GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.04.12 Nr85

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

ET Ay Xicstwa

OZNANSKIEGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółhi. - Redaktor: A. Wannowshi.

JM 85.

W Piątek dnia 12. Kwietnia 1833.

Wiadolllości krajowe.

Z Berlina, dnia 8 Kwietnia.

Dnia 7. rn, b. zrana o godzinie 1" »szedł III. tego świata, mając wieku iat 58, JO. Xiąię Antoni Radziwiłł, Namiestnik Królewski wWielkiem Xiestwie Poznańskiem, w skutek gorączki, do której zaraz apoplcxya nerwowa przystąpiła. Z dnia 9. Kwietnia.

P r z y b y ł t u: Cesarsko - Rossyjski Tajny Rsdzca i śzaosbelan, Hr. Ma tusze wicz, z Londynu. Wyj e c h a ł: J. W. Cesarsko-Rossyjski Generał-Major, Xią£c Piotr Oldenburg, do Drezna. Z dnia 10. Kwietnia.

W y j e c h a ł : Poseł Porty Otromańskiej przy dworze Królewsko-Angielskim, Generał brygady Mehmed Namik Basza, do Petersburga.

AbVtiWWWWWH

Wiadolllości zagraniczne.

R o s s y a, Z Petersburga, dnia 16. (28) M3re3.

Prrer rozkaz dzienny Cesarski z ci. 12. b. m.

I£sta dywizya piesza zostaje przekształcona, we

4 pułki, na stopie zakreślonej ustawa 88. Stycznia b. r., a zachowaniem Nr 17; pułki te będą.; piesze, Ekaterinburski i Tobolski, i strzelców: Tomski i Koiywański, Naczelnikiem całej 17. dywizyi pieszej mianowany Gen. Major Czeodajew 1; dowódzcarni brygad: rej, Gen. Maj-or Ejsymont 1; i 2ej Gen. Major Nikitin 3; - Naczelnik 6. dyw. ułanów Gen. Porucznik Hr. Nostitz, dowodzcą 3. dyw. huzarów na miejsce Słotwińskiego, który ma się liczyć w wojsku. Dnia 23 Lutego b. r. odbyło się u P. Sekretarza Stanu Longinów posiedzenie Komitetu pierwszego w Rossyi towarzystwa transportów z zabezpieczeniem. Czytano zdanie sprawy z r. 15132. i * dziesięciu lat ostatnich. Z niego daje się widzieć, źe od r. 1813. do 1833. zakład ten przewiózł do rozmaitych miast 2, 788>4° o p u _ dów róinych ciężarów, z których 19,870 pudów 35 funtów rzeczy skarbowych. Zabezpieczenia wyniosły w ogóle 9,423,570 rubli; w tej liczbie, za skarbowe posyłki, 332,438 rubli; gotowych pieniędzy w obrocie było 4,402,804 rub. 215 KOp.; wypłacono furmanom za przewóz 4,079,311 r. 49 k.; za szkody poczynione w drodze i utracone rzeczy wypłacono 19,55* rub, W ciągu 9. lat wydano członkom towarzystwa 60, 000r. dywidendy? i, po odtrąceniu wszystkich wydatków, po dzień ,1];. Stycznia ryeh 98.834 r_ 9- K_ umieszczone zostały w banku handlowym na procent. - Tak pomyślny stan interesów tego przedsięwzięcia, które najpierwsze ur.ządz>ło I złatwiło przewóz ciężarów 'wszelkiego rodzaju, świadczy o jego użyteczności powszechnej i zaufaniu, jakiem go publiczność zaszczyca. - Zakład len trwać be,,dziej'szcze przez lat 10, na dotychczasowych .zasadach. Za r. ISJ2. wydaje swoim akcyonisto m po 25 procent; ci, którzy zechcą odebrać swój kapitał, otrzymają go wraz z odniesionym zyskiem. Termin'zgłaszania się.o to, jest po l. Cztiwca bież, r.

T u r c y "Q.

-Gazeta Po wszo donosi wedle listów z Wie,.dnia poił d. 29. Marca,co,następuje: "Poczta z Konstantynopola z d. .11. m. b. przybyła tu, a choć jeszcze wszystkich listów nie rozdano, dowiadujemy się jednak już, teraz, że w Konstantynopolu wprawdzie spokojność panuje, ie wszelako między niższą klassą pospólstwa faki się szerz\ duch buntowniczy, ze jeśli Sułtan nie ma znacznej siły zbrojnej, rząd w wielkiem jest niebezpieczeństwie. Około 15,000 ,wojska stoi w stolicy i okolicach, ale to wojsko tak zdemoralizowane i niekarne , iż bardz ej się przyczynia do pomnożenia nieładu, niż do zaradzenia onemu. Rozumieją więc powszechnie, że iloia rossyjska, otrzymawszy dnia 5 ni. b. wzmocnienie, nie opuści Bosforu, albo, choćby 10 nastąpiło, nie zbyt się oddali, aby mod? Suham na pierwsze skinienie od zguby oialic. .Wzmocnienie otrzymane przez eska, dię rossyjska, wynosi 6pOO żołnierzy lądowych i 50 dział. W Xiestwach posunięto podobnie dwa dywizyony piechoiy bliźejJcu Dunaju, aby co chwila do Turcyi wkroczyć mogły. Wszakże, cokolwiek bądź, nie pojmujemy, jak się Sułtan z obecnego groźnego położenia oswobodzi; bo chociaż wszyscy przekonani o bezinteresowności Cesarza Rossyjskiego i o jego szczerych zamiarach, tyle jednak też widoczna, ie Sultan przez zbyt skwapliwe reformy umysły prawowiernych poddanych swoich od siebie odstrętzył, i charakter narodowy Turków, przywia,zany w najwyższym stopniu do starodawnych zwyczajów, osłabił. Przekupstwa z rąk chrześcian, które dawniej w Turcyi nie miały przytiępu, stały się teraz powszechnym zwyczajem i spospoliciały równie jak przedajność w wyborach angielskich." Niemcy.

Z Kassel, dnia 37. Marca.

Depuiacya Stanów, która podała adres odpuwtedni, została łaskawie przyjętą., a człon

.kowie jej byli tegoż dnia wezwani na obiad -u Dwoiu. Wszystkie oświadczenia Xiążęcia Regenta wzbudzały najpiękniejsze nadzuj e.

Zdawało się konieczną potrzebą wyjść ze Stanu tymczasowości. Tern boleśniejszem jest zawiedzione znowu oczekiwanie. Historya kiajow konstytucyjnych w Niemczech nie wystawia żadnego przykładu, aby dwa zgromadzenia Stanów, jedno po drugiem, nagle rozwiązane zostały, jak tu się etało. Gdy na.onegdajszej sessyi jeden z kommissaizy sejmowych dał do .zrozumienia, iż gdyby zgromadzenie stanów . trwało przy swojem postanowieniu względem, przyjęcia P. Jordana, w tym razie nie wypadałoby ministeryum nic innego uczynić, jak zgromadzenie to rozwiązać, powstało 10 deputowanych i oświadczyło, iż zgtomadzenie stanów nie da się ustraszyć groźbami, owszem usłyszaną pogróżkę poczytuje za powiększenie powodów do nieodstępowania od tego, co'słu< sznem uznaje. Groźba'rozwiązania zadziwiła nawet stronników Dworu, a Pułkown;k i Szef gwardyi przybocznej Eschwege oświadczył, iż sam tylko Xiąźę może sejm rozwiązać, nie zaś Minister. Na tern skończyło się tajne posiedzenie, a rozpoczęło się publiczne. W jednej chwili publiczność napełniła galerye. Spokojnie przystąpiono do czynności, (idy znaczna większość była za przyjęciem Prafessora J ordan, jeden z Deputowanych postrzegłszy, ii tenże siedzi na ławce widzów, wniósł, aby zaraz mógł wykonać przysięgę, Kommissarze sejmowi domagali się, aby Prezes ogłosił zamknięcie publicznego posiedzenia, gdyż maja, uczynić ważne oświadczenie. N a tajnem pos i e d z e n i u , k t ó r e p o t e m n a s t ąp i ł o, W i c e - P r e - zes Schomburg, .Burmistrz miasta Kassel, uczynił wniosek, iż gdy kommissarze sejmowi wzbraniają się zezwolić na przyjęcie Deputowanego uniwersytetu, uchwalone przez zgromadzenie Stanów, nie pozostaje nic tymże Stanom jak oskarżyć Ministra spraw wewnętrznych. Kommissarz sejmowy Koch przerwał 'głos mówcy; lecz kilku Deputowanych obstawało aby dalej mówił. Pan Schomburg zajął się rozwinięciem swogo wniosku, gdy kommissarz sejmowy wydobył papier z kieszeni, i tak głośno czytał, iż n.ie można było słyszeć mówcy. Było to ogłoszenie rozwiązania sejmu przez edyktXiecia Regenta, kontrasygnowany przez tajnego Radzcę Hassenpflug, jako kierującego ministerstwem spraw wewnętrznych» Odtąd zaczęła się czynność wybranego na kilka dni wpierwej wydziału stanów, Pięciu członków jego podało tegoż dnia oświadczenie najwyższemu sądowi appellacyjnemu, w którem wydział potwierdził wszystkie punkt a dawniej przyłączył pełnomocnictwo udzielone od zgromadzenia stanów. Wielu Deputowanych jużsię rozjechało. Niedawno odprawiło się kilka zgromadzeń obywateli tutejszych, pewna ich liczba udała się onegdaj do Radztsy Sianu Hassenpilug. Słychać, iż wspomniony Badzca, kierujący ministerstwem spraw wewnętrznych,odwołał się do najwyższego rozkazu, któremu zadosyć uczynił. Ogłoszono wczoraj ed\kf,zwołujący nowe zgromadzenie Stanów na drłitrj J5, Kwietnia.Z Hamburga, dnia 30. Marca, Wielu dotychczasowych Deputowanych Wirtemberokich w Sżtulfgardzie zebrało się d; 23. b. m. na ucztę pożegualuą, a nazajutrz się rozjechali. Z Frank fu r t u n. M., dnia 4. Kwietnia.

Dożyliśmy tu wczorajszej nocy dziwnego powstania. Już wczoraj wieczorem gruchnęła wieść, że W- nocy wybuchną rozruchy. Czas obc-cnyjarmarku sprzyja wielkiemu napływowi obcych, między którymi, czfgosię słusznie domyślają, było też wiele eso b podejrzanych. N iewierny jakich wczoraj użyto środków ostrożności, jakkolwiek jednafe bądź" pokazało się, że były na główniejszych punktat h niewystarczające. Ogodzinie poł do lotej, gdy właśnie w pobliskim teatrze dawano operę "Ro bert Dyabeł*',-napadł na odwach' główny tłum ludzi (około 50, po większej części studenci zamiejscowi) i zdobył go. Przy tej sposobności legło-5 osób na placu, a około 20 zostało ranionych. Równocześnie wzięto też gwałtem wartę Konstablerów i osadzono wieżę fary (Pfarrthurm), gdzie powstańcy natychmiast zaczęli dzwonić nagwałt. Mieli oni, jak się zdaje, .na celu nasamprzód uwolnić więźniów w obydwóch odwachach; ci wzbraniali się jednak korzystać zaofiarowanego sobie oswobodzenia, zostali na miejscu swojern, albo wrócili wkrótce' dobrowolnie. O kwadrans II3litą wystąpiło wojsko z koszar. Powstańcy uszli'. Kilku ujęto jednak na 1 miejscu, innych dzisiaj zrana. Uderzono generalmarsz,' gwardya narodowa stanęła pod bronią. 1 Po północy pokój już był przywrócony;: trwa- dzi. eiaj bez przerwy. Sądy zajmują się*śledztwem. Tutejszy J o ur nal opowiada wypadki wczoraj tu zaszłe następującym sposobem: "Podczas kiedy miasto nasze głębokiego używało pokoju i intereea jarmarku najlepszą szły drogą, przerwały je wczoraj wieczorem zamachy najniegodziwsze, O godzinie pół do 10. uderzyły dwa tłumy na odwaru główny i' odwach konstablerów , gdzie więźni chowają« napadły niespodzianie z dwóch stron

1}a odwach główny, zastrzeliły szyldwachy,' Scitraly się z wojskiem, poczem im się ud-iło, po zamordowaniu sierżanta, przemocą poko»nać żołnierzy na warcie będących i więźniów uwomić. Podobny napad na odwach konstablerów tenże sam wydał skutek, bo i tu żołnit rze przemocy musieli ustąpić, stróża uwię-zionyrh ranili powstańcy, tych zaś oswobodzili. Trzeci tłum udawszy się wprost na' wieżę fary, zaczął tam* dzwonić na gwałt,Wszakże udało się oddziałom wojska, wysłanym natychmiast na puiikta zagrożone, po krótkim oporze rozpędzić burzycieli. Więźniowie nie przyjęli ofiarowanego sobie uwolnienia' albo wrócili sami dobrowolnie. Między buntownikami widziano mnóstwo obcych 1 akademików, których tłumy liczne już od kilku dni w mieście nasjem aię krzątały; jakoż bardzo podobna do prawdy, że cale to przedsięwzięcie pochodzi zewnątrz. Na edwachu' głównym przyaresztowano po zaciętej obronie akademika Kupner, rodem z Wundsiedel. W przeciągu jednego kwadransu spokojność już była przywrócona, a w teatrze nawet nie nastąpiła żadna przerwa, Ucz dano repreztn-' tacyą aż do końca. Ujęto wielu, obcych akadtroików i rozpoczęto badanie ? tą surowości'), której mieszczanie, aby na przyszłość od podobnych zamachów byli ocaleni, słusznie eię domagają. Uwaźsmy wszelako, że tejże nocy także w innych miasteczkach i wsiach, nie należących do obrębu miasta naszego, dały się widzieć buntownicze'poruszenia, oraz że tłum uzbrojonych wieśniaków wprost eię zbliżał ku miastu, widząc jednakbramy osadzone, cofnął się i w budynkach' w pobliżu rozmaitych się dopuszczał bezprawi. Nasza wyborna gwardya miejska i wojsko liniowe pr-yłożyłyeię z przykładną gorliwością i umiarkowaniem do uiłumienia rozruchów, a burzyciele 'mimo wielokrotne doświadczenia, żadnego jednak między mieszkańcami nie znaleźli wsparcia. Z ostrożności, kiedy tyle obcych czynny w tym spisku' miało udział, pozamykano i osadzono oddziałami wojska bramy, aby tym uczestnikom utrudzić ucieczkę; wszakże wielu icb jednak,' nawet ciężko ranionych, uszło, skoro zamiary swoje ujrzeli zniweczone. Wojsko liniowe ma 4 poległych i 15 ranionych, r pomic» ezy których 5 na śmierć pokaleczono; między burzycielami, już ujętymi, wielu' takie niebezpiecznie ranionych."

B e .1 g i' a.

Z BruxelJi, dnia 31. Marca; Na seseyi Izby reprezentantów d. 28- b. m'.'Minister spraw zagranicznych Generał Gobu dany na poprzedniem posiedzeniu. Pożyczył go od Posła angielskiego, chcąc jak najprędzej zadosyć uczynić życzeniu Izby. Pan Dumortier oraz inni członkowie oppoiycyi uskarżali się, ii Ministrowie nie przełożyli labie najważniejszego pisma urzędowego, to jest: projektów załączonych do noty Xiecia Tailejranda i Lorda Palroersiona * dnia 14.

Lutego. Jeden z tych projektów obejmuje artykuł dodatkowy, w którym jest mowa o istnącyui ostatecznym traktacie między Francyą, Wielką Brytanią, Belgią i Królem Niderlandzkim, Minister Goblet zapewnił, iż nietyiko ostateczny traktat jeszcze nie istnie, Jęcz nawet rząd belgijski dotąd uiedał pełnomocnikowi swemu w Londynie inslrukcyi do jego zawarcia. N a wczorajszej sessyi L b y reprezentantów podczas obrad względem budżetu Ministeryum wojny, Pan Dumortier czynił Ministrom ostre wyrzuty, i kończąc głos swój, oświadczył: "N im zezwolę na utrzymanie wojska, chcę pierwej wiedzieć, czyli to wojsko ma być widzem działań armii francuzkićj? Gdyby Ministrowie zezwolili na nową Interwencyą Francyi, ostatnim lego skutkiem byłaby hańba." Pan Robault mniemał, iż jeśli Francya w razie uderzenia ma być zawsze gotową posłać nam 50 do 80 tysięcy żołnierzy, nie mamy więc przyczyny łożyć na utrzymanie własnego wojska. Zakładają tu na wzór Londynu i Paryża instytut pod nazwiskiem "Lloyds Bruxtl· kie.« W Journal d'Anvers czytamy: "Jakkolwiek przyzwyczajeni jesteśmy do łudzeń i mamideł ministeryalnych, nie spodziewaliśmy się jednak takiej przesady, z którą Pan Lebeau na wczorajszem posiedzeniu Lby wystąpić się ośmielił, twierdząc duść bezcztlnie, że Antwerpia obecnie w kwitnącem położeniu. Zaiste niepodobna sromotniej nadużywać lekko wierności narodu. Antwerpia, niegdyś jeden z najcelnicjetych portów europejskich, nieprowadzi teraz żadnego handlu; jej bassyny stoją pustkami. Kupujemy kawę nasze r Amsterdamu, a kupcy nasi przez Ostendę jawięztiją swe styczności z targami Loudyńekiemi. Drobniejszy handel podupadł zupełnie, a cena najmów zniżyła się znacznie. Przed rewolucyą rzadko można było analtść dom pusty i nienajęty ; teraz wszędzie na (akie kamienice natrafiamyj' i 2 a n c y a. Z P a ryż a, dnia 31. Marca.

Słychać, że Król natychmiast po zamknię

ciu posiedzeń przedaięweźmie podróż do departamentów południowych i zachodnich. Na posiedzeniu wczorajszem Izby Deputowanych toczyły się od godziny li., kiedy tylko 3 Deputowanych było obecnych, obrady nad petycyami i wnioskami mniej ciekawemu. Porządek dzienny stanowiły następnie dyskussye nad projektern do prawa względem pensyonowania gwardzistów narodowych ranionych podczas zaburzeń na zachodzie i w stolicy dn. 4. i 5. Czerwca, tudzież rodzin poległych gwardzistów, General Jacqueminot przypominał, ile się gwardya narodowa krajowi zasłużyła, że więc zasługi te wynagrodzić wypada, choćby przez to brzemię podatków się zwiększyło. Mówca zbijał w toku rozprawy swojej mowę Pana Viennet, który przyszłość Francyi w przerażających skreślił kolorach. Rozumiał przeciwnie, że obawa wszelka coraz bardziej niknie, że się kredyt ustala, że nikt więcej w rozruchy nie wierzy, a choćby takowe nawet miejscowo się wydarzyć miały, rząd w istniejących prawach dostateczną do przygnębienia onych znajdzie pomoc. - Pan Fulschiron żądał, aby środek przełożony do tych także zastosowano gwardzistów narodowych, którzy podczas zaburzeń w Lugdunie zostali ranieni. Wniosek ten wszelako odrzucono po uczynionej przez Ministra spraw wewnętrznych obietnicy, że jeśli gwardya narodowa Lugduńska swoje w tej mierze roszczenie wywieść potrafi, on niezwłocznie podobny na korzyść jej projekt do prawa przełoży. N a zapytanie Pana Bacot, czy summa zażądana 50 oco fr. na cel zamierzony wystarczy, odrzekł Hr. Argout, iż stosownie do uczynionych sobie doniesień rozumie, że będzie wystarczającą. Przeciwnie przypomniał Hr. Jaubert, że liczba zdobywaczy Kastylii, wynosząca początkowo tylko 40, po prawie na ich rzecz wydaoem naraz aż do 400 wzrosła. Przyjęto następnie projekt do prawa większością 2logbsow przeciw 23. Mają uięc pensye na podstawie taryfy i warunków prawa z dn. 13. Grudnia r, IS30. względem nagród narodowych być oznaczone i równie gwardzistom na zachodzie i w Czerwcu w Paryżu ranionym, jako też dzieciom, wdowom i krewnym poległych płacone. N a uwagę Generała Dtinarcay, że takim sposobem każdy gwardzista, który choć 11 aj 1eKsją ranę odniósł, może Solne rościć prawo do peusyi, żadnego nie miano względu. - Minister spraw wewnętrznych prze« łożył następnie projekt do prawa pr*ez Izbę Parów wniesiony, dotyczący się ptusyonot: wania zdoby waczy Bastjlii, a Minister wejof nych dnia wczorajszego w budżecie jego 8,096,415 fr. nanowo się domaga. Po przesłaniu projektu (ego do biór dla dokładniejszego rozpoznania, powstała sprzeczka o porządek dzienny, która na tern się skończyła, ia Izba postanowiła nasamprzód się zająć projektem do prawa względem politycznych wychodźców, zaś obrady nad defektem Pana Kesenera na późniejszy czas odłożyć. W sprawie wychodźców zabrał naprzód głos Generał Lafayette. Wynurzył on zadziwienie swoje, źe rząd względem tmigrantów politycznych równocześnie dwa projekta do prawa przełożył, przyobiecując im z jednej strony wsparcie sprawiedliwe, z drugiej zaś przymuszając ich w tych zostać miejscach, które im się nie podobają. Mówca twierdził, źe rząd rozumnieby był postąpił, gdyby oficerów polskich umieścił warmii, gdzieby wielkie zapewne Francyi całej uczynili przysługi. - - Zganiwszy potem ostro politykę francuzką, głosował przeciw projektowi do prawa. Po żywych dyekussyach, w których Ministrowie spraw zewnętrznych i wewnętrznyeb (ostatni e tych udzielił niektórych szczegółów o spiekach knutych w Francji), oraz Panowie Trący, Laguette- Murnay, Garnier-Pages, Odilun-Barret, Salverie i Dupin (starszy) czynny mieli udział, przystąpiono do głosowania; ponieważ jednak część oppozycyi kreskować nie chciała, a tak przeszło na 20 głosów do liczby potrzebnej zbywało, ujrzał się Prezes w konieczności cale kreskowanie, chociaż znamienita większość była za projektem do prawa, ogłosić za nieważne i drugie głosowanie na przyszły poniedziałek wyznaczyć.

Z dnia 1. Kwietnia.

(2 Gaz. Rząd.) - W Monitorze czytamy: "Dziwił się temu Generał Lałayttte na onegdajszem posiedzeniu Izby Deputowanych, iź czytał w gazecie naszej ogłoszenia rządu rossyjskiego względem wychodźców polskich, i chciał podobno W. Zachowawcę pieczęci dla tego pociągnąć do zdania sprawy. Przecież powinien był pamiętać zacny Generał, źe wszelkie te ogłoszenia poprzedzała nota, w której oświadczaliśmy, źe rząd rossyjski zamieszczenia owych obwieszczeń iądał. Ministrowie w tej mierze ani nie dali pozwolenia żadnego, ani nie «głosili zakazu. Obwieszczenie środków rządu zagranicznego nie stanowi ani obrony, ani obrazy om go, "«In ono tylko na celu na zwyczajnej drodze wolności prassy zawiadomić o tych środkach uBoby, których się dotyczą."

(ZGaz. Vossa.) Zawiązał eię fu pod współdziałaniem Xiecia Czartoryskiego, bIr. Ludwika i Cezara PJater, Komitet celem utworzenia towarzystwa, mającego wspierać młodych Polaków w zawodzie naukowym, aby się tern swobodniej wykształceniu umysłowemu poświęcać mogli; młodzi ci ludzie mają później zostać nauczycielami przy szkole, którą Polacy w Francyi założyć postanowili, aby dzieci polskie, do Francyi uprowadzone, w tej szkole w języku narodowym stosowne mogły odbierać wychowanie. Z Strasburga, dnia 1. Kwietnia.

(Gaz. Fossct.) - Stosownie do rozkazu wyższego Polacy, będący pod wiedzą wojskową Marszalka Soult, mają pograniczne departamenta Flzacyi opuścić i udać się do depotów im przeznaczonych w głębi Francyi. Część ich już jutro uda się w pochód, reszta pójdzie za nimi po uplynieniu tygodnia. Wczoraj wieczorem dano tu dla wszystkich Polaków na pożegnanie wielką ucztę.

Anglia.

z L o n d y n u, dnia 30. Marca. Posiedzenie Izby niższej d. 29. m. b. Na zapylanie Pana Robert Peel, czy Izba stosownie do zapowiedzenia myśli w przyszły poniedziałek dalsze toczyć obrady nad bilem względem reformy kościoła w Irlandyi, odrzekł Lord Althorp, iź mu wprawdzie bolesno, źe się obejść musi bez mądrego wsparcia dawniejszego i teraźniejszego Sekretarza Irlandyi (P anów Stanley i Sir J. C H o b .

house, którzy aż do powtórnego wyboru swego z Parlamentu są wyłączeni), iź jednak z przyczyny stosunków w Irlandyi zachodzących poczytuje za rzecz tak potrzebną, stanowić coś pewnego względem wspomnionego bilu, iź niemylnie w poniedziałek uczyni wniosek, aby go w wydziale całej Izby wziąśe pod rozwagę. - P. T. Attwood oznajmił, ii wniosek swój o ustanowienie wydziału, mającego zbadać, o ile nędza obecnie w kraju panująca w styczności zostaje z systematem obitgu pieniędzy, na przyszły poniedziałek odkłada. Ponieważ Lord Althorp prosił, aby rzecz tę odłożono aż po uakacyach Wielkanocnych, zapttał Paq HHIIIe, jak długo ono trwać będą. Lord Altherp odpowie dział, im z powodu natł« ku interesów uczynić postanowił wniosek, aby Izba dnia 10. Kwietnia znowu się już zgromadziła. - Porządkiem dziennym było trzecie odczytanie biłfci dla utłmnienia rozruchów Irl indjkirb. Pan Cobbttt wysiąpił z zwyczajne mi poprawkami oppozycyi," aby bił dopiero za 6 miesięcy od. ze bil len lylko wstępem do gwałtowniejszych środków w Anglii same]', odwołując się przy» lem do znacznej ilości nadeszły'" h petycyi, W dowód, że większość narodu angielskiego ku przełożonemu środkowi nieprzezwyciężony czuje wstręt, Pan Fielden wspierał' tę poprawię. - Sir S. Whalley (nowo mianowany członek db Merylobone ), oświadczył, iż żałuj e, że- nie słyszał wsj.ysikiih dyskussyi nad przełożonym bilem, -gdy i by ć>może, źtby'" się sprzeciwiał przyjęciu niektórych klauzul, za jego zdaniem mniej stosownych. Za bilem w obecnym onego układzie nie może głosować. Położenie liiandyi jest wprawdzie takie, że osoby i własność mocnej opieki praw potrzebują; ale aby te ochronić, nie potrzeba natychmiast od razu znieść całej iconetyiucyi. Rozumie, że Ministrowie środek przełożony, Z'wewnętrzną Utotnie wnieśli boleścią i że nic im większego nie sprawi zadowolenia,. jak kiedy będą mogli oświadczyć Izbie, iż nie zachodzi więcej konieczność udania się. do tak gwałtownych kroków zaradzczycb. Syeteraat,' którego się teraz eh wyceno, , sprzeciwia się wrodzonym uczuciom narodu angielskiego.. (Słuchajcie! słuchajcie!) Tuszy sobie z pewnością, że po upłynieniu roku bil ten martwą, tylko będzie literą (P. Cobbelt:- "Nigdy,!?'), oraz że naród Irlandzki nie da powodu, aby zawistny ten Środek do skutku przyprowadzić. Zaklina zacnego i uczonego członka Dublina i wszystkich tych, co wpływ mają -na lud Irlandzki,l aby go zaspokoili i do posłuszeństwa przy* wiedli. (Oklaski.) - Pan Langdale oświadczył, że chociaż na pierwszych dwóch posiedzeniach'za bilem głosował, jednak teraz pif»eciw trzeciemu odczytaniu kreskuje, gdyż zatrzymano Jdńizulę. względem Sądów wojennych, równie niepotrzebną, jak lyrańską. Obawia się, żeby tą drogą nie wywołano ducha niezgody między, ludem i' wojskowymi, któryby z czasem mógł się stać'przyczyną wojny domowej. (Sluehajcie!'słuchajcie!)--Sir H. Verney nie przypuszczał, źeby'" ogół' ludności miał się brzydzić tym-bilem, twier-' dząc, że petycye przełożone- powiększę; części są skutkiem zabiegów stowarzyszeń poli-< tycznych. Gdy podobnym sposobem inni' członkowie także nie uznawali znaczenia i ważności nadesłanych-petycyi, powstał P.O'Connell z miejsca i powiedział z największą żarliwością: "N ie mogę dłużej taić gniewu m e - go na niegodny spoeób, kiórym się- Ministrowie i ich stronnicy względem wyrażenie opi»ii publicznej tłumaczą, kiedy oni sami jedy

471 'nie tylko temu'objawieniu ducha narodowego urzędy ewoje i byt poliiyczny zawdzięczają. (Słuchajcie! słuchajcie!) Faktum, któremu zaprzeczy ć niepodobna, jest, że petycye te przeciw bilowi' z tychże właśnie miejec pochodzą, które prośby podawały na korzyść reformy. Wstręt Minisirów ku stowarzyszeniom politycznym istotnie nowy. Któż albowiem utrzymał przed rokiem gabinet teraźniejszy i przeparł bil reformy? Właśnie te stowarzyszenia, o których obecnie prawią, źe niesą prawdziweiui (łomaczami uczuć narodu. O ne to nietylko utrzymały Ministrów przy urzędzie, lecz przywróciły ich nawe-t. (Kilka głosów.- "Bynajmniej!") To "bynajmniej" nie pochodzi od Ministrów. Nigdy niepowiem tego, czegobym dowieść nie mógł. J eden z przyjaciół moich powiadał mi, iż sam widział naocznie w ręku popieracza pewnego unii politycznej listy pewnego Minisira do najznamienitszych członków owej. unii" które po całym kraju rozeełano i po ogłoszeniu kiorychowe poruszenia się wszczęły, które Ministrów znowu na urzędzie osadziły. (Oklaski ze strony oppozycyi. Z przeciwnej strony: "Wymień Pan nazwiska tych p e w n y c h ! " ) Wymienię nazwiska; jeśli tego Minister jaki żądać bę dzie." (Oklaski.)! Po krótkiej pr"'etrówte między Panem Ward i H II III e, która pełną była osobistości, zabrali powtórnie glos Pan O'Connell i Lord Aftborp, aby ostatni raz w treściwych wyrazach* dowody swoje za- i przeciw bilowi wyluszczyć, niebędąc- naturalnie wstanie' po tak obszernych' w tym przedmiocie obradach, nowych przytoczyć przyczyn. Izba domagała' się-polem- nieco zn i e cierpi i wio na'przegłosowania , - które następujący* wydało rezultat: Za trzeciem odczytaniem 3"'5- głosów. · Przeciw temu odczytaniu $6> sWiększość na stronie Ministrów- 259 s N astępnie bil po raz trzeci został odczytany i przeszedł.- Izba odroczyła się o godzin, %*. ·

Rozmaite wiadomości*

Pewny dziennik angielski donosi, źe o d' Jat kilkuwypłynęłd de Paleetyny 2o r oóo żydów" a "niedawno także jeden duży transport' tychże odjechałJz Woolwicb dó Ziemi Swięićj. Pułkownika Varnhagen · w Brazylii uczynił' ważne odkrycie służące do powiększenia mocj prochu strzelniczego. Mieszając proch zrówna częścią piłowin drzewnych, najlepiej drzewa' tskał przekonano, <we trojnasob prawie się pomnaża. Kapitan Gallam przysłał towarzystwu Zoolo.

giczneraij w Londynie" rysunek szczególnego rodzaju świń dwunożnych, mających tylko dwie przednie łapy, które, podług godnych wiary świadectw, od trzech już pokoleń znane są w ludyi. Lord- Stanley, prezydent towarzystwa przysłał .mu jedyny dotąd znany egzemplarz rzadkiego ptaka, odkrytego przez P. Shaw i nazwanego Apteryx austrahs. Ma on .tylko nasady skrzydeł, opatrzone na końcu pazurami: nogi jego krolkie a grube, zakończone są długiemi i ostremi saponami, a piorą podobne są do piór kazuara. Dzjob długi jak u ibisa, nozdrza mniejsze, u samej nasady. Nie wiadomo czćm się ten ptak żywi; ojczyzną jego jest Nowa Zelandya. We Francyi w DepartamencieCólesduNord, popełnioną została okropna zbrodnia. Do domu jednej starej wieśniaczki, w chwili kiedy cała jej rodzina była nieobecną, przyszedł zbójca, i zmusiwszy gospodynią przez środki gwałtowne do wyznania gdzie są ukryte pieniądze, zabrał je w ilości 2500 franków, same zaś staruszkę zabił i potem mieszkanie jej i cale zabudowanie spalił, m\śląc przez to zniszczyć ślady swojej zbrodni; to mu się jednak nie powiodło. W ładze miejscowe potrafiły natychmiast wyśledzić i zatrzymać sprawcę tylu występków: lecz jakież była ich zadziwienie, kiedy spostrzegli że tym b"'ł inwalid , kaleka, pozbawiony jednej ręki i nogi. W Indyach wschodnich ubogi jeden rolnik znalazł niedawno dyament ważący przeszło 11 rupii, a tern samem największy ze wszystkich dotąd znanych. Lecz nie wiedząc o wartości znalezionego przez się klejnotu, z ciekawości, rozbił go siekierą na sztuk kilka. Jedna z nich waży 7 rupii, i cenioną jest na 1,500,000 talarów (około 9,000,000 zł, p.), a i ta podobno największą jeszcze będzie ze znanych dyamentów.

OBWIESZCZENIE.

Tegoroczne ćwiczenia w strzelaniu batalionów tu konsystujących, zaczną się w d n i u 15. m. b. w Dembinie Starołęckiej Louisenhayn zwanej 1 trwać będą zawsze przed południem od 6 do 12, a po południu od 2 do 7 godziny; niechaj się więc każdy strzeże niebezpieczeństwa i uszkodzenia. - Przytem zakazuje się Publiczności pod karą wydobywanie kul w miejscu strzelania. Poznań, dnia 8. Kwietnia 1833Konsyliarz Ziemiański.

· L1-75

PATENT SUBHASTACYJm.

Dobra Klony z folwarkiem Lugowiny, wsisj Sokolniki i przyległościami w powiecie Sredzkim leżące i sukcessorom Radzcy Kamery, Jana Andrzeja N ast, należące, które podług taxy pod dniem 29. Maja r. b. sądownie sporządzonej na 35,078 Tal. 12 sgr. & fen. ocenione zostały, publicznie najwięcej dającemu, na wniosek wierzyciela realnego, drogą koniecznej eubliastacyi za gotową zapłatę przedane b)ć mają. Zapozywają się przeto wszyscy chęć kupienia mający, do posiadania i zapłacenia zdolni, ninitjszem, aby na wyznaczonych tym końcem n a «d z i e ń 12 . G r u d n i a 1 8 32.-» .-5 r i 2. M a r c a 1 8 3 3 .

1» S . 15 . C z e r w c a I 83 3terminach licytacyjnych, z których ostatni peremtorycznym jest, osobiście lub przez prawnie dozwolonego pełnomocnika, w Izbie na. szej stron, o godzinie lotej przedpołudniowej przed Deputowanym Sędzią Ziemiańskim Bruckner slanęli i Hey la swoje podali.

Przybicie nastąpi na rzecz najwięcej dającego, jeżeli przeszkody prawne niezajdą. T axe i warunki kupna codziennie w Hegtstraiurze naszej przejrzeć można, Zresztą każdy licytujący kaucyą 2000 T al.

złożyć musi. Poznań, dnia 1. Września 1832.

Królewsko-Pruski Sąd Ziemiański.

OBWIESZCZENIE.

Do zadzierzawienia dóbr Wierzei i Grzebieniska do pozostałości Wawrzyńca Starzeńskiego należących w powiecie Bukowskim położonych, na lat trzy od S. Jana r. b. aż do tego czasu 1836- wyznaczonym został termin przed Depulowanym Sędzią Bruckner na d z i e ń 11. M aj a 1833 . , przed południem o godzinie 10. w naszym lokalu sądowym. Dzierżawy ochotę mających na tenże termin z tern oznajmieniem wzywamy, iż warunki dzierżawne w Registraturze przejrzane być mogą, Poznań, dnia 26.Stycznia 1833.

Królewsko-Pruski Sąd Ziemiański.

OBWIESZCZENIE.

Do publicznej koniecznej przedaiy domostwa w Szwarzędzu pod liczbą 90. w rynku leżącego i sukcessorom Burmistrza Hentschel należącego wraz z zabudowaniem, chlewem i należącym doń ogrodem, wyznaczony został termin peremtoryczno-licytacyjny na odbywać się będzie w Izbie sessyonalnej Sądu naszego p'" e d Referendaryuszem Sądu N ad2iemiańskiego Haupt. Taxa sądowa nieruchomości rzeczonych wynosi Talarów 1400. Chęć kupienia maiąey wzywają się nań niniejszem. Taxe i warunki kupna codziennie w RegiStraturze naszej przejrzeć można.

Zarazem zapozywają się wszyscy, którzy pretensye realne do gruntu wspomnionego mieć sądzą, aby się z lakowerni w terminie zgłosili, inaczej zostaną z niemi prekludowani i wieczne im w tej mierze milczenie nałoźonem zostanie, Poznań, dnia 16. Lutego Ig33Królewsko - Pruski S ad Ziemiański.

WEZWANIE EDYKTALNE.

W księdze hypotecznej majętności Xiąźa, która dawniej Ignacemu Zakrzewskiemu nalegała, teraz zaś własnością Hrabi rzeszy niemieckiej Joachima Kazimierza Alexandra Maizahn jest, zapisane jest na fundamencie kontraktu zastawy pomiędzy Ignacym Zakrzewskim a Franciszkiem Polewskim pod dniem «7, Grudnia 1793. zawartego a pod dniem 10.

Maja f734- przez Kroi. Regencyą w Poznaniu sądownie potwierdzonego na mocy rozporzą. dzenia z dnia 14. Lipca 1798 r. w Rubryce I I . N rze 2. prawo zastawy miasta Xiąźa z należącym do niego folwarkiem, wsiami Xiaiek i Kiączyn i Olendrami Kiączyńskiemi na rzecz Franciszka Polewskiego względem pożyczki 50,000 T al, w Rubryce I I I. N r z e 1. zaś sama pożyczka Tal 50,000.

Obydwie wierzytelności mają być teraz C księgi hypotecznej wymazane, Stern wszystkiem tak oryginał kontraktu zastawy z dnia 27. Grudnia 1793 r. pod dniem 16. Maja 1794. potwierdzony jako lei udzielony i Ur. Polewskiemu pod dniem 4. Września 1798 r. attest hypotecztio-rekogmcyjny zaginął. Wzywają się przeto wszyscy którzy do wymazać się mających wierzytelności i do wystawionych na nie dokumeniów jako właściciele, cessyonaryusze, zastawnicy lub inni posiadacze listowni prelensye mieć sądzą uinieyszem aby się na terminie na dzień 10. Lipca r. b., przed południem o godzinie litej przed Assessorein Eeyer wyznaczonym, osobiście lub przez prawnie dozwolonych pełnomocników na których im się tutejsi kornmissarze sprawiedliwości W eimann, Giersch i Guderian przedstawiają w izbie naszej intsrukcyjnej stawili i prawa swe udowodnili: w razie albowiem prze

ciwnym zostaną zpretensyami swojemi prekludawani i wieczne im w tej mierze milczenie nałcazanem zostanie, dokumenta zaś wymienione za umorzone ogłoszone zostanę, a w następstwie tego wymazanie wierzytelności rzeczonych nastąpi. Poznań, dnia 21, Marca 1833.

Król. Pruski Sad Ziemiański.

Donoszę niniejszem uniżenie, i£ założona tu nową aptekę otworzyłem. Rogoźno, dnia xi. Kwietnia 1833.

F. A. łilobel, aptekarz perws zej klassy;

OBWIESZCZENIE.

D om, położony w bardzo dobrej i ludnej ulicy, mogący być urządzony z łatwością do każdego procederu, jest z wolnej ręki w cenie umiarkowanej do sprzedania. Bliższą o tera wiadomość powziąść moina przy ulicy Garbarskiej pod liczbą 427, na dole. Poznań, dnia 26. Marca 1833«

Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy.

Dnia g. Kwietnia 1833.

Papiera- Gotowimi zną

Obligi dJugu państwa Obligi bankowe ai do wJacznie lit. H Zachodnio- Pruskie listy zastawne Listy zastawne W, Xiestwa Poznanskiego. , , Wschodnio-l'ruskie v*laskiepo Ępo Ę

Ceny

97J 99} 1053 zboża na Pruska midi'" 1 W a$4 w Poznaniu. Dnia 10. Kwietnia 1833Tal. śgr. ten. do Tal. Igr. Um 1 » 5 l J 7 6 28 l 17 15

99£

Pszenica.

Zyto Jęczmień Owies .

Tatarka Groch .

Ziemiaki Siana cetnar a 110 ff.. Słomy kopa a 1200 ff. » Masła garniec *7 2 27 10 6 6 9 15

MIT

'-

*7 l

1C 85

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1833.04.12 Nr85 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry