GAZE Wielkiego TA Xięstwa PO ZNANSKIE Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A, Wannowski. J\9'lib.- W Czwartek dnia 14. Września 1837. Wiadolllości zagraniczne. · Francy a, Z Paryża, dnia 3. Września. W Bordeaux skutkiem zaburzeń i niespo» kojności, od dni kilku tam panującej, dn. 28. następującą wydano odezwę: "Moi kochani współobywatele! Niektóre dzielnice miasta są od dni kilku widownią gorszących i kary godnych rozruchów, Obywatele i wysocy urzędnicy stali się przedmiotem obrażającego szyderstwa; odgrażano im, napadano na ich domy, Władza widzi z ubolewaniem, że sceny te, w mieście naszem dawniej niesłychane, ciągle się teraz powtarzają. 5rodki przeciw wichrzycielom użyte stały się powodem do uwięzienia kilku z nich. Zaklinam was, kochani współobywatele, abyście się na zagubne skutki dłuższego oporu nie narażali. Niechcijcie służyć zamiarom nieprzyjaciół spokojności i ustaw naszych. Przypomnijcie sobie, żeście obywatelami Bordeaux i że hasłem waszem: "Spokojność publiczna! Cześć prawu! " Dan na ratuszu w Bordeaux, dn. 28. Sierpnia 1837. (Podp.) Maire, J. B run.« Ponieważ ostatnie gazety z Bordeaux żadnych nie zawierają nowin Z miasta tego, wnosimy z tąd, ie spokojność tamie zupełnie przywrócona. Cholera w Marsylii coraz więcej się rozpoI ściera. Dnia 29. umarło tam na nię 54 osób. Z dnia 4. Września. Rząd ogłasza dzisiaj jeszcze następującą telegraficzną depeszę, której treść główna juź z dawniejszych udzieleń wiadoma: "Bordeaux, d, 30. Sierpnia o 7mej wieczorem. Dnia 24. (stosownie do innych doniesień, dn. 25.) stoczył Generał Buerens niepomyślną bitwę w okolicach Herrery z wszystkiemi(?) siłami zbrojnetni Don Carlosa, z 10,000 piechoty i :cD jazdy. Przemoc materyalna nad męztwem wojsk Królowej zwycięztwo odniosła,krystyniści, straciwszy około 1500 ludzi, do Carineny się cofnęli. Strata nieprzyjaciół bardzo znaczna, Dnia 26, Generał Buerens sta! jeszcze ]l okolicach Carineny, Oraa dnia 25. przybył do Daroki i ruszał naprzeciw nieprzyjacielowi. Generał Espartero d, 22. Sierpnia był jeszcze w Torrelaguoiej posuwał się w kierunku ku Buitrago." Wyjazd Xiccia N emours do Afryki jutro już ma nastąpić. Do (podanych już w Gaz. Pozn.) depesz telegraficzny eh z Bajonne z d, 31. Sierpn. 12. Wrześn. dołącza pewnagazeta tutejszanaetępujące uwagi s "A zatem w chwili, kiedy anarchia aż do komnat Królowej się wdziera, Buerens dał się porazić, Uranga opanował Pennacerradę a Pampelonę "wo-jeko Wicekróla blokuje. Czekamy od dnia AO dnia wiadomości, ie Barcelona poszedłszy za przykładem Pampelony, podobnie niepodległą się ogłosi. Wśród tak nieszczęsnego wypadków za wikłania, zdaje się, ie Generał Espartero nie ma ochoty uderzyć na karoliet ów . Donoszą dzisiaj, ie się ku J adraque zwróci); ale tam tylko szczupłe stoją korpusy karolistowskie, nie może więc tam nic takiego przedsięwziąć, coby sprawie Królowej istotnie pomogło. Widzieliśmy j ui, jak Buerens przez wrzawę i krzyki oficerów swoich zniewolony został do stoczenia bitwy na niekorzystnym stanowisku. Być m o i e, ie Espartero z umysłu głównego korpusu karolistów unika, aby go podobnie do wydania bitwy nie przymuszono." W piśmie z Bajonny z d, 3 r. m. z. wyczyrujemy: "Zdobycie Pennacerrady przez karo Jistów potwierdza się zupełnie. Bombardowanie miasta rozpoczęło się dn. 24. N asamprzód zdemontowano działa oblegających, ale gdy w nocy na d. 25. nowe, mocniejsze ustawiono baterye i szturm z ponowioną siłą przypuszczono, załoga kapitulować musiała. Obawiają się, ieby Trewino, a nawet i Wittorya, nie będąca w etanie obrony, podobnemu nie uległy losowi." Papiery skarbowe hiszpańskie w giełdzie dzisiejszej nie zniżyły eię; bo lubo posiadacze ich o powodzeniu sprawy Królowej już zupełnie zwątpili, tuszą sobie jednak, ie nawet w tym razie, gdyby Don Carlos ostatecznie miał zwyciężyć, dług państwa w jakikolwiek przynajmniej sposób uznany zostanie. Kuryer francuzki powiada: Uchwalono jui stanow-czo wyprawę do Konstantyny - i to tak stanowczo, jak nim tylko być moi e przez Ministra w przedsięwzięte, a przez D z i e ń nik Sporów obwieszczeń« postanowienie. Rozwiązanie Izby Deputowanych juź także było stanowczo uchwalone i jako takoweogłoszone , a przeciei później w pytanie -się zamieniło. Tymczasem trzy jeszcze miesiące pozostają do rozwagi, czy Izbę Deputowanych rozwiązać lub nie, ale względem wyprawy* gdzie pora roku nagli, kaida chwila liczoną bywa i ociąganie się eiiejsca mieć niemoie, rzecz eię ma inaczej. Skoro wyprawę uchwalono, moina takie przypuścić, ie ją jui rozpoczęto. Za nadejściem wiadomości o niepomyślnym wypadku pierwszej wyprawy, opinia publiczna ani się na chwilę niewahała, co czynić w takim razie naleiało. Oświadczyła bowiem bez ogródki, ie tak z powodu interesu naszej władzy w Afryce, jako tei interesu honoru narodowego druga wyprawa nieuchronną się stała. Sam rząd zdawał się zdanie takowe podzielać i poczytywał odwet za rzecz nieodbicie potrzebną. N iewiadomo nam, jakie bojailiwe uwagi później popęd ten wstrzymały; ale tyle jest ptwnego, ie nagle o pokoju myśleć zaczęto. Generał Bugc-aud sądził, ie układy jego z Ab. del-Kaderem utorują drogę do zawarcia powszecbnego pokoju; wszyscy chcieli się z Achtnedern'układać; błocono się o zaszczyt, kto go do przyjęcia warunków pokoju skłoni. Od tej chwili już nikt ani wspomniał o wyprawie i wszelkich przygotowań zaniechano. Wielce ucieszony Achond naszem gorliwem ubieganiem się za pokojem, wpadł na myśl, że nas się bardzo obawiać nienaleiy i stosownie do tego wyobrażenia postępował sobie także zuchwałej. Nacierał na nasz obóz, niepokoił naszych żołnierzy przewoiących różne potrzeby wojenne, i w swe; bezwstydności cofnął nawc-t warunki, jakie początkowo przyjął. Tym tedy sposobem zmusił nas do wrócenia się do pierwszfgo wyroku opinii publicznej, t. j. do rozpoczęcia wyprawy. Do wyprawy przeciw Achmedowi przyłączył się nadto inny pośrtdni wypadek, który bardzo łatwo zakres interesu stron walczących znacznie jeszcze rozszerzyć moi e . Wypłynienie floty tureckiej, zmierzającej ku Tunisowi, tłumaczy nam poniekąd dumę Achmeda. Rząd zaś nasz z ewej strony, wyprawił, jak Dziennik Sporów powiada, połączone eskadry Admirałów Gallois i Lalande z Tulonu, z wyraźnem poleceniem, aby niezwłocznie czy w zły czy w dobry sposób znaglili flotę turecką do zaniechania swego zamiaru. W takowem rozporządzeniu znajduje się silą i sprężystość, z jaką nas rząd nasz dotąd nieoswoił, Zyczyćby tylko należało, aby Mmisifryum niezboczyło więcej z tej drogi i niewrócilo się do dawnej trwoiliwości. - Gazeta fra neu zka tak się o tym samym przedmiocie wyraia: N a końcu Września rozpocznie się druga wyprawa przeciw Konstantynie pod dowództwem Generała Damremonia, a Xiążę N emurski hetmanić będzie jednej brygadzie. Zdaje nam się przeciei, ie temu nieco za późnemu postanowieniu niedostaje na dzień 9. Października r. h c) dla miasta i wsi Janowca, d) " wsi Kamienicy, na dzień 1 o. Października r. b. e) dla Łekna, j) " Mikołajewskich holendrów, na dzień 11. Października r. b, g) dla Miastowic , JI) " Posługowa, i) " Wojciechowskich holendrów na dzień 12. Października r. b. fe) dla )Vąąrówca i l) " Zernik, nadzień 13. Października r. b. w lokalu podpisanej Kommissyi Specyalnej tu w Skokach, każdy raz przed południem o gtej godzinie wyznaczonych terminach zgłosili, w przeciwnym zaś razie będą musieli nawet, i na przypadek pokrzywdzenia eiebie poprzestać, i z źadnemi dalszemi excepcyami na przeciw, nie będą słuchani. Skoki, dnia 17. Lipca 1837« Król. Kommissya Specyalna Po wia tu W ąg rowi e c kie g o, Uwiadomienie literackie. Właśnie u podpisanego wyszło dzieło: "O uprawie lasów" przez Henryka Kottę (Cotta), Królewsko-Saskiego Radzcę nadleśnego, Dyrektora akademii leśnictwa i pomiaru lasów, Kawalera Królewsko» Saskiego orderu zasługi cywilnej i członka wielu uczonych towarzystw. Piąte poprawne wydanie ułożone przez Augusia Kottę (Cotta), Królewsko Saskiego Inspektora lasów i nauczyciela akademii leśnictwa. Z dwiema tablicami, i \ Tłumaczył z niemieckiego Jan C. Źapański, 8° maj. Cena złp. 13. Dzieło to w oryginalnym języku się doczekało równie jak imię autora chwalebnie znane dostatecznemi są zaleceniami wyż wymienionego dzieła. Uważam więc za rzeczą niepotrzebną jeszcze coś załączyć na pochwalę jego. Theodor Scherk, księgarz wetarym rynku Nr. 77. naprzeciw głównego odwachu.