GA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.07.15 Nr161
Czas czytania: ok. 9 min.ZE
T A
Wielkiego
Xięstwaoz N A N S K I E G O.
Nakładem. Drukarni- Nadwornej W. Dekera i SpółKi; -. Redaktor: A. Wannowśki.
)J( J61.
W Piątek dnia 1& Lipca 1831.
o 8 W i E s z c z E N i E; w zamiarze lepszego obeznania publiczności z treścią urządzeń wydanych w względzie cholery i z- przepisanemi o. zachowaniu! stosowne;' diety, oraz użyciu pierwszych środków przeciw tej chorobie, zebrał takowe Pan Doktor Gumpert,Radzca Regencyjno-Medycynalny w małem dziełku" które kazałem, w obydwóch językach krajowych wydrukować i' przez Królewskie Regencye tej prowincyi miejscowym' władzom bezpłatnie rozesłać. Nadto pewną liczbę exemplarzy tego dziełka- złożono na sprzedaż/ po-a sgr. w tutejszej drukarni nadwornej Deckera, w księgarniach E. S; Mittlera w Poznaniu, Bydgoszczy i Gnieanie i w wszystkich biorach Radzców Ziemiańskich. Zwracając uwagę publiczności na> pożyteczne to i nauczające pisemko, upraszam wszystkie władze jakotei duchownych, tej prowincyi, aby się starali o rozpowszechnienie i. ogłoszenie treści onegoż. Pismo to powinno zająć szczerze każdego mieszkańca tej< prowincyi, zwłaszcza zaś ojców familii, którym muszą być znajome z pism publicznych zgubne skutki okropnej tej' choroby i ktnrzy powinni pojmować, jak pojrztbnem jest sumienne i ścisłe zarhow-anie irodków przepisanych w celu zapobieżenia dalszemu rozszerzaniu się tego złego. Przestrzegam szczególniej, aby niezatajono choroby z podejrzanemi symptomatami, przez szybkie bowiem tylko użycie pomocy lekarskiej i prrez/ odłączenie chorych od innych' domownik<<» przytłumić można złe w. samym- zarodzie i zapobiedz jego szerzeniu się. Poznań, dnia 12. Lipca 1831.
Naczelny Prezes Wielkiego Xi<;Atwa Poznańskiego;, F / e t t w e II.
Wiadomości krajowe.
Minister przy dwoae tutejszym, Brand«!, do Lipska. C. Roseyjeki Feldjegier Wasilieff, prrea · Weimar do Hagi.
Z dnia 12. Lipca.
N 4 Król raczył Sekretarzowi tajpemu A m e
Z Berlina, dnia n. Lipc«.
Odjechał atąd: Król. Szwedzki Szara5ielan, nadłWjcMJpy Poseł i pełnomocny «mną, Radzcy nadwornemu F r e s e, w Miniattryum finansów, dać order Czerwonego Orła IV. klassy.
i. K. M. W. Xiążę Meklenhurg- Strelb «ki przybył tuz Nowego-Strelic.
Odjechał: General - Major, Generalny Adjutant N. Króla i dowodzący drugą brygadą kawalerji gwardii, He. N.ostlz" do Karlsbadu.
-CAAA'VWWVVWWbV
Wiadolllości zagraniczne.
Królestwo Polskie.
Z Warszawy, dnia n. Lipca.
Dziennik Powszechny Krajowy zawiera co następuje.: sOddziały nasze zajmują N asieisk, Pułtusk, Wyszogród. Rossyanie całem wojskiem udali się nad Wisłę w obwód Płocki i Lipnowski. Feldmarszałek Paskiewicz jest bardzo śmiały .w poruszeniach swoich i odstępuje od ogólnych prawideł strategicznych; udawało mu się to z Persami JI Turkami. Teraz odsłonił .całą swoją linią kommunikacyjną, byle tylko Wisłę przejedź zdołał.
Posiedzenie Sejmowe d. 9. Lipca,-Jw. Mar«zaiek zagaił posiedzenie wprowadzeniem nowo przybyłych Posłów Podolskich i Ukraińskich, z których JJWW. Jakob Malinowski r powiatu Radoinyślskiego i Jełowiecki Alexander z ptu Hajsyńskiego wynurzyli Izbom «woje uczucia; ostatni w głosie swoim akreilil hisloryą powstania Wołyńskiego. Następnie Minister spraw wewnętrznych odpowiedział na inierpellacye przeszłej soboty przez .JW. Klimontowie« czynione. JW. Cfaodecki oświadczył się wnieść projekt, przez który ma być zmienione prawo Dyktatora co do tax mięsa i chleba. JW. Tymowski przemówił jak następuje: "Samowładztwo wojskowe jest najstraszniejszą klęską, jaka może spotkać naród, w kaźdetn położeniu, a szczególniej w etanie wojny, lękać go się, zabezpieczać się przed nim powinna wolność; bo wiadomo na% jest z dziejów, ilekroć samowładztwa tego padała ofiarą. - Wolność osobista, wolność druku, nietykalność własności., «ą to prawa święte, w obronie których równie jak w obronie niepodległości, która na nich się wspiera, podniósł oręż szlachetny lud polski. Czuwać nad zachowaniem tych praw, jest jzczególnym obowiązkiem reprezentantów narodu. Kiedy Izba Poselska, kiedy następnie Izba Senatorska obiedwie obrażone się sądzi-' }y przez rrtykuiy w pismach publicznych o Dich umieszczoae, szanując istniejące prawa,
'830
przestały Im -wezwaniu do Rządu Narodowego, iiby redaktorów pism tych polecił pociągnąć do zwyczajnej odpowiedzialności w drodze prawa. Postępowanie Jo Izb obu przekonać powinno naród, ile wagi do' wolności druku jłrz-ywięzoją. Gubernator miasta stołecznego Warszawy, niepomny na ten przykład obywatelskich powinności władz naczelnych, w obliczu Izb połączonych, w obliczu Rządu .Narodowego" poważył się targnąć na te prawa i osądzić, że ponieważ miasto War» Stawa jest w etanie oblężenia, więc i spra wiedliwość witymie stanie oblężenia być powinna; w skutku takiego rozumowania, redaktora dziennika Merkury obywatela Psarskiego, uwięzić rozkazał i drukarnię jego zamknąć, dla tego tylko żadne m niebezpieczeństwem rzeczy publicznej niegroźijcego powodu, że umieścił w dzienniku swym objaśnienie zdania Franklina o wolności druku, - Niemogę przywięzywać żadnej wagi do tego iartu niewczesnego filozofa amerykańskiego, bo prze« ciwnie mniemam, że gdzie niemaez wolności druku, tam jest wolność despotyzmu; i dla tego samowolnego nadużycia praw kardynalnych konstytucyjnych znieść niemogąc, mam honor zapytać się JW. Ministra spraw wewnętrznych, czyli mu nadużycie to jest wiadomem i czyli przedsięwziął jakie środki do zachowania nietykalności tych konstytucyjnych praw, i ora« zasłonienia obywateli od samowładztwa wojskowego." Chełmicki poparł wniosek Tymowskiego. Minister wojny usprawiedliwiwszy czynności nawałem niemożność dowiedzenia się, czy kroki jakie przedsięwzięte zostały, prosił o kilka dni czasu do złożenia Izbom dokładnego w tym przedmiocie objaśnienia. Krysiński interpelle wał Ministra sksrbu, dla czego na podwójne Żądanie Izby obrachunkowej, Kommissya rachunkowa, która niedaje żadnej rękojmi, bo względnie nienależy do żadnego Ministeryum i żaden Minister za jej czynności odpowiedzialnym być niemoźe, do tejże instytucyi wcieloną niejest? Gumowski zażądai odczytania raportu Naczelnego Wodza co do Generałów obwinionych. W tej materyi, Chełmicki zażądał, aby co do innych Generałów Naczelny Wóds zdał raport; lecz wniosek ten większością Izby odrzucony. Henryk Nakwaski z powiatu Bracławskiego inter« pellował Ministra interesów zagranicznych, dla czego pisma zagraniczne żadnej wzmianki o powstaniu Wołyńskiem nieczynią? czy agenci nasi przy dworach zagranicznych byli uwiadomieni o tern powstaniu? a jeżeli nie, aby jak najprędzej odezwa była wygotowana dla tychże agentów, co do powstania Woły« ropa, że dopóty szabla polska niebędiie złożona, dopóty ręka Polaka nieposunie się do podpisania traktatu, póki granice Polski Dnieprem i Dżwiną oznaczone niebędą. " Komitet wsparcia zniszczonych klęskami Wojny mieszkańców ŁJol ki. Wojna o niepodległość, którą naród polski prowadzi z potężnym władzcą północy, przybiera co raz wyraźniej charakter zniszczenia i wytępienia, jakiego w bojach między ucywilizowane mi narody niemamy przykładu. - Im większą Polska rozwija energią w dobijaniu się o utracone a posiadane przez wieki prawa, tern się wzmaga zaciętość i zemstajej nieprzyjaciół. - Drogo wiec będą okupione wielkie cele tej świętej dla narodu polskiego walki; pozyska on byt i niepod łegłość, ate zdziwiony przychodzień zadrży może na widok spustoszeń, jakim ulegają miej sca wystawione na pożogę niszczącej wojny, i na najpiękniejszych niwach, między nitbem a ziemią, ślady tylko pobytu jestestw żyjących, postrzeźe. - Znane są Europie wysilenia, jakte naród polski na poparcie wielkiej swej sprawy niesie. Cztery miliony mieszkańców bez różnicy płci, stanu i wyznania, zbierają się w towarzystwa by uzbrajać rycerzy, ratować rannych, zasilać ubogich, wspierać osieroconych; ale równie dobroczynne jest powołanie spojrzeć po za ohręb morderczego boju, któremu łaskawa opatrzność wnet zapewne koniec naznaczy, czas pomyśleć o przyszłej kraju naszego doli, czas obowiązki ludzkości do przyszłości skierować. W tym to duchu zawiązało się Towarzystwo wsparcia na łonie owej znanej w Europie Instytucyi Towarzystwa kredytowego ziemskiego, która przez rozgałęzione swoje po kraju władze, nabyte wewnątrz i zewnątrz królestwa zaufanie, przez posiadanie wreszcie wszeifcich małeryarnych do uorgani* Kowania nowego stowarzyszenia potrzeb i ułatwień, jest w stanie zapewnić mu pożądane powodzenie i najsilniejszą bezpieczeństwa rękojmią. - Szczęśliwsi bracia chcą podzielić ocalonąfortunę z temi, których przeznaczenie na cierpienia skazało. - Zaprojektowane ustawy Towarzystwa, zyskały już sankcyą Rządu Narodowego przez reskrypt z d. 23. Maja r. b. - Po otrzymaniu zaś takowej eanfccyi, Towarzyetwo z dniem 4. Czerwca r. b. czynności swoje rozpoczęło. - Głównymjego celem jest: nieść wsparcie każdemu, kto skutkiem klęsk wojennych utraciwszy jakąkolwiek własność pozbawionym został możności prędkiego jej odzyskania; pomoc więc Towarzystwa niebędzie miała natury chwilowej jałmużny, przemijającego zasiłku, ale trwalszej daleko opieki, którabyrada zatrzeć nieledwie pamięć doznanych klęsk, zabRgoić rany nieszczęść, zmazać pozostałe po mat blizny, jednem słowem: dopomodz mieszkańcom, do odzyskania losu jaki im niszcząca wojna wydarła. - Działanie Towarzystwa w podobnym zawiązanego celu, z natury rzeczy niernoże przynieść zamierzonych owoców, jak po ukończonej Wojnie, alboliteż wówczas kiedy teatr boju w tak dalekie przenieeie się strony, iz na zupełne oswobodzenie wolnych od nieprzyjaciela siedzib, z przybliżoną pewnością rachować będzie imoźna, kiedy zatem zasiłek od T 0warzystwa niebędzie darem na próżno rzuconym, ani urośnie obawa żeby się stał powtórnym nieprzyjaciela łupem. Z tego to powodu, dopóki militarne i polityczne połoi «nie kraju, stanowczo odmiennego nieprzybierze kształtu; Towarzystwo ograniczy się tylko na przyjmowaniu ofiar, na zgromadzaniu jak największej ich raa63Y. Ofiary te przyjmuje w stolicy komitet, z osób posiadających odpowiedzialność majątkową złożony, przyjmują rady szczegółowe po województwach, z grona obywateli kraju wybrane; ofiary te mogą być rozmaitej natury, jak jest rozmaitą pomoc, której wymagać będą nieszczęśliwi; mogą być mianowicie dawane w pieniądzach lub kosztownościach, w inwentarzach, towarach lub produktach. - N adto mogą być dawane natychmiast, alboiitei obiecywane na przyszłość, iiiedy tego zajdzie potrzeba , przez podpisy w przeznaczonych na to księgach. - Wszystkie czynności Towarzystwa zostawać będą pod ciągłą kontroli», władz Towarzystwa ziemskiego kredytowego, a nakoniec otoczy je gwarancya najwyższej jawności, kiedy rachunek zasiłków w periodycznych zdaniach sprawy publiczności ogłaszany będzie, Polacy! Was niepotrzeba zachęcać <ło składania ofiar na ołtarzu ojczyzny; dość wskazać cel aby poruszyć wasze serca. - Darowaliście życie wspólnej waszej matce, mieliżbyśćie szczędzić majątku P najuboższy 5l pomiędzy was, niesie w ofierze ostatki swojej chudoby, by niedoznać wstydu posiadania jeszcze jakiegokolwiek mienia, jeżeli mu ojczyzna wydartą zostanie. - Ale do was ludy Europy, ludy ucywilizowanego świata, cząstka narodu polskiego po raz pierwszy głos swój podnosi, - Niepragnierny dziś po was pomocy oręża, nie« podniecamy was do działania wbrew woli waszych rządów, zbyt ufni w świętości sprawy naszej, marny nadzieję iź i ostrożna gabinetów polityka niezadługo przez własny interes ta nami przemówi; stawiamy wam jedynie przed oczy obraz cierpiącej ludzkości. - Ktoraż władza, któryż rząd moralny, śmiałby zabraniai podania jej zbawiennej pomocy, i tern samem przegradzać niedolą ód serc dobroczynnych, tem powszechne, niezwyciężone, wyższe nad "«wszelkie widoki ludzkiej zawiści. - Lecz nie one tylko same dają nam prawo do eerc wa· zych. Mole bracia, może synowie wasi, przenieśli przemysł, pracę i majątki na urodzajne nasze niwy i wspólnie z nami padli ofiarą klęsk zapamiętałej wojny. - Przesyłajcie więc Towarzystwu dary, jakich wam możność dozwala; dopomóżcie do zatarcia ciężkich śladów zniszczenia narodowi, któremu towarzyszą wasze wspóluczucia i życzenie; sprawcie nakoniec by len naród, zają-w-szy po wywalczeniu swobód, zaszczytne w wielkiej rodzinie europejskiej miejsce, zajął je w godnej was i pocieszającej ludzkości postaci. W Warszawie,: dnia i. Lipca 1831. r.
(T u podpisy.)
WIERSZE
* powodu konsekracji zaszłej dnia lO/Lipca W Gnieźnie
ArcybiskupaPoznańskiego i Gnieźnieńskiego, (Nadettano A ) IVicdy Wolicki, wielki w każdej dobie" Pasterz czcigodny, powszechnie lubiony, Zawczesnym zgonem poległ w przodków grobie i, nam zostawił żal nieutulony : To tak bolesne serc naszych zranienie lioilmi wszyscy w następcy Duninie, Gdy w smutnych echach ogłosiły dzwony, r z nimi szybko, naksztalt błyskawicy, Ze juz nieżyje Pasterz ulubiony, W i e ś ć się rozniosła w całej okolicy y W głębokie każdy wpada zadumienie , · O,wielka strata! Nadzieja w Duninie, Czciciele onoły spieszą udysr.eni" Br lube zwłoki urosili łzami; Wołaj», z płaczem w- Poznania świątyni: Boże umieść Go-z Twymi niebianamil" A na jedyne żalu ukojenie" Nagrodź, tę łtrate, w następcy- Duninie, Głos ten powszechny zostaje przyjęty" Prośby te ludu wzgląd Boga/zyskały; N a Kapituły zstępuje Duch, Swięty, I jtdnozgodnie Dunina obrały> O jak radosne było ogłoszenie Tego wyboru 'w Marcinie Duninie,N» kimże lepszy wybór mógł być miany Nad tego, który z W olickim zasiadał, <jo % nim układał tak, rostiopne plany, Których początek szczęście zapowiadał;; Onych więc tylko chlubne dopełnienie Mogło nastąpić w następcy Duninie; Po długich zwłokach dziś przybrał purpurę" Infułą świetne już uwieńczył skronie; Pierwszy krok stawił na Syonu górę L siadt na chlubnym Poprzednika tronie, Utwierdzaj Boże szczere Jego chęci li * ,owieczkami miej Go w Swej pamięci. X, J- S,
Poleconego przez obwieszczenie JW. N aczelnego Prezesa prowincyi tutejszej z dnia 12», m.-b. pisemka, podtytułem: Kraiki wykaz postanowień Wydanych przez Król. Rząd Pruski* w celu odwrócenia niebezPieczeństwa, jakiem cholera azyalyeka zagraża, wraz Z przepisem wstrzemięźliwego zachowania sic, l niezwłocznego uiycia własnej pomocy w razie zachorowania, PrzedewszYslkiim d/4 mieszkańców W Xirstwa Poznańskiego* dostać u nas zawsze można exemplarzy po 3 tgr. Poznań, dnia 15» Lipca 1831« W Decker & Comp.. Król. Nadworni Drukarze.
CYTACYA EDYKTALNA.
Na. wniosek posiadacza dóbr Jozefa Lubieńskiego jako właściciela w powiecie Ob orni - ckim położonych dóbr Budziszewa i Potrzanowa, zapozywarny wszystkich tych, którzy do inskrypcyi przez Ur. Mikołaja Mielżyńskiego in judiciis castrensibus Posnaniensibus feria IL post festum conceptionis Mariae w roku 1643. dla kongregacyi Filipińskiej na przedmieściuSzrodka na 800 złotych czyli. 133 Ta!». 10 egr.
zprocentern po 3J sporządzonej, - jako też do inskrypcyi z dnia 8« Kwietnia 1483 przez braci Stanisława i Piotra dziedziców Budziszewa sporządzonej i oblatowanejw Poznańskim Sądzie Grodzkim fena IV. in cr-aslino festi St. Andrae 1756. dla Altarystów przy Tumie Poznańskim w ilości 77 duk. czyli a31 Tal. z procentem po 31 i do zahypotekowania dekretem z dnia 27, Lutego i800,.pod No. .i,.i 3, ciężarów wieczy- - 8tych do księgi llypotecznej na dobrach Budziszewa i Potrzanowa w powiecie Obornickim położonych nastąpionego tej należytości pod dniem 18. Kwietnia- 1800. udzielonych obydwóch attestów rekognicyjnysh, jako właściciele, cessyonaryusze, zastawnicy lub inni po» siedziciele.pretensyą rościć maja, aby się w termInIe na. d z i e ń 27. S i e r p n i ar. b*. zrana o godzinie 10. przed Konsyliarzem Sąd o Ziemiańskiego Ur. Kurnatowskim w naszym zamku sądowym wyznaczonym, osobiście lub« przez prawem dozwolonych pełnomocników stawili"i swe pretensye udowodnili, w przeciwnym zaś razie spodziewać się mają, ii z swemi pretensyami do rzeczonych dokumentów usunięci i im* wieczne milczenie nakazanenv będzie, jako też zamortyzacyą tych dokumentów postąpiono zostanie. Poznań, dnia 27. Stycznia 1831.
Królewsko-Pruski SAdZiemiań«kU.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.07.15 Nr161 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.