JAZETA Wielkiego Xięstwa PO ZNA N SKI EGO Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spólhi. - Redaktor: A. Wannowski. JM 229. - We Wtorek dnia l. Października 1833. Wiadomości krajowe. Z Berlina, dnia s8. Września. Przybył tu: JW. Cesarsko- Austryacki Feldmarszałek-Lieutenant i Poseł przy dworze Cesarsko -Rossyjskim, Hr. Ficquelraont. Z dnia 29. Września. J, K. M. Xiąźę Następca tronu z Potsdamu udał się do Westfalii i prowincyi Nadreńskich, aJ. K, M, Xięźną Następczyni tronu, do Te? gernsee. Wyjechał: Jego Dostojność Cesarsko- Roesyjski Wice-Admirał i generalny Adjutant N. Cesarza Rossyjekiego, Xiaze M e n ź y k o w , do Szczecina« «uvtuuiuvu« Wiadomości zagraniczne. Jirólestwo Polskie, Z Warszawy., dnia 15. Września. N. Cesarz Jmć i Król przybył do Modlina dnia 10. (23.) Września o godzinie w pół do 4. zrana w pożądanym, stanie zdrowia. - Cały poranek dnia tego poświęcił oglądaniu ogro mnych robót, przedsięwziętych od 18 miesięcy dla uczynienia z Modlina jednej z twierdz najmocniejszych, najrozleglejszyeh, i najgroźniejszych, jakie się znaleźć mogą w Europie. Już wzniosły się wały na caiym prawie twierdzy.obwodzie; materyały do budowy przysposobione we wszystkich punktach, a mnóstwo robotników, przybyłych z głębi Cesarstwa, znajduje tam sowite wynagrodzenie swej zdatności. - Po południu Najjaśniejszy Monarcha konno zwiedził dwa obozy piechoty, jeden pod dowództwem Generała Kreutz, a drugi dowodzony przez Generała Riidiger. Zapał, z jakim ci waleczni wojownicy powitali Monarchę swego, jest trudnym do opisania, i doznawano prawdziwej radości widząc dobrą, ich postawę i wyborny stan zdrowia. - Miasto Warszawa wiedząc, iź w takiej bliskości jej murów jest Władzca jej przeznaczeń, prosiłolo pozwolenie wysłania Deputacyi, mającej błagać N. Cesarza o zaszczycenie Warszawy swą obecnością, lecz N. Pan odmówił tego, i rozkazał oświadczyć miastu, iź przybył do Polski celem widzenia armii swojej, z której był zadowolony, lecz nie mogąc wyrzec tego o Warszawie, w tenczas dopiero, gdy mieszkańcy zasłużą nanowo na tę względność z Jego strony, chętnie tam powróci. Władze cywilne i wojskowe miały zaszczyt byćprzedstawionemiN aj odbył przegląd części armii pod dowództwem J O. Feldmarszałka Xiecia Warszawskiego. Po niewaź garnizony rozłożone w środku kraju, oraz załoga w Warszawie, i wojsko użyte do robót w Brześciu, nie mogły opuścić swoich stanowisk, zebrane więc w Modlinie wojsko wynosiło ulko 44 tysięce. Generałowie zagraniczni, którzy się na tym przeglądzie znajdowali, nie mogli eię wydziwić piękności wojska wszelkiej broni, a podziwienie wzbudziło radość i d urnę w sercu wszystkich Kossyan, - Dwie pierwsze linie tworzyła piechota, trzecią i czwartą jazda, a 5 ' ą artyllerya. N. Pan objechawszy wszystkie linie wśród rodośnych okrzyków hurra, rozlegających się jakby gromy, rozkazał oddać honory wojskowe J O. Feldmarszałkowi Xieciu Warszawskiemu, który tych walecznych prowadził do zwycięstwa. N. Pan dał pierwszy hasło do okrzyku, a wojownicy powtórzyli go z zapałem na cześć Wodza posiadającego zupełne ich zaufanie. jW. Hrabia Benkerldorf Generał-Adjutant J. C. M, onegdaj przybył do Warszawy. Z dnia 26. Września. Dniaonegdajszego o godziniestej wieczorem, zwiedził N. Pan szaniec przedmostowy, wzniesiony przed Pragą, wsiadł na statek i popłynął Wisłą aż pod nową CycadelIę. Wojska stojące załogą w Warszawie, zgromadzone tam były, oprócz 2batalionówsłuźbę odbywających. Składały się z 10 batalionów piechoty, 8 szwadronów jazdy i 12 dział. N. Pan przyjęty zoaiał hucznym okrzykiem hurra! odprawił potem ich przegląd, a znalazłszy ich w doskonałym 6tanie, raczył oświadczyć wysokie Swoje zadowolenie tak J O. E'eldmarezałkowi Xciu Warszawskiemu, jak wszystkim innym dowódzcom. - Zajął się potem N, Pan szczegółowym rozbiorem robót około cytadelli. Zadziwił się ich postępem a to tern bardzie), iż 18 miesięcy wystarczyło do postawienia ich w tym siania, w którym się dzisaj znajdują. Przy tej sposobnosei raczył pochwalić gorliwośćGenerala Daehn, który budową tą naczelnie kieruje. - Przekonawszy się nakoniec, źe wszystkie gałęzie siu. żby odpowiadają oczekiwaniom J. C, Mości, rzekł N, Pan oddalając się te słowa do Generała Pankratiewa, Gubernatora wojennego miasta Warszawy: "Przybyłem, aby obejrzeć cytadellę, ale nie miasto; niech o tern wiedzą." Spodziewać cię należy, źe postępowanie prawe i wierne mieszkańców Warszawy przywróci im wkrótce łaskę ich Monarchy, - N. Pan udał się napowrót Wisł% koło godziny 8., 'i wrócił do Modlina, Z dnia 27. Września. W środę dnia 2J, b. m. o godzinie pół do 10, zrana, N. Pan opuścił Modlin i udał się do Petersburga, będąc poprzednio obecnym na paradzie batalionu z pułku archangelogrodzkiego, - JOj X. Namiestnik powrócił tegoż dnia do Warszawy w towarzystwie JJ. WW. Xcia Reus, Gtnerala wojsk austryackich, oraz Pułkownika Rauch, Adjutanta N. Króla Pruskiego. - Wieczorem JJ. XX. Moście byli obecni w loży J O. X. N amiestnika na przedstawieniu ope. ry: Armida. R o s s y a, Z Petersburga, dnia 7. (19.) Września. 30. Sierpnia, w rocznicę imienin J. C. M. W. X. Następcy Cesarzewicza i urodzin W. Xięźniczki Olgi, tudzież w święto kawalerów orderu S. Alexandra Newskiego, odbyła się uroczysta processya i msza w katedrze tegoż Świętego, na której obecną była N Cesarzowa Jmćz W. X. Następcą i WW. XXkami Maryą i Ojgą. Po mszy, celebrujący N ajprzew. Metropolita" Serafin i wszyscy członkowie N ajświętszego Synodu, mieli zasze&yt ucałować rękę N. P ani, poczem Cesarzowa J mć z NN, dziećmi swemi raczyła odwiedzić Metropoli - tę w jego mieszkaniu, gdzie przygotowane było śniadanie; skąd p.otem N. Rodzina, udała się do pałacu na wyspie J elagina, Wieczorem cala wyspa i otaczające ją wody zostały rzęsisto oświecone, a naprzeciw pałacu spalono ognie ochotne. Miasto również było oświecone. T u 2 C Y a. Z S m yrn y, dnia si. Lipca. Admirał Dandolo, dowódzca potęgi morskiej austryackiej, wypłynął d. 18. b. m. stąd z okrętami sw'emi, zostawiwszy tylko dwie galioty, które za nim udać się mają, jeśliby tego potrzeba wymagała. Popłynął on wzdłuż brzegów Syryi ilo Alexapdryi, i jak mniemają, wróci za miesiąc lub najwięcej za 6 tygodni. G 2 e c y e. Z S yry, dnia 4, Lipca. W Nauplii odebrano listy z Kandyi, dono- J szące (jak słychać), iż mieszkający tam Grecy i Turcy są gotowi wspólnie działać, celem wyrugowania wojska Baszy egipskiego. JI u s t r y. a. Z Tryeetu, dnia 10. Września. Dnia 22. z. m. przybył"tu z Gręcyi sławny norwegski szybkobiegacz, Mensen Ernst, który w 14 dniach odbył lądem drogę z Mona. chiutn do N apóli di Romania przez Kroacyą, I Daimacyą i Turcyą, co wynosi 965 mil. Idąc ]byi kilka dni aresztowany w Scutari, Durazo i Janina; poczytano go bowiem za szpiega. W górach Montenegra został napadnięty przez rozbójników, którzy kilkokrotnie strzelili do niego, lecz nie trafili; zabrali mu jednak wszystkie rzeczy; nawet kompas; uratował atoli powierzone mu pisma Kroi* wtkie iliely prywatne. Ernst przepłynął w drodze 69 rzek, i kilkaset godzin eitdl po ogromnych górach, gdzie nie ma drogi, Ostatni raz byt aresztowany blisko Arta, o 4 mile od granicy greckiej; zaprowadzono go polem pod strażą o 30 mil do Janina, lecz gdy okazał pisma od Króla Bawarskiego, uwolniono go w 6 dniach, i dano mu paszport turecki. Odprawiwszy Ernst 2gśeniodniową kwarantanę, uda się w dalszą drogę do Monachium. F 2 a n c y a. Z Paryża * dnia 19. Września. W T e m p a czytamy: "Przymierze między Francyą i Anglią zasadzało się dotychCI36 szczególnie na podobieństwie wewnętrznego stanu tycb państw i na interesach Ministrów. Żyjący węzeł tych krajów, ów mąż umów, Xiążę Tallejrand, powinien był źy żadnego skutku wziąć nie może." Król zdawał s:ę tern być obrażony i na« tychmiast posłano przez telegraf rozkaz, aby Xieciu wszelkiemi sposobami wzbronić przybycie do Francyi. Lecz on znajdował sif już w Strasburgu, pod nazwiskiem Kapitana Muller, mając formalny paszport; wszelako urzędnicy policyjni okazali mu rozkaz, aby się oddalił z Francyi. "Dobrze (odpowiedział młody Xiążę), ale wtenczas dopiero, kiedy przez ten kraj przejadę. Jestem Kapitanem Miiller i nie sądzę, iżbyście WPanowie chcieli mnie uważać za kogo innego, który niesłusznie wy. gnanym jest z Francyi." To rzekłszy, wsiadł do powozu i pojechał do Metz. Tam nastąpiła podobnaż pogróżka i odpowiedź. Przybył do Paryża i stanął wilomu zajezdnym przy placu giełdy. Zaraz nazajutrz przybyli znowu Agenci policyjni i prosili go, aby niezwłocznie wyjechał z Paryża. Oparł się temu, pokazał swój paszport i wezwał ich, ahy uskutecznili rozkazy, których'mienili się wykonawcami. Wtedy Xiążę udał się do siostry swojej Xięźnej Braganca, mówił tam z Królową Donną Maryą, bawił jeszcze trzy dni w Paryżu, a potem pojechał do Havre, gdzie ich oczekiwał. Skutkiem tego było oziębłe przyjęcie Królowej w Havre i odmówienie okrętu francuzkiego. Będąc Król Jmć w Rouen, znajdował się przy założeniu kamienia węgielnego na pomnik, który w tamecznem mieście zostanie wystawiony sławnemu Corneille. W departamencie Marne, o dwie mile od Brienne, gdzie N apoleon uczył się w szkole wojskowej, Pan Moncey postanowił na cześć jego założyć miasto, które ma się nazywać N 3poleonville. Zniknęło znowu wzburzenie umysłów, ja. kie przed kilku miesiącami dało się spostrzegać w wojsku Mniowem francuzkiem. Użyta surowość odkryła różne godne ukarania związki, tak, iż teraz niczego z tego względu nie można się obawiać, a powściąganie towarzystw ludu nie podlega już żadnej trudności« A n g l i a. Z L o n d y n u, dnia 20. Września. M o r n i n g - P o s t zawiera listy z Portugalii aż do d. 7. m. b. treści następującej: "Dnia 4. przedsięwzięła armia Rojalisiów mniej znaczące rozpoznawania przeciw tutejsaostronnym bateryom, przyczćm tylko do małych przyszło utarczek. Dnia 5. o godz. 6. zrana wyruszyła wszelako kolumna óoooczna am.ii Królewskiej przeciw owym liniom, poc r e T zacięta się rozwinęła walka, rozpoczęta z obu stron przez harcowników, jużlo ze strony San Sebastian de la Pedreira, jużto pod dwa działa i jedne haubicę. Bataliony Nr. 3. i 3. strzelców Pedrystowskich, przy zdobywaniu tych dział wielką poniosły stratę, będąc przez niejaki czas na okropny ogień tychże wystawionymi. O gień trwał z obu stron przez caly dzień i ustał dopiero z nadchodzącą nocą. Dzisiaj dn. 6. nic ważnego się nie wydarzyło; dowiedzieliśmy się tylko, że Rojaliści sypaniem nowych battryi się zajmują. PoJobne przygotowania czynią także ze strony PedryStów. Nie byliśmy wstanie dotychczas, dokładnych zasięgnąć wiadomości o stratach na obydwóch stronach nastąpionych. Niektórzy cenią stratę Konstytucyjnych na 300 do 400, zaś Rojalistów do 700. Zresztą wyznać trzeba, że oblężeni wiele ucierpieli. Kilku z pomiędzy najznakomitszych icb oficerów ciężko raniono. Dom Pedro tak blisko był pobojowiska, że jeden z Adjutantów przy boku jego został zabity. Pod Xieciem Terceira zastrzelono konia. Pan Tomasz Mascarenhas, Szef sztabu generalnego i Hr. Alba niebezpieczne odnieśli rany. Generał Valdes umarł w skutek amputacyi, którą doktorzy dla śmiertelnej rany, którą odebrał, za nieodbicie potrzebną poczytywali. - Podczas utarczki przytrzymali Konstytucyoniści Hiszpana, cbcącego list przenieść do (amtejszosironnego obozu. Pokazało się, że go odebrał od Hrabiny PaV03. Natychmiast wydano rozkaz, otoczyć dom tej damy, wtargnięto doń, przeszukano cały gmach, a Hrabinę odprowadzono do więzienia. Obawiają się o jej życie, kiedy w tym liście dokładne miało być opisanie szańców i naj słabszych miejsc onych. PrzenoaicieJ a listu, mimo poprzysięgania Jego, że o treści pisma nic zgoła nie wiedział, natychmiast rozstrzelano. - Od 4 dni uczuli mieszkańcy Lizbony z boleścią, że im wszelką przez wodociągi sprowadzaną wodę odcięto. Trzeba ją teraz przynosić z drugiej strony Tagu, i obawiają się słusznie, że nieprzyjaciel miasto nawet i tego źródła pomocy pozbawić potrafi. Świeżego mięsa j ui wielki niedostatek, równie też zbywa na chlebie, a to nie tak dla braku mąki, jak raczej dla tego, że wszystkie młyny zewnątrz miasta leżą. - Przed kilku dniami udał się oddział żołnierzy, około 200 z oficerem na czele, do hotelu Nuncyusza papiezkiego, który wyjechał z stolicy. -Lubo nad pałacem jeszcze jest herb Papieża, a w nim się też kilka do poselstwa należących osób i całe archiwum znajdują, oddział ten gwałtem jednak do hotelu wtargnął i we wszystkich pokojach się rozłoży). -. Właśnie dywiaiiuję się, że Rojaliścisypaniem szancow i wystawianiem nowych bateryi ciągle się zajmują i że reszta korpusów wojska ich z armią oblegającą się 'połączyła. W wczorajszej walce Konstytucyoniści nie dawali żadnego pardonu, a Migueliici zapewne za przykładem ich pójdą. Równia donoszą mi, że Konstytucyoniści 180 Rojalietów, zgromadzonych w jednym budynku, wszysikich co do jednego w pień wycięli, przy którejto okazyi tadże kilku a napadających śmierć znalazło, - Sprowadzono f)); zwłoki jednego umarłego Miguelisty, którego być mienią synem Marszalka tiouraiont i który stosownie do ubioru swego, w każdym racie musi być znakomitym oficerem. - Między Pedrystami znajduje się wielu Hiszpanów, osobliwie między szaserami; jeden z nich uchodzi za zięcia Generała Villalba« - P r z y p i s e k . D o d aj ę , i e dzisiaj dnia 7. , Rojaliści, mianowicie ich jazda z Monsanto do Helem się udała i że Król D o m MigucJ, wedle pogłoski, znowu już dzierży pałac swój w Ajuda. W kościele tamże podobno śpiewano uroczyste Te Deum. Czytamy w gazeeie T i m e s : "Wszyscy przyjaciele ludzkości ucieszą się bardzo, \i każdy okręt przybywający z osad ZachodnioIndyjskich potwierdza wiadomość, że bil względem nadania swobód niewolnikom, nietylko z zadowoleniem właścicieli plantacyr, lecz nawet z gorliwem ich przykładaniem się, będzie do skutku przywiedziony. Nie słychać już dawniejszych okrzyków osadników, iż własność ich powinna być zachowaną, i że praw ich nie można nadwerężać, bo w przelko poniżej wyrażone przestępstwa były cieleśnie karane; main przeto zaszczyt oświadczyć życzenie Lorda HilJ, aby w żadnym innym razie pod jakimkolwiek bądź pozorem K3ra ta niebyła użytą: 1) uporczywość, nieposlov gzeństwo i gwałt przeciw zwierzchnikom; 2) pijaństwo w służbie; 3) sprzedaż lub kradzież broni, amunicyi, mundurów, okradzenie kolegów, lub inny hańbiący postępek. Bez wątpienia sposlrzeżesz W Pan, iż nie jest celem tej istrukcyi, aby nadal wymiar kary cie jest teraz ograniczoną, był częstszy i pewniejszy, lecz przeciwnie jest zamiarem, aby w wymierzaniu kar cielesnych, jak najbardziej się ograniczyć, o ile tylko utrzymanie karności w wojsku dozwoli." Z dnia si. Września. Onegdaj zawinął z Portugalii" Pantaleon" do Falrnouth, a statek parowy" Echo" do Plymouth. Pierwszy okręt odpłynął z Lizbony d. 8. m. b. Przywożą one potwierdzenie uczynionego dn. 5. i odpartego attaku na Lizbonę, oraz dokładne szczegóły o utarczkach dnia teg o, nie głoszą wszelako o żadnych innych bitwach. W Porto wszystko było spokojne a port wolny. Wszystkie wojska wsadzono stamtąd na okręty do Lizbony. T i m e s oświadcza iż jest domysł, że Kapitan okrętu "Echo" ważne przywiózł wiadomości, będące dotychczas tajemnicą dla publiczności, D a n i a . Z Kopenhagi, dnia 14. Września. Dnia 12. m. b. spuszczono tu z warsztatu okręt liniowy" Skiold" o 84. działach. Fregata Cesarsko. Rossyjska "Ameryka", wypłynęła stąd wczoraj na morze Bałtyckie. Flota wojenna nasza składa się z 6 okrętów liniowych, tyleż fregat, korwet, brygów, kutrów i szonerów, oraz 70 statków kanonierskich. Cała flota ma 1000 dział, Szwecya i Norwegia. Z Chrystyanii, d, 9. Września. Dziennik M o r g e n b l a d (zresztą pismo · oppozycyjne) zawiera- "Wszyscy, którzy mieli zaszczyt rozmawiania z dostojnym naszym N astępcą tronu zgadzają się na t o, iż nader rzadkie jest podobne objęcie, podobna moc charakteru i równe dary umysłu, jakiemi się Xiążę Oskar odznacza. Nie masz może przedmiotu, w którymby Xiąźg nie posiadał więcej niż zwykle wiadomości, a cudzoziemcy różnych krajów, którzy mieli przystęp do niego i którym znane są różne- dwory europejskie, są wszyscy tego samego zdania, iż można prawdziwie Szwecyi i Norwegii powinszowaćszczę* ścia takiego przyszłego ich rządzcy. Nieumieszcamy tego jako pochlebstwo, ale jedynie dla tego, ażeby tern wytłumaczyć to nadzwyczaj, ne przyjęcie, którego Xiąfę Oskar doznał w czasie ostatniej podroży ewej do Norwegii- Zewnętrzna postawa jVgo jest zupełnie naturalna, bez żadnej przesady; na dworze jego niemasz najmniejszego zbytku. Słucha on chętnie i z uwagą zdania obcego nim sam swoje zdaniewyjawi; ale począwszy raz zamiar jaki, nIe OJ. stępuje potem od niego." Z Sztokholmu, dnia 13. Września. Dnia 6 tn. b. jako w rocznicę bitwy pod Dennewitz, była świetna wieczerza u Króla Jmci. Królewicz Następca tronu wrócił dnia 16. b, m. do tutejszej stolicy z podróży, którą przedsięwziął do Norwegii, U dał się natychmiast do zamku, gdzie Królestwo Ichmość, małżonka Królewicza i znakomitsi urzędnicy kra* jowi znajdowali się na przyjęcie jego. Pewna liczba nowo zaciężnych żołnierzy, nie maiąc jeszcze mundurów, wyszła w ubiorze cywilnym naprzeciw Królewicza do Jeriva, śpiewa* jąc pieśń stosowną do okoliczności i wydając radosne okrzyki. Z Hagalund aż do zamku towarzyszył Królewiczowi szwadron jazdy obywatelskiej. ROZlllaite wiadolllOŚci. Z P o z n a n i a. - W niedzielę ostatnią (dnia 29. Wr2eśnia) wieczorem rozeszła się w mieście naszem pogłoska, iż do Berlina, przez Hamburg, wiadomość nadeszła o zdarzonem po krwawej walce zajęciu Lizbony przez wojsko królewskie, pod wodzą Marszałka Bour» monta. Sam Dom Pedro miał zginąć pod murami stolicy. - Wszakże zważywszy na to, że gazety ostatnią pocztą z Berlina dzisiaj (t. j . dnia 30, Września) nadeszłe, żadnej o tern nie zawierają wzmianki; pogłoskę tę poczytywać wypada za bezzasadną. Pewien podróżny pisze, że w czasie pobytu swojego w Sury nam i e opowiadano mu o zubożeniu jednego z tamtejszych obywateli. Za najważniejszą przyczynę zubożenia tego podawano, że jadł wiele chleba z masłem. Przeciwnie żona jego była skąpa, i dawała nierogaciznie mało a n a n a s ów, A. ponieważ mąż jej handlował temi zwierzętami, więc mu za nie, gdyż nie były dość tłuste, źle płacono i nie mógł dalej prowadzić tego zarobku. Ażeby to zrozumieć, potrzeba wiedzieć, że w Surynamie nie ma masła, lecz takowe sprowadzają tam z Europy, jest przeto niezmiernie drogie i tylko artykułem zbytku. Ananasy zaś tak tam obficie rosną, jak w na« ezym kraju kartofle i zwykle nierogacizny niemi karmią. (Rozra. Lw.) Ostatniemi dniami umarł w Paryżu powszechnie szacowany Professor literatury w tamecznym uniwersytecie i członek Akademii Francuskiej P. Laya, w 73. roku życia. "Faworyt Dom Pedra" zawiera następujące ciekawe wiadomości o pierwszym jego Ministrze, udzielone przez Pułkownika Hodges: "Candido Jose Xavier jest prostym dworskim intrygantem i dla tego też nie zbyt chlubnym jest wzorem portugalskiego narodowego charakteru. Pomimo odrażającej twarzy, niezgrabnej postawy i braku dobrego urodzenia, niepojętym prawie sposobem udało mu się całkiem opanować umysł byłego Cesarza. VV czasie wojny o niepodległość, Xavier służył w wojsku francuzkiem, walczył przeciw sprawie własnej ojczyzny i z tego powodu skazany został na karę śmierci, pod której wyrokiem i dotąd jeszcze «ostaje. Zbyteczną byłoby rozwodzić się nad światłem w jakim go właśni ziomkowie uważają; z tern wszystkiern ma on swoich stronników i pochlebców, za co obowiązanym być powinien swojej łasce u Dom Pedra, którego przy. wiązanie ku takiemu człowiekowi jest prawdziwem nieszczęściem dla całego kraju. Do utrzymywania w milczeniu przeciwników nie mało się też przyczynia obawa jego mściwego i nieubłaganego charakteru. Znając z równą dokładnością tak dobrą jak i słabą stronę Dom Pedra, nie ośmiela się on nigdy otwarcie nań nalegać z przedmiotem swoich intryg, lecz w takich przypadkach ucieka się zwykle do pośrednictwa jednego z podrzędnych Agentów. Najczynniejszym z (yehcfstatnich jest pierwszy pokoiowiec Dom Pedra, człowiek nazwiskiem Carlóta, który w Brazylii był przy nim masztalarzem i którego brat posądzonym był o morderstwo Margrabiego Loule, a ztąd syn tego ostatniego codziennie znosićmusi umartwienie widzenia brata człowieka mocno, o zabójstwo jego ojca podejrzanego, pierwszym Xcia Braganca faworytem, były Cesarz żyje z nim w związkach tak poufalnych, iż codziennie daje mu posłuchanie w swoim sypialnym pokoju, i chodzi nawet często do własnego jego mieszkania, dla zabawiania się z nim rozmową. Przystęp atoli tak swobodny nie pozbawia by. najmniej Pana Xavier zwykłej ostrożności, i rzeczony pokojowiec otrzymuje zawsze obszerne instrukcye ilekroć idzie o podanie kogo u pana swojego w podejrzenie, do czego podobnież niezmierną ma łatwość. Każdego bowiem ranku prerwszemi' słowami Dom Pedra jest zwrócone do Carlota zapytanie: Que ha de nova? lub Que direm? (Cóż słychać nowego? Cóż tam mówią?) Tu tajemne zdanie faworyta zręcznie przedstawione bywa Dom Pedrowi, w.charakterze opinii któregokolwiek z najznakomitszych urzędników cywilnych lub woj. skowych. Dom Pedro z swojej strony opowiaIda nalychrriiaet Panu Xavier co się od Carlńfa dowiedział; ten czyni także uwagę, że i sam coś podobnego słyszał, i że przedmiot ten zdaje się na szczególne zasługiwać baczenie. Tym sposobem Cesarz najłatwiej kir wszystkiemu daje się skłaniać' i wielkie wyrządzają się krzywdy tak prywatnym osobom jak i dobru powszechnemu. Do innych jeszcze przywar, l które wziętość Dom Pedra mocno u narodu zmniejszają, należy nadzwyczajny upór; skąd niema nawet nadziei iżby kiedykolwiek wyrzekł się swej skłonności ku człowiekowi takiemu jakim jest Xavier, która przeszła już w nałóg, tern więcej, iż w tym razie byłby pewnym spotkania w nim najzawziętszego nieprzyjaciela,Candido Xavier nie był wszakże z Dom Pedrem w Brazylii i ten ostatni poznał go dopiero w E uropie. Był on dawniej pod opieką możnego domu Penalva, z którym w buskiem zostaje pokrewieństwie; pierwszy Margrabia Rezende przedstawił go Cesarzowi. W największej nieprzyjaźni zostaje on z Generałem Saldanha, ten bowiem nigdy nie ukrywał wzgardy ku ludziom, którzy w czasie wojny z Francuzami przeciw krajowi swojemu walczyli," J eden Anglik, wielki miłośnik rzadkich zwierząt, znajdując się niedawno w Paryżu, chodził codzień do menażeryi i tam, za pomocą pieniędzy, otrzymał nawet od dozorcy pozwo* lenie niektórych poufałości, jako to wkładania ręki do klatek, gładzenia lwa i tygrysa i t. p.: Pewnego ranku trafił tak nieszczęśliwie, że klatka lwa nie dobrze była zamkniętą, i kiedy się do niej zbliżał, zwierz otworzył ją zupełnie i wyszedłszy na spotkanie gościa, dążył wprost ku niemu, ruszając ogonem i dając inne niemylne znaki wzmagającej się wściekłości. Nasz amator zaczął się cofać; lew jednak nie przestawał nań następować, i gdy ściana zagrodziła dalszą ucieczkę, podniósł sie już był na tylne łapy, ażeby lepiej uścisnąć swego przyjaciela, gdy ten nie strwożony, z brytańską flegmą, przypomniał sobie, iż mu pozostaje jeszcze jeden środek ratunku. Dostaje z kieszeni ogromną tabakierę i cały zapas tabaki rzuca w nos i oczy Króla zwierząt. Nieuchronne skutki tego traktamentu dały czas Anglikowi do uratowania się ucieczką. Anglik nazwiskiem Lang, wynalazł nowy rodzaj strzelby, niczem na pozór nie różniącej się od zwyczajnej laski. N ie widać w niej żadnego zamku, żadnej sprężyny; wszystko zaś ukrytfcm jest wewnątrz i w potrzebie z największą łatwością daje się zastósowywać do użycia. Strzelba ta ma nawet dwie lufy, prostą i gwintowkę, z których każda niesie bardzo daleko. tuwn Weepka Subha", czyli towarzystwo upowszechniania wszelkiego rodzaju wiadomości, zawiązało się w Smilah wIndyach, przez kilkunastu młodych ludzi, rodowitych Indyan, wychowanych, w Kalkucie. Jeden z celniej6*ych jego zamiarów jest zgłębienie i odkopani e skarbów starożytnej Bengalskiej mowy. OBWIESZCZENIE SUBHASTACYl. Gospodarstwookupne w wsi Tarnowie w powiecie Obornickim pod Rogoźnem pod liczbą 10. leżące, Bogumiłowi Sawade Rendantowi Sądu Xicstwa w Krotoszynie i małżonce! jego należące, które sądownie na tal. 3,147 sgK 26 fen. 8 ocenione zostaJo, ma być drogą koniecznej subhastacyi publicznie najwięcej dającemu przedane. Terrnina licytacyjne wyznaczone są: na dzjeń 2. Września r. b., na d z i e ń 2 8 - P a ź d z i e r n i kar. b. i na dzień 7. Styczniai A<}., przed Król. N-S. Appell. Referendaryuszem Pfliicker w Izbie naszej stron. Ostatni z nich jest peremtorycznym, O czem chęć kupienia mających i posiadania zdolnych z tern nadmienieniem uwiadomiarny, iż w ostatnim terminie przybicie na rzecz najwięcej dającego nastąpi i na nadeszle później licyta wzgląd mianym nie będzie, jeżeli przeszkody prawne wyjątku nie dozwolą. Taxe i warunki kupna każdego czasu wRegietraturze naszej przejrzeć można, Poznań, drlia 9. Maja 1833Królewsko-Pruski Sąd Ziemiański. PATENT SUBHASTACYJNY." Do publicznej sprzedaży do massy konkursowej Franciszka Gorczyńskiego należącej a w Powiecie Krobskim położonej majętności Szkaradowa, która wedle zrewidowanej taxy na 74,845 Tal. i5sgr. sądownie oceniona została, wyznaczyliśmy powtórny'termin licytacyjny na dzień 16. Listopada 183 3zrana ó godzinie gtej przed Delegowanym Wnym Sthmidt Sędzią Ziemiańskim w naszern pomieszkaniu sadowem. W skutek tego zapo-' zywają się ochotę do- kupna mający na termin' takowy z tern nadmienieniem, że każdy z licytujących nim do licytacyi przypuszczonym będzie, kaucyą w kwocie 3000Tal. złożyć winien i źe warunki kupna oraz i taxę każdego czasu W Registraturze naszej przejrzeć moina. Wierzyciele realni na Szkaradowie zaintabulowani zarazem uwiadomiają się, iż prawa onychże przez zastępującego ich kuratora massy konkursowej Nepomucena Mycieiskiego, Ur. Mittelstaedt Kommissarza sprawiedliwości, dopilnowane będą, im atoli się pozostawia też i osobiście w naznaczonym terminie się stawić. Wschowa, dnia 8- Lipca 1833. Król. Pruski Sąd Ziemiański. List zastawny dóbr Zakowa powiatu Wschowskiego z Nrm bieżącym 26. Nrm. amort. 957, na 100 Tal. z kuponami ukradziony mi został; upraszam publiczności, aby na takowy baczne oko mieć raczyła. W Głuponi pod Bukiem, d. 29. Września 1833Ra czyński. Swieżych W schowskich kiełbas dostać można W poniedziałki i piątki u Ernesta Weichera, Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów r pieniędzy. Dnia 28. Września i 833. Papiera- Gotowi - mi zną po po Obligi długu państwa i 961 961 Obligi bankowe aź do włącznie Zachodnio- Pruskie listy zastaĘ Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego... . 1011 Wschodnio- Pruskie looj 106 Ceny zboża na Pruska ffilarg 1 wag w Poznani u. Dnia 30, Września 1833. Tal. źgr. jen. do Tal. igr. fen; Pszenica 1 10 l IS Zyto I l 5 Jęczmień 20 - j 22 6 Owies *h 17 e Tatarka 2Z 35 6 Groch . 1 I 2 6 Ziemiaki 8 10 Siana cetnar a 110 ff.. 15 17 6 Słomy kopa a i200 fi 3 10 3 so Masła garniec I 5 1 7 6