GAZETA Wielkiego .:,:r&¥ POZNANSKIEGO Nakładem Drukarni Nadwornej W Dehera i Spółki. - Redaktor: A. Wanrwwshi. JW 237. - W S rodę dnia 10. Paź dz ie rnika 1838. Wiadoll1ości zagranIczne. Po ts k a. Z War s z a w y, dnia 3. Października. N. Pan udzielić raczył JP ani Asłanowiczowej, wdowie po Grzegorzu Aslanowiczu, Pułkowniku Gwardyi, następnie Pisarzu Magaeynu Solnego w Częstochowie, przez wzgląd na przeszło 26-letnią jej męża służbę workową i cywilną, w ciągu której zdrowie utracił, i na niedostatek, w jakim się sama znajduje, pensyą w drodze szczególnej łaski, z funduszów Skarbu Publicznego, w ilości zł. 2400 rocznie, w połowie dla niej do śmierci lub wejścia w nowe związki małżeńskie, w połowie zaś dla jej dzieci aż do dojścia lat dorosłości. R o s s y a. Z P e t e r s b u r g a, dn. 27 . Września. N aj. Cesarz J mć raczył mianować Biskupa Adramitariskiego Xiecia Szymona Giedroycia, Zarządzającym Dyecezyą Zmudzką, pozwalając mu oraz, na zasadzie Ukazu 6. Grudnia 1829 roku, używać dóbr stołowych, do tego biskupstwa przywiązanych. F 2 a n c y a. Z Paryża, dnia 30. Września. Wczoraj po południu o godzinie 1. udał się Król w towarzystwie Królowej, Ministra epraw wewnętrznych i swoich Adjutantów do kościoła św. Maryi Magdaleny, dla przypatrzenia się tamecznym robotom. Panowie Vatout, Dyrektor publicznych pomników, i Hervay, Architekt, przyjmowali N. Państwo. Wielka malatura na kopule, ukończona co tylko przez Pana Zieglera, długo była przedmiotem uwagi N. Państwa. Król przysłuchiwał się obszernemu wyjaśnieniu tej olbrzymiej kompozycyi, wystawiającej dzieje chrześcilaństwa i kilkakrotnie -w nader pochlebnych wyrazach artystę pochwal ił. N akoniec oświadczył Minister spraw wewnętrznych PanuZiegierowi, że Król chce mu w obliczu jego wybornego dzieła dać dowód swego wielkiego zadowolenia i że go z tej przyczyny mianuj * Kawalerem Krzyża legii honorowej. Dzienniki znowu teraz nieco więcej poświęcają miejsca uwagom nad wyborem pierwszego tutejszego okręgu obiorczego. Zdaje się, że Pan Bureaux de Pussy pozostanie jednym kandydatem opozycyi, i że walka równie zacięta będzie, jak dawniej w drugim okręgu obiorczym między Panem Jakobem LafEtem i Jakubem Lefcbvrem. Dzienniki opozycyjne tyle tylko Generałowi J acqueminot zarzucają, że w wielkiej u dworu łasce zostaje, ale to też jest w pczach ich występkiem nie do darowania. Ze teraźniejszy Generał Porucznik J acqueminot już jako waleczny oficer pod N apoleonem służył i przez iWf «ostał -boczVf>vwa11'G "m _u :1ia 1f «ostał' poczytywano mu awnfej za Lasmle tak ,ak . teraz od łat wielu już przyznają A jako Szei głównego sztabu gwardyi r'a?:k% dobrze s,ę co do utrzymania porządku pu b S cznego krajowi zasłużył. Gdyby byl korzystał z te, okoliczności i intrygował, 2 dow, zawady stawiał, nie miałyby dzienniki opozycyjne dosyć atramentu 'dŚ op s y w a ma pochwał jego. Lecz źe pozostałwiJnTm swoim obowiązkom i przychylnym do Kr6™ wypada go przeto w podejrzenie wpraw'" a Ule zasłużone oznak, za dowód niedowierza nią mu służą. W tymto duchu wpływają dzień! mk, opozycyjne na obiorców pierw egóol kręgu J rudno n,e uznać, źe nastający wybór jest szczególniejsze, wagi, gdy mianowaniei Pana Bureau., de Pussy byłoW dowodem ze duch ludności paryskiej'znoVuAodszeptow głów niespokojnych słucha, i dla tego to każcbl z natężeniem wypadku wyboru wygląda 7 Na wczora;szem posiedzeniu Sadu przysięgłych wydarzyła się bardzo rozczulająca scena między Karoliną Cauchois a niejaki i p S » Przed 6 laty w domu tej pani poznała sic z Panem Lang ume, , źe korzystano z jej odrętwienia, w ,akie i« przez danie jej napoju us? Piającego wprawiono, aby jąjw r £ e 7 w o dzicela oddać. Pani W oświadczyła Zt nowczo, ze podanie takowe jest faizywe ale przez Prezesa, który ścisłych zasiesnał wiadomość, względem jej(biegJżyci a *? f kie pomieszanie wprawiona została, źe sedjin Wie, przysięgi, i słuchacze widocznie przelcT nanymi się byc zdawali o prawdzie podana Panny Cauchois. Ta okoliczność r o Wa f e pomyślny wyrok z strony przysięgłych Reo"i sitonum Generalnego A Z O L U * C O poTa zne, ale agodne. Odpowiedź obrońcy fi" a wywód prezesa o tyle dla obSowarS pomyślny, ze wykazywał możliwość, iż twler dzeme je" jakoby zabójstwa nie popeTńiła może być poniekąd prawdziwe gdy wgwał townem wzruszeniu straciła pamięć swdch dawniejszych czynów. Sąd przYsLfy. h u anał ,ą Po Półgodzinnej o b r a d L A A a . Z dnia 1. Października. U wysiedzeniu rozsiewaczy M o n i t o r a re pubhkańskiego, Moniteur parisiendJ m, następujące daje wyjaśnieni: «Władza juz od dawna za ęta była śledzeniemTora wcow dwóch buntowniczych pru w rych do obalenia instytucy?naszych i zAies e" z nictby13 MWłarDid z h l A A " t A I e S I C C T j w 3 chodzący, któremu się dotych«a. udało w UkryCIU swem sie K j g g Drugie, którego dopiero trzy tylko numera wyszły, ma tytuł "I homme librę«. Czynne usiłowania policyi dwojaki wczoraj wydały skutek. Na ótern piętrze domu na ulicy St, Benoit zdybali agenci policyjni w mocno zabarykadowanej komorze synowca królobójcy Pepina, nazwiskiem Minor-Lecomte, i dwie inne osoby, znane z szalonego zagorzalstwa politycznego. Właśnie zatrudnieni byli drukowaniem numeru pisma swego «l ' homme librę«. Dwie prassy, mnóstwo escionków i 6 - 700 egzemplarzy tego niegodziwego piśmidła w komorze znaleziono; zabrano oraz 15 sztyletów, mnóstwo nabojów i świeżo lanych kul. Minor- Lecomte i jego dwaj towarzysze stawiali zacięty opór, udało się jednak agentom ich pokonać i wyżej wspomniane rzeczy z sobą zabrać. Równocześnie inni agenci w domu na rue de la Tonnellerie prasse, z pod której "Monitor republikański« wychodził, wyśledzili. 1 wydawców tego pamfletu aresztowano. Osoby domów sąsiednich poznali ich, widząc ich często w nocy wmykających się do domu, co naturalnie podejrzenie wzbudziło.« Anglia. ZLondynu, dn. 29. Września. Poseł rossyjski przy dworze tutejszym, Hr. Pozzo di Borgo, i nowo-mianowany poseł angielski przy dworze rossyjskirn, Markiz Clanricarde, złożyli onegdaj razem uszanowanie swoje Królowej w Windsorze; wczoraj poseł austryacki, Xiąźę Esterhazy, to samo uczynił. M o r n i ng - C b r o n i c i e odpowiadając na ciągłe usiłowania gazety T i m e s , aby Anglią i Francy,ą między sobą poróżnić, oświadcza, źe przyjacielskie stosunki między tćmi dwoma patistwy b)najmniej nie ustały, i źe ani algierskie, ani me.xykańskie, ani wschodnie sprawy dobrego tego porozurńienia wcale nie naruszyły. Sciślejsze łączenie się Francyi z tlossyą poczytuje ten ministeryalny dziennik za niedorzeczne marzenie, albo raczej za wymysł Torysów, aby kraj niepokoić. Na radykalnych zgromadzeniach rzemieślników, odprawiających się obecnie po rozmaitych fabrycznych miastach Anglii, mianowano deputowanych do konwentu klas s wyrobniczych, który się -w Londynie zgromadzi i w liczbie 49 członków te ma przedsiębrać środki, które najdogodniejszemi mu się zdawać będą, aby parlament do. przyzwolenia zawartych w tak nazwanej kar c i e l u d u roszczeń spowodować. Z Kanady i Nowego- Yorku nowsze nadeszły wiadomości, sięgające aż do dn. 4. z Kanady, a do dnia 7. II3 b, z Nowego- Yorku; przewieziona statkiem parowym z Notschitotsches do Nowego-Orleanu, potrzebuje jeszcze skądinąd potwierdzenia. Głoszono bowiem, źe Indyanie z północy tłumami do Texasu wpadli i białych, tr\rogą przejętych, przed sobą pędzili. Miasto N acagdotsches mieli złupic i spalić a mieszkańców wszystkich a ich siedzib wygnać. Podług najświeższych wiadomości z Morza Południowego cztery okręty Chilijskie blokują (allao. Rząd peruwiański oświadczył żutego powodu Pełnomocnym Ajentom innych Mocarstw, że rozpocznie blokadę Valparaiso dn. 20. 8ierpnia, gdyż zlamtąd wypłynąć mieli poruwiańscy wychodźcy. Wszystkie ta środki wyrządziły już handlowi w Peru wielką szkodę i zagrażają mu jeszcze zupełnym upadkiem, przez co naturalnie osiedli tam kupcy angielscy największe szkody poniosą. M o rni ng Post wzywa więc Ministra Spraw Zewnętrznych, ażeby wspólnie z Generałem Santa-Cruz, jako pragnącym pokoju Protektorem Związku Peruwiańsko -Boliwijskiego, w tej mierze działał, do czego Rząd angielski większe ma pobudki, aniżeli miał francuzki, który blokując wschodnie pobrzeża Ameryki nie zważał na siły sprzymierzonych mocarstw. H i s 2 p a n i a. Z Saragossy, d. 22. "Września. Cabrera wezwał Alkaidów wszystkich miast i wsi w dolnej Aragonii, a nawet wsi leżących pod samą Saragossa, aby się w oznaczonym dniu do Calandy zebrali. Zamiar tego Ewolania jeszcze dotąd nie wiadomy. Z Barcelony, dn. 16. Września. Zaniechano stanowczo wyprawy przeciw Berdze. Generał Kapitan powrócił tu z Wojtkiem i karoliści krzątają się podług upodobania po Katalonii. Obawiają się, żeby symptomata rozruchów, objawiające się w Madrycie i Saragossie, także pospólstwa tutejszego nie ogarnęły; liczą jednak na sprężystość i wpływ Barona Meera. Z nad granicy hiszpańskiej. Donoszą z Bejonny pod dn. 23. Września: »Klęska krystynistów pod Carrascalem d. 19. potwierdza się. Generał Alais wyprawiony został z dywizyą swoją przez Esparterę do Tafalli dla zasłonienia konwoi. Pod Montrealem natrafił na korpus Garcyi i przyszło do utarczki między strażami przedniemi, która się wkrótce w ogólną zamieniła bitwę. Początkowo zdawało się, źe korzyść była na ktronie krystynistów, ośmielonych śmiercią karolistowskiego.Generała Echevarryi, ale niezadługo przechyliło się szczęście na stronę karolistów . Alaixa ciężko ranionego zawieziono do Puentę la Reyna, a podług listów z Legardy z d. 20. mioł on tamże z odniesionych ran umrzeć. Pod '-ienerałem Garcyą ubito konia. Strata obydwóch stron była znaczna; wojsko królowej utraciło 200 ludzi w zabitych i ranionych i 400 jeńców. - Z Elorio donoszą, źe do Durangi przybyło kilkanaście · wozów z bombami, granatami i innemi potrzebami wojennemi, a inne są jeszcze w drodze. Balmaseda połączył się z Generałem Maroto i 700 ludźmi piechoty i 400 jazdy Amurrio obsadził. Głoszono, źe Don Carlos obejrzy niezadługo wszystkie linie karolistowskie. Espartero był jeszcze d. 17. w Pancorvo i uważał na obroty nieprzyjaciela. « A u s t 2 Y a. Czerpane z urzędowych źródeł wiadomości, okazują, źe miasta i prowineye Lombardyi, wydały na uroczystości koronacyjne przeszło 8j milionów lirów austryackich. - Znaczna część tćj summy obrócona została na wyposażenie ubogich dziewcząt, wykupywanie zastawów, dobroczynne zakłady, szkoły i publiczne budowle. Rozll1aite wiadoll1ości. Muzyka parowa. W gazetach donoszą, iź para, która na kolejach żelaznych ciągnie wozy i ludzi, w równym czasie za narzędzie muzyki służy. Na kolei żelaznej pomiędzy N ewcastle a Carlisie uczyniono pierwszą próbę zabawiania muzyką podróżnych podczas jazdy. Narzędzie muzyczne, połączone z machiną parową, przegrywało rozmaite śpiewki. Jest ono wynalezione przez koznodzieję, nazwiskiem B i r k e t, w Ovinghamie, na podobieństwo organów i złożone jest z ośmiu piszczałek, stanowiących całą oktawę, której jednak na średnich i półtonach jeszcze dotychczas zbywa. Pierwsza próba zyskała wielką pochwalę, chociaż wynalazca sam przyznaje, źe narzędzie to potrzebuje jeszcze wielkiego ulepszenia, które jednakże łatwo się da uskutecznić. Ton tych organów parowych, który zagłuszyć ma szum i łoskot machiny, będzie zapewne przeraźliwym, przez-' co szereg pomykających powozów będzie po-* dobnym do ulatującego śród odgłosu trąb, kotłów i puzanów bachusowego orszaku, i uderzające sprawi wrażenie. Rzadka śmiałość. - Pułkownik Maceroni, były Adutant Joachima Murata, w 0pisaoiu przygód swojego życia, spornina między innemi także o nazbyt śmiałym czynie podczas swego pobytu w Rzymie: »Wokoło kościoła śyy. Piotra w Rzymie znajduje się na sobie sprawić zabawkę i nastraszyć naszych towarzyszów Laudoii i Du tertre, wleźliśmy na dacb przez otwory, którędy słupy z gzymsem się łączą. Dostawszy się na szczyt latarni, na której umieszczona jest gałka, a na niej krzyż wysoki, wyleźliśmy po małej żelaznej po nad kulą ustawionej drabinie i stanęliśmy na ostatnim jej szczeblu. N a tej latarni umieścili Prancuzi konduktora, który niemal dziesięć stóp wyżej nad krzyż się wznosząc, mocnemi śrubami do niego był przymocowany. Za pomocą tego prawie dwa cale grubego konduktora dostaliśmy się na szczyt krzyża, poczem ja wylazłem jeszcze po konduktorze do góry, tak, iż głowa moja po nad złotym szczytem prawie o cały łokieć wystawała. Ponieważ w jtej chwili dął wiatr dość mocny, chwianie się moje na konduktorze sprawiało niezawodnie okropny widok, podczas gdy Hulmaritle, Laudou i Hochow na ramionach krzyża podemną stali. Wszyscy cztery postanowiliśmy zostawić na tern miejscu pamiątkę, w skutek której na szczycie konduktora przymocowaliśmy mosiężnym drótem małą ołowianą płytę, na której wyryte były nasze imiona, tudzież wstążkę długości sześciu łokci. N a ten widok tak nadzwyczajny zgromadziło się na wielkim placu kościoła mnóstwo widzów, a nadzorca kościelny uroił sobie w głowie, iż W tćm zachodzi jakaś zdrada Długą wstęgę mniemał być znakiem dla nieprzyjacielskich okrętów, o których ządził, ze sto;ą nad wybrzeżem. Posał więc natychmiast do policyi, i gdyśmy źleźli na dół, zastaliśmy kilku żołnierzy, stojących u drzwi kościoła z bagnetami. Nie mało mieliśmy pracy, by przekonać tych ludzi, żeśmy tylko naszej odwagi doświadczyć chcieli.« H o r t e n z y ja. Największa roślina hortenzyja, jaką tylko podług zeznania zna wc ów rzeczy kiedy widziano, znajduje się obecnie W ogrodzie niejakiego P. Paiza w Ule, w departamencie wschodnich Pirynejów. Łodyga jej ma sześć stóp wysokości i stosowną grubość, a objętość całego krzewu wynosi dwadzieścia dziewięć stóp i pięć cali. Dnia 12. Lipca miała ta roślina tysiąc trzydzieści i dwa bukietów najspanialej rozkwitłych. W tym samym ogrodzie kwitną także 3 inne, wprawdzie nieco mniejsze, jednak zawsze kolosalne rośliny tego rodzaju, których żaden podróżny odwidzieć nie zaniedbuje. Nagroda cesarska. Pewien oficer, który wspierał matkę i siostrę, a nie miał dostatecznego utrzymania, rzucił się do autorstwa. Pisał on o rozmaitych przedmiotach w stylu humorostycznym i nie zapomniał oraz omoralnej dążności. Cesarz Mikołaj, czytając utwory jego w pismach peryjodycznych, znalazł w nich upodobanie. Pewnego razu, będąc na popisach woj skowych, przystąpił do tegoż oficera i rzekł: »Wćpan zajmujesz się autorstwem i umieszczasz bardzo piękne rzeczy w pismach publicznych, ale dotychczas nie napisałeś jeszcze wielkiego, ważnego dzieła, któreby cały tom stanowiło.« - Oficer, skłoniwszy się z uszanowaniem, odrzekł: «J eżeli W. C. Mość będziesz łaskaw i pozwolisz mi przypisać sobie moje pracę, przyłożę wszelkich starań do napisania dzieła, które będzie godnem W. C Mości.« Cesarz udzielił mu potrzebnego w tej mierze pozwolenia, i nim sześć miesięcy ubiegło, utalentowany oficer przysłał mu pięknie oprawny tom swojej pracy, która przeszła wszelkie oczekiwanie. Cesarz ze swoj ej strony kazał także pięknie oprawić książkę, ale zamiast kartek autorskiej treści, umieścił w niej 4000 rub. banknotami. Oficer, otrzymawszy tak odznaczające się dzieło, z największą radością nie zaniedbał złożyć swego uszanowania, i napisał tom drugi, który również wręczył Cesarzowi. Podczas powtórnego przeglądu wojska, Cesarz zobaczywszy oficeia, zapytał: "N o, jakże moje dziełko w ć p a n u się p o d o b a ł o? « - «A c h, N . Panie, « odrzekł tenże, «dzieło to jest doskonałem, przewyższa ono wszelkie inne; jednakże, podług mego zdania, życzyłbym, aby miało - ciąg dalszy.« Cesarz uśmiechnął się na to, i w przeciągu czterech tygodni przysłał mu znowu pięknie oprawny tomik, a wnim4000 rub , ale u spodu na oprawce był napis: "T o m drugi i .ostatni.« DONIESIENIE TEATRALNE. W przyszły czwartek dnia 11. Października 1838. Czterdzieste przedstawienie polskie towarzystwa dyrektora teatru P. Raszewskiego. »Waryatka«, wielka melodrama znana z pism publicznych przeszło po razy 40 xv tym czasie na teatrze warszawskim przedstawiana w 3ch porach z francuzkiego przez Desnoyer i Gerau; przez Panią Halpert, artystkę teatru · warszawskiego przetłómaczoną, z muzyką P. Damse. - Zakończy: »Ułan«, komedjoopera W 1. akcie przez L. A. Dmuszewskiego. - Ta reprezentacya jest ostatnia dla towarzystwa polskiego. Składy wełny na nadchodzący jarmark są do wynajęcia za umiarkowane ceny pod Nrem 67- w starym rynku w Poznaniu. Pierwszy transport świeżych Elbląskich minogówotrzymał G. B i e l e fe l d.