GiZ VVielkiego . t T A Xicst wa POZNAŃSKIEGO Nakładem Drakami Na dworaej lP. Beckera i Spółki. - Redaktor: A. WannowaM. .]JA £ 4 8. W Poniedziałek dnia 24. Października. Wiado lllości kr ajowe» z Berlina, dn. 19. Paźdz. - Wydziały S t a n o we. - (Dokończenie.) Następnie Marszałek połączonych wydziałów stanowych, Xiąźę SolmsLich i Hohert« Holms, odpowiedział co następuje: »Powołany przez N. Króla na zaszczytny urząd Marszałka połączonych wydziałów Sejmów prowjncyalnych, poczytuję sobie za ezczególniejszy obowiązek, wynurzyć' w odpowiedzi na co tylko usłyszane słowa, sposób myślenia, jakim przy rozpoczęcia obrad naszych przejęci jesteśmy. Przybyliśmy tu, mogę to w imieniu wszystkich powiedzieć, z radością i dumą; powołani bowiem jesteś, my» abyśmy na niezawisłych obradach nad waźnemi i wskuiki obfitemi pytaniami oczekiwaniom N. Króla odpowiedzieli i dobro kraju na oku mieli. Ale inny jeszcze, nie mniej ważny mamy powód, z którego się tutaj z radością zgromadziliśmy. Doświadczenie bowiem dotychczasowych Sejmów okazało nam, Le N. Król chętnie i z gotowością chce słuchać dobrze uzasadnionej rady Swoich Stanów. Na tern gruntujemy nasze ufność. Bo pocieszająca, do utrzymania istoty stanowej konieczna pewność, źe N. Król wraz z swo»imjczodem chętnie i z gotowością słucha do 184$. brze uzasadnione; rady Stanów, ta pewność już nam teraz dana, i na niej z mocnem i dobrze uzasadnionćm przekonaniem polegamy. Z najwierniejsze'm przywiązaniem do naszego Najmiłościwszego Króla, z miłością ku Oj> czyzttie, z należenia do której dumni [es eśmy, rozpoczynamy poruczone nam dzieło, I przy p.omocy Boskiej z tą samą myślą je ukończymy. Moi Panowie, jest sposób, o jaki wszyscy to, com tu w imieniu wszystkic powiedział, potwierdzić możecie; a tym Jest, . gdy wszyscy jednogłośnie wykrzykniemy: NIech żyje N. Król!«A Trzykrotne i Z zapałem powtórzone »Niech żyje!« nastąpiło po ukończeniu tćj mowy. Następnie przystąpiono zaraz do wymienienia mianowanych przez N. Króla osób do prowadzenia protokółów połączonych Wydziałów stanowych. Są zaś następujące: Prezes Regencyi Hrabia Piickler, Radzca Ziemiański V e i t h e i m , Dyrektor miejskiego T 0warzystwa ogniowego i ubogich po wsiach Froehner i Nadburmistrz Naumann. Dla zostawienia członkom połączonych wydziałów stanowych czasu do rozpatrzenia się w udzielonych im memoryałach o pytaniach, które mają być pod rozwagę wzięte, zamknięto na dziś posiedzenie i najpierwsze na piątek doia 2Igo Października wyznaczonlo nem przez N. Pana zniżeniem podatków i nad E OPieraniem obszernych związków za pomocą olei żelaznych między różnemi prowincyami monarchii przy udzielaniu pomocy z zasobów »karbowych, a dotyczący tych rzeczy memo ryał Gaz. Rzą-J. jutro umieści. Wiadomości zagraniczue. Polska. z Warszawy, dnia 18. Października. Zawczoraj, o godz. 10tej rano. Członkowie Rady Administracyjnej, Senat i wyżsi urzędnicy Królestwa, mieli zaszczyt być przedstawionemi Jego t es. W. W. Xicciu Michałowi przez JO. Xiecia Namiestnika Królestwa w pałacu Łazienkowskim. O godz. 11. J. Cesarska Wysokość znajdować się raczył na nabożeństwie w katedralnym soborze ś. Trójcy, Spotkał Go u drzwi świątyni Pańskie) N ajprzewielebniejszy Antoni, Arcybiskup Warszawski i N owogieorgiewski, z krzyżem świętym i wodą święconą. Następnie dostojny Gość zwi« dzić raczył Instytut Alexandrynski Wychowania Panien. - Najznakomitsze osoby wo.sko we i cywilne zaproszone zostały dnia tego do stołu Jego Cesarskiej Wysokości. Wieczorem J. C Wysokość zaszczycił obecnością Swą widowisko w teatrze Wielkim. ,Bossya. Z Petersburga, d. 11. Października. Przez rozkaz dzienny Cesarski z d. 18. Września w Elizawetgradzie Dowodzący 'Wojskami na linii Kaukazkiiij i w Czarno mo ryi i Naczelnik Obwodu Kaukazkiego Gene ral-adjutan. t General- porucznik Grab be 1, na właśni) prośbę uwoln ony zostaje, dla »łabości zdrowia od tych obowiązków z pozostaniem Generał-adjutantem - N aczelnk 2 dywizyi pieszej gwardyi Generał-porucznik Hurko mianowany Dowodzącym wojskami na linii Kaukazkićj i w Czarnomoryi i Naczelnikiem Obr wodu Kaukazkiego. Przez Reskrypt Cesarski z d. 9. m. '.»'ładz ca Abchazyi Generał-major Xiąźę Szerwaszidze mianowany kawalerem orderu iw. Anny 1. klassy z koroną. Od dnia dzisiejszfgo otwarta została tegoroczna wystawa płodów sztuki w Cesarskiej Akademii Sztuk pięknych. Dnia 23» Lipca b. r. miasto Troick, położone na linii pogranicznej Orenburskićj i znane z handlu swojego z Azyą, stało się pastwą Straszliwego pożaru. W przeciągu czterech godzin czasu, zniszczone zostały budowy na przestrzeni wiorsty kwadratowej, jako to: szkoła, więzienie, koszary 6. liniowego batalionu, z kancelaryą i magazynami, komora celna, most na rzece TJi, stanowiącej granicę od stepu Kirgizkiego, tudzież 293 domów prywatnych; nadto dwa meczety i jedyna cerkiew prawosławna zostały mocno uszkodzone. Od końca Czerwca ani kropla deszczu nie byłe spadła, i od 15. Lipca termometr Reaumura ukazywał od 25 do 22 stopni ciepła w cieniu. Te up ły, połączone z silnym wiatrem zachodnim taką sprawiły suszę, r.e w na niższych nawet miejscach ziemia na dwa przeszhxarszyny w głąb pozbawiona była wszelkiej wilgoci. Pożar, który wybuchnął 23. Lipca o 3. po południu, w jednym »kładzie siana, w okamgnieniu rozszerzył się na całej południowo-wschodniej części miasta, podżegany gwałtownym wiatrem ktdry ucichł dopiero o godzinie 7i Szczęściem nikt z mieszkańców nie zginął dzięki poświęcenia się i nieustraszoności Naczelnika miasta P. Gębaczn i Dowodzcy batalionu majora Toiniłow. Pierwszy ratując ginących opalił sobie twarz i nogi. Drugi ocalił wszystkich więźniów w liczbie 115 przeprowadziwszy icłi pod strażą za rzekę Vi, gdtie także, zdołał przenieść wszystkie obrazy i sprzęty kościelne. Francya. Z P a ryż a, dnia 15. Października. Xiążę Nemours dnia 18. uda się w podrób do Lugdunu. Ma być zamiarem Xiccia zwiedzać powoli wszystkie znacznie.sze miasta Francyi. Ratunek tbłeba żołnierskiego (kommissbrodt) dla załogi paryzkiej spowodował w tym roku liczne zażalenia. Prawie powszechnie zwracano uwagę, że takowy chleb po kilku dniach fiokrywał się pleśnią i stawał się niezdatny do edzenia. W skutku tego Minister wojny wyznaczył szczególną kommissyą, która się miała zająć tym przedmiotem. Członkami tej kommiss)i byli między inne mi dvtai z najznakomitszych chemików Akademii, panowie Dumas i Payen. Ze złożonego trraz sprawozdania okazuje się, że ten chleb w bieżącym roku z tąż samą starannością jest robiony jak dawniej, i takież same zboże bywa używane jak zawsze. Na władzy przeto właściwej żaden nie ciąży zarzut. Zgodzono się, że prędkie plesn'enie chleba yv tym roku pochodzi głównie 7. szczególnej jakość: zboża, będącej skutkiem mokrych żniw przeszłorocznych. Ale kommissyą zwróciła uwagę jeszcze na inną okoliczność. Zwykle do chleba żołnierskiego dodają większą ilość wody niż do chleba zwyczajnego, mniemano, ze ta woda zmieszawszy się Iz ciastem, otrzymuje zdolność pozy« wienia; lerz nowsze doświadczenia jednegp z członke»' kommissyi przekonywają, źe"*wo tylko przyspiesza zgniliznę. I otręby, które pozostawiają w komiśnym chlebie, nie zawierają żadnej siły pożywnej. J estto niezaprze czone laktuin, które odkryciom chemicznej fizyologii pana Dumas jesteśmy winni. Aby przeto chleb komiśny uczynić zdrowym i smacznym, należy U2Y i do niego tylko zwy czajnej ilości wody i odrzucić otręby. Nadto zmniejszy siq przez to ciężar piechocie, zwła ezrza gdy ta zaopatrzyć siq ma w chleb na dni kilka. W ministeryjum wojny dzisiaj wiadomości K Algieru odebrać miano, dotyczące się pierwszych operacyi Generał (Jubernatora. Dawniejsze doni Wf e mogła się przyłożyć do wyjednania Francuaom szacunku w oczach Arabów, którego irh. dotąd mimo wszelkiej' z strony tychże przewagi odmawiali, albo nawet do sprowadzenia ich na łono kościoła katolickiego, jako to z niektórych stron już teraz nadzieję objawiać zaczynają. W niektórych krajach europej · kich może Trapista za czcigodne zjawisko schodztć, ale mocno się obawiać należy, że świętość trapistowskiego charakteru surowej amysłWoicl Arabów; trudno będzie wystatsu WIC, I ze ani długa broda,' ani kaptur mnichowski, ani też wieczne milczenie, o których myślą, fe tak skutecznie na wyobraźnię Arabów wpływać będą, nie zostaną zapewne dostatecznie przez tych dzikich barbarzyńców ocenIone. Zmarły w Tuluzie przed kilku dniami Hrabia Calomarde, ministeryum którego właśnie najnieszczęśliwszą epokę rządów Ferdynanda \ II. stanowi, przeciw oczekiwaniu nie zostawił więcej jak pół miliona frank. majątku, wgotowiznie. Ale w spadku po nim jest wiele innych kosztowności, między temi też dekoracy je złotego runa, które Karol V. nosił. Wykonanie naszych kolei żelaznych znowu, jak się zdaje, wątpjiwemsię staje. Stopniowe przyderzenia robót, próbowane w Paryiu i Wersalu, na niczem się skończyły. Przedsicbiercy nie przyjmując przeznaczonej przez rząd summy na wykonanie robót ziemnych i innych, podwyższenia onej o 20, 25 i 30 pCt. żądali. Ponieważ warunków tych nie można było przyjąć, więc stagnacyja w budowie nastąpiła. Właśnie co wyszła tu na widok publiczny rozprawa pod tytułem: »Essai politique sur fes causes de perturbation et de crises en France et sur-fes moyens d'y remtdier, et d'aj3ermir je frone et Us libertes publique*, par Chrestien de Poły, cunstiller ii la cour royale de Paris. * Ciekawemu przedmiotowi temu odpowiada oryginalny sposób, jakim się autor na swoje rzecz zapatruje, i sumienność, z jaką rozbiera ważną osnowę, która plan rozprawy jego stanowi. Ogólne stanowisko przedstawia autor w następujących słowach przemowy; »Materyaliznicm przesiąknięta Francya doznaje swobodnego pokoju; zewnątrz )est zabezpieczona od wojny, i nie spodziewa się, aby prędko przyszło do zerwania przyjaznych stosunków Z któremkolwiekbądź mocarstwem europejskie'm; wewnątrz nie słychać już o zaburzeniach; umiarkowane podatki wpływają do skarbu bez użycia wszelkiej przemocy; wydawane od rządu rozkazy niedoźiiawają 'żadnego oporuj gościńce, kanały, kołeje żelazne i publiczue i n sJjr,tuty wszelki rodzaju, przychodzą w kilku łeciech do skutku, podczas gdy dawniej na to pół wieku potrzebowano; stolica nasza przez swoje przepyszne wybrzeża, przystanie, fontanny, kupieckie giełdy, publiczne miejsca do przechadzki, teatry i wspaniałe gmachy, stała się królową miast starego świata »znęca do siebie tłumy eiidzozieracdw,. którzy ją niechętnie i zawsze tylko z zamysłem powrotu opuszczają, Dosfrzegacz, kto -' rego taki obraz zadziwia, uważając B» sarnę, powierzchowność, sądzi zapewne» że kraj nasz. truje w tern najpewniejszą rękojmię świetnej dla nas przyszłości. Ale gdy przez ten złudny blask spojrzy w głąb społeczeństwa, przestraszy się choroba, którą w jego łonie odkryje, wzdrygnie się na tę obojętność religijną, na 'to samołdbstwo wyrachowane, na tę nienasyconą żądzę złota i na tę zmysłową rozkosz, którą się pieniędzmi okupuje. Dałyby nieba, aby te wrzody ludzkości istniały tylko w chorowitym mózgu odludka! Ale rzućmy okiem na wszystkie Idassy społeczeństwa, zapytajmy po większej części domy handlowe, a znajdziemy mnóstwo osób, które Bogu mądrość, sprawiedliwość i miłosierdzie zaprzeczają, które wszystko do swego osobistego zysku odnoszą, które dla nabycia bogactw i władzy bez wszelkiego skrupułu używają wszelkiego sposo bu, skoro takowy karnej ustawie iiic podlega. « Autor rozprawy skreśliwszy w takim duchu wewnętrzny stan społeczeństwa i przedstawiwszy smutny', chociaż w pojedynczych zarysach cokolwiek przesadzony, jednakże w ogóle dość prawdziwy obraz moralnego upadku społeczeństwa i wpływ jego na całą Francyc, podaje środki, klóremiby tę zakorzenioną chorobę uleczyć można. Rzeczą największej wagi zdaje mu się być ożywienie religijnego ducha w społeczeństwie francuzkićm, i nie wątpi on AO temj'żć'rząd bardzo mocno do rozkrzewienia tego ducha przyczynić się może. Uważa za niezbędną konieczność zupełną zmianę :Qstaw, lyóre się publicznego nabożeństwa dotyczą. Żąda przedewszystkiem, aby katolicyzm za religiję krajową ogłoszono, i żeby każdy niekatolicki ksjążę od franctizkiego tronu był wykluczonym. Izby powinny na przyszłość z iirocźyślem nabożeństwem i w kościele być zagajane, pobożne zachowywanie niedzieli i świąt powinno surowe mi ustawami być nakazane, a zhańbienie kościoła powinno być karane zamknięciem do domu obłąkanych. Oddział o władzy królewskiej rozpoczyna P. Chrestieij de Poły roztrząsaniem znanej zasady: hi roi regne et ne gouverne pas, której dzisiejszego parlainentarskiego znaczenia nie uznaje. Reformę parlamentu uważa autor za równie potrzebną, jak i opozycya, której ta ostatnia już od wiciu lat z natarczywością się domaga, , tylko chce, aby takowa zupełnie w innym duchu była przedsięwziętą. W oddzielę o terytoryalnym podziale Franr.yi zaleca 1\ C hr e s t i en de P o ł y powrócić do dawnego prowincjonalnego podziału. ' Co się tyczy publicznego oświecenia, żąda, pby zasada wolności udzielania nauk była nbr «32mą powszechną, jednakże w taki sposób, .aby rząd zastrzegł sobie prawo zaniknięcia zakładu , , skoroby w takowym przeciw czystej ano-, ralności lub przeciw ustawom rządowym NQczono. Prócz tego zasługuje na uwagę. i. to, źe na zupełne odosobnienie szkół dla dzieci rozmaitych wyznań nalega. Taka jest szkica powyższej'rozprawy, której dążność jest wprawdzie w naszych czasach nieco anachroniczna, aby sobie wielką wziętość zjednała; jednakże zasługuje ona na uwagę tych, którym zależy na zbieraniu i zatwierdzaniu głosów czasu, chociaż takowe od Stanowczej mniejszości f ochodz ą . Ang ia. Z L o n d y n u, dn. 14. Października. S t a n d a r d umieścił dziś następujący wyją» tek z listu, wyprawionego na prędce dnia 27. Sierpnia, w chwili odchodzenia ostatniej poczty indyjskiej, przez Majora Mt-ssitera z 28. Królewskiego pułku piechoty: «Pułkownik naszego pułku otrzymał polecenie objęcia dowództwa nad jedną brygadą. Mnie więc dostało się dowództwo pułku. Natychmiast wyruszamy w po'e. Z głębi kraju nadeszły bardzo nieszczęśliwe wiadomości, Pulk 41. w pień wycięto.« Standard uniewinnia się kilkakrotnie obowiązkiem swoim, jako jednego, z organów prassy, r, v musiał ogłosić taką wiadomość, która wiele strachu nabawi, i której potwierdzenia lub zbicia przed nadejściernA najbliższej poczty indyjskiej spodziewać się nie można, ale zarazem rozważa wszelkie okoliczności, mówiące za albo przeciw pra« wdzie tej wiadomości, i przychodzi nareszcie do tego przekonania, że pisarz listu tego albo całkiem lałszywe odebrał doniesienie, albo, źe podane przea niego wypadki wieści bardzo powiększyły. W ciągu tego rozbioru poświadcza r.asam przód wspomniany dziennik, źe rzeczywistość listu tego żadnći nie ulega wątpliwości, i źe pisarz tegoż znany jest jako Waleczny, doświadczony i utalentowany oficer, któryby be * zupełnego przekonania się czegoś podobnego nie był donosił. »Za możliwością opowiedzianego co tylko wypadku, mowi'dalej Standard; przemawia wielka liczba nieprzyjaciół, znana nam z innych raportów, Wystawiona przeciw naszemu Korpusowi w Kandaharze, do którego pułk 41 należy; dalej ta okoliczność, źe podług listu z d. 29. Lipca % Kandaharu pułk 41 otrzymał rozkaz z kilku inne mi oddziałami wojska pełnienia niebezpiecznej sluŹby przy odprowadzaniu d6 A hlettahu dział o U ęźniczych; nakonicc także',-* że Major Messiter w swojem stanowisku mógł .urzędowe otrzymać doniesienie, które; władzo ile możności przed publicznością utai»: starają z d. 26. Sierpnia nic takiego nie zawierają, coby wypadki łe potwierdzało, albo przynajmniej możliwość ich wykazywało, a do.Łćgo «zasu jeszcze się nie 'wydarzyło, aby prassa ! Wschodnio indyjski z wiadomościami swemi w tyle za prassa rządową »pozostała: nadto ani do Dyreklnryum Kompanii wschodnio-indyjekiej, an> tAi do żadnego z wydziałów rządowych nie nadeszły wiadomości, któreby podanie Maiora Messtera potwierdzały. Dla tego zmuszeni jąsteśmy przywięzywać niejaką Awartość do tej okoliczności, że Ma:or Mesśiter z swym pułkiem dopiero na kilka godzin przed odeiściem poczty z Sidneiu do Bombaju przybył, a tak nieznajomość" stosunków mogła go neprowadzić na poczytanie nagłego powołania jego Pułkownika na Brygaderya i otrzymania własnego dowództwa nad pułkiem za potwićrdj.enie pogłoski niepomyślnej o wojsku towarzyszącem parkowi artyłeryi.« Giełda nie znała tej w S t a n d a r d z i e umieszczonej poflo>ki, a przynajmniej doniesienia giełdowe nic o niej nie wspominają. »Great- Western,« na którym okręcie Lord Morpeth z Stanów Zjednoczonych powrócił, onegdaj wieczorem do Bristolu zawinął i przywiózł z Kanady wiadomość, fe w osadzie tej groźne panuje wzburzenie, wywołane przez postanowienie Generał-Gubernatora, aby dwóch członków stronnictwa liberalnego mianować sędziami urzędowymi. Postanowienie to spowodowało nieporozumienie między doradzcami Wielkorządcy i zniewoliło Generalnego Prokuratora Pana Draper do zażądania dymiesyi swej; zaś kanadyjski parlament wotował adress dziękczynny dla Gubernatora za takową uchwałę. O wiadomościach podanych vr Sta n da rd r. Bombaju powszechnie tu bardzo powątpiewają. Nadeszły do Londynu listy od Gubernatora Pnmbaju, Sir Jerzego Arthur, sięgające do dnia 30. Sierpnia, więc o dzień jeden później od listu Majora Messiter, a nie wspominające o doniesionych w liście ostatniego przygodach. Równie nie ma o nich żadnej "Wzrriianki w listach z. Kandaharu, dochodzących dnia 4 Sierpnia ani w listach z Sukkur łiad Indusem z d. 7. Sierpnia, Agent Zjednoczonych Stanów, P. Robineon, który tu przybył dla znegocyowania potyczki dla rządu unii w Washingtonie, musi powrócić do Ameryki nic nie wskurawszy. Kredyt pojedynczych państw Ameryki północnej zdaje się być tak zniweczony, że nawet rządowi ich zjednoczenie nic nie chcą pożyczyć. Ani jeden angielski kapitalista r.ie chciał przystać na propozycyc P. Robinson. Szwaj c ary a. Z nad Reuss, dnja 7. Paźdzlernia. J. S. Papież wydał breve na korzyść nowo założonego Kollegium jezuickiego w SchwyAu i towarzystwu zakładu tego oOO.(sku,dóvv wypłacić kazał. -,Ogłoszoną przez gazety szwaj* careki*,- i także W gazecie powszechnćj powtórzoną wiadomość A jakoby pensya jezuicka w Freiburgu zniżyła. się z 400 uczniów na 200, gazeta rządowa katolickiej Szwajcaryi w ten sposób prostuje, że w .mowie będąca pensya a filialnym instytutem w Staefiesie w ostatnim, roku 3,46 wychowańców liczyła, a z obcymi liczba uczniów liczbę 600 przewyższała. Wiochy. Z Rzymu, dnia 27. Września. (Zgaz.franc.) Papież z licznym orszakiem Kardynałów, Prałatów i wyższych oficerów zaszczycił dnia 19. b. m. odwiedziami ewemi Francuzki przewozowy okręt »Dante,« przybyły przed kilku godzinami do Civittavechia. Kto miał sposobność widzieć Ojca święt. z blizka i słyszeć go mówiącego, temu wrażenie to pozostanie niewygaslćm. Grzegorz XVI. używa najlepszego zdrowia i hic nie pokazuje jego 77 lat wieku. Wyraz fego twarzy jest pełen szlachetności i życzliwości, i wpaja w każdego uszanowanie równie jak miłość. Panującem jednak uczuciem jest ostatnie. Rozmawiał długo po włosku z Konsulem francuzkim Limperani i głównym sztabem okręta; najprzód wspomniał z wdzięcznością o usługach, jakie wyświadczają reh\ gii francuzkie okręty przewozowe przez bez. płatne przewożenie missyonarzy i sióstr różnych zakonów do krajów wschodnich. Potem wysławiał wysokie przymioty Króla Ludwika Filipa, jego gorliwość o dobro religii, a szczególniej pobożność Królowej. La regina e una sancta, powtórzył kilka razy. - Z wielkie m także współuczuciem mówił o ciężkiej stracie, jaką niedawno poniósł dom królewski, i rozwodził się Wkońcu nad zasługami duchowieństwa francuzkiego, którego światłu, gorliwości i mądrości wszelką oddawał sprawiedliwość. Na okręcie znajdowała się jedna kobieta W ubiorze pielgrzymskim; widok Ojca święt. tak ją zachwycił, że wydawszy okrzyk radości, padła mu do nóg, mówiąc, że teraz chętnie chce umrzeć. Papież z dobrotliwą uprzejmo« ścią starał się uspokoić tę osobę, która zupełnie była bee przytomności, i jakkolwiek wzruszony był żywością jej wiary, jednak jakoby chciał usprawiedliwić nieco naiwny wybuch jej gorliwości, rzekł z uśmiechem do otaczających go osób: e' un' entusiasta. Pan Limperanj kazał zastayyić trochę chłodników» a.V) stolicy Świętej i o postępie religijnych idej w tym kraju wniósł toast łącznie za zdrowie Ojca św. i Króla Ludwika Filipi. Poczem każdy przypuszczony został' do zaszczytu ucałowania pantofla Ojca Św., a na poiegnanie, Kardynał Tosti rozdał w imieniu Papieża pomiędzy oficerów kosztowne różańce i medale; osadzie zaś ofiarował znaczną sumroę pieniędzy, Serbia. Z n a d g r a n i c y s e r b s k i ej, d. 7. Październ. Historya o wspomnianeiu otruciu w Semlinie coraz większe wzbudza podejrzenie; dotychczasowe śledzIwo ten wydało skutek, l źe donosiciela, który Xiccia był ostrzegł i jako główny świadek wystąpił, także pod ścisłą strażą osadzono. Bo i na niego wielkie spada podejrzenie. Ciekawość powszechna, jak się .. ta sprawa zakończy, kiedy szatny Xiccia truciznę, któraby na otrucie i 10 ludzi wystarczyła, wraz z wręczoną sobie nagrodą 20 dukatów jako corpus delicti złożył. - W Serbii na potwierdzenie nowego rządu z Konstantynopola dotychczas na próżno czekano. Na zapytanie reprezentantów w Konstantynopolu pod względem stosunków Serbii nastąpiła krótka odpowiedź, źe Porta nim postanowienie jakie uczyni, powrotu Schekiba Efendiego doczekać się chce. ROZlllaite wiadolllOŚci. Z Berlina, dnia 18. Października. (Gaz. Wrocł.) - Uroczystość obchodu urodzin Króla przez ciągłą ciekawość, z jaką rodzina królewska przybycia Cesarza Mikoł aj a wyglądała, doznała pewnego zakłócenia. Jeszcze po południu oczekiwano wysokiego gościa na zamku letnim Parec, aż nareszcie goniec cesarski z zasmucającą z Warszawy przybył wiadomością, źe Cesarz dla s ł a b ości zdrowia zamiaru udania się do Berlina odstąpić musiał. - W publiczności już mnóstwo obiegało pogłosek o radości, przez niespodziane przybycie Cesarza na dworze królewskim sprawionej. - Z dnia 19. Października. - N. Pan wczoraj przed południem o godz. 10, wszystkich fu zgromadzonych członków wydziałów Stanowych na posłuchaniu raczył sobie kazać przedstawić. Członkowie ci zgromadziwszy się w tym celu na zamku królewskim, zostali N. Panu przez Ministra spraw wewnętrznych, Hr. Arnim i przez Marszałka połączonych wydziałów Stanowych, Xiecia Solm Lich und Hohen Sohns, pojedynczo przedstawieni, po czem N. Pan z nimi łaskawie rozmawiać raczył. Po południu o 3. godz. był obiad u Króla, na który wszystkich członków połączonych wydziałów Stanowych wezwano. Po skończonym obiedzie zostali oni N. Pani przedstawieni, która podobnie jak najłaskawie) z nimi rozmawiać raczyła. Z P o z n a n i a. · - »Orędownika naukowego« wyszedł J\@ 41. i zawiera: Pożegnanie. - Wyjątki z autobiografii ks. Balcera Pstrokońskiego, kan. metrop. gniein. - Odkrycie Ameryki przez Jana z Kolna, napisał Aut. bib!. dwoje. - Krytyka: N owe źródła dzieje Polski wyjaśniające przez W. A. Maciejowskiego. - Korrespondehcya z Paryża o Towiańskim. Ze Lwowa. - Ner 18. »Dziennika mód paryskich", wydawanego przez Tomasza Kulczyckiego, zawiera prócz mód następujące artykuły: 1) Kilka rysów z powieści Adama Gorczyńskiego. 2) Człowiek szczęśliwy (z angielskiego). 4) Wiersz do J. N. Kamińskiego, przez Antoniego Czajkowskiego. 5) Uwaga. W W r o c ł a w i u wyszły: Wyciągi Piotrem wickie. Są to ciekawe wyiątki z księgozbioru Piotrowirkiego, które właściciel P. An. Ed. Koźmian wydał. Zawierają listy Króla Stanisława Augusta do Naruszewicza. List Czernichewa, naczelnika floty rossyjskiej do Na« ruszewicza (o polskiem pochodzeniu familii Czernichewa). Kochowskiego niedrukowahe poezye.- Dział majątku po Janie III., oprócz tego i inne listy rozmaitych osób. Z Lipska. - Już dawniej zapowiedzieliśmy wydane dziełko: Listy z zagranicy St. W. (Witwickiego). Kilka pism ezasowych umie» ściło wyjątki s tych przesławnych listów. W ostatnim numerze i »Lwowianin« jeden wyjąjek umieścił. Gdy tak się szybko rozpowszechniają zdania w tern dziełku zawarte i my musimy słowo o nich powiedzieć. Oto autor tych listów wychwala i pod niebiosa wynosi wszystko, co tylko martwe, co nie człowiek, a na ludzi i towarzystwo przez czarne śklo patrzy, i najczarniejszćmi maluje ie farbami, zmaczawszy pićrwei swój pęzel w żółci. W towarzystwie ludzkiem tylko odwrotną stronę widsi, a opisuiąc ją, wychodzi z bardzo ciasnego obrębu a do tego jeszcze przesadza. Tak kreśli Niemcy a osobliwi« Paryż i Francyę. I wyjątki z takich dzieł, jako coś bardzo ważnego, przedrukuwują w pismach czasowych! R o s s y j s k a G e o r g e S a n d. -. J eźli scawierzyć można jednemu z dz.ćnnikarzYAros» Fadeew, znana pod nazwiskiem Zeneidy N, zajmuje zaszczytne miejsce między prozaikami ros*yiskimi. »Zeneida«, twierdzi recenzent, »jest George Sand naszej "literatury -stoi ona nawet jeszcze wyżej niź tamta. Cio do talentu twórczego, sztuki wzbudzenia wielkiego udziału i zajęcia, obiedwie autorki są do siebie podobne; obiedwie lubią cierpkie sarkazmy i wymowne wybuchy głębokiego uczucia-ale Rossyanka przewyższa Francuzkę co" jo moralności i czystości obyczajów, a jeszcze więcej pod względem tego, co najwyższy estetyczny wdzięk literackiego produktu stanowi - to jest pod względem stylu. Jakoż w samej rzeczy twierdzić można, ie George Sand nie ma żadnego stylu, ani złego ani dobrego, podczas gdy Zeneida przeciwnie, okazuje w tej mierze artystowskie wypracowanie, jeżeli piękność jej stylu, doskonałą symetryę, tudzież iwietny harmonijny koloryt raczej instynktowi jenijuszu, niżeli artystowskiej pracy przypisać mamy. Zdaje się, iż Zeneida złote pióro swoje macza w kolorach tęczy. Ma ona prawdziwego ducha poetycznego, chociaż się prozą wyraża - proza jej odznacza »ię taką. doskonałością i wytwornością, jaką najwznioślejsi poeci zaledwie osiągnąć mogą. I tak np, proza Puszkina nie wytrzyma, żadnego porównania z jego wierszami: skoro zejdzie * dziedziny poezyi, zaraz znika wyraz i kolo ryt, a my zamiast tego wszystkiego otrzymujemy tylko wymuskaną oschłą prostotę. Nie lepiej dzieje się takie Kukolnikowi, lecz po nim jeszcze wiele spodziewać się możemy, gdyż niedawno puścił się w zawód prozaiczny w którym, sądząc podług jego Eweliny de WalUxol, rokuje, że naszym Walter Skotem zostanie.« Rossyanie na Kaukazie. - Oficerom rossyjskim, którzy eię dobrowolnie do sluźby na Kaukaz zgłoszą, zapewniono ukazem cesarskim z dnia 20. Maja 1838.; zaliczenie na jeden rok żołdu, podwójną gażę i wynagrodzenie kosztów podróży. Jednakże wszystkie te korzyści zdają się być niczćm, w porównaniu % nu-bezpieczeństwem i trudami, Z którćroi ta służba jest połączona. Kapitan J etse, J eden z oficerów angielskich, który w zeszłym roku wydał na widok publiczny swe podróże, wyraża się o warowniach rossyjskich w kraju Czerkasów jak następuje: »Jedna strona tych warowni leży- zawsze nad potokiem, który, jeźli ma podostatkiem wody, zasłonięty jest łodzią o kibku działach i rowem. Jeźli zaś w »obliżu nie ma potoku, natenczas obok miejsca na warownię, szukają przynajmniej strumienia, gdyż załoga dla przyniesienia drzewa lubwody, nIe może »ię oddalić", ażeby straty nie poniosła. Czerkasy tamują częstokroć potoki sprowadziwszy go na inne miejsce, zmuszają Kossyan iść ó podał po wodę. W takim razie Rossyanie torują sobie drogę przez gęste chaszcze i strome góry, z czego przeciwnicy ich tak do brze korzystać umieją, iż eskorta najczęściej z kompanii złożona, rzadko bez znacznej straty powraca. Pewien oficer rossyjski opowiadał mi, iż nie raz się zdarzało, że śklankę wAody krwią okupować musiano. Rzecz jasna, iż jeszcze trudniej między dwiema warowniami konaunikaeyc utrzymać. Wszelako nietylko ta jedna niedogodność trapi woj. sko tamtejsze; gdyż we wszystkich nizko położonych okolicach panuje zepsute powietrze, a zgniła febra, którći ani zapobiedz, ani się z niej wyleczyć można, przerzedza okropnie szeregi. Panujące na wybrzeżach gwałtowne wichry, odcinają częstokroć wszelką żywność, która zawsze jest bardzo szczupła i zawsze jednakowa, a że w tamtejszej okolicy żadnej żywności dostać nie można, przeto nieraz wojsko w naj okropniejszej potrzebie zotlaie. Bardzo rzadko znajdziesz tam świeże mięso, którego dla ogromnej ceny, szeregowiec bynajmniej nie dostaje. W zimie 1839. tak długo była przerwana kommunikacya z Sebastopolem i Kerczem, iż za czetwert żyta sześćdziesiąt i pięć rubli płacono. Ale jeszcze trudniej dostać lekarstwa, dla tego na febrę trzeciaczkę używają zwykle taniego lekarstwa, to jest, jedzą śledzie solone, które w tamecz. nych okolicach są bardzo smaczne." W Mezyku wzmaga się cywitizacya. - W doniesieniu z (Jhikago czytamy co następuje; »Najwyżsi sędziowie nasi wydali rozporządzenie, którem na przyszłość każdemu adwokatowi zakazano w czasie mowy przed sądem eprawiedliwości, - cygaro palić. Trzy obrazki ryto na stali wraz z pięknym tytułem do ksią. żki do nabożeństwa dla wszystkich katolików ułożona, z polecenia J W. Arcybiskupa Dunin, wyobrażające - 1) Pana Jezusa z podpisem: »Jam jest droga, i prawda, i żywot,« Jan XVI., 6. 2) Najświętszą Maryją Pannę, z podpisem: »Wielbi duszo moja Pana.« Łuk. ł., 46» 3) Pana Jezusa umierającego na krzyżu, z podpisem: »Ojcze! w ręce twe polecam ducha mojego« Łuk. XXIII., 46. dostać można za cenę prenumeracyiną 5 sgr. u «łozeia Korzeniowskiego, na ulicy Jezuickiej Nr. 9, w Poznaniu.