GAZ Wielkiego Xię@twa p O Z N A N S K I E G O. Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: JI. II annowahi. 46. W Czwartpk dnia 24. Lutego. 1849. Wiadomości zagraniczne. Anglia. z Londynu, dnia 9. Lutego. luz W Panu wiadome są z gazet nadzwyczajne wypadki na całej kuli ziemskiej, jakierni obecnie interes Anglii jest zagrożony. - N ader zatrważającego charakteru powstanie w Azyi środkowej, podżegane podobno przez Rossyą; postępy oręża w Chinach, gotujące nam nowy kłopot; znaki karolisto-krystynistowskiego spisku w Hiszpanii przeciw Esparterze i wpływowi angielskiemu; rewolucya w Porto, mogąca sprawy portugalskie na nowo zakłócić i nawet mężów wrześniowych u steru rządu postawić; obrady w Senacie etanów Zjednoczonych, z których wynika, że wypadek z statkiem »Creole « w Ameryce za nowy powód do niechęci przeciw Anglii uważany bywa, i że niektórzy Z najznakomitszych mężów sianu w Ameryce z zasadami prawa narodów i roszczeniami występują, które się całkiem z prawami municypalnemi i prawem powszechnćm Anglii pogodzić nie dadzą; nareszcie bardzo podobne do prawdy wzbranianie się Francyi pod względem podpisania traktatu, mającego na celu utłumienie handlu niewolnikami; - oto sq nowości, które się naraz na nas zwalają., i to w kilka godzin po szumnera ogłoszeniu z strony Lorda Mclbouraego w Izbie wyższej, ie administracja jego interesa państwa w prawdziwie kwitnącym stanie tak wewnątrz jak i zewnątrz pozostawiła, i że tylko największa niezgrabność świetny stan narodu prz>ćmić łub na szwank narazić może. - Odwracam się jednak od tych wypadków i nieszczęsnych wróżb i pospieszam z zrobieniem kilku uwag nad wrażeniem, zostawionćm w Londynie przez odwiedziny Rróla Pruskiego. Przypomnisz sobie W Pan, żem w dawniejszych mych listach zawsze zbijał myśl, jakoby odwiedziny tego Króla mogły mieć jaki widok polityczny na celu; teraz zaś, gdy swobodnie wszystkie znaczniejsze wypadki jego u nas pobytu rozważyć mogę, nabywam przekonania, iz podróż ta ma pewną polityczną ważność pod względem Niemiec-Rossyi i Francyi Rozmowy Króla z Lordera Aberdeenem były częste i poufałe; wiem, ze N. Pan pożegnał angielskiego Ministra spraw zagranicznych z więcej jak zwyczajnem wzruszeniem i te wyrzekł słowa: »Mvlordjjt vom recommande rAllemagne-Mylordzie, polecam ci Niemcy.« Nie wątpię bynajmniej, że w komnatach Królowej dokładnie roztrząsano stanowisko Niemiec całych ku Rossyi i ich zareńskiemu sąsiadowi. Napomknąć tu muszę o małej okoliczności. Literackie polskie stać z nastręczonej przez odwiedziny Króla Pruskiego sposobności i wręczyć N. Panu memoryal na korzyść kilku w Londynie żyjących wychodźców polskich, pragnących uzyskać pozwolenie do zamieszkania w W. Xicstwie Poznańskiem. Członkowie towarzystwa wynurzyli zarazem, jako angielscy przyjaciele Po laków, swoje radość z powodu przestrzeganej od niedawnego czasu przez Króla W. Xiccia polityki względem swoich poUkirh poddanych. Memoryal ten wręczył N. Królowi Xiąźę Sussex, opiekun towarzystwa polskiego, i Król l. uprzejmością go przyjął. Odpowiedź na szczególną prośbę tego memoryału opiewa, że państwo Pruskie stoi zupełnie otworem do powrotu dla tych wychodźców polskich, co byli dawniej poddanymi pruskimi i w Pocnańskićm mieszkali, ale konweneya między Rossyą a Prussami wzgl(>em wydawania politycznych jak i innych obżalowanych osób, zabrania królewskiemu rządowi przyjmowa nia w Poznańskiem takich wychodźców, którychby zwrotu Rossya jako rossyjskich poddanych, maących udział w wojnie polskiej, na mocy owAi umowy domagać się mogła A Równocześnie przecież ofiarował Król, jak słyszę, wstawienie się swoje u dworu petersburskiego za takimi Polakami, których zachowanie się w Anglii jego wstawienia się godnymi uczyniło. To tak liberalne postepowanie, jako też wiele inny cli wydarzeń, 0* których przez wzgląd dla praw prywatnej przyjaźni publicznie wspominać nie mogę, mogą być z pewnością uważane za znaki, że w kilka wielkich punktach nieporozumienia, zachodzącego między dworem londyńskim a petersburskim, Król Pruski nie przychyla się na stronę ostatniego dworu. Jakie kolwiek zdania niektóre gazety niemieckie O polityce angielskiej upowszechnić usiłuje, Król musiał się na miejscu z rozmów z naszymi mężami stanu obudwóch stronnictw przekonać, że Anglii najbardziej o utrzymanie po koju i szczęścia całego świata chodzi, ponie. -waż nasze własne szczęście, kwitnienie na szego handlu i przemysłu od utrzymania tychże zależy. Dobrodziejstwa także, jakie Niemcom wyświadczyć możemy, nie mniejsze są od tych, lakie się przez bardziej ożywiony bandeI z Niemcami osiągnąć spodziewamy. Anti-angielskie stronnictwo w Niemczech jest co do swego powstania, jeżeli nie co do swego współuczucia, rossyjskie *). Można rzec, ze odwiedziny N. Króla w Anglii byłl przy je *) Gdyby szanowny angielski autor lisia tego lepiej znal Niemcy, zuolażłby źródło owe gchuciudziVj. mnym promieniem słonecznym wśród ciemnych chmur, jakie obecnie nasz polityczny widnokrąg w sprawach zagranicznych zakrywają. Francya. Izba Deputowanych, Posiedzenie dn. 14. L u t e g o. - Dzisiaj P, Dufaure po raz pierwszy glos zabrał odłączając się pod względem propozycyi Pana Ducos od gabinetu i większości. P. Dufaure przypomniał, że roku zeszłego przy temże pytaniu, o odroczenie onego wnosił, ponieważ mu podówczas mniej stosownem być się zdawało. Teraz kraj w spokojniejszym stanie, a tak więc środek wniesiony za zgodny z duchem czasu poczytuje, kiedy w istocie jest mądry, pożyteczny i konieczny. Mówca skreślił następnie obraz dość ogólny dotychczasowego systemu wyborów, mającego, zdaniem jego, tę wadę, że pieniądze głównym warunkiem prawa obierania uznaje. Pan Ducos jest tego zdania, że jeszcze inny jest rodzaj poręki, oprócz pieniędzy, ze więc prawodastwo w tej mierze nie jest dostatecznem. To zdanie i on (mówca) podziela. Sądzi, że pewne moralne i intellektualne poręki równie prawo do wyboru nadać powinne. - Pan Dufaure przechodził następnie pojedyncze przez Pana Ducos podane kategoryje, dowodząc, że sprawiedliwie prawo obierania dlj nich zażądano. Bóżnica między przeciwnikami i obrońcami wniosku zachodząca, na tern jedynie polega, źe ci prawo obierania czynią zawisłem od pewnego stopnia wykształcenia, tamci zaś Ii tylko od majątku. Rozumie, że każdy członek tej Izby, gdyby się samego siebie zapytał, wyzna, iż uzdatnienie umysłowe lepszą i stalszą rękojmią aniżeli pieniądz. Mówca zwracał uwagę, że druga lista przysięgłych już do wyborów Rad Generalnych przypuszczoną została i źe to przypuszczenie najlepsze wydało skutki i nigdzie porządku publicznego nie zakłóciło. Nie ma więc powodu mniemać, żeby wykonywanie tegoż samngo prawa przy mianowaniu deputowanych złe skutki za sobą pociągnąć mogło. Dnia 23. z. m. Biskup X. Dupuch z Paryża do Algieru powrócił. Dzienniki ogłaszają pjsma tego Biskupa, w którem Papieżowi z stosunków kościoła vy Algierze sprawę zdaje. Stosownie do tego jest w mieście Algierze 12,000 katolików z 2 kościołami i 4 kaplicami; kilka innych kościołów już się buduje. Oprócz lego prowineya Algier ma 5 kościołów i 4 kaplice. Księży katolickich jest tam 23, oprócz kongregacyi duchownych. W Scherschel jest ksiądz katolicki z szpitalem i dwa meczety W których nabożeństwo katolickie się odprawia; w Oranie' jest 5000 katolików, 3 księży stantynie są 3 księża katoliccy, kilka klasztorów panieńskich, 1 kościół, 1 kaplica; w Bu,,(a jest 1 kościół. - Dc kassy oszczędności wpłynęło w zeszłym tygodniu 7,053,842 fr., a odebrano ź niej tylko 519,000 fr. Firmin Rogier, Sprawujący interessa belgiiskie, zastępować będzie Hr. Lehon w czasie jego nieobecności. List z Rzymu donosi, ze Dziennik Sporów został w państwie Kościelnem zakazany. Według Gazette de Tribunaux ujęto · w Paryżu niejakiego Pana G. . . ., który tu dopiero od kilku tygodni bawi: zabrano mu wszystkie jego papiery i inne przedmioty, między któremi znajdował się także alfabet telegraficzny, odrysowany na cynkograficznej blasze, z której już kilkadziesiąt exemplarzy zdaje się być odbitych. Przy b*adaniu oświadczył, że to są znaki, za pomocą których z róźnerni domami w inleressach handlowych według urnowy korrcspondowae można. Utworzyło się tu pod firmą A. E. Bruneau et Comp, towarzystwo z kapitalem 43,000,000 fI. czyli 8,OOO,UOO piastrów w hiszpańskim czynnym długu, w celu zakupowania i odprzedawania dóbr narodowych hiszpańskich. Wół ostatnio-wtorkowy, ważący 950 kilogramów, kupiony został w tym roku za 4200 fI. (Droga wołowina, gdyż żyjący funt kosztuje przy tem 2j fr.) Tenże sam rzeżnik P. Delettrez kupił cielę ważące 400 kil. za 650 fr. i owcę ważącą 85 kil. za 200 fr. Cały świat pospiesza, aby widzieć te rzadkie zwierzęta. Giełda, dnia 15. Lutego. - Z początku szły interessa bardzo ociężale; obawiano się klęski ministeryum przy obradach nad wnioskiem Ducosa; później zaufanie wróciło, kiedy się dowiedziano o deklaracyi Pana Guizola, ie z wniosku Ducosa nie czyni pytania gabi netowego. - Fondy Belgijskie dobrze stoją; odwiedziny Króla Pruskiego u Króla Leopolda poczytują za dobrą wróżbę dla przyszłości Belgii. Hiszpania. z Madrytu, dnia 7- Lutego. Gazety tutejsze, należące do stronnictwa progressystów obwiniają wprost rząd Portugalski, ze poruszenia Kartystów w Porto potajemnie wspiera, nawet je wywełał. Pod d. 31. m. z. donoszą z Lizbony gazecie Eco deI Comerco, że W Beira, Alemtejo i Algaive wojsko równie jak lud są za konstytucyą z r. 1838. wszakże po przybyciu JNuncyusza papiezkiego i posła a;istryackiego zmierzają jawnie do obalenia wolności półwyspu. Król Portugalski ofiarował się, ze sam chee się udać do Porto i Xiąia Terceira miał mu towarzyszyć. Zresztą rząd Lizboński stara się t)lko zyskać na czasie, aby powstanie Kartystów coraz więcej rozszerzać się mogło. Correio Por ługu as, gazeta umiarkowana powiada: »Przekonani jesteśmy, że rewolu,cya Septembrystów jest niepodobieństwem. Niechaj to stronnictwo zaprzestanie na nocy z d. 9. Września; niechaj na tem przestaje, że W niedogodnej chwili spokojuość monarchini naszej zakłóciło, aby ją przymusić do podpisu, który równocześnie prawa tronu naruszał i pamiątkę Dona Pedra splamił« W i e c z o r e m. Twierdzą z pewnością, fe korpus z 1200 wojska koncentrują, który rn;a stanąć nad granicą Portugalską. Na posiedzeniu dzisiejszćin Kongressu ministeryum kieskę poniosło, kiedy poprawkę deputowanego Domenech, obejmującą naganę rządu pod względem ogłoszenia Barcelony za, będącą w stanie oblężenia, większością 72gło> sów przeciw 65 przyjęto. Belgia. Z B ruxelli, dnia 9. Lutego. Zmarły General Buzen żył 56 lat i 4 miesiące. 1831. roku, lubo był tylko Pułkownik kiem, powierzono mu gubernatorstwo wojenne w Luxemburskiem, później był Komendantem Antwerpii, d. 7. Stycznia 1834. został Generałrm brygady, 11. Kwietnia 1838. Gubernatorem wojennym w Bruxelli, a 18. Kwietnia 1840. mianowany Ministrem wojny. Nieme y. Z Luxemburga, dnia 11. Lutego. Wczorai goniec z Hagi przywiózł wiadomość, że N. Pan, jako W. Xiaic Luxeroburski, przystąpił do Niemieckiego Związku celnego; oraz przywiózł rozkaz ogłoszenia nowćj taryfy celnej, jaka już w przeszłym roku na cza» niejaki była zaprowadzona. Austrya. Z Wie dnia, dnia 10. Lutego. Pismo w »Gaz. Powszech.« z Wiednia dn. 10. Lutego zbija podaną dawniej (i w Gaz. Poznańsk.) pogłoskę, że Cesarz Rossyjski na prośbę Xiccia Miłosza, aby mógł przybyć do Rossyi, odmowną dał odpowiedź; Jtiąźę Miłosz bowiem ani myśli udać się do Petersburga. Równie fałszywą jest pogłoska, jakoby Cesarz Rossyiski Xiccia Bordeaux miał do Petersburga zaprosić. Rozmaite wiadomości. * Z P o z n a n i a. - Czytelnikom gazet Warszawskich zapewne wiadomo, z jakim tam powszechnie zapałem i z jakimi oklaskan»i sławny skrzypek Pan E r n s t na koncertach swoich był przyimowany. Wszystkie donie* sienią z stolicy Królestwa Polskiego w t e m' się zgadzaj;), źe gra Pana E r n s t a w każdej formie jest zadziwiającą i zachwycającą, że cię w niej cała czarowna potęga swej sztuki W całej objętości rozwija i źe słodkimi smyczka swego tonami słuchaczów rozrzewnia, porywa, unosi. Z szczytną wyrazistością i gruntownością szkoły niemieckiej, P. E r n s t łączy świetność szkoły łrancuzkiej i temu to jenialncmu połączeniu winien rzadkie w rocznikach sztuki szczęście, źe wszędzie z równem występował powodzeniem. - Miło nam zatem donieść szanownej publiczności tu tejszej, źe ten tak głośny w świecie muzykalnym artysta w tych dniach do Poznania przybędzie i na koncercie publicznie słyszeć się da. Tuszymy sobie, źe publiczność Poznańska w zamiłowaniu sztuki Warszawianom nie da się wyprzedzić i źe Pan E r n s t tu równie świetne znajdzie przyjęcie, jak w Warszawie. Ze L w o w a. - »Tygodnika rolniczo przemysłowego«, pod Redakcyą T. W. Kochańskiego, wyszedł J\» 4. i obejmuje: 1) Odpowiedź ]la niektóre ze 112 pytań, piątemu zgromadzeniu niemieckich i lasowych gospodarzy, na posiedzeniach od 19o do 8go Września 1841. w Doberanie, w Wielkiem Księstwie Meklenburskićnti, do rozwiązania przedłożonych. 2) O tuczeniu zwierjijt domowych. (Ciąg dalszy). 3) Sposób uchodzenia zacierów gorzelnianych, przyrządzenie sztucznego fermentu i prowadzenie fermentacyi. Z powodu tłumaczenia Konrada Wall e n r o d a przez Henryka Cattleja, dzienniki angielskie rozpisały się o tym poemacie. Mianowicie C o u r t J o u r n a l trafne uwagi umie ścił, przydawszy rzecz o Sławianach, i literaturze sławiańsk.ićj Gostyń, dnia VI. Lutego 1842. Wyjnlek z 11Mtu. (Nadesłana.) - 'Nadchodziły właśnie ostatki, Jakaś konieczna potrzeba rozweselenia spleenem Tnękanego umysłu, jakiś pusty, swawolny, dawno już niedoznawany popęd do zabawy, rozjaśniły jak błyskawica zachmurzone mpie czoło. Trzeba było pochwycić w przelocie błogie to uczucie, należało pospieszyć się, aby nie ostygło. W mgnieniu więc oka, otrzepawszy z zastarzałego kurzu krotofilno-kuse zagraniczne i mody ubranie, stoczywszy bój krwaWy z molami, które się w niem, jako w państwie dobrem niby prawem bo przedawnieniem nabyłem, bezczelnie były rozgościły; Z/2znalazłem się, jako człowiek sam przed sobą uciekający, na publicznej rozstajnej drodze. Tutaj sęk nowy. Dokąd pojechać? W pierwszej chwili chciałem się zdać na instynkt koni, ale wstyd mnie było zrzekać się tak niego dnie najkosztowniejszego człowieczeństwa klejnotu, własnej woli. Gościniec bity, prowadził prosto do Poznania. Do stolicy! N iej ednego samo już nazwanie pociąga. Co do mnie, po krótkiej z samym sobą rozprawie, odciągnąwszy wszystko co się z a , od tego, co się p r z e c i w powiedzieć dało, na tym stanąłem rezultacie: stolica, czem mniejsza, tem sztywniejsza, śmieszności tćm są śmieszniejsze, im w mniejszem obracają się obrębie, a karykatura wielkiego świata jak może być zabawną dla postrzegacza W tuzinkowyrh stolicach zagranicznych, tak jest drażliwą i dotkliwą w kraju własnym. Wiec Bóg zapłać za stolicę!! Ale dokąd prowadzi ta droga, skromna, jak żółta wstążeczka pomiędzy polami śniegiem przypruszonemi wijąca się drożyna? Do Gostynia! Cóż to ten Gostyń? Mała mieścina licznemi otoczona wioskami, które ze swoich wzgórków ciekawie się jej przypa. trywrć zdają, mieścina bez pretensyi, prawdziwa parafianka, co przybrawszy niedzielne szaty, nie wie o swoich wdziękach, uśmiecha się do każdego, bo jej błogo na sercu, nie zadjiwia nikogo, ale pociąga za sobą wszystkich. Miedzy skromną, hożą, niewinnie szczerą parafianką, a wymuszoną, partesową, trucizną mody przesiąkła pięknością, któżby się wąchał, ktoby się namyślał? Nuż więc żwawo! Jedźmy do Gostynia! Pojechałem i nieżałowałem. Dość liczne towarzystwo zebrało się w niedzielę 6. Lutego o godzinie 8mej wieczorem na teatr. Wystawiono. dramat: »Akt piąty«, tragedya w 1 akcie, i starą, znaną z życia narodowego żywcem wydobytą komedyą: »Siedm razy jeden«. Po odbytym teatrze zajęła scenę orkiestra i bal rozpoczął się. Zabawa trwała aż późno w noc z powszechnem zadowoleniem. Nazajutrz towarzystwo zwiększone przybyciem nowych gości, zebrało się znowu na sali i odegrano przed nifmdwje sztuki oryginalne polskie: «Stryjowie i stryjenki«, komedyą ze śpiewami - i »Młynarz 1 kominiarz«, Kamieńskiego, z prawdziwem entuzyazmem prayjęte zostały. Towarzystwo aktorów, które przez ciąg całe) już zimy grywało w Gostyni u, mieści w sobie członków, którzy przy dobrei chęci i wsparci ze strony publiczności, mogliby istotnie odpowiedzieć żądaniom nie zanadto wygórowanym. Chodzi tylko o to, aby nie rzucało się na okropne dramat a nowel szkoły francuskiej, która najszkaradniejszycb, kiwać musi, aby zobojętniały na wszystko i obumarły z przesycenia gust Francuzów, że tak powiem «galwanizować. Wszystko to do smaku i charakteru polskiego nie przypada, a w ogólności siły aktorów przechodzi. Dwie sztuki oryginalne polskie w poniedziałek odegrane, przekonać ich były powinny, na jakiej drodze szukać im wypada względów publiczności i postępu w własnem wykształceniu. Role zastosowane do indywidualnych sił aktorów, były istotnie nie źle oddane. Po teatrze rozpoczęły się tańce i wesołość niczćm nie zmieszana trwała również późno, jak dnia poprzedzającego. - Nadszedł nareszcie ostatni wtorek, dzień przeznaczony na uwieńczenie w sposób prawdziwie narodowy zabaw gostyńskich, balem kostumowym. Dla pomieszczenia tłumu nowo przybywających gości, musiano dnia tego teatr rozebrać i całą ogromną salę kassynową tańcowi »wrócić. O godzinie 9tej ukazało się przeszło dwadzieścia par, w kostumy narodowe przybranych. Cala publiczność z hucznemi przyjęła je okrzykami. Krakowiacy, Wielkopolanie, Mazury, Kujawianie z stosownie przybranemi damami, rozpoczęli właściwe tańce i śpiewy, a dla tłoku patrzących miejsca nie stawało. Gdy porzątkowa wrzawa nieco ustała, zajmujący sprawiała widok mieszanina malowniczych Icostumów z nowoczesno-prozaicznymi frakami. Ubiory damskie odznaczały się skromnością prawdziwym napiętnowaną gustem, żadnych zbytków dostrzedz nie można było, wszystko tchnęło wieśniaczą w przyborach prostotą i tylko gracya ruchów zdradzała wyższe wychowanie płci pięknej. Kilku Krakowiaków, parobczak wielkopolski, sołtysowa i dama w przepysznym i tyle wdzięków dodającym ubiorze czasów Zygmuntowskich, na szczególniejsze publiczności zasłużyły pochwały, liawiono się bez przerwy i z równą zawsze ochotą aż do 4tej godziny zrana, a nazajutrz tak bardzo jeszcze towarzystwo całe znajdowało S<ę pod urokiem mile przepędza« nej nocy, że bez żadnego wyjątku postanowiło nieopuszczać Gostynia i czwartego wie czora na koncert i bał kawalerski zgromadzić się. Szanowny i utalentowany nasz ziomek Hoffmann w Wąsoszu mieszkający, przyjechał umyślnie wraz z żoną, aby czarującą swą grą na wiolonczeli uświetnić koncert gostyński i przyłożyć się czynnie do zebrania sumla na korzyść uczącej się młodzieży. Jak to i wśród zabaw o ważniejszych nie zapomniano przedmiotach! Pani H o ffm a n ó w a mimo słabości * prawdziwym poświęceniem. i talentem towarzyszyła mężowi na fortepia«nie. Dzięki im niechaj będą za ich uprzejmą gotowość! Oprócz tego odznaczyły się jeszcze dwie'damy na fortepianie znakomitą w grze biegłością i na tćm większą zasłużyły u przytomnych wdzięczność, że z przykładną abnegacyą, bo bez żadnego przygotowania, słyszeć się dały. Po skończonym koncercie zapomniano fatygi trzech poprzedzających nocy i z równą rzeskością tańczono aż do godziny 2gićj. U dano się potem na kolacyą suto zastawioną, po której tańczono znowu godzin kilka, aż smutna chwila ostatecznego rozstania się nadeszła. Oto jest krótki rys tegorocznych zabaw tutejszych. Jadąc do Gostynia, pragnąłem znaleść towarzystwo niezbyt liczne, ale dobrane i z sobą oswojone; znalazłem je takiem nad wszelkie oczekiwanie mole. Szukałem wesołości szczerej, staropołskićj, od której, niestety! odwykać pomału zaczynamy; znalazłem ją godną charakleru naszego i niespaczoną wyobrażeniami obcemi. Szukałem nieco zgody, harmonii, uprzejmości - rzeczy tak, rzadkich pomiędzy nami - z zadziwieniem ' znalazłem więcej, aniżeli szukałem. Zgoła czuję się odrodzonym, weselszym, szczęśliwszym. Można się zapewne było bawić gdzieindziej świetniej i huczniej, ale weselej, otwarcie), zgodniej i bardzie] po polsku, nigdzie. 11' księgarni Braci Szerków, w Poznaniu, wyszło >vłaśnie: PrZfsposobienie do przy " JęCIU Sakramentu JBierzmoteaniu. Wydanie drugie. Ce:o;a gr. polsko 15. OBWIESZCZENIE. Z dniem 1. Kwietnia r. b. nastąpi zwyczajna zamiana inkwaterunku garnizonu tutejszego; właściciele więc, inkwaterunek swój wynająć pragnący, najpóźniej do 10. Marca r. b. Urzędowi Serwisowo- Kwaterniczemu donieść obowiązani, gdzie i u kogo inkwaterunek pomieścić chcą. Którzy zaś inkwaterunek swój już wynajęli, w oznaczonym czasie donieść powinni, czy żołnierze na tern samem miejscu zostali, lub gdzie pomieszczeni będą, aby przy wypisywaniu biletów stosowną mieć o tem wiadomość. Nieprzyjemności, jakie z uchybienia powyższego spłynąćby mogły, każdy sobie przypisać sam WInIen. Poznań, dnia 4. Lutego 1842. Magistrat.