I porywan Ia, gwałcenia dziewczę, btzkarŁ nie uchodzą. Powiększa tę okropną nędzę; K a i m a k a n W o g o r y d y , ciągnąc ostatni grosz z raieazkańców w dro dxe relrwizycyi i po »iększey części na własne zyski. Do wy chodu weyeb tureckich z jtięstwa multańskiego już żadnych ,nic?robią przygotowań i nay*. muieysza wieść o tern się niereVchodzi; zni* Łła nadzieia zbawienia; oa nowe kieski co raz się L bardŹiey aanosi. W B e s s a r a b i i naygłębsza panuie spokoyi.ość. Woysks Bossyiskie nieodmiemły stanowiska; stoią iafc stały bez poruszeuia. P N ayokropieysze morderstwa r gwałty, ne których wspomnień *twzdryga się ludzkość" są tasłem Turków " ty. eh wściekłych tygryi sów, zemstą, fanatyzmem i łupieztwera o ddychających. Boga« TuVcy. imię się D* ochydoe targowisko niewolnikami; nrekjórzy za bezcen kupiwszy tam chrześeiianina, dla nikczemney rozrywki, b ź ą go ścinać wswey obecności. Na wyspie C b i o s, dzieci mbhf lat 7. maiąee, wiązano jedno do drugiego i rzucano w morze.- Podług niektórych wiadomości, H, aleb E ffe n d y nakazać miał Bojarom Wołoskim i Mołdawskim, pod ścisła stra1ą " ti zy lUally m w K o o s r a n ty n o p e l u przyjęcie wiary Mahometa. - 600 boga'" gatych Greków na wyspie C h i o s , którzy do browolnie schronili UĄ do twierdzy p o d opiekę swoich tyranów, podczas wylądowania. Samitow wymordowani zostali 00 'iednego. Tym sposobem dwieście naycelnieyszyih rodnia zgasio iedney chwili. Rodzina Xiąż-ąt M au f.OCOl d a t o naybardziey meisawidzona, wwyszukanych inęczaroisih gi: ąc musiała. U h l u oki.ami wyrzucano i dobijana na ziemi, pastwiąc się w sposobie dzIkim, którego opisać niepodobna

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1822.07.13 Nr56 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry