GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.07.11 Nr157
Czas czytania: ok. 19 min.Wielkiego
Xiestwa POZNANSKIEGO
N akładem Drukarni N adwornej Dekera ;i Spółki. -- Redaktor: d. Wanno Wski.
M i 57.
W Poniedziałek dnia 11. Liipca 1831.
Wiadomości krajowe.
Z Berlina, dnia 7. Lipc*.
Odjechał stąd: Tegostronny nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy Królewsko - Duńskim dworze, Hr. Raczyński, do Kopenhagi.
Gazeta Vo s s a z listów prywatnych wzmiankuje, że Garsden niedaleko od Kłajpedy na nowo od powstańców wzięte. Powszechna Gazeta Państwa Pruskiego donosi co następuje: "Z rossyjekiej głównej kwatery w Pułtusku, dnia 12. (24 ) Czerwca. Chociaż wypadki wojenne jeszcze niesą stanowcze, jednak pomimo tego ciągle dotychczas były pomyślne. Gdy Hrabia Toll zaciągnął wiadomość, ie wojsko powstańców pod Mińskiem się gromadzi, aby się udać do Siedlców i Brześcia . Litewskiego, i że nawet Brześć już opanowało, skąd my zresztą wszystkie magazyny i szpitale oddalili, udał się prosto na Sierock, i kazał przygotowania uczynić do wystawienia mostu pod Sierockiem. Ten manewr zupełnie się udał; Polacy cofnęli się nazad do Pragi, i opuścili Siedlce, dokąd nasze wojska nanowo weszły. Podług doniesień jeńców,
panowała w Warszawie największa niespokojność i rozruch powszechny. Zresztą ma Generał Kreutz dość wojska, aby na przypadek wszelkim napadom powstańców z tej strony się oprzeć. Gdy General Riidiger na naezera laweca skrzydle stojący, dowiedział się, ze Generał Romarino przeprawił się przez Wisłę, aby na niego uderzyć, że w tym zamiarze korpus 5tysięcsny z Zamościa wyruszył, i że Generał Jankowski odłączył się od armii głównej, powierzył straż Lublina Generałowi Hr. Timan, a sam posunął się dalej z 11 batalionami, Ig. szwadronami dn. J. (17.) Czerwca. U szedł drogi 50 wiorst, przeszedł przeć Wieprr , poczęści wodą, poczęści mostem pod Łysobykami wybudowanym. Uderzył natarczywie dnia 7. (19) zrana na nieprzyjaciela, który się zaczynał koncentrować, zadał mu wielkie ciosy, przymusił go do opuszczenia stanowiska swego, i zdobył na nim tabor artyleryczny B napełnionemi wozami amunicyjnemu Dostało się w niewolą 506 żołnierzy i 10 oficerów, między tymi Kwatermistrz korpusu, Major Butrim, Kapitan Rogoski, Adjutant Generała Jankowskiego i Porucznik Małachowski, Adjutant Generała Skrzyneckiego, Ta świetna, od Generała Riidigera odniesiona korzyść, chociaż niejest stanowczem zwycięstwem, jednak hamować musi wszelkie za bardziej, gdyż Generał Kreutz oirj.yrnsł roz.az w tyle ieh operować, jeśliby Generała Uiidigera przez rozwinięcie znacznych sił mieli przymusić nanowo cofnąć się ea Wieprz. Z drugiej strony postanowił był Generał Aleenefl w Suwałkach stojący, gdy się dowiedział, ie oddział przez Puseeta zgromadzony idzie naprzeciw Pułkownikowi Hoffmann, tenu nadesłać posiłki, gdy mu tymczasem doniesiono, i*> powstańcy do lasów byli zapędzeni* Inny korpus, który jest przeznaczony do oczyszczenia kraju, osadził Płock. Władze tamtejsze powstańców uszły; lecz znaleziono niektóre zapasy żywności i wzięto kilka statków pszenicą obładowanych i do Warszawy iśdź mających. Tej pszenicy część jedna ma być rozdzielona między żołnierzy, reszta mieszkańcom się pozostanie. O Generale Giełgudzie co moment spodziewano się wiadomości jakiej; to pewna, że naprzeciw niemu etui wielka moc wojska."
Wiadolllości zagraniczne.
Królestwo Polskie, Z Warszawy, dnia 6. Lipca.
Do Rządu Narodowego. Mam zaszczyt donieść Rządowi Narodowemu, iż odebrałem raport od Generała Giełgud, podług którego tenże Generał przedsięwziął na dniu 19. r. m, Z częścią korpusu swojego mocne rozpoznanie na stanowisko nieprzyjacielskie przed Wilnem. Nieprzyjaciel skoncentrowawszy tam niemal wszystkie eiły, które ma na Litwie, wystąpił praeciw naszym tak mocny, iż Generał Giełgud niemógł się spodziewać, pokonać go walną bitwą, odstąpił więc w swoje Stanowisko, a następnie o dwa marsze od Wilna- Sirata w tym dniu wynosi po kilkaset ludzi z każdej strony. W tćm spotkaniu, niemiaiy iadnega udziału, korpue Generała Dembińskiego, działający po drugiej stronie Wilii i korpus Generała Szymanowskiego, wysłany przeciw Połądce. Ostatnie wiadomości r Litwy dochodzą do dnia 23. Czerwca. Forraacya nowych pułków postępowała spiesznie i porządnie. Całe wojsko tchnęło jak najlepszym duchem. - W Warszawie, dnia 2. Lipca I83i. r. - Wódz Naczelny (podp.) Skrzynecki.
Dzisiejszy Dziennik Powsz. Krajowy zawiera: General Turno zajął Serock, zabrawszy kilkudzieeiąt jeńców 2 jazdy'nieprzyjacielskiej.
W Płockiem Roseyahie stoją po Wkrę i wysyłają czasam patrole za tę rzekę. Generał dywizyi Małachowski miał zdać bardzo ostrą rel»cyą po rozpoznaniu zachowania się Generała Jankowskiego naprzeciw korpusu Riidigera. Wczoraj wieczorem biegały z prywatnego listu następujące wiadomości: Generał Gieł» gud miał zginąć w potyczce z Rossyanami, straciwszy obie nogi od kuli armatnej; tymczasem, gdy Rossyaoie wyruszyli z większą częścią sił swoich z pod Wilna ku Kownu, przeciwko korpusowi Generała Giełgud, Generał Dembiński działający za Wilią, miał uderzyć od strony północnej na Wilno i zdobyć tę stolicę po morderczej walce. - Dotąd niema o łych zdarzeniach żadnej autentycznej wiadomości. Wczorajszy numer M e r kur e g o zawiera opis gorszącego zdarzenia: z powodu umieszczonego w tern piśmie artykułu, redaktor jego został w kilku ludzi napadnięty w domu; siłą przeciągającą wybito drzwi i jego skrzywdzono. Wczoraj odebrano wiadomość, że w powiecie Owruekiin, należącym do gubernii Wołyńskiej, pomnożyło się powstanie; oddział wojska rossyjskiego pospieszył, aby rozproszyć powstańcowi lecz doznał mężnego oporu. ' Numer pierwszy pisma treści politycznej i historycznej, pod tytułem Wolny Polak, przez Xaw. Bronikowskiego wydawanego, wyszedł z druku. Znakomity przyjaciel Polaków, poeta angielski Campbell, wkrótce wydrukuje poema, na dochód szpitaiów Warszawskich; tymczasem złożył na ręce naszego agenta, szczupłą i jedyną oszczędność swoją: 50 f. szt. (2000 zł.) N aoczny świadek przybyły do Warszawy, wystawia prawdziwie malowniczy widok sch oddzielnych korpusów litewskich, z których jeden jest pod dowództwem Hrabianki Plater, 2gi pod dowództwem Cezarego Plate«. Adjutanten) Hrabianki jest jej panna służąca; Hrabianka zdaje się mieć lat około 20, rysy twarzy angielskie, wyraz melancholii i bladość, może być skutkiem długich niewygód, nadają coś mistycznego całej jej postawie; panna zdaje*się być jeszcze młodszą w wieku. Ona jest Szefem sztabu i zarazem Intendentem generalnym korpusu, podług twierdzenia tegoi świadka, czerpanego na doświadczeniu, żaden korpus lepiej usłużonym ani administracya porządniej prowadzoną być maże. Obie te Panny są przedmiotem czci zaledwie niereligijnej całego korpusu; ubrn
"#-» fnają żadnego oddzielnego mi. jsca, są zawsze razem z całym korpusem, jednakże takim są otoczone urokiem, ii miejsce, w klorein spoczną, slaje się świątynią, a każdy wzbrania do niej prjysiępu nawet zbyt głośnym mowom, mogący m prztrwać spoczy nek. inl tn. den ta czyli Szefa sztabu, nazywają żołnierze powszechnie L'an konstanty, do Pana Konstantego idą po rozkajy, ćo niego po żYr wność, do niego po amunicyą. Drugi korpus pod dowództwem Cezarego Platera, równie szczególnym uderza widokiem;. Cezary Plaler, znany jeet bardzo do brze » Warszawie, gdzie przepędzał całą przedostatnią zimę,. Jest to młodzieniec lic*ący najwięcej lat 2 t, blond włosy, twarz milutka, pełna wyrazu niewieściej słodyczy, wzrostu mniej jak miernego. Jak był powszechnie znany za oddanego nieledwie zupełnie modlitwom, tak i dziś daje dowód, iż tylko przekonanie, a nie Żadna chęć pozornej świątobliwości, kieruje trokami jego.. Cały czas od bitew wolny, przepędza na roodlii-wie, stawiają w polu łub w lesie ołtarz, kapłan, odprawia mszą świętą-, 3 Cezary wraz z całym korpusem na kolanach do nieba przesyła modlitwy. Sam z siebie bogaty, nie dość, ze wszystko dla korpusu od daj e, lecz byle tylko dociekł, u której z licznych k.-ewnych jeszcze może znskść jakie bąć zapasy, ściąga je i niesie na ofiarą ojczyzny. Korpusy obadwa, złożona rowni-e 2 piechoty jak jazdy, wystawiają co do ubioru wszystko, co tylko wyobrażenie w dawnych czasach romantycznych zaczerpnąć jest zdolne, &ą tacy, którzy mają po 12 pistoletów przy so bie, iuzya na plecach, pałasz przy boku i nadto dzida w ręku. (K. W)
Dzisiejszy Kuryer Warszawski donosi co następuje: Obywatel wczoraj przybyły do Warszawy z okolic Płońska, u którego przed kilku dniami byli-nieprzyjaciele, donosi że starsi oficerowie rossyjscy mówili między sobą, ii w tych. dniach albo będzie ważna walka, albo całe woj. sko rossyjskie opuści Królestwo Polskie. - Z 0kolie Siedlec wczoraj przybywali włościanie i obywatele do stolicy. Wczoraj przybył do Warszawy znaczny oddział nowo zaciginych żołnierzy; wesoło i ochoczo spieszą, do szeregów walecznych współ. braci, żądając pozyskać tę chwałę jaką się okryli już przelewający krew za drogą, ojczyznę; przeehodząc przez stolicę nucili wspólnie "J eszcze Polska niezginęła. " Słychać, ie ...129 Kreutzu objął dowództwo MuNwjew. - W Terespolu znąjdąją aie Ge.
nerałowie Rosen, Geismsr, Włodek, Prrwrbei l wielu wyższych oficerów, teraz inecayanycb. J eden z znaczniejszych doraów handlowych w Warszawie, odebrał onegdaj list donoszący, że po mowie Króla Angielskiego, bankier Rotszyid oświadczył, iż ciiętnie będzie należeć do pożyczki dla Polski. Gazeta angielska T i m e s porównywa Feldmarszałka Wellingtona z iN acztlnyrn Wodzem Skrzyneckim t mówiąc o cofnięciu się osiainiegt) z pod Ostrołęki do Pragi, utrzymuje, że ten obrót wojenny był tak świetny iak pod Busako, gdy Masena nacierał na Wellingtona, R o s- s- y a.
Z P e t e r s b u r g a, d. 25. C z e rw c a, Dnlaio,. D>, b. w dzień Zielonych Świateł* kiedy się z przyczyny uroczystości pułku gwardyi Ismajłoskiej parada kościelna 2» batalionu tegoż pbIKbI odbywała, raczył N. Cesarz otoczony tienerałami i wyższemi oficerami stojących tu oddziałów wojsk być obecnym wspo» uwito ne) uroczystości. Adiutanci Feldmarszałka ś. p. Br, DybiczaZabałkańskiego, Rotmistrzowie gwardyi Baratyński, Krusenstern i Hr. Protassoff zostali mianowani Fłigel-Adjutantami Cesarza. Pod dniem 4,,(i6.)następi.ijaj:y Cesarski UKJlX zarządzającemu senatowi został podany: "Z raportów władz miejskich gubemii zachodnich dowiedzieliśmy się, że w skutku ukazu naszego pod &. (ig ) Majem niektórzy śłachcice zrzekli się wszelkiej z powstańcami współki, że się, dobrowolnie stawili przed dowódzcami wojskowymi, z- oświadczeniem, iż tylko prze» gwałt i trwogę do uczestnictwa wy kroczeń rewolucyjnych zostali przywiedzeni, i że następnie o przebaczenie proszą. Przebaczenie to im udzielamy, i rozkazaliśmy natychmiast, aby ich własności i dobra im na nowo zostały oddane, a podobne przykłady rozwaźaiąc, oraz z ojcowskim uczuciem pragnąc, w tych guberniach, które przez przewrotność jednych a zaślepienie drugich w nędzę i biedę są pogrążon e, nietylko z mieczem w ręku, lecz też z pobłażaniem i łaski wyświadczeniem przywrócił pokój i swobody , rozkazujemy, jak następuje; l) Wodzowie naczelni, dowodzący korpusami, orazwoiennii cywilni gubernatorowie, kommendanci i dozorcy wojskowi dystryktów są od nas upoważnieni, aby tym obywatelom, kii rzy dawniej z powstańcami się złączyli, i przeciwko prawnej władzy oręż podnieśli, jednak na nowo dobrowolnie z wyznaniem, winy swojej sami się stawili, na piśmie oświadczyli y reMa nowo pod rząd sprawiedliwy się. ności niezłomnej przyjęli, i tych do ich dóbr odesłali; z ogłoszeniem do cywilnych gubernatorów, że takim obywatelom na nowo się udzieła wolne używanie majątku swego. Gubernatorowie w tym względzie potrzebne uczyniwszy zarządzenia, są obowiązani głównodowodzącym armii i gubernatorom wojennym zdać raport szczegdlny. Wyłączeni są z tej amnestyi znajomi podżegacze i herssty buntów; lecz i względem tych, jeżeliby się z kruchą stawili, ma być Nam raport zdany, ażebyśmy nawet i tych, jeśli to podług Naszego zdania stać się może, do łaski N aszey przyjęli. 2) Ci, którzyby piśmiennem takiem zaświadczeniem ułaskawienia obdarzeni, na nowo jednak ośmielili się wdać w spiski i zbrodnie rewolucyine, zostaną ukarani z całą surowością dawniej ogłoszonych ustaw, równie jak sprawcy powstania. 3) Duchowni, którzy tą drogą ułaskawienie otrzymają, mogą na swoich parafiach pozostać, obowiązki swego stanu pełnić, zatrzymując wszystkie z tym etanem złączone dochody; jednak zobowiązują się władze świeckie wyższą zwierzchność duchowną takich xięży o ich ułaskawieniu zawiadomić, ażeby ci xieza na nowo w swoich prawach i przywilejach od wyższej swej zwierzchności zostali potwierdzeni. 4) Ponieważ się pokazuj e, ie ludzie z innych stanów, jako to: wieśniacy, mieszczanie, służący i rolnicy, którzy uczestnikami się stali zaburzenia i ze strachu przed karą sprawiedliwą do domów swoich niewracają, lecz ciągle jeszcze po lasach i borach się tułają, gdzie się tłumy powstańców anajdują, rozkazujemy, ażeby i tym, jeźli do domów swych wrócą,broń swoje oddadzą, i spokojnie zachowywać się będą; do Naszej łaski byli przyjęci, jeżeli nie należeli do sprawców albo hersztów powstania. 5) Cała surowość kar kryminalnych spadnie na tych, którzy pomimo tych nowjch dowodów Naszej Cesarskiej łaski jednak niepoprzestaną łączyć się ze zgrajami powstańców, i którzyby eię ośmielili na pocztę, gońców albo podróżujących napadać, i tym podobnych dopuszczać się rozpust. 6) Samo się przez eię rozumie, że ta niniej»zem udzielona amnestya nie rozciąga się na teindywiduy, które oprócz uczestnictwa swego sprawy powstańców, inne jeszcze popełniły zbrodnie. Senat zarządzający natychmiast starać się oto powinien, aby należytych środków użyto do niezwłocznego ogłoszenia tych ustaw naszych po wszystkich z Rossyą złączonych pędskjch guberniach, (ppdpis.) M i koł ajbub
Z Witebska donoszą pod dniem 15. Czerwca, iż Cesarewicz Wielki Xiąźe Konstanty przybył do tamtejszego miasta. Przy początku utarczki przedniej straży korpusu gwardyi przeciwko polskim powstańcom d. 20. Maja w okolicach wsi Rudki udał się ka« znadzieja polny grenadyerów gwardyi, Lewicki, ślachetnym uniesiony obowiązków swoich zapałem w koło, które czwarta brygada piechoty uformowała w bliskości lasu, aby pod gradem kul kartaczowych ciężkorannym i konającym dać błogosławieństwo i pomazanie. Najjaśniejszy Cesarz raczył za czyn ten bohaterski czcigodnemu kapłanowi dać order świętej Anny drugiej klassy. Niemcy.
Z Karlsruhe, dnia 24. Czerwca.
Francuzki Poseł przy dworze naszym, Hr.
Bouille, wręczył wczoraj J. K. M. Xieciu naszemu na posłuchaniu prywatnem, wedle zlecenia Króla Francuzów wielki krzyż orderu legii honorowej dla Margrabiego Gwilhelma. Z Frankfortu n.M. dnia 26. Czerwca.
s Otrzymaliśmy dzisiaj przedobiadem mowę zagajającą Parlamentu. Chociaż na tern jednem miejscu, gdzie wzmianka jest czyniona o interesach państw zagranicznych, mianowicie sprawy polskiej i belgijskiej, wyraźnie nadzieja utrzymania pokoju się objawia; jednak cała ta mowa ani w Londynie ani w Paryżu ani u rraB kursu papierów niepodniosła, owszem po o» trzymaniu onej jeszcze niżej spadły. Z M li n s t er, dnia 30. Czerwca.
Ojczyzna na nowo utraciła jednego z swoich zasłużonych i ze wszech względów uwielbienia godnych urzędników. Albowiem J. W. Minister stanów, Baron Stein, wczoraj wieczorem o 6tej godzinie w Cappenberg po czterodniowej febrze katarowej pożegnał się z tym światem. Gazety pruskie umieściły biografią i pochwałę tego wielkiego męża. Niderlandy.
Z Bruxelli, dnia 25. Czerwca.
Na dzisiejszem posiedzeniu Kongresu rozwodzono się o środkach polepszenia budgetu. Pan Seron sądził, że chociażby się rewolucya zaledwo zaczęła, jednak słusznie utrzymywan o, że się ona narodowi już sprzykrzyła, Głownem celem albowiem tej rewolucji było, uwolnienie się od nadzwyczajnych podatków, które od dnia do dnia bardziej cięźały krajowi. Jeżeli zaś nad teraźniejszym budgttem się zastanawiamy, łatwo się przekonywamy, że naród swego celu niedopią-ł i krew swoją nadaremnie przelał. Rozwodził się potem dokładnie i z niejakąś żarliwością o sposobie, jakim teraz dochodami państwa zawiadują. Pan J ottrand tkom ubocznym, przez które najpotrzebniejsze rzeczy do życia tak w wartości swojej w górę idą, źe uboższa kJassa ludzi ich się zupełnie zrzec musi. To się ściągało mianowicie do eoli. Minister finansów Duvivier w następujący sposób się odezwał: "Daleki jestem od bronienia błędnego urządzenia teraźniejszego finansów, znam ja je lepiej niź ktokolwiek inny, albowiem juź od 28. lat w tym wydziaje pracuję; lecz niepodobna jest w obecnej chwili jakiekolwiek robić odmiany, ale spuszczać się możecie Panowie, iź cały nasz wydział na przyszłość do tego dążyć będzie, aby przyjął eystem i do potrzeb i do życzeń narodu stósowniejszy." Wszedł potem w krótkości w dowodne odparcie zarzutów mu czynionych; niektóre z nich postanowił dokładniej zbić w osobhem piśmie. Pan Rodenbach pytał się Ministra, dla czego te osoby, które zabezpieczenie konterbandy zawiadują, tylko premii od 4 do 5 procentu się domagają, aby rzeczy z Francyi do Belgii przemycić, gdyż jednak 35 procentów wymagają za wprowadzenie rze» czy z Belgii do Francyi, i dla czego 200 urzędników celnych we Francyi mniej kosztuje jak J()() w Belgii. Pan Duvivier odpowiedział na to, źe większa ilość urzędników celnych we Francyi wszelkie kontrabandy utrudzą, i nierozwodząc się więcej nad stósownością oświad. czonego zdania względem różnicy rocznej peneyi, zrobił tę uwagę, źe urzędnicy I I I. klassy w Belgii tylko 300 Zl t. rocznej pobierają peneyi; z mniejszej zaś ojciec z familią utrzymać eię niemoźe. Pan Ch. Brouckere zaprzeczał napomnioną od Pana Rodenbacha różnicę premii. Powiedział, iź wie wprawdzie, źe za przemycywanie niektórych towarów 25 procent. się domagają, lecz ie za inne też i na 4 lub 5 przestają. Co się ogólnie kontrabandy tyczy, trzeba wszystkie w tym względzie popełnione uchybienia tej okoliczności przypisać, źe po rewolucyi wszyscy przy komorach celnych umieszczeni dyrnissyą swoją otrzymali, i innym nowym ich miejsca były poruczone; ci ludzie potrzebują czasu, aby się rozpoznali z nowym obowiązkiem swoim. Zresztą zna Ministeryum dokładnie drogi i sposoby przemycywania towarów, i będzie wkrótce wstanie wszystkie te nadużycia ukrócić. Tutejszy Kuryer następujące zawiera wiadomości: "Zapewniają nas, źe listy wczoraj z Londynu nadeszłe, do czytania których dotąd jednak zręczności niemieliśmy, wiadomość przynoszą, że powrót naszej deputacyi jeszcze o kilka dni został opóźniony, gdyż ta 25. dopiero od Xiecia Leopolda ma być urzędownie
przyjęta. Z innej strony listy przybyły z Ostende, donoszące, źe w tamiecn mieście juź konie pocztowe są obstalowanc, ponieważ tam doszło doniesienie, źe nasza deputacya wczoraj o północy przybyć miała. A u s t 2 Y a.
Z Wiednia, dnia s3. Czerwca.
N. Cesarz J mć dał pułk huzarów Nr. 5, noszący wprzód imię zmarłego Króla Angielskiego, panującemu teraz Królowi Sardyriskiemu. Puik ten przybiera «<raz imię: Króla Sardyńskiego.
T u 2 C Y a.
Gazeta Szląeka umieściła następujący list prywatny z Belgrat pod dniem 13. Czerwca: "Z Monastir doszły następujące nowe wiado.
mości: Po ostatniej klęsce, którą armia BaBry Skutarskiego pod Derben - Chane poniosła, większa część sprzymierzeńców jego natychmiast odpadła. Ci, którzy potem w wioscejednej w bliskości Perlepy schadzki swoje miewali z W. Wezyrem, aby mu przesłać żądanych zakładników, otrzymali potem razem wszyscy rozkaz do prowadzenia wojny z Baszą Skutaryjskim i juź pomknęli się aż pod granice jego prowincji; czy je juź przeszli jeszcze niewiadomo . Basza zaś cofnął się do swojej stolicy Skutary i usiłuje z największem staraniem opatrzyć miasto w żywność i mocno je obwarować. Tymczasem W" Wezyr wysłał przeciwko powstańcom albańskim pod dowództwem syna Seliktary Pody zgromadzonym znaczny oddział wojska i juź odebrał wiadomość, ie powstańcy zupełnie są pobici, rozproszeni; oraz źe 4. hersztów w mewolę się dostało. Między tymi, którzy juź na rynku w Monastir ścięci zostali, był też Hassan-Bej, synowiec dawniejszego W. Wezyra. Deli-Jasso, syn wzmiankowanego juź Seliktara Podi, uszedł do twierdzy ojca swego, leżącej na szczycie góry bezdroźnej i na kilka lat w żywność opatrzonej. Od W. Wezyra z Adryanopolu codziennie prawie przybywają posiłki łączące się z oddziałami w Monasterze stojącemi, tak, iź w krótkim przeciągu czasu oddzielny korpus będzie mógł być wysłanym do pobicia Bosnii. F 2 a n c y a.
Z Paryża, dnia 27. Czerwca.
M o n i t o r donosi z Muelhaueen pod d. 23.: "Gdy Król dn. 22. deputacyi miasta Hueningen swój żal względem tego oświadczył, iż nietoógł osobiście miasto to odwiedzić, dodając, źe syn naj starszy miejsce jego zastąpi, udał się Xiąźę Orleański dzisiaj zrana razem z Ministrem wojny do Hueningen. Zbliżając się do miasta, niemógł Xiąię wstrzymać się od uczuci ów żałosnych, gdy wspaniałe eye wszędzie zburzone widział. Zaraz po · wojem przyb\ciu lustrował Xiąźę gwardyą narodową, której oficerowie (JO więksjej części są weterani z lat 1792 - 18 ' 4- .*. K. M. oświadczył Komendantowi gwardyi swe zadowolnienie z powodu tego, iź on witłu gwardzistów własnym kosztem umundurował, i szkołę założył, gdzie 100 dzieci wykształcenie swoje odbierają. Xiąię i Minister wojny oglądali w towarzystwie Prefekta szczątki forlyfikacyy aź do r. 1815. stojących, i powrócili potem do Muelhauaen. Quotidienne donosi, ie Minister wojBy komenderującym Generałom dywizyy następującą 2 Metz pod d. 13. Czerwca odezwę przesłał; "Panie Generale \ Pismo moje pod d. 20- Marca wyjawia, ie rząd zupełnie niechwali powstanie tak nazwanych związków narodowych, oraz że jestem przymuszony tych oficerów ukarać, ktorzyby do tego zwią.ku przystąpili. Z ukontentowaniem witlłtićm przekonałem się, ie srinią ożywia w ogóle duch szlachetny, a mała liczba tych, którzy ściągnęli na siebie sprawiedliwą ostrość kar wyznaczonych, tylko do tego się przyczyni ł a, aby zasady porządku i przywiązania do tronu konstytucyjnego, przenikające całą silę zbrojną, tein bardziej udowodnić. Teraz dowiaduję się, ie duch nierządu schronił się do poiajemnych towarzystw, które tern są. 0brzyilliwsze, im mniej się ośmielają zamiary swoje objawić. Zalecam więc Panu Generałowi przestrzedz wszystkich, pod jego dowództwem pozoetających wojskowych, aby się niedali uwieśdź, i niestali uczestnikami tych towarzystw; sami albowiem poznają, ie ci, którzy na obce i przysiędze ich przeciwne obowiązki przystali, dłu2ej niernogą, służyć pod chorągwią narodową. II Wyjątki z K o n s t y t u c yo n i s t y podług gazety Vo s s a. Opinia publiczna w Piemont postępuje krokiem szybkim, gdyż się uwolniła od srogiego dozoru przeszłego rządu. Po wszystkich kawiarniach i domach gościnnych przedmiotem konwersacyi jest polityka, i każdy wyjawia swoje zasady i widoki o uszczęśliwieniu narodów bez żadnej obawy. - Armia uzupełnia się i cią.gle się ćwiczy, mianowicie artylerya. Zdaje się, iź niebędzie można wojny umknąć. - Wygnańcy włoscy porozsyłali · woje listy z Magon, i wysławili wyborne przyjęcie i uprzejmość, której, doznali od mieszkańców tego miasta. T ak 11» p. przełożony poczty od 400 Włochów, którzy przez miasto przejeżdżał, tylko połowę zwyczajnej zapłaty wymagał, a lesztę. z własnej, kieszeni dołożył. -
Gabinet hiszpański stara się usilnie, nową gdziekolwiek zrobić pożyczkę, inaczej bowiem d. 1. Września stan okropny finansów zasmucającym wyjawi się sposobem.- W Bourdeaux rozdarł Xiądz jakiś wizerunek, który przedstawiał Ludwika Filipa i cała, familią królewska. N atychmiast go aresztowano, i pokazało się, że to był zbieg z Hiszpanii. Tenże sam K o n s t y t u c y on ista donosi z Lizbony pod d. o Czerwca: Pized trzema dniami okryło niezliczone mnóstwo ludzi pagórki które miasto otaczają, aby zobaczyć okręt, który z nadettrrw żaglami zawija! do portu. N atychmiast rozeszła się pogłoska, że d francuzki rozkazał flocie od blokady miasta odstąpić. Jednak to omamienie niedługo trwało. Okręt przyniósł listy brazyliańskie, których treść wnet się rozeszła po calem mieście. "D o n Pedro jest w Europie'II ze wszystkich stron zakrzykniono.
- "Biada nam nieszczęśliwym!'* zawołali stronnicy Miguela. Obecność floty francuzkiej przed portem żadnego nieuczynila wrażenia w porównaniu z tern, które sprawiła ta wiadomość. Ministrowie dotychczas ani zejśdź się nieośmielili; Don Miguel wysyła jednego gońca po drugim do Londynu i Madrytu; spodziewa się nawet, że go gabinet austryacki dźwignie, i odwróci od niego ostateczny cios, który Dnu grozi.
Hiszpania.
Z Madrytu, dnia 16. Czerwca.
Dwór Królewski powróci dnia 22 z Aranjuez do stolicy, i uda się d. 30, do królewskiego zamku San 11-de-fonso. Przed kilku dniami rozeszła się tu nagle pogłoska, źe między osobami w tutejszem miejskiem więzieniu trzymane mi morowe powietrze się pokazało,. obawa przez to powstająca trwała przez kilka dni, ponieważ przywołani lekarze nie wiedzieli, jak tę chorobę osadzić mieli. Zdaje się ona być febrą zaraźliwą (t yphus). 350 więźniów, między nimi przeszło go chorych przeniesiono na inne miejsce} trzech z nich umarło jeszcze podczas transportu,. nie wiedzą kto oni byli. Przeszło 100 więźniów na galery skazano, którzy niezwłocznie mają być do starej Kastylii zaprowadzeni, aby pracować przy dokończeniu camecanego wielkiego kanału, którego antreprenerom rząd 3500 niewolników galerowych przyrzekłPanu Don Tadeo Gil kommiesarzowi królewakiemu do Andaluzyi wysłanemu, oddano 1000 skarg kryminalnych do rozstrzygnięcia, przeciwko osobom, które się w spiski przeciko rzą.dowi knowane mniej lub więcej wdały" i między któremi się także znajduje 13. kobiet» ciszkę Senia, synowiec Feldmarszałka Kasta* zios na śmierć, ponieważ listy powstańców do Francyi uszłych porozsyłała tutaj bawiącym wichrzycielom; równie ma być też gardłem ukaraną Pani Dęby, która powstańcom wszelkie dawała wspomożenie. A ng li a.
Z Londynu, dnia 28. Czerwca.
Dnia Jvczorajezego przybył do tutejszej stolicy N. Cesarz Don Pedro, i zajechał z orszakiem swoim do hotelu Clarendon. Następujące pismo J. K. M. Xiecia Leopolda, wręczone deputacyi btlgickiej przed jej odjazdem, umieściła T i m e s: "Mości Panowie ! Jestem nader zadowolniony przez te życzenia, za tłomacz e których W Panowie od Kongresu belgickiego obrani byliście» Taki dowód zaufania jest dla mnie tern bard/jej pochlebiający, im raniej z mojej strony był szukany. Przeznaczenie człowieka nienastręeza nam żadnego wspanialszego i korzystniejszego żądania nad to, jeżeli wezwani jesteśmy do obrony niepodległości narodu i do ustalenia wolności jego. Tylko tak wzniosłe powołanie nakłonić mnie mogło do tego, iż teraz wyrzekam się swobód niezawisłego życia, i rozstaję się z tym krajem, z którym mnie łączą najświętsze związki, i który mi tyle dał dowodów swej uprzejmości i dobrej chęci. Przyjmuję więc Mości Panowie to, co roi Belgium ofiaruje, z lem przekonaniem, źe Kongres i zastępcy narodu na te środki aezwolą, które nowe państwo uBtalić, i takim sposobem uznanie jego ze strony innych mocarstw europejskich zabezpieczyć mogą. Tą drogą udzieli mi Kongres zręczność i otuchę, iż się całkiem poświęcę Belgijczykom, ku ich korzyści i uszczęśliwięniu tych związków użyję, które pozawierałetn w krajach, których przyjaźń dla Belgijczyków jest ze wszech względów najpożądańezą, i iż, ile odemnie zawisło, niczego nieomieszkam, aby krajowi temu niepodległą i szczęśliwą istność wyjednać." Ameryka.
Z Rio - J anej ro, dnia 22. Czerwca.
Dnia 14. wydal Nadherold rozkaz, aby żołnierze teraz, gdy Don Pedro I. stolice opuścił, do koszarów swoich wrócili, rowie jak uzbrojeni mieszkańcy do domów swoich. Tegoż samego dnia w kościele Sgo Franciszka de Paulo śpiewano Tedeum przy ktorem młody Cesarz Don Pedro I I. był obecnym. Wszyscy Posłowie mocarstw zagranicznych, których imiona gazeta Vo s s a wymienia, takoż byli obrządkowi temu przytomni. N owy Minister spraw
zewnętrznych, de Campoe, n.azsjiHrz urzędownie uwiadomił wydział dyplomatyczny o zaszłej odmianie rządu, z oświadczeniem, że obcy pod opieką.nowej regencyi zupełnego mają używać bezpieczeństwa. - Don Fedro I. rozważając, że polityczne położenie Brazylii zniewoliło go do zrzeczenia się korony, mianował przyjaciela swego Jose de Andrade da Silva opiekunem dzieci swoich, i prosił dwa dni potem z pokładu okrętu swego zgromadzenie prawodawcze o potwierdzenie tego mianowania. Dnia ta. posiał jeszcze uroczysty i publiczny list pożegnania do swoich przyjaciół,Tymczasowa regencya oznajmia mieszkańców stolicy, ie okręt neutralny towarzyszyć będzie Cesarzowi, dopóki nieminie brzegów brązy, liańskich. Ogłasza ona: "Niemamy się niczego wprawdzie obawiać ze strony naszych niedołężnych nieprzyjaciół, tern więcej zaś, aby nas zapał nasz miłości ku ojczyźnie nie nazbyt unosił. Regencya się spodziewa, że wy, mie« szkańcy, świetności waszej rewolucyi niezmniejszycie przez brak umiarkowania. J esteśmy teraz wolni, bąćmy też sprawiedliwi!" Regencya rozkazała, aby wszyscy z powodu politycznych występków do więzienia wtrąceni, wolnością byli obdarzeni, i aby wszystkim zbiegom przebaczenie było przyrzeczone»
(VWVWW jVXMAA'I
ROZlllaite wiadolllOŚci.
Kle<;zewo, które teraz stało się historycznie pamiętnem przez śmierć Ropsyjskiego Feldmarszałka Dybicza, jest małą wioską w romantycznej okolicy niedaleko miejsca tego, gdzie ma. ła rzeczka Pieta, która służy do obracacania wielu młynów, wpada do Narwy. Wioska ta leży w przyjemnej dolinie między dwoma pagórkami, które dąbrową są zarosłe, o mile od Pułtuska na północ między tern miastem i Różanem we środku dwóch starodawnych poboj owisk.
Właściciel menaźeryi P. v. Acken posiada te> raz słonia, umiejącego grać na skrzypcach. Gra on bardzo zręcznie trąbą, i robi także piccicato palcem (narością) swej trąby. Dwóch skrzypków gra niemieckie tańce, a słoń wtóruje im bardzo dobrze na basetli. Tego słonia nazwano "słoniem Paganiniego."
Stajnia Szacha perskiego.
Od najdawniejszych czasów zachowuje się u Persów cześć dla koni, co zwłaszcza u narodu nomadyjskiego żadnym nie jest dziwem. wielkiego dygnitarza państwa, który ma tytuł: Mier a Khud (pan stajni). Najpiękniejsze źrebięta z całego państwa przeselane bywają! szachowi, a ten wybiera z nich, które najlepszemi mu się wydają, dla siebie. Koń, na którym jedzie, jest nad podziw kosztownie przybrany, a prócz tego, prowadzą zawsze tuż za nim kilkanaście nie mniej paradnie poubieranych rumaków, co częstokroć największą jest świty jego ozdobą. Stajnia szacha uważaną bywa za azylum nie do przekroczenia. Już za panowania teraźniejszego szacha, jeden z magnatów, obwiniony o zbrodnią stanu, skrył się W stajni monarchy, i dopóty tam spokojnie przebywał, dopóki nie został ułaskawionym. Wojenne rodziny Persów zabobonnie czczą te Stajnie. "Nigdy bowiem", mówią, "koń, który był raz od kogoś urażonym, nie poniesie go do zwycieztwa. " WYDZIERŻA WIENIE.
Z odwołaniem się do obwieszczeń naszych z dnia ii. Maja i 1$. Cerwca r. b. uwiadomiąmy Publiczność, iż do wydzierżawienia dóbr Olszyny w Powiecie Ostrzeszowskim, nowy termin na d z i e ń 18. L i p c ar. b. wyznaczonym został. Poznań, dnia 7. Lipca 183L Dyrekcya Prowincyalna Ziem etwa.
ZA POZĘ W EDYKT AL NI.
Zapozywa się niniejszem Podporuczników 1) Wincentego Kołodziejowskiego, 2) Antoniego Rybińskiego, 3) Jana Szymańskiego, z 18. pułku piechoty liniowej; 4) Gustawa Conrad, z batalionu obrony krajowe) (Kargowskiego) 33go pułku piechoty; wszystkich rodem z Poznania, aby się w termInIe na dzień 15. Września r. b. oznaczonym, w izbie Sądu wojskowego w areszcie wojskowym znajdującej się, o godzinie lotej przed południem osobiście stawili, i z oddalenia się swego zdali sprawę; w przeciwnym bowiem razie stosownie do edyktu z dnia 17, Listopada 1764. r. uważani będą za zbiegów a w skutku tego wizerunki ich na szubienicy zawieszone zostaną, cały zaś ich majątek tak obecny jak i przyszły skonfiskowanym i właściwej kassie głównej Regencyinej przysądzonym będzie. Wzywają się oraz wszyscy posiadający jakąkolwiek część majaku zdiegłych, aby o tern natychmiast doniesienie uczynili, w szczegól
ności zaś z takowego zbiegłym pod karą dwoistego zwrotu nic niewydawali. Poznań, dnia 13. Czerwca 183L Królewsko Pruski Sąd Wojskowy lOtei dywizyi. List ''gończy.
Główny złodziej Walenty Laurentowski, Obywatel i maister professyi krawieckiej B Kościana, który za powtórne popełnione kradzieże uwięzionym został, znalazł na dniu dzisiejszym sposobność z pod dozoru do ucieczki. Gdy na schwytaniu tegoż szkodliwego zbrodniarza wiele zależy, przeto wzywamy wszelkie resp. wojskowe i cywilne władze, aby tegoż zbrodniarza gdzieby tylko zdybanym został natychmiast aresztowały i pod pewną strażą do nas odesłać kazały. Rysopis.
1) Nazwisko, Laurentowski; 2) imię, Wa» lent y; 3) miejsce urodzenia, Kurowo pod Ko« ścianem; 4) miejsce pobytu, Kościan; 5) wie« ku, 40 lat; 6) religii, katolickiej; 7) wzrostu, 7 cali; 8) włosy, czarne z siwemi mieszane; 9) czoła, wysokiego; 10) powiek, ciemnych; ll} oczu, szarych; Ił) faworyty, siwo-ciemnychj 13) wąsów, jasno-brunatnych; 14) twarzy, blado-pociągłej; 15) podbródka, podługowatego; 16) zębów, nadpsutych. Mówi popoJsku, niemiecku i pofrancuzku, umie także pisać. Ubiór.
I) Białawy molowy surdut z białemi metalów wemi guzikami; 2) ciemno - granatowa sukien» na czapka z czarnym skórzannym rydelkiem; 3) szare sukienne długie spodnie na boty; 4) buty krótkie u wierzchu żółtą skórą obszyte; 5) szaraczkowy płaszcz.
Poznań, dnia 3. Lipca 183r.
Królewski Ink wizytoryat.
Ceny zboża na Pruska mIarę I wagę w Poznaniu. Dnia 6. Lipca 1831.
Tal. śpr. fen. do Tal. Igr. f«n; Pszenica. s 27 6 3 « 6 Zyto . » 3 -- . * 3 1 « Jęczmień I 7 6 I Owies I 3 6 I .
. l Taterka l 25 mm l 27 6 Groch . 2 5 % 7 6 Ziemiaki . 25 -. 1 Siana cetnar ił no ff.. , 6 aS Słomy kopa ił 1200 ff . 6 15 . »» * -.
Masła garniec l 17 6 ---« 20
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.07.11 Nr157 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.