GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.02.15 Nr38

Czas czytania: ok. 9 min.

Wielkiego

Xiestwap O Z N A N S K I E G O.

Na Wadem Drukarni Nadwornej W. Dehtra i Spółki. - Redaktor: A. Raabski.

JI 38. - We Wtorek dnia 15. Lutego 1831.

Wiadolllości kraiowe,

Z B erlin a, dnia 10. Lutego.

N. Pan raczył Barona R e d e n, Posła Hannowerskiego przy dworze naszym, zaszczycić orderem Urla Czerwonego pierwszej klassy.

Auimvwvww

Wiadolllości zagraniczne.

Niderlandy, Z B r u x e 11 i, dnia 4. L u te g o .

Na wczorajszem posiedzeniu ukończył nareszcie kongres rozprawy o wyborze Naczelnika. Pan van M3errerr wniósł nasamprzód, aby prezydent kornytetu dyplomatycznego oświecił kongres, czy, na przypadek wyboru Xcia Nemours: l) N. Król Francuzów wybór potwierdzi; 2) czy N. Pan potwierdzi go jako Król Francuzów; 3) czy go natychmiast w pewnym terminie, z oznaczeniem tego terminu, potwierdzi; 4) czy N. Pan z przychyleniem się do tego Izb potwierdzi; 5) nareszcie, czy francuzki gabinet porozumiał się we wszystkich punktach z Angielskiem, i czy pomiędzy obudwoma parlamentami (francuzkim i angielskim) albo teź pomiędzy obudwoma narodami i ich gabinetami zgoda panuje? - Panowie Devaux i Lebeau poparłszy ten wniosek żądali nadto udzielenia treści listu, znajomej już znacznej części członków kongressu. Stosownie do tego życzenia przeczyta! Pan Weyei list następujący, pisany do Pana Bresson: Paryż, dma 1. Lutego 1831Mci Panie! Jeżeliś WPan, jak się spodziewam, nieudzielił jeszcze rządowi belgickiemu protokułu z dnia 27. Stycznia, protestuj przeciw udzieleniu temu, ponieważ Rząd N. Pana nieprzystąpił do uchwał tego protokułu. Byliśmy zawsze zdania tego, ie co się tyczy kweStyi długów, jakoteż rozciągłości granic Belgii i Hollandyi, potrzebnern jest współdziałanie, i niewymuszone zezwolenie obudwucb państw. Konferencya Londyńska jest pośrednictwem, a zamiarem króla, aby charakter ten zatrzymała. Przyim WPan wyraz szacunku i t, d, Horacy Se bestia nil' Po przeczytaniu powyższego listu zabierało głos kilku członków, rozbierając protokół z d, 2,0. Stycznia. Na zapytanie Pana Devaux cay komitet dyplomatyczny wyrozumiał posła angielskiego w Bruxelli w względzie wyboru naczelnika narodu, mianowicie Xcia Nernouie i Xiecia Leucbtenberg, odpowiedział Pan de Weyer: "Gdyby Lord Ponsonby był chciał kommunikować nam w tym względzie jakowe udzielenie, byłby to uczynił na piśmie; dotąd przecież nieodobraliśmy od niego żadnej noty. dzi wybór swego syna, oświadczyłem wczora, iż mam wprawdzie przekonanie o tern, ale żadnego dowodu nie posiadam. Gdyby przekonanie takowe opartern było na autentycznych dowodach, nieomieszkałbym był zawiadomić o tern kongres." - Pan van Maenen rzekł: "Jeżeli W Pan co do osoby swojej przekonanym o tern jesteś, racz nam powiedzieć, na czem się przekonanie jego zasadza?" "Żądają od nas" - odpowiedział na to P. van de Weyer - "żebyśmy z tej mównicy, czytali wszystkie prywatne i poufały listy, które odbieramy. (Nie, nie - odzywają, się kilka głosów.) Otóż oświadczam, że przekonanie moje w tej mierze, z takowych listów wypływa." Następnie rozprawiano dalej o wyborze naczelnika N arodu, Gdy kiika członków w materyi tej mówił o, przystąpiono naresrcie do glosowania. Przytomnych członków było 191. Pomiędzy tymi dwóch chorych, to jest Pan de Srnet i H uart, którzy się na salą posiedzeń zanieść kazali. Przy pierwszem przeliczeniu okazało się, że Xże N emours miał za sobą 89 głosów, Xże Leuchtenberg 67 a 35 Arcyxiąże Austryacki Karol, Ponieważ żaden z kandydatów niepozyskał przy pierwszem glosowaniu przepisanej większości 101 głosów, przystąpiono do drugiego glosowania; (w czasie którego jeden członek kongressu przybył) w którern X'iąźe Nemours otrzymał 97, Xże Leuchtenberg 74 a Arcyxiąże Karol n 1 głosów. - Poczem Prezydent kongressu odczytał głośno uchwałę fcongressu, na mocy której Ludwik Karol, z domu Orleańskiego Xźe N emours Królem -Belgiiczyków pod tym warunkiem ogłoszonym został, jeżeli uchwalona, przez kongres konstytucyą przyjmie i zobowiąże się niepodległość narodową i całość państwa utrzymać. Dziś lila być wybraną przez losowanie wielka Deputacya do Paryża, w celu ofiarowania Xieeiu korony. Dziś wydano tu następujące odezwy: · Burmistrz i ławnicy do mieszkańców miasta Bruxelli.

Współobywatele! Zastępcy nasi dokonali W tej chwili dzieła chwalebnej rewolucyi naszej, Los Belgii został utwierdzonym. N. Królewicz Ludwik Karol Filip, Xże N emours obranym jest na króla Belgii. Syn króla, obywatela, który kraj nasz od obcej napaści i od rozlewu krwi zachował, ma niezaprzeczone prawo do naszej miłości i wdzięczności. Współobywatele! pod berłem Monarchy naszego własnego wyboru, będziemy odtąd wolnym i niepodległym narodem. N iech żyje naród belgicki! niech żyje król! .Bmx&iia, dnia 3. Lutego 1831.

R O U P P e, Burmistrz,

Belgijczykowie! Cudzoziemiec, którego rewolucya nasza naturalizowała i któregoście jako brata waszego pomiędzy siebie przyjęli, wypłaca się za zaufanie wasze usiłowaniem wzniecenia buntu. PułkownikErnest Gregoire, na czele oddziału wojska, które uwiódJ, udał się do Gandawy i chciał w mieście lem okizyknąć Królem Xcia, którego naród i Kongres od tronu wyłączył. Odwaga pompierów gan* dawskich i strzelców bruxelskich, wsparta wiernością mieszkańców i energią naczelników cywilnych i wojskowych zniweczyła zamach zdradzicieli. Kara zasłużona doścignie zbrodnię, a przywłaszczanie to haniebne będzie ostatniem już wysileniem nieprzyjaciół naszej spokojności i swobód. Belgiiczykowie, wasz los ma być wkrótce ustalonym; równie spokojni po zwycięztwie jak odważni w boju, przyiiniecie z zaufaniem wolą Kongresu narodowego; wolę tę potrafi patryotyzm wasz szanować, Bruxella, dnia 3. Lutego 1831.

Baron Vanderlinden Hoogvorst.

Hrabia Felix Merode. Cli. Regier. A. G en dębien. Sylvain van de Weyer. Gazety gandawskie z d. 3. w wieczór, któreśmy dziś odebrać mieli, nie nadeszły. W czora rano, panowała w tern mieście zupełna spokojność. Mówią, że pólkownik Gregoire schwytanym został pięć mil od Gandawy.

Z dnia 5. Lutego.

N a wczorajszem posiedzeniu kongressu wygressu wybrano Deputacyą, z 10członków złożoną, która ma się udadź do Paryża w celu ofiarowania tronu Belgii Xciu N emours. Każda prowincya liczy w tej Deputacyi" jednego cłonka. Skład jej jest następujący: Hrabia Felix Merode, Hrabia Aerschot, Barthelemy, Gendebien, ojciec, Ch. Lehou, Ch. Brouckere, Marlet, Markiz Rode, Bonqueau i Prezydent kongressu Pan Surlet de Chokier, Dziś zrana udała się wspomniona Deputacyą w drogę do Paryża. Przedwczora "'popołudniu huk armat obwieścił mieszkańcom Bruxelli wybór Monarchy; 15 gońców wysłano w rozmaitych kierunkach z tą wiadomością. Gazety nasze niepowątpiewają bynajmniej o tern, że Xże N emours przy imię koronę belgicką; upraszają go tylko, aby żadnego Francuza, wyjąwszy Generałów Lafayette i Fabvier, z sobą do Belgii nie przywoził.

Z Mastry cht u, d. 3. Lutego.

Podług prywatnych, atoli wiarogodnych doniesień, skupiają się znowu wojska belgickie pod tą fortecą, tak, iż obawiać się należy o powtórne przerwanie związków z tern miastem. Z P ary ż a, dnia 2. Lutego.

Postanowieniem królewskim z dnia 28- Stycznia dozwolonem jest ogłoszenie bulli papieekiej, tyczącej się kanonicznego wyniesienia na Biskupstwo bajońskie, Xdza Arbou. Xiądz Arbou złożył już, jako biskup, przysięgę krojowi. Drugiem postanowieniem królewskiem z dnia 14. Grudnia r. z. wyniesionym został Xiadz RailIon, dotychczasowy biskup dyece2yi Dijon, na Arcybiskupa w Aix, w miejsce Arcybiskupa Richery.

N a zawczorajszem posiedzeniu 12by Deputowanych złożył Generał Lamarque w biórze petycyą, podpisaną, przez tysiąc mieszkańców miasta Vervierz o połączenie Belgii z Francyą. Mieszkańcy Verviers kończą wspomnioną pety cą następującemi słowy: "Oświadczamy w obliczy Europy, źe, jeżeli nasi Deputowani zostawią nas słabymi i od Francyi oddzielnym i, konieczności tej ulegniemy na chwilę z wstrętu ku wojnie domowej, i zawsze w sercu naszem karmić będziemy nadzieję spełnienia naszych życzeń," Izba Parów . Na posiedzeniu z dnia 1. Lugo ustanowiono najprzód kornmissyą do rostrząsania projektu do prawa o funduszach umorzenia. Bezpośrednio potem naradzano się o prawie względem udzielenia na przyszłość densyi rabinom. Viceadmirał V erh uel sprzeciwiał się przyjęciu tego prawa. "Rząd światły« _ rzekł "nie powinien wyznaczać pensyi dla sług religii, która błąd następnym pokoleniom przekazuje; żydzi modłący się przez wiele wieków do prawdziwego Boga, wzbraniają się teraz przyjąć światło świętej Ewangelii, przyćmieni przesądami zapomnieli o własnym zakonie i trwają uporczywie w niewiadomości prawd objawionych, idąc za przepisami T alm ud u, dzieła kilko rabinów w późniejszych czasach, który ustnem prawem swojem zowią. Xiega ta napisana stylem niezrozumiałym i pełnym tajemnic zamyka im Oczy na poznanie ducha prawdziwego świętych Łsiąg ich i na objawienia ewangelii. Rząd zatem nie dawałby pensyi wyznawcom Mojżesza, ale sektarzom talmudu, wyznaczając płacę roczną rabinom. Dopóki żydzi wyznawać będą religią antichrześoańską, nie powinien rząd obracać część dochodów rządowych na pielęgnowanie błędów i przesądów." Izba Deputowanych. Posiedzenie d. 31. Stycznia otworzyli P P. Berigny i Landry Gillon dwiema rapportami o 7 projektach do praw, rozmaitej treści. - N astępnie naradzano się w Izbie o projekcie do prawa municypalnego. W materyi tej zabierało głos wielu członków.

W Gońcu francuzkiem czytamy, co nastę

puje i "W obecnych okolicznościach zasługuje na wzmiankę następująca odpowiedź, którą Król deputacyi miasta Gaillac udzielił. "Jeżeli potrzeba ojczyzny nakaże mi wezwać gwardye narodowe i wszystkich obywateli ku obronie niepodległości naszej przeciw napaści obcej, uczynię to w największem zaufaniu. Ale mam nadzieję, źe potrzeba ta nienastąpi.

Nie tylko bowiem pokój miłować winniśmy, ale nadto unikać wszystkiego, coby wojnę sprowadzić mogło. Tylko sława i interes Narodu mógłby nas do niej powołać. U da nam się atoli uniknąć jej, a Francy a będzie mogła używać w pokoju wywalczonych chwalebnie korzyści. Jednakie co się korzyści tych tyczy musimy się porozumieć. Nie mniemajmy, źe zależą na rozszerzeniu wszelkich wolności po za granite wytknione od porządku publicznego i ducha naszych instytucyi, Rewolucya lipcowa nie może zaiste być bezowocną; ale wyrazu tego używają częstokroć w znaczeniu nieodpowiadającem duchowi Narodu, potrzebom wieku, ani też utrzymaniu publicznego porządJcu, a wszakże one tylko winny nam drogę wskazywać. Usiłowaniem mojem będzie trzymać się samego środka, w równem oddaleniu od zdroźności gminowładztwa, jakoteż nadużyć władzy królewskiej. Jako przyjaciel wolności, jako prawdziwy patryota ubolewałem zawsze nad nieładem, owocem rewolucyinych wstrząśnień, objąłem w tym zamiarze rządy, aby kraj od wstrząśnień takowych, równie jak i od wszelkich nadużyć i dowolności w wykonywaniu praw zachować." Z dnia 6. Lutego.

Posłaniec Izb zawiera co następuje: "Mówią, źe na radzie wczorajszej, na której Król prezydował, postanowiono jednomyślnie nieprzyjąć korony ofiarowanej Xciii N emours. Wysłano potem niezwłocznie gońców do Bruxelli i Londynu." Hiszpania.

Z M a d r y t u, dnia 82. Stycznia.

Pomimo rozkazów z eirony rządu francuzkiego do władz Departamentów Pirenejskicb, wydanych, aby rewolucyonistów hiszpańskich od granicy oddaliły, znalazł Mina, naczelnik buntowników, sposób udania się znowu wraa z wielu stronnikami swetni do Bsjonny, pod pozorem załatwienia intereeow pieniężnych w tern mieście. A chociaż, zalecono rau, jak powiadają, powtórnie oddalić się niezwłocznie od granicy, przecież potrafił on wyjednać sobie pozwolenie zabawienia w tern mieście doi kilka wraz z awanturnikiem El Pastor. Valdes i trzech innych apostołów wolności znajdowała się takie w Bajonnie przez dni kilka; potem wyjechali w gł"'b w tytn samym czesie, gdy się Mina w Bajonnie znajdował, w Gibraltarze usiłowano (w no« cy z dnia 8- na g. m. b.) uzbroić okręt i wylądować z ludźmi i bronią w okolicy Huelba. Czujność Konsula naszego w Gibraltarze zniweczyła powtórnie zbrodniczy len zamiar,Z bandy Manzan.iiesa, naczelnika buntowników, który chciał ubiedz miasto Algesiras, pochwycono czterech ludzi, - Rząd hiszpański wydał rozkaz ściągnienia 10 pułków milicyi prowincyonalnej i postawić je na stopie . .

wOJenneJ.

ROZlllaite wiadolllOŚci.

Wiadomości urzędowe z Pruse Zachodnich zawierają, co następuje: "Oczekiwany korpus roeeyjski grenadyerów przybył nad Niemen; Generał dowodzący, Xiąźę Szykopskoi, był już dnia i, m, b. w Kownie, Liczbę żołnierzy tego korpusu, włączając w to wojsko dawniej stojące już pod Generałem Manderstierna w Kownie, na 30,000 ludzi. Przybycie korpusu wspomnionego było, jak się zdaje, znakiem do wkroczenia do Polski Rosiyan, którzy spiesznie postępują- Dnia 6go m. b, w wieczór oczekiwano już Rossyan w Wilkowyszkach, blisko granicy naszej. Dnia 5. m. b. obsadziło wojsko rossyjskie województwo Augustowskie i zniosło tym sposobem władze tamtejsze powstańców. O oporze ani myśleć. Pojedyncze rodziny schraniają się do naszego kraju. W nowem miejcie, w bliskości pruskiego miasta Szyrwind, spalono zaraz broń po odebranej wiadomości 6 wkroczeniu Rossyan i zajęto się robieniem białych chorągwi, aby niosąc je, wyjść, jako z znakami poddania się, naprzeciw Rossyanom. Zapewne Rossyauie przecięli nakazany niedawno z Warszawy znaczny bardzo liwerunek żywności, a tak niebędzie im zbywać na żywności. Wojska rossyjskie zachowują dobrą karność* Dnia 5. m. b. przednia Straż rossyjska, złożona z 500 ludzi, należąca do oddziału wojska, które w dniu 2. i 3. m. b. przeszło granicę pod Nurem, wkroczyła do miasta Szali (pięć mil od miasta SzylIeny). W tym samym czasie kilka kolumn rossyjekich przeszło granicę polską pod Mezotą i Prenami.

POZEW EDYKTALNY.

N a wniosek doktora Flies teraźniejszego wlaźcicicla gruntu pod Nr. 428 tu w miejscu poło * żonego, zapozywaj a, sie niniejezem sukcesso

rowie Langnera i tychże sukcesorowie, cessyonaryusze lub ci, którzy praw ich nabyli, aby pretensye swe, któreby rościć mogli co do po» zycyi Rubr, III. Nr. 4. w xiedze hipotecznej gruntu wyżej wzmiankowanego w skutek dekretu z dnia 11. Lutego 1807. na fundamencie poprzedzającego posiedziciela kotlarza Mich» Bitterlich dla sukcesorów Langnera w ilości 166 tal. 16 dgr. w kurancie z rocznej prowizyi po 5 od sta zaintabulowanej, która to pozycya dawniej na gruncie Nr. 475, przez Kommissyą. budowniczą restauracyjną zajętym zaintabuluwanąjbyła, najpóźniej w terminie 3. M aj a 1 8 3 1 .

7rana o godzinie 9. w izbie naszej instrukcyjnej przed Sedziem Ziemiańskim Lokstaedt wy» znaczonym zameldowali i udowodnili, gdyż" w przeciwnym razie interesenci ci z swemi pretensyami do gruntu pod Nr. 428 tu w miejscu położonego wykluczeni zostaną, i milczenie nakazane im będzie. Poznań, dnia 14. Października 1830, Król. Pruski Sad Ziemiański.

OBWIESZCZENIE: Jan Gottlieb Zahn, mayster kunsztu szewskiego, tu zamieszkały, wyrokiem z dnia 28« Października 1830. za marnotrawcę uznanym został. Ostrzega się przeto publiczność, aby mu na kredyt nic nie dawała. w Pile, dnia 6, Stycznia 1831. Król. Pruski Sad Ziemiań ski.

Świeży Astrokański kawiar, tak wyborny, jak go tego roku jeszcze niebyło, dostał F. W. Graetz.

Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy."

Dnia 12. Lutego 1831.

Papiera- Gotowimi zną

Obligi długu państwa i Obligi bankowe aź do włączni ht. H Zachodnio- Pruskie listy zastawne . · . . . . Listy zastawne W, Xi<;stwa Poznańskiego... .

Wschodiuo-Piuskie . . , Szląski* t » . ., » . .

po 861po 861 881 94 103*

Poznań!, dnia i5. Lutego i831.

P ; r»mi. GotowUna, ap e KUM obli-ów m. Poznania 91 90J 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.02.15 Nr38 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry