GAZETA Wielkiego Xiestwa POZNANSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: JI. Wannowuki. JW 126. W Poniedziałek dnia 3. Czerwca 1833. Wiadolllości krajowe. Z B e r l i n a , d n i a 3 1 . Maj» . Wyj e c hał stąd: Xiąźęco Sasko-Meiningski Sz.ambeJan i rzeczywisty Tajny Radzca Jegacyjny, Cr u icks ba o K- B a u cli o r y, do Meiningei). IM*UtWW*IAW Wiadolllości zagraniczne. R o s s y a. Z Petersburga, d. 8. (20.) Maja. Ukazy Cesarskie. - Do Kantoru Dworu.10. Kwii m u: Córka Kontrolera państwa Chitrowi, Panna Alexandra, siostrzenica Naczelnika głównego morskiegĆ jeszcze w szczegółach swoich 1 za.iós" watiui należycie w \j .»śnioną prze? porozumienie się między władzami krajoweini, do których lo należy, i, dopiero wtenczas, z wyrachowaniem kusiło» 1 etatów, przedstawioną będzie N. Panu na ostateczne rozważenie 1 zatwierdzenie.- T e g o i dnia: N. Cesarz. Jmć, z uwagi na pożyteczność urządzonych przez X'ezne. An nę CoJicin, w dobrach jej na południowcu» wybrzeżu Krymu, winnic, raczy! zezwolić, izi.y wszędzie, gilzie ona ustanowi prztdaz wina 1 tyfli winnic, użyte były wiechy z najistm: Cesarski handd win z południowego wybrzeża Krymu. W c i ąg u n i n i i j s jej w i o s n y , n a s t ę P n e , w I i - Ćzhie innych, osoby wyjeżdżają za granicę: R je c n yw i s i Y R a d ź . a T aj n y S P e rań s i i ; T aj n a Radzcjyni Fr* łow - Bagrej< w; (umnluwa Sumarukow; X ązę Pi..11 Saltykow, r małż o n k ą i d j i i ć i n i ; R a d z e a T aj n y A n d r z ej Stor» li, r małżonką i córkami; małżonka U«. tierał - Adjuiauia, Marya Adlcrberg, z dziećmi; Rzec*. Kadjca Sianu Franciszek Łabęcki; Senator Rad'ca Tajny X'ą'ę MiesjtzerBki; Sekretarz Sianu, Radjca Tajny M n h ał Baługiański; obywatelka Julia Rogozińsk a, as córką Natalią; litiar.loua Katarzyna Mak o u i t i ki, r. b y no w ą sw. ją 1'diiną O U ą H u - łyriską; małżonka Uzecz. Radzcy Stanu Karo I i n d Ł i t i ę i K a, z do. i n o S m i t h ; P o s e ł b r y I o ń - eko - hanowerski, Gi nera! - Adjutant Hrabia Von Dt-nilxrg i urzędnik tegoż poselstwa, Porucznik Malorti. T lA r c y a. Z K o n s t a n t y n o p o 1 a , , d n. y. M 3j a, (daz. Powsz) Porta nareszcie ustąpiła. Dnia Ą. Maj.» udał się Tart-»r z doniesieniem, ie Sidłali golów uoupić Mtlimedowi Alu«u dystryktu Adam 11 >n dzierżawę, do głównej kwatery egipskiej, pLczein natychmiast przed wstępne warunki pokoju miały hyi podpisane. Za ostatnią wiadoiiiość wszelako nic możemy ręczyć; ale iv każdym razie stanowczy uczyniono krok do pojednania się. Nagłą zmiaptj sposobu ti ij Ś Itti i a Pony przypisują obcemu wpływowi, ale mianowIcie teł wiadomo» Ściom nadeszły in z Bosnii i Albanii, gilzie duch Upouszet tlniony słusznie sę obawiać kaie groźnego wkrótce pows'ania. - L)n. 5. m. h. przybył tu mający sobie zleconą nad» zwyczajną inissyą, Hr. Altxy Oilou; po przybyciu jego nałychinhst rozprz.es'rzenila się pogłoska, że Poria żałuje, iż do M>hme> da roszczeń się przychyliła, i źe przedwstępnych warunków pokoju podpisać się wzbran i a . W i e ś ć (a tak s i ę u P o w s z e c h n i ł a, i ż z apewne na jakiej pewnej polega zasadzie; n i e m y I i i i e z a s z ły z n o w u jak i e ś t r u d n o ś c L W przyszłym liście moim spodziewani się co pewniejszego w tym względzie donieść. W innem piśmie z Konstantynopola pod d. 7 Maja czytamy: "Sułian wysłał dnia 4. wieczorem Tamara do Ibrahima Baszy, aby mu oświadczyć, że roszczenie jtg« względem Adany w len sposób zyskało zadowolenie R a d» C e s a r s k i ej, i ż o n (S u ł i a n) g o i o w u s t ąp i ć dysiryktu wymienionego Melinit duui Aleintl w d z i e r ż a w ę d z i e d z i c z n ą, z a s t r z e g aj ą c s o b i e haracz ruir.ny, który ma być opłacany drzeu t m do budowli. Pytanie, cj.y Ibrahiui na lo przystąpię, czy leż odrzuci warunek, dotyczący się haraczu. Jesh przystanie na p« dania Sułtana, nattnczas pokój arac moźn za zawarty, w przeciwnym zaś razie wojn* nici hytmie wkrótce znowu się rozpocznie, a to jeszcze lem zaiiętsza, ile że przybyły tu ontgdaj Hr. Orlow natychmiast chcinł mieć po.sliitluriiK u Sułtana, aby mu ustnie wolą. swojego Monarchy oŚ«iaokojtl i u e i e m i ę ż h w y m s i ę P o d d a ł war u n k o m . W każdym razie zostanie wojsko rossyjskie w obozie swoim pud bkutart, dopóki leritHtn nie wyruszy? powrotem do Syryi, a pokój stanowczy nie będzie zawarty. Z Belgradu, dnia 13. Maja, (Z horesp. Iiamb.) Sprawy w Rocnii przybrały zaraz po rozpoczęciu się wiosny groźną posiać. Powstańcy, zawsze jeszcze panowie wiostk i miejsc olwartyrj. »Ianą oni, jak dawniej, m · amej obronie, lecz wtargną zapewne <)0 AIbanu i zapuściwszy lam daleko zagony swcje, *al'-:oą i lam »h. -rągiew rokoszu, n i m Porta Środki wyi.apfjie, aby im eiawii 4 c<<<ło, Sko70 li> naeiąi>i, powstanie opowsztcbni 6ię, a istność Porly zagioźnną bęebie ze strony t uropejsk>el; pytatiil* więc witlkie, jak sonie ł n o c a r d wa e u r o p e j s k i e, s t a c j ą c e s i ę ta k g o r I i - wie o utrzymanie państwa Tureckiego, w la kim rajie, zgodnie s interesami swtini poSiąpią, Z dnia 16 Maja. (Gciz. Sz/q.sk) - Scriname ustąpienie Tu r. lów * ini.j»c prjer nich dotąd dji«. dj.itz<>n Y t h w 6 si r v li ii h mających In ć wcielone«ni, m.rą oręża i gwahem popier-ją, 3 to jak się zdaje, za wyraźnym rozkazem rjądn St rb'jskiego. I'oil Nigodm, tuiJtieiri głów nem dystrtkiu Kr-iN], zamieszkałem po więks>ej części. prze z. T o r k o w . przyszło onegelaj do zacię ej utarczki, kiedy Turcy wydanemu do eie'ue we'U'.-Hiiu d.» oddalenia się, zadość nie .czyniąc, sjczęAci» oręża doświadczać chcieli, · Serbisnie uderzywszy na m c i i, stanowisko to :>e> krwawym opoije »ztiirtnem jd. »byli. hly «rliać leraz, że Haeja * Widilm zamyśla na«Jesłać Tuikom pomoc, przeto też jeszcze »łusznie »ię obawiają krwawych scen. b. rLianie uzbrajania swojo gorliwie popierają, » s k u P uj ą c » « z. I ką n 10 11 i a o n m i c y ą , k t o . e ) Iylko nad ościenną granicą, austryat-ką nabyć łPogą. B e / g i a. Z B r u x t II i, dnia 22 M j j , Dziennik Polilique donosi, iż Holen«jrzy o milę od Mastrychiu aresztowali pięciu B. Jgjczykow, jako to,i Pana J.iinnti, byłego Deputowanego, Pan» Nvf'Js, Sędziego w TonKrrn, Pana Uuys, zastępcę Sędziego, Pana N'ers'raz, pie-rza sąd.-weg«, i Pana Vanderetr.i.ttn, Inspektora Koia..r,y celnej. Wkrot.e I.dii«k uwolnili ich. dawszy prje<y d r u g i raz. n i e w c h o d z i I i n a I t r r y . · lo ryt i f i i h o I e n d e r s k i e , b o m e tak prę d k o t u o - giiby być uwolnieni. Z d n i a 24. M aj a. D n i a 22. »n. b. »P o k oj n ość w A n t w e r p i i n i e »ostała zakłóconą. Stan . drów ia oso t" rbiJych przez pospólstwo, nie wzbudza Żadnej CunuV_ Minister spraw wewnętrznych wvd»f okolDik do wfzystki.b Gubernatorów prowmryi, wzywają« icb, -aby stosownych użyj. środków >u odwrorenio 1 zapobieżeniu wypa.łko«», aakie w Antwerpii zaezJyypu innych tzę,ściBch łirolcsiwa» Aa ZAntwerpii, dnia 22. Maja. Zaszły (u groźne zaburzenia., o których; J o u r n a I tuit Iszy donosi co nabicptije: s,Pisz< my te słowa pod wplywern najboleśniej, - szych uczuć. Miasio nasze, kloiego skromni i pracowici mieszkańcy zawsze się pokazali być miłośnikami porządku, siało się widownią krwawych i anarchicznych wypadków. Nowy Vooilmann siałby się prawie ofiarą nie litościu ej 1 ślepej nienawiści. Wszyscy rozsądni I udzie, jakiegokolwiek bądź stronnic lwa, najwieksjego nabawieni strachu. Już od kilku dni grożono wybuchem gwałtownyeh zamachówf władja sama nnala o tein wiadomość. Zwróeorio uwagę ewoję na n owo zawiązane towa'" izystwo, kloiego członków przez zręcznie roz siewane pogłoski opisv wano jako nieprzyj i ri ół istniejącego rządu. Wczorai wieczoiem o god z i I u t g. i ł u i t i I u d u , n i e wi< m v z jak i c h o s ó b ' się składający, uderzył na lokal tego towarzys twa. D n i e o s o b y , c h cą ce wm j ś ć cło d o m u , znstafy srlu* ytane, a jedna z nich ciężką od« niosła ranę w głowę. Jest nią P. t.luelhand r były Deputowany i Wlce-Piezes trybunału, mąż, k'oiego w Antwupii pouszec linie sza« cują; był 011 w towai zy siwie- brata swego, znantgo z łagodności charakteru i słodyczy wobcowaniu. Obydwóch przyprowadzono na ratusz, gdzie widok Wice - 1'tez. sa, kto» r> go głowa całki, m by la zakrwawienia, wszy. B 1 ji. e Ir oba wą i milowe idziem przejął. Poniewai luzba rozpasanego moilochu bardzo się, z w i ę ks z a ła , e h w y . i I bl e r j ą d s t o s o w n y c h ś m d - kow ku odwmcc mu dalszy cii hczccnych usiłowari. Zastępca Generała« g o Pro ku ra j u a, ktory chwal. I.nego dokładał stajania, aby przywrócić spokojność, pod ob n e został źle uaktowa n y. - (r t - n t i a I h u z t I i sa m s i ę U d a t U a m i ej. stebuntu i jego to usiłowaniom' winniśmy. za It)l I; sI' I 'odzą. M i . e.'liand od. biał dz,s:aj> vviclewiz)!; puszrzno« mit krew i f1jPeiaitif r" a "i, f" ź I e, stan zdrowia jej-o nie uabaww 10 a 5 jednak obawy witi Kiei. szedł, donosi jednak w nadzwyczajnej odezwie (Extra - Blatt) o wypadkach przeszłej nocy i ogłasza, że skargę, 6 woje już podał do sądów. t r a n c y a. Z P ary ż a, dnia 19. Maja. Donoszą z Tunis pod dn. 1. Maja: "Tydzień już upłynął od doręczenia ultim-lurn · ardyńskiego, a nic się jeszcze dotychczas nie zmieniło. Pogróżki rządu sardyńskiego Beja bynajmniej nie zatrwożyły, owszem rozjątrzyły go bardziej, tak dalece, źe położenie Kuropejcryków w Tunis coraz się staje nie« bezpiecztiiejazóm, Doia 20. Kwietnia z grobu derwisza, który już przed 200 laty umarł, dały się słyszeć trzy brziDieub, podobne do wystrzałów z dział, ktortlo zjawisko lud zabobonny uważa za przepowiednią skończenia -wojny i wytępienia chrześcian, D. 31. m. z. około ijjoo Arabów, wszedłezy do stolicy 51 głębi kraju, dopuszczało się rozmaitych bezprawi; między innetni strzelali z ostro nabitych fuzyi i pistoletów do drzwi i okien «łomów przez chrześciau zamieszkałych, jako też do kawiarni greckiej, nareszcie do trojko lorowej chorągwi zatkniętej na gmachu Konsula łraucuzkiego, a to z taką zręcznością, iż tylko błękitne i białe paski tiafiali, czerwone rae nietknięte zostawiali, ponieważ czerwona barwa jest barwą ich proroka. N azajutrz udali eię zagraniczni Konsułowie do Beja, mieszkającego obecnie w Bardo, żądając od niego (czego też dostąpili) oddalenia hersztów tego niekarnego oddziału. Przyrzekł im też Bej, że na przyszłość Arabowie zgłębi kraju przybyivajacy, nie będą przez miasto maszerowali, oraz, że poczet gwardyi przybocznej Beja (Aitibaa), dopóki zuargi między nim a Sardynią trwają, ma być ustawiony na wielkim placu dzielnicy Franków, aby zapobiedz podobnemu znieważeniu Europejczyków." Z dnia 23. M aj a. Przybył tu Xiążę Czartoryski z Londynu. Wedle wiadomości z Genewy pod dniem 18. m. b., nastąpiły dn. 16, w Chambery i równocześnie w Aniiecy liczne pizyaresztowania ze strony władzy Saoaudzkiej. Między ujętemi osobami znajduje się ob> waif-l piemontski Isaea, tlomacz śpiewów Lorda Byrona. Agentom Dom Pedra udało się z wielką trudnością kilkadziesiąt wychodźców polskich zaciągnąć do służby armii konstytucyjnej. Wielu Polaków udaje się teraz już to do Londynu, już to do Bruxelli. (Gaz. Rząd.) Lndicattur de Bordeaux pisze, zenie doktorzy Deneux i Lamenciere Xznie Berry towarzyszyć będą na jej podióży do Neapolu,lecz tylko Generał Bugeaud. - Twierdzą, ie Xżna bardzo się żali na sposób, jakim niektóre dzienniki jej zamęściu i połogowi zaprzeczaj ą. A n g I i a. Z L o n d y n u, dnia 21. Maja. Na wAeiki bal, dany przez Królestwo Jchniść w piątek wieczorem, zaproszono przeszło 700 osób z wyższej i niższej szlachty . Wszystkie pokoje galowe pałacu St, James były przy tej sposobności otwarte. Sala tronowa i balowa były do tańca urządzone. W końcu sali bałowej znajdowała się wzniosła estrada, na której wspaniałe czerwonym aksamitem i złoteroi łranzlami obite stały krzesła dla Królestwa J mci, dla członków rodziny Królewskiej, dla Xżąt Oileańskifcgo i Brunświckiego i dla małżonek Posłów zagranicznych. Towarzystwo zjechało się o 10., a o godzinie i o I. za ukazaniem się Króla i Królowej rozpoczął się bal. Xiąźę Orleańslfi tańczył nasarnprzód z Miss de Hoos. Królowa walcowała z Xieciem Orleańskim i Brunświckim. Tańczono na przemiany galopady, kadryle, mazurki i walce. O godzinie 1, cała kompania zasiadła do stołu, Królestwo J chniść z dostojnymi gośćmi w komnacie galowej Królewskiej, a reszta całego towarzystwa w wielkiej sali jadalnej. Po kolacyi bal nanowo się rozpoczął i trwał aż do godz 3. Zgromadzenie unii politycznej w Birmingham, do którego też wezwano P. Tomasza Attwood, odbyło się wczoraj; przyjęto naniem trzy pelycye do króla i do Izb Parlamenlowych, w których postępowanie Ministrów w każdym względzie ostro zganiono, bupplikanci oświadczają, że Ministrowie i ich rełorma nadzieje lucia zawiodły, i źe ze wszystkich czynów i kroków teraźniejszego Ministeryum nic dobrego dla kraju nie wynikło. Pan Attwood w mowie mianej przed zgromadzeniem uczy. nil niektóre udzielenia względem korespondencyi, kiórą podobno Ministrowie z burzycielami birminghamskimi utrzymywali; powiedział, iż naowczas będąc szczerym przyjaciel« m Lorda Greja, Althorpa i John Russela, Ministrom cęstokroć przedstawiał, ,iź nienawiść powszechną ku sobie wzbudzają i źe wkrótce postradają posady swoje, jeśliby nie cheieli innych zbawiennych dla kraju chwycić się śiodków. Odpowiedzieli na to, że chcą ludowi oddać sjirawiedliwość i przedsięwziąść rozpoznanie przyczyn iędzy kraju, wynurzając przy tein życzenie, aby on (T. Attwood) ich odwiedzał i oni wspólnie z nim nad skutkująctrtu środkami pomocy zastanawiać się mogli. Wszakże widząc tyranią środków wniesionych i użytych przez Ministrów względem spraw irlandzkich, y, gdyby chciał odwiedzać Ministrów } e n:i; i w zażyłość wchodzić; odtąd też do nikogo i nich wiccej nie poszedł. - P. O'Connel! fcc ląc podobnie przytomny na ten» zgromadj.r iiu, z zapalczywa wystąpił mową, iwitrd ąc w obliczu mnóstwa ludu, że me Lord Grej, 3ni Lord Alihorp, lecz s'owarzyw Birminghamie bil reformy przeparło. P. Hobhouse ma zostać Ambassadorem naszym w Madrycie. ę Orleanu kazał w gazetach angielskich :z)ć pogłosce, jakoby celem podroży jego było żądanie, aby członków rodziny N a· poleoi a oddalono z Anglii. Dnia 20. bież. m. ma się odprawić wielkie .«dzenie mieszkańców birmingharnskich t» N e I h a l i - H iiI. P. Hrgubart, który niedawno wrócił z pot>trzebę, starał eię wymodj. na Robercie znaczną pieniężną summę, jirzi z groźbę, iż w razie przeciwnym wiele mu złego zrobi; gdy zaś «ciągano -.ię r daniem oni żądam go wsjiarria, jBaslit-n najnsał wyiażuie, iż dale mu kroiki lylbo czas do namysłu; i, ie za no« em o dmówieniem wyda go pod gdloiynę Lisi jeno kończył się słowami: pi zapomnij «obie oiiiód domu pod Nr. bl 'na ulicy Vaitgirurd.... wiąz . . piętnuśie kroków od tylnego muru .... cztery od bucz.ligo ,. . .. 1 unaiili czusem zmartwieliWstają..,. Pohcya, jirztjąwszy lisi, uuięaiła. naiychtniasi P Bestien w l'arviu t jmsłala tĆZ po społilik.ij' go do iiourboline les-Hains. jNawskazane'" w liście tnitjsrii poizęm w przytomności obu kopać i znaleziono iroji kobiety, w którym pojnanu zamordowaną nit gdyś wiio Wę i>o włosach, zębach i zlo'ej obrączce na palcu, kiorą inort1» rcy zdiąć zapomnieli Oba łlwaj oskarżeni na len widok pobledli; siale jeJ nak wsjysikiemn przeczą i w braku "dowodów Iiio j e znowu ujdą bejkarni * . W Rzymie, ostatniemi caqy kojiiąc fundaHienia na nową lacyaię kościoła Sania Roi ca, na, ulicy Ripelia, znali-ziono siół z mozaj»i, wyobrażający bachanalie; kolory «ą biały 'i czarny. Okolicznością, godną uwagi przy t£ui odkryciu, jistto, żestołitn wykoj)any «oeiał w głębokości 1;5 stoji bardj o blisko I'ybro,. aką I »vnos Ć riaN źy, ze koryto tej rzeki od czasu dawnych Rzymian, znacznie się, podniosło. \ V'nlkiemił oszustowi ninzna raz co pożyczyć" ale małemu nigdy; pierwszy albowiem xaplari pii rwszy raz, bo z« chce częSClej oszuiiiwać, lecz drugi na tym jednym razie poprzestanie Następujący wypadek zr- tn'ł niedawno wielkie wjaituie w znakom, tym świecie londyńskim: Pewny Lord miał jedynaka syna-, 2oFe. Inlego uilodziana, pi jy jt mnej, zajmującej, ale cokolwiek melancholiijiiej twarzy, lecz tak nieśmtałt go, ze unikał II sztjk eh towaizystw damskich 1 wiedy tyKo wchodził w zgiomadzenia, gdy już Żadnym sposobi m wymówić się nie niogf. Rodzice jego uważając w n m len wstręt od małżeństwa, kkab Się, ażi b> familia ich nie wygasła 1 wymyślili małą kometiyą, dla zrobieni,! go tkliwszym na wdzięki kobit t. Namówili j.ewną dziewczynę z mslego stanu, naj piękniejszą, jaką wynabść mogh, ażeby w cłiwdi, gdy ow in'odzan odbywać będzie zwyczajną przechadzkę po paiku, jmzwohia przy wiązać się do drzewa. Zezwoliła na to; pij-.(chodzący młodzian styszy kobiece wołanie o pomoc, spieszy ku miejscu skąd g{ B wycho» dził, a tymczasem owi, co dziewczynę przy» wiązali, uciekają. Młodzian odwięzuje I>ięknosć i wpoi omdlałą rozkazuje zanieść do zamku. Posełają po lekarza, Itory także do lej sjirawki naleZdł, ten, wynajduje febrę w dziewczynie 1 rozmaite zapisuje lekarstwa» Młodzian z największą iroskli w,ścią »ielęi;nuje uraiowaną kuna okaz jje mu się wdzięczną, i swoim go wybawca, nazy wa. Powoli piayrho» dzi do zorowia, a młody Lord tak si«A do niej przywięzuje, że oświadcza-rodzu om, iż się cbce r nią żenić Ro ijice widząc, źt nie żart, taj emnie odpiawiają dziewczynę, ale 11,łodzian · zapada w rozjiacz, a jmiem. w lak witlką mełaociiohą, że rodzice lękając się o JI go zdrowie, musieli HaKOlIlIC d"Ć mu 4U*wob nie oźe» nić się z dziewczyną która daną sobie rolę tak d. brze na korzyść s - oję odigrać umiała, że ze szwaczki została julną z najjiiakomils'V < li dam Angin. Oomyshć się można, że po ym szczę» Śliwy ul wypadku [Joltpszyłu się zdrnwie mło« dzjaua, (Rozm, Lw.) Na oetamiem posiedzeniu Król. towarzystwa geograficznego w l I arvin, mianowany jusiał członkiem Mohamed Ali, Wjce - Kinl Egiptu A OBWIESZCZENIE. Po nastąjHonem zarjądjemu zsirony władzy wyższej Dysmembraiyi folwacku Baranoiva« dawniej do dóbr Kawali rsko inaltańskich należnego, w powiecie Poziiańokim, milej I dnc od Co znania i btzpośndnio nad ezossą z Po« znania do Berlina wiodąrą (lołożont go, ntworzon<> z budynków folwarczny«li; wyłączając dom familijny Nro. 5., dom zajezdny czyli go* ścmec z stajnią zajezdną i kuźnią duorska A , ciablisŁfciiitni jjłowriy, który 103 «50 20, H8 17 108w narodach i rolach, '" łąkach, w pastwiskach i w drogach, miejscach nieużytecznych i podwórzach;ogol * »1538 mrg. 163 ["'Ipr. zupełnie oddzielnie ClrzMiial, Etablissement rzeczony, drogą 1 cyiacyi publicznej sprzedanym (>yć i wysiawi. nit- ugoi, tak na dowolną własność, lub prawem witczy<r. w roli ornej, 6 70 w łąkach, 3 - 50 - e W drogach 1 mIeJscach oieużyteczn.;jgołeui 200. mrg, 2.2 [IIpr. Służebność spłaralna wynopi 30 tal. 20 sur. rocznie, wkiipo- zaś przez litytacyą podnieść się mające, 61 tal. 10 sgr. JStablisserm nt pod Nr 2. mieści w sobieiOi mrg. 68 Dl'f- roh, 17 Si w łąkach, 6 152. w miejscach nieużytecznych ;ogolem 102 mrg. b&Qpr., ra co renta spłaralna u worowi w ilości 13 tal. 29 sgr. płacić się ma. Licwarya na «kupne przez podatna wznieść się mające, od 37 tai, J8 sgr. zaczyna się. l ' oznań, dnia 3. Maja iSjJ. KI oIewsKo- FrusKa Kf-gencya, Wydział poborów stałych, dóbr 1 lasów rządowych. 1 .1 1 OKWIESZCZEME. Polowanie na polach dawniej do dóbr maltańskich należących wsiow czy nszowye h, wsiów Krzesin i Rabowiec, od dnia l. Lipca 1833., na irzy po sobie następujące lata, w drodze licytacyi publicznej wydztc"'awione być ma. Do wydzierżawienia t< go termin licytacyi n a d z i t ń 24. C z e rw c ar. b. o godzinie 10- przed południem wyznaczyliśmy, w Sali obrad nasz\> h wielkiej w l'nznani u, i tym końcem chęć dzierżawienia mających do czy meina podań wzywamy. - Pizyderjt nie od zezwolenia naszego zależy, Poznań, dnia 23. Maja 1&33. Kroi. Pruska Reg«ncva, Wydział poboiow stałych, dóbr i lasów rządowy« li OHWIE-.ZCZENIE. Położona w powiecie l'oznai'bkiin przy berlińskiej drodze żwirowej, 2 mile od Poznania, ze wszysikiem ods parowana włość Humianek, będzie od S. Jana r. b., II)); rok jeden wydzierżawioną. Zawii ra w sobie 19 mrg. 10 Opr. w ogrodach, 673 - v » 7 5 r " II v I 07 2 - 49 łąk, l 10 pastwiska, 29 - 16g drogi, nieużytecznej ziemi i t. p. ; ogoli in 996 mrg. 53 r111r. j pójdzie w dzierżawę wraz z propinaryą i polowaniem, jednakże bez czynszów włościańskich, które się skarbowi zastrzegają. Inwentarza nie ma. Szczegółowe warunki przeczytać można w naszej R < gisdraiurze ekonomicznej. Mogą także lnttr. secnei poiufoi ' muwać się na miejscu u stosunkach włości. lokalu, przed W. Radzcą Regencyi Klebe, na dzień a6. Czerwca r. b. o godz. 10. zrana, na który zechcą się zebrać licytanci i podania swe czynić Każdy licytant winien udowodnić swą kwalifikacyą i okazać na terminie kaucyą z 225 tal, którą, utrzymujący się najwięcej ofiarującym, musi zaraz złożyć, prócz tego zaś przed tra. dycyą zapłacić pierwszą ćwierćroczną dzierżawę. Poznań, d. 25. Maja 1833« Królewsko - Pruska Regencya, wydział dochodów stałych, dóbr i lasów rządowych. ZAPOZEW EDYkTAEJN*. Podpisany Sąd Ziemiański zapozywa niniejizem następujące nieprzytomne osoby, jakoto: i) Muhała Rossman parobka z Tłukawy powiatu Obornickiego, którego w roku 19l1. do wojska polskiego wzięto; 2) Anielę U rdułkowską, która tu stąd przed lat 40. z rodzicami swemi Marcinem i Reginą małżonkami Grdulkowskiemi do Rossyi wyprowadziła się; A) r>marcj.yka Ignacego Prokowskisgo zBerdychowa pod Szremem rodem, który poszedłszy w roku 19oi. na wędrówkę, służbę w wojsku austryackim przyjąć miał; 4) Jana Bukowskiego z Szremu rodem, który już prjed lat 50 do Polski pójść i tamie w wojsku służyć miał; 5) Mikołaja Pisiewicza z Poznania rodem, ktnry 1806. r, do wojska polskiego pojsć miał; którzy od czasu ich oddalenia się żadnej o sobie niedafi wiadomości, niemniej ich sukcessorow i spadkobierców, jakichby pozostawić mogli, aby o swetn życiu i pobycie niezwłocznie, a najpóźniej w terminie na dzień lity Września 183 3W izbie sądowej zamku naszego, przed deputowanym Assessoren! Ur. Beyer o godzinie 11. przed południem piśmiennie, lub osobiście donieśli i dalszych rozporządzeń oczekiwali. W razie albowiem przeciwnym, zostaną za nieżyjących ogłoszeni i majątek ich najbliższym wylegitymowanym ich sukcessorom wydanym zostanie. Poznań, dnia i. Listopada 1832. Król. Pruski Sąd Ziemiański. ZAPOZEW EDYKTALNY. Wsprawie konkursowej nad majątkiem zrnarłego Xawerego Bronisza Szambelana, nastę pujących wierzycieli hypoiecznych dóbr fiogolewa z przyległościami, powiatu Szremskiego, co do ich pobytu nieznajomych, jakoto: 1) Petronelę z Herstopskiih Krosnowską, 2) Apolonią z Godyńskich owdowiałą Noskowską, 3) owdow iała, Gurowską, Marszałkowa W iti. ko- Koronną, lub tychże Sukcessorow, zapozywamy, aby końcem podania i udowodnienia swych pretensyi, na terminie dnia 28. Września r. b. zrana o godzinie 10. przed Deputowanym K. S. Z Bruckner się stawili, w przeciwnym razie albowiem, prekludowanie ich z swetni pretensyami do inassy nastąpi i przeciw drugim wierzycielom wieczne milczenie im nakazanem będzie. Poznań, dnia 14. Marca [823. Królewsko - Pruski Sad Ziemiańsk i. U ii W I E 3 Z C Z E N 1 E. Do wydzierżawienia wsi C-eradza Dolnego pod sekwesiracyą będącej, w powiecie Szamotulskim położonej na lat trzy od S. Jana b. r., wyznaczyliśmy termin przed Assessoren! Sądu Pilaskim na dzień 19. Czerwca r. b. o godzinie g. w naszym lokalu sądowym. Ochotę dzierżawy mających na tenże z lem oznajmieniem wzywamy, iż warunki dzierżawne w Registraiurze naszej przejrzane być mogą. Poznań, dnia 16. Maja 1833. Król. Pruski Sad Ziem iański. OBWIEaZCZEJSIE. W terminie dnia 12. Czerwca r. b. zrana o godzin.e u. mają być publicznie sprzeda* ne 150sążni drzewa sosnowego w wsi Rosnowo, do ktoiego chęć kupna mających zapozywam. Poznań. «Ima 30. Maja i833Król. Są