GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1832.09.08 Nr210
Czas czytania: ok. 10 min.Wielkiego
Xiestwa PO ZNA N SKI EGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W JDekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
JI/2JO._ W Sobotę dnia 8. Września 1832.
Wiadoll1ości krajowe.
Z Berlina, dnia 5. Września.
N. Pan raczył dotychcz sowtgo igo A6BeB Sors przy Sądzie Ziemiańskim K e h r m a n n , w Kosfeld, mianować Radzcą przy Sądzie Ziemiańskim w Kolonii.
P r z y b y l i t u: JVV. Królewsko- Saeki General Porucznik i Generalny Adjutant, nadewyczajny Poseł i pełnomocny Ministerprzy dworze tegoetronnym, Wa tzd orff, z Drezna. Generał- Major i komenderujący 7. dywizjonem, Thiie, 2 Witenberga. Generał-Major i komenderujący 7, brygada, jazdy, Zollicołfer, z Magdeburga,
M M rWWVWKWbV
Wiadoll1ości zagranIczne.
N i te em c y , Z Brunświku, dnia 31, Sierpnia.
W tutejszej niemieckiej narodowej gazecie czytamy: "Rząd Królewsko- Francuzki położył, jakeśmy sobie tuszyli, osiateczny koniec przedsięwzięciom, przygotowanym od niejakiego czasu w P aryżu przeciw pokojowi kraju naszego. Środki, których w lej mierze użył, miały być bardzo sprężystej nietyiko pozamykanobióra zaciągów na ulicy Deschamps w Paryżu i te, co utworzone były w Fontainebleau, leczprzyareszmwano też osoby, co niemając pewnego mieszkania dały się zawerbować i powtrącano one do więzienia. Romarino naturalnie pod takim warunkiem uchylił się, poczytał jednak za rzecz dogodną, n i eoddać dotychcza» tych 50,000 fI., które rnu Xiąźę z góry wypłacił. - Bardzo nieprzyjemny przypadek, którego teraz były dyrektor kancellaryi Bitter dożyć musiał, ma w ścisłej być styczności z call; tą sprawą.
Niderlandy, Z Bruxelli, dnia 27. Sierpnia.
Journal de Liege zawiera następując) wiadomość: "Niedostatek wiadomości politycznych, od kilku dni nastały, ma stąd pochodzić, że przez przywidzenie w biórze «praw zagranicznych w Londynie depesze dla Sir Boberta Adaira przeznaczone, do Hagi, zaś depesze dla Posła holenderskiego wygotowane, do Sir Adaira odesłane zostały. Rozumiemy,że w obecnej chwili depesze te już się znajdują w ręku tych, 0*0 których prawdziwie były adresowane. Deputacyi Magistratu Leodyfskiego, wysłanej do Bruxelli dła powinszowania Królowi zaślubienia i wjazdu, odpowiedział Monarcha między innemi: "Dotychczas mogłem WPanein dawać tylko obietnice; lecz tenis Stanowczego powiedzieć; powinniśmy (nieć jeszcze nieco cierpliwości. Tok dyplomatyki jest z natury swojej powolnym; wszelako od roku interesa nasze znaczny postęp uczyniły." Wzmaganie się chojery spowodowało Króla do oświadczenia, iź życzy sobie, aby bal, który miasto dać postanowiło, został odłożony do .pomyślniejszego czasu. t r a n c y a. Z Paryża, dnia 25. Sierpnia.
Tymczasem, kiedy inne gazety oppozycyi Świetne przyjęcie, które Pan Odilon - Barrot w Strasburgu i całej Elzacyi pozyskał, jako zwycięstwo partyi swojej głoszą, i wielbią, gani T r i b u n e, dzieonik zupełnie republikański, honorów wyświadczenie, jakiemi Pana Odilon-Barrot zaszczycono, sądząc, iź takowe U czczeni« osoby jednej wolności zagraża.
Niepowsi3Jąc wprawdzie na Pana Barrot w wyrazach zaciętych, podług zwyczaju swego, podaje ta gazeta jednak to pytanie, jakież nadal w-yczajne zasługi położyli krajowi Deputowani Strasburacy? Przypomina, że P. Barrot na mównicy układy z I. IS 1 *!- « 1815. uznał za stanowcze i ie się od kilku kolegów swoich pod tym odłączył pozorem, że się zanadto daleko posunęli; przypomina podobnież, że P. Barrot podczas obrad nad zaburzeniami « Lyonie, postanowienia przez członków oppozycyi w Lointier poczynione sam przez postępowanie ewoje wniwecz obrócił i niedo«wobł , ażeby kroki Prezydenta ówczesnego ganiono! "Czy to więc, powiada Tribune, jest cechą wielkiego charakteru obywatela? Nietrzeba się później trzymać osób, lecz pryncypiów." - Podobnież rozprawia Dziennik Sporów o podróży Pana Barrot: "PJIII Barrot (tak się bowiem wyraża) miał dwie mowy w Elzacyi, jedne w Brumath, gdzie go niektórzy z wyborców Slrasburskicb natychmiast na obiad zaprosili, a drugą w Strasburgu samym na bankiecie patryotycznym. Obie mowy dla lego są uwagi i pamięci go dne, że pierwsza nierównie bardziej jest umiarkowana, niż druga. W pierwszej bowiem P. BarxOt do stronnictwa swego tak eię odzywa: "" Miejmy tylko mniej tchórzuwości, więcej wytrwałości w zdaniach naszych, więcej zaufania w zdrowy rozsądek kraju i w coraz bardziej się szerzący wpływ instylucyi naszych, trochę pobłażania i cierpliwości - a dosiągniemy niezawodnie celu wszelkich usiłowań naszych, t.j. wolności mocnej i trwałej. N iepowinniśmy się tylko bronić przeciw rządowi zawiedzionemu przez zbytnie zaufanie w siły zagranicznych, przez zbytnie o nich porozumienie, oraz przez zbytnia nieufność
ku narodowi, lecz też przeciw każdemu popędhwemu namiętności wrących popędowi i kusz« tiiom, aby zmienić rząd gwałtownie, co się staje powodem, że sumienni ale lękliwi mężowie od nas i stronnictwa naszego się oddalają. Nitjestźeź to niejakimś fatalizmem i spuścizną wyroków zawisnycb, że ilekroć doświadczenie i rozumowanie opinią publiczną aupełnie już odwróciły od eystematu 13. Marca, znowu przewrotne jakie przedsięwzięcie nowej mu nadawało wziętości? "" Sroga to była nauka, którą lu P. Barrot dał zwolennikom swoim; w Strasburgu jednak mowa jego brzmiała w inny sposób; tułaj słuchacze przemsgającą na niego wywierali siłę; popularności duch zaraził go; szedł on za tłumem, zamiast coby mu miał przewodniczyć." Jeden z ostatnich numerów wychodzącego tu A l b u m a n e c d o t i q u e, pisma czasoweg o, zawierał wizerunek litograficzny, wystawiający Xiecia Bordeaux śpiącego na lekkim obłoku; Ludwik ś. wznosi się w powietrzu i kładzie koronę na głowę dziecięcia. T e nże sam poszyt zawierał mowę ś. Ludwika do ostatniego potomka swego, w której temuż przepowiada, iż będzie kiedyś Królem i nadzwyczajne oddaje pochwały miastu Paryżowi i trójkolorowej chorągwi. Z powodu tego numeru stanął wczoraj wydawca (ego pisma przed Sądem Assyzow, obwiniany o wydanie ryciny i edezwy zdolnej do wzniecenia rozruchów i zawichrzenia pokoju publiczne« go; przysięgli jednakowo po krótkich obradach uznali go niewinnym.
G a z e t a F r a n c u z k a widzi się dla częstych spraw dotyczących się buntowniczych zamysłów i zamachów (kióre eię obecnie toczą przed Sądem Assyzow), spowodowaną do następujących uwag: "Tym, co niepostrzegają przetworzenia umysłowego, zachodzącego obecnie w społeczeństwie, i co przyznać niechcą, że się zbliżamy do wskrzeszenia zasad pokoju obalonych przez rewolucyą lipcową, radzimy, aby okiem rzucić chcieli na sprawy toczące się przed Sądem Assyzow, Wszystko, co podczas 3 dni Lipcowych chwalono i nagradzano, teraz właściwe swoje i rzetelne odbiera nazwisko. Barykady, strzelanie na żołnierzy, rzucacie kamieni z okien, przywdzianie broni, okrzyki wolności - wszystko to jest teraz występkiem i podburzaniem do wojny domowej. Nawet 6amP. Mauguin, jeden z męćow ratuszowych, nazywa dni, w których opj'ozycya zbrojna wstępuje w miejsce parlametitowej, zbredniczemi; zamiast orderów i nagród narodowych uchwalają obecnie kary hańbiące, a krzyż Lipcowy zdzierają w imieniu honoru z piersi mężów <a.kixb» się niepoznali, że wszysiko naokoło nich się odmieniło. Codzień słychać o skargach i potępieniu; ciągle obijjją się o uezy IIaBre obwieszczenia o koioplotach, spiskach, buntach przeciw rządowi, który się mieni być wyraż e n i e m ż y c z e ń n a r o d o w y c h ; wkrótce rabraknie Sędziów dla obwałowanych. J o u r n a l d u C o m m e r c e twierdzi, \f wzrost handlu i przemysłu, który się od niejakiego czasu we Francji okazuje, niejest dzieleni teraźniejszej administracyi, i źe przeszła dynastya daleko więcej dla handlu uczyniła. I tak prawo względem przewozu towarów jest puścizną Ministerstwa Pana Martignac. Prawo o składach doznaje wielorakich przeszkód w uskutecznieniu; Izba Deputowanych przeistoczyła prawo zbożowe, a Izba Parów uchyliła prawo o zajęciu własności prywatnej, gdy tego dobro publiczne wymaga, Co do przemysłu, rząd dotychczas zajmował się tylko obarczeniem go podatkami; nic nieuczynił dla polepszenia stanu klass pracujących; związki handlowe z południową Ameryką są ciągle niepewne, pytanie względem Algieru jeszcze nierozstrzygnione, i traktat handlowy z Porta Ottomańską, którego termin już przed dwoma laty Upłynął, niejest jeszcze ponowiony.
Według doniesień z Algieru, dowodzący tam Generał zamyśla utworzyć nowy pułk, złożony z samych Beduinow,
A ngli a, Z L o n d y n u, dnia 25. Sierpnia.
G azety lizbońskie sięgają aż do dn. 17, G a - cę ta z d. u. zawiera okólnik Ministra spraw zewnętrznych do wszystkich agentów zagranicznych, oświadczający, źe wszelkie kontrakty względem sprzedaży wina i wódki, własności towarzystwa wyższej Duery, zawarte albo mające być zawartemi z powstańcami w Oporto, uważają się za nieważne i niestanowcze, G aceta z d. 13. zawiera długi raport Generała Povoas o utarczce dn. 7. m. b: zaszłej. Wedle tego stoczono ją pod Santo Redondo; powstańcy zostali przymuszeni cofnąć się aż do Grijo K wielką stratą w ludziach (329) i działach. Migueliści mieli tylko 100 w zabitych i rannych. Podług G a ce ta z d. r 5. m. b. aż do 20. m. b.
nic znacznego nienastąpiło. Czwarty dywizyon sta) jeszcze pod Baltar, forpocztyjego pod Vallongo a pikiety jaady w odległości wystrzału od nieprzyjaciela w bliskości Porty. Ochotnicy Królewscy stali w Loueiro, ich straże. przednie w Formig» . D. 10. wszystkie pikiety tych korpusów, równie jaki innych dalej się posunęły ku miastu. Przedsięwzięto środki, aby przecujć dowozy chleba i węgli do Oporto,
Gazety miasta Oporto sięgają aż do 19. m. b.
Komendant miasta wydał rozkaz, aby żadnych wozów ze zbożem z miasta niewypuszczano. Podobnież polecono policyi, ażeby każdegp, któryby przez okrzyki jakie szerzył popłoch i trwogę w mieście, natychmiast przyaresztowała. Wszyscy nieuzbrojeni zobowiązani sa, skoro wojsko w nocy jest w poruszeniu, pozostać w domach swoich. ZKoimbry donosi G r o n i« c a, iż się tam utworzył oddział 500tny Guerillasów konstytucyjnych. (?) Wszystkie te wzwyż przytoczone wiadomości z Portugalii przywiózł statek parowy "C< lum» bia", dnia onegdajszego do Falmouth przybyły. Właśnie w tej chwili, gdy odchodził, wpływała flota Dorn Miguela do ujścia T agu; ani jednego okrętu niebraklo. Za przyczynę; mniemaną powrotu przytaczają niedostatek żywności; ale to niemoźe być jak tylko pozorem, bo d. a. m. b. wypłynęła flota ta z Tagu zabrawszy z sobą żywność na cały miesiąc. - Sartorius d. 17. m. b. przybił do brzegów pod Oporto, aby świeżej wody nabrać i ściągnąć wzmocnIenIa. Dnia 20 m. b. Król nasz zaczął 68. rok życia. Gazeta (i lob e czyni uwagę, iż niewiele Monarchów miało szczęście być w takim wieku twórcami albo popieraczami wielkich polepszeń towarzyskich. Rząd przeszłego Króla odznaczył się wprawdzie wielkiemi wypadkami, lecz udział, jaki miał Jerzy I V. do ich zrządzenia był trafunkowy; poprawę zaś naszej konsiytucyi winniśmy po większej części Wilhelmowi IV. Teraz trzeba tylko, aby się dalej opieko« wał zasadami, które zdziałały reformę. W Plymouth spodziewają się codzień przybycia z Cork floty Admirała Malcolm, która znacznie wzmocniona ma wrócić do Irlandyi. · Okręt liniowy" Talavera", na którym Lord Durham przybył do Petersburga, otrzymał rozkaz, aby się udał do ujścia Tagu dla zastąpienia okrętu "Britannia", Protestancki Arcy-Biskup w Irlandyi, z rodziny Beresford, zabarykadował swój pałac w Dublinie gruberni kratami źełaznemi. Tutejsza gazeta C o u r i e r piszeoinieressach Holendersko-Belgijskich: "Okręt, na którym Pan van de Weyer przybył do Douvres, przy.
wiózł pisma, z których się okazuje, iż Belgia czeka niecierpliwie prędkiego rozstrzygnienia kwestyi w sposobie, jeźli być może, przyjacielskim, lub wszelkim innym, w razie potrzeby. Ubolewamy, iż ton tych pism niezgadza się z powszechnćrn życzeniem niezwłocznego ułatwienia sporów między Belgią i Holandyą. Trzymamy się jednak zdania naszego, ii gdy utrzymanie pokoju jest widocznie interessem wielkich mocaisiw Europejskich, mających 2 lej strony obawiać przerwania pokoju w E uropie. W obecnej chwili, dwie główne przyczyny tamują układ, to jest: wolna żegluga na Skaldzie, której domaga się Belgia, i dalsze zajęcie cytadeli Antwerpskićj przez wojsko ho1enderskie. Co się tyczy ostatniej okoliczności, moźnaby mniemać, iż łatwy sposób znalazłby się do jej ułatwienia, który nietylko niewprawiłby Holandyi w neprzyjemne położenie, ale oraz nieobraziłby honoru Belgii. Hołandya, która równie jak Belgia udała się pod opiekę mocarstw sprzymierzonych, powinnaby imieniem mocarstw zatrzymać cytadelę, i w miejsce chorągwi holenderskiej, wywiesić neutralna, chorągiew mocarstw sprzymierzonych, aż do czasu zawarcia ostatecznego traktatu między · Holandyą i Belgią. Gdy pełnomocnicy holenderscy chcą szczerze działać, o czero wątpić niemoźna, niemogą uczymćźadnego rozsądnego zarzutu tej propozycyi, a przyjmując ją monarcha ich okazałby, iż chce czynić wszystko, co tylko jt6t w mocy jego dla załatwienia tego sporu. Na zarzut ze strony belgijskiej przeciw utrzymywaniu załogi holenderskiej moźnaby odpowiedzieć, iż w obecnych okolicznościach niepodobna wojska innego mocarstwa wprowadzić do cytadeli. Tym sposobem cytadala pozornie ty Iko byłaby osadzona Holendrami, a rzeczywiście wojskiem mocarstw sprzymierzony ci), mających moc zniewolić do przyzwolenia jednej lub drugie; strony na to, coniemoże podlegać sporowi. Status quo Holendrów i honor Belg »jeżyków, niebyłyby w tym razie nadwerężone. Wolna żegluga na Skaldzie wystawia więcej trudności, które pochodzą nietylko z przeciwnych politycznych interessów , lecz oraz z geograficznego położenia obu kra« jów. Niemoźna się dziwić, iż Hotandya opięła się wejściu na swoje lerrytoryum po ebydwucb brzegach tej rzeki, i niemoźna za to ganić Holandyi, bo tu idzie o korzyść, którą za · woje prawo poczytuje. Z drugiej strony, zamknięcie Skaidy zadałoby cios śmiertelny handlowi belgijskiemu. Teraz idzie jedynie o ło, aby wiedzieć, czyli spokojność Europy ciągle przez nieprzyjacielskie demonstraeye dwóch narodów może być zagrożoną; czyli rzeczy wisty lub mniemany interes jednego 2 nieb, naksztalt raka może nadwątlać zdrowie całego ciała politycznego, lub czyli mocarstwa sprzymierzone, którym każdy z obu tych narodów uroczyście się poddał, użyją władzy prawnie posiadanej, aby obadwa narody zniewolili do ułladu, którj dla pokoju Europy jest tak pożądany."
Uważają t u, 5£ uczyniona w mowie Królewskiej wzmianka o Portugalii, jest taką, jakąby nawet Xiąźę Wellington mógł ułożyć. Będzie ona tamować w Portugalii moralny skutek, który sobie obiecywano z przychylnego napomnienia z ust monarchy dla sprawy młodej Królowej, chociaż dla tego niewątpią tu o pomyśl» nym wypadku tej sprawy. Zawiedzione w lej mierze oczekiwanie zrządziło, iźeena papierów skarbowych portugalskich nieco spadła. Wszystkie inne papiery utrzymują się w cenie, WSESSBBSSSESBSSSSSmmmm5Ia5I -aR -aBB PATENT SUBHASTACYJNY.
Dobra Klony z folwarkiem Lugowiny, wsią; Sokolniki i przyległościami w powiecie Siedzkim leżące i sukcessorom Radzcy Kamery, Jana Andrzeja Nast, należące, które podług taxy pod dniem 29. Maja r, b. sądownie sporządzonej na 35,078 Tal. 13 sgr. & fen. ocenione zostały, publicznie najwięcej dającemu, na wniosek wierzyciela realnego, drogą koniecznej subhastacyi za gotową zapłatę przedant być mają. Zapozywająsię przeto wszyscy chęć kupienia mający, do posiadania i zapłacenia zdolni, niniejszem, aby na wyznaczonych tym końcem na dzień 12. Grudnia i83*"> s s 12. M area 1833. is 15. Czerwca 1833. terminach licytacyjnych, z których ostatni peremtorycznym jest, osobiście lub przez prawnie dozwolonego pełnomocnika, w Izbie naszej stron, o godzinie IOtej przedpołudnie, wej przed Deputowanym Sędzią Ziemiańskim Bruckner stanęli t licyta swoje podali.
Przybicie nastąpi na rzecz najwięcej dającego, jeżeli przeszkody prawne niezajdą. Taxe i warunki kupna codziennie w Registraturze naszej przejrzeć można. Zresztą każdy licytujący kaucyą 2000 T al.
złożyć musi. Poznań, dnia I. Września 1832.
Król. Pruski Sad Ziemiański.
A u Ti c y a t y t u n i u.
W poniedziałek dnia 10. Września r, b.
przed południem od godziny 9. do 12. i po po» łudniu od godziny 2. do 6. sprzedawane będą, w hotelu Saskim kilka set funtów krajowego i zagranicznego tytuniu, zawsze po 5 funtów, jako też nieco cygarów , z handlu, który prze» daź tytuniu zawiesza, drogą publicznej licytacj i, najwięcej dającemu. Poznań, dnia 30. Sierpnia IS3 2 » Castner, Król. Kommisaarz aukcyjny,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1832.09.08 Nr210 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.