G Wielkiego TA Xiestwa Z N A Ń S K I E G O. Nakładem Drukami Nadwornej W JDehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowsh'u JW 17. - W Czwartek dnia 21. Stycznia 1836 Wiadolllości zagraniczne. Królestwo Polskie. Z War sz a wy, dnia 15. Stycznia. Najjaśniejszy Pan raczył ozdobić: Orderem S. Stanisława II klassy PP. Radcę Stanu Hrabiego Skarbka, Referendarza Stanu Prezydenta miasta Warszawy Łaszczyńskiego i Prezesa Kommissyi Województwa Krakowskiego Walewskiego. Orderem S. Włodzimierza I I I klassy, Bogumiła de Linde Członka Rady wychowania publicznego. Orderem S.Anny II klassy, Referendarzy Stanu Osińskiego, Gumińskiego i Gniazdowskiego, tudzież X. Kanonika Otioszko, Rektora głównego Seminarium, F 2 a n c y at Z P a ry ż a, dnia 10. Stycznia, N a t i o n a l zawiera pod napisem »Osobliwe położenie Hiszpanii" następujący artykuł: "Pytając się, kto w Hiszpanii w rzeczy samej panuje, widzimy, że z jednej strony "niewinna IzabelIa" a z drugiej Don Carlos panują; to jest rzeczą naturalną w kraju, gdzie wojna domowa w imieniu dwóch naprzeciw siebie stojących prawności się toczy. Kiedy się py. tamy, kio w Hiszpanii r z ą d z i , odpowiedzi tak łatwo nie otrzymamy. Nie rządzą tam ani Stany, ani Rada Ministrów, ani owdowiała Królowa; bo bez względu na ich wyrok i wo«lę, mianowano Pana MendizabaU dyktatorem, Ókarbowym. Mina gwałcący wszystkie formalności gorzej jeszcze niż Mendizabal, w prowincyi sobie powierzonej z własnej woli dyktatorem wojskowym się ogłosił. Wypisuje konirybucye; ogłasza miasta za będące w stanie oblężenia; czyni ojców odpuwiedzialnemi za zbiegostwa synów, podczas kiedy Pan Mendizabal małoletnich od władzy ojcowskiej uwalnia, aby się przed dojściem do lat prawem przepisanych dali do wojska zaciągać. Cordova tusząc sobie, że wygra bitwy, przywłaszcza sobie przydomek niezwyciężonego. Minister wojny wyjeżdża z Madrytu końcem naradzania się z Cordova; same tylko rozkazy Ministeryum wojny, jak się zdaje, nie wystarczają. Na stronie wywołanego Don Carlosa znajdujemy tylko krajowe rodziny, których liczba coraz bardziej się zwiększa, podczas kiedy na stronie "niewinnej Izabelli** patryotyzm dotychczas przez legion zagrani« <;zny, przez korpus posiłkowy angielski i przez nieznaną część armii portugalskiej bywa reprezentowany. Im więcej się nad położeniem Królestwa tego zastanawiamy, tym mniej je pojmujemy, ponieważ przemagającego tam. ducha dostrzedz nie możemy. Trzy wielkie zadania powinny być w Hiszpanii wykonane" 1) przywrócenie jedności i związku kraju prze» prawodawstwa politycznego z rządem konstytucyjnym, którego formy tymczasowo przyjęto i 3) ożywienie kredytu państwa przez szczere zbadanie jego sianu i zasobów. Aby wojnę domową ukończyć, trzeba naród natchnąć uniesieniem. Junty prowincyonalne, eame siebie tworząc, pokazały, ile się po nich można było spodziewać; ale następujące po sobie Ministerya w tern tylko jednego były zdania, że każde uniesienie narodu przytłumić trzeba. Pan Mendizabal szczyci się tern, że te Junty pokonał i je do stóp tronu na powrót przyprowadził. Przypuśćmy, że to prawdą; nie widzimy jednak, żeby tron Izabelli miał być przezto ustalonym a Don Carlos osłabionym. Mogłyby więc Junty prowincyalne powtórnie się czuć spowodowanemi do nawiązania się, kiedy mimo szumnych frazesów Pana Mendizabala rzeczą widoczną, że Junty tylko na zawieszenie broni zezwoliły. Mianowanie dyktatora skarbowego dowodzi albo niezdatności Stanów albo bardzo dokładnej znajomości smutnego położenia Hiszpanii, Po lekarzach następują empirycy; takim jest Pan Mendizabal; obdarzono go nieokreślonem zaufaniem, właśnie ponieważ żadnej w przyszłości nie pokładają nadziei; przeciwnie twierdzimy, że po wotum Stanów Pan Mendizabal tylko swoje ma zaufanie, które się coraz bardziej zmniejsza, W ostatniej mowie sądził, że zwycięstwa jego skarbowe kombinacye wspierać powinny; początkowo nie podawał żadnych warunków a zwycięstwa nie od niego zależą. Żądał, żeby mu pozwolono zamierzone projekia zatrzymać w sekrecie, ponieważ innych obietnic czynić nie mógł; wyczerpał on wszystkie frazesa, które względem publicznego kredytu przytoczyć można. Tajemnica Pana Mendizabal jeet obecnie zapewne w Hiszpanii powszechnym przedmiotem rozmów. My z naszej strony mamy takie domysły. Po wezwaniu 100,000 ludzi do wojska, zostawiono każdemu do woli odkupić się i uwolnić od służby za 1000 frank" a tak podobnem do prawdy, ie teraz niezdatny eh do sI uźby w stosunku ich majątków użyć chcą, co istotnie ani nowych pożyczek, ani przedaiy dóbr narodowych, ani nowych podatków za sobą nie pociągnie. Taki plan powinien być istotnie w sekrecie zachowany, inaczej bowiem spowodowałby mnóstwo zamożniejszych rodzin do wyniesienia się z kraju, ile że prawo nietylko na 100,000 ludzi się rozciąga, lecz na 400,000. Potwierdza nas w tern mniemaniu, że na tera cała tajemnica Pana Mendizabala się zasadza, ta okoliczność, że na ostatniem posiedzeniu Izby Prokuradorów P P. Arguelles i Galliano przy tej obstawali konieczności, aby wielką, przez Pana Mendizabala wymyśloną operacyą zauzymać w sekrecie, oświadczając równocześnie, że rewolucyjne położenie Hiszpanii rewolucyjnych może wymaga środków zaradczych, Jeżeli takiem istotnie położenie Hiszpanii, dla czegóż starają się P P. Mendizabal, Galiano i Arguelles tak bardzo o utrzymanie niewinnej Izabelli? Chcąc przedsiębrać środki rewolucyjne, nie trzeba stanąć u stóp tronu. Tę to opaczność wyrzucamy Panu Mendizabaiowi i jego przyjaciołom, i ona to czyni go nam . " zawlsnym. Pan Laffite zachorował temi dniami nader niebezpiecznie. Dziś ma się trochę lepiej. (Z Gaz, VossaS) - W giełdzie wczorajszej panowało odrętwienie. Obawa, ażeby w adressie nie przyjęto anykułu na korzyść narodowości polskiej nie opuściła jeszcze spekulantów naszych. G a l i c y a. Ze L w o w a, dnia 9. Stycznia. Gazeta Lwowska zawiera: "Dnia 21. Grucjnia 1835. umarł tułaj przewielebny Opat Zółkiewski, Kanonik łacińskiej kapituły tutejszej, Kawaler orderu Leopolda, honorowy obywatel miasta Lwowa i t. d. JX. Jan N epomucen Franciszek Hoffmann, w 82 roku życia, i dnia 24. t. m. przed południem pochowany został z uroczystością, odpowiednią jego wielolicznym zasługom. Urodził się w Kelczu w Morawach roku 1753, nauki elementarne odbył w Strassniczu, gimnazyalne w Hradyszu i Nikolsburgu. W Ołomuńcu słuchał filozofii i tamże w nagrodę pilności swoiej i wyszczególniających się postępów w nauce, został magistrem filozofii i sztuk wyzwolonych, a później otrzymał bakalaryat teologii. Po skończeniu nauk teologicznych, nie mając jeszcze dostatecznego do wyświęcenia się wieku, udał się do Wiednia, gdzie pod Martinim słuchał prawa natury i narodów. Tamże w kościele S. Małgorzaty odprawiał r. 1776. prymicye swoje i tam także r. 1826. swoje sekundycye. W r- 1778» posłanym został do Lwowa na katechetę i dyrektora szkół normalnych, w którym-to nowym obrębie działalności tyle zasług zjednać sobie umiał, że r. 1784- został scholastykiem katedralnym kapituły Lwowskiej. Ponieważ był doktorem prawa kanonicznego i bakalarzem teologii, więc posłany został r. 1805. na dyrektora nauk teologicznych przy Uniwersytecie w Krakowie. Tam był najprzód rektorem, potem opatem, proboszczem .u P, Maryi, a po śmierci biskupa rządzcą du został przeniesiony do Lwowa, r. ISA-> był administratorem kapituły Lwowskiej, a w koń tu otrzymał godność opata żółkiewski; j»o. Jako dyrektor Instytutu sierot, a później głuchoniemych, który to pierwszy zakład fundował po cholerze kapitałem 5,000 zr. m. k., działał wide dobrego, za co magistrat miasia Lwowa «ręczył mu dyplom na honorowego obywatela. Zostawił znaczny majątek, przeszło 200,000 zr. m. k. częścią w gotowiźnie, częścią w papierach skarbowych, i w testamencie RWO m, zaczynającym się temi wyrazy: Opes Cleri Patrimonium pavperum, zrobił Lwowski zakład ubogich głównym swoim spadkobiercą. Czytamy w A 11 g e m e i n e Z e i t u n g list z Wiednia z d. 22. Grudnia, zawierający wiadomość, źe z wiosną r. b. rozpoczną się roboty około kolei żelaznej z Wiednia do Galicyi, i źe z wielkim odbywać się mają pospiechem. Juz w biegu r. 1837- t e n związek z Galicyą ma być do skutku przyprowadzony. Z innych zaś źródeł dowiadujemy się, że twórcy tego przedsiębierstwa, pierwsi bankierowie w Wiedniu, obliczyli przyszłe onegoź wydatki na 12 milionów zr. m, k., które rozłożywszy na 12,000 akcyj, każda po 1,000 zr. m, k" otworzyli subskrypcyą w tym celu i źe z tych akcyj juź część większą rozebrać miano. Pomienione akcye mają tę jeszcze korzyść, iź akcyonaryusze przez lat cztery w równych ratach wypłacać je mogą, a dom Rothschildów, nim zebrane pieniądze na budowę kolei żelaznej obróconemi zostaną, zaręcza akcyonaryuszom za 4 procentu od zaliczonego kapitału. Spodziewamy się, źe prospekt tej kolei żelaznej wnet drukiem ogłoszony będzie. Rozmaite wiadomości. Z P o z n a n i a. - Aź do dnia 31. Grudnia r. zeszłego prowadzono na kolei żelaznej pod Lubanem : 3.557.3.33 cegieł 3f 355»7 1 3 cetn. Prócz tego na powrót n 8 6 sążni drzewa, a 4 cetn. 47,460 Więc w ogół nie rachując ciężaru wozów . . 403,173 cetn. Za sprowadzenie owych 3,557,133 cegieł do rzeki trzebaby hyło, jeślibyśmy kolei żelaznej nie mieli, płacić po 25 sgr. pro Mille 2964 tal. 8 sgr. 4 fen. Na kolei żelaznej zapłacono, włącznie z naprawami tylko 1395 tal, 13 sgr. 5 ten. Oszczędzono wiec 1568 tal. 24 egr, 11 fen. Prócz tego dał przedsiębierca za uży Ylwanle kolei żelaznej wynagrodzenia dla do« wozu II 8 61 sążni drzewa a 3 sgr. - ng tal. I g sgr. 6 fen. Więc było czystego zysku 1687 tal. 14 sgr, 5 fen, Koszta dla całego zakładu włącznie z wozami wynosiły aź do dnia ostatniego Grudnia r. A835q 3°79 tal, 26 sgr» 9 fen. Więc w ciągu półtora lat, po założeniu kolei, wynagrodziła się prawie połowa kapitału na założenie wydanego. W Paryżu wyjdzie w tych dniach z pod prassy nie drukowane dotychczas dzieło Cesarza Napoleona. Przedmiotem onego są uwagi nad pamiętnikami Juliusza Cezara. Największy wojownik nowszych czasów sądzi tu o czynach największego z bohaterów Rzymskich. Idąc za pojedyńczemi wyprawami Cezara porządkiem chronologicznym, daje tu N apoleon ważne postrzeźenia i zdanie swoje o sztuce wojennej Rzymian i wyjaśnia różne miejsca w Cezarze. Dziełko to autentyczne i nie zawiera ani jednego słowa, któreby nie wypływało z pióra samego Napoleona, Rzut oka nastań litera tury polskiej w <'/- 1 8 3 5 - i na p o c z ą t kul 8 3 6. rok u . - Mimo niektóych przeszkód, które posięp literatury polskiej tamują, rok upłyniony plodniejszym był od trzech lat poprzednich w druki dzieł polskich. Albowiem wyszło w nim przeszło 180 pism polskich rozmaitej treści i objętości, w prowineyach dawnej Polski i w rożnych krajach Europy. Przyznać wprawdzie trzeba, źe między tą liczbą mało bardzo znajduje się dzieł, któreby literaturę ojczystą rzeczywiście zbogacały; ztemwszystkiem zyskała ona pud numerycznym względem, podobnie jak od lat kilku zyskują literatury niemiecka, francuz!« i angielska, w których wiele wychodzi corok dzieł co do liczby, nader zaś mało co do prawdziwej wartości. Z wyszłych w r. z. dzieł polskich prawie część należy do literatury pięknej; reszta obejmuje pisma teologiczne, lekarskie historyczne i t. d. Warszawa wydała w r. z. najwięcej dzieł, w większej połowie w przekładach z obcych języków. Kraków i Wilno niewyrównawszy w tym rolm Warszawie co do liczby drukowanych dzieł, przewyższyły ją co do ważności druków swoich, bo gdy drukarnie Warszawskie zarzucały kraj przekładami Romansów Pawła Kocka, Balsaka, Mansonait. p" drużyny, w Wilnie i w Krakowie wyszły dzieła poświęcone badaniom historycznym, lub zgłębianiu nauk przyrodzonych. Z Wileńskich przeszłorocznich druków polskich zasługują, szczególniej na uwagę: 1) Dzieje etaro dora N ar burt aj znanego chlubnie literata; (dzieła tego, mającego się składać z 3. grubych tomów wyszedł dopiero toin I. zawierający w sobie mitologią dawnych Litwinów). 2) O p i s a n i e s t a t y s t Y c z n e m i a s t a W iina, I>rzez Michała Balińskiego. 3) Dwa wyjątki z bogactw mowy polskiej, przez Alojzego Osińskiego. 4) C e l n i ej s z e praw i d ł a h o m i l e t y ki, p rz e z X. J . S kide Ił a. Z Krakowskich: 1) R a d y z a c h o w a n i a s i ę niewiast, przez Hipolita Terleckiego. 2) Śpiewy historyczne, przez J. U. N. 3) Kronika Zelnera, przez A. Grabowskiego i t, d. Z przeszłoroczni ch warszawskich drutów celują: 1) Gospodarstwo wiejskie Oczapowskiego, 2) P i e n i a l i r y c z n e Zatorskiego i kilka innych. W Lwowie w r. z, nic ważnego nie wyszło. W W. X. Pozuańskiem wydrukowano w r, z. (w pięciu drukarniach) 10 dzieł pokkich, z tych 3 o gospodarstwie, 1 historyczne, 1 teologiczne, reszta rozmaitej treści. W Wrocławiu wyszło 9 dzieł polskich; do najcelniejszych należą: 1) D z i ej e P a n o w a n i a Z y g m u n t a 111. przez J. U* N. 2) Trzecie wydanie historyi polskiej Bandtkiego, i 3) Manfred Bayrona, przekładu Bojanowskiego. W Królewcu wyszły trzy dzieła polskie, między te mi dykcyonarz polsko-niemiecki Mrongowiusza i kazania tegoż autora; w Chełmnie wyszło jedno dzieło treści duchownej. W Lipsku wyszło kilkanaście Tomów wyboru Klassyków polskich; w Pradze, w Czechach, Krakowiaki z tłumaczeniem obok czeskiem. W Petersburgu wyszło kilka dzieł polskich; naj celniejsze z nich Bą: i) U p o m i n e k O j c a z P o d róż y d l a własnych i przyjaciół synów i córek; przez Witwickiego, znajomego nam autora dzieła o pszczelni ctwie krajowem. 2) Tablice porównawcze wszystkich wiadomych mone-ti uwag, przez T. Massalskiego , aulora P. Podstolica. 3) M o j e rozrywki, (poezye, w dwóch częściach.) -Pod prassą znajduje się w prowincyach dawnej Polski kilkanaście dzieł; do tych dzieł należą: 1) Stenografia, Krupskiego, w Warszawie. 2) Pomniki Prawodawstw elawiańekich, Kucharskiego, w Warszawie. 3) En. cyklopedya powszechna, w Warszawie. 4) Pamientniki Paska w Poznaniu. 5) Podróże Kowalskiego, w Petersburgu i t, d. «- Z peryodycznej literatury polskiej wychodziły w roku upłynionym następujące pisma treści naukowej w Warszawie: 1) Magazyn powszechny; 2) Magazyn Mod. 3) Magazyn dla dzieci. 4) Majera Universum, 5) Muzeum domowe. 6) Podróż! malownicza« 7) Tygodnik rolniczo-tecbnologiczny. 8) Pamiętnik muzyczny. 9) Sylwan. W Krakowie: 1) Kwaitalnik. 2) Pamiętnik umiejętności, 3) Pa. miętnikfirmaceutyczny. 4) Przewodnik wiejski. 5) Roczniki towarzystwa naukowego. W Wil-, nie: 1) Rostrząsania naukowe, i 2) podobno Gazeta muzyczna, W Lwowie: i) Śmieszek i 2) Rozmaitości. W Petersburgu: 1) Bałamut. W Lesznie: 1) Przyjaciel Ludu. W Przemyślu: 1) Przyjaciel Prawdy Chrzęściańskiej. Do pism tych przybędzie w roku bieżącym: Archiwum teologiczne, wychodzące w Poznaniu, Treści politycznej, te same, co w trzech latach upłynionych, - Z Almanachów na rok 183Ó wyszedł do tej chwili tylko: Wianek, w Warssawie, W Warszawie wyszło także na rok 1836 kilka pism dla dzieci. ZAPOZEW EDYKTALNY. W księdze hypotecznćj dóbr SadłogościaN r. 24T. i Zalesia Nr. 325. w powiecie Szubińskim położonych jest pod Rub. III. Nr. 1. summa kapitalna 200 Talarów wbrziniącej monecie czyli 1,200 złotych polskich i tyleż zaległej prowizyi, «roczną prowizyą po 5 od sta dla szpitala w Barcinie per dekretum z dnia 20go Września 1785 r. intabulowana; wtem względzie wydany dokument hypnteczny składający się z obligacyi przez Ur. Wawrzeńca Działyńskiego pod dniem 4. Stycznia 1785 r. na powyższą summę szpitalowi w Barcinie wystawionej, z urzędowego protokułu z dnia 21. Maja 1785. i z attestu hypoteczno-rekognicyjnego pod dn. 29. Września 1785- przez były tutejszy Sąd N adworny wydanego, zaginął. Na wniosek szpitala w Barcinie zapozywają się» wszyscy ci, którzy do powyższej summy, i do w tym względzie jwyexpedyowanego dokumentu jako właściciele cessyonaryusze, zastawnicy lub posiadacze dokumentu pretensyą mieć mniemają niniejsze m publicznie aby się w terminie na d z i e ń I 4 g o M aj a 1 g 3 6 . o godzinie 10. przed południem w lokalu sądowym przed Ur. Hoffmann Referendaryuezem wyznaczonym osobiście lub przez pełnomocników prawnie wylegitymowanych na których im się tu ej szych Kommissarze sprawiedliwości U Ur. Brix i Schulz I I. przedstawiają, stawili i pretensye swe podali i dostatecznie udowodnili. Niestawająci spodziewać się mają ii z pre« tensyami swtrai prekludowani zostaną, i im wieczne milczenie nakazanern będzie. Bydgoszcz, dnia 29. Grudnia 1835 roku. Królewski Główny Sąd Ziemiański *