G)J( JŁ VVielkiego (i T JLlicAfwa POZNANSKIEGO. Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski. J1? reB. W Czwartek dnia 7. Lfstopada. Wiadomości zagranIczne. Rossy a Wojna KauJcazka. Neidhardt. Porównanie stosunków kaukaskich % algierskiemi. Różność zdań między generałem Gołowinem i Grabbem, jako tez skargi przeciw admiuistracyi zakaukaskiej, gdzie osobliwie zaprowadzony przez senatora Habna system zarządu, szczególnie między" wojskowymi wzniecił oburzenie, były zapewne głównymi powodami podróży księcia Czerniszewa. Osoby dobrze obznajmione, którym nie tajne są najwyższe nawet stosunki w Petersburgu, mówiły o innym tajemnym powodzie, który podobno wywołał ową w obecnych stosunkach, tak nader trudną missyą księcia do Kaukazu. Podobno miej6ce ministra wojny przeznaczone było dla generała jakiegoś potężnego i ambitnego, który w ostatnich osobliwie czasach, wysoko postąpił .W łasce cesarskiej. W czasze niebytności księcia, lub też w skutek jego zakaukaskiej podróży zmiana ta ukartowana naprzód miała nastąpić. Tymczasem przez śmierć hrabiego T_ zawakowal jeden z najważniejszych i najdonośniejszych urzędów w całem państwie; urząd ten dawniej powiększej części osoby familii cesarskiej piastowały. Potężny ów faworyt, o którym mówimy, pizestał na tej posadzie, a w ministerstwie wojny żadna zmiana niezaszła. Xiążę Czemiszew ukończył swój przegląd z nadzwy czajną szybkością. W 3ch miesiącach odbył podróż na 4000 wiorst, i nawet w najważniejszych miejscach, jak to np. w Erywanie, gdzie ogromną mąją budować fortecę, tylko po kilka godzin się zatrzymywał. Lecz powiernik jego, pan de Posen przybył na czas niejaki przed nim do Zakaukazyi, aby rozpoznać należycie położenie rzeczy. Ma on teraz na nowem stanowisku swojem równy wpływ na sprawy kaukaskie, jak dawniej senator H uhn, który teraz wpadł w niełaskę. Na miejsce generała Gołowina mianowano po powrocie księcia Czerniszewa generała ISeidhardta; - wybór ten podobno bezpośrednio wyszedł od cesarza, bez żadnej propozycyi ze strony ministra wojny. Neidhardt kommenderował 6 korpus armii, stojący w Moskwie; ma on znaczny tytuł generała infauteryi. Przy przeglądzie różnych korpusów wojska znalazł cesarz korpus N eidhardla zalecający się wzorowym porządkiem i dzielne m wymusztrowaniem, za co leż geuerala na paradzie z podziękowaniem uściskał. Nie długo po tym zaszczycie nastąpiła nominacya Neidharda, dla niezmordowanej czynności, którą wszyscy uznają, i którą tenże generał Wf wysokim posiada stopniu. Tak nadzwyczajnej ruchawości, tak troskliwego wdawania się we wszystkie szczegóły administracyi wojennej i cywilnej nieokazał nawet ów tak wysoko ceniony Yermołoff. Trzeba istotnie zdumieć się nad urzędową czynno» sunków w Zakaukazyi ma jeszcze dość czasu, aby się zatrudniać niezliczonemu drobnostkami, aby np. na przeglądzie rewidować tornistry żołnierzy, przekonywać się własnoręcznie o stanie ich bielizny, osobliwie eiaminować po szkołach, mieszać się do rzeczy świeckich i duchownych i przyjmować nawet chłopów niemieckich w prywatnych posluchauiach. Tak nadzwyczajne wytężenie sil na takieui stanowisku jest naturalnie ściśle połączone z niezdartein zdrowiem, z nadzwyczajną pamięcią i jak najskrupulatniejszym podziałem czasu; wszystkie te przymioty znajdują się połączone u teraźniejszego gubernatora Zakaukazyi. Lecz innym przymiotem, który generała N eidharda nierównie bardzie'} zaszczyca, niż kolosalna jego pracowitość, jest prawość jego charakteru i dobroć jego serca, która okazuje się w jego braniu, mającein pozór surowości, jego ludzkość, którą ten zacny generał bardziej jeszcze dla prostego ludu okazuje niż dla znaczniejszych osób. T en sam człowiek, który jak najściślej pilnuje surowej etykiety wojskowej i nie raz nawet wyższych oficerów przestrasza swoim głosem, przyjmuje chłopa niemieckiego lub najuboższego Tatara i Georgijczyka z jak największą dobrocią. Ze wszystkich piękuyrh przymiotów, ludzkość takowa bez wątpienia najrzadziej tra'" fia się w Wysokiem towarzystwie rossyjskiem. Znajdujemy w Rossyi :Q wysokiej szlachty jak najszlachetniejszą gościnność, grzeczność najdoskonalszą względem cudzoziemców, w ogóle wszystkie przyjemności zdobiące człowieka w towarzystwie, lecz litości, łagodności, współczucia dla prostego ludu, dla biednego chłopa, który potem swoim skrapia ich role dostarczające bogaczom na wszelkie zbytki i łakocie, - udziału w nieszczęściach prześladowanego, przygnębionego, który dopomina się o prawa swoje przeciw potężnemu ciemiężcy, - tego u magnatów rossyjskich widzieć nie można. J eźli się przypadkiem takowe znajdują cnoty, wtedy tym piękniej i przepyszmej jaśnieją, jak to u generała Neidhardta, jak to u hrabiego Woronzowa, najszlachetniejszego filautropa , dobro* czyńcy całej południowej Rossyi. Najwięksi mężowie mąją swoje słabości, które ci co ich otaczają jak najbaczniej wyśledzą i potem zwyczajnie rozgłoszą. Za Petersburgiem i za Moskwą zwjkle w towarzystwach rossyjskich dość wolnomyślnie rozprawiają o stosunkach publiczuych, a nawet o wysoko stojących osobach, tylko o samym zarządzcy i o tein co go najbliżej dotyczy nikt inaczeJ odezwać się nieśmic, tylko z wyrazem bezwarunkowego podziwienia. Lub jeźli i pod lym względem niepodziela się publicznego entuzyazmu i jeżli się, co większa, jakiekolwiek słówko z naganą do zaufanego wymówi przyjaciela, wtedy trzeba przynajmniej cztery razy obejrzeć się po pokoju, drzwi zaryglować i jak najcichszym półgłosem szeptać, aby przypadkiem niewidzialny jakiś sprawozdawca i powiernik hI. Benkendorfa nie doniósł tego do jego uszu. Gdy tymczasem nikt nie boi się ganić na głos gubernatorów pro» wincyi, a nawet nierównie potężniejszych gubernatorów generalnych do tego stopnia, że nieraz musiałem się dziwić nad namiętnością i niepochamowaniem języków w Rossyi. W Zakaukazyi pod tym względem ludzie są ostrożniejsi, gdyż tameczny gubernator mając w swym ręku adininistracyą wojskową i cywilną, posiada większą daleko władzę od wszystkich generalnych gubernatorów w innych prowineyach. Ma ou w niektórych przypadkach nawet prawo życia i śmierci, gdyż zawsze jeszcze spodziewać się można, że spokojni mieszkańcy Zakaukazyi pójdą za przykładem Czeczeńców i Czerkiesów i powstaną z bronią w ręku, lub przynajmniej spiski w tvin celu knować będą. {Dalszy ciąg fiastt.fpi. J F r a n c y a. Z P a ryż a, dnia 26. Października. Pomiędzy dziennikami Siecle i National rozpoczęła się żywa kłótnia o pojmowanie t zastosowanie prawa wyborczego we Francy i; zdania pierwszego dziennika dają nam wyobrazenie o usposobieniu w tej kwestyi części lewej strony, zostającej pod wpływem Pana Barrot. S i e c l e tak się wyraża w tym względzie: » N ational raczył sobie dziś przypomnieć, że Siecle od dawna pragnął reformy elektoralnej, Lepićjby było, gdyby Natioual zamiast tego, odczytał był nasze artykuły, w których dowodziliśmy trudności i niebezpieczeństw głosowań powszechnych, bądź prost, bądź nie wprost. Nie dość na tern, by bez względu ua rozległość i położenie jeograficzne kraju żądać, aby na liczbę jego luduości, wszyscy jego obywatele pełnoletni bez różnicy wykonywali wszystkie prawa polityczne, ale jeszcze należy powiedzieć, w jaki sposób wykonywać je będą. - Francya ma mniej więcej 8,000,000 obywateli czynnych, przypuszczając, że ci wybiorą 500 deputowanych, w jakiż sposób odbędzie się ich wybór? Kwestya, jak nam się zdaje, warta zastanowienia. Stronnicy krańcowej demokracji uważają za nic, względy majątkowe i zdoU byłby stosowny do liczby wyborców w każdym okręgu, a wedle liczby przypuszczonej poprzednio mielibyśmy jednego deputowanego na 5 O O O obywateli czynnych. Teraz czyżby zbierano wszystkich wyborców departamentu w stolicy? Rzecz ta nie byłaby tak trudną w Paryżu, gdzie jednakie trudnoby było głosować 200 tysiącom ludzi przy buletynie mającym 15 uazwisk, ale w innych departamentach, gdzie potrzeba przebiedz 60 do 100 kilometrów, by przybyć do stolicy, jakżeby postąpiono? Nie mówiąc juz o zmordowaniu, o stracie czasu i wydatkach pieniężnych, gdzieby umieszczono masse ludzi, wynoszącą 25 do 100,000? Potrzebaby wystawić dla nich obóz, a metafora »wojny i walki wyborcze« stałaby się właściwćm wyrażeniem. - Może być, że ktoś nam powie, iż tworzemy wlasnowoluie przeszkody imaginacyjne. By unikuąć zebrania zbytecznego obywateli, uslanowicnoby tyle kolegii, ileby było deputowanych do mianowania, i nie byłoby nic trudnego kierować kolegium z pięciu tysięcy wyborców, z których zwyczajnie tylko trzy tysiące prawo swe mogłoby wykonywać. Jeżeli to jest systemat N a t i o n a l», wówczas w praktyce sam siebie potępia. Czytamy bowiem dziś w tym dzienniku: «J eżeli S i e c l e przyczyni się do zniszczenia rozdrobnienia kolegijów, uzyskując głosowanie w stolicy departamentu, wówczas uznamy, że oddał wielką przysługę.« - N a tional ma słuszność, By obywatel się objawił, nie dość jest zapytać człowieka; potrzeba go zawołać, umieścić go w miejscu, klóreby nie było pozbawionem horyzontu politycznego. Dopóki wyborca <