GAZ Wiec tego ETA Xi c s twa POZNAŃSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor- A. WonnowsM, /W163. - W Poniedziałek dnia 16. Lipca 1838. Wiadolllości krajowe. Z Berlina, dnia 12. Lipca. Wyjechał stąd: JW. Rzeczywisty Tajny Stanu i gabinetu Minister Baron W e r t h er, do Cieplic. WW W*,A WW VWV Wiadolllości zagranICZne. Po ts k a. Z !IW ar sza wy, -dnia 8. Lipca. JW. Róża z Hrabiów Potockich Hrabina Branicka, małżonka Wielkiego Podczaszego Dworu J. C. K. Mości, przybyła do Warszawy. K o s s y a. Dnia 13go Czerwca otworzono uzupełnioną . juź, kolej żelazną z C arskiego Sioła do P a w ł oI wska Odkrycia pokładów złotego piasku w U ralu, Ałtaju i innych warstach gór Sybiryjskich, stając się z każdym rokiem co raz większemi, ukazały potrzebę wydania nowych w tym przedmiocie urządj.eń, które d. 12. Maja cesarską sankcyję otrzymały. U rządzenia te zapobiegając dawniejszym uchybieniom w tej gałęzi przemysłu narodowego, zawierająwiele nowych, dokładnych i szczegółowych przepisów. W skutek tychże: wyszukiwanie i obrabianie znajdujących się w sybiryjskich dobrach koronnych «pokładów złotego piasku, pozwolone jest osobom wszelkich klas ludu, Włjętenii wszakże są z tego: warsty złotego piasku w zabalkańskim górniczym obwodzie gubernii Irkuckiej, równie jak w ałtajskim gubernii Tomskiej. Tylko minister skarbu jest umocowanym udzielać ku użytkowaniu z tego prawa pisemnych pozwoleń, które na arkuszach stęplowanych wydawanemi być powinny. Do wykonania tych robót można używać także osób na osiedlenie do Syberyi skazanych. Francya. Z Paryża, dnia 5. Lipta. O zaniesionej przeciw Porucznikowi Laitcmu skardze tak się T e m p s odzywa: »Przy odczytaniu aktu oskarżenia każdego uderzać musi wynurzone zdanie przez Generalnego Prokuratora, że ani pomysłu, ani też uskutecznienia owej kary gtidnej manifestacyi wyłącznie Porucznikowi Laitemu przypisać nie można. Na popariie takowego twierdzenia przytacza Paf» Kranrk -1. arre list Xiecia Ludwika Napoleona, w którym tenże Porucznikowi l aiteniu d o z wal a styl poprawić, ale zakazuje wszelkiego zmienienia myśli. Z tego -wyprowadza Generalny Prokurator nieomylnie wniosek, że Laity jest tylko zawierzytelnionym agentem, że pisemko to za pomocą sypnięcia pieniędzmi wydano, i że tych pieniędzy niezawodnie Xiążc Ludwik czynów ttkuwyeh za zupełnie pewne i dowiedzione poczytywać: dokładne wyświecenie prawdy i ocenienie skargi jest rzeczą Izby parów; ale wychodząc z stanowska Pana Franck-Carre tylko współwinowajcę w Laitym upatrywać możemy. Generalny Prokurator usiłuje przedewszystkiem wystawić pismo wy4ane jako spisek, a to końcem usprawiedliwienia odwołania się swego do sądu paiowskiego. Lecz nie wydarzaż się tutaj przykre zaiste dilemma dla skargi? Jeżeli się Generalny Prokurator łudzi, jeżeli to nie jest spisek tylko pismo ulotne, dla czegóż wzywać wledy Trybunału parowskiego i' Na .co się przyda owo uroczyste i nierozważne zastosowanie praw wrześniowych? Jeżeli zaś słuszność jest na stronie Generalnego Prokuratora, jeżeli rzeczywiście o spisek chodzi, czemuż samego tylko współwinowajcę przed sąd wzywają, czemuż nie rozpoczną zaoczne) skargi przeciw głównemu obżałowanemu? Trudno zataić przed sobą, że tu marny drugi tom processu slrasburskiego. Naczelnik spisku, przypuściwszy byt iego, z powodu zamilczenia o nim w akcie oskarżenia, uszedł baczności sędziów swoich« Jeden tutejszy mi ni st ery a lny dziennik powiada: «W pałacu sprawiedliwości rozmawiano wczoraj wiele o artykule jednym w »Gazette des Tribuneaux,« dotyczącym się domniemanego posiedzenia Kommissyi inslrukcyjnćj, na którem miano się porozumieć względem formy, jakiej w ciągu processu Laitowskiego przestrzegać należy. Zasiągnęliśmy bliższych -wiadomości i przekonaliśmy się, że Kommissya instrukcyjna żadnego posiedzenia nie odbyła, któreby się było mog'o stać powodem do powyższego twierdzenia, albo do nadania mu przynajmniei jakiego takiego pozoru p awdy.!I Dziennik sporów zawiera następujące pismo z AleXandryi z d 6. Czerwca: «Konsulowie Francuzki i angielski naradzali się z Wicekrólem względem iego stosunków z Turcyą. Mehmed-Ali, przytoczywszy wszystkie swoje zażalenia przeciwko porcie, dał końcowo do zrozumienia, że tajemna wojna, jaką z nim Sułtan wiedzie, ustać musi, i że nadszedł czas do pomyślenia o środkach, aby rodzinie swojej posiadanie Egiptu zapewnić. Dodał także, że najpewniejszym da tego jest środkiem uwolnić się od zwierzchnictwa Porty, czego s łatwością dokaże, jeżeli Anglia j Fratjcya, przejęte swym istotnym interessem, żadnej mu w tej mierze przeszkody stawiać nie będą. Dalej oświadczył Mehmed Ali, że nie jest bynajmniej zamiarem jego zapominać o względach, akie gaLinelowi paryskiemu i londyńskiemu w nien; że planem lego jest nie pokwapić się za nad to; że odpowiedzi ich zaczeka, i że dopiero w Październiku za powrotem swoim z Sennaru szczerze o tej ważnej sprawie pemyśleć postanowił, aby Konsulowie mieli dosyć czasu do porozumienia się dostatecznie w tej mierze z swemi gabinetamiK W liście jednym z Tunisu z d 12. z. m. wyrażono: «Dnia 29. Maja przybiła tu eskadra, zostająca pod rozkazami Generała Lalande. Zastała ona na przystani turecką, fregatę, na której tu przypłynął Osman-Bej, Posłaniec Porty, przywożący kaftan honorowy dla Beja tuniskiego. Bej przyjął tego posłańca Sułtana z wielkim przepychem. Zaprosił on na tę uroczystość naczelników wszystkich sąsiedzkich pokoleń, którzy także stawić się na czele licznych orszaków nie omieszkali, tak, że się do 10,1lI0 obcych ludzi zebrało. Admirał Lalande odwiedził w towarzystwie konsula i sztabu głównego Beja tuniskiego. Przyjęcie było ozięblejsze niż dawniej, i to przypisują obecności konsula, którego częste reklamacje Beja rozjątrzyły. Spodziewać się jednak należy, że przytomność Admirała, którego osobiście w Tunisie poważają i kochają, ustali na nowo dobre porozumienie. Turcy nawet wielce na nim polegają, i Osman Bey odwiedził go na pokładzie okrętu !lJena.« Do tej chwili nic nie rokuje, żeby się eskadra turecka w zamiarach nieprzyjacielskich pod Tunisrm ukazać miała.« Oto jest statystyczny wykaz posiedzeń Izby Deputowanych r. 18JS: IV Izbie tej zasiada 172 płatnych Deputowanych, a 55 pensyonowanych lub oddalonych urzędników. Pomiędzy nimi jest: l Xiążę, 11 Margrabiów, 24Hrabiów, 8 Wice-Hrabiów i 20 Baronów. Posiedzenia rozpoczęły się 18. Arudnia 1537, a 21. Czerwca ck facto zamknięte zostały; trwały więc dni 186. W tym czasie zebrała się Izba 137 razy, a każde posiedzenie trwało w przecięciu 4 godziny. Najstarszy członek Izby, Pan N ougaret, prezydował od 18. do 28. Grudnia, III. posiedzeniom przewodniczył Pan Dupin, 10 Pan Cunin-Gridaine, 4 Pan Calmon, 2 Pan Jacqueminot j dwom Pan Passy. 6 posiedzeń zeszło na roztrząsaniu prawa względem sadów pierwszej instancyi, dwa na roztrząsaniu prawa względem tajnych funduszów, 8 na roztrząsaniu prawa względem zamiany renty, 4 prawa o kolejach żelaznych, 6 prawa o kanałach, 3 na roztrząsaniu nadzwyczajnego kredytu dla Afryki. Z dnia 6. Lipca. Izba Parów na wezorajszćm posiedzeniu przeciw 8 uchwaliła. IN a dzisiejszem posiedzeniu budżety Ministerstw skarbu i sprawiedliwości bez dyskussyi przyjęto. Przy obradach nad Ludźetem spraw zagranicznych Markiz Dreux- Brezę miał rozprawę o polityce europejskiej pod względem sprawy belgijskoholernierskićj. W Message r czytamy: «Wczoraj obiegała pogłoska, źe Xiecia Ludwika Napoleona w tej chwili aresztowano, gdy w czterokonnyrn pojeździe właśnie do Paryża wjechać chciał. Wszakże wiadomości pewne, które nas doszły, przekonały nas o bezzasadności tej wieści, Powodem do niej była zapewne ta okoliczność, źe dnia wczorajszego pojazd czworokonny długo stał przed gmachem Ministra sprawiedliwości.« W salonach politycznych twierdzą, że Cesarz rossyj.,ki na koronacji w Medyolanie osobiście przytomny będzie. Pewna gazeta legitymistyczna wyraża: Jako skutku koronacyi Królowej Wiktoiyi spodziewają się i życzą sobie W Tuilieryach dekóracyi orderu podwiązki, który z liczby cudzoziemców tylko ukoronowane głowy otrz)inujcj. W obecnej chwili kawalerami orderu lego są: (.'.esarz rossyjski, Cesarz austryacki, Król pruski, Król duński, Król niderlandski i Król Belgijczyków, który nim został ozdobiony jako małżonek Xu,-żny Charlotty. Zacząwszy od Henryka IV. aż do Karola X. wszyscy Królowie Francyi byli kawalerami orderu podwiązki. Xiążę Tallejrand i Hrabia Sebastiani usilnie się starali o otrzymanie tej ozdoby też dla Króla Francuzów. Tusza sobie, że zabiegi w tej mierze Marszałka Soult pomyślniejszy wydadzą skutek.« Nadeszły iu wiadomości z Buenos-Ayres aż do d. 3. m. z. W ówczas miasto ciągle jeszcze blokowano a z przyczyny przecięcia wszelkich związków żywność każdego rodzaju niezmiernie zdrożała. Gubernator Kosa ma być zniewolonym do użycia surowych środków, ty tylko żywności dla wojska dostać. Z dnia 7. Lipca. królestwo Belgów w ciągu dnia dzisiejszego w N euilly spodziewani. Wyprawiono depesze do Xiecia N emurskiego z wezwaniem, aby dnia 15. w obozie pod Luneville stanął. O owym czworokonnym pojeździe, który wczoraj stał przed gmachem Ministeryum sprawiedliwości, obiegają sprzeczne pogłoski. Stosownie do Gazette des Tribuneaux i D r o i t młody mężczyzna, który wraz z piękną damą w tym wozie siedział, Dyl oszu 9Si st« m, który pod maską wielkiego pana wielkie popełnił kradzieże. W National czytamy: «Rozeszła się od dni kilku pogłoska, jakoby oddalenie 16go pułku lekkiej piechoty z Paryża w styczności bjło z processem, toczącym się obecnie w IzL.e I arów. Na łonie pułku tego miała bov iem istnieć koalieya z 32ch albo 34eh olieen. w , którzy spisek uknuli w celu złożenia I ułkownika swego z urzędu Dodawano, źe jrzyczyna zachodzących między Pułkownikiem a oficerami niesnasek ma być polityczna. Przekonani, źe pogłoski te rozsiewano li tylko aby, 'M!ytoczonej teraz w Izbie Parów sprawie*większe nadać znaczenie, rzeczy dokładniej dochodziliśmy, a pokazało się, źe jeżeli są jakie nieporozumienia między Pułkownikiem a korpusem oficerów wspomnianego pułku, te jednak cechy politycznej bynajmniej nie mają, że więc żadna koalieya nie istnieje.« Journal du Commerce obejmuje okólnik Ministra spraw -wewnętrznych do Szełów korpusów źandarmeryi, w którym Minister urzędników tych do największej wzywa baczności i czynności. Kończy się temi słowy: «Zandarmeiya, owa niezachwiana podpora bezpieczeństwa, jest okiem i ramieniem rządu. Czynność jej wszędzie ma być działalną. Muszę o każdym .wiedzieć przypadku, któryby choć najmniej spokojność publiczną mógł naruszać, a doniesienia o tćm powinny być niezwłoczne i zwięzłowate. W tej chwili przesilenia, kiedy koalieya zawiedzionych zagorzalców prassy użyć zamyśla, aby się swą zbrodniczą karmić nadzieją, lud do nieposłuszeństwa i buntu zagrzewać a wojsko do niekarności zachęcać, powinnością Pana, wszystkie środki dla bezpieczeństwa kraju przezemnie przedsiębrane jak naj dzielniej popierać, owszem je nawet uprzedzać Nie dość na tern uczynić zadość powinności swojej, wypełniając ściśle dane od rządu rozkazy; prawdziwa gor 1 iwo ść powinna ducłi rzeczy przeniknąć i dzieło swoje wtenczas dopiero uważać za skończone, jeżeli W niem już nic zgolą do czynienia nie pozostaje. « A n g l i a. Z Londynu, dnia 4 Lipca. Morning-Post wielką w tern upatruje nieprzyzwoitość, źe nazajutrz po koronacyi na obiad do Królowej tylko czterech nadzwyczajnych Posłów Francyi, Hiszpanii, Portugalii i Belgii wezwano, podczas gdy wszelkich innych na koronacyą przybyłych Posłów, jako też całe Ciało dyplomatyczne do Lorda Palmerstona zaproszono. Wspomniony dziennik twierdzi, ze rozporządzenie takowe jest po dno wiedzieć, dodaje uszczypliwie, czy Lord Palmerslon chciał tym sposobem odznaczyć owe cztery mocarstwa, t. j. trzech uczestników' w traktacie poczwórnego przymierza i dwór swój, na korzyść którego'przywiedziono do skutku teraz tak wzgardzone 24 ar tykuły, albo czy może za większy sobie poczytuje zaszczyt u własnego, niż u królewskiego zasiadać stoiu « Z dnia 6. Lipca. Jedna gazeta tutejsza upatruje w tem szczególna grzeczność ze strony Króla Francuzów, że wlqsnie swego drugiego syna, A;cia N emours, na koronaryą do Londy nu wyprawił, ponieważ ten rodem Anglik; rodził się bowiem \ A Anglii podczas emigracyi ojca swego. Druga gazeta uważa, że młoda Królowa i Xi;jźc Nemouts nadzwyczajną nawzajem uprzejmość sobie okazują, lak dalece iż już pewne osoby myśleć zaczynają, źe braneya i Anglia może innćmi jeszcze węzłami się skojarzą, prócz tych, które je obecnie łączą. - · awarczyków, którzy onegdaj do M unagorrego przeszli, 18 znamienitych oficerów karolistowskich obecnie z nim w układy weszło. Przyobiecali m u, źe znaczną część będących pod rozkazami swemi żołnierzy do przejścia na stronę jego skłonią- Dowiedziałem się oraz, źe dowódzca Biska , czy ko w Castro w podobnymzamiarze prosił o rozmowę z kommendantem stojącego na rzece liilbay okrętu wojennego. Zresztą więcej Nawarczyków, aniżeli Guipuzkoj'zyków z Munagorrim się łączy, ponieważ bowiem Munagorn samrodem z Guipuzkoi i wielką w te] prowincji posiada wy.ictOŚ* i wpływy, przeto też generałowie karnlistowscy tej prowinryi najbardziej strzegą. Mówią, że część wojska swego do Fuentarabii wyprawił, aby mieć udział w ćwiczeniach artyltryi tamecznej. Wiele osób lestjuż zniecierpliwionych, że tak długo czeka i wkroczenie swoje w granice Hiszpanii od tygodnia do tygodnia przewleka, ale,zdaniem mojćm zarzuty te niesłuszne. Wojsko albowiem jego jeszcze nie dość mocne, a lubo liczba stronników iego ostatnićmi czasy bardzo się zwiększyła, nie jest on lednak w stanie ude rzać z korzyścią na warowne miejsca.« Po r t u g a t i a. 'L L i z b o n y, dnia 20. Czerwca. Królów, mianowała Posła belgijskiego przy dworze tutejszym, Generała G obie ta, Hrabią Alvieta. Nie aresztowano tu nikogo więcej i tylko gwardzista narodowy, który chciał Wicehrabiego Sa da Bandeira zabić, i jeden oficer z gwardyi narodowej, nazwiskiem Jose Maria da Silva Freire, siedzą w więzieniu Znany Franca mianowany został dowódzeą siły morskiej nad wybrzeżem mozambickiem, ale z powodu słabości zdrowia za urząd ten podziękował. Jeżeli obiegające pogłoski na wiarę zasługują, to wkrótce znowu zaburzenia i buntu spodziewać się możemy. Viscorrde das Antas, główno dowodzący w obydwuch prowin· cyach północnych, oświadczył bowierii rządowi, że do Porto wyruszy i tam kartę obwieści, jeżeli nie nastąpi zmiana ministeryum i kilku kartystów do niego nie wstąpi. W s p 0mniony Visconde niegdyś zagorzały obrońca najwyższei władzy ludu, połączył się teraz z kartystami czyli stronnictwem Juste-milieu. D a n i a - Z Altony, dnia 8. Lipca. Nadeszłe tu na statku parowym gazety z Kopenhagi z dn. 5. Lipca zawierają wiadomość, że J. C W. W. Xiążę Następca tronu rosyjskiego, który z przyczyny mocnego przeziębienia zachorował, dopiero d 11. albo 12. do Hamburga przybyć może. (Gaz. Rząd. Pruska w ostatnich numerach o chorobie Cesarzewieza nic rlie donosi) B . e j g i a. Z Bruxelli, dn. 1. Lipca. I n d e p e n d e n t twierdzi stój»owriie do autentycznych (jak powiada) wiadomości, ,źekonferpncyja londyńska jeszcze nie tak wkrótce , prace swoje rozpocznie, kiedy kilku członków onejze po skończeniu uroczystości kuronavyjnych za «rlopem w daleką podróż się wybiera. G 2 e c y a. Donoszą z Aten pod dniem 10. Czerwca: »Vo uśmierzeniu rozruchów w Hydrze, Król pod dn. 22. Maja sprawcom tychże dał ogólną amnestyję, wyjąwszy tych, których do dn. b. Maja sąd woienny »kazał, lako to: Panttelisa, Tzakasa i t p. Lecz Król zachował sobie zmodyfikowanie ich kary, według towarzyszących przestępstwu okoliczności. - J. KI. Mość z pomiędzy starych żołnierzy z wojny o niepodległość mianował70Óhonorowych oficerów. - Hudżel ministerstwa wojny ma być o milijon drachm pomniejszony. - Ponieważ zaraza morowa między mieszkańcami W)sp Scio, Samos i Chalymnos wielkie spustoszenia zrządza, przeto minister spraw wewnętrznych Glarakis, d!a uchronienia państwa od wszelkiego niebezpieczeństwa, zalecił pod dn- 18, Maja wszystkim gubernatorom i wicegubcrnatorom a za pośrednictwem tychże wszystkim hygionomenom, aby urządzeń pod względem zdrowia przestrzegali z podwojoną gorliwością. Stany Zjednoczone, północnej Amerybi. Z N owego - Yorku, dnia II. Czerwca. W zeszły piątek powstały zatargi w Izbie reprezentantów między Panami Tivertonem a U ellem i na tern się skoiczyły, że się obydwaj porządnie wyczubili. Morning-C liro nicie zawiera łist swego korrespondenta w Filadelfii z d. 8 CzeI. w którym wyrażono: «Lud amerykański równie się oburzył zburzeniem statka parowego «Sir Hobert Peel,!I jak Anglicy lub Kanadyjczykowie, i wszystkie gazety gwałtownie powstają przeciw takowemu pogwałceniu praw, porządku i uczciwości. Władze Stanów Z ednoczonych uwięziły już 10 osób uwikłanych w tym niecnym czynie, a między temi jest dziewięciu wychodźców kanadyjskich i jeden tylko Amerykanin. Zdaniem mojćm czyn takowy uważać należy za zamach kanadyjskich rozboników, którzy laniebny swój czyn spaleniem okrętu »Caroline« chcą usprawiedliwić. Aż nadto wielka prawda, że nad granicą okropne wzburzenie umysłów pinuje, ale takowy sposób myślenia'łi tylko kanadyjscy wychodźcy objawiają, jako też ich przyjaciele i pewna drażliwa część ludności, lecz zamożne, pokój lubiące i gospodarstwem domowem zajęte osoby bynajmniej takowego sposobu myślenia nie podzielają* N2 II V 1 W L «* . WW Kilka uwag o nowszych grammatykach polskich. Magis amica verilas. Przed kilkunastu laty powiedziano: n i e m a m y j e s z c z e g r a m m a t y k i i zaraz hurmem krzyknięto: precz zdawnemi, wszys t k o c o b y ł o , z ł e! i w z i ę t o się d o r o b o t y nad nową z gruntu budową; ale przez jakiś fatalizm, budowa ta jeszcze dotąd nie przyszła do skutku, a nawet nic nie postąpiła od czasu jak dawną zburzyć postanowiono. Z as a d y ! p i e r w s z e z a s a d y ! wszy s tk o t o fundamenta tylko, zawsze jedne, a budowa wznieść się nie może. Podobno .więc zwalić lub zganić starą łatwiej, jak -wznieść nową. A nawet mam to mocne przekonanie, źe na drodze, jaką obrali pracownicy około tego dzieła, nigdy do zamierzonego nie dojdą celu. Powiedzieli bowiem sobie i uwierzyli w to, źe wszystko, co wprzód było, jest złe, nie warte zastanowienia, nie na wiele się przydać może (*), nie może iść na pożytek rozumowi (* *); dla tego uwagi, spostrzeżenia, metodę, która wytrzymała próbę półwiekowego doświadczenia, za nic poczytawszy, kują wszystko nowe, a co śmieszniejsza, jakby straciwszy wyższe przeznaczenie grammatyki, zredukowali ją na rozprawy o literach i iak liliputy mordują się z alfabetem, szykują, mustrują, ranżerują, przezywają litery i powtarzają, że to jest pierwszą zasadą grammatyki języka polskiego; to ciągłe błąkanie się w labiryncie alfabetu nie zasługujei na zawołanie: Quousque tandem oh u tere paUentia nostra ? Jeżeli to jest prawda, że nie mamy gramatyki języka polskiego, tedy i to prawdopodobnem się być zdaje, źe jej nigdy mieć nie będziemy, b o: l) Jakimś niepojętym trafem praca około gramatyki jest prawie zawsze pierwszą próbą piśmiennictwa nowszych gramatyków; dowodem tego jest Mroziński, Zochowski Józef, Zajączkowski, Zochowski Felix, którzy swój zawód literacki od uwag i prawideł gramatycznych rozpoczęli; nie będzie więc nigdy wytrawności, jakiej potrzeba w dziełach tego rodzaju. 2) Mroziński przynajmniej oświadczył, źe gdyby pisał gramatykę, wszystkiemu by nadał inny tok i system, ni i w swoich pierwszych zasadach; wypada więc wnosić, ie nie o samych tylko literach i ich zamianie mówiłby w gramatyce, gdy tymczasem inni .) Porów, w dziele: »Części mowy et»,« F. Zochowskiego, stronica 11, *.) Porów, w Tygod. Pol. Tom 2, str. 67,podziały i zmiany głosek za nec plus ultra w gramatyce zdają się uważać. 3) Nie mogę tego wypowiedzić dostatecznie, jakiem to jest przewróceniem naturalnego porządku, zaczynać gramatykę od liter, a jeszcze gramatykę elementarną. Wszakże nasza mowa już istnieje, więc ją rozbierać, a nie składać potrzeba; a nowsi gramatycy zdają się mówić do swoich czyrelników: patrz, słuchaj, człowiek przez zęby wymawia z, a więc z jest zębowe, przez gardło g, a więc g jest gardłowe, przez wargi p i t. d.; i z takich to liter składa się mowa nasza, zamiast toby powinni mówić: «człowiek do wyrażenia myśli swojej używa u nas takiego wyrazu, wyrazy składają mowę, mowa est obrazem myśli, a więc ucz się myśleć i myśl wyrażać!l... oto zatrudnienie gramatyki rodowitego języka! Liter, ich wymawiania i przemian, uczymy się od nianiek; młodzieniec umiejący doskonale · wyliczyć szeregi liter i ich przemiany, maż juz jakie wyobrażenie o składzie myśli? czjź potrali lepiej i jaśniej zrozumieć myśl drugiego lub swoje wyrazić? Wiem ja to dobrze, ie potrzeba jest znać mechanizm zewnętrzny języka, ależ wiem i to, źe nie jest najpierwszą potrzebą, bo litery, jako szczegóły, jako pierwiastki mowy, są zawsze trudniejsze do pojęcia, a istoty gramatycznych wiadomości jeszcze nie stanowią. (Dok. nast.) TEATR POLSKI. (Nadesłano.) - Wczoraj miałem sposobność zwiedzić po raz pierwszy teatr polski; przedstawiono: «Trzydzieści lat, czyli życie szulera« z francuzkiego P. Ducange. Sztuka ta, na trzy podzielona pory, ze -wszech miar na uwagę zasługuje; przedstawia ona przebieg prawdziwy życia gracza, szkodliwe z gry-namiętnej wynikające skutki: życie niepewne i nędzne, dziś wesołe - jutro zaprawione goryczą i żalem - chociaż nieprawdziwym bo nienaprawiającym - dalej oszustwo, wreszcie nędzę w najwyższym stopniu, rozpacz, mordy i śmierć haniebną. Wszystko to jak najlepiej skreślił autor; osobom przyzwoite powydzielał role. W końcu jednaik sztuki widać, iź autor wyczerpnął juź zrzódło, zaczyna mu braknąć myśli, sam z sobą się niezgadza. O p 0wiada nam ubóstwo największe w chacie Oskara panujące; sam Oskar wypoczywający przed oberżą Biermana wyrzeka "jakże wrócę do domu, niemając dla żony i dziecka kawałka chleba?« a w mieszkaniu jego widzimy rzeczy dla ludzi, którym - jak onemu - idzie tylko o jakiebądź nędznego życia utrzymanie, całkiem zbyteczne, jako to : kałamarz, inkaust, \ prowadza autor na widownię Henryka, v prowadza go do chaty jego rodziny, przed siawia rozczulającą scenę poznania, nareszcie - matkę wysiła za ojcem, Henryka do drugiej izby, aby tam pisał i porządkował papiery dia ojca. Dotąd autor jest nieprzerwanie par e m naszych uczuć, całkiem przejęci jesteśmy jego utworem; pojmujemy go, pojmujemy sztukę i cel jej; - lecz w tern miejscu koniecznie pewna oziębłość w umysł nasz się wkrada, chłoniemy z zapału, który nas ogarnął, i dopiero nowego potrzeba wrażenia aby odzyskać uniesienie. Niewypada tu wprawdzie krytykować sztukę samą, lecz tuszę sobie, iż łaskawy czytelnik, który ;ą widział może lub czytał, i nią się przejął, wybaczy mi ten ustęp i na moje zgodzi się zdanie. Mimo to, co o aktorach naszych słyszałem i czytałem, nad spodziewanie zostałem zadowolonym. I w rzeczy samej zupełnie trzeba pojąć tę sztukę, aby dokładnie oddać charaktery nią określone. JNa pochwałę aktorów można powiedzieć, iż uczynili, co w ich było mocy. - Główne role mieli Warner - P. Raszewski, i Oskar, - P. -Łoziński. Warner, jako gracz z professyi, zbyt dobrze wyglądał, - komu zdarzyło się widzieć ludzi podobnych, ten pewno niezaprzeczy - i jako człowiek przebywający w towarzystwach dobrego tonu (bo i gra należy między innemi do d o b r e g o t o n uj, za mało okazywał salonowości, za mało ruchawości graczom właściwej i wreszcie za mało W mowie miał żywości i giętkości. W trzeciej porze Warner swą rolę zupełnie dobrze odegrał. - Oskar początkowo stosownie oddawał namiętności nim miotające, lubo mowa miejscami była cokolwiek aflektowaną; w końcu atoli wcale nieodpowiedział swej roli,- nieudał głosu, wyrywającego się z piersi nędzarza, rozdartej zgryzotami sumienia, głosu ojca stroskanego, zaspokoić potrzeb najgwałtowniejszych rodziny niemogącego, głosu człowieka z samym sobą się pasującego, czy zabić czy niezabić podróżnika, głosu wreszcie mordercy, czynem okropnym zastraszonego i znów mordercy. - Także co do zewnętrza Oskara w 3ei porze uderzające zaszło uchybienie. Czytając dawniej "życie szulera,« wystawiałem sobie Oskara w łachmanach, zarosłego, z włosami nieporządnie rozrzuconemi, okiem błędnem, a na scenie widzę - człowieka, ubogo wprawdzie lecz chędogo ubranego, włos dosyć porządnie ułożony, twarz gładka, niezbyt ponura, oko (to wierne zwierciadło duszy i namiętności nią -wstrząsających) albo mało albo wcale nieraźące i, ze tak powiem, prawie nieme. Jednćm słowem, na 9&7pierwszy rzut oka niełatwo było domyślić się, iż to Oskar, ów Oskar przej. Biermanna tak okrzyczany. - Amelią grała Pani Raszewska. Przyjęta z oklaskami stała się onychże po największej części godną, grała bowiem prawie doskonale, lubo zarzucić jej można brak gdzieniegdzie owej tak ujmującej a naturalnej naszych dam gracyi. - Ojciec Oskara dobrze, mianowicie w końcu odgrywał swą rolę, nieuważano jednak po nim, iż to starzec różnemi dolegliwościami cielesnemi i umysłowemi znękany; - Henryk grał wprawdzie nieźle, lecz owej niespokojności, owej trwogi pierś syna ścieśniającej, syna, który matkę, najdroższą sercu swemu istotę, od lat 15stu niewidzianą, ma oglądać, wcale nieoddał tak, jak byłby oddał, gdyby się byi przeniósł w myśli w jego położenie. Zresztą gra Henryk tylko rolę podrzędną, potrzebną do całości dramatu.- Rudolf także nieumiał dobierać głosu, dla siebie stosownego, często kładł przycisk na słowa, gdzie tego właśnie niebyła potrzeba, i za nazbyt wydawał człowieka z prowincyi, bawiącego w Paryżu. - Bierman okazał nam doskonale oberżystę i publiczność grą swoją całkowicie zadowolnił,Scena w karczmie przerwała niejako pasmo okropności i - choć na chwilę tylko - słuchaczy rozweseliła. - Pan Dermon, równie jak i reszta osób, grał dosyć dobrze. - JNa zakończenie pozwalam sobie zrobić uwagę, iż życzyć należy, aby aktorówie lepiej się uczyli na pamięć swych roli, niepotrzebowaliby albowiem wtedy oglądać się tak bardzo na podpowiadacza, którego głos czasami aż nadto razi ł ucho słuchaczy. - Pisałem dnia 13. L.ipca, i? . SPRZEDAŻ KONIECZNA. Główny Sąd Ziemiański w Poznaniu. Dobra szlacheckie Kar g o w a w powiecie Balmnoelcun, włącznie z czynszun piocederowym w dości 477 tal. 9 egr. 9 ho. przyznanym przez Dyrekcyą Zitmstwa, oszacowane na JI9439 Tal. 25 sgI. JO fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykiu-ein hypotecznyrn i warunkami w Regislralurze, mają być dnia 14. Stycznia 1839. przed południem o godzinie ioiej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Niewiadomi z pobytu wierzyciele, j.-.ko to: i) Starosta Tadeusz Młocki, 2) sukcessorowie Hrabiny Wilhelminy Filipiny Beaty U nruh, 3) sukcessoI. wdowy Anny Doroty Bunzel, 4) były Podpułkownik Viereck, Ptechtl dawniej w B< rlinie na ttraz sukctseorowie tegoż, 6) 8ukce380rowie PauTlz, 7) sukcessorowie wójta Karola Boebl, b) owdowiała Koneyliarzowa U ni uh teraz pukceesorowie tejże zapozywają się na takowy ninitjszern puhli. CZUle. Poznań, dn;a 2 i. Kwietnia 1838. Na majątek kupca tuteiszego Loebla Hirsza, nad którym konkurs dziś otworzony został, areszt jawny niniejszem kładzie się. Wszystkim, którzy należące do niego pieniądze lub przedmioty wartość pieniędzy mające posiadają, zaleca się, aby o nich podpisanemu sądowi donieśli i z zastrzeżeniem swych prawdo depozytu sądowego ofiarowali je. W razie nieuczynienia tego, postrada;ą miane do nich prawo zastawu lub inne. Każda zaś na ręce wspóldłużnika lub kogo trzeciego uczyniona zapłata lub wydanie rzeczy, jako nienastąpione uważanem i zapłacona wbrew zakazowi ilość lub wydana rzecz powtórnie do massy od przekraczaiąeego ściągnioną zostanie. Krotoszyn, dnia 23, Czerwca 1838. Król. Pruski Sąd Ziemsko-miejski. Podaje się niniejszem do publicznej -wiadomości, źe nauczyciel Ignacy Luczkowski z Jaraczewa i narzeczona tegoż Ur. An t 0nina z Bukowskich, owdowiała Jarao z e w s k a tamże, kontraktem przedślubnym z dnia Y. Czerwca 1838. I. wspólność majątku i dorobku -wyłączyli. Szrem, dnia 13. Czerwca 1538. KrólewsKi Sąd Ziemsko- miejski. OBWIESZCZENIE. Chirurg Kahn w Kostrzynie twierdzi, że mu w dniu 18. Czerwca I. b przed południem między godziną 9tą a lItą w czasie nieobecności jego, następujące listy zastawne: l) Nr. 153j7598. Lwówek powiat Huk na 100 tal, 2) Nr. 77jll,057. Powodowo powiat Babimost na 100 tal., 3) Nr. 41j7408. Dombrowo powiat Wągrowiec na 100 tal., 4 ) Nr. 34j5592. Sokolniki wielkie pow. Szamotuły na 100 tal., 5) Nr. 35jl0,227- Kresko powiat Międzyrzecz na 100 tal, 6) Nr. 34j3519. Jarogniewice powiat Kościan na 100 tal, 7) Nr. 71j4893. Bolewice p owi a t Buk na 100 tal., 8) Nr. 29j4672. Belencin powiat Babimost na 100 tal., przez gwałtowny wyłom i otworzenie zamkniętej szafy, wraz z kuponami do powyższych listów zastawnych ad l. do 6. skradzione zostały i wniósł o tychże umorzenie. Zawiadomiając o tem publiczność w skutek przepisu części I. tytułu 51. . 125. oidynacyi processowej , wzywamy zarazem posiadaczów wspomnianych listów zastawnych, aby takowi do nas się zgłosili i prawa swe własności udowodnili. Gdyby zgłoszenie się to w czasie prawnie przepisanym, to jest do Sw. Jana 1841. nie nastąpiło, natenczas posiadacze rzeczonych listów zastawnych spodziewać się mogą, że dalsze postępowanie amortyzacyjne rozpoczęte zostanie. Poznań, dnia 11. Lipca 1838. Generalna Dvrekcva Ziems twa. ISasienie rzepy wodnej ściern i s k o we j jest za umiarkowaną cenę do nabycia u Braci Auerbach D rz v Butelskiej uliry w Poznaniu. Młodzieniec, posiadający język niemiecki i polski, jako uczeń może być umieszczonym w cukierni B r a c i V a s s a l l l, na starym rynku. Rurs papierów i pieniędzy giełdy Berlińskie) "rSa pr. kurant Mo Dnia 12. Lipca 1838. piL. paple- gotor mi wi7n 4 103Ą 102? 4 103i 102» - 66: 651 4 103" 4 -' HM 4 1034 103 4 4 - Ę 4 102 H 1061 4 - 1041 4 102 4 iOOf - 4 - - 34 101 i - -v 4 10'2,i - 4 - 4 104? - 92 91 - 216 215 - 18} - !I 13Ą 14-', Ę 13 - 3 4 Obligi długu państwa PI. ang. obligacje 1830.. · Obligi premlOW handlu morsko Obligi Rurniui cliii z bież. kup. Obligi tyrmz. Mowę) Marchii dt. tiei lińskie obligacye iriejskie Królewieckie dito Elhlągskie dito Gdańskie dito w T. Zachodnio - Pr. listy zastawne dho dho Listy zast. W. X. Poznańskiego W«< hodnio - Pr. listy zastawne dho dho Pomorskie dito. di to difo KM'r- i Nowomarch. dito dito dito dito Szląekie dito ObI. zaległ, kap. iprC. Kur- i Nowej - Marchii Inne monety złote po 5 talarów