GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.05.24 Nr116

Czas czytania: ok. 18 min.

Wielkiego

Xiestwaoz N A N S K I E G O.

Nakładem Drukarni N adwornej W. Dehera i Spółki.

Redaktor: A. RaahsU.

JW J16. - We Wtorek dnia 24. Maja 1831.

OBWIESZCZENIE tyczące sig zarządzonych środków przeciw cholerze. Kiedy choroba znana pod nazwiskiem cholera morbus rozlała się po niektórych okolicach państwa Rossyjskiego i obawiać się należało zbliżenia się jej ku państwom Pruskim f N. Pan, powodowany troskliwością, ojcowską, raczjł wydać rozkaz do podpisanych Ministerstw w celu ścisłego dochodzenia na miejscu r.atury tej choroby, za pomocą posirzeżeń i badań wysłanych znawców i obmyślenia wcześnie środków ku odwróceniu tej klęski od granicy, a jeżeliby temu zaradzić niernożna, wynalezienia sposobów ku silnemu jej przytłumieniu. Komitet złożony z Radzców Ministerstw i lekarzy, zajmował się naj czynniej przygotowaniami w tym względzie, a gdy teraz choroba ta zjawiła się niezawodnie w Królestwie Polskiem, raczył N. Pan postanowić, ażeby przysposobione środki niezwłoczny wzięły skutek, postawił oraz Swojego Generała-Adjutanta, Generał-Majora Thiele na ezele potwierdzonego przez Siebie Komitetu, upoważniwszy tenże do wykonania wszelkich rozporządzeń, ściągających się do odwrócenia i utłurnienia cholery, tak dalece, iżby, unikając wszelkiej przewłoki, niezawiśle od wpływu stosunków ministeryalnyih i przepisanego dla zwyczajnej administracyi toku postępowania, działał podług własnych uchwał szybko, gdzie i jak tego zmienne okoliczności położenie wymaga. Przez uorganizowanie tego Komitetu i nadaną mu władzę, przez ścisły, siłą zbrojmj wspierany kordon graniczny, przez założenie potrzebnych kwarantan dla podróżnych, przez nakazane czyszczenie ty cli rzeczy, przez któreby się zaraza udzielić mogła, i przez obwieszczenie przepisów lekarskich względem zachowania się mieszkańców okolic zagrożonych, równie jak względem leczenia choroby, skoroby wybuchła, uczyniło się dla bezpieczeństwa kraju i jego mieszkańców wszystko, po czem, przy pomocy Najwyższego, pomyślnego spodziewać się można skutku. Szczegółowem rozporządzeń tych wykonaniem trudnić się będą, w przepisanym sposobie Naczelni Prezesowie, którzy w dopełnieniu powierzonej im władzy tak przez komenderujących Generałów pomocą ramienia zbrojnego, jako i od bezpośredniego Komitetu, przez szybkie i silne użycie służących administracyi centralnej środków, cięgła uwagSj wspierani i przez troskliwe kommnnikacye w jednozgodnej działalności utrzymani będaj.

Z strony wszystkich podrzędnych władz cywilnych i wojskowych, którym polecono czynne w pojedynczych ich zakresach działanie, równie jak z strony wszystkich mieszkańców, oczekuje się z ufnością" najściślejsze dopełnienie wydanych przepisów. Podpisane Ministerstwa, chcąc ile możności zaspokoić publiczność względem obaw, jakie sprawić mogły Wiadomości o rozszerzeniu się cholery w Królestwie Polskiem, pospieszają z ogłoszeniem tych Najwyższych rozporządzeń i przedsięwziętych w skutku tychże środków. Berin, dnia 17. Maja 183 1 - Minister spraw duchownych, edukacyjnych i lekarskich, Altenstein.

Minister spraw wewnętrznych i policyi, JE r e n n.

OBWIESZCZENIE tyczące sig zaprowadzenia kwarantany. Stosownie do o'bwieszczenia mojego z dnia 12. m. b., przez które doniosłem publiczności o nastąpić mianem zaprowadzeniu kwarantan w Podzamczu i Strzałkowie, uwiado* miam onęż niniejszćm, iż kwarantany te są teraz w odpowiadającym celowi sposobie urządzone i są otwarte dla o s ó b, udających się z Królestwa Polskiego do tutejszej prowincyi. Odwołując się do rzeczonego obwieszczenia względem przepisów, które wysiadające kwarantanę osoby zachować winny, równie jak do udzielonych Dyrekcyom kwarantanowym szczególnych insirukcyy, nadmieniam tu tylko jeszcze, iż opłaty kwarantany tymczasowo od jednej osoby codziennie 15 srbrgr, od familii zaś z trzech lub więcej osó b, tylko połowę tej naleźytości za każdą osobę wynoszą. Poznań" dnia 22. Maja i83s.

Naczelny Prezes Wielkiego Xiestwa Poznań-ailego, F lot t w e.1 l.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 19. Maja.

N. Królowa Bawarska, wdowa, przybyła tu z J. K. M. Xiężniczką Maryą Bawarską, z Drezna, i stanęła w zamku królewskim.

C. Rossyjski Sekretarz legacyi od poselstwa przy Król. dworze Niderlandzkim, Xię D o łgoruki, przyb\ł tu gońcem z Londynu. Z dnia 21. Maja.

N. Królowa Niderlandzka przybyła tu Z Hagi.

Dwór królewski przywdzieje jutro żałobę po Królu Karol u Felixie Sardyńskim na 3 tygodnie, a po J. K. M. Xinej A.malii PfalzZ w e i b r i i c k e n, urodź. Xieiuiczce Saskiej, na 8 dni. J O. Xiąźę W i l h e l m S o l m s - B r a u n fe l e , wyjechał do Wiednia. Nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy Król. Duńskim dworze. Hrabia Baczyński, przybył tu z Kopenhagi. C Rossyjski Sekretarz legacyiny od poselstwa przy Król, Niderlandzkim dworze, Xiąźę D o ł g o r u K i, odjechał gońcem do Petersburga,

VWV tjŁ W WVV'VVVV

Wiadolllości zagraniczne.

Królestwo Polskie, Z Warszawy, dnia 17. Maja.

Na wczorajszem posiedzeniu Izb połączonych, trwały dyskuseye w sprawie Cichockiego Rafała; decyzya na dziś odłożona i zapewne wyrok sądu wojennego potwierdzonym zostanie. Generał-Gubernator m. stołecz. Waezawy, kazał umieścić w tutejszych pismach publicznych, co następuje: "Zawiadamiam PI\ oficerów, przybyłych do stolicy na kuracya" że pozwolenie leczenia się na kwaterach, nie dla tego im udziela netu zostaje, ażeby uczęszczali po spacerach, widowiskach, kawiarniach, oberkach lub winiarniach, i stąd nowyru nabawiali się chorób, lub zaniedbywali, zaradzenia tym, jakiemi są dotknięci, let* właściwie w t>m celu, ażeby poświęcając się starannie pod dozorem familii potrzebnej kuracyi, mogli jak najrychlej pospieszyć na linią bojową, do swoich powinności. Spodziewam się, że to zawiadomienie dostatecxnetn będzie do prowadzenia się takiego, któreby nie dawało powodu mieszkańcom miasta Wareiawy, powątpiewania o chęci P P. oficerów, leczących się na kwaterze, walczenia aa ojczy wjiecki." Wice-Prezydentem miasta Warszawy mianowany Referendarz Stanu Gerlitz, dotychczasowy Kommissars obwodu Stanisławowskiego. Od dawna tyle w ciągu jednego dnia nierozchodziło się rozmaitych pogłosek w Warszawie, jak wczoraj; najwięcej mówiono, źe bitwa miała się odbyć między Bugiem a Narwią, lecz do późna wieczorem jeszcze niebyło urzędowej wiadomości. Także głoszono, ze z korpusu Dwernickiego dostała się znaczna liczba żołnierzy do Królestwa, i Źe jeszcze nienaleźy z pewnością twierdzić, aby ten korpus został rozzbrojony. Niezawodną jest wiadomość, źe bitwa odbyta w okolicach Zamościa, była z wielu względów bardzo dla nas korzystną; zbliżenie się naszego korpusu do Wołynia, zmieni wszelkie planjbieprzyjaciół. Do niepewnych pogłosek należy, źe w tej bitwie Generał Homarino był raniony. Doniesionem było, źe Ludwik Stecki, tworzący powstanie na Wołyniu, schwytany przez nieprzyjaciół, został rozstrzelany, atoli jeden z oficerów korpusu Dwernickiego, wczoraj przybyły do Warszawy, zapewnia, iż tenże Stecki zdołał się ocalić ca pomocą naszych mężnych wojowników. W czasie nabożeństwa onegdaj odbytego w kościele ewanielickim przy ulicy Królewskiej, zebrano zł. 332 gr. 19, które przez obywatela Bokana złożone zostały Komitetowi opiekującemu się żonami i dziećmi żołnierzy, walczących w teraźniejszej wojnie. Z dnia i8- Maja.

Wczoraj w połączonych Izbach Sejmowych, trwały dalsze dyskussye w sprawie Rafała Cichockiego; z strony Rządu tak onegdaj jak i wczoraj przedstawiał rzecz Referendarz Glas. Wielu Senatorów, Posłów i Deputowanych rabierało głosy; szczególniej Deputowany Szaniecki z powszechnem zadowoleniem był słuchany; nakoniec odesłano tę sprawę do Rządu Narodowego. Wkrótce Sejm będzie naradzać się nad nowym projektem jeszcze powiększenia wojska. Każde województwo i Warszawa mają uzbroić stosowną ilość żołnierzy nowozacięźnych. Izba Poselska uchwaliła, źe odtąd w dnie sobotnie na posiedzeniach tejże Izby znajdować się mają Ministrowie, dla dawania odpo. wiedzi na zapytania Posłów i Deputowanych. Rząd N arodowy dnia 12. Maja stosownie do uchwały Sejmowej, wydał postanowienie zapewniające doŻYWotnie pensye dla podo:6cerów i żołnierzy, którzy z powodu ran, w cią> gu obecnej wojny odniesionych, stali się niezdatnymi do ełuźby wojskowej, oraz dla wdów i sierot po podoficerach i żołnierzach w boju poległych. Onegdaj w okolicach między Wyszkowem, Różanem a Pułtuskiem, pud wsią Długie siodło, odbyła eię walka, o której dotąd tyle z pewnością wiemy, źe już walczyliśmy z gwardyą roesyjeką, przybyłą s Petersburga, której przednia straż została odpartą z znaczną stratą. O zabranych nieprzyjacielskich jeńcach jeszcze dokładnej niema wiadomości, Dowódzca gwardyi narodowej odebrał wiadomość, że siostrzeniec jego, Hr. Tomasz, Potocki, Adjutant Naczelnego Wodza, został w twarz raniony. Rozeszła się pogłoska, źe 2ch naszych Sztabsoficerow, oddaliwszy się za nadto na przegląd okolic, otoczeni zostali przez kozaków, lecz niema o tern zapewniającego doniesienia. W piątkowej bitwie pod Jędrzejowem także bardzo się odznaczył 3d pułk strzelców pieszych. Dowodzili piechotąGenerałowie Milberg i Andrychewicz. Z korpusu Generała Dwernickiego ledwie połowa oficerów i żołnierzy pozostała przy nim; gdyż znaczna część różne mi drogami wróciła do Królestwa i już znajduje się w szeregach walczących. Wczoraj D z i e nn i K Pow s z e c h n y doniósł według odebranej wiadomości z Brodów dnia 10. b. ra.: "Oczeki. wane z Wiednia rozstrzygnienie względem korpusu Generała Dwernickiego, nadeszło, w tej treści, źe Generał z oficerami ma być odprowadzony do Łajbach, a żołnierze do ziemi Siedmiogrodzkiej . Wszelka broń rossyjska ma być wydana RUdigerowi, broń zaś uznana za własność Rządu Polskiego, ma być na skład złożona. Konie oficerów mają im być zostawione jako ich własność. Riidiger wyruszył wczoraj z Beresteczka z korpusem swoim do głównej armii." Wczoraj artylerya gwardyi narodowej Warszawskiej na okopach zwanych Szwedzkiemu za Powązkami odbywała próbę strzałową. Wczoraj przybył do Warszawy Xźę Henryk Lubomirski z córką swą Xięźną Sanguezkową, Przybył oraz doktor Antormachi, lekarz i nieodstępny towarzysz Napoleona. Także przybył jeszcze jeden chirurg z Paryża, ozdobiony riowym krzyżem lipcowym. R o s s y a.

Z Petersburga, d. r« (13.) Maja.

Za odznaczenie się w bitwach przeciw Polakom, ozdobieni zostali orderami Sgo Jerzego 3, klassy, Generał-Porucznik Kabłukow J"

Gen.-Mpjnr Biron Dellingshausen; Sgo Włodzimierza 4. klassy z kokardą, Chorąży pułku dragonów Xcia Alex. Wirtembergskiego Ulanowski; zfotą szablą z brylantami z napisem: za męstwo: Gen. - Adjutant J, K. M. Xiążę Adam Wirtembergski, i General-Major Micliajłowski- Danilewski, Siosownie do tujwyżazego ukazu z dn. 21.

Grudnia r z. (2. Stycznia r. b.) nałożone zostały artszta w Wołyńskiej gubernii: na 1485 dusz dymissyonowanego Fiiegel-Adjutanta, teraźniejszego Kuratora akademii Krakowskiej, Jozefa syna Teofila Załuskiego; na dom drewniany Ołyckiegg żyda Wtlszlejna; z powodu znajdowania się syna jego Łejbusza Weleztejna w Lublinie; na kapitał 100,000 zlot. Miihiła Rybińskiego, ojca znajdującego się w Królestwie Polskie«) Pułkownika Mateusza Rybińskiego, zostający na procencie u Xcia Eustachego Sanguszki; i w Mińskiej gubernii; na 150 dusz zostającej w Królestwie Polakiem Hr, Mostowskiej z domu Potockiej, Z Li ba wy, dnia ig. (30.) Kwietnia.

Na ro?kaz Kurlandzkiego Gubernatora miasto nasze ma być obwarowane. Przybyli już tu, mający kierować robotami inżynierowie. Wezwano do tego wszystkich robotników z miasta.

Niderlandy, Z BruxeJIi, dnia 10. Maja.

Generał dowodzca gwardyy miejskich wydał na6tcl.ującą odezwę do mieszkańców Bruxelli: "Współobywatele! Kilku cudzoziemców, niepczyjacićł naszych instytucyy i naszej spokojności, usiłuje podburzać lud i stara się dopiąć tego, aby nieład i anarchia rozdzierały łono naszego miasta pięknego, Gwardya miejska czuwa! wierna ojczyźnie i przysiędze swojej, postanowiła obecny porządek rzeczy utrzymać, liez porządku nieinasz wolności. Za tę walczyliśmy, tam ten potrafimy utrzymać. Drzyjcie burzyciele spokojności publicznej! Prawa, iostytucye nasze i iiegent, któregośmy sobie obrali, utrzymają swoją władzę. Wszyscy dobrzy obywatele podzielą te uczucia. Niechaj więc na pierwsze wezwanie do kupiącycb się z ciekawości, opuszczą niezwłocznie kupy burzycieli spokojności, które siłą rozpędzane będą. Baron Vanderlinden-Hoogvo rst." W Mechlinie były wczora rozruchy, W Bruxfclli panuje znowu spokojność; aresztowano kilka pijanych osób, r których jedne wołały: "N i e c h żyje Xiąię O r a n i u" drugie j, Niech żyje Rzeczpospolita!" Kongres zwołano znowu na dzień 18. m, b., a (9 szczególniej w zamiarze naradzenia sinnad wnioskiem Ministrów, którzy radzą, aby tron Belgii Xciu Leopoldowi Sasko-Koburgskierou oddać. N iepowąipiewamy bynajmniej, iż Kongres wniosek ten przyjmie, lubo niebędzie zbywać na członkach, którzy się temu wszelkiemi siłami opierać zechcą. Od kilku dni widzimy wizerunek Xiecia po wszystkich składach rycin, a mieszkance upatrują chci« wig w rysach twarzy jego pięknych przymiotów, które ma posiadać i wszystkiego dobrego, jakiego sobie po nim obiecują. Prawda, że lud diwał okjaski i Xiążętom Leucbttnberg i Nemours, ale tym razem oklask jego mniej jest skutkiem chwili, jak raczej skutkiem tego, iż każdy pragnie z utęsknieniem końca niepewnego u nas stanu rzeczy. Jak zaś dalece w takowem położeaiu jesteśmy skłonni zawierzać wszelkim, chociażby też n-ajuiedorzeczniejszym wieściom, okazuje następujący przykład. W tych dniach rozgłoszono u nas, że 5000 Holendrów ukr>ło się w Jesie pod Lowanium, z którego w dniu u. m. b. na wie» czor w uniformach gwardyi miejskiej Bruxellg obsadzą, w celu połączenia się z oranżysiatni i przymuszenia Regenta do złożenia rządów. Wieśniacy przybywający do miasta, potwierdzali tę baśń, którą zresztą nie bez celu, w obieg puszczono, inni twierdzili, źe Rzeczpospolita powinna być ogłoszoną i lud miał już być w tym celu wezwanym, aby się na placach publicznych zgromadził, Lud po. został przecież w domu, a (o, jak mówią, dla tego, iż wielu z tutejszych xięźy odebrało z Rzymu rozkaz, aby niższe klassy ludu od podobnych schadzek odwodzili, Rozruchy w Gandawie i nieuznawanie powagi Regenta podają materyą do uwag i zdają się wychodzić od stronnictwa, sprzeciwiającego się wy. borowi Xcia Leopojda. I w wojsku wkrada się coraz bardziej nieposłuszeństwo, a nienawiść tak nazwanych ochotników przeciw wojsku liniowemu do najwyższego doszła stopnia. Niedawno znieważyli ochotnicy, na publicznej drodze, trzech oficerów od wojska liniowego, stojącego w Bruxelli. To zaś najbardziej zatrważa tutejszych mieszkańców, Że tak nazwane stowarzyszenie się belgickie 51500 karabinów otrzymało. Minister wojny miał zamiar uzbroić ruchome gwardye miejskie w piki, ale ponieważ krok ten z niecbęeią interesenci przyjęli, musiano zawrzeć kontrakt z fabrykantami broni na 2J.000 karabinów, po 7 zlot. za sztukę; broń ta rozdzieloną później zostanie pomiędzy gwardye miejskie i >. d. F 2 a n c y a.

Z Paryża,Dnia 9. Maja Król, tpwarzyszony od Xrrare udał się konno do Meudon i obejrzał tameczną; stadninę. Królowa jechała za niemi w powozie z Xiezniczkami Adelaide i Klementyną i z Xieciem Montpensier. Xię Orleański przybył linia TO. przedpołudniem do stolicy. O godzinie 12. przybył takie i Król, prezydował w radzie Ministrów, a potem o godzinie 5tej powrócił do Saint- Cloud. Podług dziennika Journal de Rouen, miałby Król przybyć do tego miasta dnia i 7 go wieczór, zabawić tam przez 19sty, dnia logo udać się do H a vre, przepędzić tamie dzień 20sty, stamtąd pojechaćdnia2lgo przez Dieppe do E u, a po zabawieniu tamie przez dwa dni, puścić się dnia 24. do Amiens, zabawić tam dnia 25., a dnia 26. powrócić przez Beauvais do Saint- Cloud. Xiąźę Joinville przybył d. 6. Maja do Dijon, skąd nazajutrz puścił się w dalszą drogę do Toulon.

W M o n i t o r z e z dnia i r. M aj a czytamy, c o następuje: "Porządek powraca powoli; przykrym on jest nieprzyjaciołom jego, jakiegokolwiek oni są i być mogą nazwiska. Pokój europejski ustala się; niepodoba on się tym, co rachuby swoje na wojnie zasadzali. Z kredytem zakwita znowu i pomyślność, nieodstępna jego towarzyszka; to pewnym ludziom pomieszało 6zyki. Rząd dał poznać mocne postanowienie zjednania prawom poszanowania; lecz prawa mają naturalnych przeciwników, o których pod wszelkiemi systematami" administracyjnemi nietrudno. Niech więc nie zadziwiają ostatnie pokuszenia się, które duch nieładu od wczoraj pod rozmaitemi kształtami odnowił. Niech owszem kaidy w tych burzliwych, czyli, lepiej powiedziawszy, szalonych demonstracyach, uważa tylko znak okazującego rozpacz położenia, w którem się pogrążyli ich sprawcy, jako dowód słabości, którą się czują być ogarnięci. N apomknęliśmy wczoraj o bezprawiach, których się dopuszczono na uczcie, danej przez aoo osób, między któremi niebyło ani jednego imienia parlameritowego, ani jednej osoby jakiegokolwiek politycznego znaczenia, dla kilkunastu niedawno przez sąd zjazdowy uwolnionych oskarżonych (za naleienie do zaburzeń qrudnjowych). Uchowaj nas Boie umieszczenia w naszem piśmie toastów, któremi sig na tej uczcie popisywano; byłby to w roku 1831« anachronizm z 38 łat, byłaby to kopia wyjęta z jednego z najbardziej zasmucających tomów naszego dziennika. Radosne wykrzyki goszczących, hasło, tańce i śpiewy - wszystko oddychało myślami i wspomnieniami, a moi e i nadziejami R z e c z y p o s p o l i t ej, Przechadzkaniektórych goszczących jeszcze tego samego wieczora w Paryżu odbyta" którą po drodze wzniecili zadziwienie, a bardziej jeszcze niechęć tłum u, zakończyła się przy stopie kolumny na placu Vend6me. Tu wydarzyła się nowa scena nieładu. Rozszedł się jednak tłum, bez potrzeby wmieszania się władzy publicznej. Tymczasem cel burzycieli spokojności niebył jeszcze osiągniętym. Dziś rano (d. 10.) wyszła nowa odezwa do źle myślących i ciekawych, którzy tamtym mało co ustępują, a w kaidym razie dla porządku publicznego równie są niebezpiecznymi. N a placu V end6me, który dnia poprzedniczego 6łużył wichrzycielom spokojności za punkt wypoczynku, zaszły zgiełki. N owe pozory dały powód do nowych poruszeń, do których uśmierzenia władza należyte przedsięwziąść musiała środki. Wojsko odebrało stosowne rozkazy. Spółcześr je rozpoczęto sądowe postępowanie, z powodu rozpust popełnionych przy uczcie dnia poprzedzającego. Aresztowano niektóre osoby, i przedsięwzięto z niemi niezwłoczne śledztwo, Podczas kiedy władza działała, wichrzyciele spokojności, pomimo zniweczenia ich planu, usiłowali jeszcze zrobić dywersyą, aby wyrugować z opinii publicznej uczucie niechęci, jaką opisanie scen dnia poprzedzającego wszędzie wznieciło. Ztąd powstał potężny zgiełk w okolicy placu Vend6me, z powodu którego musiano siły zbrojnej użyć, Kaidy okazał gorliwość, którą dobre chęci ludu ze wszech stron wspierały. Jedna chwila dostateczną była do rozproszenia jednego z zgiełków, któremi się wszystkie klassy towarzystwa w najwyższym stopniu brzydzą. Przypadek, który szczęściem niemiał żadnych złych skutków, sparaliżował na chwilę gorjiwośc zacnego Generała J acqueminot. Spadł on z konia chcąc właśnie przytrzymać jednego z burzycieli spokojności; lecz porwał się dość wcześnie z ziemi, aby dokazać swego. N a jutro przygotowane są potrzebne środki ostrożności; będą one skuteczne i stanowcze. To jest życzeniem wszystkich, a obowiązkiem rządu. Powinność zaś dobrze myślących obywateli · wymaga, ażeby rząd wspierali i usunęli się od owej niespokojnej i nędznej mniejszości, która, gdyby była samej sobie zostawioną, tylkoby jeszcze litość wzbudzała w społeczeństwie, które chce trwogą nabawić. Ciekawi, powiększając masę ludzi, powiększają złe. Władza po raz ostatni zwraca na to ich uwauę; ta rozumna rada trafi, niewątpijmy, do ich przekonania. N iech każdy pilnuje swoich zatrudnień i zaufa czujności i sprzężystości rząd u, który, wsparty nazbrojnem obywatelstwie, nawiernem wojsku i na pracowitych mieszkańcach, goto Smiało wichrzycieli pokoju, gdyby się jeszcze raz targnąć poważyli. " Przeznaczony na Posła przy dworze Berlińskim, Generał Hrabia Plahault, objadował d. 9, Maja u Króla, Numer dziennika"l a R e v o 1 u t i o n" z dnia 10* Maja, został na poczcie i w biurze redakcyi zagrabionym. Do Macon przybywają codziennie wychodźcy z państw papiezkich. Portugalia. A Dzienniki francuzki e donoszą z Lizbony: "Don Miguel nakazał nowy nabór, w zamiarze powiększenia swojej eielicznej armii o 40,000 ludzi. Tymczasem Minister wojny niema funduszu na przyprowadzenie do skutku zamierzonego wzmocnienia wojska; co więcej, skarb tak jest pustym, iż Minister niemoźe wojsku dostarczyć potrzebnych nieodzownie sprzętów, np. kociołków. Prawie cały garnizon opuścił mury naszego miasta, aby wyprowadzić kordon od Cascaes aż do N otreDame de N azareth; milicye i Królewscy ochotnicy składać będą przez ten czas osadę tutejszą. Odezwę, którą Generalny Intendent policyi dla zaspokojenia Prancuzów tutejszych'na rogach ulic popraylepiać rozkazał, pozdzierali wszędzie Migueliści i dopuszczają się wciąż wszelkich zniewag przeciw Prancuzom, gdzie ich tylko spotkają. - Mówią tu powszechnie o ożenieniu Don Miguela, jednakże niezgadzają się wcale uaXiężuiczkę, która ma być przyszłą jego małżonką. Ob>dwa pałace, Bemposta i Necessidadea urządzają na przyjęcie jakichś dostojnych osób, - Generała Claudine, który długi Czas w więzieniu w Porto był trzymanym, skazano na pięcioletnią deporucyą do Presidios w Angoli, a brata jego na trzyletnie więzienie m zamku Puniche."

Rozmaite wiadomości.

W Akwiegranie dnia 15. Maja, jako w rocznicę dnia, w którym przed 16 laty obywatele tego miasta, po wcieleniu ich do państwa Pruskiego, przysięgę wierności Królowi wykonali, odbyło się 2 wielką uroczystością w sali ratusznej oddanie obywatelom wizerunku N. Króla, którym ich tenże łaskawie udarować raczył. Powszechna Gazeta Państwa Prus k i e g o 1 d. iż. m. b. zawiera, co następuj e: Z Królewca donoszą pod d. 17, Maja: "W lej chwili przybiegła tu sztafeta z Tylży z wiadomością, iż powstańcy litewscy, parci silnie przez C Ross>jskie wojsko, zbliżali się do granicy Pruskiej, którą, jak się zdawało, przekroczyć zamyślali; z tego powodu zwołano czem spieszniej pierwsze wezwanie landwery, aby niezwłocznie pociągnęła ku granicy.

(Przerwanego w przeszłym numerze Nekrolo* g u dokończenie.) Kiedy w roku 1802. Cesarz Austryacki dał uwolnienie J. Sniadekciemu od wszystkich obowiązków w Krakowie, z chlubnem dlań świadectwem jego niezliczonych zasług, dwa razem wezwania otrzymał ten znamienity mąż, słynący już wtenczas, równie za granicą, jak i w kraju, naukami, prawością charakteru i rzadką wyższością umysłu. Jedno z tych na astronoma do Bononii odrzucił natychmiast, wierny raz wziętemu postanowieniu, aby własnemu tylko krajowi poświęcać talenta i wiadomości swoje. Względem ofiarowanego placu obserwatora w Wilnie determinacyą swoją odłożył do powrotu z dwuletniej podroży do Niemiec, Hollandy i, Paryża, Prancyi południowej i do Włoch, w którą się udał w roku 1803. Podczas pobytu swego w Paryżu, widząc, że instytut narodowy francuzki uwieńczył dzieło Villersa, o wpływie reformy Lutra (JSvsa/sur I'Esprit et l'influence de la Reformation de Luther), gdzie się znajdowało kilka miejsc fałszywych i niesłusznie uwłaczających Polsce, Sniadecki poczytał sobie za obowiązek, silnie powstać przeciwko lak płochej niesprawiedliwości. Napisał więc i ogłosił w języku francuzkim pismo do instytutu, pod tytułem: Reflexions sur les passages relatifs ił Z 'histoire et aux affaires de PoZogne, inseres dans Z'ouvrage de M. Villers, qui a remporte Ze prix de Z'lnstitut nationaZ de France, Ze 2 germinaZ an XII, (Paris chez Normant, Ze 8 mai 1804, brochure de 16 pages.) (Uwagi nad ńiektóremi miejscami, odnoszącemi się do historyi i spraw polskich, znaj dującemi się w dziele Villersa, które otrzymało nagrodę od instytutu francuzkiego. ) Za powrotem z Włoch przyjął Jan Sniadecki proponowane dawniej miejsce astronoma obserwatora w Wilnie w roku 1806., na mocy zawartej z nim umowy na lat 3 lub 10, potwierdzonej przez Cesarza Alexandra. Pjragnąc zrazu oddać się samym tylko zatrudnieniom naukowym, niechciał przyjąć ofiarowanego sobie urzędu Rektora uniwersytetu, ale niemogąc się oprzeć usilnym naleganiom gorliwego zawsze o dobro nauk Xiexia Adama Czartoryskiego, Kuratora wówczas uniwersytetu Wileńskiego, przyjął nakoniec ten ważny i trudny obowiązek. Jak go dopełniał przez lat ośm w najdelikatniej zwalczył wszystkie przeciwności, grożące nawet upadkiem całemu zakładowi, i do jakiego stopnia chwały przyprowadził instytut, któremu przewodniczył, świadkiem jest kraj cały, i ci, którzy do tego korpusu należą. Pracowity urząd Rektora tak obszernego wydziału edukacyjnego, jak był wtenczas Wileński, nieoderwał bynajmniej Jana Śniadeckiego od ciągłych zatrudnień w obserwatoryum Wileńskim. Długi szereg jego obserwacyi astronomicznych, uczynionych i wyrachowanych od roku 1807. do roku 1824., ogłoszony jest częścią w now>ch pamiętnikach akademii nauk Petersburgskiej, a corocznie wydawany był w Efemerydach Berlińskich (o b. Astronomisches Jahrbuch. Berlin v, 1813. bis 1828) Prócz tego, w tym jeszcze eamym przeciągu czasu, niezmordowany w pracy, wydał: Trygonometryą kulistą, analitycznie Wyłożoną, (u Zawadzkiego 1817. NQ 8vo kart 60 z jedną tablicą), której druga edycya, powiększona osobnerni rozdziałami, zawierającerni przystosowanie do rozmiaru ziemi i zadań astronomicznych, wyszła w roku 1820. in gvo kart 166 z 2ma tablicami. Ten szacowny traktat, służący za dopełnienie algiebry, dawniej wydanej, pierwszy raz w języku polskim napisany, i zbogacony wykładem własnych Jana Śniadeckiego dowodów na niektóre ważne zrównania, tak się podobał powszechnie, ie tłumaczenie jego niemieckie przez P, Pelde, Professera matematyki w liceum Bydgoskiem (u Schwickexta w Lipsku w r. 18r8., kart 174, 8vo) z wielką chwałą dla autora zostało przyjętem W Niemczech. Świetne pociągającą wymową 1 pełne zajmującej treści zagajenia publicznych posiedzeń uniwersytetu YVilenskiego, ważne 1 głęboko pomyślane rozprawy o matematyce, języku i literaturze polskiej, żywoty uczonych i wszystkie jego pisma krytyczne, w różnych czasach po dziennikach ogłaszane, zebrane razem, wyszły nakoniec pod tytułem: Pism rozmaitycli, dwa pierwsze tomy w roku 1314. in 8vo u Zawadzkiego w Wilnie, a później też same tomy powtórnie w r. 1 y 18- razem z trzecim. W roku zaś 1822. wyszedł tom czwarty, same pisma filozoficzne zawierający. Jan Sniadecki, kilkadziesiąt lat nauki i doświadczenia mający za sobą, chciał nakoniec, jak sarn powiada, po długiej i pracowitej podróży w nabywaniu nauk, zastanowić się, wejźrzeć w samego siebie i rozważyć umysł ludzki, jako twórcę wszystkich nauk i umiejętności*)'* a owoc tej rozwagi jest jego ostatnie dzieło, równie umysłowi, tak dzielnie wszystko ogarnia

*) Pisma rozmaite tom IV., Jurta 175.

Lj»COjącemu, jako i sercu jego największy zaszczyt przynoszące, to jest: Filozofia umysłu ludzkiego. Otwarty, może nadtogorliwy przeciwnik Kanta, stałym był wyznawcą szkoły szkockiej, a chociaż zachował w tern ewojem dziele zawsze sobie tylko właściwy sposób wystawiania rzeczy, oparty jednak na systemacie lU ida i Dugalda Stewart, pierwszy dał poznać ich zdrową filozofią w języku polskim. Takie są prace Jana Sniadtckiego, takie pomniki jego sławy na zawsze ugruntowanej! A gdy zważymy nadto, że w ciągu pięciudziesiąt trzech lat niezliczonych zatrudnień, znalazł jeszcze ten wielki mąż i czas i siły, położyć tyle zaeług na urzędach publicznych, powiemy, przejęci czcią i podziewieniem, że mało jest ludzi, którychby życie było tak ptłne, i cały zawód tak chlubny i wzorowy. Po kilkolelniem jeszcze urzędowaniu w Kommissyi sądowej edukacyjnej litewskiej, otrzymał nakoniec żądane uwolnienie od wszelkich obowiązków w roku 1825., i poleciwszy kochanemu od siebie i pełnemu nadziei uczniowi obserwatoryum, postanowił przepędzić resztę życia w wiejskiem ustroniu, na łonie familii. Jakoż, po wystawieniu ozdobnego domu we wsi Jaszunach, o 4 mile od Wilna, udał się w roku 1828- w Czerwcu na ciągłe tam mieszkanie, gdzie przysynowicy swojej, Zofii Balińskiej, ostatnie lata przepędzał. Nieograniczona jego dobroć i uprzejmość towarzyska, zniewalała wszystkich, co go otaczali i co go znali w tej ustroni, a zgon niespodziewany, napełnił srogą boleścią i naj dotkliwszym żalem wdzięczne jemu serca. Przeszła ta wielka dusza na * łono wieczności, bez żadnych cierpień, dnia 9, (21.) Listopada o godzinie 2giej popołudniu w niedzielę. Pelubieniecd'Alemberta, ścisłym związkiem czci i uwielbienia połączony zawsze z opiekunem nauk, niewygasłej pamięci Xi<;ciem Generałem Czartoryskim, stały przyjaciel Czackiego i tylu innych znakomitych ludzi, poszedł z nimi się złączyć i cieszyć wieczną chwałą, na którą zasłużył tak sprawiedliwie na ziemi. Pogrzebiony został bez okazałości, podług woli w testamencie wyrażonej, od plebana miejscowego 1 kilku zakonników, w dniu 12. (24) Listopada a zwłoki jego szanowne, skropione łzami familii, sług i obecnego ludu, spoczywają na miejscu ulubionem jego przechadzki, w boru, na wzgórku, o kilkaset kroków położonym od domu, gdzie mieszkał. Bibliotekę, wiele szacownych dzieł w matematyce i astronomii zawierającą, i niektóre rękopisma, przeznaczył dla uniwersytetu Wileńskiego, który, dzieląc żal powszechny i chcąc dać dowód swojego szacunku dla swego członka i niegdyś Rektora,odprawił d. 10. Grud. Ś, Jana, przy licznem zgromadzeniu Professorów, młodzi akademickiej i publiczności Wileńskiej. Na fundusz zaś ubogich siudentów w W ilni e i w Krakowie, dla towarzystwa dobroczynności i dla sierot Maryawitek w Wilnie, pewne summy zapisał. M, E,"

SPROSTOWANIE.

W" przesz. Nr, gaz. w vrier. 14. od dołu na pierwszej iarcie, zamiast: ii zarailnvos'c praez porządny i t. d. zmniejszoną byt m oie - czytać należy: ii zaraźliwości i t. d, u n i K n ą Ć m o i n a.

OGŁOSZENIE.

W nocy z dnia 19. na 20. Lutego r. b. zabrali trzy urzędnicy graniczni za pomocą wojskowej kommendy pod Pustkowiem Smolnik, powiatu Oetrzeszowskiego, 27 sztuk zapewne z Polski przemyconych wieprzy, od których zaganiacze zbiegli. Wieprze w mowie będące po otaxowaniu ich i obwieszczeniu terminu licytacyi, zostały dnia ao.Lutego r. b. w mieście Grabowie za Tal. ar, 8gr. 25 publicznie sprzedane.

N iewiadomi właściciele świń wyżej rzeczonych niezgłosili się dotychczas w celu udowodnienia praw swoich do zebranej z aukcyi summy. Wzywam ich przeto w moc . iśo. Tit. 51. Cz, 1. Ordynacyi sądowej, aby się w preciągu 4. tygodni od dnia, w którym niniejsze ogłoszenie pierwszy raz w dzienniku intelligencyjnym umieszczone będzie, na komorze głównej celnej w Podzamczu zgłosili, w przeciwnym bowiem razie summa wspomniona na rzecz skarbu obrachowaną zostanie. Poznań, dnia 14. Marca 183'.

Tayny Nadradzca Finansów i Prowincyalny Dyrektor poborów, L oef fier.

ZAfOZEW hUIKrALNY.

Kapitan Borkowski z Opalenicy zaniósł naprzeciw awe; małżonce Maryannie z Smoliń ekich, dla złośliwego opuszczenia, skargę rozwodową. Do odpowiedzi skargi i instrukcyi sprawy wyznaczyliśmy termin na dzień 6. Lipca r. b. przedpołudniem o godzinie 10. przed Deputowanym Referendaryuszem Ur. Giżyckim w naszej Izbie dh stron, na który zamężną Borkowską pod tern zagrożeniem zapozywarny, iż w razie nie stawienia się małżeństwo zaocznie

rozwIązane, niestawająca za winną stronę uznana i co z prawa wypadnie przeciw niej postąpionem będzie. Poznań, dnia 10. Lutego i83L Król. Pruski Sąd Ziemiański.

OB WIESZCZENIE.

W naszym lokalu sądowym na terminie dnia 30. Maja r. b. o godzinie giej, przez Deputowanego Referendaryusza Sądu Ziemiańskiego Gunther wyznaczonym, i) 67 cet. 55 funt. aktów dla papierników do utłuczenia w stjpie; 2) 12 cet. 49 funt. aktów do użytku dla każdego; 3) 1% cet. okładzin papierowych, najwięcej dającemu sprzedane być mają. Poznań, dnia 6. Maja 1831.

Król. Pruski Sad Ziemiański.

Doniesienie o nasionach.

Świeżą lucernę odbiorę w tydzień, a bardzo dobie siemię lniane z Rygi w dwóch tygodniach. Świeżego czerwonego i białego nasienia koniczyny znajduje się tylko jeszcze mała ilość u mnie na składzie. Poznań, dnia 17, Maja 183L F. Bielefeld.

Doniesienie o winie.

Bardzo przyjemnego smaku i zapachu jest wino wireburgskie z r. 1827. Flaszkę o \ kwarty takowego wina przedaję po 16 sgr. Wino węgierskie, którego przed 8. niedzielami znaczną nadsyłkę otrzymałem i które bardzo dobrego jest gatunku i klaru, sprzedaję w bardzo umiarkowanych cenach.

Wyciąg z jBerlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Dnia, 21. Maja i 831. Papiera- Gotowi - mi zną po po Obligi dfugu państwa 90] S9} Obiigi bankowe ai do włącznie Zachodnio- Pruskie listy zastam Lis*v zastawne W. Xivstwa Poznańskiego. , , Ul, 94} Ws< hodmo- Pruskie , 9<>i lo;i}

Poznań, dnia 23. Maja lS31 Papierami. Gotowizną, Od sta« Kurs obligów m. Poznania 89 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.05.24 Nr116 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry