GAZ Wielkiego TA Xiestwa Z N A N S K I E G O. N akładem Drukarni Nadwornej W, Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowsh '. JM 227. - W Czwartek dnia 28. Września 1837. Wiadomości Zagraniczne. _, R o * S Y o. bazeta Rządowa Pruska z dnia 33. Wrzesnia zamyka następujący artykuł z Petersburga daty 16. Września: "O ile czyniony ostamiemi czasy w gazetach niemieckich rządow] Kossyjskiemu zarzut, jakoby do zniesie, nia wszystkich narodowych instylucyi ludnosei nie po rossyjsku mówiącej, a mianowicie prowmcyi nadbałtyckich, zmierzał, jest bezzasadnym, wynika z następującego,!, lubo nie z tej, lecz z naukowej przyczyny wydanego art y ku łu: Przy wszystkich przedsięwzięciach rządu naszego z wdzięcznością wyznać trzeba, iź na wielką stopę są założone i wykonywane, · Dowodzą, że charakter rządu tego wzniosły 1 dla tego właśnie otwarcie się objawia. Zwra* camy tu nasamprzod uwagę na nieograniczoną tolerancyą, której każdemu religijnemu wyznaniu udziela, na równie rzadką tolerancyą, jaką rozmaitym ludom, ogromne to państwo zarnieszkiwającym, pod względem języka, zwyczajow 1 całkiej narodowości oddaje. Odzywa eię wprawdzie przestarzałe, często wykony, wane zdanie z bardzie; ograniczonego, niższego stanowiska: t. j. zdanie, że w państwie ludność podbitych części, nie będących równego z ludem panującym pochodzenia, ile możności powinna być przeistoczona i stać siępodobną głównemu ludowi, ie więc zwyczaje j obyczaje, a mianowicie język jej wytępiać i wykorzeniać należy. Zdanie to wychwalano nie tylko jako rozumne, ale nawet jako sprawiedliwe i szlachetne, ponieważ zwyciężonym ludom drogę do bogatszej albo przynajmniej bardziej w kraju upowszechnionej literatury toruje. Wszakie nie zważano przy ten», ie kto ludowi jakiemu zwyczaje jego i obyezaje a nawet i język wydziera, na najświętsze jego targa się prawa i prawdziwe ludu życie, t. j. umysłowe życie morduje; lud zaś taki, pozbawion,y żywiołów naj szlachetniej szych, musi koniecznie nędznieć, marnieć a w moralnym względzie się upodlić i zdziczeć. Nie zważano przytem, ie rząd do takiej centralizacyi zmierzający, bezbożnie grzeszy przeciw urnysłowi i geniuszowi, który niezmordowaną działalność swoje w utworze niezliczonych języków objawił i dopiero we wszystkich razem, w każdym pod inną się rozwijając postacią, do przeznaczonego sobie wielostronnego wykształcenią wzbić się usiłuje. Potępiają nawet owo ograniczone zdanie dzieje narodów. Bo ani starożytny Rzym, który ujarzmionym rudom prawa swoje, zwyczaje i literaturę w darze narzucał, nie odniósł ztąd korzyści, kiedy język i duch Łaciński jednak z księgi życia wymazany został, ani pożytek wielki ztąd dla Francyi wy pływa, że E1zacyjczykowie na Francuzów eie. dno am za Francuzów, ani za Niemców uchodzić nie mogą. - Inaczej u nas w Rossyi, J ak przyroda różnorodne a nawet nieprzyjazne' sobie utwory utrzymuje i w jedną dziwną całość łączyć umie, tak też rząd Rossyjski lozmaitym ludom państwa, każdemu podług właściwości jego, w własnym języku kształcić się, pozwała, wiedząc dobrze, że jedna właściwość drugą uzupełnia a ścisłe połączenie wszystkich w mądrze urządzonem państwie do coraz wyższego i doskonalszego układu życia ludzkiego doprowadzić musi. N ad wieikiemi massami ludów nie zapomina rząd Rossyjski nawet o mniejszych towarzystwach; 2 prawdziwie ojcowską pieczołowitością zaspakaja i ich do większego umysłowego wykształcenia dążące potrzeby a szczodrobliwość w wyznaczaniu funduszów mogłaby innym rządom za wzór posłużyć. - Przy tej sposobności uważamy, co następuje: VV Warszawie roku bieżącego wychodzi 23 pism czasowych i dzienników, z pomiędzy których 5 treści politycznej. Prócz tego w każdem mieście gubernialnem Królestwa Polskiego, włącznie i w Warszawie, osobrie wychodzą dzieniki dla ogłaszania pewnych dekretów i postanowień władzy miejscowej. F r a n c y a. Z P a ryż a , dnia 18, Września. W piśmie prywamem z obozu pod Compiegne z dn, 15. wyrażono: Trwające już od dni kilku ulewne deszcze i burza zeszłej nocy zadały obozowi cios wielki. Dzisiaj cała jazda otrzymała rozkaz bycia w pogotowiu, aby za pierwszem hasłem wyruszyć,- wszakże Xiąźę Orleański przeciwny musiał dać rozkaz, ponieważ ludzie równie jak konie na równinach pod Margny przez gwałtowne wichry zanadto wiele ucierpieli. Xiężna Orleańska, zważywszy na niesprzyjające powietrze, kazała między żołnierzy po porcyi wina dla każdego rozdzielić, N amioty podług nowego eysteraatu.kapitana Coyrtigis wystawione uległy na, turarlnie ciężkiej p ró b i e, ale wytrzymały ją chwalebnie. Płdtno, z których są robione, będąc roztopionem gumielasticum namazane, deszczu wcale nie przepuszcza. Ksziałt namiotów podobny do różnoboka, 2 metres szerokości a 2 metres i 50 Centimes długości, tak me po 6 ludzi w każdym wygodnie mieścić się może; z równą łatwością można je zwinąć, jak transportować. Donoszą nam z Tulonu z dnia 32. m. biei. "Eskadra Contreadmirała Lalande połączyła się teraz z fiottą Contreadmirała Gallois, i obie eskadry stoją od d. 8. Września pod Tunizem. Twierdzą, że Contreadrnirał Galloie tai; slaby,iż do Francy! powrócić będzie musiał. W tym razie Admirał Lalande objąłby komendę nad obydwoma eskadrami. E'iotta Turecka wysadziła w Tripolisie wojsko na ląd aby załogę tameczną turecką, której szyki powietrze morowe bardzo przerzedziło, uzupełnić. Słychać, że Kapudan Basza niezwłocznie z powrotem do Konstaniynopola się puści, - CÓ się tyczy wyprawy przeciw Konstantynie, ma ona nie zawodnie d. »8- Września się rozpocząć, jeżeliby aż do wymienionego czasu układy z Achmetern Bejem nie wydały pożądanego skutku. Dzisiaj wieczorem jeszcze 1 bataliony i5go pułku liniowego w Marsylii do Bony zaambarkuią.« Z dnia 18. Września. Xiąźę Alexander Wirtenberski, narzeczony Xiężniczki Maryi, przybył tu wczoraj'i zajął pokoje w pałacu Elysće-Bourbon. A n g l i a. Z L o n d y n u, dnia 16. Września. Listy prywatne z Lizbony z d, 6. twierdzą, że wśród walki między Kartyslami i stronnictwem rewolucyi z r. 18 2a, albo z istniejącym teraz deJacta rządem, zjawiska przychylności dla D o n Migueła spostrzegać się dają, równie warmii jak na łonie Konezów. W bitwie d. 28. Sierpnia stoczonej pod Leirią i pomyślnej podobno dia Saldanhy, oproiz jazdy i 4 dział które w ówr.zas na stronę Saldanhy przeszły, jeszcze 8 dział z nimby się połączyło, gdyby 2, pułk strzelców, sprzyjający Don Migu tlowi, ich nie był wstrzymał. Listy te głoszą, że prawie polowa członków Korlezów potajemnie z Don Migiielem trzyma; i tak s;ę dalej tlomaczą: Jeżeli Kartyści nie zwyciężą, nikt przewidzieć nie może, do czego nareszcie przyjdzie; bo -jeżeli Anglia wprost i zbrojno s.ę nie w rniesza do spraw Portugalii, Migueliścr wsryscy powstaną i gdyby D o n Miguel obecnie był w Algaibii, mógłby zapewne liczne około siebie zgromadzić wojsko. Panuje bowiem większa nienawiść między stronnictwem z r. 1826 a stronnictwem z r. 1820, aniżeli między pierwszem a Miguelisiami. Podczas gdy dzienniki ministeryalne ciągłe zapewniają, źe Irlandya obecnie większą cieszy się spokojnością niż kiedykolwiek, powiada D u b l i n L y e n i n g M a i l, ź e p o ł o ż e ni e kraju tego nigdy jeszcze tak smutne nie bylo, wyjąwszy w czasie powstania 1798- 1<» jak obecnie. Katolicy nie są kontenci z przewagi wpływu swego i pragną krwi protestantów; a nawet w obwodach, gdzie dotąd dosyć spokojność panowała, ledwo protestanci mieszkać mogą, i w hrabstwach Longford i Sligo ani na dzień życia swego nie są pewni. Przed wielu laty a terazby i trzy pułki nie zdołały rozhukanego wieśniactwa na wodzy utrzymać. Rzadko który posiedzicie! dóbr zdoła tam ludzi do roboty znaleść, chociażby najwięcej płacił, ponieważ im pod uiratą życia zagrożono, aby dla hanowerskich kacerzy nie pracowali. Podług ostatnich wiadomości z Indyi wygrywa się, że wtargniecie Kurgsów do Mangalore więcej nierównie sprawiło obawy, aniżeli było niebezpiecznem. J eden z oficerów okrętu "Vincheeter", stojącego w Bombaj, donosi o tern pod datą 6. Maja w następujący sposób: »Dzień 15. 'Kwietnia przeznaczony był na podróż naszą do Colombo. W wieczór dnia 11. nadbiegła 6ztafeta z wiadomością, iż 30,000 kurgsów wtargnęło do Mangalore i opasali miasto, a władze miejscowe oświadczyły, iż zaledwie kilka dni miasto będzie mogło stawiać opór nieprzyjaciołom. N atychmiast udaliśmy się z Bombaj do Mangalore, a po upłynieniu 49 godzin przybyliśmy pod miasto, Łtore było jeszcze w posiadaniu Anglików. Kurgsowie zostali dwa razy odparci, zdołali jednak zapalić wiele domów, między któremi spłonął dom poborcy cła, sędziego Debirg, wraz ze wezystkiemi sprz-ętami; słudzy jpgo zdołali zaledwie d"utać się na po» kład jednego okre'tu, na którym odpł)nęli do Cannonore, gdzie teraz znajduje się 57. pułk. Jak najepiesznićj wysadziliśmy wojska na ląd. Kapitan Uniacbe uszykował w oka mgnieniu oddział żołnierzy morskich. W kilka dni później przebyły okręty "Atalanta" i , ,Amherst" z nowemi posiłkami, ruszyliśmy przeto razem do Cass"'gore (o 30 md odległości na południe od Mangalore), i w tern miejscu wysadziliśmy na brzeg pułk 33,' Po upłynieniu znowu kilku dni wróciliśmy do Mangalore i nie zastaliśmy już nigdzie nieprzyjaciela; nie mając przeto co do czynienia, powróciliśmy do Bom baj, gdzie wczoraj stanęliśmy," W edług gazety wschodnio - indyjskiej E n gl i s c h m a n z dnia ostatniego L u tego, znajduje 6ię we wschodnich prowincyach Hindostanu sekta zbójców, spokrewniona z pokoleniem T h ug s, którzy nazywają się Meetawallas, po angielsku Sweetmextmen, to jest: lubiący łakocie, którzy trują albo zabijają ludzi dla ich zlepienia. Rozchodzą się oni w oddziałach, mając na czele tafc zwanych Dscbernadar; przebiegają drogi aż do Królestwa N epal, położonego w paśmie gór Himalaja. Łączą się z podróżnemi, których spotykają, i zadają im różnerni sposobami truciznę, w potrawach, napojach, albo w tabace. Gdy przez działanie jadu trucizny podróżny dozna tylko odurżenia, przyspieszają mu śmierć tak zwane mnadziewaniem, czyli koląc i dziurawiąc cialct jego nożami; gdy zaś życie skończy, obdzierają go zupełnie. Dziennik T i m e s umieścił szczegóły następujące o postępach żeglugi parowej: »Podając wiadomości o żegludze parowej u wszystkich narodów europejskich, nie możemy zamilczeć o postępach, jakie w niej Szwecya poczyniła. Wielka liczba przedsiębierców potworzyła towarzystwa, zebrała razem swoje kapitały i dokłada wszelkich usiłowań, aby żeglugę parową przywkśdź do stanu kwitnącego. W samym Sziokolrnie krąży po kanałach i jeziorach 28 statków parowych, szczególniej zaś kanał Gotha przedstawia ruch znaczny statków pędzonych siłą pary, które użyte są do żeglugi wewnątrz królestwa. Według układu zawartego między Anglią i Szwecyą, podróżni przebywają przestrzeń między Londynem i Sztokol« T e III w dniach siedmiu; teraz zaś będą utrzymywane związki między Sztokolmem i Petersburgiem, a nawet okręty mają zawijać do Abo w Finlandyi i ztamtąd powracać. W Sztokolmie znsjduje się teraz osobny statek parowy, który jest przeznaczonyfdo przewożenia podróżnych, chcących widzieć dwudziestoczterogodzinny dzień bez nocy i zwiedzaj Laponią aż do. rzeki Tornea. - Pomiędzy wezystkiemi krajami kuli ziemskiej, Stany Zjednoczone Ameryki północnej pierwsze miej. sce zajmują w tym rodzaju żeglugi. Rzeki szerokie i obszerne jeziora tego kraju sprzyjają bardzo takiemu rodzajowi przewozu. Amerykanie pr< wyźszają inne narody w-sposobie 1 dokładności budowy kolei żelaznych $ prawa tego państwa ułatwiają i wiele dopoma» gają zakładom podobnego rodzaju; pod względem bowiem własności prywatnej, żadnych przeszkód rząd nie stawia. W Ameryce, gdy mają zakładać kolej żelazną, lub też gdy jaki« kolwiek plan dążący do użytku publicznego jest ułożony, władze miejscowe zgromadzają najpierwe) mieszkańców tych punktów kraju-, przez które droga iść będzie i dopiero po wysłuchaniu wszelkich zarzutów rząd dozwala plany wykonywać. Jeżeli opinia zgromadzenia zgadza się 2 planem podanym, natenczas bil uchwalony bywa udzielony miejscowym władzom z pospiechem i bez najmniejszego kosztu. Rząd federacyjny nim wyda sankcyą, albo jeżeli uzna potrzebę, aby mieć w tzem udział, ogranicza się tylko na wyznaczeniu inźenierów do rozpoznania planów i do zdania sprawy, czy to może przynieść jakie korzyści istotne." J eden z naszych dzienników zawiera rzeczywisty stan wojska egipskiego: "Armia czynna Mehmeda Alego składa się 2 puŁ 15 pułków jazdy, czyli z 12,600 ludzi; z 4dl pułków artylleryi, czyli z 6000 ludzi. W ogóle cała siła zbrojna obejmuje ioi. 000 ludzi. Pułki jednak nie mają tyle żołnierzy, ile ich posiadać winny, z ląd pod bronią nie można liczyć więcej nad 70,000 wojska. Prócz pułków regularnych Basza ma jeszcze pułki nieregularn e, z Albańczyków, Kandiotów i Beduinów złożone. Pułki regularne są uzbrojone na sposób francuzki, karabiny ich jednak i pałasze nie są jednakowej formy. Większą część broni dostarczają Baszy fabryki niemieckie i belgijskie. Niedawno w twierdzy Kairu wyrobiono znaczną ilość karabinów," Hiszpania, Z M a d r y t u, dnia 9. Września. Na posiedzeniu Kortezów d. 7. wnosił Pan Suances, aby teraźniejszego Ministra skarbu Pizarro z powodu rozmaitych, konstytucyi przeciwnych postępowań, jakich się jeszcze za Ministeryum Calatravy dopuścił, pod sąd oddać. Zarzucał on Ministrowi, źe urzędników publicznych zmuszał do prenumerowania na Gazetę Dworską, i źe wielu urzędników w wydziale lasów narodowych nieprawnie mianował. Pan Fonon twierdził, źe oskarżenie takowe jako nieuzasadnione odrzucić należy. Na posiedzeniu d. 8- toczyły się dalsze obrady nad tym przedmiotem« Pan Fontan zabrał znowu głos i oświadczył, źe oskarżeń e to li tylko śm eszne pragnienie zmarnowania czasu zgromadzenia wywołało. Jestźeto przyzwoitą rzeczą, powiedział między innemi, abyś się W Pan podobnemi zajmował wnioskami, podczas gdy nieprzyjaciel tylko o 40 godżin od stolicy stoi? Juź od dwóch nmsięcy wzywam Kortezów, aby obmyślili środki dążące do pokonania nieprzyjaciela. J tźeli ciągle przy tym systemacie obstawać będziemy, z pewnością przewidzieć można, źe uledz musimy. Jeszcze kilku innych mówców przemówiło w tej samej materyi, lecz posiedzenie zamknięto i nic niepostanowiono. Na dzisiejszem posiedzeniu oświadczył Minister wojny pod względem doniesienia gazety dworsk ej o poruszeniach Karolietów ku Guence i o pochodzie Hrabiego Luchany vi celu przeszkodzenia połączeniu się owego oddziału karolietowskiego z korpusem z La Manriiy, źe rząd poczynił wszystkie potrzebne przygotowania, i źe dla tego żadnej obawie oddawać się nienależy. Panowie Puentę Herrero, Madoz i Lagania zalecali przecież Ministrom więcej sprężystości, a Pan Olozaga żądał, aby sprawców zaburzeń w Mirandzie, Wittoryi i Patn pelonie ukarano. Następnie przeczytano jeszcze trzy następujące projefeta do prawa: I) Rząd wyśle w oznaczonym czasie potrzebna, ilość ludzi do zakładów, aby 50,000 żołnierzy z ostatniego i dawniejszego naboru uzupełnić. 2) W każdej prowincyi urządzić należy jeden albo kilka batalionów przynajmniej po 1100 ludzi. 3) W każdej z południowych prowincyi utworzyć potrzeba najmniej po dwa szwa* drony jazdy. Czytamy w Eco deI Comercio: W ciągu całego wczorajszego dnia i nocy rozchodziły się bardzo niepokojące pogłoski o zbliżaniu się Karolietów. Jedni powiadali, źe nieprzyjaciel zmierza pod dowództwem Don Carlusa ku Taranconie; inni przeciwnie twierdzili, źe to tylko był korpus Cabrery, tworzący straż przednią. Powiadano nawet, źe lekkie wojsko ich pokazało się także w Aranjuez i Chin« chonie. Wiadomości te, aczkolwiek tak sprzeczne, zwróciły na siebie uwagę wielu osób, ale mieszkańcy spokojnie się zachowali. Mieszkańcy Madrytu postanowili przyjąć Karolietów, jeżeliby się ukazać mieli, w dotkliwy dla nich sposób. Espartero miał wkroczyć do Moliny i Cuenci, aby plany nieprzyjaciela zniweczyć. - Twierdza Burgo de Osma zdobytą została przez Zariategujego, który na nię w 3000 óiechoty, jazdy i artyleryi uderzył. Generał Mendez Vi;\'0 oddał dowództwo Brygadyerowi Puigowi Samperowi i pojechał do Valladolidu, skąd się dc Madrytu uda. Wojsko nasze stoi nie czynnie o kilka mil od Karolietów i nieśmie nic przeciw tymże przedsięwziąść. Już przed niejakim czasem mianowano Brygadyera Valdeza wodzem siły zbrojne) w Kastylii, lecz ten ciągle jeszcze przebywa w Cuence, gdzie niezawodnie na swego następcę czeka. C a s t e 11 a n o zawiera co następuj e: Zapewniają nas, źe połączone korpusy karolistowskie Cabrery, Serradora i Tallady , liczące 5000 ludzi, do Utiela wkroczyły. Zdaje się, źe przez Iniste do Taranconu wyruszyć zamyślają i sądzą, źe ruch ich zostaje w związku z zgromadzaniem się Karolietów w prowincyi La Mancha. Mówiliśmy z wielu osobami, przybywającemu z demente, Motelu, Rody i innych miast do La Manchy. Opowiadają one, źe Karoliści, którzy tamże od strony Cuenci wkroczyli, wszystkich ujętych liberalistów rozstrzelać kazali. Z dnia 10. Września. Na wczorajszem posiedzeniu Kortezów namienił Minister wojny pod względem niepokojących pogłosek o zbliżaniu się Karolistow, źe niewiadomo wprawdzie, gdzie się Cabrera znajduje, lecz źe przesadzone -wieści o zbliża porozsiewał, Ciągle jeszcze twierdzą, źe na ostatnićm posiedzeniu Kortezów uchwalono usunięcie owdowiałej Królowej od urzędu Królowej Regentki. Inni sądzą przeciwnie, źe jej tylko radę regencyjną przydać zamyślają. Podobno znowu nowy karolistowski spisek odkryto, w skutek czego uwięziono 34 Hrabiów, Margrabiów i innej ślachty. Sprawca karolistowskiego powstania, Pułkownik Baigen, zoetał w nocy w tej samej chwili uj ęty, gdy stolicę opuścić zamyślał. Głoszą tu, źe na czas zostawania w bliskości Btolicy nieprzyjaciela ustanowiony będzie Komitet bezpieczeństwa. Wszyscy cywilni i woj. Bkowi urzędnicy zgromadzili się w celu obmyślenia środków obrony od Don Garlosa, Zariategujego i Cabrery, którzy stolicy zagrażają. Pierwszy postępuje gościńcem od Mondejaru, drugi od Tagu, a trzeci od La Granji, Espartero otrzymał rozkaz, aby niezwłocznie do Madrytu dążył. Według Espanola zostanie Generał Espinosa mianowany Generalnym Komendantem WalIadoliduo Portugalia. Z Lizb o n y, dnia 28- Sierpnia. Tymczasowa Regencya, utworzona przez stronników Karty, a zostająca pod kierunkiem Xiąźęcia Terceira, wydała następujący manife9t, w którym ludowi portugalskiemu oznajniia swe zamiary: "Wiadomo wszystkim, jak Monarcha nasz, Pedro IV" odziedziczywszy po swych przodkach tron portugalski, stosownie do dawnego ptawa zasadniczego państwa, złożył dobrowolnie koronę, tworząc tem B3Terrr nowe prawo zasadnicze i nową dyna* Btyą. Wiadomo również, źe Xiąźę z krwi portugalskiej usiłował ogołocić nas z pozyskanych tym sposobem korzyści, i że nawet przez jakiś czas posiadał władzę. Lecz garstka nieBłomnych Portugalczyków, czyunie działając pod wodzą twórcy Karty, przywróciła ją i utwierdziła na tronie Królową Donę Maryą I I, Niema potrzeby przypominać, ile to poświęceń kosztowało lud portugalski; mieszkańcy wszystkich klasa łączyli wspólnie swe usiłowania. >owy porządek rzeczy pozostał niezachwianym aż do d. 9. Września 1836M to jest do chwili, w której pospólstwo Lizbony podburzone przez ludzi niegodnych, wzniosło okrzyki buntownicze przeciw prawom ubezpieczającym tron i naród, zniweczyło węzły społeczeństwa, dla wprowadzenia dawnej ustawy, zaraz w zawiązku uznanej za szkodliwą, owej wątłej tkanki zwodniczych obietnic. Zła mano przysięgę, skruszono berło w ręku Królowej, a Karlę nogami zdeptano. Ogarniająca zupełną władzę oligarchia rozwinęła swe plany, zwołała reprezentantów narodu, przemo» cą kierując ich zdaniami. Wzięła przewagę nawet nad tronem, pozbawiając go wolności wyboru swych radzcow, i zmuszając Królową do przyjmowania wydawanych postanowień. Mimo wszelkich usiłowań owych przywłaszczycieli rządu, odgłosowi "niech żyje Królowa i Karta" odpowiedziało echo we wszystkich prowincyach, a waleczni Portugalczycy, wśród błogosławieństw narodu, dążą oswobodzić kraj i Monarchinią. Regencya więc oświadcza: 1) ie nieuznaje innej ustawy prócz Karty na., dane) przez Pedra IV., a od narodu przyjętej; 2) źe niedozwoli czynienia żadnych zmian w Karcie, chyba w razie, gdyby były prze2 ogół za koniecznie potrzebne uznane; 3) źe za jedyny cel ma przywrócić tron i kraj cały w posiadanie prerogatyw, zapewnionych Kartą, * 4) źe niechce się mieszać do administracyi i spraw publicznych, i źe dokonawszy swego zamiaru, oddaje się pod prawa Kartą przepisane; albowiem pragnie tylko wznieść tron do dawnej godności i zapewnić pomyślność ludu. W imieniu swojem i wszystkich dobrze myślących Portugalczyków, Regencya wydaje ten manifest, bo idzie o sprawę religii, tronu i przywilejów ludu, - W Torres Vedras, d, ar. Sierpnia 1837- r, - (pod p.) Xiąźę Terc e i r a , Margrabia S a l d a n h a , L. d e S a Monsuiho deAlbuquerque." Niderlandy. Z Hagi, dnia 9. Września, Podług raportu urzędowego publiczne wychowanie w Holandyi przedstawia w r. 1835następujący rezultat: 1) Uczęszczających na uniwersytet w ogóle 1527 (to jest mniej o 70 jak w 1834-), a mianowicie: 771 wLejden, 491 w Utrechcie, 265 w Gr6lingen. 2) W wyższych szkołach pobierało nauki 1255 uczniów. 3) Do 2190 elementarnych szkół uczęszczało 304,459 uczniów, z tych było 173.578 chłopców a dziewczyn 130,881« Na początku roku 1836, liczono na 2,285,663 ludności 2469 szkół elementarnych. Włochy, Z Rzymu, dolI. Września. Podług buletynu o cholerze zachorowało tu dnia g. Września 132 osób, umarło 69; dnia 10. zachorowało 118 a umarło 66; dnia 11. zachorowało 113, umarło 62, Z dnia 12. Września. (Gaz. Powsz.) - Dotychczasowy Nuncyuss papieski w Neapolu, Monsignore Ferretti, Bi' kwarantanny nad granicą i zaraz miał kilkagodzinne posłuchanie u Papieża, Po jego obe« cności wiele się dobrego spodziewają, ile ie obeznany w N eapolu z cholerą i przekonany o niezaraźliwości tej choroby, zdoła zapewne wyższe duchowieństwo na lepszą drogę w tej mierze naprowadzić. Następcą jego mianowany został Monsignore Fabio Asquini, urodzony w Udine, i będący delegatem w Ankonie. Słychać, źe Podsekretarzowi stanu, Moneignore Capaccini nadesłano rozkaz, aby tu jak najprędzej pr. ybył, gdy Sekretarz państwa, Kardynał Lambruschini, od niejakiego znowu czasu chorobą jest złożony, - Wczoraj miał nowo tu zawierzytelniony Minister eardyński, Hrabia Broglio di Mombello, honor być przedstawionym Papieżowi, któremu swoje listy wierzytelne wręczył, W Witerbie przy wybuchu cholery wydarzyły się zaburzenia, lecz władze zdoiały takowe przy pomocy wojska w samym zarodzie przytłumić. - W tych dniach popełniono tu kilka znacznych kradzieży, a do tych należy szczególniej skradzenie mennicy papieskiej. Przypisują wypadek ten opieszałości urzędników i stratę całą na przeszło 20000 skudow podają. - Z buletynów o cholerze okazuje się znaczne zmniejszanie tej choroby w ostatnich czasach, i zdaje się, źe choroba ta równie prędko ustanie jak się wzmagała. Wiele marny do zawdzięczenia lepiej urządzonym Iszaretom, gdzie teraz dzień i noc lekarze, chirurdzy i posługacze przebywają. T u 2 C y' a. Dziennik T i m e s zawiera list ze Stambułu z dnia IÓ. p. m., podług którego lekarz przyboczny Sułtana doniósł rządowi o plastrze włastitgo wynalazku, który ma być nader skutecznym przeciw zarazie, tak, iż na 100 chorych, go uzdrawia. Zanim wszakże Sułtan udzielił patent swobodny dla wynalazcy, rozkazał, ażeby przekonano się bardziej o skutkach plastru doświadczeniem. Z Konstantynopola, dnia 25. Sierpnia. (Gaz. J?owsz!) Wiadomości z Czerkasyi, na którą oczy przebywających tu Anglików zwrócone, tak są sprzeczne i opaczne, ii w istocie nikomu niewiadomo , czy tam pokój, czyli też wzburzenie panuje. Tyle niezawodną, źe emissaryusze angielscy wszelkiego dokładają starania, aby całą ludność przeciw Boesyi uzbroić, źe wszelako naczelnicy pokoleń górali do tego przychylić się niechcą i źe przyrzeczeniom tych emissaryuszów, może poczęści i bez wyższej autoryzacyi czynionym, nie ufajais Pan Bell ciągle przebywa w Czerkasyi; podobno już mu się tam niepodobai życzy sobie domniemanych przyjaciół swo. ich opuścić, zdaje się jednak, że ci (Czerkiesowie) go wstrzymują. .5 Rozll1aite wiadoll1ości. Z Poznania. (N adesłano ). Od niepamiętnych czasów Teatr tutejszy niemiecki taką się poszczycić nie tnóął wziętością ani nie byl też tak licznie nie tylko przez niemiecką, lecz też przez polską publiczność odwiedzany, jak w ciągu dwóch ostatnich tygodni, kiedy Pani Krelinger-Stich z' córkami swemi na scenie tutejszej występuje. Jakoż dziwić się temu bynajmniej nie można; talent albowiem Pani Krelinger tak szczytny, tak nad wszelką wzniosły pochwa. }ę, iż i obojętną nawet na sceniczne przestawienia publiczność do zapału-pobudzać musi, a cóż dopiero po miłujących kunszta mieszkańcach Poznania spodziewać się wypadało? Pani Krelinger w ciągu przedstawień swoich rozwinęła istotnie taką doskonałość i wytworną sztu. ki swojej znajomość, źe udział podziwiającej ją, albo raczej wielbiącej publiczności od dnia do dnia prawie się zwiększa r obszerne przestwory teatru naszego liczby ciekawych, nawet ze wsi przybywających widzów mieścić nie mogą. Głos jej dźwięczny, pełen harmonii i wyrazu, w wszystkich stopniowaniach i cieniowaniach swoich do serca tkliwie przemawiający - mistrzowska istotnie i zadumie« nie wzbudzająca pewność gry t siła zwyciężająca w oddawaniu każdej namiętności duszy ludzkiej, przy tern głębokie pojęcie odgrywanej roli, będąc pięknym dowodem wysokiego umysłowego wykształcenia tej artystki - wszy. stko to mami i zachwyca widza, zapomina on, źe to łudzenie, mimowolnie czuje się być uprowadzonym z zakresów rzeczywistości i uniesionym w krainy świata wyobraźni" który sławiona artystka przed nim otwiera. Wybaczyć więc trzeba uniesionej publiczności, źe za każdym prawie ustępem roli tak hucznemi i rzęsistemi oklaskami P ani Krelinger przerywa, iż to prawie przeszkodę i uszczeibek przedstawieniom jej przynosi. Wszakże nie tylko sarnę Panią Krelinger w tych kilku wierszach przed p o l s k ą publiczność ą sławić sę ośmielamy; godne też głośnego wspomnienia nadobne jej córki, Bertha i Klara, o kiórych lubo w pierwszem dopiero są kwieciu młodości jednak nie tyle tylko wyrzec śmiemy, ie najpiękniejsze rnkują nadzieje, lecz źe już są znakomitemi artjstkami, godnemi szkoły uk wielkiej w zawodzie swoim matki. Panna Bertha cznosc, Panna Klara w naiwnych i niewinnych juz teraz wysokiego dosięgłaszczebla do* skonałości. Ze L w o w a. - Wyszedł w Pradze "Czasopisu czeskiego muzeum", zeszyt trzeci z b. r. (XI. Rocznika), zamyka w sobie między innemi rzeczami: Sławiańskie przysłowia przez F, L. Czelakowskiegoj List od Fr. Palackiego z Rzymu do P, J. Szafarzyka, wiele w sobie ciekawych rzeczy zamykający o poszukiwaniach w Watykańskim księgozbiorze, i o wynalezionych tamże dowodach historycznych, co się dotyczę Sławianów; tudzież zdanie o Wójcickiego "Pieśniach gminnych polskich"; i wiele donieeieś o literaturze ruskiej. Wiadomość o Panu Wrońskim. P. Wroński, dawniej oficer artyleryi, później Professor filozofii w Marsylii, autor kilku dzieł filozoficznych, a nadewszystko genialny matematyk, od kilkunastu lat zamieszkały w Paryżu, czyni tu ciągle zastosowania do mechaniki, które mają zaprowadzić wielkie ulepszenia w machinach. Te doświadczenia przerwały jego prace teoryrzne. Przypominają je teraz inni uczeni, a między innymi zwrócił na nie uwagę publiczności P. Montferrier, autor wydanego w miesiącu Sierpniu r, b. Słownika matematycznego, w którym wyłożona jest cala teorya Pana Wrońskiego. Dziennik N a tional z dn. 8- Sierpnia umieścił recenzyą tego słownika. Krytyk tak się w niej wyraża o Panu Wrońskim: "Autor wy stawił nam i to nawet ze eyczególnięjszem upodobaniem, system matematyczny Pana Wrońekiego, którego prace, winienem tu wyznać, po raz pierwszy nauczys lem się oceniać. Artykuły: Contieu, d,fierence, calcul, differentiel, fonction, factorielles, facultes algorhhmiques, limite, serie, sinua i t. d" są w części wzięte z pism nader oryginalnych i mało zgłębianych tego jeometry. Zwracam tu uwagę, że niemowie o pismach filozoficznych, których ocenienie niejest moją raeczą, ale o pracach matematycznych Pana Wrońskiego. Niewiem, czy P. Wroński filo« zof, ma w swoich rękach los ludzkości i to rai niewiadomo , czy rzeczywiście podobało siej Opatrzności dozwolić mu przeniknienia przy. bytku stworzenia,- ale utrzymuję, że wszyscy, którzy zatrudniają się naukami matematyczne* mi, powinni zgłębiać teorye P. Wrońskiego jeometry; teorye te zebrane są pokrótce w ełowniku, który teraz rozbieramy. N a poparcie tego zdania przywiedzieni zwaczący głos samego Lagranża i znakomitą powagę Pana Lacroi"':, naszego szaapwnego mistrza; powtórzę' < 1281 tylko jeden obres ich zdania sprawy, złożonego w swoim czasie instytutowi: "" W piśmie P. Wrońskiego najwięcej uderzyło naszych Kommissarzy, iż ze swej formuły wyprowadza wszystkie inne formuły rozwijające, a które w niej są tylko przypadkowemi i podrzędnem u " " Godna jest zaiste zastanowić się nad tern zdaniem; może przynajmniej obudzi ciekawość w czytającym ten słownik.. .« - Z licznych piem P. Wrońskiego, jeszcze ani jedno na język polski wytłumaczone niejest. Wartałoby, aby który z naszych matematyków i filozofów zajął się przynajmniej ich rozbiorem i ocenieniem, (Z listu z Paryża z d. i 5. Sierpnia r. b.) SPRZEDAŻ KONIECZNA. Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu. Wydział I. Dobra szlacheckie Obca w powiecie Babimostskim, przez Dyrtkcyą Ziemstwa oszacowane na 129,187 tal; 23 sgr. 4 fen. wedle taxy mogącej być przejrzanej wraz 2 wykazem hypotetznym i warunkami w Registraturze, mają być dnia 15, Stycznia 1838przed południem o godzinie rotej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. N iewiadomi z pobytu wierzyciete realni, a mianowicie: i) sukcessorowie Jungmanna, Adwokata Są» du Pokoju w Lesznie, 2) Karol Edward Tempelhof, a teraz sukceesorowie, 3) Hrabia Mikołaj Ferdynand Józef Burghausen, 4) sukcessorowie Hrabiny Henryetty z Riehthofów Pinto, v 5) sukcessorowie zmarłego Generała Jerzego Fryderyka Karola Huencrbein, szczególnie wdowa tegoż Ulrika Wilhelmina z Knobelsdorf, i dzieci jego, jako to: Beata Wilhelmina Fryderyka Joanna, Henryk Karol Jerzy i Ulryka Eleonora, zapozywa)ą»się niniejezem publicznie. Poznań, dnia 24. Maja 1537. 15 T al. nagrody. = W czasie werzury Sw. Jana r. b, zaginął attesj hipoteczny in vim reCognitionis, na zapisany na dobrach Złotniki Rub. III, Nr. 13. dla Antoniny Goslinowskiej kapitał 16,666 tal, 20 sgr. Kto takowy Radzcy sprawiedliwości Panu Miitelstedt tu odda, odbierze od tegoż nagrody Tal. 15 wypłacone. Poznań, dnia 27, Września 1837«