GAZETA Wielkiego Xiestwa POZNANSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski. JW 184. - W Piąte k dnia 9. S ie rp nia 1833. Wiadolllości krajowe. Z B e r l i n a , dnia 6, Sierpnia. N. Pan raczył swemu pierwszemu doktorowi przybocznemu, Rudzcy Stanu i Professo» rowi Dr. Hufeland, dać order Orla Czerwonego I. ki. z liściem dębowem, Z dnia 7. Sierpnia. P r z y b y ł t u : Xiąźc F r a n c i s z e k L o b - ko wic, z Petersburga. «vwvvwvtwmv Wiadolllości zagraniczne. k . T u 2 C Y a. .Gazeta Powszechna donosi w piśmie prywatnem z Konstantynopola pod d. ro. Lipca: "Hr. Orłów odebrał podobno znowu bardzo ważną missyą od monarchyłwego. Wiadomo, źe gabinet rossyjski w ostatnich latach często go używał za pośrednika, Układy, którym tutaj przewodniczy, wymagają, niemylnie stałego charakteru i dyplomatycznej zwinności «* przymiotów, które Hrabia w wysokim posiada stopniu. A u s t 2 Y a. Z Wiednia, dnia 23. Lipca. Gazeta urzędowa zawiera następujący okólnik rządu Cesarskiego w Arcy-Xię_stwie Auetryackiem, tyczący Sle sekty Giovine Italia (młode Włochy): "Gdy przed 12 laty sekta Carbonari zagrażała obywatelskiemu porządkowi w Państwie Włoskiem, zupełnem obaleniem, wówczas Jego C Mość dla przestrzeżenia swych poddanych o szkodliwych naukach i sidłach tej" sekty, ogłosił publicznie jej zbrodnicze i niebezpieczne zamiary rozporządzeniem z d.26 Listopada 1821., aby niedoświadczeni i lekkomyślni ludzie, którym te zamiary nie są wiadome, o nich uwiadomieni, byli wstrzymani od udziału w sekcie Carbonarów , "Podobnaź ojcowska troskliwość J. C. Mości nakłoniła go do rozporządzenia tegoż samego środka we względzie utworzonego w ciągu nowych wypadków, nie mniej szkodliwego jak Carbonaria związku, pod nazwaniem Giovine Italia, "Celem tej sekty jest obalenie istniejących teraz rządów i całego obywatelskiego porządku; środki zaś których używa eą: uwodzetliei nawet mordy nakazane przez ich sądy tajne. Rozumie się sarno przez się, ie każdy który znal te zbrodnicze zdradzieckie cele, a jednak wstąpił do związku Giovine Italia, podług $. 52. księgi karnej względem zbrodni, jest uważany za zdra*jcę, albo jeżeli podług . 54. i 55. tejże księgi znając już cel związku, nie przeszkodził jego postępom, albo nie wskazał WYŻSzej wła j od dnia tego ogłoszenia nikt także nie będzie mógł się wymawiać niewiadoinością celu towarzystwa Giovine. Italia. "Kto wjęc od tego czasu wstępuje do wspoOinionćj sekty, nie przeszkadzając jej postępom, albo r.ie uwiadamiając o ich członkach, będzie podług postanowień . 52, 53, 54 i 55 księgi karnej względem zbrodni, które niżej są wyługzczone sądzony, Również . ,56. wspomnionej księgi we względzie owych przypadków, w których zapewnia eię odkrywającym zupełna arnnestya i zatajenie, będzie także użyty co do sekty Giovine Italia, Z tego powodu jest tu także dosłownie do powszechnej wiadomości podany.--Dan w Wiedniu, dnia 21. Lipca 1833. - Jan Talatzko, Baron v. Gesticticz, Prezes stanu niższej AuBtryf. - Jan v. Hartenstein Radzca Stanu Au8tryi." (Tu następują wyżej wspomni one paragrafy ) Niemcy. Z Kassel, dnia 27. Lipca. (Merkury Szwabski.) - Stosownie do kazu ministeryałnego odtąd żaden w Marburgu nie ma być cierpiany; też jednego, który tara przebywał, · miasta oddalono, Z H e i d e I b e r g a, dnia 29. Lipca, , ( -? Gaz. Maąhejrjiskiej.) - Chociaż wielu zaślepionych Judzi uelucoawszy nareszcie głogu sumienia i rozumu odłączyło eię od sekty marzycieli i do prawdy wróciło, ciągle jednak chwytiją się zwodziciele rozmaitych irodków KU; podburzeniu pospólstwa i dopuszczają eię za oczyma policyi niegodziwych bezprawi. Do rzędu tych należy, że w pokątnej drukarni, (o czćm dokładne mamy wiadomości) odezwę wydrukować i onę w niezliczonych egzemplarzach rozdawać kazali, która zbijając podania gazety miasta Mona» chium względem wypadków Hambachskich, wszelką winę od zagorzalców na świetną armią bawarską i jej godnego dowódjcę, Xiecia Wrede, zwala. Przez len niegodziwy i pełen potwarzy uczynek usiłują wyjednać sobie Wględy ludu dla zbrodniczych przyjaciół, których sprawa obecnie w Landau się rozstrzyga, i pospólstwo pełne przesądów do nowych skłonić zaburzeń, używając w tym Celu drukiem ogłoszonego oświadczenia Rady miejskiej w Neustadt pod d. 2. Lipca rgjs. t\, które my dopóty poczytywać będziemy za kłamstwo buntownicze, dopóki uczciwi i wiarogodoi mężowie wierzytelności. o n e g o nie zaświadczą. Owa odezwa pokątna, nie wymieniająca ani autora, ani drukarza, ani wy da wcy, Jest najpg dlejszera oszczerstwemm02. Polak przeto wczoraj rządu bawarskiego, wojska i samej rady miejskiej N eustadzkiej, przy tern wprost zbrodnią sianu, więc pisarze i rozsiewacze onej są ludźmi pogardy godnymi,dla których kara uwięzienia i taczek jtszczeby była za łagodną, B e i g i a. Z B r u x e I i i, dnia 29. Lipca. Gazeta U n i o n donosi w swojej koreepondencyi prywatnej % Paryża pod d. 26. tu. b.: "Pan Lebon i Hr. Sebastiani pracowali wczoraj z N. Panem przez dwie godziny. Wedle pogłoski, otrzymano z Londynu i z Hagi nowe propozycye, uczynione konferencyi ze Strony Króla Wilhelma. Hr. Sebastiani oświadczył, iż nieograniczone pokłada zaufanie w dobrej chęci mocarstw północnych i powtarzał swoje dawne twierdzenie, że fe mocarstwa wiernemi zostaną przyrzeczeniom swoim, skoro tylko Anglia i Francya roszczeń ich, na które same przystały, nie naruszą. Francya. Z P a r y ź a t dnia 27. Lipca. X'ążę Tallejrand donosi 2 Londynu, że gabinet angielski ciągle jeszcze od włącza uznanie Donny Maryi. Wydano więc Z naszej strony nową notę do niego, wzywającą go do przyspieszenia aktu t e g o, zanimby interwencya hiszpańska na korzyść Dom Miguela całej sprawy nie uczyniła zawikiańezą. T e m p 8 wyraża: W hotelu Braganca nadeczły znowu pomyślne wiadomości. Cała Algarbia oświadczyła się obecnie za Donną Maryą i po wszystkich miastach tamże juz przed przybyciem wojska Konstytucyonistów zatykano chorągwie młodej Królowej. - Armia Miguelistów, na czele której Marszałek Bourmont natychmiast ma uderzyć na mury miasta Porto, wynosi 21,000. Z d n i a 29. L i p c a . O uroczystościach drugiego dnia Lipcowe* go donoszą gazety, co następuje: "Zrana zdawało się, że pięknej pogodzie, która do« tychezas uroczystościom Lipcowym sprzyjała, czarne chmury i nadchodząca nawałność zagrażają. Ale wnet rozproszyły się te awi« ska i niebo zupełnie się wypogodziło. O godzinie 10. Król wyjechawszy konno z pałacu udawał się wzdłuż bulwarków. Nie podobna opisać entuzyazmu, z jakim go wszędzie pozdrawiano, Usiłowania, uczynione dla rozprzestrzenienia niechęci między ludem, wy. dały właśnie opaczne skutki. Kilka razy dawały się słyszeć oddzielne Okrzyki: "Precz K twierdzami!" ale stokrotne i grzmiące istotnie okrzyki,- "Niech żyje Kroi!" przegłuesjł1y tamie zawsze. Gdy Król wjeżdżM w uli krzyknęły: "Precz z twierdzami!" Wszakże Jegomość jeden w bliskości nich stojący uderzył jedne] z nich w twarz, co powszechne sprawiło ukontentowanie. Krzykacze owi widząc, jakim duchem tchnie pospólstwo, uciekać zaczęli; puściło się za nimi w pogoń mnóstwo ludzi, mianowicie kobiet, wśród okrzyków: "Precz «zdrajcami!" - Wszystkie wnijścia do placu V endorne już od świtu tłumy ciekawych zalegały. Nie byio ani okna, ani otworu w dachu, któryby nie miał być pełen głów ażdo natłoku. Jeden dom tylko czynił wyjątek,na rogu ulicy de la Paix, który naleiąc do familii bardzo legitymistycznej, wszystkie okienice i drzwi miał pozamykane. Inne kamienice pouiększej części banderami, -wieńcami i draperyami wspaniale były ozdobione. Równie też podstawa kolumny, otoczona 1 % bronzowemi małemi kolumnami, rnającemi na słupogłowach wielkie złote kule. Na nich wyryte były nazwiska bitew w Igoj. r. wygranych, ponieważ z dział w tych bitwach zdobytych kolumna ta ulana. Galerya na szczycie bogato była ozdobiona trójkolorowerni banderami. Dziesięć minut przed i. ukazała się Królowa z Xięźniezkami Maryą i Adelajdą, oraz z Xiążętami Aumale i Montpensie, mającymi mundur gwardyi narodowej, w otwartym pojeździe. Pozdrowiono ją z uniesieniem radości. Pięć minut po i. przybył N. Pan w mundurze gwardyi narodowej na dzielnym koniu białym s ulicy CaStiglione. Z prawej strony jechał Xiąźę Orleański, podobnie w mundurze gwardyi narodowej, z lewej Xiążę Joinville w swoim mundurze marynarskim. W orszaku Królewskim widziano Ministra handlu, spraw wewnętrznych, Marszałka Xiecia Treviio i Generała Sebastiani. Xiąźę N emours w mundurze Pułkownika ułanów przybył w kilka minut później. Królestwo J chmość udali sie, następnie z całym orszakiem na śniadanie do gmachu Kancelaryi. Dziesięć minut przed 2gą zasiadł N. Pan naprzeciw posąga; Xiąźę Orleański snajdował się po prawej jego stronie, a Xiąźę J oinville po lewej. P. Tbiera po skinieniu N. Pana dał znak. W tym momencie zabramiała huczna muzyka i równocześnie spadła opona z posągu; dwaj żołnierze starej gwardyi trzymali tę zasłonę na linach. Najczystszy blask słoneczny oświecał odkryty posąg; muzyka grała Parisienne, Król i cały jego orszak zdjęli kapelusze, a N. Pan zawołał w głos: "Niech żyje Cesarz!" Poczerń niezliczone mnóstwo Indu powtarzając ten okrzyk stokrotnie "Niech żyje Cesarz, niech żyje i" odgłosem tym cały po wietrzeji021krąg przepełniało. Uczucie nadzwyczajnego uniesienia ogarnęło uszyetkieb prZ> tomnych; zdawało się, że cienie wielkiego męża, którego tą uroczystością uczczono, obrządkowi temu były obecne,- Następnie stanął N. Pan u stóp kolumny, naprzeciw balkonu gmachu Kancelaryi, na którym Królowa się znajdowała, i wojsko, oraz gwardya naTodowa zaczęły przed N. Panem defilować. Przed gwardya narodową stolicy szedł Marszałek JLobau z laską swoją. Gwardye narodowe same tak były liczne, źe przegląd icb 3 godziny trwał. Największy entuzyazm ożywiał je; postawa, ubiór, uzbrojenie - dość wszystko przedstawiało widok zachwycający. Każdy oddział, idąc przed Królem, zawołał: "Niech żyje Król!" co lubo niezgodne z karnością i zaprowadzonym porządkiem, jednak z zadowoleniem przyjmowano. Wydoskonalenie rej części siły, zbrojnej w postawie, ruchu i karności w porównaniu z rokiem przeszłym widoczne, i tu isto« tnie Marszalek Souk prawdziwy obchodził tryumf. Ilość wojska którego przegląd odbyto, wynosiła do 100,000. O godzinie 7. wszystko się skończyło; żaden nieprzyjemny przypadek uroczystości tej nie zakłócił. - Olbrzymi koncert na polach elizejskich, fajerwerki tamże, na Quai d'Orsay i inne zabawy i widowiska na rozmaitych punktach wspaniałe i nadzwyczaj okazałe, nigdzie nie doznały przerwy niepokojącej. Lud w niezliczonych tłumach zebrany okazywał najlepszy sposób myślenia i niewinna] wesołość. - (Uważamy, źe opisanie to Wyjęte z M o n i t o r a i z gazet ministeryalnych; dzienniki oppozycyi, zapewne aby gniew swój z spokojnego przejścia dnia tego utaić, głoszą, że policja ciągle osoby podejrzane aresztowała, że okrzyki: "Precz z bastyliami! Precz z oddzielnemi twierdzami!" bez przerwy słyszeć się dawały i źe gwardya narodowa w tak szczupłej się zebrała ilości, źe ledwo 20,000 było na przeglądzie.) Literata polskiego J anuszkiewicza, bawiącego dotychczas w Paryżu, polieya onegdaj niespodzianie stąd oddaliła. Z d n i a 30. L i p c a . Uroczystość 3go dnia lipcowego także.przeszła jak najspokojniej. (Opisanie onej jutro nastąpi. Rząd odebrał telegraficzne wiadomości z Strasburga i wielu innych wielkich miast, iż tam wszędzie dni lipcowe bez zakłócenia spokojności obchodzono. A ng li a. Z Londynu, dnia 30. Lipca. Kuryer dzisiejszy wyraża: Wczoraj niesla pogłoska, źe Lizbona przez wojsko Donny Maryi zajęta; przecież nie nadeszło żadne potwier jej wiary. Czekamy co chwila nowszych doniesień r Portugalii. - T i m e s takie wyraża dzisiaj, ie nie nadeszły ai do tej chwiliiadne wiadomości z Portugalii. ROZlllaite wiadolllOŚci. Ze Lwowa. - Zeszyt czwarty Czasopisma naukowego za rok 1833, od zakładu narodo* wego imienia Ossolińskich wydawanego, już wyszedł z druku i zawiera następujące rzeczy: i) Początki Sławjan; rozprawa druga zrękop. J, Al, Ossolińskiego (ciąg dalszy), 2) Paralella Anglii z Zjtdn. Stany Ameryki północnej (z Cjuarterly sR«view). 3) Od Jego Mci Pana Stanisława Żółkiewskiego, Wojtw. Kijowsk. Kand. i Hetmana Koron., skrypt albo pismo Skinder-Baszy dane (wyjątek z rękop, *7go wieku). 4) Zdanie o nowo wyszłern dziełku; "Wanda Potocka, czyli schronienie w lasku ś. Zofii." 5) Wyjątek z pieśni Józefa Cbryzost. Barona de Zedlitz, pod tytułem: Todten- Kriinze. 6) Korespoudencye naukowe. 7) Wiadomości o Zborowie (ciąg dalszy). Do tego dołącza się katechizm poddanych galie, art. 10. Z Krakowa. - Piękna bazylika ś. Rata* rzyny, którą utworzony teraz Komitet obywatelski zamierza restaurować, jest dziełem Kazimierza W. Monarcha ten, jak pisze Bielski pag. 201. w r. 1312. sam założył węgielny kamień i na pamiątkę fundacyi swej wrzucił pierścień. Do dalszej budowy tego gmachu, przyłożyli się znacznie, Jaśko z Miel» · ztyna i Gniewosz, Boku 1444. było wielkie trzęsienie ziemi w Krakowie, którego skutkiem zawaliły się sklepienia kościelne, dopiero w r. 1505. z gruntu odbudowane. Da* 3. Grudnia i7s6. nowe trzęsienie ziemi, juz wprawdzie nie tak szkodliwe, porysowało atoli znowu fei sklepienia do tego stopnia) ii musiano zaprzestać odprawiania tam nabożeństw, które odtąd, po dziś dzień odbywają cię w kaplicach pobocznych po kurytarzach klasztoru Augustyanów. Łatwo sobie przeto wystawić, jak (rudnem byłoby dokonanie dzieła, które przyjął na siebie Komitet obywatelski, gdyby nie pokgał słusznie na pobożnej gorliwości Krakowian, którzy zapewne tak szlachetnemu przedsięwzięciu W polowie drogi zostać nie dopuszczą. Opowiadają w Londynie szczególny przypadek, jaki tamie miał się zdarzyć Paganiniemu: Dyrektor tamecznego domu obłąkanych, Dr. Halliday, prosił tego sławnego muzyka, ażeby spróbował, czy czarodziejstwo sztuki jego nie przywróci rozumu dziedzicowi jednej z najbogatszych rodzin angielskich. Ludzkolubny Paganini dał się chętnie nakłonić, zwłaszcza gdy mu 200 funt. sztrl. za to ofiarowano, i udał się ze skrzypcami do domu obłąkanych. Lecz młody Lord zaledwo spostrzegł wirtuoza, gdy mniemając że to dyabtł, rzucił się na niego, okropnie zbił go kułakami i nawet pokąsał. Biedny Paganini musi teraz leżeć w łóżku, cały jest okryty ranami, a co gorsza i czem się najwięcej zmartwił, to tern, ie nie mógł owych 200 funt. sztrl. zarobić. Po pierwszćm przedstawieniu nowej tragedyt DeJavigoiego, pod tytułem: D z i e c f E d war d a, napisał Król Francuzów do autora następujący list własnoręczny: » N i e chciałem mój miły Kazimierzu dopóty kłaść się do łóżka, dopókibym WPanu nie powinszował szczęścia, iż nowe dzieło jego tak świetnie przyjęte było, a o czem dowiaduję się właśnie. Obaj więc dzisiaj dobrze noc przepędzimy, *' Księgarza paryzkiego Laclwocat wsadzili wierzyciele do więzienia. Owe składki i subskrypeye jego przyjaciół, o których tyle rozprawiano, były to tylko przechwalania się, podobnie jak przy składkach, zbieranych dla Laffitta. OBWIESZCZENIE. W terminie dnia 21. Sierpnia r. b. przedpołudniem o godzinie 10, przezReferen* daryusza Sądu głównego Ziemiańskiego Haupt, w lokalu sądowym podpisanego Sądu Ziemiańskiego, ilość starych akt z wielu cetnarów składająca się, przedaną być ma, na który ochotę kupna mających wzywamy. Poznań, dnia 24. Lipca 1833. Król. Pruski Sąd Ziemiański. Wycięg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy. Dnia 6". Sierpnia 1833. Papiera- Gotowimi znąpo po Obligi długu państwa 97f Obligi bankowe ai do włącznie Zachodnio- Pruskie listy zasta- 90) Listy zastawne W, Xicstwa , Poznańskiego, , t - IflSł 9S Wschodnio- Pruskie , f 001 106