GAZETA VVielkiegoiięstwa POZNANSKIEGO Nakładem Drukami Nadwornej IV, Dekera i Spo/ki. - Kedaktor: lI. Wftnnotvsht. JW « II » . W Sobotę dnia 7. Września. ASSft« Wiadomości krajowe. Z- Berlina, dnia 4. Września. Przybył tu: JW, Cesarsko rossyjski GeneraI Porucznik i Generalny Adjutant, Mansuroff, z Lubeki, Wiadomości zagraniczne. Rossya, (Z Gazet niemieck.) - Odessa, d. 8. Sierpnia. Słychać, źe dwaj Xiazcta Abreków (pod tern imieniem rozumieją się zbuntowani Kabardynowie) znowu się Rossyi poddali; inni przyrzekli, ie to sam) uczynią, jeżeli rząd rossyjski im udzieli przebaczenie i im dawniejsze ich posiadłości w Kabardyi powróci. Słychać, źe Generał Sass w tej mierze z zapytaniem do Cesarza się udał. - Sass w ciągu lata tego dotychczas spokojnie stał, czeka wszelako tylko chwili stosownej, aby na Abadsechów uderzyć. W ostatniej wyprawie przeciw nim niczego nie dokazał, spalił im tylko wieś jednę. Czerkiesy w Swanetach, którzy się Rossyi poddali, nowego otrzymali nieprzyjaciela, bo ci właśnie ile razy Czerkiesy do gór uciekają, ich ztamtąd znowu wypędzają, kiedy sami najwyższe wierzchołki Kaukazu zamieszkują. F r a n c y a. Z Paryża, dnia 29. Sierpnia. Sławny skrzypek Lafont przez wywrócenie się pojazdu w okolicach Pau zabity został. P. Herz, który mu towarzyszył, szczęśliwi« uszedł niebezpieczeństwa. Ami de la religi on obejmuje odwołanie X. Opata Auzau, dawniejszego naczelnika »Ewanielistów Francuzkich.« wydane do Biskupa Wersalskiego. Cofa on w temże i odwołuje wszystkie dawniej przez niego ogłoszone nauki i prosi oprócz tego Biskupa, ab / lo odwołanie ile możności do najpowszechniejszej podał wiadomości, w interesie kościoła i osób, których nauką swoją od drogi prawdy odprowadził. Moniteur parrsien obejmuje następujące depesze telegraficzne: I.» Baj onne, dnia 27 go Sierpnia. Durango i połowa Biskai wpadła w ręce krystynistów. Esparteio stoi teraz w Durandze. Don Carlos i Maroto w 25 batalionów i \&- szwadronów stanęli między Lampozar i EL Guetą, przecinając takim sposobem linię od Bergary do Et-Orno.« - II. "Bajonne, dnia 28go Sierpnia: Don Carlos zgromadziwszy dnia 26. w Vilarealu wielka radę rozważał z nią stan spraw obecnych. Espartero opanowawszy d. 22. łinią od Wito"ryi do Durango, usadowił się nad nią. Ge do Azaraldo połączył się tym sposobem z Esparterą. Artylerya i twierdze, które karoliści na linii tej posiadali, w ręku krystynistów.« Depesza telegraficzna z Marsylii z dnia 24. Sierpnia donosiła, źe Pan Anselme, Adjutant Admirała Roussin, w imieniu pięciu mocarstw zwrotu flotty tureckiej zażądał. Ale podane wczoraj w M o n i t o r z e wiadomości zWschodu tyle tylko wyrażają, (a tak się teź istotnie rzecz ma) ze oficer ten depesze Posłów w Konstantynopolu do Konsulów w Alexandryi przewiózł, w których tych wezwano, aby Wicekrólowi oświadczyli, źe Porta pośrednictwo wielkich mocarstw przyjęła. Sprzeczność tę Moniteur pari sień tylko w ten sposób tłómaczy, źe ajent w Marsylii wiadomość tę, jak mu ją komendant pakietbotu udzielił, natychmiast rządowi przesłał. Później wprawdzie się nie potwierdziła, ale pokazuje się jednak, źe rząd skwapliwie wszelkie wiadomości ze Wschodu do publicznej podaje wiadomości, i ich bynajmniej nie tai, co mu czasami zarzucano. Z Algieru donoszą: Stronnicy byłego Beja Achmeda i Abdel- Kadera chcą, jak się zdaje z złego położenia, w jakie choroby załogę nasze wprawiły, korzystać, aby poddane berłu francuzkiemu pokolenia wytępić. Ajenci Abdel-Kadera do wszystkich pokoleń, mieszkających między prowincyą Algier a linią z Konstantyny do Storyi wiodącą, pisma porozsełali w których je wzywają aby na wszystkie przez wojsko francuzkie dzierżone stanowiska uderzyły, podczas kiedyby Emir sam na czele licznej armii Konstantynę opanował. Śmiałość Kabajlów Sahela z Dscnidschelli wzmogła się bardzo, dla tego teź z kilku miejsc na ostatniem krańcu linii trzeba było ustąpić. Naczelnicy pokoleń wewnątrz kra u na wydane donich odezwy oświadczyli, iź się nie ruszą, dopókiby działa Abdel- Kadera nie grzmiały przed murami Konstantyny. Z drugiej strony naczelnik Achmeda stanąwszy na czele licznego pokolenia z Aracta, uderzył na pokolenia U ed, Zenati, U ed Aziz i Eulma. Wziął z sobą głowy jako znaki zwycięztwa i uprowadził wiele bydła. Będziemy więc znowu musieli wojować z Aractasami i wyprawy mniejsze znowu rozpoczynać, które nużąc wojsko nie zawsze pomyślny wydają skutek. C o m m e r c e donosi z Odessy z dnia 8go Sierpnia, źe znowu dwie dywizye 1. ko'rpusu armii po nad Prut wyruszyły. Eskadra admirała-Łazarewa, składająca się z 10 okrętów O trzech pokładach, 2 fregat, 1 korwety, 1 brygu i 1 statku parowego, opuściwszy przy stań Odessy, puściła się w kierunku ku Bosforowi; eskadra Admirała U maneca stała jeszcze pod Synopą a eskadra Xiecia Gorczakowa na przystani Sebastopolskiej. P r e s s e zawiera na "'ępujące uwagi nad teraźniejszem stanowiskiem duchowieństwa we Francyi: "Dalecy jesteśmy od powtarzania oskarżeń, zanoszonych przez prassę rewolucyjną przeciw duchowieństwu pod restauracyą, bo wtedy samo sprzyjanie monarchicznym zasadom już je na pociski potwarzy narażało, choć zaprzeczyć nie można, źe wtedy równie jak teraz od spraw politycznych dalekiem było. To zaś właśnie zlednało mu tyle umysłów, i właśnie wtedy nabyło wielkiego wpływu, gdy się o niego nie starało. Za restauracyi widok księdza, nawet w południowej Francyi, wzniecał pogardę, która się teraz na uszanowanie zamieniła, bo się przekonano, źe duchowieństwo nie idzie za popędem dumy i żądzy sławy, tylko powołania ubóstwa, surowości obyczajów i pracy słucha. J eslto nader ważny wypadejc, bo każda prawna władza jednej i tej samej jest natury, i gdzie księdza szanują, tam i władza cywilna poszanowanie znajduje. Chociaż od niejakiego czasu kościół od kraju odosobnić chciano, nie można było jednak dokazać, żeby obywatel nie miat razem religii i ojczyzny, przez co kościół i państwo koniecznie siq łączyć z sobyą muszą, i gdzie polityka cierpi, tam i religia uszczerbku doznaje. Jeżeli się duchowieństwo polityką zajmuj e, musi koniecznie rządy na dwie podzielić klassy; z których jedna religią popiera, a druga ją tamuje. Pytania dynastyi, kon.stytucyi i t. d. niczćm są dla niego. Bóg obok wszystkich ustaw i dynastyów ostać się może. Ten zaś rząd najlepszy jest w oczach duchowieństwa, który naj szczerzej religii sprzyja. Pod tym zaś względem rząd lipcowy ma niezawodnie pierwszeństwo przed restauracyą, bo od czasu rewoluryi francuzkiej nigdy tyle dla kościoła nie uczyniono, jak od roku 1830. 1) Utrzymano 30 dyecezyi, utworzonych w latach 1821 i 1822, którym prawo finansowe z 1834 roku i częste uchwały Rady ogólnej upadkiem groziły. 2) W Algierze utworzono nowe biskupstwo. 3) Rząd zaniechał prawa mianowania Biskupów i żądania od nich wykonania przysięgi. 4) Pensye Kardynałów znowu do budżetu wcielono. 5) W 1832 roku przeznaczono 25,080 fr. na zwiększenie liczby wikaryatów. 6) Liczba zapomóźek zwiększa się od roku do roku. 7) W 1836 roku powrócono znowu królewską kapitułę Sa in t-Den is, zniesioną w 1832 roku. 8) Kupiono i ukończono 5 pałaców biskupich i 16 seminaryów. 9) Odbudowano 25 kościołów szło 1,200,000 fr. kosztowała. 10) 5355 podeszłym księżom i zakonnikom obmyślono roczne pensye. 11) 18,000 gmin otrzymały wsparcia na naprawy lub nabycia kościołów albo mieszkań księży. 12) Uznano 144 zgromadzeń duchownych, trudniących się nauczaniem młodzieży lub pielęgnowaniem chorych. 13) Ogół darowizn na rzecz religii, przez rząd zatwierdzony, -wynosi 13,475 575 fr. - Jawne te nazwy dostatecznie dowodzą, że jeżeli restauracya wiele czuła dla religii, rząd lipcowy wiele dla niej czynił, Z tego więc powodu duchowieństwo żadnej nie może mieć zawziętości przeciw rządowi teraźniejszemu, który w takim stopniu interes jego popiera. Rząd zaś lipcowy z swej strony niczego nie zaniedbał, aby sobie szacunek wyjednać i religii prawdziwie służyć, JSie powołuje on Biskup ów do Ministeryum, ale buduje katedralne kościoły i opiekuje się zakonami trudniącemi się wychowaniem młodzieży Jub pielęgnowaniem chorych; nie pyta on się w szeregach wojskowych o świadectwa z odbytej spowiedzi, ale buduje po wsiach kościoły i wspiera duchownych. Wyznać należy, źe od dziesięciu lat bardzo -wiele pod tym względem uczyniono, choć jeszcze wiele do uczynienia pozostaj e.« Czas pobytu Xicztwa Orleańskich w Bordeaux był jednym ciągiem uroczystości radosnych; gdzie tylko się ci dostojni podróżni ukazali czy w teatrze, czy przy zwiedzaniu publicznych zakładów, albo okolicy, wszędzie witani byli z zapałem, wszędzie serdeczne składano im hołdy. Tamtejsze pisma zgadzają się -wszystkie w pochwałach Xiężnej Orleanu, której dobrotliwości nieumieją dosyć wysławić. Dnia 20. -wyjechali Xicztwo statkiem parowym do Panilvac, pierwsi urzędnicy i deputowani odprowadzili ich; po drodze spotkali okręt »Majestueux,« na którym Generał Bertrand powracał z AntylIów. Gdy statek Xiecia zbliżył się do okrętu tak, iź go dosięgnąć mógł głos z okrętu, usłyszano na nim wołanie, źe"'Generał Bertrand udał się na łodzi do lazaretu, dla złożenia Xieciu swego hołdu. Xiąźę rozkazał natychmiast zwrócić statek do łodzi i rzekł: »Ponieważ Generał Bertrand udaje się do mnie, skrócę mu więc drogę ile dozwalają przepisy kwarantanny.« Xiąźę zapytał o zdrowie Generała i udzielił mu wiadomości o swojej familii. Przy pożegnaniu rzekł do niego: «Bądź zdrów Generale! będę miał przyjemność oświadczyć twemu synowi, z którym się zoczę w Oranie, źe używasz zupełnego zdrowia.« Pisma francuzkie, na przypadek zmiany Ministeryum, namienlaJą o Xieciu Broglie, oraz o wnioskach, jakie mu uczynić miano względem przyjęcia Prezesostwa Bady i Ministeryum s p r a w zagranicznych. Lecz P r e s s e zapewnia, źe wszystkie w tym celu uczynione kroki byłyby bezskuteczne. Xiąźę Lucyan Murat przybył do Paryża W interesach prywatnych; rozbierano zaraz na Badzie Ministrów, czyli bytność jego w Paryżu może być niebezpieczną, i czyli mu nie należy kazać oddalić się. Dwóch tylko Ministrów miało być przeciw temu. Xiąźę Lucyan Murat oświadczył, źe tylko przez żandarmów będzie mógł być oddalonym. Belgia. Niezliczone mnóstwo Hollendrów przybywa do Belgii. Za każdym prawie krokiem na ulicach, publicznych przechadzkach i miejscach napotkać ich można. Pełno jest oficerów hollenderskich ze znakami honorowe mi W ubiorach cywilnych - niektórzy noszą nawet ozdoby za kampanią z 1831 roku. W ogóle przyjmowani są wszyscy nader ochoczo, i wszyscy zdumiewają się nad kwitnącymi stanem Belgii tern bardziej, źe tę krainę jako ofiarę ostatniej nędzy odmalowano. Wojskowi holenderscy dziwią się 8zybkości, z jaką urządzono na nowo belgijską armią, chwalą bardzo dobrą postawę belgijskiego żołnierza i oddają zupełną sprawiedliwość znakomitym postępom, jakie armia belgijska w przeciągu tak krótkim uczyniła. Pan Thiers miał posłuchanie u Króla Leopolda w Ostendzie d. 18. z, m. Turcya. Z Konstantynopola, d. 14 Sierpnia. (Gaz. Powsz.) - W zabiegach swoich przeciw Sułtanowi, których Mehmed Ali mimo ustawicznego oświadczania wierności i uległości, i mimo nadesłanego mu z strony wielkich mocarstw zapowiedzenia zaprzestać nie myśli, - dowodzi on czynności, która, bez prędkiego wstrzymania tejże zagładą państwa tureckiego i wywróceniem tronu ottomańskiego zagraża. Wezwanie jego do wszystkich Baszów, aby *ię z nim łączyli i, jak powiada, jedność w państwie przywrócili, pokój i porządek ustalili i Sułtana z pod opieki Chosrewa Baszy wydobyli, powinno już było skłonić Porte do zwrócenia całej swćj uwagi na prowincye, które do tego stopnia są wzburzone, iź się tam wszystkiego obawiać należy. Lecz Wicekról teraz na wszystkie strony emissaryuszów swoich wyprawia, a ostrożn ość, jaką dotąd z a c h o w yw a ł, już n a wet o b e - cnie za niepotrzebną poczytuje. W oczach niemal obcej flotty, stojącej pod Tenedos, Salonichskićj i sześciu powierników Mehmeda Alego na ląd wysadził, którzy tylko podburzyć Macedonią na celu mają. Choerew Basza zawiadomił niezwłocznie o tym wypadku Posłów zagranicznych, poczem Admirał Roussin i Lord Ponsonby rozkazy Admirałom swoim przesłali, aby ów bryg egipski ewałtem zabrali. Byłaby to pierwsza, przez Europę rozpoczęta demonstracya. Przed Dardanellami zebrała się znaczna potęga morska, złożona 2 francuzkich i angielskich okrętów, licząca 20 okrętów liniowych i odpowiadającą tymie ilość korwet, brygów, fregat i tym podobnych statków. Jeszcze w ciągu dnia dzisiejszego spodziewają się przybycia Admirała Stopforda, który już wczoraj na okręcie · wojennym angielskim Dardanelle przebył. _ Przedsięwzięte śledztwa w celu wykrycia przyczyny ostatniego pożaru zdają się przekonywać, źe li tylko nieostrożności byl skutkiem. 'Ogień wybuchnął około południa i trwał 14 godzin; trudno sobie w Europie zrobić wyobrażenie o przestrachu i zamieszaniu, jakie tu w podobnym razie panują. Ogień szerzy się tu z niewypowiedzianą szybkością - wszystkie bowiem budynki są drewniane - i tylko burzenie całych szeregów domów wstrzymać go potrafi; a obok tego burzenie to W znacznej odległości rozpoczynać i mnóstwo nietkniętych domów na pastwę płomieni zostawiać trzeba, aby tylko najodleglejsze dzielnice ocalić. Gdyby tylko najmniejszy · wiatr był zawiał, całe przedmieście Pera obecnieby w gruzach leżało. Szczęściem zwrócił się pożar ku północy, a tak właściwa dzielnica Franków, gdzie się mieszkania Posłów znajdują, ocalała. Niezgrabność Turków i ich niestosowny sposób gaszenia ognia nadto dobrze są znane. Władze miejscowe wspierają silnie ubogą ludność chrześciańską, która przez ten pożar wszystko utraciła. W ostatnim tygodniu wielkie niebezpieczeństwo zagrażało Hanzowi Baszy; chciano go bowiem za jego nieszczęście śmiercią ukarać. Nie wiedziano tylko w Dywanie, czyliby Generałowi temu podług dawnego zwyczaiu sznurek przestać należało, lub czyliby f o na sposób europejski pod sąd wojenny odąć wypadało. Teraz się jednak Porta namyśliła i nie tylko mu karę darowała, ale nadto zostawiła mu urząd Wielkorządzcy Siwasu, jaki od śmierci Reszyda posiadał. Zaf iewne także roztropność Dywan do takiej agodności skłoniła, gdy Hanz Basza bardzo wielu stronników warmii liczy, którzy otwarcie okazywali swoje nieukontentowanie z powo d u obejścia się Śaalduląha Baszy, teraźniej szego Naczelnego wodza, z swoim poprzednikiem, którego do siwasu jak jeńca odprowadzić kazał i ledwo słów kilka do niego przemówił. ROZlllaite wiadolllOŚci. Telegraficzne wiadomości. Z Kolonu, dnia 3. Września. Kuryer angielski donosi z Londynu pod dniem 30. Sierpnia o następującei zmianie w Ministeryum: «Lord J o h n H u s s e II został Sekretarzem państwa w wydziale osad, a Margrabia N o r m a n b y Sekretarzem państwa w wydziale spraw wewnętrznych, W miejsce Pana Francis Baringa Pan Gordon został Podsekretarzem skarbu.« . N o w e d z i e ł o . ( Z Gaz. Porannej.) Zbiór wiadomości do historyi sztuki lekarskiej w Polsce od czasów naj dawniejszych aż do najnowszych, przez Ludwika Gąsiorowskiego, Doktora medycyny i chirurgii, torn lszy, w Poznaniu IbJ9. roku, własnym nakładem' Stronnic 390, oprócz 6ciu kart obejmujących w sobie tytuł, dedykacyą, przemowę, dodatek, spis nazwisk i pomyłki drukarskie; papier welinowy, druk średni, format Skowy, cena tego tomu aj. 13 gr. 20. - Nie jest to więc historya Sztuki Lekarskiej u nas, lecz dopiero wiadomości do jej napisania. Autor podzielił ten tom na 4ry okresy, z których pierwszy zawiera stan sztuki lekarskiej w Polsce od najdawniejszych czasów aż do roku 965.; sposoby leczenia domowe. Drugi zawiera dzieje tejże sztuki u nas od roku 965. do 1347-, czyli do czasu założenia akademii krakowskiej - ślady o pierwszych lekarzach w Polsce, którymi, ani wątpić, byli Polacy. Trzeci od roku 1347- do 1506. - wiadomości pewniejsze. Czwarty od roku 1506. aż do kłótni Jezuitów z akademią krakowską, czyli do roku 1622.; - wiadomości pewne, obszerne, cytacye liczne i ciekawe. i- Tyle jedynie czynimy wzmianki o teru dziele, nie wątpiąc, iż czytane będzie z zajęciem tak przez lekarzy krajowych, jako lei przez miłośników własnego piśmiennictwa; i że znajdzie się pióro zdolne odkryć prawdziwą wartość tej książki. Tymczasem zaś wyglądać będziemy z niecierpliwością ukazania się drogiego tomu, mogącego nas przenieść do czasów nowszych, które doskonaląca się sztuka lekarska uczyniła obfite mi tak w zadziwiające o chorobach i środkach przeciw nim pomysły, jako też w doświadczenia liczne i błogich skutków pełne. 1 jest właśnie w ks;ęgarnich do nabycia tom pierwszy: "Numizmatyki krajowej, opisanej przez Kazim. Wład. Stęźyńskiego Bandtkiego;« dzieło nader zajmujące, z ładnemi iitografowanemi wizerunkami, których tom ten zawiera 35 tablic najstarszych monet aż do Jana Kazimierza. Tygodnika rolniczo-przemysłowego Ad. Kasperowskiego wyszedł Nr. 34. i obejmuje: 1) Co i dla czego dzieje się w naturze. 2) Rachunek posady dobrego gospodarza. 3) Olbrzymia koniczyna. 4) Jak wysokie powinny być kadki fermentacyine. 5) Zęby skóra nie przemakała. 6) Ażeby drzewo po ścięciu prędko wysychało. 7) Powłoka na drzewo na deszcz wystawione. 8) O jedwabnictwie. 9) Drzewo pomarańczowe odżywiać. 10) Koncert psów. 11) Zdarzenie prawdziwe. Kaligrafia w Wiedniu doszła od niejakiego czasu do tego stopnia, iż się zdaje, źe utwory jel prawie z utworami rytownictwa w zawody iść mogą. Na stopie obecnej doskonałości możemy ją uważać jako gałązkę pięknego kunsztu, albowiem prace najcelniejszych artystów w tym zawodzie zasługują równie, jak ryciny i kolorowe obrazy, w ramy za śkło być oprawionemi. Rzeczą uwagi godną jest to, iź kaligrafia długo spałł w kolebce, podczas gdy malarstwo, rzeźbiarstwo i t. p. nadzwyczajne dzieła na świat wydały. Kaligrafia równie jak i wymowa okazuje się być środkiem do objawienia myśli, a przy świetnem rozwinięciu się umiejętności, musiała także niema tłumaczycielka ich, kaligrafia, jako motyl z poczwarki się wywinąć. Z kaligrafów wiedeńskich zasługuje na zaszczytne wspomnienie niejaki Maurycy Greiner, który swoim talentem pióro w rylec zamienił, i przez wrodzoną zdatność, pilność i wytrwałość w tym zawodzie kunsztu, najpiękniejsze wydał u twory, a przeto oczewisty dał dowó d, źe kaligrafia w obecnym czasie szczyt doskonałości osiągnęła. Rozliczne wzory tego mistrza kaligrafii uważać można za polecające listy al_ bo hymny.pochwalne jego kunsztu. We wszystkich gatunkach pisma jego znajdziesz odznaczającą się lekkość, piękność, czystość i zastosowanie, a sploty czyli zadzicrgnienia i symboliczne przedstawy są z taką pewnością, czystością i tak pełnem znaczeniem wykonane, iź dostrzegaczowj się zdaje, źe w nich nie kunszt pisania, ale odciski płyt stalowych albo też delikatne miniaturowe emblema podziwia. - Wypisuje on dyplomy, imioniki, drzewa genealogiczne i t p. Npwekomedyew Paryżu. - W osta II tnim czasie przedstawiono na teatrach paryzkich następujące nowe sztuki; W Teatre-francais komedyję w jednym akcie pod nazwą: Le susceptible (Tkliwy), napisaną przez pana Beauplan wierszem: dobroduszny, lecz bardzo uraźliwy mężczyzna, który tak pochwałą jak żartem się uraża, pośród dobrze osnowanych, powiększej części komicznych scen, jest główną osobą w tym wiernym obrazie źy< ja; na teatrze des Varietes: Genevievt la blonde (Genowefa blondynka), komedyę w 3ch aktach w wodewilami, w której pewien malarz pokonany szlachetnemi uczuciami mleczarki, którą wprzód zapoznawał, oddaje jej swą rękę, przenosząc ją nad bogatą i znakomitą wdowę; sztuka ta, napisana przez pp. Rayard i Bieville, zyskała najpochlebniejsze przyjęcie; w teatrze de la Gaite: Maguerite d'York, dramę w 3 aktach z prologiem napisanym przez Fourniera; sztuka ta, przedstawiająca epokę krwawych woj en partyzanckich czerwonej i białej róży, w której główną osobą jest chytry Perkins Warbeck, mniemany dziedzic praw Edwarda IV., oddana jest mocneini kolorami, a sceny jej postępują tak szybko i snadnie pośród okropnych ustępów, jedna po drugiej, iź rozwiązanie jej zupełnie się niespodzianie pojawia; sztukę tę z największerni oklaskami przyjęto; w teatrze Ambigu comique: Une heure d'exposition «iodzina podczas wystawy sziuk przemysłowych), wodewil w jednym akcie, napisany przez p. Menisier, należący do tak nazwanych sztuk reomnsj, w których pojawiające się od czasu do czasu przesadzone -wynalazki przemysłu paryzkiego bardzo dowcipnie są wyśmiane; tąkiemi są: ściśnięte suchary dla wojska w marszu, hipposandał czyli pantofel koński, dla ochrony końskiego kopyta, kędzierzawe peruki z włosów książąt murzyńskich i t. p.; a nakoniec w teatrze (anthion: VAIchimiste, drama w 3ch aktach, przaz p. Paulirj. Adwokat Ehrenstein utworzył niedawnp w Dreźnie towarzystwo przeciw złemu obchodzeniu ię ze zwierzętami. Przedsięwzięcie to zyskało powszechne uwielbienie, czego najlepszym jest dowodem zapisanie się na członków bardzo wielkiej liczby najznakomitszych w kraju osób. Celem tego towarzystwa jest staranie się, aby zwierzęta lepiej niź dotąd utrzymywano i traktowano, szczególniej zaś ochranianie ich o ile inoźna od męczarni i nadużyć, oraz pociąganie przestępców do kary. - Podobne stowarzyszenia istnieją już w Wirtembergii i Baw.aryi oddawna w całej sjle, a wpływ ich wydął bardzo pożyteczne sku tki. Teatry we Włoszech. - Florencya liczy sto tysięcy dusz i ma ośm teatrów, Li den teatr. W mieście Arezzo o 10,000 mieszkańcach, dwa teatry mają bardzo piękne dochody. O r t o p e d y ja. Doktor Jules Gućrin, który ortopedyję wzniósł na stopę stałej umiejętności, udzielił francuzkić)* akademii w Paryżu, pewnego do tej umiejętności ściągającego się odkrycia, które dla lekarzy jest bardzo ważne. Będąc przekonanym, iź wykrzywienie grzbietu po większei części od ściągnięcia inuszkułów grzbietowych pochodzi, wpadł na śmiały pomysł poprzerzynać ścięgna chorowite. Operacyę lę najpomyślnie)szy skutek uwieńczył. Zdaje się, iź ścięgna po przerżnięciu, za pomocą substancyi pomiędzy niemi się znajduącej, przedłużają się, i że tym sposobem natura znowu do przyrodzonego kształtu powraca. Powinność uszanowania. Karol XII., Król szwedzki, składając pewnego razu swoje życzenia, zapomniał winnego dla Królowej swej matki uszanowania. Królowa zasmucona takiem obejściem, zamknęła się na dni kilka w pokoju. N a drugi dzień, gdy się nie pokazała, zapytał Karol o przyczynę, której przed nim nie ukrywano. Karol każe sobie natychmiast nalać szklankę wina, i wszedłszy do pokoju Królowej, rzecze: »Właśnie dowiedziałem się, iż będąc -wczoraj pijanym, zapomniałem dla Waszej Król. Mości przynależnego uszanowania; przyszedłem Waszą Król. Mość prosić o przebaczenie; i, żebym więcej nie dopuścił się tego błędu, wypiję tę szklankę wina za zdrowie W. K. Mości; lecz ta szklanka będzie ostatnią w mojem życiu." Jakoż Karol XII. dotrzymał swego słowa i aź do samej śmierci nigdy nie wziął już w usta ani kropli wina. Na jarmarku w Herę ford zdjął nie dawno słoń swemu dozorcy trąbą pierścień z palca, i znowu go oddał. J eden z obecnych chciał powtórzyć to doświadczenie i dał słoniowi kosztowny pierścień dyamentowy. Słoń przypatrywał się temu pierścieniowi przez długi czas z upodobaniem, a nareszcie go - połknął. Komik Brunet wymówił się na scenie W Paryżu r. 1809. tak dwuznacznie, iż go przezto na dni czternaście uwięziono. Gdy Napoleon zwycięzkiemi legionami swojemi zagrażał Anglii wylądowaniem, wystąpił Brunet jako Jocrisse z kilką gałeczkami w ręku na scenę. Dla zabawy publiczności zaczął podrzucać gałki w górę, a gdy mu jedna w rękaw wsunąć się miała, Brunet ścisnąwszy drugą ręką rękaw, rzekł: «Petitcocquirij tum passeras pas la manche!« (Manche oznacza rę kaw i kanał.) W krótkim czasie potem poszedł N apoleon naprzeciw Austryi, a Anglia znowu odetchnęła. An e g d o t a. J eden dziennik francuzki zawiera następującą anegdotę: «Gdy nie dawno pewien żandarm, śród tłumu osób, które wyborowemu kandydatowi w Mons, Panu Hasse, kocią muzykę wyprawiały, zapytał młodego człowieka: "A co W ć P an tu robisz?« Tenże odrzekł: "Ja jestem KontraBas.« (Rozm. Lwów.) Napoleon i Kanowa. (Z Rozm. Lw.) W cesarskim pałacu w Fontainebleau uderzyła godzina dziewiąta. N apoleon siedząc przy kominku, prowadził z cesarzową owę swobodną i niewymuszoną rozmowę, w której szczególniejsze miał upodobanie. W rysach twarzy jego widać było rzadką wesołość. - Śmiechem, żartami i pustotą słodził sobie chwile przyjemne, i gdyby obcy jaki niespodzianie wszedł do pokoju, nigdyby w wesołym mężu, który się niedbale w poręczowem krześle kołysał, nie poznał by\ groźnego N apoleona. Aź oto nagle otworzyły się drzwi, a w bitwach ogorzała twarz Uuroca, pojawiła się przed cesarzem. "Sire," rzekł tenże, «włoski artysta przybył.« - «Wprowadź go wipan natychmiast do pokoju,« odrzekł Napoleon, i odsunąwssy cokolwiek na bok krzesło, zrobił dla gościa pomiędzy sobą i cesarzową miejsce. Artysta oznajmiony wszedł do pokoju i skłoniwszy się z uszanowaniem, za naleganiem cesarza siadł także przy kominku. »Witaj we Francyi, mój kochany Kanowa, « rzekł Napoleon z największą uprzejmością, u Pobladłeś i zmieniłeś się od czasu jak ciebie nie widziałem. Opuść Bzym i przenieś się do Paryża. Pod strefą mojej stolicy odzyskasz zdrowie i siły. Widzisz jak my zdrowi jesteśmy,« to rzekłszy musnął po świeżym i różanym podbródku cesarzowę. - »Sire, słabość zdrowia mojego przypisać należy trudom i mozołom mojego zatrudnienia, nie zaś strefie mojej ojczyzny. Niepodobieństwem, a nawet nieszczęściem byłoby dla mnie, gdygy mi przyszło Rzym opuścić.« - »Paryż jest stolicą pięknych kunsztów. Wćpan powinieneś tu mieszkać, J estto mojem życzeniem;" rzeki cecarz niby rozkazującym tonem, "Waszej Ces. Mości wolno rozrządzić mojem życiem, ale jeżeli sobie życzysz, abym je na rozkazy twoj e poświęcił, pozwólźe mi łaskawie, po skończeniu J ej Ces. Mości popiersia, do W ł o c h p o wró c i ć . « - »A t o dia b e ł zaci ęty! na żaden sposób nie chce u mnie pozostać,« rzekł cesarz, » U w aź cesarzowo, to jest człowiek, którego wszelkie życzenia do kszego rzeźbiarza w świecie. Tęskni on za Bzymem i chce nas opuścić dla rozpoczęcia pracy i wydania znowu światu tak doskonałych u tworów, jakiemi są Terpsychora, Parys, tanecznice, Wenus lub Magdalena.« Rozmowa stawała się coraz żywszą, rozprawiano o kolumnie Vendoma i wiele innych przedmiotach pięknego kunsztu. Napoleon umiał mówić o wszystkićm jako doskonały znawca. K a n o w a nie mógł się dość wydziwić jego znajomości i zgłębianiu. - »J akim sposobem możesz "Wasza Ces. Mość zwracać swoje uwagę na tak wiele przedmiotów?« »J a mam sześćdziesiąt milionów poddanych,« odrzekł Napoleon z uśmiechem, "ośm do dziewięćkroć sto tysięcy żołnierza i sto tysięcy koni. Nawet Rzymianie tyle nie mieli. Dowodziłem w czterdziestu bitwach. Pod Wagram kazałem sto tysięcy kul diiałowych wystrzelać! Lecz teraz mówmy o czem inne m . . . . . . Słuchaj cesarzowo!« rzekł, »opowiem ci romantyczny wypadek, a bohatera jego łatwo zgadniesz,« »W prowincyi Trevizo jest mała włość zwana Possagno; tam się urodził i wychował syn pewnego budowniczego. Ojciec lego umarł w młodym wieku, albowiem nie miał więcej lat jak dwadzieścia i siedm, poczem matka powtórnie poszła za mąż, za niejakiego Sartorego di Crepano. Gdy chłopiec nazwiskiem Antonio, miał już lat catery, oddano go na wychowanie do jego dziada, który się z nim 51 wielką surowością obcho.dził. Od tego dostał się w dom do pewnego powinowatego, włoskiego senatora w Pra-dazzi, o 2 lub 3 mil od Possagno. Falliero, tak się zwał ten senator, który postrzegłszy w młodym chłopcu zdatność do wyrabiania posągów z kamienia i gipsu, oddał go na naukę do zręcznego rzeźbiarza, nazwiskiem Toretto." - »Jako Waszej Ces. Mości wiadome są wszystkie te drobne szczegóły mojego życia!?" zapytał Kanowa z zadziwieniem. - »1 owszem, ja wiem jeszcze więcej," odrzekł N apoleon i tak mówił dalej: »Toretto był człowiek bardzo surowych obyczajów, ale chociaż ucznia swego w wielkim trzymał rygorze, przecież Antonio wypatrzył sposobność, W której wymknąwszy się z pracowni swego nauczyciela, odwidzal czasem zabawy wiejskie. Miał on "podówczas lat szesnaście. Pomiędzy hoźemi wielskiemi dziewczynami, które w czasie winobrania schodziły się dla tańczenia tarantel/i, była jedna, której powaby jego serce zajęły. Bettina Biassi miała lat 14. Duże czarne jej oko ogniem strzelało, kibić jej była tak smukłą, źe ją dwie dłonie objąć mogły, a włos tak piękny, jak rzadko kiedyzdobił dziewczynę jaką.« - N a te słowa w e. stihnął artysta. N apoleon ścisnął cesarzowę za rękę, zwracając jej uwagę na to westchnienie i rzekł dalej: "Antonio kochał zapamiętale; Re tti na miała otrzymać piękny posag a rodzice obojga młodych ludzi, już byli postanowili połączyć ich z sobą, gdy Toretto i senator dowiedziawszy się o tym zamiarze i mniemając, iż związek ten zniweczyłby wielki zawód, jaki dla ich wychowańca zdał się być przeznaczonym, zamyślił; temu ożenieniu przeszkodzić. Jednego wieczora wszedłszy do pokoju Antonia, rozkazali m u, aby szedł za nimi, i nie zważając na jego opór, łzy i rozpacz, zawieźli go do Wenecyi, gdzie go przez cały rok w więzieniu trzymali. Wszelkie usiłowania Antonia do ucieczki były nadaremne. Zakochany młodzieniec, widząc niepodobieństwo wrócenia do Pradazzi, widział się być zmuszonym szukać rozrywki w rzeźbiarstwie, którego zaniedbanie było powodem, że go prześladowano «. - »Sława o talencie młodego człowieka rozeszła się niebawem po całych Włoszech, a Kanowa przy sławie uzbierał także w krótkim czasie znaczny majątek; zewsząd starano się zabrerać z nim znajomość, a tak pomału zgasła w sercu jego pamięć o Bettinie Biasi. W tym samym czasie powziął Antonio skłonność do Dominiki, córki rzeźbiarza V alpato , która -o zniewalającemi przebiegami w sidła swoje złowić lumiala. Przystąpiono do oświadczenia się względem zwiazkdvr małżeńskich- ale że Dominika była za młodą, uradzono więc ażeby leszcze rok zaczekać. Lecz w przeciągu tego czasu oddała Dominika swoje serce i rękę Rafałowi Morgken. Biedny, opuszczony kochanek wpadł w rozpacz z powodu tej nowej zdrady i mocno zachorował" -x W tej części opowiadania zatonął Kanowa w głębokie posępne dumanie. »N akoniec przyszedł znowu do siebie, lekarze i przyjaciele radzili mu, aby dla zupełnego wyzdrowienia wrócił do rodzinnej zagrody. (Gdyby Corvrsart był obecnym, powiedziałby, że to jest środek, o którym medycyna nic nie wie ) - Antonio wybrał się w podróż. Gdy się zbliżał do rodzinnego domu, pamięć o nadobnej i przyjemnej Bettinie, czującej niegdyś ku niemu wierną i tkliwą miłość, jeszcze z większa świeżością i mocą niż kiedykolwiek ocknęła się na nowo w jego sercu." "O !« rzekł Antonio do siebie, »jakiż ze mnie niewdzięcznik, zem mógł o niej zapomnieć." - "Wyru-o wawszy więc z swego serca Dominikę, nie myśhł , uz, jak tylko o Bettinie Biasi. Już naprzód wyobrażał sobie rozkosz, jakiej przy boku jej doznawać będzie. W piersi jego biło już jest nie daleko Possagno. - Zbyt mocno wzruszony, aby jechał, żółwim krokiem wleczącego się Veturina, wysiadł H powozu i pospieszył manowcem krótszą drogą. 1Sakoniec stanął u bramy miasteczka. Młodzież oczekująca juz wtem miejscu jego przybycia, postrzegłszy go, przyjęła z głośnym okrzykiem: "Witaj do nas Kanowa!« Potzem rzuciwszy się naprzeciw niemu, ściskała go po kolei. - Ulicę, którędy przechodził, wyścielono bluszczem i gałązkami wawrzynu, wszyscy mieszkance miasteczka Possagno, kobiety, starce, dzieci, ubrani w suknie świąteczne, uszykowawszy się rzędem, witali sławą uwieńczonego młodzieńca. Czcigodny Toretto, stary nauczyciel Kanowy, wyciągnął naprzeciw niemu ramiona. W niejakiem oddaleniu zbliżała się z ojczymem matka Kanowy, a za nią szła niewiasta rzewnemi łzami zalana " - - »Bettina, rtiia Bettina/« zawołał Kanowa. (Dok. nast) OBWIESZCZENIE. Właściciel Poleński zamierza swój młyn W Selchów posiadający, któren dotychczas dwa ganki do melenia mąki, pomiędzy któremi jeden jednak juz był nieużyty, wraz jednym gankiem do kaszy jaglannej zawierającym, do nowo blisko spustu młyńskiego stawu wystawić się mającego zabudowartia przenieść, i zamiast już zniesionego ganku do melenia jedną prassą do fabrykacyi oleju o czterech stępach pomnożyć. Również też tenże chce w dotychczasowym Starym budynku młyńskim papiernią z jednym hollendrem i jedną wanną założyć. N a mocy rozporządzenia powszechnego krajowego Części llgiej Ty t. XV. . 229. i następnych, jako też obwieszczenia umieszczonego w Dzienniku urzędowym za rok 1837. na stronnicy 274tej, wzywają się wszyscy, co przeciw założeniu takowemu sądziliby mieć prawo, z swojemi przedłużeniami wystąpić, aby takowe pod zagrożeniem prekluzyi w przeciągu 8. tygodni podpisanemu Radzcy Ziemiańskiemu podali. Po upłynieniu bowiem czasu tego na żaden wniosek uważano nie będzie, i owszem żądane zezwolenie w mowie będącego założenia udzielonym zostanie. W Czarnkowie, dnia 28. Sierpnia 1839. Król. Radzca Ziemiański powiatu Czarnkowskieeo. P r Z ed a i koni. Dnia 13. Września zrana ma w Poznaniu pewna ilość wybrakowanych krajowych ogierów stadnych tutejszej koniuszni, tudzież kilka 3g letnich ogierów i klaczy tutejszego przychowu za gotową zapłatą w pruskiej monecie, najwięcej dającemu być przedanych. O bliższych warunkach dowiedzieć się i konie w ich stanowisku, w Poznaniu oglądać można, Sieraków, dnia 20. Sierpnia 1839. Król. Pruska Poznańska sta dnina kraj owa. Fabryka wat S. S cherka w Poznaniu w rynku pod Nrm 98. wdomu Falka, przysposobieniem ID a c II i fi jak najwięcej wydoskonaloną została i dostarcza piękny swój wyrób po cenach jak naj tańszych. W kamienicy Nr. t>5 w rynku jest od św. Michała r. b, drugie piętro do wynajęcia. W niedzielę d. 8. Września 1839. r. W ciiigu tygodnia od d. 30. Sierpnia będą mieli kazanie aż do 5. Września 1839. N azwy kościołów przed południem. po południu. urodziło się umarło ślub chło- dzie- płci płci wzięło pców. wcząt. męsko żeńsko par. W kościele katedralnym X. Kan. J abczyński 3 l 9 l W koś. farno S. MaryiMagd. - Maus. Grandke l l l l S. Wojciecha , - Mans. Duliński 2 3 2 I * W kościele Sw. Marcina - Prob. Kamieński l 3 2 Gmina- niemiecko-kalolicka 1 w kościele pofranciszkausk - Pawelke X. Pawelke Dominikanów . . - Kapłan Scholtz W klaszt. sióstr miłosierdzia - Prob Dyniewicz W ewanielickim S. Krzyża Superint. Fischer Pastor Friedrich 6 l 5 4 W ewanielickim S. Piotra Rad. Kons. Diitschke W kościele garnizonowym NKazn. Dr. Walther 4 2 1 3 l l o 9tej godzinie 1 Ogółem I 14 I 11 I 14 8 4