GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.09.14 Nr213

Czas czytania: ok. 7 min.

Wielkiego

Xiestwa PO ZNA N SKI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshl.

JW 213. - W Srodę dnia 14. Września 1831.

Wiado mości k rajowe.

Z Poznania, dnia 14. Września.

O zdobyciu Warszawy następujące nadeszły wiadomości urzędowe: "Feldmarsz. Paskiewicz, który juz od długiego czasu z główną armią stał na lewym brzegu Wisły przed samą Warszawą, tuszył sobie, źe armia polska po tylu stratach poniesionych, oraz widząc przemagające siły Rossyan, bez rozlewu krwi i narażania stolicy Królestwa na klęski gwałtownego attaku, Rossjanom się podda. Ta nadzieja jednak się nieziściła; ostatnie w tym względzie czynił doświadczenia Feldmarszałek, wysyłając powtórnie dnia 4. i 5. Września Generała Dannenborg jako parlamentarza do Warszawy, aby wchodzić w układy z Dyktatorem Krukowieckim. Te jednak doświadczenia niemogły mieć skutku pożądanego, ponieważ się przywrócenia całej Polski od r. 1773. domagano. Po zerwaniu więc wszystkich układów wyruszyła armia ross)jska dnia 5. Września wieczorem z zapadającym zmrokiem i opanowała tem faworyzowana stanowiska sobie przeznaczone, leżące w odległości i mili od zewnętrznych okopów Warszawy. Główna kwatera przeniosła się 2 Nadarzyna do Włochów.

Lewem skrzydłem armii komenderował Hr4 Pahlen I., samem centrum Generał Kreutz, prawem skrzydłem Generał Murawiew. Roz.

porządzenie attaku dn. 6. Września w ten sposób nastąpić miało, aby naprzód artylerya rzę« sisto ognia dała na okopy, gdy tymczasem na całej linii pojedyncze były rozstawione kolumny w celu maskowania prawdziwych punktów attaku, każda jednak reduta miała być szturmowaną przez osobną kolumnę, za którą w pewnej odległości postępował oddział odwodowy. Na czele kolumn szturmujących znajdowało się kilka tysięcy ochotników z korpusu gwardyi, O godzinie 4tejzrana wyruszyły wszystkie kolumny ze stanowieka swego i okropna kanonada dała hasło do boju. Już o godzinie 9 i pół przed południem oddział Generała Kreutza wziął szturmem redutę na prawej stronie sochaczewskiej żwirowej drogi, a wkrótce potem oddział lewego skrzydła «irugą na lewej stronie pomienionej drogi. Główne okopy były pod Wolą, gdzie palisadouane szańce w wielkim stylu z wielu oddziałami i redutami były założone, którym kościół murowany na blokuz zamieniony służył za reduit. Rossyiska artylerya rozpoczęła krzyżowy ogień przeciwko tym szańcom w odległości wystrzału kartaczowego; o 10 i pół wyruszyły z dwóch stron wojska Rossyiskie do szturmu i dostąpiły okopów, które wszystkie w ciągu pół godziny zdobyły. Załoga Polska poczęści zginęła w morderczym attaku na bagnety, poczęści dostała się w niewolą. Między jeńcami znajduje się teź znany Wyso« Doświadczenia czynione przez Polaków, aby na nowo opanować okopy, zupełnie się nie udały. Takim sposobem pierwsza linia szańców była przełamaną, a natychmiast z posterunków zaięiych żywą kanonadę rozpoczęto przeciwko drugiej Enceinte, O godzinie 2. popołudniu Feldmarszałek, aby wojsku swemu dać czas do wypoczęcia, wydał rozkaz, boju poprzestano a tak w ciągu dnia t jedyńcze tylko tu i owdzie z obu stro.. 'ę słyszeć wystrzały. Dnia 7. o godzinie 4tej zrana na nowo miała się rozpocząć bitwa, gi!y polski Generał Prądzyński jako parlamentarz stanął przed Feldmarszałkiem z zażądaniem, aby układy rozpoczęto. W skutek żądania tego odbyła się kon> ferencya w hotelu pod Wolą w obecności Jego C. M. W. X. Michała, Feldmarszałka Hr. Paskiewicza Erywańskiego, Generała Hr. Toll, Dyktatora Krukuwielkiego i Generała polskiego Prądzyńskićgo, z powodu której zawieszenie broni ai do godziny pierwszej popołudniu nastąpiło, którego jednak przedłużenie pożądane Feldmarszałek odmówił, oświadczając że skoro isza uderzy natychmiast bitwa na nowo się rozpocznie, jeśli propozycye uczynione będą. ze strony jego odrzucone. Termin naznaczony nadszedł a Polacy na przepisane inj warunki zgodzić się niecbcieli; tak więc o godzinie lej wszczęła s ę okropna kanonada z aoo dział wzdłuż całej linii i artylerya rossyjska posunęła się aź pod same okopy w odległości wystrzału. Artylerya polska wiele dział pod Vyolą skoncentrowawszy dzielnie na ogień ten odpowiadała. Chociaż o godzinie 4tej popołudniu powtórnie przybył Generał Prądzyński w celu zawiązania nowych uęód, zapewniając Generała Toll, że Rząd Prowizoryjny jako też Rząd Narodowy się rozwiązały a Dyktator Krukowiecki nieograniczonem obdarzony został pełnomocnictwem, Hr. T 011 jednak nieosądził za rzecz dogodną wstrzymać kolumny awansujące, które pomimo nadzwyczaj walecznej obrony Polaków większą część redut w blokhuzy opatrzonych na drugiej linii zdobyły, a tak obrona Warszawy ograniczała się tylko na trzpciej słabej Enceinte, która po mężnym szturmie przez Rosayan wieczorem już przypuszczonym, mimo dzielnej w rzeczy samej obrony, zdobytą została. Losy Warszawy spoczywały więc teraz w ręku rossyjskiego Feldmarszałka. Sądził on jednak, że zwycięstwo świetne wojska j ego uczci najlepiej i obelgi tylokrotnie na Rossyan miotane najzaszczytniej zniweczy, jeśli oszczędzi miasto i od spustoszenia je ocali; przeto wydał wymierzony rozkaz, aby podczas nocy żaden żołnierz rossyjski nieważył eię wkroczyć do Warszawy. Nieucbronnem zaś było spale. nie priedmieścia Woli z drewnianych domów eię składającego i wiatraków tam stojących. W nocy nareszcie z 7. n» 8« Września przyszły do skutku ugody między Feldmarszałkiem ł Dyktatorem Krukowieckim , któremu towarzyszyli Generał Prądzyński i inni wyżsi oficerowie polscy, przy zawarciu których służył za podsuwę pierwszy ukaz Cesarski, t. j . : l) Kraj cały poddaje się łasce Cesarza. s) Armia pobka udaje się do Płocka, gdzie ma czekać dalszych rozkazów Cesarza. 3) Wojsko rossyjekie obsadza dn. 8. Września Warszawę i Pragę. Dnia 8« Września zrana o godzinie gtej wszedł do miasta J. C. M. W, Xiąźę Michał na czele gwardyi. Przy rogatkach Jerozolimskich wyszła na spotkanie jego deputacya Magistratury miejskiej, ofiarując mu cbleb i sól. Wojska obsadziły Pragę i rozłożyły się po części na placach Warszawy. Generał Witt został Gubernatorem, Generał Korf Komendantem Warszawy; Generał Berg Komendantem Pragi; Generał Schilder Komendantem Modlina, Armia polska udała się do Płocka. Feldmarszałek Paskiewicz Hr. Erywański, który d. 7. popołudniu lekką otrzymał kontuzyą w lewe ramie, wprowadził się dn. . do Belwederu, gdzie teraz jest główna kwatera.

Wojska rossyjekie zabrały jeńców 6000 i 105 dział. Straty obustronnej ocenić jeszcze nitmoźtia; zdaje się, iż dochodzi z każdej strony do 4000 w rannych i zabitych."jVVV'VVVljt'VVVVL'VV»

Wiadolllości zagraniczne.

R o s s y a.

Z Petersburga, «1. 17. Sierpnia (star. sI.) [Dokończenie przerwanego wczoraj raportu.) Dnia 4. Sierpnia, powstańcy nit przestawali Cofać się przez Błonie po bitej drudze na prawy brzeg r. Utraty, gdzie stanąwszy w bojowym szyku, chcieli, eda się, przyjąć bitwę; lecz za zbliżeniem się naszych kozaków cofn ę li s i ę d o O ł t a r z e w a ; a ja, z g łów n e m i siłami armii, stanąłem w okolicach Błonia.W nocy z d, 4. na 5. rokoszanie cofali się dalej ku Warszawie, i kozacy nasi znajdują się już o trzy wiorsty od tego miasta. T en olirot wojska naszego, hył naprzód przy kryty osobnym lekkim oddziałem z pułków huzarskich Grodzieńskiego gwardyi i Klastyckiego, z eeciną kozaków przy 41h działach, pod wodzą Gen. Majora Gerstenzweiga, który przeszedł też we dwa marsze przez Skierniewice, Mi zonow i Grodzisk do Kotowic. - D. 5. Si*r nia; sama tylko jazda przedniej straży posunięta była do Oitarzewa, ażeby uprzedzić wsztlkie na nas poruszenie powstańców. Śro« dfck ten wielce stał się pożytecznym; popołudniu powstańcy wysłali na wzwiady r bataliony piechoty, z Smią szwadronami jazdy i sma działami. Kozacy natychmiast odstąpi« wszy, naprowadzili tę kolumnę na naszą jazdę. Gen. Hr. Witt z iszą brygadą 3ciej dywizyi ułanów i agą brygadą 2giej dywizyi hużarów, również z dwoma działami konnej artyleryi, ruszył naprzód, i spotkał powstańców przy wsi Broniszach. Nagłe ciągnienie tych wojsk przez w. Bronisze, stanowcze natarcie pułków rszej brygady 3ciej dywizyi ułanów pod wodzą Gen.-Majora Berg na piechotę rokoszan, pom\ślne uderzenie na ich jazdę Gtn.-Maj. Sieversa z pułkiem Irkutskim hużarów, i szybkie okrążenie tychże przez pułki kozaków, którym przywodził osobiście Gen,Por. Właeow, w mgnieniu oka rozbiły oddział ten 3go pułku" liniowego powstańców, składający się z dwóch batalionów i jednej kompanii grenadyerów 3go batalionu, dwóch dział i S'niu szwadronów jazdy. Ukraiński pułk ułanów pod wodzą Pułkownika Traskina, wrąbał się z nadzwyczajnem męstwem w szyki 3go liniowego pułku piechoty, poraimo długiego i najzaciętszego oporu tego starego i wybornego wojaka, podówczas właśnie, gdy Nowoarchangelski pułk ułanów, pod wodzą Pułkownika Berensa, napadł na osłanianą przez część piechoty artyleryą, a wyciąwszy w pitń i wziąwszy w niewolą broniących, opanował same działa. Skutkiem lej świetnej sprawy jazdy było wzięcie u pousuńców dwóch dział z dworna jaszczykami, i zupełne zniesienie 3go pułku liniowego i pułku Kaliskiego ułanów, z których wzięto Te niewolą: dowodzącego oddziałem dowódacę brygady Pułkownika Goldę, dowódzcę pułku Kaliskiego ułanów Podpułkownika Sokolnickiego, 4dl oficerów wyższych i 2 S ill>U

niższych stopni, 2ch lekarzy i 13 A 2 szeregowych, w tej liczbie 252 ranionych, z pozostałych zaś ludzi, składających te pułki, wszyscy, w liczbie 500, legli na placu, tak iź prócz strzelców konnych, którzy zawczasu uszli ścigani przez kozaków, żaden człowiek z tego oddziału niewrócił do Warszawy. Z naszej strony raniono 5ciu oficerów, oraz ubito i raniono około 50 szeregowych. - Dn. 6. b. m. cała armia przeszła trzema równoległemi drogarni w okolice Nadarzyna, a przednia straż do miasteczka Raszyna. Korpus Gen. Hr. Pablen I., rozłożył się przy Wolicy i stanowi eezelon ku wsparciu przeduiej straży. -

Oddział Gen.-Majpra Lińskiego, składający się z pułków huzarskich Sumskiego i Lubień« skiego, został przy Błoniach; oddział Gen.Majora Gerstenzweiga znajduje się w Piasecznej, a kozacy opasują Warszawę patrolami i podjazdami, z obu stron, ile można najdalej. Znajdując się tym sposobem na linii głó. wnej kommunikacyi Warszawy z Krakowem, i naglądając w tymże czasie tak szoese Raliskie, jak i nadbrzeżną drogę idącą do Radomia i Sandomierza, ja przecinam zupełnie wszelką koramunikacyą stolicy Polski z województwami Mazowieckem, Kaliskiem, Sandomierskiem i Krakowskiem; odbieram wszelką możność poruszenia armii powstańców od Warszawy i w tymże czasie osłaniam poruezenia Generała Riidigera, mającego połączyć się * głównemi siłami armii. - Stąd, przy pomocy Boskiej, rozpocznę dalsze działania przeciw Warszawie.- Nasze koramunikacye z przeprawą przy Osieku, zabezpieczone są przez mocne stanowisko środkowe, to jest przez miasto Łowicz, postawione na stopie silnej obrony. Przyczyna, dla której armia powstańców cofnęła się od Bolimowa, niejest jeszcze dokładnie znana; wiadomo tylko, ze wszystkich otrzymywanych doniesień, że wśród niej, równie jak i w samej Warszawie, panowało temi czasy największe zamieszanie. W ogólności teraz, większa niż kiedykolwiek liczba powstańców opuszcza dobrowolnie arniią swoją i przybywa na nasze przednie czaty. Wszyscy zgodnie wyznają, że duch w źołnierzach upadł zupełnie; olicerowie go jeszcze utrzymują, lecz i ci także zaczynają już przykrzyć sobie długie trwanie wojny. W poruszeniu armii naszej od Łowicza, w ciągu dni 4., 5. i 6. b. m" oprócz dwóch dział wziętych u powstańców, zabrano im różnorazowie w niewolą: 6 oficerów wyższego, 52 Oficerów niższego stopnia, i do 1600 szerego« wych. Wielka liczba żołnierzy, opuściwszy armią powstańców, dobrowolnie do nas przybyła. "

W r azzr a p o rt em Głó wn o d o wo dzą c e g o czynną armią, otrzymano doniesienie od Głównodowodzącego iszą armią, Gen.-Feldmarszałka Hr. Sackena, o czynnościach wojsk naszych pod wodzą Gen.-Adj. Riidigera i Geti.Por. Kajsarowa. - Gen. Riidiger, posuwając dalej swe obroty, podług danych mu planów, i dowiedziawszy się o podejściu rokoszan pod Radom, wyruszył do tego miasta 31. Lipca z głównemi siłami, i, po przybyciu na miejsce, przeświadczył się, że powstaniec Rózycki, z silnym oddziałem piechoty i jazdy i ośmią działami, znajdował eię w Przyłyku, wzmacniając jeszcze te wojska milicyą, która

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1831.09.14 Nr213 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry