GAZETA POZNAŃSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki - Redaktor: A. Wannowshi. « ii. JW 140.- W Środę dnia 19. Czerwca 1833.' 1% III EB III 3H BH B BH E - E3 III H B III III M Wiadolllości zagraniczne. Królestwo Polskie. Z Warszawy, dnia 13. Czerwca. JO. Feldmarszałek, Xiążę Warszawski, Namiestnik Królewski, powrócił dnia 10. b, m. a podróży ewej w Podlaskie. W lochy. Z F lor e n c yi, dnia 26. Maja. Gazeta tutejsza donosi o zaręczynach J. C. M. Wielkiego Xiecia z Królewną obojga Sycylii Maryą Antoniną, Intercyza ślubna została podpisaną d. 21. b, m. przez nadzwyczajnego Posła Wielkiego Xiecia w Neapolu, Xiecia Corsini, i sycylijskiego Ministra spraw satanicznych, Xiecia Cassaro. Niemcy. Z Monachium, dnia 3. Czerwca. Kapitan Trentini przywiózł Monarsze naszemu między innemi pismami adres, w którym najznakomitsi mieszkańcy Grecyi, bawiący w Nauplii celem złożenia Królowi Ottonowi hołdu i zapewnienia swojej wierności i posłuszeństwa, oświadczają Królestwu Jmć Bawarskim dzięki za dobrodziejstwo okazane narodowi greckiemu, przez wysłanie dostojn«go ich Syna do Grecyi. Adres (en, napisany w jć W. K. Mci i Królowej dostojnej małżonce Twojej hołd naj szczerszego naszego podziękowania. Naiiaśniejszy Panie! słowa nasze są tłumaczami uczuć naj czystszego uniesienia i wdzięczności, i ośmielamy się złożyć je z największem uszanowaniem u podnóżka tronu W. K. Mci, Działo aię w Nauplii dn. 20. Stycznia (i. Lutego) 1833. (Następują podpisy duchowieństwa, dowódzców wojska lądowego i morskiego (w liczbie 145), oraz wielu znakomitych osób cywilnych.) Regencya grecka prosiła Króla naszego o pozwolenie, aby dwa szwadrony jazdy utworzone były w jego krąju dla armii greckiej. Rotmistrz wojska greckiego Sztokurn ma zlecenie organizować rzeczone szwadrony; Król bowiem na (o zezwala. Z P e« < reburga, d. *5. Maja(6. Czerwca.) Dnia 17. I>. rn. u 1', południu N. Cesarz Jmó wyjechał ze Pskowa trakiem do Dynaburga; na pierwszej ze Pskowa stacyi Giaty N. Pan obiadowa!; i, jg. b. m. o 11, rannej, w pożądanym stanie zdrowia stanął w Dynaburgu, gdzie znala/ł Generał - Feldmarszałka Xieeia von der Osten Sacken, który czekał na Jego przybycie. Wczoraj, dnia 24 07. rano, N. Cesarzowa Jmość wyjechał stąd do Rewia. W orszaku N. Pani znajdują się: Xiaiq Minister Dworu, Hr. Woroncow Oaszkow 1 Leibmedyk Rauch. List oficera z Pynaburga, pisany do przyjaciela mieszkającego w Petersburgu. "Wkrótce po przybyciu do Oynaburga N. Cesarz J mć, w towarzystwie jednego tylko oficera od inżynieryi, któremu polecony jest dozór nad robotami około warowni, Generał Adjutanta Hr, lłenkendorfa i Adjutanta Króla J mci Pruskiego Majora Kaucha, raczył oglądać roboty fortecznei warownie przedmosłowe po tamtej stronie Dźwiny. N. Pan obejrzał najmniejsze szczegóły, o okiem dawnego Naczelnika Inżyni.i-.yi, i, odjeżdżając, rac/ył oświadczyć Swe A«f6u<<1enie. Ogrom robot w ufortyhkowaniu tej twierdzy, wszystkich znawców w zadziwienie wprawia. Przypomniawszy sobie obok tego, źe w tym/e czasie, w Kronsztacie wykonywają się wspaniałe prace, Kijów fortyfikuje się na olbrzymią skalę, w Brześciu budują twierdzę piprwszego rzędu, w Bobrujsku kończą, joź warownie, w Rewju, Modlinie i Staezewie wznoszą nowe, a w Warszawie budują cytadelę i szańce przedmostowe, zaprawdę, nie mofna się nie podziwiać nadzwyczajnej działalności i zamożności środków naszego rządu. Dnia 19. Cesarz J mć oglądał część Igo korpusu piechoty, pod dowództwem GenerałAdjutanta Hr. von der Pahlena, Piechota, artyleryi i Łubieński pułk huzarów zasłużyły ńa pochwałę Monarszą. Widzieliśmy III; pod bronią około 30,000 ludzi, nader pięknie odzianych, rześkich, ożywionych najlepszym du» chein i szczęśliwych obecnością wielbionego Monarchy, który raczył im wynurzyć Swe zadowolenia za zasługi, jakie oddali w czaeLe ostatniej wojny pod wodzą walecznego swego Generała. -" N a przedstawienie Pana Ministra Skarbu Komitet P P. Ministrów, źurnałem, który 2J. Cesarz J mć raczy) zatwierdzić 6. b. m. postanowił; pozwolić obywatelom miejsRim i jednodworcom w guberniach zachodnich najmować się za rekrutów w zastępstwie mieszczan i wiościan, we wszystkich zaciągach, aż do czasu zupełnego urządzenia tych obywateli i jedno )}'idworców i zebrania ich w gromady, jakowe postanowienie ma być co najrychlej podanein do powszechnej wiadomości z uwagi na pożytek, mogący zeń wyniknąć podczas odbywającego się teraz właśnie w tychże guberniach naboru j ekru tów. F 2 a n c y a. Z P a ryż a , dni a 7. C z e rwc a. Donoszą z Rhodez pod dniem )J;. Czerwca: Okropne zabójstwo tu popełnione, stanowi przedmiot wyłączny rozmów publiczności. Wczoraj po południu o godzinie 2. znajdowali się trzej wychodźcy włoscy, Emiliani, Ad wokat Lazareschi i niejaki Cavioii, w kawiarni Cazes. Raptem Cavioii dobywszy sztyletu przebija LazareschieAo i rzucając się w tym mumeucieAna Emilianiego, przeszywa także i tego, 30Ha ostatniego chce wstrzymać zabójcę, ale grot jego i jej nie chybił, a tak przebiwszy 3 osoby w okamgnieniu 1, uchodzi. Wszakże Emiliani i żona jego tyle jeszcze mają siły, aby zachwianym krokiem przystąpić do drzwi i wołać o pomoc. Mieszkańcy domu puścili się w pogoń za mordercą-, ale ten śmieszkami 1 ])obocznerrii uliczkami uciekając, pod mlyncui liaeśes dosta) się naprzeciwległy brzeg Aweyrony i wdiapal s q na szczyt skalisiej góry tamże. Kilku młodzieńców ściga go; jeden z pomiędzy nich najważniejszy*, jue go ehce chwytać; wściekły Włoch obróciwszy się, grozi rnu, że go sztyletem swoim trupem położy. Wszakże nasz młody ziomek nie daje sję ustraszyć, łecz miota kamienie na mordercę, "który z swojej strony też tej broni używa. Tymczasem jednak inni nadbiegli, a tak po rozmaitych niebezpieczeństwach nanszcie Cavioii wpada w ich ręce. Lazareschi został na miejscu zabity; Emiliani skonał w kilką minut p)J; otrzymanej ranie; żona jego dotąd jeszcze w niebezpieczeństwie życia. Rozumieją, że uczynek ten popełniony został w skutek zlecę« nia tak nazwanego K o m i t e t u Z e m s t y , zawiązanego między wychodźcami włoskimi przeciw tym, których zagorzalcy owi za odszćzepieńców polityką liberalnej poczytują. AStosownie do M o n i t o r a , który w dzisiejszym numerze obszerne zamieścił o tern okropnem zdarzeniu doniesienie, żadnej, nie podpada wątpliwości, ie te zabójstwa popełnione zostały w skutek wyroków tajnego T ryb u n ału zemsty i krwi pragnącego; gazeta wspomniona udziela nawet wyroku tego, który doszedł do rąk rządu. Na Emilianiego napadnięto już raz dawniej, a sąd w Rhodez dn, 31. Maja« skazał sprawcę na pięcioletnie uwięzienie. Wyrok ten zapewne przyspieszył wykonanie zemsty, którą Trybunał potajemny na nieszczęśliwego wywrzeć był, postanowił. ie zamordowani właśnie się wybierali do powrotu do ojczyzny na łono rodzin swoich, do czego nareszcie po długiem tułaniu się pa obcej ziemi pozwolenie otrzymali ) Wszystkich wychodźców hiszpańskich w Pa-, ryżu zapozwano przed policyą; nie mają oni, teraz więcej otrzymywać świadectw spokojnego, i skromnego życia, lecz tylko proste i ogólne zaświadczenia, iż jeszcze są przy życiu. Tak więc tych biednych ludzi z jedynego ogołocono środka, który ich dotychczas od samowolności Ministrów mógł ochraniać. Już dawniej wspominały gazt ty o procesie względem puścizny po niezmiernie bogatym Thierry, zmarłym w Wenecyi w r. 1776; do-' tychczas wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł. Spis bogactw jego w zadumienie wprawia; niektóre główniejsze artykuły wymienim y: Trzy gmachy w bliskości pałacu dozy, 1,800,000 frank.; r gmachy na wyspie Korfu, 800,000 fr.; siedziba wiejska nad kanałem Mussador 200,000; wor pełny sztab złota na 4 stóp długi i szeroki, wartości 31 milionów; 80,000 dukatów w gotowiznie, 400,000 fr.; 51,000 lui4<>rów na ratuszu paryzkim; dwa wory z kamieniami drogiemi, wartości 3 milion.; dwa nowe okręty z brylantami na pokładzie, wartości 6 milLon.fr. i.e. U - Ogol summy., mającej się dostać spadkobiercom, wynosi przynajmniej, 5G mil. tu Dziwić się więc temu nie należy, że wśród takch okoliczności wszyscy w całej Francyi, i w Szwajcaryi, którzy tylko imię noszą Tliitrry, zewsząd się zgłaszają, aby majątek bog.itłgo brata czy stryja i t. d. odziedziczyć, Pi zez 1.j wszelako proces tak został zawik U ny,' ii dotąd nikt jeszcze nic me otrzymał Przeciw wyri.kom wydanym w r. 1822. i 1827., uznającym prawo niektórych pretendentów, założonQf proitsiacyą. Przed kilku dniami odlano wludwisarni Krolewskiej bronzową statuę N apoleona, którą znowu ma siać na placu Vendome; robota po-, wiodła się wybornie. Król jest trochę słaby, a niemożność podróżowania konno, wstrzyma zapewne wyjazd jego do departamentów. Twierdzą, że Izby za dni 14 będą rozwią. cane. Rozchodzą się tu znowur pogłoski o odmianie Ministrów naszych, od czasu, jak P. Dupin Starszy ma czynny udział w obradach parłamtntowych, Słychać, iż P. Passy lub P. Duchatel będzie następcą Pana Humann. Xiąźę Choiseul ma objąć urząd Pana Argout. P. Bourienne, autor pamiętników o Napoleonie, prosił o peneyą ze skarbu, jaka się przeznacza wyższym urzędnikom po sostoletniej służbie. Lecz P. Bourienne służył tylko 29 lat 1 10 miesięcy; nie chcą mu bowiem rachować ich lat, przez które zostawał w Eąip q e, jako prywatny Sekretarz Napoleona, z. powodu, iż Sekretarze Generałów nie są urzędnikami krajowemi. Nieprzyznają także, a.by teraźniejsza choroba Pana Bourienne pochodziła z pracy podczas sprawowania urzędu. Tak więc towarzysz ten młodości Napoleona jest w bardzo biednym etanie, Monarcha nasz rozmawiał niedawno kilko« lyotnie z Posłem papiezkim, i osobiście ułożył się z nim względem wyjścia wojska francuzkiego z Ankony. Słychać, i£ akt tyczący sję tego przedmiotu, o którym wpierw inne jeszcze Dwory mają być uwiadomione, został już udzielony Posłowi austryackiernu, Hrab.iemu Appony, który przyjął go z zadowoleniem Dla osadzonych w czasie restauracyi obywateli za przestępstwa polityczne, wyznaczono teraz summę 80,000 fr. Do rozdzielenia tycb pieniędzy mianował Minister spraw wewnętrzn.ych Kommissyą, złożoną z Marszałka Gerard jako pRzydującego, Xiecia Ghoiseuł, Barona Bignon, Generała Didier, oraz Deputowanych Dtlessen, Madier de Montjau, Sappey i Viehnet, która od d. 1. Czerwca za złożeniem t) Iko dowodów rozdawać będzie zlej summy stosowne wsparcia. A n g l i ę. Z L o n d y n u, dni a 7« C z e rw c a . Posiedzenie wczorajsze Izby niższej. Pułkownik Dawies oświadczył, modyfikując swój wniost K doiyczący się Portugalii, iż jest jego powinnością, przez uchwałę Izby niższej unieuażnić wotum Izby wyższej. Pewne stronnictwo. tamże obawia się, że prawa liberalne wkrótce z Izby gmin przesłane zostaną do _SZOy wyższej, aby je potwierdziła; rozumie więc owe stronnictwo, iż jego interes wymaga żapobiędz temu najprostszą drogą, t. j. przez wyrugowanie Ministrów. Ci, którzy tera * Ga« binetowi czynią zarzut, ie zgwałcił neutral* ność, sami daleko dalej poszli, wysełając wojśko do Portugalii, naturalnie nie aby się wmic« szać w sprawy wewnętrzne tego kraju, lec» ałjy go od napaści ze strony Hiszpanii ocalić, Przekonany wszelako, że skoro zasady Izby wyższej zostaną ogłoszone, bez nadmienienia, że Izba niższaJ est wcale przeciwnego zdania, w przeciągu 24CII godzin wojsko hiszpańskie wkroczy w granice Portugalii na pomoc D o m Micuełowi. Takiej jednak katastrofy, kióraby całą Europę w wojnę wplątać mogła, uniknąć wypada. Czyż ma naród wolny Anglików też się do tego przyłożyć, aby przydusić ostatnią tsktę wołuości, tlejącą jeszcze w jednym ką W. Brytania nie jest w etanie dopomagać Portugalczykom, nigdy jednak usiłowaniom ich w dopięciu wolności ziemi ojczystej zawad >awiać nie będzie. Wnosi więc, ce następuje: "Wynurzyć N. Panu w pokornym adresie zażalenie Izby niższej względem dalszej trwałości wojny w Portugalii, tudzież złożyć Mu winne dzięki za mądrą politykę, której Ministrowie N. Pana w tej sprawie dotychczas się trzymali." - Lord Merpeth popierał ten wniosek, oświadczając między innemi, że tylko surowa powinność, zniewalająca rząd, aby sic nie dał skusić pewnemi uczuciami, lecz szedł zawsze za sialem prawidłem, zmierzającem do ocalenia pokoju powszechnego, usprawiedliwić go może, iż w walce Polaków, a teraz w wojnie przeciw Dom Migelowi prowadzonej, neutralność zachował i zachowuje. Po obszernych rozprawach, w których także Pan O'Connell miał udział, oświadczając, że każdy prawy Anglik, Szkot i Irlandczyk brzydzić się powinien wstąpieniem w służbę Dom Miguela, przystąpiono do kreskowania. Za wnioskiem było głosów 361, przeciw niemu 981 a zatem większość 363 głosów na korzyść Ministrów. Wypadek, obrad wczorajszych w Izbie niższej, nadzwyczajną sprawił radość w Cityi. Wszakże w umysłach niektórych znamienitych mężów uniesienie to radości zostało nieco przytłumione, kiedy zwycięztwo Ministrów w Izbie gmin drugą gałęż prawodawczą koniecznie poniża w oczach narodu. Z doi» 8. Czerwca; Times donosi: W Cityi twierdzą'dzisiaj powszechnie, że Pan Dedel odebrał rozkaz z Hagi, aby natychmiast wrócił do Holandyi. To odwołanie domysłom i wnioskowaniom obszerne nastręczyło pole, zresztą nie pojmu. jemy tego, żeby Pełnomocnik ten miał na się ściągnąć niełaskę Dworu swego przez zawarcie przedugodnego traktatu, kiedy traktat ten przez Gabinet holenderski tak prędko został zrafyfikowany. . Z Dower donoszą pod d. 5. m. b.: " W czoraj zawinął tu bryg" Phyleria", z około iooinwalidami od wojska Dom Pedra. Większa część była zupełnemi kalekami i do szczętu schorzała; niektórzy nie mieli nóg, inni rąk, drudzy ciężko ranieni konali na pdkładzie, nie mając ani grosza przy sobie. 60 z nich, lubo rodem z Anglii, nie mogąc dostać biletów kwaterunkowych, tułają się po ulicach, żebrząc laski przechodzących; nie ma ani jednego placu, gdzieby nie można było widzieć kilku tych nędzarzy. Niegodziwie postąpili sobie agenci D. Pedra, że tych biednych ludzi, którzy za Xcia Braganca krew swę przelewali, teraz tak gołych i nieopatrzonych odesłali, osobliwie będąc im jeszcze winni 20 funt. Słychać, że Burmistrz miasta Dovre dzisiaj w nocy gdzieś ich umieścić potrafi; a' e jak ci biedni ludzie bez pieniędzy do Londynu dojdą, to Bóg wie. Francuzi (jest ich około 30) mają być odesłani do Calais." OBWIESZCZENIE. Upraszam uprzejmie JJ W W. i WW. dziedziców, Jctórzy są winni opłacać procenta od kapitałów do kościoła w Borku i Zdzieszu, aby takowe, tak zaległe jako i bieżące, raczyli do pomieszkania mego w Borku najdalej do dn. I. Lipca r. b. nadesłać, gdyż w Poznaniu nie będę. Borek, dnia 10. Czerwca 1833. X- Wolni ewicz, proboszcz. Assekuracye przeciw gradobiciu przyjmuje Ludwik Roeder w Gnieźnie, Agent Nowego Berlińskiego Towarzystwa assekuracyi przeciw gradobiciu. Należące do majętności Mur. Goślińskiej folwarki Przependowo, Bodussewo i Ra ko. wnia, dalej Kołatka, Mała Goślinka i należą* cy do majętności Morawskiej folwark Glinno, są od S. Jana 1833. AO wydzierżawienia. Bliższą wiadomość udzieli podpisany, mieszkający w Rynku Nr. 68- w Poznaniu. F. Dotichy. Prawdziwy turecki tytuii w najprzedniejszym gatunku, zwanym sułtański, wybornego zapachu i lekki wkurzeniu, prawdziwe Havanna, półbayanna, knaster, tak nazwane Dominco i Maryland cygary, (z jedwabiem i bez jedwabiu, z trzonkami piór i bez tych,) Varinas w rulach, Portorico w fUlach i t. p. , oraz wszelkie inne gatunki z najsławniejszych zagranicznych fabryk tytuniu; dobrą holenderską tabakę, Carotte, Robillard, Macuba, Hufelandskąi t. d., poleca Handel Tabaki Jakoba Traeger, w Poznaniu, Stary Rynek Nr. 57; Prawdziwy Magdeburski rafinowany olej rzepakowy otrzymałem teraz znowu i przedaję funt po 3 sgr. 8 fen. lub 23 gr. polsko F, Bielefeld.