JIA .255. w Piątek N akładem Drukarni Nadwornej WY lieckcra i Spółki. wrr ««»«<»j.. ilu in 3f. M*fiśflzi<>r»iijm. ( p a n T h i e r s). - Czytamy w E c h o: Przygotowuje się nowa koalicja. Zdaje się, ze stronnictwa myślą się połączyć dla zwalenia pana Guizot; tak więc gabinet 29.Października, doszedłszy do władzy przez koalicję, upadłby takie przez koalicję. Juz Si ecie zaczął opowiadać krucyatę, wszystkie dzienniki opozycyi dynastyjnćj zgadzają się; lewa parlamentarna, pomimo protcstacyi pana de Lamartine, uznająca swym naczelnikiem pana Barrot, łączy się z lewym środkiem, by do steru rządu poprowadzić gabinet 1. Marca. - N a t i o n a l, zapominając o swoich zarzutach przeciw panu Thiers, gotów jest popierać człowieka najbardziej nieprzyjaznego swobodzie, twórcę praw wrześniowych, ministra nieudolnego, samochwała, który pogroziwszy Anglii, odwołał swoją flotę do Tulonu. Stronnictwo rojalistowsk e zarówno wypłaciło swój hołd koałicyi, i spieszy za popędem ogólnym. Z prawej strony Gazette de Franc e i lcwćj Reforme, Comm e r c e, L' E s p r i t P u b l i c i O- e m o c r a t i e, oparli się temu obłędowi, nie dali się schwycić w zasadzkę na nich zastawioną. Czyż to prawda, źe powrót pana Thiers do władzy byłby dobrym, korzystnym, źe upadek pana Guizot byłby początkiem poruszenia lepszego stanu rzeczy, stósowniejszego Z godnością Francyi. Ta kwestya powinna być dobrze zbadaną. Dążenia pana Thiers, biorąc rzeczy politycznie, równie SClc złe jak jego poprzednika, ale posiada sztukę zgubną ukrywania ich pozorem patryołyzmu udawanego, narodowości kłamliwej, fan Guizot pokazuje czćm jest w całćj sile swej niepopularności, dla tego tez włas'nie mniej jest niebezpiecznym jak pan Thiers. Wiemy, gdzie z nim dążymy, on się z tern nie kryje, on przyznaje się, źe prowadzi do poniżenia Francyę zewnątrz, do stłumienia wszelkiej swobody wewnątrz. Pan Thiers poprowadziłby kraj do tych samych skutków, ale drogą daleko zgubniejszą. Ten człowiek daleko bardziej niebezpieczny, umie ku swemu celowi używać namiętności ludowych. Jeżeli zechce otrzymać obwarowanie Paryża, obudzi polityczne niesnaski i rozwinie one, pisze noty groźne, rzuca rękawicę całćj Europie, wzywa Fraueyę do broni jedynie tylko, by, korzystając z wzburzenia umysłów, rozpocząć prace, otworzyć kredy ta za pomocą ordonansów, bez upoważnienia Spory religijno-literackie między Izraelitami Polskimi. Lud żydowski lubo od przyrody hojnie w zdolności umysłu uposafony, od wieków jednakże żadnej nie dawał oznaki samodzielnego swego życia, bo przekładane wiarę przodków swych nad wszystkie inne dobra światowe, ciągle się tylko nauką o Bogu zajmował, nawet rząd jego wtedy, kiedy osobny i udzielny sianowi! naród, miał za naczelnika Boga, czyli źe był teokratytznym; nic więc dziwnego, że pierwsze płody oeknionego ducha, pierwsze prace literackie naszych żydów w obrębie wiary się objawiają, zwłaszcza, źe w naszych czasach również w kościele katolickim i protestanckim IM małe zachodzą zamieszki. I tak pierwszy, który się tjli$.zajął przedmiotem, był p. Lewicki, *?ap'sał on w tym celu list (po nremieku) do zgromadzenienia rabinów, (od ąininy fy(jowskićj wcale nie upoważniony do tłumaczenia jej opinii). Irescią j"" o P r a C Y było okazać, że żydzi polscy jeszcze nie oczekują zmiany w zasadach swej wiary z braku należytego ich wykształcenia, źe zresztą część ich mniejsza i oswieceńsza pozwoliła sobie odszczepić się poniekąd od wiary przodków i sama sobie zakreśliła granice wiary, w których dotychczas zostaje, że przeto nie zważa i nie ma potrzeby zważać na kierunek, jaki zgromadzenie sobie naznaczyło, bo zadowolnieni swoją budową, nie pragną mieć usankeyonowanej reformy; źe dalej nieudolność i słał) lelargiczny nieukszfaltonych żydów wcale jeszcze nie dał uczuć potrzeby reformy, dla czego tez p. Lewicki wszyslko in statu quo zostawić radzi, mówiąc dalej, źe zawiść chrześeian mimo reformy wiary żydowskiej nie ostygnie, owszem ciągle trwać będzie, ie reforma nie ma innego założenia, jak tylko wiarę żydów do religii chrześeiariskej zbliżyć, tychże z ostatnią oswoić, a powoli żydów na łono kościoła chrześciańskiego przenieść. Z powyższej treści pokazujeda. 31. Października 1845. Redaktor odpowiedzialny: lir. J. ltymarkiewic%. izby i rzuca milionami pieniądze kraju, pewny, ze skutek usprawiedliwi jego zuchwalstwo, że izby raz wszedłszy na tę drogę, pójdą za nim, i że w każdym przypadku może być pewnym uzyskania bilu i zatwierdzenia. Popierając pana T h i e r s dla zwalenia jego przeciwnika, przyczyniając się do powrotu tego człowieka do spraw państwa, służąc mu za szczebel; za drabinę, członkowie opozycyi popełniają błąd, którego rychło żałować będą, do jakiejkolwiek dziś opinii należą. Pan T h i e r s jest to własnowolnos;ć wcielona, absolutyzm odzywający się do interesów rewolucyjnych i odżywiający, dla rządzenia bez granic, dawne nienawiści, dziś ustałe i namiętności wojen domowych, które pół wieku dawno już zatarło. WIADOMOŚCI ZAGRAMCZKE. Francya. P ąr . y ź, d. 22. Października. Król udał się w niedzielę z St. Cloud d,p zamku Charttilly, w którym nie był od r. 1830: * Pogłoska o zmianie ministrów nowego jiabyła prawdopodobieństwa, kiedy król wiele osób znacznych do siebie do St. Cloud powołał; innym zaś polecił przybyć do stolicy. Tymczasem udało się skłonić Soulta do pozostania prezesem na czas niejaki; z oddaniem teki ministerstwa wojny, tym sposobem imię marszałka zachowa ministerstwu całemu pewną świetność. Soult nic zabawi długo w Paryżu i ma zamiar przepędzić całą zimę w swoich dobrach St Amand. Guizot będzie przeto prezydował rzeczywiście, a marszałek da imię. Trudność jedyna zachodzi o ministra wojny. W czasach tak niebezpiecznych dla Algieryi obsadzenie ministerstwa wojny ulega wielu niedogodnościom. Głoszą; źe ministerstwo ma być oddane Sebastianiemu i przesłano przeto do niego do Korsyid depesze, aby przybywał. Wczoraj usiłowano skłonić Soulta do zatrzymania ministerstwa wojny, lecz marszałek stał przy swoim uporze. Nie chce pozostać pod żadnym warunkiem w służbie, dopóki generał gubernator pozostanie w Algierze po za hierarchią karnos'ci wojskowej. Od r. 1830. Algier nastręzał ministerstwu wojny pełno trudności. Ministrowie Cubicres i Schneider ę, źe p. Lewicki kocha się w ciemnocie ludu Izraelskiego, źe jest przeciwnym reformie, już to dla tego, że lud w niemowlęctwie zoslawający jej nie rozumie, już to dla tego, źe część oswieceńsza system samowolny wiary sobie ułożyła i nim się zadowalnia. Nassem zdaniem artykuł p, L wiski {} tfE\;si nElfl WYs EljnE\; tf{}lln{} siE\;; p flElnty m m i ni s f{} = elą - po p. Lewickim, dyrektorze szkoły d/a dzieci żydowskich, wcale zego innego się spodziewać należało! Kióź jeźli nie przełożony szkoły mu wpływać na oświalę i dać pocliop do ocknienia się życia umysłowego? Któż, jeżeli nie przełożony szkoły ma wzbudzić uśpioną siłę moralną narodu, który od kilku tysięcy lat żyje życiem jednostajnem, życiem zasklepionej mumii egipskiej, żadnego nie dając znaku swego umysłowego istnienia? Jeżeli len ma zaufaniu, jakie Rząd w nim pokłada, godnie odpowiedzieć, winien wszelkiemi siłami wydźwignąć przynajmniej młodzież z jarzma przestarzałych przesądów, oświecić ich umysł, wykształcić ich serce!! Styl zresztą artykułu po niemiecku napisanego nic jest dydaktycznym ale napuszonym, nie jasnym ale zagmatwanym, nie do przekonania przemawiają' ym ale krasomowskim; idea nie postępowa ale wsteczna, pomimo to, że ciągle do Straussa, Bauera i innych się odwołuje, nie pojął wcale i nie przejął się ich myślami. Drugim objawem literacko religijnym jest odpowiedź na »Epistel p. Lewickiego« przez p. Warschauera po polsku napisana, zbija on w niej fałszywe mnjemania p'. L. w sposób umiarkowany, nic podając jednak środków przyspieszenia reformy, a to dla tego, źe jak w uwadze dodaje, nie poświęca się teologii. Ze sposobu pisania p W arsch. pokazuje się oczywiście, źe tenże pojął cele i dążność reformatorów, że upatruje w reformie nie tylko postęp, ale i błogą przyszłość Izraelitów, wcielenie się Izraelitów w naród polski (znaroduwienie) i Messyasza duchowego szałek dał kilkakrotnie powód do zaźałeń podobnych, a nakoniec wyczerpał cierpliwość Soulta. Dziwi nas, ze dotąd nie było w monitorze umieszczonćm nic względem objęcia gcncrał-gubcrnatorstwa w Algierze przez Bugeauda. Podobno Sonlt nie eliciał podpisać podobnego rozporządzenia. N ational opowiada o depeszy Bugeauda do rady ministrów, która dotkliwiej brzmiała, aniżeli list l. E\cideuil. Guizot spokojnie słuchał odczytania listu, ale Cunin-Gridaine nadzwyczaj się złościł. Tylko indyskrecyi ostatniego winniśmy koniec osnowy tej depeszy, jest następująca: co się tyczy schwytania Abd-el-Kadera, nie można zaprzeczyć, iż uczyni wrażenie na Francyi. Wzmocni ministerstwo, które z takićm zwycięztwcin śmiało wejrzy w oczy każdemu, co powstanie na przyszłej sessyi z dowodzeniem nieszczęsnych następstw układu zawartego w Tanger. - Ale chcieć powielić Abd-el-Kadera w teraźniejszych okolicznościach lub napaść na Marokko, jest to samo, co stawiać zamki na lodzie, a które lubią stawiać tacy, co w Algierze nogą nie postali, i nie wiedzą, co to jest za kraj. Jeżeli ministerstwo spuszcza się na taki punkt oparcia, to mu zawczasu radzę, aby się postarało o inny środek o brony na przyszłą sessyą. Minister publicznych budowli, pan Dumon wrócił wczoraj ze swej podróży; przybicie pięciu różnych kolei żelaznych nastąpi wkrótce. Według Toulonais odniosły wojska pewne korzyści w okolicach Mostaganem i ubiły 3 O O powstańców arabskich. Głoszą, że izby powołane zostaną na dzień 22. Grudnia. Bugeaud stanął o 2. godzinie po południu w Algierze z dwiema batalionami 3'8. pułku picclioty, które ze sobą zabrał na statku parowym »Panama. i> Dszcmma Gassaut jest ściśle opasane i nie było żadnej wiadomości z Nedromy. Związki z Oranem, Maskarą, Tlemsen i rozmaitemi oddziałami są w tej chwili przecięte. Generał Lamoiciere połączywszy się z Cavaignakiem nad Isserą, cofnął się nad Rio Salado, zakrywając okolice Oranu i przeszkadzając połączeniu się Emira z powstańcami w subdywizyi Maskary. Pułkownik Wal sin Esterhazy na czela Gumu stoi pod rozporządzeniem pułkownika Grey, dowódzcy Maskary , stawiając czoło szerzącemu się powstaniu. Gen. Bourjolly mimo świetnych korzyści pozostaje w SidiBel-Acel, czekając na wzmocnienia, z którcmi chce uderzyć na Flittasów. J ednćm słowem, wszystko ogranicza się na obronnćm stanowisku, chociaż spodziewano się za przybyciem Lamoricirra z 5 batalionami pognać nieprzy - jaciela za granicę Marokko. Wszystkie listy zgadzają się na to, źe wojsko nasze ma widu chorych. Z raportu Lamoricii-ra okazuje się, iż generał Bui'jollv dotarł do obozu Bel.Acel. Przed wymarszem jeszcze wysiał pułkownika Tartas na czele jazdy w okolice Bel Acel. Po kilku godzinach pochodu, dowiedział się pułkownik, źe Bu Maza na czele 1200 jazdy i licznej piechoty napadł na pokolenia nad Szelifem, które zależą od kalif y Sidi el Aribi przychylnego Francuzom. Pułkownik Tartas nie wahał się w 250 koni rzucić się na Bu Mażę, który pierzchnąwszy przed nim, pozostawił całą piechotę na bojowisku, którą do szczętu zniesiono. Wieczorem wrócił pułkownik Tartas do Sidi Ben Acel z dziećmi i kobietami, które Bu Maza pozabierał, ze 100 końmi i mnóstwem trzód. Spodziewają się, iz powaga Sidi el Aribi podniesie go w oczach tamecznych pokoleń. Abd-cl-Kader sprowadza wszelkie swe potrzeby wojenne z Gibraltaru przez Marokko. Jeden agent jego znajduje się w Tentuau, gdzie broń, amunicyą, ubiory odbiera i odsyła do Abd-el-Kadera. Tetuanjest miastem rnarokańskićra. Taza podobnie podlega zupełnie cesarzowi marokańskiemu, jednak znajdują się tam warsztaty Abd-el-Kadera, gdzie naprawiają i przyrzą ze zapałem, skreślił, a tein samem dał dowód, jak można mniemania innych w sposób łagodny prostować a zarazem nauczać. Slyl artykułu jest gładki, poprawny i przyjemny, a (reść i logiczność wyrozumowanych pojęć jest bardzo przekonywającą. Cieszy nas mocno, że p. Warschauer pomimo to, źe jest lekarzem praktycznym Z powołania, zajmuje się sprawami ogółu i źe chwile od pracy swej mozolnej wolne, na tak zbawienne obraca zatrudnienia. Oby go nie zrażały pociski zajadłego gminu i obmowy ukrytych recenzentów. Mniemanie, jakie w swoim artykule wynurzył, w całej osnowie z nim podzielamy Życzylibyśmy sobie tylko, aby na samodzielnej postępując drodze, do wzniesienia oświaly między swymi współwyznawcami przyczynić się zechciał. Trzecią pracą z kolei jest poemat pod tytułem! »SJTcffiaś tuto bai gc« lobte 2anb« przez p. Lewickiego napisany, w klórćj opiewa ziemię obiecaną, jej lasy, niwy żyzne i struniki, w dalszym ciągu Izraelski lud z niecierpliwością oczekuje pojednania się z chrześcianatni, bo strofę jedne kończy wierszem: >.(£inc6 (Sljrijlcn 2?rttbcr = &UOi.« Nie jasno się jednak p. Lewicki tłumaczy w wierszu «3 -»-w tern przekonaniu A iż tym sposobem uwalnia ich od trosk tego życia. Nieszczęśliwa matka natychmiast przewiezioną została do domu waryatów Xnajoinym a Szczególniej tym, którzy z powodu zefźywych obelg, przez Paua P. K na osobę mą w tejtu gazecie Nr. 226; miotanych, IUlami sweini zaszczycić mię uprzejmie raczyli, obznajmiam, iźeui, gdy ani redakeya iadnój repliki przyjąć nie chce, ani expedycya annons, bez poprzedniego umieszczenia ich za opłatą w lutelligenzblacie, nie ogłasza w gazecie, został zniewolouy d04 Ayloczeuia interesscntoin z powodu artykułu Paua P. K. p r o c e s s u injuryjnego. Minął on się bowiem wpodwójnym względzie z tą klassyczną prawdą: "Xon tam auctores in disputando, quam ratimds ?notnenta quaerenda sunt! (Cicero de N. D. I, 5.) · N. o. OBWIESZCZENIE. Znajdujące się na gruncie niegdy K u b ick iego Nr. 21. na Swię1. Marcińskiein przedmieściu, · w drugim oddziale budynku pobocznego na dolnem piętrze, teraz opróżnione mieszkanie, składające się z jednej izby i komórki, będącej w trzecim oddziale, ma publicznie albo Zaraz albo od N owego roku 1846. zuowu być wypuszczone, i wyznaczony jest tym końcem ua miejscu termin na poniedziałek dzień 3ci Listopada r b z południa o godzinie 3. Ochotę do najęcia mający wzywają się nań z nadmienieniem, iż bliższe warunki, które w biurze Dyrekcji budowania twierdzy przejrzanemi być mogą, jeszcze W samymze terminie ogłoszone zostaną. Poznań, dnia 28. Października 1845. Król. Komissja budowauia twierdzy. Walne zebranie dnia 15. Listopada przypada iące Szanownym członkom towarzystwa o k 0lic y Szamotulskiej przypomina, "i dla naradzenia się o ważnych przedmiotach na liczne zgromadzenie rachuje D y rek c ya. Dyrekcya kasyna polskiego w Poznaniu zawiadomią Szauownych członków, iż wieczór a tańcami dany będzie w sali kasynowej dnia SUUstopada r. b. Wysokiej szlacude i Szanownej publiczności linjunizenićj donoszę, że w rynku miasta tutej szego obok mego handlu korzeni i wina, otw 0rzyłem także oberżę pod nazwą »Hotel de Romę.» Polecając takową do łaskawego wetępu, przyrzekam spieszną i bezpieczuą usługę. Szamotuły, dnia 15. Października 1845. A. J, Jerzykiewicz. w Owińskach. W ogólności trzy ostatnie mIeSIące pełne były nieszczęśliwych u nas wydarzeń: oprócz wielu znacznych pogorzel, przeszło 80 osób W obwodzie Poznańskim zginęło nadzwyczajną śmiercią. Prawie, połowa tych, to jest 41 utonęło, po większej części kąpiąc się, dziewięciu znalazło śmierć w skutek podanej im przez nieostrożność trucizny. Dziewięć osób było zamordowanych a siedm samobójstwem zakończyło życie, trzech znaleziono nieżywych na drodze a trzech zabił piorun. WIAOOMOSCM JIr.lJI'lIl,Olr£. W r o c ł a w, 15. Paźdz. - Dopóki producenci zatrudnieni są, interesa w niektórych gatunkach zboża będą ograniczone, dla tego też dowóz zeszłego tygodnia zaledwie na miejscową konsumeję wystarczał. Targi zagraniczne, mianowicie w dzisiejszych okolicznościach mało nas tu obchodzić mogą, tylko na pszenicę okazują się lepsze widoki, od czasu jak targi angielskie przy wysokich cenach trzymać się zaczęły. Za dobrą żółtą pszenicę dają 74 do 82 srg., za białą 76 do 86 srg. Zyto stoi dobrze, a dowiezione na targ piękne i ciężkie, płacą po 55 do 58 srg. · - Nie można się spodziewać, aby ta cena utrzymała sir długo, bo jest zbyt wygórowaną, aby przedstawiać zysk na wywozie w te strony, które choroba kartoflana nawiedziła; z drugiej strony ogólny wypadek zbioru kartofli w naszej prowincyi, o ile dotąd wiadomo, może się nazwać pomyślnym, tylko życzyćby trzeba, aby skargi z wielu stron nadesłane o niemożności użycia na pokarm tegorocznych kartofli nie sprawdziły się. Jęczmień i owies nie zmieniły sięA pierwszy płacą po 42 do 46 sgr. drugi po 26 do 30 sgr. L o n d y n 19; Paźdz. - Dowozy angielskiego zboża wszelkiego rodzaju w ciągu tygodnia były mierne. Angielska i oclona zagraniczna pszenica przy pomnoźonem żądaniu- podniosła się o 1 do 2 szel. na kwarterze. Nieoclouej mało na przedaż wystawiono, i trudno bardzo zawrzeć jaką umowę dając nawet 2 szel. wyżej nad ceny w poniedziałek notowane. Groch i jęczmień niezmieniły się. Owsa na targu mało i ceny przez nas podane wyższe są teraz olsz. na kwarterze; Ooszle tu z rozmaitych okolic Irlandii wiadomości o zbiorze kartofli brzmią daleko gorzej niżeli do tej pory, i niezmierna obawa wszystkich ogarniać zaczyna. Podpisani piwowarowie zawiadomiają Szanowną mIejSCową i zamiejscową Publiczność, j ak o z dniem l. L i s t o p a d a r. b. w b ro w ar a c h swoich młode piwo kwartę po 9 fen., a w szyukowniach odrobione beczkowe po 10 feuigów sprzedawać będą. Poznań, dnia 30. Października 1815. Latkowski. Hoffmann. Kantorowicz. Leitgeber Reimann. SIęszewski. Satvitiski & LamberL Wiczyński. Donoszę niniejszem Szanownej publiczności, jakom otworzył handel cygarów, tabaki i tyłuniu, materyałów piśinieunycli, połączony ze składem furnirów. Prosząc o laskavvq uwzględnienie mej firmy, zapewniam punktualną usługę i najumiarkowańsze ceny. (Jo do furnirów nadmieniam, że takowe dopiero w dwa tygodnie dosiać można, o czein osobnćm obwieszczeniem doniosę. Poznań, duia 22. Października 1815. Herrmann Moritz, ul. Fryderykowska Nr 16 naprzeciw placu kamlaryjnego. Stosownie do życzenia będzie oplata za rodzeństwo znacznie zniżoną. N auczyciel tańca E i c h s t a d t , " ulica Podgórna. Nr. 6. Handel mOJ konitnissyjny i spedycyjny, połączony ze składem głównych artykuł ów q warów kolonialnych, otworzyłem dzisiaj w tutejszym bazarze. Poznań, dnia 27. Października 1815. FeMac GMftzcxyhsKi. Skład galanterii B ee ra M e n dla w Poznaniu przy rynku pod «, f' II l j i i*7 JIlr. 8b. właśnie odebrał znaczny Wtyb'([r pszeze1lQtdeRa & neO c, pno po 22 Zł łp. (uajniższa cena do jednego pokoju) mogą być dostarczone. Próby we wszelkich deseniach w każdym czasie mo- '«gą t>yć' oglą dane. J Mój, we wszelkie gatunki zaapatrzouy skład der i dywtniów własnej fabrykacyi, polecam po nader umiarkowanych cenach. S. Kantorowicz, Nr. 60. ulicy Wrocławskiej i rynku narożnik. Najlepszego klarownego, wystałe 6 0 oleju do palenia poleca funt po 4 sgr. M. Wassermann, przy Wodnej uliry pod liczba l. N aj p i e rwsz e j f l a II a g s k i e c y t r y n y l słodkie apełcyny odebrał JB. MJ. Prieger, przy Wodnej ulicy w domu szkoły imienia Ludwiki pod , \i *. 3 O . Kurs giełdy Berlińskiej. s t o - N aj i r. ki u - aiit pa pa [nejirC. ra ui i. wizuą Dnia 28 Października 1815 Obligi długu skarbowego .. Obligi premiów handln niorsk. Obligi Marchii Elckl. i N owej Obligi miasta Berlina « Gdańska w T. , Lisly zastawne Prnss. Zachód. » * \V.Xl'ozuausk. » dito > Pruss. Wschód " "". » Pomorskie... Mftfch.Elek.iN. * · Szląskie. . . . dito od rządu garaulowane Frj drj chsdory. Inne monety złote po 5 tal. Discouto. Ak ej e Drogi żel. U erI. - Poczdaraskiej Obligi upierw. Derl.-I'oczdams. Drogi zel. Magd. - Lipskiej Obligi upierw. Magd. - Lipskie . D ro gi żel. IIcrI. - Aiihaltskićj Obligi upierw. lierl. - Aiihalt&ki PiA. * "I_.--O£%KalO*IM*r Obligi upierw. Dj sscl.- Elberf. 6Si !i OWaJ1e: Drogi żel. Górno- Szląskiej . Obligi npierw. Górno Szląsk. dito Lit. B. . - Beri - Szcz. Lit. A. i 51. « Magileb - Halberst Dr. żel. Wrocl.-Szwidn -Freib. Obligi pierw. JY l w.-Fr. - «- -l'»'»'») KlJ fi] t9 i żer. Dolno-SzląsIÓej. . \Jb'1igi u pierw. Dulno Szląskie 30 m \ 11 851 O 97J al. 88i 9(iJ «J7{ 3i, 4 3' , 97t l02J 95 98 97? 97i 98* 3 1 , 3 1A 34 13;n; 12* Ir 1 )]; nI 5i 4 4 12« 99 5 4 99 4 j931 4 Am 4 90ł 124 1074 104 4 · 4 4 5 4 4 981 98 ] -A.