er WgeASif e g o TA . . T« XI c e t w a P O ZNAN SKI Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. 11'nMtntrajii. J& VU6. W Poniedziałek dnia 4. Lipca. 1849. Wiadomości zagraniczne. Rossya. z p e t e r s b u r g a, dnia 23. C z e rw c a. P. Minister Wojny Generał Adjutant Xiążę Czernyszew wysiadłszy w Redut- Kalc, przybył przez Achalcych., Alexandropol i Erywan do Tiflisu. Donoszą z Permu: «W tutejszej gubernii w powiecie Solikamskim starożytna :Rosiadłość <<1akomitego rodu Strogauowych, Ń owousolskie solne zakłady uległy okropne'j klęsce. 9. Maja o godzinie 11. rano z niewiadomej przyczyny zapalił się doir jednego z robotników zakładu i mimo wszelkie usiłowania ugaszenia pożaru, ten, podsycany znacznym zapasem siana przy gwałtownym wietrze, w mgnieniu oka rozszerzył się po całym kwartale i wtedy już żadna ludzka siła nie była zdolua zatrzymać postępy niszczącego żywiołu. Przez trzy doby ogień znajdował sobie pastwę i pochłonął wszystko na przestrzeni dwóch i pól wiorst! Cały główny zakład z dziesiątkami murowanych i drewnianych wywarzalni i wodociągów solnej subslancyj, przeszło 15 ogromnych składów soli, około 30,000 sążni trzechpolanowych drew, starożytny wspaniały murowany Sobór, starożytny budynek murowany, wktórym pomieszczały się kantory wszystkich pięciu dzisiejszych właścicieli, z mnóstwem papierów i rachunków, i nakoniec do sześciuset pańskich i włościańskich domostw, z calem prawie mieniem, stały się pastwą ognia, Ogromne szkody sprawione przez pożar, równie jak i sama liczba zgorzałych budowli nie jest jeszcze z dokładnością obrachowaua. Około 500 pogorzalyin rodziuom majstrów i robotników miejscowe zarządy właścicielskie dały niezwłocznie wszelką pomoc i wszystkie te rodziny pomieszczone zostały po ocalałych domach i okolicznych wioskach i opatrzoue w rzeczy pierwszej potrzeby. Francya. z P a ry ż a, dnia 24. Czerwca. Polityka francuzka zamierza sobie, jak się zdaje, wyjednać powoli pewniejsze stanowisko w różnorodnych pytaniach, które niepewne położenie Turcyi pod różnemi formami raz poraź wywołuje. Podczas gdy gazety ateńskie ciągle się zwracają do posłannictwa Pana Piscatorego, który już dawno do Paryża powróc ił, i noszące na sobie więcej ministeryalną barwę, znak szczególnego przywiązania do Grecyi w tern upatrują, występuje Pan Cypryan Robert w neJIAne des deux Mondes z d. 15. Czerwca, dla zbierania dowodów, że roli, przy które) mimo nieudanie się tylu powstań, zdaniem jego usamowolnienie ludności bułgarskiej po obydwóch spadzistościach Bałkanu, w ilości 4% miliona dusz, niezawodnie nastąpi. Rozbierając stanowiska główno-inłeressowanych stron w tej sprawie, usuwa najpierw pytanie o oderwaniu się tej prowincyi od państwa Ottomariskiego na bok, i uwala tylko »jej przywrócenie jako wolnych municypiów« pod opieka turecką, bądź to, że traktatom, w których Europa całość Turcyi zaręczyła, przypisuje siłę zapobieżenia symptonntom zupełnego rozwiązania, bądź też, że sądzi, iż utworzenie nowych pod opieką zostających państw z różnorodnych, przymusem tylko z sobą połączonych części państwa, koniecznie upadek całego państwa poprzedzić powinno. Tam więc znajduje, że Prancya innej się trzymać musi zasady, niż ftossya, Anglia albo Austrya. I\ossya, twierdzi on, sprzyjałaby niezawodnie usamowolliieniu się Bułgarów, ale tylko do pewnego sto, pnia, aby ich dla siebie samej zachować. Na szczęście Bulgarowic bynajmniej Rossy i nie sprzyjają, i w rospaczy tylko zwróciliby oczy swoje ku północy, bo chociaż ich dziesięcinami, poglównem i pańszczyzną gnębią, i chociaż spahów, panów swego życia, okropnie nienawidzą, żaden % nich przecież nie życzy sobie zostać "poddanym« rossyiskiego szlachcica. Pomiędzy tytułami Cara 'Jest wprawdzie jednym z najdawniejszych: Xiążę Bułgarów ale między Grekosławiauami nad Dunajem a starymi Moskalami żadne nie zachodzi współuczucie. »Nowa Serbia« Cesarzowej Katarzyny znikła* z zbulgarszczonej części Krymu tylko się kilka lichych pozostało wioszczyn; gdy Bulgarowie z Rustszuka z Kuluzowem iść mieli, mosinł ich do tego gwałtem zmuszać, a ci, co się z Dybiczem do Bessarabii udali nie potrafili żyć długo z osadnikami rossyjskimi i woleli pod jarzmo tureckie powrócić. Przyłączenie Bułgarów do hospodarstw lub do Serbii takźeby ich nieszczęśliwymi uczyniło. Serbowie, wiedzący dobrze, ie Węgry pragną się zrobić udzielnymi panami Dunaju, i że wtedy by się ich niepodległość skpńczyła, chcieliby się chętnie ku stronie bulgarkiej wzmocnić, rozszerzając się tamże, ale, będąc narodem bitnym i pasterskim, zrobiliby tylko z tych pracowi - tych i pokój miłujących ludów ubogich Pellahów, podobnie jak" włosko -mullańcka aryetokracya. Najprędzej zgodziliby się Grecy % Bulgarami, zwłaszcza, że przy ich różnicy naturalnej współzawodnictwo jest rzeczą niepodobną prawie. Grek, kupiec i żeglarz, du» PTY z swoich umysłowy c Ii zdolności, mienisię być* powołanym do rządzenia, Bułgar go» tów iść za popędem Greka, skoro mu ten tylko spokojnie zasiewać i sprzątać pozwoli; zna on i lubi język grecki, nazywa go językiem nauczycieli swych przodków i tak między temi dwoma ludami jest węzeł wzajemnej potrzeby. Grecya w ogólności na cały półwysep wielki wpływ wywiera, wzbudza tak powszechną przychylność, że środek, któryby kraje około Remusa, Macedonii i Tracyi z tern Królestwem chciał połączyć, możeby na żaden nie natrafił opór. Przez Greków rozwija się, handel, roszerza się oświata i uczucie własnej godności, i każda narodowość budzi się na nowo . Najlepsi patryoci bułgarscy są Pilhellenami. Dobroczynny wpływ Giecyi już się w Zofii objawia, a im bliżej Saloniki, tym bardziej wznoszą teraz domy w górę, nie zaś nadziemne pieczary, jak ku Dunajowi, mieszkańcy sa dumniejsi, oświeceósi, polityczniejsi, kobiety raźniejsze, obyczaje wolniejsze, bardziej światowe i mniej bigotne. Sądzi on, że Prancya ten naturalny kierunek Bułgarów ku Grecyi popierać powinna, i że, gdyby Bulgarya na pół itylko wolny kraj się zamieniła, miałyby w Salonichi stolicę, któraby się w krotce chlubną współzawodniczką Aten stała, a na wszelki przypadek pozbawiłaby pierwszeństwa Bucharest i Belgrad, zostające pod opieką Cara. Tymczosowo powinniby Prancuzi z Bulgarami związki handlowe zawiczywać, np. w zatoce enoskićj, przy ujściu Marycy urządzić skład, bo tenby w ciągu nic wielu Jat zupełne karawany od Bałkanu w ruch wprawił, i żeglarze nie potrzebowaliby wtedy uda. wać się na dalszej drodze do rossyiskich por- :,. tów nad morzem Czarnem, gdyżby im kraje te dostarczyły wszystkiego, czegoby potrzebowali. Drugie dobrodziejstwo przez toby im wyświadczyć można, gdyby im zamiast fanaryockich prałatów, który nieraz przeciw swyitf owieczkom z Baszami eię łączą, krajowych nadano Biskupów, do czegoby się, zdaniem jego, Porta przychyliła, skoroby ją przekonano, że z dotychczasowej przenajnosci posad duchownych nie tak skarb sultaóski jak Iaczej prywatni intryganci korzystali i źe przez usunięcie takiego nadużycia usunie się zarazem najczęstsza przyczyna nicukoutenlowania i rokoszu. Nakoniec powinnaby Prancya zakupione przez Napoleona sławiańskie prassy, które od 1814 roku zatrudnienia oczekują, w ruch wprawiać na korzyść odradzającej się literatury bułgarskiej, która i teraz juiś wprawdzie ma swoje dzieła, ale które tylko w rekopismach krążą. Jeżeli Rossya wprawia w r li c n prassy, aby zagraniczne kraje sła ścielne opatrywać, czemuźby tego Francya uczynić nie miała dla mnie) zrzędnych zamiarów? Surowość sprawiedliwości kryminalnej po* większa się we Francyi z każdym rokiem. Z 8226 obwinionych, którzy w roku 1840. stawieni byli przed sądem Assyzów, 2750 zostało uwolnionych, a 5476 skazanych. Na 100 obwinionych przypada przeto 33 uwolnionych. W porównaniu z wykazami lat poprzednich, zostało uwolnionych 1838: 37, 1838: 36, 1839: 35, 1840: 3 opr C. Kar śmierci wyrzeczonych było 1810 r. tylko 51, z tych stracono 45, a 6 ułaskawiono. Liczba kar śmierci w ostatnich latach była bardzo różna. W czasie od 1825 do 1831. zaszło w przeciągu rocznie 114 wyroków śmierci. W następujących latach liczba kar śmierci była w r. 1832: 74,1833: 42, 1834: 25,1845: 54, 1836: 30, 18)7: 33, 1838: 44, 1839: 39, 1840: 51. Według tego liczba wyroków śmierci nieregularnie się powiększa, za to hańbiące kary są częste. W latach 1838 i 1839 ze 100 skazanych, tylko 40 doznało hańbiącej kary, a 60 mnie'i surowo byli ukarani, w r. 1840 ze 100 skazanych, 43 doznało kar hańbiących. JRoku 1840 w Styczniu było 6192 więźniów galarowych w Brest, Tulonie i w Rochefort. W więzieniach poprawczych znajdowało się w tymże czasie 17329 osób. Samobójstw było w departamencie Sekwany 511. Utopienie, uduszenie i powieszenie były najczęstsze środki samobójstwa, 197 udusiło się gazem Węglowym, który to sposób śmierci szczegól'"'w w Paryżu coraz bywa częstszy. Powody saruobójst w całej Francyi byly u 429 osóo nędza, nieszczęścia, straty; u 334 domowe kłopoty; u 433 zazdrość, zgryzoty sumienia, W skutku rozpustnego życia sprzykrzone życie; u 547 cielesne cierpienia, obawa kar sadowych i t. d.; u 686 osób choroby muzgu. Z dnia 25. Czerwca. Ostatni parostatek z Wschodu "Tancred« wieczorem d. 21. m. b. do Marsylii zawinął. Wiadomości doszłe nas tą drogą z Konstantynopola i z Alexandryi, sięgają do d. 7. Czerwca, tue zawierają jednak nic ważnego, wyją wszy Źe Sprawujący interesa Frsncyi w Stambule energiczną wydał notę do Dywanu, żądając satysfakcji ce 2 cetn. 30 funt., nagrodę 20 Tal. dostał Pao E d war d Raczyński z Bnina. VII. Pan Hildebrandt z Mokrych Dakow dostał nagrodę 10 Tal. za naj cięższego skopu tucznego, t cetn. 20 funt. ważącego. Tryk tuczny, ważący 1 cetn. 70 funt. z Lowccina pod Swarzędzem, należący do Chry» styara Schmidta, cofniętym został, z powodu, że tylko skopy przypuszczane być mogą do współzabiegu na wystawie. VI I I. Za najcięższego tucznego wieprz», ważącego 4 cetn. 90 funt., nagrodę 20 Tal. dostał Pan Hildebrandt z Mokrych Oakow. IX. Za »Pridolina«, jako najlepszego ogiera stępłowanego przez urzędową Komruissyą, dostał nagrodę 3 O Tal. właściciel wiejski L i c h - s t a d t z Stróżewa. X. Za najlepszego źrebca uznanym został ogier kary 3letni Pana Mikołaja Węsierskiego z Podrzecza; ponieważ zaś jego'właściciel odstąpił nagrody 30 Tal., przeto przysądzoną została właścicielowi wiejskiemu Michałowi Wal igorskiemu % Górzyc w powiecie Szredzkim, za gniadego dwuletniego ogiera, pochodzącego od tej samej klaezy, po której starsza zrzebica w przeszłym roku na wyścigach otrzymała nagrodę. Teatr polski. W Poniedziałek, dn. 4. Lipca: Na całkowitą korzyść artystów polskich.N owy melodramat romantyezno-komiczny ze śpiewami i tańcami - z powieści światowej przez Edmunda Sankowskiego napisany - w sześciu porach: "Rynaldo Kynaldyni, sławny bandyta włoski." \ W K s i ę g a r n i H o w e J na ulicy Wrocławskiej wyszły z druku: l) Pleśni Ziudu WlelkopolShie.ffi> przez J. Lipińskiego, z rycinami kolorowe mi i muzyką; kosztuje 9 zlot. polsk, 2) Jeografia starożytnej Polski, przez S. Andrysowicza. 2 zltp. 3) B u n t H aj d a m a k ów, t o jest I5ty tom Obrazu Polaków, wydawanego przez Hr. E. Raczyńskiego. 3 zltp. ZAPOZEW EDYKTALNY. Nad pozostałością Schlomy Wolffa Eliasza, w Droszewie dnia Igo Lipca roku 1838. zmarłego, otworzono dziś process spadkowo pretensyj wyznaczony, przypada na dzień 27- Września godzinę 8mą zrana w Izbie stron tutejszego bądu przed Deputowanym Sędzię Hoppe, Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie ta utrącającego prawo pierwszeństwa jakieby niiai uznany, i z pretensyą swoją li do tego odesłany, coby sie po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. W Pleszewie , dnia 12. Czerwca 1842. Król. Pruski Sąd Ziem sko - miej s ki. " , OBWIESZCZENIE. Według doniesienia Pana Karola Perdinande Seeliger kupca z Wrocławia z dnia 8go Września 1835. zginęły mu w podróży z Wrocławia do Landshutu poznańskie listy za«tawne Nr. 96/2737. Owinsk ptu Poznań. 25 Tal. Nr. 67/2738. Chludowo dito. 25 Tal. I tenże, z przyczyny, ie takowe dotąd niezo«taty wynalezione, wniósł o rozpoczęcie postępowania amortyzacyjnego, O tern zawiadomiamy publiczność w myśl przepisu . 125. Ty t. 51. części I. ordynacyi processowej i wzywamy zarazem posiadaczy wspomnionych listów zastawnych, aby takowi do nas się zgłosili i prawa swe własności udowodniliGdyby to zgłoszenie się w czasie prawem przepisanym, to jest do terminu św. Jana 1844 r. nie nastąpiło, natencza* posiadacze rzeczonych listów zastawnych spodziewać się mogą, ie dalsze postępowanie amortyzacyjne zaprowadzone<a u rok ii do 3 l. dni> Grudni» 18 4 2 . Ceny targowe w mieście POZNAHIV . Dnia 1. Lipca 1 RJ'J r od do Tal- »lJ,T. Cen. Tal. igr. fen. Pszenicy szelel . . . . 2 10 - 2 19 - Zyta . Al. . . . . . . 1 10 - 1 11 -Jęczmienia d t. - 26 - - 27 6 Owsa dt. - 22 6- 24 -Tatarki dt. - 28 - - 29 - Grochu . dt. . 1 6- 1 7 6 Ziemiaków d t. - 7 6- 8 6 Siana cetnar . . . . . - 25* - - 27 - . Słomy kopa 9 5- 9 10 - Masła garnIec 1 12 6 1 15 - Spirytusu beczka. " - . "" .«4 - -- -