GAZETA VVi elki e go Xl stwa POZNAŃSKIEGO N akładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski. JWZ9Ł. We Wtorek dnia 3. Grudnia. 1844* Wiadomości kraj owe. z B e r l i n a, dnia 2 O. Listopada. Pismo wydane przez kapitułę metropolitalną wrocławską do biskupa Trewirskiego księdza A r no Id i pod względem sukni świętej i przeciw zaczepkom, jakich wystawienie tej sukni ze strony byłego księdza katolickiego Jana Ronge w Laurahiitte w Szląsku górnym doznało, kosztem niektórych katolików tutejszych wydrukowano i rozdają ono przy wnijściu do kościoła św. Jadwigi bezpłatnie, aby tylko 0ałabić wrażenie sprawione w całych Niemczech przez pismo Rongiego. (Gaz. kolon ska.) - Pogłoska o zmianie w wydziale oświecenia wznawia się. Mówią powszechnie, że JW. Eichhorn wkrótce teraźniejszemu posłowi w Anglii, radzcy tajnemu Bunsen miejsca ustąpi, sam zaś w miejsce ministra T h i e l e reforowanie spraw powszechnych krajowych obejmie. Ostatnia część tej pogłoski zaiste nie bardzo do prawdy podobna, w każdym zazie, gdyby się potwierdzić miała, JW. Thiele nie zupełnie z służby publicznej wystąpi. Wiadomości zagranIczne. Rossya. z P e t e r s b u r g a, dnia 2 1. Listopada. Przez rozkaz dzienny Cesarski z dnia 2. b. III. Zostający przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, liczący się w Armii Jenerał major Sielkow mianowany Dowódzcą 1 brygady Gruzyjskich linij owych balaljonów. Przez rozkazy dzienne Cesarskie z dnia 3. b. m. mianowani: Naczelnik 20 dywizyi pieszej Jeneral-porucznik Gałafiejew Komeudantern Sewastopola. - Dowódzcą 2 brygady tejże dywizyi Jenerał major Freitag 1. Dowodzącym tąż dywizyą, z pozostaniem Naczelnikiem lewego Jlanku linii Kaukazskiej. - Dowódzcą 1. bryg. 20 dyw. pieszej, Jen,-major Łabincow Dowódzcą 1 brygady 19 dyw. pieszej na miejsce Jen.-majora Kluki von Klugenau. - Przez Reskrypta Cesarskie z dnia 28. Padziernika, na przedstawienie P. Ministra Oświecenia i Zdanie Komitetu PP. Ministrów, następni Rzeczywiści Radzcy Stanu mianowani zostali kawalerami orderów: św. Anny 1 klassy z koroną, Prezes Komitetu Cenzury Ksiąg Zagranicznych Krasowski. - Sw. Anny 1 klassy, Pomocnik Kuratora Moskiewskiego Naukowego Okręgu Gołochwaslow. - Św. Stanisława 1 klassy, Rektorowie Uniwersytetów: Moskiewskiego Alfoński i Kazańskiego Łobaczewski. - P. Jenerał-adjutant hrabia Orłów, 14. Września oznajmił P. Sprawującemu Obowiązki Towarzysza Ministra Sprawiedliwości, ze w 1828 roku podpułkownik Alexander Alabjew, sądzony z powodu sprawy o ograniu w Moskwie w karty i zabiciu Radzcy Kolie« dzonego Zdania Rady Państwa, pozbawiony był rang, szlachectwa, i zesłany do Tobolska pod dozór Policyi ; następnie będąc przeniesiony do Orenburga, otrzymał Monarsze przebaczenie i pozwolenie wejść lam do służby w pierwszej klassowej randze, a po uwolnieniu go od takowej służby w randze Sekretarza Gubernialnego Najwyze'j rozkazano mu mieszkać w Moskwie pod dozorem Policyi. Teraz, N. Cesarz Jmć, przychylając się do prośby zamieszkałej w Moskwie zony tegoż Ąlabjewa z domu RimskojKoi saków, która niedawno jeszcze wyszła za uiego, Najłaskawiej raczył rozkazać, iżby dzieciom Ąlabjewa, jeżeli takowe z niniejszego małżeństwa spłodzone będą, przyznana była goduość dziedzicznego szlachectwa, Francya. Z Paryża, dn. 24. Listopada. Kiedy powszechnie wiadomo, że na przyszłein posiedzeniu Izby prawo dotyczące wychowania pod rozbiór wziętćm zostanie, osądził Biskup z Chartres stosowną, poprzednio już walkę z uniwersytetem wznowić ogłaszając w obszernem piśmie, że oba sprawozdania Księcia Broglie i Pana Thiersa dokładnie chce roztrząsać. Zaczyna od twierdzenia, iżby nikt nic był wniósł reklamacyi przeciw uniwersytetowi, gdyby kierunek i duch zakładu tego, wyznawane przez professorów nauki i szkodliwy wpływ tychże na umysły powierzonej im młodzieży powszechnej u wszystkich prawowiernych katolików nie wzniecały obawy. Jeżeli zaś ta obawa uzasadniona, byłoby okrucieństwem i oczewistem naruszeniem karty nie czynie" za dość życzeniom ojców katolików, aby inne dzieciom swoim mogli dać wychowanie. Sprawozdawcy byliby powinni nasamprzód płonuość albo prawdę wniesionych zażaleń zbadać, tego zaś nie uczynili, owszem Pan Thiers wyraźuie oświadczył, że nie ma takiej missyi. J ego rozumowanie jest więc powierzchowne a wszędzie przebija się duch Woliera . Anglia. Z L o n d y n u, dnia 18. Listopada. T i m e s czyni bardzo niepochlebne uwagi o stanie francuzkich finansów: »N iektóre dziennki francuzkie,TM powiada, wielce się nieraz dziwiły nad różnicą zachodzącą wstósunkach procentowania rentów w obydwóch krajach; nie taiły swego nieukontentowania z tego, że w giełdzie paryskiej trzy procentowe renty rzadko się nad 82 lub 83 wzniosły, gdy tymczasem angielskie consols już od kilku miesięcy al pari, lub wyżej jeszcze stoją. Pomijającpolityczne stosunki, które także bez wątpienia potężnie wpływają na kredyt obydwóch narodów, można sobie bardzo dobrze wyjaśnić z tego, co się teraz dzi-eje w finansowym obrębie i administracji dochodów obydwóch królestw, różnicę ceny w jakiej teraz przedają w giełdzie 3procentowe renty angielskie i francuzkie. W Anglii szybko dochodj państwa od ubytku do przewyżki podniesiono przez energiczne środki, gdyż tymczasem starano się z największą usiluością o to, aby żadne powody do nowych wydatków nie wyczerpały lordowi podskarbiemu, świeżych jego zapasów. Takim sposobem nie tylko fundusze wzniosły się do niezwykłej w przody wysokości, lecz utrzymały się także w czasie znacznych politycznych kłopotów, i procent znacznej części naszych długów narodowych mógł być zmniejszonym. We Prancyi powiększały się wprawdzie ciągle dochody państwa przez ostatnie lat 15 i wynoszą teraz prawie 12 milionów szterlingów · więcej niż w r. 3 O . ; lecz równocześnie wzrosły w większym nierównie stosunku wydatki, a budżet rozchodowy z roku 1843. przewyższał o więcej niż o 15 milionów szterl. wszystkie dawniejsze. Główną przyczyną powiększenia się dochodów było szybkie rozszerzenie się własności podlegającej bezpośredniemu podatkowaniu, powiększenie się podatku stę,płowego i regislrowego jako też monopolu tabaki. Lecz «hociaż handel Prancyi w tymże samym czasie prawie się podwoił, wzrost jejednakże cIa nie przechodził miliona szterlin. , a clo wchodowe jest jeszcze w zbyt nieznacznym stosunku do ogółu przychodu. Cła te są bowiem nadto wyłączające, nie mogą zatem być donośne. Tymczasem summa procentów stałego długu wzrosła aż do przewyżki 2 mil. szterl., wydatki na wojsko i łloltę zwiększyły się o 4 miliony, inne wydziały rządowe o 2 mil. Do tego dodać jeszcze należy 6 mil. funt. szt. na roboty publiczne, jako to na kanały, mosty, ulice, reparacye budynków, fortyfikacje Paryża, Cherburga i t. d, a na koniec, co najważniejsze z wszystkiego, pożyczki i przedpłaty do owej wielkiej sieci kolei żelaznych. Takim sposobem wydaje rząd francuski nie przypadkowo, ani też bez namysłu, lecz systematycznie, wiele więcej, niż w istocie pobiera; dla tego też od czasu do czasu uciekać się musi do uciążliwych pożyczek, jaką jest n. p. ta, którą teraz kapitalistom paryskim zaproponowano. Powiedzą wprawdzie na to, że ten zbytek wydatków obróconym jest na roboty publiczne, które wszystkie mają nader znaczną oakoniec dla państwa bezpośrednie przynoszą korzyści. Można jeszcze dodać, ze we Prancyi rząd wiele rzeczy wziąść musi sam na się, co w Anglii lub w Niemczech przez spekulacye prywatne przychodzi do skutku, ze więc dla tego wiece) musi mieć sposobności do rozrządzania majątkiem narodowym. Lecz nie wdając się wcale w takowe uwagi, nie wąchamy się bynajmniej nazwać takową finansową politykę nierozsądną i niebezpieczną. W czasie zupełnego pokoju, przy niezmiernych i wzrastających bez przestanku dochodach, może Praucya jeszcze wystarczyć i pokryć nawet swoje ostateczne potrzeby. Gdyby nam powiedziano, ze musi corocznie pożyczać 4 mil. funt. szt., aby północną Afrykę utrzymać, a 3 miliony, aby u siebie mieć ciągle na stopie wojennej niezmierne stojące wojsko, cały świat powslalby bez wątpienia przeciw lak widocznemu nierozumowi. A jednakie za równo prawie jest, czy Prancya trwoni swoje regularne dochody na owe barbarzyńskie szaleństwa, a potem ucieka się do nadzwyczajnych pożyczek, aby mogła swoje fortyfikacye w własnym kraju, swoje budowle portów i kolei żelaznych opłacić. Z pewnością pod tym względem rząd austryacki przy szczuplejszych nierównie dochodach i z systemem finansowym nie osobliwym o wiele praktyczniejsze rezultaty otrzyma! od rządu francuzkiego..« Times wchodzi potem w szczegóły i twierdzi: »ze dopóki Praucya jest w sianie kwitnącym, dopóki podatki jej wpływają bez wielkiego przymusu, izby uchwalają bez oporu tak niezmierne summy budżetowe, lecz pytanie, coby się stało w cięższych nieco czasach. Najlżejszy rozruch w Europie wprowadziłby Praucyą w nieprzyjemną nader krisis finansową, a wtenczas wszyslkie te roboty publiczne w tak wielkim rozmiarze rozpoczęte wstrzymałyby się U» raz.« - »Zląd więc, « letni słowy kończy dziennik angielski, nie potrzebujemy przestrzegać naszych angielskich kapitalistów względem nowej pożyczki francuzkiej, zwłaszcza, ze od roku 1840. przy owćm chorobliwem wzruszeniu, które ciągle w pewnej części Prancuzów widać, - okazuje się u nas oczywista, a może nieco przesadzona skłonność wydobywania pieniędzy angielskich z funduszów francuzkich. Z trudnością lakże uda się nowej pożyczce fraucuzkiej znaczny znaleźć pokup w Anglii. Chociaż musimy wprawdzie takowe operacye uważać za szkodliwe dla kredytu i finansów Prancy i, nie chcemy jaduakże ganić polityki, z której one wypłynęły, zmierzają one bowiem do tego, aby całą publiczność francuzką, przynajmniej wszystkich podatkujących i posiadających przywiązać do utrzymania pokoju, a sprowadzając rozrzutnie zasoby państwa w ścieki przemysłowe, utrudniają przedewszyslkiem wszelke wojenne przedsięwzięcia, a minister, któryby chciał obudzić rewolucyjne namiętności narodu, zualazłby nie tylko silną oppozycyą, lecz co więcej, próżny skarb publiczny. Zabór Algeryi kosztował dotychczas niemniej jak tylko 40 mil. ft. szt. (480,000,000 złt. reńsk.), gorączka wojenną z r. 1840. około 20 mil.: lud, który takowe ciężary, tak mało przyuoszące korzyści i to bez oporu znosi, musi być albo najbogatszym, albo najrozrzulnieszym, albo wreszcie najciemniejszym na świecie.« Od pewnego czasu dzienniki Angielskie wiele mówią o tak zwane m stronnictwie pana Izraeli. J eden z nich nawet donosi, że wkrótce wychodzić będzie pismo codzienne, które będzie organem tego stronnictwa, i które zapewne nie za długo grać będzie ważną rolę w sprawach publicznych Wielkiej Brylaniji. Stronnictwo to uformowało się nie dawno, początkowo nie zważano na nie, składało się bowiem tylko z kilku młodych członków szlachty Angielskiej; dziś nabyło ono znaczenia, a gabinet w końcu ostatnich posiedzeń musiał w swych postanowieniach o niein pamiętać. - Wpływ jego powiększył się mocno rozprawami nad bilem cukrowym i prawem o długości czasu pracy w fabrykach; od niego lo w pewnym względzie zależało istnienie gabinetu dzisiejszego. Z resztą nie jest ono wcale chwilowem i posiada żywioły długiego istnienia. W Anglji stronnictwo radykalne nie pozwoliłoby przylem istnieć innemu, któreby wdzierało się w jego granice, a stronnictwo pana Izraeli zupełnie różni się od radykalnych. Członkowie je składający wyszli z łona stronnictwa lorysów i wcale nie myślą odpychać związku z dawne mi swe mi przyjaciółmi. Pan Izraeli, p. Milnes, lord John Manners, pan Smyth, stojący na jego czele, noszą tytuł konserwatystów, ale tłomaczą tę nazwę na swój sposób i dają jej znaczenie zupełnie inne, jak dotychczas jej dawano. Każdemu wiadomo, że j;ik tylko honor, jak tylko wielki interes kraju jest w niebezpieczeństwie, wielkie stronnictwa wigów i torysów podają sobie ręce, i pomimo całej swej wzajemnej niechęci, w trudnych wypadkach polityki zagranicznej starają się wspólnie stawić czoło groźnemu niebezpieczeństwu. Dla tego to polityka zagraniczna W. Brytanji ulega zmianie gabinetu. Mężowie stanu w Auglji, do jakiegokolwiek bijdź stronnictwa należą, nigdy nie tracą z oczu przyszłości kraju i potrzeb praktycznych narodu, którego sprawami kierują. Inaczej rzecz się ma w polityce wewnętrzne';. Tam to wigowie i torysowie wydają sobie zacięte bitwy, ponieważ bronią interesów zupełnie przeciwnych, ponieważ tryumf jednych musi koniecznie za sobą pociągać stratę drugich. Dodajmy do tego jeszcze walkę interesu Irlantlji z interesem Anglji, a nie będziemy się dziwić, że oba wielkie stronnictwa różnią się pomiędzy sobą we wszystkich wielkich Łwestjach ekonomji politycznej i spóleczeńskiej. Z jednej strony bronią położenia już zyskanego, z diugiej chcą zyskać położenie dla siebie. Torysowie chcą zachować wpływ, który im nadał czas i okoliczności; wigowie pragną zmienić prawodawstwo. Najlepiej pojął sir R. Peel trudność tych przeciwnych dążności, ale nikt lepiej jak on nie umiał ocenić chwili, w której p o t r z e b y stronnictwa przeciwnego zaczynają przeważać. Bezwątpienia nie jako konserwatysta sir R. Peel podał rękę emancypacji katolikom i bilowi reformy. Sir Robert Peel dając pomoc tym bilom, zapomniał o wszystkich zasadach konserwatyzmu, które nie raz powstały przeciw jego administracji i o maio dwa razy w czasie ostatnich posiedzeń nie były powodem jego upadku. Okoliczności tylko mogą wylłómaczyć postępowanie naczelnika gabinetu. Ustąpił przed koniecznością, nie zważając na to, że obrażać może swoje stronnictwo, które tern bardziej jeszcze sobie naraził, że zawsze pokazał się nieugiętym w swoich postanowieniach. Wiadomą jest rzeczą, że jego stronnicy nie raz musieli cofać swój głos i słuchać jego woli, ponieważ wiedzą, że los ich jest połączony z tryumfem tego jednego człowieka, którego postawili przeciw naczelnikom stronnictwa wigowskiego. Z tego wszystkiego widać, że stronnictwo konserwatystów zależy teraz zupełnie od pierwszego ministra, i że dla zachowania swej przewagi musi ulegać woli jednego człowieka. Dla tego dzisiaj dawny program stronnictwa ultra -torysów jest już niczem; nie ma już pomiędzy niemi lej solidarności, stanowiącej potęgę stronnictw politycznych. To fałszywe położenie poj<;te'm zostało przez część bardziej przenikliwą stronnictwa torysów, niektórzy z pomiędzy nich żywo te'm zostali uderzonemi i postanowili wykazać tę słabość. Ci to. składają stronnictwo pana Izraeli. Przypoianieiny sobie zapewne o jednym z najżywszych ataków, jakie w ciągu fe* gorocznych posiedzeń musiał wytrzymać sir R. Peel; atakującym był p. Izraeli. Pokazywał on naczelnika gabinetu torysów obchodzącego się z swemi stronnikami jak z niewolnikami. Pan Izraeli zaś jest niezaprzeczenie naczelnikiem sviego stronnictwa i silny wpływ nań wywiera, szczególniej od czasu wydania dzieła politycznego pod tytułem Coningsby. Nie oszczędza w nie'm ani czystych konserwatystów ani sir R. Peel, ani odcienia filantropijnego, ma jącego na czele lorda AsWey. Co zaś do zasad tu i owdzie wyjawionych przez pana Izraeli, są one zupełnie przeciwne toryzmowi. Ale żądając powrotu do zasad stałych, pan Izraeli chce przywrócić powagę wielkich talentów i zapomina, że przez to daje najsilniejszą broń swemu najniebezpieczniejszemu przeciwnikowi sir R. Peel, Dotąd stronnictwo pana Izraeli nic nie zmieniło w postępowaniu kouserwatystów, ale odkryło nam wszakże ich słabą stronę, a to już jest wiele. Jakkolwiek nie posiada dotąd uznanego sztandaru, czyni dość silne postępy; jego myśli pełne są szlachetności, i dość by zajęły kilka głów, by osłabić przesądy torysów pod względem katolików. Gdyby stronnictwo lo przygotowało tylko emancypację religijną Irlandyji, jużby wiele dobrego d/a kraju uczyniło. Z dnia 23. Listopada. Listy z Petersburga donoszą, że zawiązane między Anglią i Rossyą układy dotyczące trakA tatu handlowego bliskie już są ostatecznego załatwienia. S c o t s m a n donosi wrzkomo z dobrego źródła, że gabinet zupełne przeistoczenie rządu Indyi zamierza, kiedy na przyszłej sessyi chce wnieść środek dążący do całkowitego zniszczenia politycznej władzy Izby Dyrektorów. Ostatnie spory między ministeryum i Izbą Dyrektorów przy odwołaniu Lorda Ellenborough może zamysł ten przyspieszyły; wiadomo wszelako, iż już zawsze było zamiarem rządu, aby po zniesieniu monopolu handlowego kompanii wschodnio indyjskiej inne jeszcze zmiany w administracyi tego odległego państwa nastąpiły. Scotsmann dodaje: Skoro ministrom się uda środek ten przeprzeć, nasi »kupcy książęta z Leaderhall Street« całą swoje władzę utracą.« Ruch repealski w Irlandyi nowego znów nabrał życia i zapału, a nowy ten bieg rzeczy rozpoczął się pompatyczną demonstracyą w Limericku. O ' C o i i n ell, opuściwszy dnia 18. wiejskie swoje mieszkanie, przybył po wielu mniejszych tryumfach do L i m e r i c ku, gdzie gotowano ucztę. Lud więc Irlandzki, który już oznaki nieufności do systemu federacyjnego dawać był zaczął, zmienił swoje usposobienie; .wczesny powrót O'Connella do prostego repealu uspokoił wszelkie niechęci i widzą w nim znowu tylko swego oswobodziciela. O'Connela podróż do Limericku podobną była do tryumfu; wszędzie witały go okrzyki radosne, uroczyste processye i uczty, a gdy się do ludu odezwał, wierzono mu z całego serca, bo potęga mowy jego porywa i o wszystkich nieporozumieniach zapominać baże. Tak też było i w Limericku: wprowadzono OConnella z tryumfem do miasta, a mowa, którą tenże miał z okna domu zajezdnego, zaenluzyazmowała lud cały. Po zwyczajnych wzmiankach! o zniesieniu unii i nowym parlamencie, wypadek jego processu nastręczył mu nowe dowody, do wykazania, ze plan repealski się uda, jeśli tylko mieszkańcy w tein samem usposobieniu pozostaną. »Mam ja, rzekł pomiędzy innerni, dosyć siły materyalnej, aby najgorszych nawet planów dokonać, gdyby to moim było zamiarem. Żaden kraj nie ma większego wojska nad tę armią ochotników, których dziś około siebie zebranych widzę. Ale lo właśnie jest sławą narodu Irlandzkiego, że się zawsze w obrębach prawa trzyma, że mocne ma postanowienie nie grzeszyć ani przeciw przykazaniom ludzi, ani przeciw przykazaniom boskim. Proces mój miał przynajmuiej zbawienny koniec. - Sprowadził uroczystą deklaracyą Izby Wyższej, że wystawiając liczebną naszą potęgę żadnej nie popełniliśmy zbrodni. Wyrok ten wolny jest od wszelkiej skazy i zarzutu, wolny od szekany sądowego, t taką zaciętością przewiedzionego prześladowania, a nic dla sprawy naszej zbawienniejszem być nie może nad to postanowienie.« W dalszej osnowie swej mowy chwalił O'Connelllud za spokojne zachowanie się podczas uwięzienia jego, i zaprzeczał twierdzeniu, jakoby w ostatnim czasie zapał repealu miał 0styguąć. W końcu wzywał do nowej organizacyi usiłowań repealowych, mianowicie do obrania stróżów repealu, czytelni i bibliotek itp., a przedewszystkiem odparł stanowczo zarzut, jakoby niechciał już poprzestać na zupełnem przywróceniu praw samoistnego państwa dla Irlandyi. Tu przypominamy słowa, które O'Connell dawniej pod tym względem wyrzekł: »Królowa jest Królową tak Irlandyi jak Anglii. N aród Irlandzki uleAa koronie, ale nie przyznaje żadnej innej części władzy angielskiej prawa panowania nad sobą, Będzie Irlandya zawsze dobrym sąsiadem Anglii, ale nigdy jej niewolnicą lub służką. Widzę tu korrespondentów gazet angielskich: niechaj oni oświadczą Anglii w imieniu narodu Irlandzkiego, że tenże ma mocne postanowienie bez ustanku i zmiany obstawać przy swe 'm żądaniu parlamentu. Uczta dla O' C o n n e 11 a odbyła się tegoż wieczora w pysznie ozdobionym teatrze. Liczba gości wynosiła może 750 osób. Z Notlinghamu donoszą, że onegdaj po południu, 4 mile od Breston, na kolei żelaznej Midlaudskićj, okropne nieszczęście się wydarzyło. 10 minut przed trzecią pociąg londyński uderzył o Derby'ski. Stróż londyńskiego i 4 passażyerowie na miejscu zabici zostali a mnóstwo osób ciężkie odniosło uszkodzenia. Hiszpania. Z P a ryż a, dnia 23. Listopada. Zurbauo, który bandzie swojej nadał miano »armii przywracającej kenstytucyę« nie został, jak się zdaje, pobity, lecz cofnął się tylko przed przemagającemi siłami Jaurcgujego, ale nie przez Ebro do Nawarry, lecz do wielkich lasów prowincji Soria. Piównocześuie wybuchły leż płomienie powstania w wyższej Aragonii. Wiadomości dzisiejsze donoszą, że część górzystego kraju Aragonii nie daleko od Jaca zbuntowała się. Załoga małego zamku, licząca 70 ludzi, oświadczyła się za powstaniem, podobnie jak i kompania żołnierzy celnych w miasteczku Anso. Dawniejszy General Ruiz, który za powstania przeciw Esparterze w Andaluzyi wielką grał rolę, na czele ruchu tego stanąć miał. N awet Saragossa uczyniłaby swoje pronuuciamiento, gdyby Generał Kapitau przez rozbrojenie mieszkańców i ogłoszenie miasta za będące w stanie oblężenia burzliwych mieszkańców na wodzy utrzymać nie zdołał. Niemcy. Szleswig- Holsztyn, w Listopadzie.Mogę Panu ważnej udzielić wiadomości nie tylko pod względem następstwa w Xi<;stwie naszein, lecz tez pod względem sukcessyi w Danii samej. Wiadomo powszechnie, że Xiążę Fryd e ryk H e s ki, synowiec Króla Duńskiego i zięć Cesarza Mikołaja najbliższym koguatem po mieczu a tern samem domniemanym następcą tronu. Najbliższymi po nim i rodzeństwie jego kognatami są obie córki zmarłego Króla, Xi<;zna Ferdjnaudowa Duńska i Xi<;zna Wilhelmina Gliicksberg. Ponieważ te jednak nie mają potomstwe, więc Książę Augustenburg, którego matka była siostrą zmarłego Króla Duńskiego, po Xieciu Fryderyku Heskim i jego rodzeństwie byłby najbliższym koguatem do tronu Du4 ażeby przy narodzeniu się każdego podług ustawy do tronu prawo sobie rościć mogącego dziecka rodzice drogą u r z ę d o w ą o tein narodzeniu donieśli, w przeciwnym razie prawo dziedzictwa ma być uważaue za zgasłe. Ale obecnie stało się wiadomem, że Landgraf Wilhelm Heski, ojciec Xigcia Fryderyka Heskiego, o narodzeniu się dzieci swoich nigdy nie donosił, zas Xiążę Augustenburg ustawie tej punktualnie zadość czynił. Stąd wynika, że prawa do tronu Księcia Fryderyka Heskiego i rodzeństwa jego do tronu duńskiego uważane być powinny za z g a s ł e i że Xiąźę Augustenburg po wygaśnięciu teraźniejszej linii panującej p i e rw s z e do tronu ma prawo. Wiadomość ta wśród obecnych mianowicie okoliczności, kiedy Xięs>twa nasze gwałtem do Danii chcą wcielić, nader ważną. Xiążc Augustenburg zapewne prolestacyę założy przeciw roszczeniom Xigcia Fryderyka Heskiego. ZFrankfortu n. M., d. 26. Listop.-Tutejsza gazeta O b e r - P o s t - A m t s - Z e i t u n g obejmuje następujący artykuł: «Gazeta P oz n a ń s k a ogłosiła wyjątek z listu wrzkomo od Generała U m i ń s k i e g o j ej nadesłanego, w którym Generał twierdzi, że Hr. Adama Gurowskiego w Spaa publicznie zdrajcą nazwał. Redakcya Gazety Ober-Post-Amts Z. ode brała list pisany przez. Hr. A d a m a G u r o ws k i e g o do Generała U mińskiego, w którym Generała wzywa, aby owo podanie, jeźli istotnie od niego wyszło, odwołał a lo dla tego ponieważ mu wiadomo, że to iiiegodziwćui kłamstwem. Podobnie jest i lo wymysłem, co Gazeta Poznańska o zajściu między Panem C. . . . . 1 Hrabią Gurowskim doniosła.« Turcya. Z A l e p p o, dnia 3 O. Października. N akoniec armija wyszła z Antapp i sfauęła w Beregig; po wysłaniu tutejszego Baszy z dwoma pułkami do Orfa, tam wszystkiego mu udzielono, czego tylko zechciał, ale gdy przyszło do poboru rekrutów znalazł tylko dwustu młodych ludzi, reszta uciekł» w góry o sześć mil ztąd odległe, gdy zaś Besj.yd Basza wysłał przeciw nim wojsko, pobito je. Nie lepiej powiodło się Ibrahiniowi i Mehmed Baszy, który z dwoma batalionami i dwoma działami udał się na pobór rekrutów do G r a u s d ar; odparci zostali oni przez Kurdów z wielką stratą w zabitych i rannych, i tak dotąd i zawsze kończyć się będzie każda wyprawa w te górzyste strony, zamieszkałe przez walecznych mieszkańców. Przeszłego tygodnia jeden z francuskich jancza rów, który chciał dać pomoc dwom protegowanym francuskim przez żołnierzy napadniętym, został znieważonym, rząd jednakże natychmiast udzielił Francyi zadość uczynienie. W ogóle nie można nic dobrego o Syryi powiedzieć. - Co surowy lecz stosowny rząd Ibrahima w krótkim czasie uzyskał, to teraz osiągnąć się stara słaba i bezsilua władza turecka. - Celem ich dążeń jest zniszczenie swobód miejscowych, podwyższenie podatków i wkrótce zapewne pobór powszechny do wojska. Wszystko to po sobie następuje i po roku S yrya przekona się, że zyskała tylko na miejsce silnej i energicznej administdit y i rząd slaby, który nie jest zdolnym krajowi nadać spokojności, handlowi bezpieczeństwa, a własności opieki. «B . T Rozmaite wiadomości. Z Poznania. Gazety tutejszej kościelnej wyszedł Nr. 48. i zawiera: Ksiądz Klemens Maria Hoffbauer i Redemtoryści w Warszawie, (dokończenie). - Dalszy ciąg hymnów tłumacz, ks. Cieślińskiego. - Doniesienia kościelne z Rzymu - Francyi - Anglii - z Niemiec - z Austryi - Poseł rossyjski wypędza missyonarzy katolickich z Persyi. - Pierwsza część 27. sury koranuMohameta pod tytułem Mrówka. Wiadomo nam, że Panowie Hool et Comp, z Londynu mają zamiar na rzekach Odrze i Warcie, wystawić statki parowe, ciągnąć mające ładowne produktami do Szczecina i Yi'eeversa - z pewnością dotąd nie wiemy czy ten zamiar da się wykonać, zależyć to ma na zdaniu P. Inżyniera N etrebskiego, który niedawno wezwanym był do Londynu w tym celu, zdaje się, że nie tyle głębokość Warty; jak ciasne mosty zwracają image Inżyniera - Statki le mają mieć angielskie machiny, a same z żelaznej mocnej blachy tu na miejscu robione.To ułatwienie wywozi) produktów prowinryi naszej osobliwie dla wełny wielkie przyniosłoby korzyści; jest zatem do życzenia aby len zamiar pomyślny uwieńczył skutek. (Z Kozm. Laote.) Pewnego poranku zatrzymał się przed hotelem, w którym pan Raiły w Moskwie mieszkał, modny powóz o czterech pysznie ubranych koniach z długiemi powiewającemi grzywami. Na koźle siedział woźnica z dumną i gęstą brodą, ustrojony w kaftan złotem wyszywany, opięty wyeh koni zaś, jechał mały czternastoletni pocztylijon, wydający ów cienki przeciągły krzyk, kiórym te karłowate centaury, konie napędzają i przechodniów do ustąpienia z drogi przestrzegają; za powozem stały lokaje w sutej liberyi, w trójkątnych szerokiemi srebniemi galonami obszytych kapeluszach, słowem, wszystko było jak najwytworniej i bez najmniejszej nagany. Z tego powozu wysiada mężczyzna, mający około trzydziestu lat, ubrany podług starodawnej lossy jakie) mody - która czasem jeszcze u szlachty z odleglejszych prowincyi widzieć" się daje. Wyraz jego twarzy zaleca się ujmującą szczerością; jego jasne długie włosy spływają na takąż brodę; cała jego powierzchowność znamionuje człowieka z wyższych klas społeczeństwa. Każe się zapowiedzieć w hotelu i wchodzi z ową zgrabną lekkością, która ludziom niemającym innych zalet do nabycia znaczenia w świecie, mimowolnie ugrzecznione przyjęcie uzyskuje. »Raczysz pan przebaczyć, iż go śmiem odwiedzić;« Tzekł czystą francuzką wymową do pana Raiły. »Powinienem był prosić wprzódy o pozwolenie, ale miałem już przyjemność zdybvwania pana w kilku publicznych towarzystwach i spodziewam się, że la okoliczność poniekąd mię uniewinni. « Pan Raiły, który teraz go poznaje, prosi go siedzieć i pyta w czem mu służyć może.« «Rzecz, której panu mam udzielić, jest dla mnie najwyższej wagi. Nim jednak do niej przystąpię, pozwolisz pan, abym odebrał od niego przyrzeczenie, iż, bądź mi to, o co prosić będę, uczynisz lub odmówisz, w każdym razie o lem najściślejsze zachowasz milczenie. - Nieostrożność w tym względzie pozbawiłaby mię na później wszelkiej nadziei osiagnienia tego zamiaru, do którego dzisiaj jego pomocy wzywani. Zresztą, możesz pa« byc przekonanym, iż moje zwierzenie się, w niczem go bynajmniej nie skompromituje.« Pan Raiły, którego juz jakaś tajemnicza władza sympalyi do lego młodego człowieka pociąga, przyrzeka mu to bez najmniejszego wahania się, wydaje stosowne rozkazy, aby icłi rozmowy nikt nie przerwał, i zwraca całą swoje uwagę na opowiadanie. Rossyjanin zaczyna w następujące słowa: »Nazywam się Feodor Swerkowicz i jestem jednym z najzamożniejszych kupców w kraju. Wiadomo pauu bez wątpienia, jaki stopień stan kupiecki wśród mieszczańskich stanów zajmuje. Mieszkam tutaj w sąsiedztwie pana, ale mójdom handlowy i moje właściwe pomieszkanie są w mieście Tuła. « «Powiadano mi, iż jesteś znakomitym panem angielskim, bawisz od kilku miesięcy w Moskwie i podobnie jak wszyscy majętni ludzie twojego kraju, grywasz bardzo wysoko i to z uajspanialszą obojętnością. To samo i my w Rossyi umiemy. To samo też dzieje się mniej więcej ua całym świecie. Lecz mówią oraz, iź grywasz szczęśliwie, a ja winszuję pauu tego z całego serca, gdyż szczęście jest niezawodnym środkiem przeciw oszustwu. Daruj pan, jeżeli słysząc podobue o nim wieści, ośmieliłem się przedstawić się pauu. « »Ale jakiż związek« zapytał Raiły zdziwiony, »zacłiodzi między mojemi nałogami i ich pomyślnym lub niepomyślnym skutkiem a odwidzinami wpana? Czy może życzysz sobie, abyśmy siłę uaszego szczęścia lub naszej zręczności w karty lub w kostki z sobą zmierzyli? Proszę się jaśniej wytłumaczyć...« »N ie, tego sobie nie życzę,« odpowiedział miody Rossyjanin, «gdyż ja nigdy nie grywam, 1 uie znam gry żadnej.« "Cóż więc... « »Przychodzę« przerwał mu Feodor Swerkowicz uroczystym głosem, podczas gdy jego twarz nagle wyrazem bolesnej powagi zajaśniał a, »przychodzę uczynić mu daleko ważniejsze oświadczenie. Doiycze ono próby, której pomyślny skutek będziesz mógł od siebie zawisłym zrobić, a która jednakże ma bardzo bliska, styczuość z grą w karty.« »Słucham z uwagą. « «Opisano mi charakter pana jako bardzo szlachetnego człowieka; w tein zaufaniu przychodzę, abym złożył w jego ręce skarb, którego wysoką wartość każdy Ajnglik oceniać umie, tym skarbem jest wolność!« Na te słowa, które z wielkićm wzruszeniem wymówił, zdziwił się pan Raiły i wlepił oczy w swojego gościa, jak gdyby wszystko, co dotąd słyszał, tylko żartem było. Rossyjanin zrozumiał jego myśli, gdyż zaraz z pośpiechem dodał : »[0 słowo, w moich ustach, zdaje się dziWIC pana. Leci cóż jest po udzieleniu nam życia najwieksze'm dobrodziejstwem Boga - co podstawą wszelkiej cnoty i szlachetności - jeźli nie wolność? I lejto wolności, bez której nasze życie jest niczein, pozbawiouy jesiem na zawsze! Mówię o niej, jak ciemny o świetle! Jestem niewolnikiem, a Panu może dana jest władza, zetrzeć z mego czoła to znamię hańby, - to godło poniżenia, klóre zmuszeni jesteśmy herb podłości, który jak znak Kaima z pokolenia w pokolenie odziedziczamy!« »Ale jakże ja temu wszystkiemu zaradzić mogę; chciej mię z laski swojej oświecić.« "Racz tylko mojej prośby wysłuchać. - W tym szalonym tłumie, który zwykle wielkim światem zowiemy, zchodzisz się Pan z Hrabią K., junkrem w jednym z pułków szlacheckiej gwardyi. N ależy on do liczby tych młodych ludzi, którzy największą wziętość w klubie angielskim mają; swoją śmiałością i rozrzutnością wprawia on najzapamięlalszych graczów" w zadziwienie.« »Tak jest, - znajomość nasza zbliża się prawie do poufnej przyjaźni.« »0, zaiste - do takiej przyjaźni jaka jest bardzo zwyczajna, śmiałbym utrzymywać; gdyż jej zbywa na najpotrzebniejszej podstawie to jest: Ba szacunku. Pan nie możesz poważać Hrabiego K . . . . .iw tym względzie idziesz tylko w ślady publicznej opinii. Chełpliwość nazywa on dumą, bezwstyd odwagą, wielomowność wykształceniem, a co najgorzej, iż mu tu na wszystkie m zbywa;« to mówiąc, wskazał na serce-»zgoła'na wszystkiem, na sercu i na sumieniu! Takim jest Hrabia K. mój Panie. Nic dziwnego, wiem o fe'm; bywają tacy ludzie; nikt ich jednak szczerze nie poważa, nikt z nimi w prawdziwą przyjaźń nie zachodzi.« (DalszY ciąg nastąpi.) (Sprostowanie.) W mim. wczorajszym (283.) Gazety naszej na pierwszej stronie zamiast Klapedy ezytaj: Kłajpedy, ZAPOZEW PURLICZNY. Wexel przez Ludwika Kantorowicza z Poznania dnia 3. Marca 1844. r. na rozkaz Alfonsa Taczanowskiego, dziedzica na 400- Tal wystawiony, za dwa miesiące, a dato wypłacalny, na braci So bernheim ciągniony a przez Alfonsa Taczanowskiego dnia 15. Marca 1844. na rzecz Józefa S tern indossowany, zginął . Wszyscy, którzy do wexlu wspomnionego pretensye jakie mieć sądzą, wzywają się niuiejsze'm, aby się z takowemi w przeciągu trzech miesięcy, najpóźniej zaś w terminie na dzień 19. Lutego 1845. wyznaczonym, w Izbie naszej instrukcyjnej przed Sędzią K li t t n e r o godzinie li tej zrana zgłosili. W razie przeciwnym zostaną z pretensyami swojemi prekludowani, wieczne im w tej mierze milczenie nakazanem, wexel rzeczony umorzony i za nieważny ogłoszony zostanie. Tutejsi Kommissarze Sprawiedliwości Kadzca Pigłosiewicz i Ogrodowicz przedstawiają się na zastępców. Poznań, dnia 23. Września 1844. Król. Sąd Ziemsko-miejski. Podaje się niniejsze'm do wiadomości publicznej, iź dziedzic dóbr Maximilian Sypniewski z Koninka i żona jego Angelika z Griesingerów, kontraktem przedślubnym z dn 2. Października r. b. wspólność majątku i dorobku wyłączyli. Szreni, dnia 20 Listopada 1844. Król. Sąd Ziemsko - miejski. OBWIESZCZENIE. Krysztof Morilz Wo y d t posiedziciel dóbr Słembowa i narzeczona jego Elwina Wilhelmina Stock, ostatnia w poręczęstwie ojca swego Karola Fryderyka Sto ck, piwowara i posiedziciela dóbr w Poznaniu, wyłączyli kontraktem przedślubnym z dnia 1. Listopada 1844. r. tak wspólność majątku jako i dorobku. Wągrowiec dnia 19. Listopada 1844. Król Sad ZicmsKo - miei ski. Przedaz baranów. W zarodowej owczarni w Weisholz pod Głogowem jest na sprzedanie od l. d. Stycznia 1815. pewna ilość dwuletnich baranów, z chodowanej od lat 10., rasy lufantado. Trzoda nietylko ciągle wolną była od kołowrotu, ale tez od wszelkich innych dziedzicznych chorób, co sie zarecza. v. Borwitz. * U«siki wełniane, jedwabne i axamitne od 1m SglV do 6. Tal. polecają Hirschfeld Sc Wongrowitz W rynku i\r. 5 B. par terre. M urs giełdy JBcrliiisfcleJ. $ (0- (Aa lir. Tiiii-.iijt Dnia 29. Listopada 1844. pa I papie-l gotorC. I rami. wizną Obligi długu skarbowego . . Obligi prenuów handlu morsko O Migi Marchii Elekt, i Nowej Obligi miasta Berlina » » Gdańska w T. . Listy zastawne Pruss. Zachód. · » 'W X Pozuaiisk » » dito » »Pruss. Wschód » »Pomorskie. . . March. Elek.iN · » Szląskie. . . . Frydrychsdory . Inne monety złote po 5 tal, Disconto. Akcje Drogi żel. Berl.- Poczdamskiój Obligi upierw. Bert. - Poczdams. Drogi żel. M»gd. - Lipskiej Obligi upierw. Magd. - Lipskie . Drogi żel. Bcrl.-Auhaltskiej Obligi upierw. Berl.-Anhaltskie Drogi żel. Dyssel. Elberfeld. Obligi upierw. Dyssel.- Elberf. Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Reńskie .... Drogi od rządu garantowane. Drogi żel. Berlinsko- Frankfort. Obligi upierw. Berl.-Frankfort. » żel. Górno-Szląskiej . . » » dito Lii. Ii.. » Beri. -Szcz. Lit. Ai 13, » » Magdeb.- Halberst Dr. żel. Wrocl.-Szwidn.-Froib. Obligi upierw, Wroc. Szw.-Fr. Dr, żel. Bonu- Kolońskiej... II{ 94 99 100 48 99 103£ 98 100/\ 100* 1001 93J 13A If! 984b\ 3% *. 1 4 ,--H 13n Ir 4 184 103 147'" 5 4 5 4 Ir 5 4 4 103i 93 9Ir 80 II{ 79 564 1594 102» 1164 108 4 4 5 1H 1014; 1