GAZET JI Wielkiego Xiestwa POZNANSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dektra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi. .JIj241. - We Wtorek dnia 15. Października 1833. Wiadolllości krajowe. Z B e r l i n a, dnia 12. Października. N. Pan raczył Cesarsko - Rossy jakiemu Genera) - Majorowi N i kol 3 j e w, dotychczasowemu dowódzcy pułku grenadyerów "Król Fryderyk Wilhelm" dać ordet Orła Czerwonego 2, klsssy. MJIJI -IIJIJIIIJIJIj A YlIj Wiadolllości zagraniczne. T u r c y a. Z nad granicy Serwu, d. 20. Września. (Gaz. Powsz.) - Dawniejsze wiadomości z Konstantynopola, które bardzo niepomyślnie brzmiały, prze* listy pod d. 10. m. b. z (ej stolicy nadeszłe wielce zostały złagodzone. Panowała tam znowu spokojność, a interesa życia pospolitego nie doznawają więcej żadnej przerwy. Szkoda przez pożarzrządzona nie ma być tak wielka, jak z początku głoszono, a rząd wszystkich użył środków, aby nędzy tych, których klęska ta dotknęła, sprawić ulgę. Sułtan, o którym gazety opiewały, że podczas pożaru nieczynnym był świadkiem, przeciwnie sam kierował urządzeniami gaszenia i przyłożył się nie mało do uśmierzenia płomieni. Dotychczas nie wiadomo, czy ogień (en był podłożony, czy też innym okolicznościom przypisaćgo należy. Spostrzegano osoby nieznajome, krzątające ,się czynnie przed pożarem w rozmaitych dzielnicach miasta. Wielu obcych przeto też przyartsztowano, mianowicie Włochów, nie mogących się wywieść względem celu pobytu swego w stolicy. Twierdzą powszechnie, że u jednej z tych osób znaleziono papiery, wykrywające daleko rozgałęziony spistk, dążący do tego, aby cały Wschód w ustawicznej utrzymywać niespokojności i wzburzeniu. Kio spraweą tego projektu, niewiadomo ; domysł powszechny, że toż sarno stronnictwo, co na Zachodzie spokojność publiczną zakłóca, także i w Konstantynopolu wszystko mąci i wichrzy, Wszakże sąto wszyslko tylko pogłoski i domniemywania. Jakkolwiek bądź, (ą rażą przy. najmniej niegodziwe zamachy na niczem speł« zły, a tuszyć sobie wypada, że dość dobr*e urządzona policya stolicy państwa Ottemańskiego dalszym bezprawiom zaradzić potrafi. Ze Sułtan z stolicy wyjechał, aby ościenne zwiedzić miasta, powinno byś dowodem, iż porządkowi w stolicy żadne nie grozi niebezpieczeń - stwo i inaczej bowiem nie byłby się oddalił Goniec dnia 31. Sierpnia z Petersburga do Konstantynopola przybyły, przywiódł wiadomość o mianowaniu ross>jskiego Sprawującego intere«a w Grecyi, Pana Katakazi, na nadzwyczajnego Posła tamże; Pan Buttnitff wyprawił statek z tą nowiną, do Grecyi, Z P a ryż a, dnia 4- Października. Kuryer Francuzki pisie: "Skutki śmierci Króla Ferdynanda zatrudniają gabinet naszi W wysokim stopniu. Fan Tsliejrand wezwany do uczestniczenia w Radzie Ministrów, na której się względem instrukcyi mających być teraz Posłowi naszemu danemi naradzano, miał się za tern oświadczyć, ii trzeba się · tarać o utworzenie Rady Regencyjnej, składającej się z męźow, którzyby Hiszpanią na drodze, której się tam od 1823. r, trzymano, nadal też utrzymywali, nie dla tego, żeby ta droga miała być najlepszą, lecz źe podług wszelkiego do prawdy podobieństwa pozyska «adowolenie narodu. Prezes Rady przeciwnego był zdania, dowodząc, ii trzeba w Hiezpanii obecnie popierać eystemat, któryby, o ile to różność krajów pozwala, zbliiał się do naszego, aby w przypadku wojny zjednać · obie z łatwością przymierze Hiszpanii, Inny Minister zdanie to posiłkował, a tak więc dyskussye te powiększyły jeszcze rozdwojenie w gabinecie. Czyje zdanie zwycięstwo odniesie, nie wiadomo, ale w nocy wczorajszej wyprawiono gońca do Madrytu, skąd wnioskować wypada, źe się już zdecydowano. " Z dnia 6. Października. (Najnowsze wiadomości.) Drogą nadzwyczajną nadeszła tu Gazeta Madrycka- pod dc. 30. Września, wedle której w stolicy zupełna panowała epokojność. Zawiera ona urzędowe akta po śmierci Ferdynanda wydane. Zdaje się, źe Królowa «a ma rządy objęła; przynajmniej nie uczyniono żadnej wzmianki o ustanowieniu Rady Regencyjne/. Wszyscy Ministrowie i urzędnicy posady swoje zatrzymali. Dekret, na mocy którego Królowa Regencyą obejmuje, brzmi w sposób następujący: "Dzisiaj o godzinie s£; podobało się Bogu przyjąć do siebie duszę naszego drogiego i ukochanego małionka, Króla Ferdynanda, który się teraz cieszy szczęściem niebicskiern. Będąc Królową i Regenlką podCtas unałoletności mojej dostojnej córki, Królowej Donny Izabelli I I, , zawiadamiam o tern Radę Ministrów z ową boleścią, którą wypadek tak zasmucający mnie ogarnia, aby poczynione stosowne postanowienia. W pajacu d. 29, Września r. 1833." Po sgodzinnej onegdaj odbytej Radzie Ministrów podobno postanowiono skoncentrować natychmiast dwa dywizjony pod Pirenearnl. Wczoraj wieczorem obiegała tu pogłoska, ie w Katalonii na korzyść Infanta Don Carlos powstanie wybuchło. Tutejszy M o n i t o r umieścił z Helsing6r raport Kapitana Gueroult, dowódzcy fregaty francuzkiej "A u g u s t e" , który skarży się", ii gdy z czterema ludźmi na małym statku, z powodu deszczu i burzy do połowy wodą napełnionym, został zapędzony na morze, dwaj Kapitanowie holenderscy mimo najusilniejszej jego prośby i przyrzeczonego zwrotu wszystkich wydatków, nie chcieli go z owymi ludźmi przyjąć na pokład okrętów swoich. Jeden z tych Kapitanów nazywa się Post, a o nazwisku drugiego nie mógł r.ię Kapitan Gueroult dokładnie dowiedzieć. N akoniec Kapitan ten, w czasie kiedy ludzie jego passując się z bałwanami morskiemi zupełnie prawie siły utracili, znalazł pomoc u trzeciego Kapitana holenderskiego Kwakenbrug, który ich przyjął na okręt swój "Concordia" i nie chciał żadnej zapłaty. Słychać, ii Król podpisał niedawno postanowienie, na mocy którego liczba pułków artyleryi ma być powiększona z II; do 14, Dziennik Courrier franca is pisze o zachodzących trudnościach w zaprowadzeniu szkol elementarnych wiejskich. Między innemi wyraża: "N ależałoby mniemać, ii gminy które w oświacie najwięcej p%stały w tyle, najbardziej spieszyć się będą z udzieleniem funduszów na założenie szkoły. Lecz nie tak się rzecz ma; gminy te często wzbraniają się dać fundusze na ten cel, pod pozorem, ii wieś jest zbyt ubogą, aby nowe ciężary mogła ponosić. Znamy nie jeden powiat, gdzie ze stu gmin, 40 lub 50 wzbraniało się udzielić nawet najmniejszej pensyi dla nauczyciela, to jest soo franków rocznie. W takim razie ustawa nowego prawa jest dobrą, podług której władze mogą nałożyć na takie gminy najmniejsza opłatę i takową ściągać jak inne publiczne podatki, " Portugalia, Gazety Lizbońskie podają z pałacu das Neces» sidadee pod d. 2.2. Września wiadomości o przybyciu Królowej, treści następuj ącej: "O godzinie i II zwiastowała salwa Królewska z wieży St. JuJiao de Bugio przybycie N. Królowej Portugalskiej, Donny Maryi II" J. CM. Kięźnej Braganca i J, C. M. Xieinej Maryi Amalii, poczem N. Pan z Szambelanami i Adjutantami swymiopuściwszy pałac, udał się do zbrojowni i z towarzyszami swymi wrazz Admirałem Hra« bią Cap St. Vincent i Hrabią Farroba wsiadł na okręt, aby wyjechać na spotkanie statku parowego, przywożącego NN. Panie. Z radością uścisnął N. Cesarz przedmioty swojej troski i miłości połomiesięcznem rozłączeniu i żadne pióro nie potrafiłoby skreślić wzajemnych uczuć przywiązania i szacunku, które najdostojniej okrętów angielskich, fianciukich i portugalskich, oraz wśród radosnych okrzyków niezliczonych tłumów ludu zalegającego ulice i całą. drogę od Cascaes aż do Ribeira nova, wstąpiła na ląd nasz długo utęskniona Królowa i oswobodziciel (D o m P e dro; ojczyzny z małżonką. N. Pan rozkazał, aby wylądowanie d. 23. w południe nastąpiło; tymczasem przybyli Minister W. Brytanii, Admirał i oficerowie eskadry angielskiej, korpus municypalny w mundurze galowym, na pokład, aby Królowej złożyć hołd poszanowania; ukazali się tam takie urzędnicy korony, bardzo wiele dam, Ministrowie stanu, urzędnicy cywilni i wojskowi, Intendent policyi i mnóstwo znamienitych obywateli, Tag okryty był statkami, na których wierny lud z uniesieniem radości pozdrawiał Monarchinią ewoję i twórcę wolności i swobód kraju. O godzinie 7rnej nastąpił obiad; N. Pan, mając z prawej strony Jej Najwierniejszą Mość a z lewej swoje dostojną małżonkę, oświadczył Hr. Cap St, Vincent honor, wezwać go do stołu. W stosownej porze spełnił N. Pan zdrowie Jej N ajwierniejszej Mości i Karry, co z entuzyazmem przyjęto. N. Pani podziękowawszy wnioeła toast na powodzenie najdostojniejszego ojca, co z równem przyjęto uniesieniem. Admirał prosił o pozwolenie spełnienia następującego toastu: "J ej Cesarskiej Mości Xieznie Braganca, która dla usiłowania swego o wolność Portugalii, rościć sobie rnoźe prawo do przywiązania, szacunku i wdzięczności Portugalczyków. *' Kawaler Mendizawal prosiwszy o podobne pozwolenie wyrzekł te słowa: "Monarchowie nie są szczęśliwymi, jeśli poddani ich nie są szczęśliwi; więc Królowa, rządząc według Karty, uwieczni imię swoje i stanie się rozkoszą Jej Cesarskiego Ojca, który Jej dał koronę, i Jej Cesarskiej Matki, której mądre rady tyle się przyczyniły do zwycięstwa prawności konstytucyjnej nad tyranią i despotyzmem. Więc niech żyje Królowa, jej dostojny ojciec i jego godna małżonka!" Pan John Milley Doyle prosił o pozwolenie spełnienia toastu na cześć męstwa Portugalczyków, którzy walecznie bronili świętej sprawy i nareszcie Glorią (Maria da Gloria) osięgli. Wszystkie te toasty przyjmowano z ńadzwyczajnem zadowoleniem. N. P an wrócił o lotej wieczorem do pałacu." A n g l i a. Z L o n d y n u, dnia 4. Października. G lob e dzisiejszy wyraża: "Wiadomość udzielona w liście prywatnym zLizbony pod d. 17. Włześnia, umieszczonym w T i m e s , O udaniu się Pułkownika Hare do głównej kwatery armii Miguelittdw, oraz wiadomośćzawarta w innym liście prywatnym pod d. ar. Września o korespondtncyi między Admirałem N apier i Marszałkiem Bourrnonl, w której Admirał wszystkie przez Marszalka przełożone warunki odrzucił - te wiadomości były prawdziwe, ale Dadeelacz ooycb, jak się zdaje, nie wiedział, że oficer angielski, wysłany d. 22. Września, nie wiemy przez kogo, ciy przez Admirała Parker , czy leź przez Lorda W. Russell, do głównej kwatery Bourmonia, aby z nim się ułożyć względem odjazdu ranionych oficerów francuzkich na okręcie angielskim, po przybyciu swojćin do Lumiar z zadumieniem się dowiedział: 1) że Bourmont i oficerowie jego zrzekłszy się komendy swojej armią opuścili; 2) źe listy ich Generałowi Santo Lorenzo oddaoo i przez tego rozpieczętowane zostały, i 3) że wymieniony Generał i władze Miguclowskie * największą bacznością się starały, aby wszelkim układom o zawieszenie broni zawięzy wany m przez bandery sygnalizujące z Konstytucyjnymi albo z Anglikami, ile możności zapobiedz. Bourmont przed odejściem z służby Dom Migueia żonie Lorda W. Russell nie cbcial dać źyczonego od niej paszportu do Cintry, dokąd się dla poratowania zdrowia udać zamyślała. - Sądzono, że owe bandery rozejmu podejrzenie Miguelisiów wzbudziły, obawiających się zdrady, i źe Bourmont z oficerami francuzkimi zniechęcony przez te intrygi, nieufność i zarzuly dymissyą ewoję wziął. - Lord William Ruestli wyjeżdża z Lizbony, a ponieważ Lord Hovard de Waiden z Sztokholmu tu wraca, rozumieją, źe ten będzie następcą jego. Pan de U ascourt, pierwszy Sekretarz legacyjny przy lutejszem poselstwie francuzkiein, petni podczas niebytności Xiecia Tallejranda, służbę Sprawującego inltresa. Z licznego orszaku urzędników Xiecia pozostało (u dla Pana Bascourt tylko czterech. Ekwipaże i konie Xiecia, które wszystkie (ylko były najęte, znowu zostały oddane, a gdy służbę rozpuszczano i jej pensye wypłacano, nie oświadczono jej, żeby Xiążę nadal jeszcze usług jej miał potrzebować. Z dnia 5. Października. Wiadomości o sianie spraw portugalskich zostały in statu quo. - Gazeta Globe pisze.; "Po zrzeczeniu się komendy ze strony Bourmonta i udaniu się jego i oficerów francuzkich (wedle pogłoski) dnia 22. do Hiszpanii, znajdujemy Generała portugalskiego, Santa Lorenzo, wymienionego jako tymczasowego naczelnego wodza. Po nim nastąpił Generał Macdonnełi albo Macdonnaid. Dom Pedro wielkie czynił usiłowania, aby wojnie przez po mont i stronnicy jego, Karoiiści, odrzucali r pogardą wszelkie propozycye, albo niepewne dawali odpowiedzie. Słychać było w Lizbonie, ii tislawano skłonić Do Jjl Miguela przez z ł o t e ofiarowanie do ustąpienia z granic Portugalii i do zrzeczenia się praw swoich do tro n u; przyobiecywano partyi jfego amneslyą a jemu samemu gwarantowano wszystkie dobra, które dotychczas posiadał . Wszakże Marszałek Bournioni. któremu się ani śniło, źe sprawy taki wezmą zwrot, wymawiał się z przyjęcia czynionych sobie przełożeń. Co się tyczy dymiseyi Bourtnonta i jego francuzkich współtowarzyszów, zachod/ą względem tego rożne dotnniemywarna, ale mało jest pewności. Niepojętą jednak rzeczą, ze ubytek kilku Szefów, którym nic się nie powiodło, za szkodliwe dla sprawy Miguela nawet od tych bywa poczytywane, co z Lordem Abeideen twierdzili, źe Dom Miguel bożyszczem narodu i źe tylko przedajni awanturnicy i lichy cech buntowników jego są nieprzyjaciołami. Niektórzy sądzą źe obecność Dom Pc dra tę wielką zmianę sprawiła, inni znowu twierdzą, źe Francuzi aabiegi i intrygi Portugalczyków sobie zbrzy<ia g. Października J833W. De cker i Spółka. »_» ID ID»"» * - A _« I * _ A * * _ _ _ _" _»" _» 1-.. I.. . -. -. - n ,,11-1 ZA POZĘ W EDYKT ALNY. Karolina Wantzner z Konotowiczów z Gnierna, wytoczyła przeciw swemu mężowi Wincentemu Wantzner, szewcowi, który się przed 10 laty z Gniezna oddalił, 6kargę rozwodową z przyczyny jej złośliwego opuszczenia. Zapozywa się przeto Wiuctnty Wantzner, ażeby się w terminie do instrukcyi sprawy na dzień 4. Stycznia 1834. w tutejszym Sądzie przed Deputowanym Ur. Kaniewskim, Auskultatorem, zrana o godzinie ojtej wyznaczonym stawił i na skargę tę odpowiedział, gdyż w przeciwnym razie zaocznie przeciw niemu postąpionem będzie i w skutek teuo węzeł małżeński w mowie będący rozwia,. zanym zostanie Gniezno, dnia 26. Września 1833. Kroi Pruski S ad ZiemiańeKi. biauownemu obywatelstwu i prześwietnej publiczności donoszę niniejszem najuniźtniej, iź pomieszkanie moje z Wrocławskiej ulicy w Stary Rynek pod Nr. &0. przeniosłem, upraszając zarazem o łaskawe względy. Poznań, dnia 14. Października 1833. W. G. Schollmeyer, iubiler i z łotnik. Swieżych Wschowskich kiełbas dosiać moina w poniedziałki i piątki u E r n e s t a W e i c h era. Wyciąg z Berlińskiejo kursu paplerovv l ńenitjdzy. Dnia 12> Październ. i 833. Pa jiera- Gotowimi zną po pg Obligi długu państwa 97 9bi Obiici bankowe az do włącznie Zacho dni o - Pruskie listy zasta981 ID L:sty zastawne vv. Xicstwa Poznańskiego. , « 101 £ Wschodnio - Pruskie 100i Silaskie. 106 Ceny zboża na Prus Q mi a r S 1 wagę w Pozn sniu. Dnia 14. Pa£dz emiha l W Tal. *gr. len. do ar. Igr. fen. Pszenica. 1 15 «-, 1 17 6 Zyto I .v * 1 2 6 Jęczmień . 17 b 20 Owies . -. 1% 14 Tatarka 25 1 Groch 1 I 2 6 Ziemiaki 8 9 Siana cetnar a 110 ff.. 14 -I 10 Słomy kopa a i200 ff 3 20 4 Masła earniec 1 7 6 x 10