GAZ Wielkiego ETA Xięstwa NANSKI EGO Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannanrski, *JI#223.- W Piątek dnia 23. Września 1836. Do czytelników gazety. Z kończącym sig trzecim kwartałem przYpominamy, iz prenumerata &vierćroczna dla tutejszYch czYtelników wynosi: . . . 1 Tal. 18% sgr,; dla zamiejscowych zaś: , 2 Tal. Zamiejscowi czYtelnicy odbierać będą. za fg celt( CODZIJENNŁE wychodzącą gazetę na wSzYstkich Król. U rzędach Pocztowych w całej Monarchii. Prenumerata egzemplarza na papierze kancellaryjnym wynosi 15 sgr. ćwierćrocznie więcej od powyższej ceny. - Nie naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego zamówienia w ciągu bieżącego kwartału, poprzedzające numeru nie będą mogły być przesłane. Poznali, dnia 23. Września 1836. Expedycya Gazet W Dekera l Spółki. Wiadolllości krajowe. z Berlina, dn. ig. Wrześn-a. (Z Gazety Rządowej.") - N. Cesarza Rossyjfikiego spotkał w podróży obecnej nieszczęśliwy przypadek, o którym nas z pewnego źródła z Petersburga następujące doszły wiadomości: W bliskości leżącego między Penzą i Tambowem miasteczka Czernbar w nocy B d. 6. na 7. m. b. o godzinie 2. rozbiegły się konie u pojazdu, w którym się N. Pan znajdował; pojazd wywrócił się a ponieważ N. Cesarz przy tera wywróceniu się lewy obojczyk sobie złamał, ujrzał się w konieczności zatrzymania się w Czambarze, Stosownie do ostatnich wiadomości stan zdrowia J. C Mości, po zdjęciu pierwszego obwisła, bardzo byłzaspokajający i J. C. Mość zamyślał wkrótce w mniejszych dziennych podróżach oa Moskwę powrócić do Petersburga. Z dnia 21. Września. J. Dostojność Generał piechoty i kommenderujący Generał korpusem gwardyi, Xia£ $ Karo i Mecklenburg- S treli tz, udał się do Neu-Strelitz, WLVWVfcVVWVVW,) Wiadolllości zagraniczne. R o $ s y a. Z P e t e r s b u r g a. -*- W ciągu rana 3 r. Sierpnia, N. Cesarzowa Jmć odebrała dwóch gońców od N. Pana; jednego o wpół do 8ej a drugiego o roej godzinie. Oni przywieźli przejeździe z miasta Penzy doTambowa, nie dojeżdżając o pięć wiorst do miasta Czembar, o godzinie 1, po północy d. 26. Sierpnia, 20etat wywrócony w zakrytym koczu i padając na lewe ramię, złamał sobie lewy obojczyk. Przypadek ten, dzięki Najwyższemu, nie miał niebezpiecznych następstw. Cesarz doszedł pieszo do miasta i natychmiast po opatrzeniu złamanej części, wyprawił do N. Pani jednego, a po króikim odpoczynku i drugiego, z przybyłych tu dziś gońców, zdając J ej Cesarskiej Mości w dwóch, nader szczegółowych listach, sprawę ze zdarzonej przygody. N, Cesarzowa J mć raczyła roskazać podać o tera do powszechnej wiadomości, wraz z następnym lekarskim biulletynem Leib- medyka Arendta i Powiatowego lekarza Zwernera: "Przy pierwszem opatrzeniu N. Cesarza Jrnci dato się widzieć, ie kość obojczykowa złamaną została ukośnie, podle piersiowej kości, bez wszelkiego dalszego uszkodzenia. Złamanie to jest proste i bez żadnej komplikacyi i jest zupełna nadzieja prędkiego i doskonałego wyzdrowienia N. Pana. J ego Cesarska Mość, po przewiązaniu, przez kilka godzin spokojnie zasypiał i pr.ócz lekkiego miejsco wego bólu w złamanej części, czuje się dob rz e . " ( P o d p ) Lej b - m e d y k Ar e n d t. - P 0wiatowy lekarz Zwerner. - Dnia 26, Sierpnia o 8- godzinie popołudniu. N. Cesarzowa Jm& rozkazała ogłosić odebrany «riś, dn. 1. Września, drugi biulletyn o 6tanie zdrowia N. Cesarza J rnci: "C z w artek d. 27. Sierpnia, o godzinie 8- P» południu. N. Cesarz J mć przepędził przeszłą noc, równie jak i cały dzień, bardzo dobrze. Symplomatów gorączki wcale niema, puchlina i ból w miejscu złamania są umiarkowane, i w ogól. ności stan zdrowia J. C. Mości zupełnie jest zaspokajający." (Podp.) Lejb medyk Arendt. Powiatowy lekarz Zwerner. F 2 a n c y a. Z Paryża, dnia 12. Września. Wczoraj wieczorem odebrał Rząd odpowiedź Marszałka Soult, w której lenie z pewnością oświadcza, że do Ministeryum nie wstąpi. Równie nie ma też Marszalek Molitor mieć skłonności, jak dawniej powiadano, do przyjęcia wydziału wojny, Journal de Paris donosi: "Depesza telegraficzna z Marsylii z d. 10. m. b. opiewa, że dawniejsza Królow-a N eapolitańska, wdowa po Królu Muracie, do miasta tego przybyła.« K tiryer francuzki pisze: "Twierdzą, że rząd przed niejakim czasem depesze z Madrytu z d. 2. m. b. od Pana Bois le- Comte odebrał z uwiadomieniem, że po pierwszym przestrac h u, rozpostartym w stolicy z przyczyny zbli« żarna się przywódzcy Karol.sio w, Gotneza, rząd stosowne poczynił przygotowania, aby w razie zwiększenia się niebezpieczeństwa, natychmiast się mógł cofnąć do Sew.lli. Najważniejsze dokumenta państwa, wielka księga długów zagranicznych i ekarb mogą w ciągu jednej godziny być wywiezionemi. Równocześnie zapakowano też na zamku wszystkie kosztowności, tak dalece, że dwór cały w przeciągu chwil kilku w podróż wybrać się może." Z dnia 13. Września. N adeszły tu dzisiaj wiadomości z Madrytu z dn, 4 m. b. Bezkarność żołnierzy wzmaga się od dnia do dnia. Generałów opisują w gazetach publicznie jako zdrajców albo niezdatnych do komendy; tracąc takim sposobem zaufanie wojska sami się po większej części z urzędowania składają, E c o deI C o mer. cio żąda bez ogródki, ażeby na przyszłość wszystkich Generałów nie mogących odnieść korzyści nad nieprzyjacielem albo porażki do. znawających, przed j ąd wojenny stawiano. Generała Maneo oddA .ono a Generał Montes, dowodzący armią centralną, dobrowolnie złożył komendę, a za jego przykładem poszła większa część officerów. Podobnie chce 6ię też cofnąć Generał Oraa, dowodzący tymczasowie w Nawarze. RodiI obraca się w Madrycie a Mina chce się udać na kuracyą do Francyi, Żołnierze armii w Aragonii i nad granicą Walencyi stojącej poodpędzali officerów swoich,- dosyć - demoraiizacya doszła do najwyższego stopnia. Generał San Miguel, uchodzący dotychczas za zagorzałego patryotę, omal nie postradał zaufania korpusu swego, ponieważ w nim karność niejaką przywrócić usiłuje. Względem wyprawy Goineza zbywa na pewniejszych wiadomościach; zapewne będzie się starał połączyć z Cjuilezern i Cabrerą (którzy niedawno temu przed Alcaniz stali), aby z nowozaciężnymi i obfitym łupem, który Don Carloeowi doprowadza, tern łatwiej powrócić do Nawarry; dwa działa, odebrane d. 30. Sierpnia Lopezowi, musiał zosta wić, zagwoździwszy je. Podług naj nowszych wiadomości główną klęski Lopeza przyczyną była niekarność i wyuzdanie żołnierzy. Lopez wiedział bowiem, źe Gomeza liczne ścigają oddziały Krystynów; chciał więc nimby go zaczepił, z terai się połączyć i zajął tymczasem nader korzystne stanowisko, aby nieprzyjacielowi przeciąć drogę. Wszakże gdy żołnierze sarkać nań zaczęli 1 go głośno zdiajcą okrzykiwali, postanowił opuścić to stano, wieko i uderzyć na Karolistów. Ale ledwo doszedł do stóp góry, którą był zajął, gdy z oddziałem swoim ledwo 1500 ludzi liczącym karoiistowski. Prawie wszystkich Krystynów* w pień wyc ęto a Lopez sam zginał w bitwie. W kilka godzin potem nadeszły inne kolumny Krystvnow. Gdyby Lopez został był przy życiu, etawionoby go, lubo żadnej winy się me dopuścił, przed Sąd ludu. Dnia a. Września ukazał się korpus karoiistowski pod Argandą, 7 godzin od Madrytu, a d, 4, obiegała w stolicy pogłoska, źe batalion gwardyi, który dawniej w koszarach swoich przez milicyą był oblegany apolem przeciw Karolistom wysłany, na stronę tychże przeszedł. Obwołanie ustawy z r. 1812. w W i t t o r y i , B il b ao j i nn y c h miastach na widowni wojny, przyjęto bardzo ozitmble. Z dnia 14. Września. Stosownie do pisma z Pau, nadszedł tam drogą telegraficzną rozkaz, aby natychmiast przystąpiono do zwinięcia uorganizowanego w południowej Francyi korpusu posiłkowego hiszpańskiego. Żołnierze którzy z rozmaitych pułków wystąpili, aby utworzyć ten korpus, mają do swoich resp. pułków powrócić. ROZlllaite wiadolllości. Z Poznania. - Z obwodu R- gencyi Bydgoskiej dochodzą nas z wiarogodnego źródła wiadomości, że żniwa oziminy i zboża jarego, jako też grochu i wyki bardzo były obfite. W niektórych okolicach trzeba było dla braku miejsca w stodołach, plony pod gołem niebem zostawić zgromadzone w etosy. Przeciwnie stan ziemiaków nie pomyślny, jako i jarzyny, osobliwie kapusia, nigdzie prawie się nie uda. ły. Koszenie siana podobnie nie wydało obfitych plonów, dla tego też cena jego wysoka, podczas kiedy ceny iyta i innych potrzeb do życia coraz bardziej upadają. - Dożrzewanie owoców i wina doznało prze* zmianę powietrza w ciągu Sierpnia takiego zatamowania, że i najpomyślniejsza pogoda szkody tej nie wynagrodzi. - Śmiertelność była wszędzie mała i l:czba chorujących nie wielka. -- Przez nieszczęśliwe przypadki 11 osób życie utraciło * z liczby tych 6 utonęło. 14 osób zostało mniej więcej skaleczonych. - W Wierzycy zbliżyła się lyletnia córka oberżysty przy u toczeniu spirytusu świecą za nadto do beczki, tak że się płyn zapalił i nie ostrożną dziewczynę ogarnął. W kilka godzin potem nieszczęśliwa w skutek poniesionych uszkodzeń skonała. W Glmke pod Bydgoszczem chłopiec mający lat 7, wyzionął ducha w' skutek nieumiarkowanego użycia wódki. W Powiecie Bydgoskim zostało 7 osób przez wściekłychpsów (jak powiadano) ukąszonych. Wszakże osoby te są w kuracyi 1 jtst nadzieja, że zostaną ocalone. Pożary ognia zniszczyły wciągu Sierpnia 40 domostw, przyczćm 4 osoby zostały śmiertelnie poranione. Największy pożar sroźył się w Wiskitnie pod Bydgoszczem, gdzie 23 domów stało się pastwą płomieni. - W Mogilnickim i Chodzieskim Powiecie choroba zaraźliwa między drobiazgiem wielkie zrządziła szkody. - W rękodzielniach sukna była w upłynionyrn miesiącu pocieszająca czynność; pokup bydła podobnie oźywiony, a za świnie drogo płacono; zaś handel zbożem ciągle przyciśnięty. Żegluga w mie A siącu Sierpniu większego znowu nabrała ruchu, - W Wągrowcu obchodziła ludność ewanielicka uroczysty dzień urodzin N. Pana założeniem kamienia węgielnego do budowy nowego kościoła ewanitlickiego, w którymto celu N. Pan 4000 Tal. mieszkańcom tym w darze ofiarować raczył. Chwalą oraz jako czya prawdziwie cbrześciańskiego sposobu myślenia, że P. Aktuaryusz Moliński w Po stolicach (P o. wiatu Chodzieskiego), lubo sam religii katolickiej, tamecznemu nowemu kościołowi ewanielickiemu 8 piękne podarował lichtarze z lanego żelaza 1 bronzy. - Liczba popełnionych zbrodni była dosyć znaczną. Jedna osoba z niewiadomych przyczyn życie eobie odebrała. - I Popełniona w N akli kradzież doprowadziła władzę do wykrycia wielkiej bandy złodziejów, na czele której stał pewen obywatel miasta wspomnionego. 12 uczestników, a między temi 6 kobiet, ujęto; jeden z pomiędzy tych zbrodniarzy w więzieniu się powie.sił. Czynna policya śledcza w przeciągu całego roku 1835« przyaresztowała W obwodzie Regencyi Bydgoskiej około 700 włóczęgów i zbrodniarzy, - N ie bez przyczyny użalają się wszędzie na brak uzdatnionych rzemieślników; stąd wynka sprawiedliwe życzenie, aby szkoły rzemieśln cze i przemysłowe urządzono. - Jako ciekawość przytaczają, że w Sainoczyniu (Powiatu Chodzieskiego ) suka jednego rzeźnika 25 żyjących szczeniąt zrodziła. Dnia 14. Lipca r. b. przybył do Gandawy z Syberyi były francuzki żołnierz jednokoanym wózkiem 2 czworgiem dzieci i żoną, rodem Rossyjanką. Zastał jeszcze swoje {tyletniA matkę przy życiu. Ich radość tak niespodziewanego widzenia się była nad wszelki wyraz poruszaiąca ! M B SPRZEDAŻ KONIECZNA. Sąd Główny Ziemiański w Poznani u. I. Dobra szlacheckie L u I i n o w Powiecie Obornickim, przez Dyukcyą Ziemstwa oaza taxy mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 3 r. Października 1836. przedpołudniem o godzinie loiej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadoma z pobytu wierzycielka Ur. Maryanna owdowiała Wojciechowska z Gołęckich zapozywa się niniejszćro publicznie, aby takie względem taxy tychże dóbr deklaracyą swoją złożyła. Poznań, dnia 19. Marca 1836. ZAPOZEW EDYKTALNY. Wszyscy ci, którzy j) do pozostałości zmarłej w Baca9ie tutejszego powiatu w r. 1829. Barbary Zurkowej, w sądowym depozycie znajdującej się, w ilości 6 T al, 5 sgr. wynoszącej; S) do pozostałości zmarłego w r. 1827, w Nielęgowie Antoniego Szczepańskiego, w sądowym depozycie znajdującej się, w ilości 10 Tal. 24 sgr. 11 fen. wynoszącej; 3) do pozostałości zmarłej w Przysiece niemieckiej w r. 1824. Reginy Kołodziej wdowy, w sądowym depozycie znajdującej się, w ilości 18 Tal. 30 sgr. 8 fen. wynoszącej; 4) do pozostałości zmarłego w Szczodrowie powiatu tutejszego w r. 18f2. Józefa Klery nauczyciela z Francyi rodem, w sądowym depozycie znajdującej się, 17 Tal. 24 sgr. 8 fen. wynoszącej,5) do pozostałości zmarłego tu w Kościanie w r. 1834« Gottlieba FriihofF, w sądowym depozycie znajdującej się, 6 Tal. 2 sgr. 6 ten. wynoszącej, i 6) do pozostałości zmarłego w Szmiglu w roku 1827. Józefa Cibinskiego obywatela i garn carza, i jego tamie w r. 1830. zmarłej żony Magdaleny z domu Gwiałdowskiej Gibinskiąj, która z massy depozytalnej w ilości 14 Tal. 14 sgr. 9 fen. i jednego w Szmiglu położonego, a zasadownie na 95 Talarów oszacowanego domu mieszkalnego się składa, lecz długów juz jest 76 Tal, 8 sgr. podanych; pretensye mają, a mianowicie niewiadomi sukcessorowie tychże i ich sukcessorowie i krewni, zapozywają się do udowodnienia tych pretensyi i resp. prowadzenia ich legitymacyi eukcessyonalnej, na termin d n i a 3 . K w i e t n i a 18 37« r. przedpołudniem o godzinie u t ej w naszej Izbie sądowej przed Ur. Eding Assessorem wyznaczony, Z tern zagrożeniem, iź niewiadomi pretendenci prekludowani zostaną i po«zostalość jako niemająca właściciela, fiskusowi przeznaczoną zostanie. Kościan, dnia 3. Czerwca 1836. Król. Pruski Sad Ziemsko- Mieiski. JPan Papę, malarz z Berlina, w pierwszej z ratusznycli na pierwszem znajdujących się piętrze sal, zrobione przez niego dwa portrety: Widok Rzymu i Widok morza w czasie burzy, publicznie wystawił. Sala jest codziennie od iszej do 4tej godziny po południu otwartą, cena wstępna po 5 ee,m. od osoby; zbiór zaś przez Pana Papę dla ubóstwa przeznaczony j esL Poznań, dnia 21. Września 1836* M a g i s t raf. Podpisany uwiadomią niniejszym wszystkich Panów dłużników handlu K. F. Gumpreclita, iź handel ten, wyjąwszy jego pretensyi do ró« inych osób, w dniu 15. m. b. oddany został P P. Karolowi i Wilhelmowi Anderschom z dozwoleniem zatrzymania dawnej firmy. Dłużnicy przeto wspomnionego handlu winni złożyć należytości, które do dnia 15. m. b. w handlu tym zaciągnęli, nie w handlu zmiankowanym, ale na ręce niżej podpisanego kupca, Fryderyka Bielefelda. Wzywa ich się przytern aby z należytości tych uiścili się najdalej do końca miesiąca Października r. b. w przeciwnym bowiem razie sukcessorowie Gumprechta z niewoleni zostaną ściągnąć takowe w drodze processu. Fr. Bielefeld, pełnomocnik spadkobierców K. F. Gumprechta, Pewna sławna fabryka obić złożyła u mnie wzory obić, ślaków i t. d, Obicia te podejmuję sie sprowadzić skoro w cenach fabIYcznych, po cenie za sztukę od 8 srg. począwszy, z dodatkiem nieznacznych kosztów sprowadzenia. Poznań w Wrześniu 1836. E. S. Mittler. Wyciąg z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy. Dnia 20. Papiera- GotowiWrześnia 1 836. . mI znąpo po Oblipi długu państwa .. 1011 IOlf Obligi bankowe ai do włącznie liLH. · · Zachodnio- Pruskie listy zastawne , .. 1021 Listy zastawne W. Xicstwa Poznańskiego · 103* Wschodnio-Pruskie 1021 Szlgskic .»«... 106*