GAZr A Wielkiego r Xiestwa NAN · .Wo. KlE Nakładem Drukarni Nadwornej W Dehera i Spółki. - Redaktor: A. WamepOi. ............ ...... w. JW286.- We Wtorek dnia 6. Grudnia 1836. Wiadolllości krajowe. z B e r l i n a, dnia i. Grudnia. Patent obwieszczający, umieszczony w wydanym dziś 20. numerze zbioru praw względem uchwały związkowej dotyczącej się ukarania przestępstw przeciw związkowi niemie« ckiemu i wydawania politycznych zbrodniarzy będących na ziemi tegoż związku, brzmi jak następuje: My FRYDERYK WILHELM, zBo. iej laski, Król Pruski 8Cc. Oznajmiamy i podajemy niniejszem do wiadomości: Zgromadzenie Związku niemieckieckiego na swojem tegorocznem szesnastem posiedzeniu względem ukarania przestępstw przeciw Zwiąjkowi niemieckiemu i wydania politycznych zbrodniarzy będących na ziemi tegoż związku, ustanowiła następującą uchwałę: Art. i. Ponieważ zamiar Związku niemieckiego nietylko utrzymanie niepodległości i nietykalności państw niemieckich, ale także zewnętrzną i wewnętrzną spokojność i bezpieczeństwo Niemiec ma na celu, i ponieważ ustawa związkowa z powodu swej głównej styczności z ustawami pojedynczych państw związkowych za konieczną część tychże uważana być powinna, z czego wynika, że każde targnięcie się na ustawę związkową jest zarazem targnięciem się na każde pojedyncze państwo związ kowe; przeto też każde przedsięwzięcie przeciw istnieniu, całości, bezpieczeństwu albo ustawie Związku niemieckiego, w kaźdem pojedyńceem państwie związkowe m ma być oceniane i karane na mocy istniejącychjuż w nieb, lub w przyszłości wyjść mogących praw, podług których zarazem czyny popełnione względem pojedynczego państwa związkowego za zbrodnią stanu lub zbrodnią innego nazwiska uważane będą. Art. a. Państwa związkowe zobowięzują się nawzajem wydawać sobie osoby, obwinione o zrządzenie przedsięwzięcia przeciw monarsze, albo przeciw istnieniu, całości, ustawie lub bezpieczeństwu innego państwa związkowego, albo;o związek do tego dążący, lub udział w nim, albo nareszcie op opieranie tegoż, - przypuściwszy, że osoba takowa nie jest poddaną państwa domagającego się jej wydania, albo że już względem innych w tern państwie popełnionych zbrodni do odpowiedzialności pociągnioną została i karze uledz powinna. Jeżeliby się zaś kilka państw związkowych równocześnie wydania jednej i tej samej osoby domagać miaio, wtedy temu wydaną będzie, które się pierwsze zgłosiło. - Podajemy niniejszem to postanowienie Związku do wiadomości Naszych władz i poddanych, i chcemy, aby zawarte w niem oznaczenia, nie tylko w Naszych do Związku niemieckiego należących, szej monarchii skrupulatnie do skutku przywiedzione były. Dan w Berlinie, dnia aS. Października 1836. (L.S.) Fryderyk Wilhelm. Fryderyk Wilhelm, Następca tronu. B ar . Altenstein. Hr. Lottum. B ar . Brenn. Kamptz, Miihler, Ancilhn. Rochów. Za Ministra wojny: Schoekr, Nugler, Hr. Alvensleben. W tymże samym numerze Zbioru praw znajduje się Najwyższy rozkaz gabinetowy względem zniesienia zakazu zwiedzania uniwersytetów w Erlandze, Wiirzburgu i Heidelbergu, następującej treści: Rozkazem Moim, do Ministerym Stanu dziś wydanym, zmodyfikowałem rozporządzenie Moje z dnia 20. Maja 1833- roku, obejmujące zakaz zwiedzania zagranicznych uniwersytetów, i zniosłem bezwarunkowy zakaz udawania się do uniwersytetów w Erlandze, Wiirzburgu i Heidelbergu, i upoważniłem je do wydawania pozwolenia końcem udawania się i na te trzy uniwersytety. W zachodzących zatem przypadkach winieneś sobie podług tego postąpić i teraźniejszy rozkaz w Zbiorze pYaw ogłosić. Berlin, dnia 31. Listopada 1836. Fryderyk Wilhelm. Do Ministra Stanu, Bar. Altensteina. Z dnia 3. Grudnia. Wyjechał: JW, Generał jazdy i GenerałAdjutant N. Cesarza Wszech U oesyi. Hrabia O r łów, do Petersburga. Wiadolllości zagranICZne. Królestwo Folskie. Z Warszawy, dnia 30 Listopada. Otrzymaliśmy wiadomość, iż Rząd Jego Cea3r3Ko · Apostolskiej Mości, w przychyleniu się do prośby Pana Barona Oecbsner udzieli! mu żądane uwolnienie od obowiązków Konsula generalnego austryackiego w Warszawie, a zarazem upoważnił Pana Kuks, urzędnika pornienionego Konsulatu, do tymczasowego załatwienia interessów bieżących. F 2 a n c y a, Z P a ryż a, dnia 24. Listopada, Oto eą niektóre szczegóły o wypadkach w Algierie, o. kórych wczoraj natnieniliśmy. h dnia 9.,Listopada. Generał Rapaiel do"wiedział się, że się nad Chiffą i pod Buffarickiem wielkie tłumy Arabów ukazywały, i dla U go dziś rano c3-ej gajodze w taouę stronę. wyruszyć kazał. Sam stanął na czele wojska. Część nowo uorganizowanej rnilicyi afrykańskiej pozostała pod bronią dla obrony miasta, druga zaś otrzymała rozkaz bycia w pogotowiu do wyruszenia na pierwsze skinienie. W mieście wielka panowała niespokojność. Przesadzono liczbę nieprzyjaciół i podano ją na 20,000 - Z d n i a 10. N adeszle tu dziś wiadomości nie są bardzo zaspakajające. W czasie pierwszego starcia się z nieprzyjacielem, zostającym, jak głoszą, pod rozkazami Adbel Kadera, utraciliśmy 20 Spahow, a między tymi 3 oficerów. Prócz tego ubito nam 25 ludzi.Z dni a 11, Dziś odeszły dwa dz'ala polowe i sprzęty obozowe. Poczyniono wielkie przy. gotowania, aby miasto zabezpieczyć. Ujęto W ciągu dnia Beduinow, mających pod sukniami broń ukrytą, i rozkazano przetrząsać wszystkich do miasta przybywających krajowców. _A Z dnia 1 a. Adbel Kader miał rozkazać Bejowi milianskiemu, aby wszystkie swe siły zgromadził w celu wyruszenia przeciw Algierowi, który zdaniem jego łatwo zdobyć można, gdy go bez dostatecznej obrony zosta« wiono. Emir nadesłał Bejowi 6 arnunicyą napakowanyeh wozów. Generał Rapatel powrócił tu wczoraj, a to mieszkańców nieco uspokoiło. Czytamy w dzienniku S i e c l e: Czy prawda, że spowiednik Don Carlosa, Biskup Leoński, pomyślał o zamęściu tfgo Xiecia z Królewną francuzką, i że zawiadomienia w tej mierze oczekują? Czy prawda, jak się w Durandze chełpiono, że wyprawiono do tego Xiecia, dla pokonania niechęci j*go ku młodszej linii Burbonow, tajnego agenta, i to Pana P...., Pułkownika w służbie hiszpańskiej i syna jednepo francuzkiego wychodźcy, który umarł jako Gdnerał w usłudze tego kraju? Czy prawda, że poseł ten polecenie swoje spełnił i własnoręczne listy Don Carłosa do Paryża przywiózł? Czy prawda, że tego samego dnia drugiego posłannika, Pana B. B..., oficera z sztabu głównego i brata sekretarza Królowej, do Królowej Krystyny wyprawiono, który dn. 20. Października potajemnie 2 Paryża do Madrytu wyjechał i dnia 3. Listopada ostatnią stolicę znowu opuścił; że ten Królowej zaproponował, aby z swemi dwoma córkami z Hiszpanii uciekła i we Francyi przytułku szufcab? Czy prawda, że wtedy chcą publicznie Don Carlosa uznać? Niewierny, co odpowiedzą na tę pytania, którymbyśmy też byh łatwo mogli inóą postać nadać; bo w najgorszvi;i przypadku i największych niedowiarków przekonać możemy. -> Ną ten artykuł odpowiada D z i e n n i k . h a n d l o w y : W ą t P i m y , aby,. ;Mimsirowie mogli na te pytania odpowiedzieć Leoński już kilkakrotnie czynił wnioski, o ja« kich pierwsze wspomina pytanie. Jeżeli na3 dobrze zawiadomiono, odpowiedziano na nie, że rzecz ta zawczesna i że chwila dogodna jeszcze nie nadeszła. 2) Ze Pan P. istotnie potajemnie do Don Carlosa był wyprawiony; lecz polecenia swego jeszcze podobno nie uskuteczn}. A przynajmniej jeszcze nie powrócił; niewiadomo nawet, czy już tam przyby ł , i dopiero za 4 lub 5 dni spodziewają się listu od niego. Miano mu polecić oświadczyć, że stosowna chwila nadeszła, i że rozpoczęte układy znowu zawiązać można. 3) Ze Królowej Maryi Krystynie nie radzono z ewemi obiema córkami z Hiszpanii uciekać, lecz jej tylko na przypadek, gdyby uciekać była zmuszona, we Francyi przytułek ofiarowano. Xiąźę Talleyrand, którego przybycia spodziewano sie tu około dnia 27. b, m., wyje. chał" rzeczywiście z V alencay, - lecz najpierwej udaje się i/o Rochecotte, majętności Xi A inej Dino, gdzie zabawi do końca Grudnia. Przed wyjazdem z Valencay, mocno się zajął losem więźniów w Ham, a szczególniej uwolnieniem Xiecia Polignac. Miał w tej mierze długą roz. mowę z Panami Royer Collard, Deca ree i N o alles, którzy się w majętności jego znajdowali. Doniesień a o stanie zdrowia Xiecia Talleyrand są zaspokajające« Admirał Raussin ukończył kwarantannę swoje w Marsylii i dziś ma przybyć do Paryżami Dziś rozeszła się pogłoska o śmierci Paganiniego, lecz nie znalazła wiary,- nie dawno bowiem doniesiono w liście z Parmy, iż ten sławny artysta prowadzi bardzo ustronne życie w wiosce niedaleko wsporunionego miasta, t wszelkietni sposooami ochrania zdrowie swoje. Postanowił nieprzedsiębrać już żadnej podróży. Z dnia 26 Listopada. O Bilbao piez e Messager, co następuje: "Pismo wczoraj tu nadeszłe donosi, że d. 18. między rwmicypalnością, załogą i gwardyą narodową Bilbay układy wr-ględtm kajnsulacyi ve toczyły, że wszelako g narodowa słuchać u:e chciała, grożąc, eh natychmiast zastrzeli, ktorjyby o podpis mówić chcieli. Czytaliśmy listy Santo Domingo z d. 19. w południe, w których o wielkiem zwycięstwie rozprawiają. Santo Domingo · jest wzgórzem w pobliżu Bilbao, dzietzon Am przez oblężonych. Uderzających ja nie Kajolłstów już po ktlkaluoć adjiarto.-W nocy z dnia 13. na ig, deszcz ulewny i buiza nadj. wyciaj gwałtowna znrezcz A ły czAść robot óblciuicijcfa. D. 19." uczyniła* załoga ko rzystną bardzo wycieczkę. Usiłowania jej godziły najbardziej na miejsca przez artylleryą nieprzyjacielską zajęte; dwie baterye zdemontowano; pisarz listu, z którego wiadomości te wyjmujemy, donosi że sarn należał do tych, co jedne bateryę zdobyli. Artylleryą Karolistów mocno ucierpiała, straciła 17 oificerów. Załoga tuszy sobie, że sama się utrzymać po« trafi nawet i bez pomocy Espartery ." S e n t i n e II e d e s P y r e n e e s z d. 22. m. b, wyraża: "Pogłoskę o zdobyciu Starego Bilbao przez Karolistów , zbijają następujące okoliczności: Miało to nastąpić d. 17.; ale listy z d. ig, twierdzą że gwardya narodowa z coraz chlubniejszem walcząc męstwem postanowiła zginąć pod gruzami miasta; każdy dom oszańcowany i nawet gdyby się nieprzyjacielowi udało wtargnąć do miasta, niebyłby jeszcze w posiadaniu onego. Zresztą pogłoska ta etąd powstała, że dwa odosobnione domostwa Starego Bilbao, Barrio de Mena zwane, w ręce Karolistów wpadły. Zdarzenie to zwiększono, przekręcono, jak zwyczajnie, a tak powstała wieść o zajęciu miasta. Dawniej mogli sobie Karoliści tuszyć, źe niespodzianym szturmem miasto zdobędą; ale obecnie nadziei tej zrzec się powinni. Miasto bowiem ma teraz liczną artylleryą i mocną załogę, posiłkowaną przez najwaleczniejszą gwardyą narodową. Na amunicji i rozmaitych rapa3acb nie zbywa. Z dnia 0.7. Listopada. M e s s a g e r podaje następujące wiadomości z Hiszpanii: "Gomez znajdował się dnia 13, w Palmo dei-Rio a d. 14. w Ecija, znamienitym mieście w środku Andaluzyi. N ie wiedziano czy się do Sewilii, czy też do Granady zwróci. Ecija leży nad wielkim traktem między temi dworna wieikiemi miastami, na 15 godzi.1 od pierwszego, a 30 od ostatniego oddalone. Ribero stał równocześnie w FuenteOsejuna a Narwaez w Verlanga. Miasta te na 25 godzin od stanowisk Gorneza odległe. Alaix był w okolicach Kordowy, Dywizye tych trzech konstytucyjnych Generałów liczą 17000 bitnego żołnierza. Wojsko najlepszym ożywione duchem. Spodziewać się więc wypada, że połączone działania tych trzech Generałów ten wydadzą «skutek, któremu niećzynnóść Rodila mi przeszkodzie stała. A£ do godz. 5 popołudniu d. 20. m. b. Karoliści nie ponowili szturmu do Bilbao. Powietrze jak najgorsze, śniegi i słota nie ustają. Nawet buletyny karo!istoW6kie nie opisują wypadków 7, dni ;iG. J7, i i%. jako korzystne dla siebie. Esparu TO stał d. "ig. z 23 batalionami w Laredo, miasteczku nadmorckiem, na 7 godzin od Portugalette odległem," I,Poganiacze mułów opowiadają., że w okoli* cach Puentę la Ucina 8,000 wojska konstytucyjnego się zgromadziło, sposobiąc się do uderzenia na Estellę. Mieszkańcy miasto to tłumami opuszczają, przekonani, że Krystyniści zdobywszy je, zapewne ono zapalą, jeden z Generał karolistowskich wyruszył w 4,000 wojska, aby zagrożonemu miastu dać pomoc. Dzisiaj nadeszła tu pewna wiadomość, ie Rodil stosując się do rozkazów rządu, kommende, swoje, złożył. B e 19 i a. Z Bruxeili, dnia ao. Listopada. Robotnicy pracujący w kopalniach węgli w Borinage okazali się niespokojnemi, a potem wysłali do Króla deputacyą z zażaleniami swerni, Deputacyą ta miała d. 31. Października posłuchanie. Monarcha przyjął ją łaskawie, lecz oświadczył, iż daliby mu nierównie przyjemniejszy dowód swego zaufania, gdyby się byli udali do niego wpierwej, nim dopuścili się smutnego obłędu i gwałtowności. Wreszcie posłuchanie to miało najlepszy skutek, albowiem robotnicy zaczęli znowu pra« cować, Z dnia 26, Listopada. W gazetach Belgijskich czytamy: "Piszą z Lizbony, że położenie Xiecia Ferdynanda Koburga, małżonka Donny Maryi, bardzo eie stało krytycznem, a nawet i niebezpiecznem, mimo tytułu, broniącego go od napastowania ze strony l ud u; postępowaniem gwojem ściągnął na siebie nienawiść gwardyi narodowej, która obecnie z radością każdej używa deroonstracyi, aby go znieważać, skoro się gdzie publicznie ukaże. Xiążę naraża się zatem na nieprzyjemności.) Krok, który za radą posłów Anglii i Belgii uczynił, oburzeniu powszechnemu zostawi czas do złagodzenia się. Xiążę Ferdynand pod pozorem miasyi prywatnej, aby niby to załatwić familijne sprawy, uda się do Belgii, i opuści Portugalią na kilka miesięcy." Niemcy, Z Wiesbaden u, dnia 33. Listopada. Od niejakiego czasu bywają mieszkańcy miasta naszego wśród nocy niepokojeni trzaskiem i bukiem rac i tym podobnych rzeczy, porzuconych przez lekkomyślnych lub złośliwych ludzi pod domami, Policya czynnie śledzi sprawców takowych psot (które zresztą z polityką w żadnej styczności nie zostają), aby ich ukarać i wyznaczyła za doniesienie o nich nagrodę pieniężną. A U $ t 2 Y a. .Z K la use nburga, dnia 5. Listopada, J ego Król. Mość Arcy - Xiążę Ferdynand Austryacko Eattński przybył tu w poźądanetn zdrowiu dnia 1. bież. m. Cale miasto było oświetlone. N astępnych dni raczył Jego Kroi, Mość odebrać cześć składaną mu przez różne urzędy i stany i przyjąć ich najlaska wiei. SPRZEDAŻ KONIECZNA. Główny SądZiemiański w Bydgoszczy. Szlachecka majętność W i t k o w o i włość ziemska Koł a c z k o w o, mają być na wniosek pewnego na obydwóch dobrach zaintabulowanego wierzyciela realnego, pojedynczo lub razem według życzenia chęć kupienia mają« cych w jednym dniu na sprzedaż wystawione, zaczem znoszą się niniejszem ogłoszone dawniej w tej gazecie terrnina , które wz,g!ę. dem Wilkowa na dzień 8g"> względem Kołaczkowa na d z i e ń 39. P a ź d z i e rnika 1836. r, przypadały. Rzeczona majętność Witkowo i włość ziemska Kołaczkowo w Powiecie Gnieźnieńskim sytuowane, z których według taxy wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w I I I. wydziale naszej Regietratury przejrzeć się mogącej, pierwsze na 84>796 tal, 15 sgr. 10 fen., ostatnie na 23,823 tal. 29 sgr. 7 ieo, przez Landszaftę oceniono, mają być na d n i u 8 « M a r c a - 8 3 7 - .". przed południem o godzinie li tej pojedynczo lub razem w wlaściwćm miejscu sadowem aubhastowane. N a termin ten zapozywają się nInIeJszem publicznie wierzyciele z pobytu niewiadomi, sukcessorowie Wacława Wilperta, dzierżawca Fryderyk Lieske i sukcessorowie Dyrektora kryminalnego Strempla, A Swieźe ostrzygi holsztyńskie dzisiejszą pocztą otrzymał Kar ó l Gumprechf. Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy. api ra - Gotowi - mI zną Dma 3. Grudnia 1836. Obligi długu państwa i . Obligi bankowe ai do włącznie lit. U. . i . . Zaehodnio- Pruskie listy zasta wi n Listy zastawne W. Xiettwa Poznańskiego, , Wschodnio-Pruskie , Szląskie <.« t ." \po po 1011 101 i , 1031lOTj -- 1