GAZETA Wielkiego Xi es twa p O ZNA N SKI EGO Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółku - Redaktor: A. Wanmwtki. JW 280. - We Wtorek dnia 29. Listopada 1836. Wiadolllości krajowe. z Berlina, dn. 25. Listopada. Dwór Królewski przywdziewa jutro dnia 26m. b. żałobę na 3 tygodnie ze zwykłe mi po« działami po ś. p, Naiiaśniejszym Królu, Karolu X. Mi+1Hi+1ni+1MM Wiadolllości zagranICZne. F 2 a n c y a, Z Paryża, dnia 18. Listopada. Dziennik Sporów tak powiada o intereeeach hiszpańskich: Wiadomości z Hiszpanii ciągle jeszcze nie są pomyślne dla wojska Królowej. Gomez pomieszał szyki Rodilowi. General ten stanąwszy dn. 1. b. m, nad Ta« giem, doniósł, źe Gomez myśli przeprawić się przez tę rzekę i wkroczyć do Avili i Segowii. Dodał nadto, iż Karoliści z trzech stron ściśle opasani uledz muszą. Gomez tymczasem złupił spokojnie prowincyą Caceres, a d. 3. udał się w kierunku ku Andaluzyi. Dnia 5. przybył Rodil do Truxillo, oddalił się o dwa dni drogi od Karolistów i wtedy dopiero prawy brzeg Tagu opuścił, gdy się przekonał, źe Gomez Caceres opuszcza. Widoczna więc, źe Rodil Karolistów dosięgnąć nie chciał, choćby ich był mógł pobić, mając silę, pole-« mu. Wyznaje on w swym raporcie 2 Truxillo dnia 5. źe nieprzyjaciel bardzo wolno postępuje, lecz w miejsce korzy siania z tej powolności Gomeza, przestaje na uskarżaniu się na nię. Gomez po raz pierwszy okazuje się powolnym, bo dotąd zawsze spieszno zmy« kał; ale zamiast uderzenia na niego, cieszy się Rodil niejako, źe go ta powolność przeciwnika skusić nie zdołała. W tym samym raporcie uskarża się RodiI, że dywizya Alaixa od dwóch tygodni nie zostaje z nita w związku. Bez pomocy tej dywizyi nie śmie uderzyć na Gomeza i dodaje, źe się od Tagu odłączyć nie może, dopóki odzieży, obuwia, żywności, pieniędzy, podków dla koni i innych potrzeb nie otrzyma. Uskarża się takie na zły duch Estremadurczyków. Ci bowiem ludzie, znani zswegc liberalizmu, nic nie czynią; ich gwardya narodowa zemkła skoro się Gomez ukazał i jego dywizya gwardyi, otoczona od guerylasów nieprzyjacielskich od reszty wojska odłączyć się musiała. W niektórych nawet małych miasteczkach wybuchło powstanie, - Karolistowski brygadyer Sanz jest teraz w prowincyi Saotanderskiej, gdzie się z Castorem połączył, wojsko Espartery niepokoi i oblężenie miasta Bilbao ułatwia. Dywizya portugalska pod Baronem Las Antasem, działająca w Asturyi wspólnie z dwoma dywizyami hiszpańskiemi, wyprawiona jest do Gomeza. Korpus Sanza nie zniezczony; był on już nad granicą biskajską, gdy go w Asturyi szukan o. Wczoraj wieczorem powiadano, źe Wicehrabia Chateaubriand mianowany zosta) Guwernerem Xiccia Bordeaux z roczną pensyą 100,000 fI. Ale powieści tej mało kto wierzył. W Konetytucyoniście czytamy: Jeden dziennik ministeryalny rozwija dziś w prosty sposób oblawioną przez nas myśl, źe Ministerym bynajmniej nie myśli o zmianie polityki swojej względem Hiszpanii. I w rzeczy samej otrzymaliśmy nowe pewniejsze Wiadomości, że Gabinet z dnia 6. Września niema zamiaru popierania sprawy Królowej. Dziennik handlowy otrzymał dnia 14. b. m. z Bojonny doniesienie, źe -Eg u ja mógłby teraz zburzyć miasto Bilbao, lecz źe woli zająć je przez kapitulacyą, i źe ją nawet załodze ofiarował. Podług tego pisma był Gomez d. 5. b. m. w Meridzie o 30 godzin od Sewilli. (Kor. pryw) - Wiadomości z Hiszpanii nie są pomyślne; wszelako jedność panująca dotąd w Stanach, i ogłoszenie Królowej Krystyny Regentką państwa, pokrzepia cokolwiek nadzieje. Szczególnego losu doznaje kraj ten, źe pomimo iź wojna nie jest mu obcą, do lego czasu niemoźe znaleźć ani jednego zdatnego 'Wodza. RodiI ma być oddalony z powodu zupełnej niezdatności, której okazał dowody, »ni pojąć można, jak, mając tak znaczną armią, mógł dopuścić, aby mały korpus partyzancki Gomeza zajmował miasta, dobywał warowni, wywoził skarby, wybierał rekruta, i gdzie? oto na południe stolicy, zagrożonej łym sposobem i z przodu i z tyłu. Tym czasem utrzymanie wojska wkłada co miesiąc miliony wydatków na kraj. Wszystkie pożyczki nie wystarczają. Rok upływa, jak P. Me*iditabal nakazał pospolite ruszenie, aby jednym zamachem zniszczyć Karojistów. Upłynie jeszcze i drugi, a wreszcie wyczerpią się wszystkie siły kraju, jeźli naczelnicy będą tak opieszali i nierozsądni. Z dnia 19. Listopada. Xiąźę Ludwik Buonaparte przybył w nocy z dn, 14. na 15. m. b. do Lorient. Zawieziono go do cytadelii, której most zwiedziony natychmiast podniesiono; wszelkie związki z publicznością zabronione. Xiąźę