GA \Niel kiego Xięstwa POZNANSKIEGO N akładem Drukarni Nadwornej W Deteera i Spółki. - Redaktor: A. WannowsM. 'JW14. W Sobotę dnia 20. Stycznia. 1844. Wiadomości krajowe. Z Berlina. - Naj. Pani zapadłszy przed kilku dniami na chorobę kataraluą jak się zdawało małoznaczną, dostała ostatniemi czasy kaszlu w połączeniu z febrą; wczoraj przed południem natura choroby przez obfite wydobycie się zarnic się objawiła; buletyu dzisiejszy jest treści następującej : N. Pani przepędziła wprawdzie noc niespokojną i częsty kaszel ją męczył, ale bieg choroby regularny i jak najpomyślniejszy, tak że żadnego nie ma powodu do obawy. Berlin, dnia 16. Styczno 1844. (podp.) Dr. von Stosch. N aj. Pani noc niespokojnie przepędziła, jednakże bieg choroby regularny pomyślnego wypadku spodziewać się każe. Berlin, dnia 17. Stycznia 1844. (podp.) Dr. Schonlein. Dr. von Stosch. Rozeszła się tu pogłoska, że rząd nasz zamyśla z Hiszpanią wejść znowu w dyplomatyczne stosunki. Okoliczność ta byłaby nader korzystna dla naszej produkcyi lnu i fabrykacyi płócien lnianych. - - Listy z Hali donoszą, że Minister E i c h h o r n postanowił zasuspeudowaćprclekcye polityczne temecznego Professora H i n r i c h s : »ponieważ professor filozofii nie ma prawarozprawiać o polityce.« Fakultet przeciw tej uchwale ministeryałnej protestować będzie, odwołując się do wolności nauki na Uniwersytecie. - Zdaje się nam, że nowe statuta Zakonu Łabędziego żywioł religijny za podstawę przyjmują; chrześciaństwo w uczynku się objawiające ma być ogniwem wszystkich wyznań. Takim sposobem Zakon Łabędzi ma być wstępem do Unii, mającej I kiedyś znieść wszelkie różnice między katolicyzmem i protestantyzmem. - Gazeta pewna (Wiejska) pisze: łlossya ma jak wiadomo swój własny róg i swoje własną muzykę. Dla tego też żadną miarą do koncertu z inną Europą przyjść nie może. Podług najnowszej geografii ziemia dzieli się teraz na dwie części, na Rossyą. i na resztę świata, a obawiają się powszechuie, żeby kiedyś nie było jednej tylko części, t. j. Rossyi. Anglia i Fraucya na to zezwalać nie chcą, dla tego się raz nareszcie za ręce pobrały. Donoszą z Kolonii, że w zamku Stolzenfels robią niejakie urządzenia, które domyślać się każą, że rzeczywiście Królowa angielska na przyszłą wiosnę odwiedzi Króla naszego w tym zamku N ad reńskim. Wiadomości zagranIczne. Francya. Z Paryża. - Wiadotność o niebezpiecznej choiobie, na którą zapadł Książę Augou o stosunku między tym Księciem a Księciem Bordeaux zachodzącym. Ponieważ Książę Angoulenie już w czasie wyjazdu synowca swego do Anglii bardzo był cierpiącym, zastanawiało lo powszechnie, że tenże właśnie w tej chwili lia wojaż się udawał. Mówią o nieporozumieniu między stryjem i synowcem; Ludwik Antoni poczytuje się bowiem za p r a w d z i we - go Króla Francuzów, nie może więc synowcowi swemu darować, że on sobie tytuł ten już przed śmiercią królewskiego stryja swego przywłaszczył. Zdaje się zresztą,' że Książę Augouleme wielu jeszcze ma stronników między Legitymistami i że przyjaciele Księcia Bordeaux wiadomość o śmierci Ludwika Antoniego już dla tego obojętnie przyjmują, ponieważ wówczas wszelkie niesnaski między legitymistami ustaną. Z Paryża, dn. 10. Stycznia. Deputowany legitymistyczny, Hr. LarocheJacquelin, ogłosił niedawno w różnych dziennikach artykuł, w którym w fałszywem świetle wystawia wiele krwawych zajść i zaczepek na żandarmów w departamencie Morbihan, którego on jest deputowanym. Z żandarmów tych byli niektórzy zabici, drudzy ranni, z zaczepiających zaś, których część większa składała się z młodych łudzi, którzy wybiegami unikli zaciągu do wojska, pad! także jeden. Rzecz ta w wspomnianym artykule tak jest wystawiona jakoby żandarmi byli zaczepiający, a zaczepieni, szczególnie ten co padł na placu, bezbronni. Teraz jasno się wykazało, iż deputowany legitymistyczny mocno się skompromitował, i dla tego nawet dziennik legitymistyczny departamentu Morbihan wiadomość tę zbić zmuszonym się widział. Z pewnością bowiem wypośrodkowanem zostało, iż wspomnieni wyżej młodzi ludzie, dezertery od zaciągu wojskowego nietylko wszędzie powiększćj części z dwururkowemi karabinami się pokazują i żandarmów . napadają, lecz także jak jacy bandyci po drogach się .rozkładają i spokojnych obywateli z Ploermel w lasach zatrzymują. Noszą oni białe kokardy w imieniu Henryka V., i pobierają regularnie źold nawet wtenczas, gdy schwytani siedzą w więzieniu. Wiemy z pewnością, iż niedawuo znany jeden legitymista nie wąchał się ścisnąć jednego z tych ludzi za rękę., gdy tenże jako zbrodniarz za zabicie żandarma na galery wskazany pod pręgierzem stał; iż okrucieństwa ich poważny jakiś przybrały charakter od czasu jak niektóre osoby, co z okolicy tej edbyły podróż do Anglii do Księcia Bordeaux,ztamląd. powróciły. Przyszło nawet do tego, iż małe oddziały wojska liniowego, które podobnych dezerterów transportować miały, przez całe ich bandy napadane bywały, by uwolnić schwytanych. Niedawno takim sposobem wielu żołnierzy czwartego regimentu liniowego rannych było, a jeden podoficer żandarmeryi życie utracił. Wieśniacy tak dalece temi wypadkami są przestraszeni, iż nie śmią nawet donosić władzom o okrucieństwach których ofiarą padają, dla tego nie donoszą nawet o kryjówkach tych zbrodniarzy, chociaż one dobrze iin li{ znane. Któż płaci żołd tym ludziom, kto ich uzbraja, któż ich upoważnia grać rolę agentów Henryka V. i w jego imieniu nosić białą kokardę? Widzimy z tych okoliczności, iź sprawki legitymistów bynajmniej nie są tak niewinne, jak organa ich wierzyć każą. W takim stanie rzeczy, rząd i Izby nie mogą dość energii objawić, wczorajsze surowe skazanie dwóch legity mistycznych dzienników, Gazette de Frauce i Quotidienne, z powodu kilkunastu artykułów, w których zaczepiano osobę królewską i zasady rządu, a zachęcano do nienawiści i pogardy owych, dowodzi, iź i Sąd przysięgłych pojął swe stanowisko i obowiązki wywołane zbiegiem okoliczności. W kilku dniach przedsięwziętą także będzie sprawa dzienników France i N ation, które z tychże samych przyczyn oskarżone zostały. I te zapewne nic lepszego od Jury spodziewać SIę nIe mogą. Z dnia 11. Stycznia. Wczorajsze posiedzenie komissyi adresowej, której P. Saint Marc Girardin pierwszy projekt swego sprawozdania przełożył, było bardzo burzliwe. Obadwaj członkowie oppozycyjni domagali się koniecznie, aby w adresie umieścić paragraf przeciw układom z roku 183 1. i 1833. Żądanie to opierali na zdaniu dzienników angielskich, zaręczających, że P. Guizot Izbie Parów na posiedzeniu z dnia 8. b. m. niezupełną powiedział prawdę, oświadczając, że gabinet angielski pod względem prawa rewizyjnego do wniosków Francyi się przychylił i w tym celu osobne zawiązał układy. Panowie Ducos i Billault utrzymywałi, że jakkolwiek mniejszość w komissyi stanowią, mają jednak prawo domagać się, aby obok uchwał większości osobiste ich przeciwne zdania w projekcie do adressu umieszczone były. Większość odpowiedziała na to, że jak w uchwałach Izby mniejszość do zdania większości przychylić się, musi, tak też w sprawozdaniu komissyi adressowćj postąpić sobie należy. Panowie BillauU adressowej nie ustąpi, własuą poprawkę przeciw prawu rewizyjnemu w Izbie podadzą, aby przez to przeciw prawu, jakie sobie większość niesłusznie przywłaszcza, protestować. Jeden Z miuisteryalnych członków komissyi udał się tymczasem do Pana Guizota, chcąc spróbować, czyliby Ministra spraw zagranicznych do udzielenia układów tyczących się rewizyi traktatów z roku 1831. i 1833., choćby tylko w wyjątkach, spowodować nie mógł. Pau Guizot nie chciał na żaden sposób do tego się przychylić, utrzymując, że względem rzeczonych układów żadnych objaśnień dać nie może; inaczej układy takowe nie udadzą się. Odpowiedź Pana Guizota sprawiła, że Panowie Bignon i Saint Marc Girardin, którzy dotąd z zasady sprawy gabinetu przeciw PP. Billault i Ducos bronili, prześli na stronę mniejszości pod względem prawa rewizyjnego. Tym sposobem ucierały się długo cztery głosy (przeciw pięciu) za wtrącenie paragrafu przeciw prawu rewizyjnemu, aż nareszcie Pan Sauzet głosem swoim rzecz na stronę] mniejszości przechylił. Uchwalono nareszcie, aby Pan S1. Marc Girardin sprawozdanie swoje zmienił, i w paragrafach «ciągających sią do stosunków pomiędzy Francją, a Anglią umieścił oświadczenie, że Izba na to liczy, iż rząd francuzki zniesieniem traktatów z roku 1831. i 1833. pilnie się zajmie, jak się tego słuszne życzenie narodu domagało. Jak dalece życzeniem było gabinetu zapobiedz powtórnemu wnioskowi przeciw traktatom z roku 183 1. i 1833., to pokazuje się ztąd, że spory o to w komissyi trwały wczoraj siedm godzin, nim minisleryalni członkowie komissyi, t. j. P P . Hebert, Delessert, Desmousseau de Givre, Nizard i Bcaumes żądaniu oppozycyi ustąpili. Sprawozdanie Pana S1. Marc Girardin będzie zapewne jutro Izbie przełożone. Obrady nad adresem rozpoczną się dnia 15., gdyż pojutrze w Sobotę, dnia 13., rząd Izbie z porządku dzienuego jakieś objaśnienia dać ma. Sądzą powszechuie, że Minister finansów na posiedzeniu tern wniesie budżet na rok 1845, aby przez to koniec położyć wszelkim szkodliwym pogłoskom, które pod względem sposobu w jaki budżet ten jest ułożony, są w obiegu. Niektóre dzienniki tutejsze powstają na tO T że kilku dyplomatyków francuzkich, zamiast znajdować się na swoich posadach poselskich, przebywają w Paryżu, i pobierają pensye. Między inne mi Pan Barante pobiera ciągle 150,000 fr. roczuej płacy, chociaż już od czterech lat bawi w Paryżu. Spodziewany tu jest cochwila Książę J. M. Maxymilian bawarski; w hotelu des Princes zamówiono już mieszkania dla tegoż Księcia i świty jego. J. Ks. Mość odwiedzi tu swoje krewną, Księżnę Wągramską, i zabawi, jak słychać, aż ku Czerwcowi. W towarzystwie Księcia będą dobno obadwaj bracia Baronowie Buseck z Bamberga. W mieście Havre ma być wystawiony pomnik zmarłemu poecie Kazimirzowi Delavigue. Także Rada Muuicypalua paryzka postanowiła na wieczne czasy darować grunt na smętarzu Pere- Lachaise, dla wzuiesienia pomnika temuż poeCIe. "Wielu znakomitych Anglików osiada teraz; w południowej Francyi, gdzie w przepysznych okolicach budują dla siebie wspaniałe wille. - Pierwszy przykład dał do tego Lord Brougham. Legitymiści w mieście Orleans zaprowadzili modę, która zapewne przez wszystkich tych naśladowaną będzie, co odwiedzili Xiecia Bordeaux w L o n d y n i e . N oszą oni złote śpilki, zielono i biało emaliowane. Anglia. Z Londynu, dnia 9. Stycznia. Zdaje się teraz więcej niż kiedy podobną do prawdy, że O'Connell będzie potępionym. Siosimkowo wielka cisza w partyi repealskiej wciągu ostatnich sześciu tygodni przyczyniła się do uspokojenia i ostudzenia umysłów, a jeźli sam lud irlandzki przypomina sobie rozbujałe mowy miewane w zgromadzeniach repealskich podczas ostatniej jesieni, niepodobna, aby nie czuli tego, co czuć muszą ci, którym zapalczywe pogróżki dnia poprzedzającego nazajutrz rano przypominają. N a wszelki sposób skutek śledztwa dla rządu pomyślnie wypadnie, bo albo osobisty wpływ O'Connella na długi czas upadnie, albo też wszystkie stronnictwa w Parlamencie augielskim zmuszone będą spółnemi siłami poruszenia repealskie przytłumić. Z dnia 10. Stycznia. Znany Sir Hudson Love, Napoleona więziciel, apoplexyą rażony umarł. Dnia 23. z. m. po południu, dało się czuć na wyspie Guernsey (przy Anglii) trzęsienie ziemi, które połączone było z takim hukiem, że mieszkańcy opuścili swe mieszkania i powybiegali na ulice, sądząc, że się domy zawalą. Wedlug dz. Observer, z siedmiu adwokatów, którym ofiarowano posadę Najwyższego Sędziego w Hong-Kong, żaden jej nie przyjął, chociaż płaca do niej przywiązana wynosi 3000 f, sz1.; niezdrowj klimat i niepewność płzepi mówienia. Znany chartysta Feargus O'Connor, znajduje się w tem samem położeniu, jak przed niejakim czasem sławDy inżenier Brunei. Wielka ość rybia utkwiła mu d. 29. z. m. w gardle i dotąd wydobyć jeJ nie można było. Stan jego zdrowia wzbudza obawę. Z Kanady donoszą, ze Generał Gubernator przez usunięcie się członków rady wykonawczej, · widział się w potrzebie odroczenia Parlamentu kolonialnego do 15. Stycznia; poprzeduio uchwaliła Izba większością głosów 46 przeciw 27 adres do niego, aby mu wynurzyć zal z powodu usunięcia się P. Lafontaine i jego towarzyszy. Ogłoszona przez dzienniki korrespondencya między Generalnym Gubernatorem i P. Lafontaine wykazuje, że usunięcie się ostatniego spowodowane zostało przez rozporządzenia, w których prerogatywa korony więcej miana była na względzie niż prawa krajowe. J eden z dzienuików angielskich czyni uwagi godne spostrzeżenie nad atmosferą w ciągu r. z. "W przesileniu latowe'm (solstitium) widzieć można było w części wschodniej Anglii łód na wodzie, podczas gdy rano w przesileniu zirnowem, widziano termometr podniesiony do 5 stopni, i cieszono się rzadkim widokiem kwitnących w połowie zimy wiosennych kwiatów i drzew okrywających się nowe'm liściem. Wniektórych hrabstwach widzieć nawet można kwitnące jabłonie jak w pierwszych dniach lata. Portugalia. Z L i s b o n y, dnia 3. S tycznia. Królowa J. M. Dona Maria zagaiła wczoraj Koitezy mową od tronu. Szwaj C ary a. Z L u c e r n y, dnia l i. S tycznia. "W chwili kiedy w kilka tygodni wielka rada tu zebrać się ma, aby nareszcie w sprawie Jezuitów coś stanowczego przedsięwziąć, i gdy wielkie m jest prawdopodobieństwem, iż władza ta zupełnie w myśli dotychczasowego najgorliwszego obrońcy zakonu jezuickiego, teraźniejszego szołtysa Sigwart M u 11 e r zadecyduje, między wszystkie mi stronnictwami kantonu wielkie jakieś panuje poruszenie. Skoro większość wielkiej rady będzie za wprowadzeniem J ezuitów, wprzód wszakże nim postanowienie to prawomocnem będzie, musi ono przez lud być przyjętem. - Jeśli niedawno veto ulubionym było środkiem w ręku panującej teraz partyi, przyjaciele Jezuitów w obecnych stosunkach p3winniby w mowie bodące urządzenie demo kratyczne przekląć, wielkie'm bowiem jest prawdopodobieństwem, iż oni fą rażą w zgromadzeniach ludu klęskę odniosą, która łatwo upadek ich panowania za sobą pociągnąć może. Niezaprzeczonem bowiem jest faktem, iż wielka część duchowieństwa kantonu tego nic niechce wiedzieć o Jezuitach, i że nieprzychyhiość ta do zakonu tego podzielaną jest z wielu innymi ludźmi znaczenie i wpływ mającymi, którzy są wprawdzie dobrymi katolikami, ale w domu swoim panami pozostać, i kraj swój od obcego wpływu wolnym mieć chcą. Anti-Jezuickie duchowieństwo, w połączeniu z dopiero wzmiankowanymi mężami czyni naturalnie wszystko ro może, aby wpływać na mieszkańców tutejszych, i takim sposobem przeciw postanowieniu wielkiej rady veto ludu wywołać. Tęż samą dążność ma partya radykalna, a i ta w walce tej nie małą odegra rolę. Włochy. Z Rzymu, dn. 24. Grudnia. Xiążę Frasinelli mianowany został naczelnikiem wydziału wojskowego w Sekretaryacie stanu; tak więc cała administracya wojskowa zostaje teraz w ręku duchownych. Miłowany powszechnie Kardynał B e m e t t i , były Sekretarz stanu, mianowany został Wice Kanclerzem kościoła w miejsce zmarłego Kardynała Pedj cini. U nas panują niezwykle zimna. We dnie mamy przy pogodnein niebie 8 -10 stopni ciepła, ale w nocy spadł już kilka razy termometr niżej zera, a nawet jednej nocy o 3 stopnie pod punkt marznięcia, Z dnia 26. Grudnia. Wuroczystość Bożego Narodzenia asystował Ojciec »w. na mszy pasterskiej w kaplicy sykstyńskićj, gdzie także odbył poświęcenie kapelusza i pastorale, które później przesłane będą jednemu z Xiążąt kościoła katolickiego. Wczoraj przed południem celebrował Papież in pont i f i c a l i b u s wielką mszę, w asystencyi wszystkich Kardynałów, Biskupowi Prałatów, oraz muzyki papiezkieJ. Texas. Kongres rzeczypospolileJ Texas zwołany został przez Prezydenta Houston ua dzień 1. Grudnia. - Wszystkie gazety Tex.u'iskie zajmują się żywo stosunkami z Anglią. Prezydent jest zupełnie przeciwko przyłączeniu T e x as u do Stanów Zjedn. północno Ameryki; Anglia zaś pracuje nad tem, aby Texas połączyć znowu z Mexy kiera. Z Poznania. - Donosimy niniejsze'm Szanownej Publiczności, ze JP. Bosco dnia wczorajszego do Poznania przybył i w przyszłym tygodniu, może w środę albo we czwartek reprezentacye swe rozpocznie. Zbytecznem byłoby w istocie powiedzieć coś na pochwałę tego w zawodzie swym jedynego mistrza; pozwalamy sobie tylko zawczasu na uwiadomienie to uwagę zamiejscowego obywatelstwa zwrócić, aby w porę tę licznie do Poznania zjechać się raczyło. Z P o z n a n i a. - »Tygodnika literackiego «. wyszły Nr. 40. i 4 1 ., zawierają: Poezye Do W. J. - Do T. Z. - Elegia. - Przeczucie przez Fr. Zyglińskiego. - Wspomnienie z nad Prądnika. - Dziewcza Krakowiak przez S. Ch. - O żywej pojmującej się i dokonywającej Narodowości (c. dal.). - O moralnych stosunkach mężczyzny z kobietą (ciąg dal). - Krytyka dzieła Bindera : Der Untergang der polnischen NationaliHi1. - Kilka notatek o wycieczce na Białą Ruś. ( D a l s z y c i ąg a r t y kuł u o p ij a ń s t w i e . ) Ze wskazane dopiero okoliczności nie tylko przyspieszyły upadek przemysłu w Polsce, ale nadto tłumiąc godność i moralność człowieka stały się główną przyczyną zakorzenieuia wszelkiego złego społeczeństwa, żadnej nie ulega · wątpliwości. Nie z uprzedzenia zatem zwaliłem winę pijaństwa na nieszczęśliwe okoliczności i śmiało twierdzę, ze nędza tak miejskiego jak wiejskiego pospólstwa, nie z samego pijaństwa urosła ani nie jest od pijaństwa dawniejszą, ale jest najgorszym płodem układu tak politycznego jako i społecznego Polski. Daleki od tego, abym pracę poczytywał za nieszczęście, owszem uważam ją za jedyną zasadę dobrej organizacyi społecznej, za warunek istnienia, za podstawę szczęścia i pomyślności ludu, lecz wymagam zarazem pracy wolnej, jeJ uzacnienia i wynagrodzenia takiego, któreby pracującym zapewniło nie tylko byt materyalny, ale także coraz większe moralne i duchowe kształcenie się. Praca jak ją dotychczach pojmowano, nie zapewnia wcale tych korzyści, a jako najemna będąc skutkiem umowy między bogatym i ubogim, trzymająca dla tego pracujących w pewneJ zależności i poniżeniu, staje się dla nich ciężarem, i o tyle tylko konieczną o ile głodne ciało domaga się pokarmu i byle grubego odzienia. Pan K. nie każe tego poczytywać za nieszczęście, tłumacząc tozdaniem: Ignoti nulla eupido, a chociaż przy te'm zawsze bywa zdrów i myśli swobodnej, to jednak z tego samego nie da się usprawiedliwić i uwiecznić jego ciemnota i zależność od klassy uprzywilejowanych bogaczy. Nie wiem, jakieby Pan K. podał środki na przypadek, który się tak często zdarza w Anglii i Francyi, gdzie pomimo ochoty i zdolności do pracy, pracujący nie mąją zarobku; czyż Pan K. uważa to za szkodliwy zbytek, że w Anglii robotnik większe ma potrzeby? według innie, pomnożone potrzeby, naturalnie przy możności ich zaspokojenia są cechą postępu, cywilizacyi i najpewniejby przytłumiły zbytnie używanie wódki, która dotychczas zastępując wszelkie lepsze pokarmy, przy pracy konieczną staje się potrzeba, robotnika.-W dalszych argumentach przytacza Pan K. Irlandczyków, którzy mocą woli stargali pęta pijaństwa, nie nadmieniwszy jednak, co na czele argumentu położyć należało, że IrInndczjkowie tylko dla nadziei bliskiego wy« jarzmienia się z ucisku, dla zapowiedzianej bliskiej walki o odzyskanie wydartych im praw, zrzekli się zbytecznego, nawet całkowitego używania wódki, jako jedynego środka do osiągnienia tej obiecanej wolności, która wystawiona naszemu ludowi z nadzieją poprawienia sobie bytu na ziemi, niezawodnie te same okazałaby skutki. Ze Wielka Buś pomimo niewoli wielu podobno majętnych liczy włościan, wcale temu nie przeczę, lecz wątpię bardzo, czy W. Ruś wielu szczęśliwych liczy włościan, nie myśląc wcale posądzać Pana K. jakoby na pełnym brzuchu całe zasadzał szczęście. Ze w Szwecyi pomimo wolności, używanie wódki jest bardzo znactne, to wynika z istoty tej wolności, nędzy i nieoświccenia ludu, a w części i z ostrości jej klimatu. Udarowanie ludu jakąś chimeryczną, abstrakcyjną wolnością, nie zabezpieczy mu szczęścia ziemskiego, najwyższa wolność jest niezależność materyalua. Kto jest niewolnikiem nędzy, ten u-e kosztuje wolności; kto więc chce wolności ludu, ten musi także chcieć jego materyalnćj niezależności, dobrego bytu ogółu, gdyż inaczej sam z sobą staje w sprzeczności. Nie dosyć więc jest lud usamowolnić, trzeba mu prócz tego zabezpieczyć byt materyalny, wynieść stronę moralną i duchową do pewnego stopnia ukształcenia, a zapewne, że wtenczas zaniecha nałogów, które wyzuwając go z godności człowieka, poniżają do stanu zwierzęcego; jeśli więc i dzisiaj ci usamowolnieni chłopi piją tak jak pili ich przodkowie w niewoli, to nas przekonywa, że ich wolność jest tylko częściową, i do całkowitego jej zostało; nasi włościanie ponosząc wszystkie ciężary społeczeństwa, czy mają udział w jego korzyściach? - nie zaiste, a przychód z ich posiadłości wystarcza im tylko na opędzenie najgłośniejszych potrzeb życia, gdy nadto ich moralne i umysłowe wykształcenie zaniedbane, długo im jeszcze nie pozwoli wynieść się do prawdziwej godności człowieka, a przez to nie doprowadzi do poznania swych praw, swych obowiązków. Wykazawszy więc, że niewola i poddaństwo najbliższą są przyczyną poniżenia, nędzy, ciemnoty, a ztąd wszelkiego złego, które się · w kazde'm podobne'm społeczeństwie objawia, przeszedłem do środków a podług mnie naj szlachetniejszych do uchylenia złego, któremi są: l) organizaeya wolnej, uzaenionej pracy dla społeczeństwa; 2) przypuszczenie prołetaryuszów do wszelkich korzyści tego społeczeństwa, na zasadzie odwiecznej sprawiedliwości. Trudność zadania i ogólne zresztą moje wyrażenie się, słusznie mogło wzniecić dwuznaczność i powątpiewanie o fem, com właściwie chciał powiedzieć: przyznaję więc, że w przeszłym moim artykule nie tyle organiczną, ile krytyczną (co też łatwiej mi było) zająłem się sironą naszego stanu społecznego, i że pomimo pewnej zgodności z sobą, dla różnych powodów wcale nie miałem i nie mam ochoty wdawać się w bliższe, jaśniejsze oznaczenie syslemalu reorgauizacyi społecznej, to tylko dodając dla wytłumaczenia się Pauu K., że dobrami -doczesnemi rozumiem dobra tak materyalne jako i duchowe, że dalej, nie myślę zaprowadzać nowego prawa agraryjskiego, ani nie wymagam podziału własności na równe części, i nakoniec, co znowu za nadto ogólne uchodzić będzie, że jako prawo zasadnicze i podstawę nowej budowy społecznej kładę: Salus publica suprema lex esto, szczęście ogólne powinno być najwyższem prawem. Co do urzeczywiszczenia teoryi S t. Simona, Fourriera, Ovena i wyprzedzenia niemi Francyi i Anglii, winienem Panu K. odpowiedzieć, ze działając przedewszystkiein dla mego kraju, Z jego położenia i istoty narodu wypada mi sądzić o jego potrzebach, a pojmując jego posłannictwo, nie zapatruję się nigdy ani na Francyą, ani na Anglią, których reformatorowie i teorye, nie mogą mi służyć za normę do postępowania na ziemi ojczystej, różnej od nich co do położenia, jako i do crarakteru narodowego. - Pan K. przyjmując nierówny podział korzyści światowych jako odwieczne prawoprzyrodzonego porządku, 1 uważając go jako środek do najmędrszych celów, jako najmocniejszy węzeł społeczuości, a nawet, co naj bardziej udzerza, jako nie wyczerpane źródło miłości, dowodzi, że nie przypuszcza koniecznoci postępu, i broniąc dawnego porządku rzeczy, w stagnacyjnym wala się żywiole. W postępie tak duchowe jako i materyalne cele swe miejsca zajmują; nie bogactwo w skutek oświaty, lecz oświata następuje w skutek bogactwa, czyli, że oświata i bogactwo zawsze chodzą w parze, i nikt zapewne nie przyzna możności oświecenia ludu, przy trzymaniu go w zależności materyalne'j; czując zaś potrzebę wyrwania ludu ze stanu zwierzęcego i poprawy położenia duchowego, powiedziałem zarazem, że to tylko po nadaniu ludowi całkowitej wolności nastąpić może. Pan K. powiada dalej, że zmysłowość uwodzi słabe dusze do pijaństwa, pytam się więc, czego skutkiem jest zmysłowość?-przedewszystkiem pewnie nieoświecenia, ciemnoty, ta zaś skutkiem niewoli, poddaństwa ifp. zbliża się więc Pan K. do mego utrzymywania, mówiąc potem bardzo trafnie, że każdy pragnąc przyjemnych wrażeń i zabawy, podług stopnia ukształeenia je sobie wybiera; że więc ci którymi więcej włada zmysłowość, z ujmą rozsądku i godziwosci, do tein grubszych, podlejszych uciekają się rozrywek i przechodząc miarę zamieniają je w nałóg namiętny. Chłopi i reszta pracującej ludności nasze'j, gdzież znajduje całą zabawę swoją, jeśli nie w jakiej karczmie lub sżynkowui w towarzystwie swych kumów i przyj aciół; nie znając innej, tej jedynie mu szukać przychodzi. U podobanie zaś w zabawach szlachetniejszych może tylko być skutkiem lepszego, tak duchowego jako i moralnego wychowania, co wszystko osiągniętem'zostanie przypuszczeniem wszystkich do wszelkich dóbr ziemskich, t. j. do wszelkich korzyści społeczeństwa. (Dokończenie nastąpi.) ŻOŁNIERZ, KRÓL i ŻEBRAK. (Dziwue przygody życia Barona Neuho£) (Ciąg dalszy.) Dnia 15. Marca 1736. ujrzałem wybrzeże Aleryi i mury starego miasta, w których niegdyś Panowie świata mieszkali. Działa nasze powitały kraj, którego miałem być Królem. Z wszystkich warowni odpowiadano nam wystrzałami, uderzono we wszystkie dzwony miasta, a to radosne hasło odzywało się koleją po całym kraju od wioski do wioski. Jakby na czarowne zaklęcie wyległo całe miasto; z głębi lasów, ze radosne okrzyki. Gdym się na pokładzie okrętu .w tym samym ubiorze ukazał, który Sampiero, pierwszy oswobodziciel Korsyki nosił, wdzięczny lud padał na kolana, i z odkrytą głową pełen uniesienia wolał: «Niech żyje nasz ojciec! On przybywa oswobodzić dzieci swoje.« Nigdy me zapomnę tej uroczystej, wzniosłej sceny. Naród leżał przedemuą na kolanach; jak do swego zbawcy wyciąga! ku mnie ręce; duchowieństwo wystąpiło w świątecznych ornatach, kościelne chorągwie schylały się na moje powitanie, błagalne hymny szły w niebiosa, okrzyki uradowanego ludu rozlegały się w powietrzu ! Reprezentanci kraju i pierwsi ze szlachty towarzyszyli mi do stolicy kraju śród tłumów radością upojonego ludu, tam oświadczyłem w obecności wszystkich: ze jestem daleki od tej myśli narzucać się im za władcę i Fana, ale i owszem chcę słuchać głosu i życzeń całego narodu. Zawnioskowałem zwołanie zgromadzenia z wszystkich trzech stanów: aby wolno i nieprzymuszeoie stanowili o losach ojczyzzy, a we muie widzieli tylko obrońcę praw swoich. Oznajmiłem o nadejść mających posiłkach i o niezawodnej pomocy pewnego wielkiego mocarstwa. Wiadomości te były hasłem powszechnej radości Zwołanie powszechnego zgromadzenia miało się odbyć w przeciągu jednego miesiąca. W tym czasie zajmowałem się zaopatrzeniem pierwszych potrzeb kraju i układałem z naczelnikami narodu plan do formy rządu, jaką to nowe Królestwo przybrać miało, jeźliby reprezentanci kraju uświęcili ją swojćm przyzwoleniem. Dnia 18.Kwietnia odbyło się uroczyste zgromadzenie w wielkiej sali klasztoru Alzano; każda prawie wieś wysłała w tym celu swego reprezentanta. Gdy się dnia tego na trybunie ukazałem, całe zgromadzeuie powstało i przyjęło muie radośnemi okrzyki. Po chwili zabiałem glos, wyluszczający zamiar tego zgromadzenia: »Widzę tu przed sobą naród zgromadzony, aby wyrzekł swoje stanowczą wolę. Niechże wszelka stronność ustąpi a żadne względy nie mają miejsca. Niech tylko serca tych obywateli stanowią, którzy znają pouzebę swojej ojczyzny, i którym jej dobro jest pierwszym celem. Co do mnie, uważajcie we mnie swego ziomka, który piersiami swemi będzie zasłaniał ziemię wasze. Macie tu stanowić o wyborze Króla; wybierajcież tego, który jest godnym tego zaszczytu.« Jakby jedną piersią ozwało się całe zgromadzeuie: «Ty będziesz Teodorze naszym Królem!« »Jestżefo wasza nieodzowna i stanowcza wola?« zapytałem. »To jest nasze i naszych braci życzenie, to jest głos całego kraju!« » Przyrzekacież mi wasze zaufanie i posłuszeństwo kiedy pośród was jako prawodawca stanę? « »Przyrzekamy i przysięgamy! W lobie chcemy mieć ojca naszego !« »Więc niech się stanie woli waszej zadość! Od tej chwili jestem waszym, poświęcam wam cale moje życie i przysięgam: że pierwej nie spocznę, aż dopóki waszych najezdników do nogi nie wytępię!« »Niech żyje Teodor! Niech żyje nasz Król!« zawołało jednogłośnie całe zgromadzenie. Tu odczytałem donośnym głosem plan konstytucyi dla Królestwa, której artykuł pierwszy brzmiał jak następuje: »Baron Neuhof obranym został władzcą i pierwszym Królem Korsyki, a po nim następują jego potomki po mieczu w prostej linii podług prawa starszeństwa. Gdyby zaś zabrakło linii męskiej, wtedy następuje linia po kądzieli; zastrzega się tylko, aby następcy byli wyznawcami obrządku rzymsko-katolickiego, i zawsze siedzibę swoje na wyspie Korsyce mieli.« Artykuł ten, zabezpieczający moje prawa do tronu podobnie jak i wszystkie następujące, głośnemi przyjęto okrzykami- Natychmiast najznakomitsi obywatele zagaili walne zgromadzenie, na którem obrano 25 radzców stanu i którzy złożyli mi przysięgę wierności. Wyznaję, że widząc tak sławnych mężów, jak Paoli, Giafferi, widząc potomków sławnej rodziny Oruano i tylu innych walecznych Korsykanów z ugiętem kolanem wierność mi przysięgających, nie mogłem się oprzeć uczuciu dumy! A gdy mnie potem z wawrzynowym wieńcem na czole, ciż sami dygnitarze kraju na swoje ramiona wzniósłszy podług dawnego zwyczaju w koło rynku miasta śród okrzyków ludu nieśli, o, wtedy - niewypowiedziana radość napełniła serce moje, wtedy w uniesieniu rozkoszy, odurzony kadzidłem ubóstwienia, rzekłem z cicha sam do siebie; »Przecież się raz s t a ł o ! « Po skończonych obrzędach, napisałem do niej, co mi wszystkie in była, te słowa, które jakby we śnie słyszeć misie zdawało: »J estem Królem! « Potem padłem na kolana, i zwróciwszy oczy w niebo, zawołałem: »Panie zastępów, OKar mi twoje zamiłowanie, odwróć odemnie gorzki kielich cierpień, oddal tę żelazną rękę, która panujących ciężko dotyka!« w duszy mojej, zdawało mi się, żem słyszał głos przeznaczenia: Chciałeś tego, teraz poddaj się losowi! (Dalszy ciąg nastąpi.)s p r o s t o w a n i e . - W artykule umieszczonym w Kr. 16. wczorajszym Gazety poznańskiej znajdują się następne błędy drukarskie, które na zadanie autorki artykułu prostują się: Str. 124 w. 5ty od góry zamiast centymentalue czytaj sentymentalne; w. 12 od góry zam. ziemię czytaj ziemią; - 16 w. od góry zam. kochanków czytaj modnych kawalerów; w. 9ty od dołu zam. Borowską czytaj IIrzowską; str. 125 od góry zam. już czytaj im. Sprzedaż owiec, Z tutejszeJ owczarni zarodnej (rassy Lichnowskiej) również jak dawniej około 100 baranów sprzedawać się będzie od dnia 15. Stycznia r. b. zacząwszy. Prócz tego są także do nabycia około 300 starych i młodych maciorek z weł-, ną i bez wełny. Gromada jest zupełnie zdrową i od wszelkieJ choroby dziedzicznej wolną, za co się zaręcza. Hiinern pod Winzig i Herrnstad1. N e u h a u s s, Podpułkownik. W majętności majoratu K r i t s c h e n pod Oleśnicą zacznie się przedaż baranów od dn. 10. Stycznia 1844. Gromada wolna od wszelkiej dziedzicznej choro by i zaręcza się za to podług upodobania kupiciela. Fassong, lladzca amtowy. W majętności majoratu Kritschen i w dobrach do tejże należących jest do przedania 500 sztuk mac k na rozpłód, które po strzyży odstawione będą. Fassong, Radzca amtowy. Czas pobytu mego w Poznaniu już się kończy; wzywam-przeto uniżenie osoby, życzące sobie przezemnie być malowanemi, aby w tym celu najprędzej sfę zgłosić raczyły. Do łaskawego oglądania znajdują się portrety w Bazarze.Fil. Hoyoll, malarz portretowy z akademii Dysseldorskie'j, ulica Ogrodowa Nr. 285. na 1. pietrzei36 Prawdziwe płótno i bieliznę stołową we wszelkich gatunkach, szczególniej dobrego wyrobu i po umiarkowanych cenach poleca Bogdan Schiff, rynek Nr. 66. na pierwsze'm piętrze w 3cim domu od Nowej ulicy. Fabryka nowego srebra J. Heunig-era i spółki w Berlinie, (w Poznaniu na ulicy Wrocławskiej Nr. 6.) poleca swój skład gustownie robionych towarów, jako to: sprzętów kościelnych, lichtarzy stołowych, obić na szory, łyżek, noży i widelców; tudzież znaczny wybór nowo-srebrnych lamp do posuwania z 1 i 2mli cylindrami, tudzież lampy astralne. Wszystkie lampy są ładnie robione i daje się gwarancja, iż się dobrze palą. Stare przedmioty z nowego srebra, opatrzone stemplem II c i III i g c r będą przyjmowane według ceny przedaiy w -f częściach, czyli funt po li Tal. H. IŁ l u tJ. Jb. JE. JPod&owslii Z Berliua \\' Wroc.tamu i Poznaniu przy Wrocławskiej ulicy Nr. 30. (lokal parterowy w domn) naprzeciw Hotelu Rzymskiego i Saskiego poleca swój dobrany skład najprzedniejszych ubiorów dla mężczyzn w słusznych ale stałych cenach. Ceny targowe w mieście POZNANIU. Dnia 17. Stycznia. 1814. r. od do Tal. sgr. fen. I T e!. sgr. fen Pszenicy szefel Zyta dt Jęczmienia dt. . Owsa . d1. Tatarki d1. Grochu . dt. Ziemiaków dt . Siana cetnar Słomy kopa . Masła earni'pc . 6 26 16 1 1 9 22 2, 6 27 1 . 1 7 -126 16 W niedzielę dnia 21. Stycznia 1811. r. Wciągu tygodnia od d. 12. będą mieli kazanie do dn. 18. Stycz. r. b. Aazwy kościołów. przed południempo południuurodź, »ie umarło ślnb Inzięlo 1 par -o '5 W kościele katedralnym . . . W kość. fam. S. Maryi Magd. W kościele S. Woj ciecha . . W kościele Ś. Marcina .... Frauciszk. (gmina niem.-katol.) W klasztorze Dominikanów . W klaszt. Sióstr miłosierdzia W kość. ewaniel, S,. Krzyża, W kość. ewaniel. S. Piotra . W kościele garnizonowym . . x. Pu. Wieruszewski. - Dziek. Zeyland. - Mans. Celler. - Dziek. Kamieński. - PI. Grandke. X. Praeb. Grandke. - Pracb. Stamm. Kleryk Jankę. Pastor Friedrich. Superintend. Fischer. R. Kons. Dr. Siedler. Kazu, dyw. Simon. l 4 2 1 2 1 Ojrólcm I H 10 18 i 14 Dla tutejszych czytelników gazety dołączony jest do dzisiejszego numeru »Etat administracyjny miasta 1 'oznania za rok 1814.«