, * JI!\277. w Srodędnia 26. Listopada 1845. Ajikladem Druhami JIa'I» ornej W Drckera i Sjiollń, - Itcilaklor nilpow icdziiiliiv: Dr. J. ltymiirkiou-iex. WIADOMOŚCI KRAJOWE. z p r o w i n c y i s a s ki ej, d. i 2. Listopada. - Burmistrz w Schoencbćcli złożył przed kilku tygodniami dobrowolnie urząd cenzora miejscowego, w skutek czego regencya wezwała wszystkie kwalifikujące się oso by, do przyjęcia tego urzędu. Nikt jednakże nie zgłosił się o rzeczone miejsce, a ponieważ podobne wezwania naczelnego prezesa i w sąsiednieni mieście Gross-Salze były bezskuteczne, oddano rzeczony urząd cenzorowi powiatowemu w Magdeburgu. Jak wiadomo i Naumburg nie ma dos'ć dawno już miejscowego cenzora. WIADOMOŚCI ZAGHAMCZMi R o s s y a. Gazeta Times umieściła korrespondencyą. z Trebizondu o WOJnIe kaukazkićj aż do 7. Października, która wspomina o nowej klęsce zadanej Moskalom. Chcieli oni jedne warownią zaopatrzyć w żywność i na ten cel prowadzili karawanę złożoną z 1000 mułów, obładowaną rozmaitą żywnOSClą. Na nią rzucił się Szarnil, zabrał 4 O O mulów i wvci.il w pion kilka kompanii moskiewskich. Listy z Tiłlis z polowy Października donoszą, iż Szarnil Bey kazał ściąć kadi askera (wyższego sędziego) Krymu. U dał się on jako poseł moskiewski do Dagestanu i rozpoczął układy z niektórymi naczelnikami górali. Szamil o tćm się dowiedj.ial, rozkazał go schwytać i stawić przed sądem zwołanych niemów, na którym prezydował. Kadiaskera oskarżono, że jako muzułmanin służąc niewiernemu księciu działa przeciw sprawie islamizmu i w skutek tego według jednego miejsca w koranie winien jest śmierci. Wykonanie tego wyroku ogłosił Szarnil z cala uroczystością pomiędzy pokoleniami. Francya. Paryż, d. 17. Listopada.-Czytamy w jednym z dzienników: Porównywano położenie marszałka Soult, utworzone przez mianowanie pana Moline de S1. Von ministrem wojny, z położeniem księcia Wellington w galillJIII W S T NQ M llillC.illE AMEKYKI POillCill. II. Artykuł. liośeiól h atoilehi. (liokm 'icxenie). . _Stalck y . . ozi ę,. .wkró }kim . czasie ztą d dą Louis l-ł. P.';1; znakonYik} pOItłlAAnie" hn(hl ą, k.QŚciQJY, «kQHsgln, Mlą; @yY ii it. I11. DUl WięR"s-że A mfasiH 1 teh.,. . wspanicłlsz! \¥ IH\.\ln Li{ feidryI katdlid'k1ie. \W Ttrdy ńp w państwie N ew-York, poświęcono 30. Lipca tSI I. r. kościół "a imęc N. M. P., obszirnoscią i wspaniałością nrzecliodząry o wiele. potrzeby małej gminy katolickiej w tćni mieście l 'icnicdzini Kuropcjskicini da się naturalnie 'wiele zrobić Augusty ni w Filadell'n kupili za 18,000 dolla»ów grtinla w okolicy, i chcą wysławić wielki instytut, rolniczo prtemyełowy, pod kierunkiem zakonników. Najwięcej zatrwożyły prelcslantów crekeye biskupstw w Ilaitford i Rittsburg, Hartford miasto starego purylanizmu, takim zaciętym Wrogiem było katolickiej wiary, że wyszło prawo na cały kraj Connecticut, nakazujące łapać księży i wskazywać na śmierć, którzy by się w tym kraju pokazali. A dziś* w tćj twierdzy purytańskiego kościoła, biskup katolicki stolicę swoją założył! Co po biskupstwie w PitUburg, pytająbinecie angielskim. - Dzienniki ministeryalne nic zaniedbują ćwiczyć z tego powodu swej wymowy; im mniej prawdziwem jest to porównanie, tćm więcej ognia zużyją dla powtarzania go. Zastanówmy się o ile ono jest prawdziwem. Książę Wellington jest człowiekiem rzadkiego zdrowego rozsądku i prawdziwych zdolności politycznych; Każdy, po odczytaniu rozległej i ważnej korrespondencyi księcia, nie zaprzeczy mu talentów męża stanu. - Oprócz tego książę Wellington ma za sobą urok pomyślności, niezmierną popularność i pewien rodzaj uwielbienia, którym otaczają go arystokracja i lud angielski. Nictylko jest ważnym ale i koniecznym członkiem gabinetu, albowiem przedstawia stronnictwo wielkiego kościoła, czystych torysów, którzy bez wielkiego dlań szacunku, moźeby juz dawno zerwali z Sir Robertem Peel, którego starali się usunąć. Spór księcia Wellington z Sir Robertem Peel przedstawia dziś przesilenie wywołane w Anglii kwestyą spraw zbożowych, a usunięcie księcia, równie jak dymissya Sir Roberta Peel, pociągnęłyby za sobą rozwiązanie gabinetu. Słusznie więc lord Wellington zajmuje ważne miejsce w gabinecie angielskim, a jednakże pomimo swej sławy, popularności, wysokiego stanowiska, konieczności swego pobytu w gabinecie, nie jest nawet z tytułu naczelnikiem administracji. Sir Robert Peel nie tylko jest członkiem kierującym gabinet, ale ma także tytuł pierwszego ministra i stoi wyżej niź lord Wellington. Jakimic sposobem można więc porównywać księcia Wellington z marszałkiem Soult? Czyż ten ostatni przedstawia jakibądź system, jakąbądi politykę? Czyż jego obecność w izbie zapewnia gabinetowi pomoc jakiejkolwiek części obu izb? Wcale nie; nikt nie widział w marszałku usposobienia na człowieka politycznego; czyż nic słusznie o nim powiedziano, źe od 30stu lat widzi przed sobą obraz systemu parlamentarnego, a wcale go nic pojmuje. Nikt nie myśli tutaj twierdzić, że swą wymową okupuje brak zdolności politycznych. Jest on naj starszym z naszych marszałków, ostatni bił z dział pod Tuluzą i uchodził kiedyś za dobrego administratora. Z tego to ostatniego tytułu głównie oddano mu ministeryum wojny. .Marszalek wydał wiele dekretów, a żaden z nich nie zyskał zatwierdzenia izby i głosu publicznego; nigdy też nie myślał dobijać się o wpływ się protestanci, kiedy już jedno jest w Filadelfii i wystarcza na Pensylwanią? To zamach na wolność. }l))lf(O)tt(e$ttal lkii (O) 1k ii())łła" to chęć przyluinienia go. Nie dawno temu, nic dozwolono pod czas koncertu śpiewać kantatę »Ave Maria« dla tego, źe katolicka, a dziś tam pozwolono pałac biskupi wybudować. Uzyin uwziął się podkopać nam naszą wolność, a narzucić nam swoje jarzmo. Nie dajmy sobie wydrzeć uaazćj wiary, ale gromadźmy siły nasze, aby ją utrzymać.« Takie są głosy protestantów Amerykańskich, nie pojmujących, źe nieprzyjacielem ich nie jest szerzący się kościół katolicki, ale ich własne niezgody,- że niepomni na ftodio amerykańskie united we stand dwidet we fali (połączeni utrzymamy się, rozłączeni upadniemy), rozrywają sekciarstwem siły swoje, i kościołom swoim sami upadek gotują. Wszakże fanatyczna zapalczywość tu owdzie smutne za sobą pociągnęła wypadki, nie czyniące całkiem zaszczytu republikanckim ustawom Ameryki półno-, "j. w Filadelfii nie dawno temu przyszło do sporów między kaA fi y j presbytetyanami, do których urodzeni Ameryka· Ił od ubi. o pierwszy strzał padł ze strony katolików. To fa haslcm "burzenia. Rzucono się na katolików, w perzynę obrócono dwa katolickie kościoły, klasztor zakonnic, dwie szkoły katolickie, wszystkie plebanie duchownych zburzono, i wiele domów będących własnością katolików Irlandzkich. W skutek tćj nienawiści zawiązało się towarzystwo rodowitych 1-rnerykanów (pative Am , ericuns) I mające na cel1:k utr.udnić wojność wyL-\..lueryKanow nallve w- - . ». . . . ..-»--»- --« -/--« Ul» < -«-- - - --.. J chodźtwa Europejskiego a mianowicie katolickiego do Ameryki i nabywania praw obywatelskich. Adrcss demokratów rodowito - Amerykańskich w N owym Yorku, do takichże demokratów w hrabstwie Kings, następujące obejmuje punktu, wskazujące potrzebę takiego ograniczenia, uznawał, źe nie może administrować wydziału wojny, stawał się zupełnie niepotrzebnym członkiem gabinetu, a usunięcie jego było zupełnie usprawiedliwione"}. Dotąd nie było żadnego podobieństwa pomiędzy połoźeuiem marszałka a księcia Wellington, dziś mniej go jeszcze znajdziemy. Jakież bowiem położenie pana de S1. y on? Nie śmiano ani zadowolić ani poświęcić marszałka Soult, odbierają mu administracyę wydziału Wojny dla uniknienia starcia, a pozostawiają mu straż nad nią i wysoki kierunek; to znaczy, że kierować będzie sprawami państwa nie znając ich; zamiast działania, które już nie istnieje, wniesie tylko do tego kierunku wyższego swe kłótnie z gubernatorem generalnym Algieryi i dumne swe roszczenia. Nie koniecznie potrzeba, by minister wojny był marszałkiem, ale to jest koniecznem, by został wolnym w swym wydziale; niech będzie ministrem prawdziwym a nie podrzędnym urzędnikiem, tytuł ministra noszącym. Postawcie nad nim rzeczywistego prezesa gabinetu, który, kierując gabinetem, zasłania jego wydział równie jak innych ministrów swą odpowiedzialnością przed izbami, ale nie dajcie mu rządzcy. Naczelnikiem rzeczywistym gabinetu powinieuby być pan Guizo1. Sir Robert Peel posiada razem tytuł i rzeczywistość. Czemuż tak rzeczy nie idą w Paryżu jak w Londynie? Nie brak tu na chęci, ale na odwadze. Pan Guizot lęka się swej niepopularności i nie śmie jej narzucać swym kolegom. W tćm to leży cała tajemnica ważności marszałka, bo ten zajmuje miejsce, którego nikt zajmować nie może. P a ryż, d. 18. Listopada. - Najnowsze depesze marszałka Bugeaud są z 3. i 5. Listopada; marszałek obozował d. 5. Listopada w górach między Tcniet, Tiaret i Orleansville, i nie wie, gdzie się podział Abd el Kader, mówi zaś dalej w swej depeszy z 3ciego: słyszę, iż około Miliany i Szerszelu wszystko spokojnie, i że generał Lamoricicrc poraziwszy i podbiwszy pokolenia Trarasów i Gosselsów, zwrócił się ku Sidi Bel Abbes i że generał Cavaignac- kraj na południe od Tlemsen osadził. Dwa te ruchy dowodzą, że nie masz obawy przed Abd el Kadcrcm. Zapewne wrócił do Marokko, kiedy mu się nieudało pobuntować wszystkich plemion; pozostawia teraz losowi ludność Oranu uwiedzioną do powstania. Powinno go takie postępowanie poniżyć w oczach Arabów, ale lud ten inaczej się zapatruje jak my na sprawy. - Dziennik sporów powiada: »w południowej części Marokko jest Abd el Kader właściwym sułtanem, dzisiejszym księciem wiernych, podobnie jak w średnich wiekach w Europie nazywano to Miramolin.« Pismo jedno w Marsylii upowszechniło pogłoskę, JŚe Abd el Ka,l];era zdybała jedna kolumna aL nicnacka, z.c padł -.tl. komem w ucieczce i przy tern zginął, Jisty zas' późniejsze z 11 Listopada z Algieru nadchodzące, bynajmniej nie potwierdzają tego wypadku, który, gdyby był prawdziwy, już dawno zaporaocą telegrafu dostałby się do wiadomości powszechnej. O drugim naczelniku szeryfie Bu Maza, który w ostatnich czasach zasłynął, wspomina ministeryalne to pismo nic bez trwogi. - »Śmiałość nadzwyczajna Bu Mazy, mówi to pismo, jego nieustająca czynność, jego talent-, który rozwija jako dowódzca i jako partyzant, niedozwalają go zostawić po za sobą, w sercu Algieryi nad Szelifem. Bu Maza równocześnie zbuntował pokolenia nad Miną, Flitassów, Dahara, jcdnćm słowem skłonił wszystkie pokolenia od pustyni Sahary az do morza śródziem - nego do powstania; niedawno temu chciał ubiedz Mostaganem i pokazał się przed jego bramami i zagrażał okolicy Miliany. Już kilka razy zbity, starty, wypędzony i ścigany, na nowo wszczął wojnę z równą pomyślnością, a przyznać nie można, żeby znacznemi dowodził siłami. Nie należy się łudzić, Bu Mażę kłaść wypada wysoko i uważać za drugiego Abd el Kadcl) źe od kilku lat prawic wszyscy wychodźcy, przybywający do Ameryki są wyznania rzymsko-katolickiego;" 2) źc biskupów i kapłanów kalolickiego kościoła w Ameryce mianuje Papież, i rozciąga nad nimi władzę i kierunek; 3) źe w tym kościele wedle objawionych zasad, polityka z religiją najściślej jest powiązana; źe Papieża uważa za najwyższego rządcę w kościele i państwie, za króla królów i pana panów," źe mu przyznaje moc odpuszczenia wszystkich grzechów, i uwolnienia mieszkańców od przysięgi złożonej rządowi, który się z pod władzy Papiezkie'j wyłamuje; 4) źe w Europie istnieje propaganda Leopoldyńska wysyłająca uiissyonarzy do Ameryki, dla rozszerzania rzymsko katolickiej nauki na powyższych zasadach opartej; źe członkowie tej propagandy obowiązani są modlić się za jedność królów chrześciańskich i za wykorzenienie karcerzy; 5) źe missyonarze, księża i biskupi mają wy. łączny kierunek nad szkołami i seuiinaryanii, źe szerzą nauki swoj e między protestantami, a zaniedbując wychowania katolickich dzieci, o wychowanie w swych instytutach dzieci protestanckich starają się.« Następnie wnosi zgromadzenie rodowitych Amerykanów, aby kościół kaiolicki Amerykański oderwał się od Papieża i osobne stanowił ciało, niezależne od obcego wpływu; aby wypędzono z Ameryki Jezuitów, podkopujący,;), wszystkie stosunki społeczne i dążących do tego, aby dać supreinacyą kościołowi nad państwem. N ajzacietszymi nieprzyjaciółmi katolików są Kongregacyonaliści, Presbyteryanie, Methodyści i N owochrześni, tudzież Luteranie i Reformowani. Kościół Episkopaluy i Anglikański żadnego prawie w tych sporach nie ma udziału. Wyznawcy różnych sekt protestanckich połączyli się w osobne towarzystwo American Society for the promolion of tli« prtnciples of the Reform a tion , mające na celu utrzymanie i bronienie ra w tej okolicy, którą obrał do swego działania i gdzie coraz więcej nabierze powagi, jeżeli go nie będziemy ścigać nieustannie. Naprzeciw Bu Mazie walczą od dwóch miesięcy korpusy generała Bourjolly, komendanta Mostaganemu, pułkownika Saint Arnaud i komendanta Orleansville. Marszalek Bugeaud widzi się sam zmuszony ruszyć przeciw Bu Mazie, zanim się uda na zachód, gdzie z resztą generał Lauioricicrc na wszystkie wypadki dostatecznie się przygotował. Bugeaud zna te okolice, on pierwszy przedarł się tam w roku l 842. , zna sposób wojowania w tych okolicach, dobrze pojmuje, że Bu Mażę pobić i do ucieczki zmusić inaczej nie można, jak zapomocą samych Arabów, do czego ich dopiero w ostateczności skłonić będzie można. Z tego powodu nic trzeba dać im odetchnąć, lecz nieustannie ich ścigać. Systemat wykonywania razyi jest najlepszym w Afryce, dosięgamy nieprzyjaciela w jego środkach obronnych i zmuszamy go do zawarcia pokoju, co jest celem naszej kampanii.« Generał Cavaiguac przybył d. 7. Listopada do portu Gasauat, dla sprowadzenia żywności dla swej kolumny i dla osady Tlcmsenu. Generał Lamoricicre zmuszał pokolenie po pokoleniu do poddania się. Do Oranu wrócił statek parowy »Cameleon,« na którym udał się agent francuzki do Tangcru. Przez ten statek odebraliśmy wiadomość, że cesarz marokański wysiał ku Uszdzie i Tasa, na algierską granicę, oddział swego wojska, na którego wierność liczyć może. Sam zaś udał się na zachód swojego państwa, mówiąc, że jego obecność tam potrzebną. Sądzą jednak, że dla tego uchodzi z widowni wypadków, aby uchylić się od oświadczenia się za lub przeciw Abd el Kaderowi. Zbadano przy tej sposobności zapomocą Camcleona brzegi Rifu. Kapitan Fourrichon miał wynaleźć miejsce zdatne ku wylądowaniu wojska jakoteż na skład żywności potrzebnej dla armii działającej w Marokko. Tak badają położenie ziemi i gotują się do wielkiej wyprawy, która ma losy Algieryi i Marokko rozstrzygnąć. " Reszid Basza, poseł turecki we Francji, wybrany ministrem spraw zagranicznych nie wyjechał jeszcze z Paryża. Ma dopiero d. 28. udać się do Marsylii i stamtąd puścić do Konstantynopola. O zatargach rządu waadtlandskiego z tamecznćm duchowieństwem mówi dziennik sporów w duchu ministeryalnym co następuje: rada stanu we Waadt usprawiedliwia obszernie powody, dla których nakazała duchowieństwu ogłaszać z ambon w kościołach polityczne objaśnienia. Rada powinna się ograniczyć na tej jednej uwadze, którą czyni: »że odczytywanie podobne, z ambon wyjątkowo się dzieje, w nadzwyczajnych przypadkach, w czasach takich, w których prawa i konstytucya musi być wyjaśnianą. .w rosbciMt"'ujtiAĆm znaczeniu.« Oto aa słowa rcwolucyjtie radykalistów, które w Waadtland weszły w wykonanie. Hiszpania M a d r y t, 8. Listopada. - Uregulowanie długu, wynoszącego l 250 milionów ciężkich plastrów, jest przedmiotem, obecnie najwięcej zajmującym. Spodziewamy się, że przed zebraniem się kortczów, ministeryum ogłosi co do tego jakieś postanowienie. - N owy system celny pana Mon bardzo postępuje. - Przedsięwzięto środki przeciwko grom hazardownym; wydarzył się przy tern przypadek, zajmujący bardzo wszystkie wyższe towarzystwa. Naczelnik polityczny, Artella, sprowadził policyą do kasyna, którego członkowie należą do najznaczniejszych familii miasta, gdzie prócz tego i uniżeni stronnicy ministeryum się mieszczą, i rozpoczął śledztwo. Przy tej sposobności powadził się generał-kapitan Cordowa, dyrektor kasyna, z naczelnikiem politycznym, w skutek czego teaże podał o dymissyę, którą przyjęto. W miejsce jego wstępuje generał Oribc, dawniej złożony z urzędu za to, że nic kazał natychmiast rozstrzelać Zurbano. - W Walen refornincyi przeciw zamachom kalolickiego kościoła. Organem tego towarzystwa jest pismo polemiczne pod tytułem: The American Protestant Viiidicator and the DeJender oj civil and religious liberty against t/te inroads of Popery. Rozdaje anli-katolickic książki i traktaty, upowszechnia biblią, miewa publiczne pielekeye i dysputacye przeciw katolicyzmowi. Roku zeszłego naznarzylo 100 dolIarów nadgrody za najlepsze rozwiązanie pytania konkursowego: "o szkodliwych wpływach, jakie kościół rzymsko-katolicki wywiera na religijną i polilyczną wolność kraju.« lidzie tak napięte są stosunki, trzeba się spodziewać, źe przy większym wzroście katolickiego kościoła w północnej Ameryce, przyjść może do wojny religijnej. Dotąd katolicy, .czując się w mniejszości byli ulegli i cierpliwie znosili wymierzone przeciw nim pociski protestantów, lecz gdy się poczują w sile, i zaczepnie także z swej strony występować będą, rozgorzeją fanatyczne umysły, i ziemia wolności Amerykańskiej zafarbuje się krwią bratnią, z powodu zawiści religijnych przelaną. W roku zeszłym katolicy Irlandzcy w Nowym-Yorku obnosili w processyi chorągiew, na kl6re'j był napis: We will not be rouled by Americans (nie chcemy być rządzeni przez Amerykauów). Podobne wyslępowanie drażni umysły, i może w niezadlugim czasie gotowe się powtórzyć sceny w Filadelfii. N ap o l e o n i kapral. - W r. 1813., po nieszczęśliwej wyprawie do Moskwy, przebiegał N apoleon w towarzystwie adjulanta ulice Paryża i ujrzawszy przy ulicy de Cbaronne mularza przy robocie około budującego się właśnie domu, skinął nań, aby przyszedł.do niego. Mularz zdziwiony wlepił oczy w cesarza i stauął jak. wryty przed iiiui. «Czy Watelów, celem wytoczenia im indagacyi. Zdaje się, że generałowie Rogueras i Ruiz, zostający w Marsylii, stali na czele spisku. VV ł O C h Y p a l e r m o, d. 3. Listopada. - Rzeczą jest osobliwszą, z jaką tu ostrożnością pod czas bytności cara Moskwy, postępuje cenzura. Pismo handlowe umieściło wyraz: pa tr y o ty z ni, cenzura wykreśliła go. - Toż samo pismo zdając sprawę o spadaniu cen zboża, zapytuje po prostu, zkąd pochodzi, że cena chleba i innych mącznych towarów o 10 procent się podniosła? Zapytanie to przekreślił cenzor. N akoniec przemazał całą rozprawę o bogactwach Rossyi. W Rzymie srożyła się burza dnia 8. Listopada przez szesnaście godzin» Tybcr wystąpił ze swych brzegów i zalał część miasta i kampanii. Austrya. Zdawało się przez czas niejaki, jakoby chciano u nas złagodzić cokolwiek przepisy co do cenzury. Mówiono dawniej i dzisiaj jeszcze mówić nie przestano o zbawiennych i pomyślnych skutkach, jakie wywarła znana owa petycya względem cenzury. Dotąd jednakże skutków tych wcale dostrzedz nic można. Owszem jak dawniej tak i obecnie cenzura zawsze jest bardzo ostrą. Dziwią się, że w dziennikarstwo i pisma nikt u nas nie wierzy, że owszem wszelkie literackie usiłowania z góry zaraz za napiętnowane podłością są uważane. Łatwo sobie to bardzo można objaśnić tein, że mężowie prawdziwie ukształecni i powołani pod temi okolicznościami nic chcą pisać, zostawiając pole popisywania się wybierkom i ludziom przestarzałym. Piśmiennictwo u nas tego jest rodzaju, że rząd z niego żadnego przeciwko niemu nie może wywieść zarzutu. Jakie jest, takiem je zrobiono. Chciano je poniżyć, odjąć mu znaczenie, i zrobić zabawką tylko dla niedojrzałego ludu, dla tego zapełniono wszystkie pisma zagadkami, frazesami i nędznenii artykułami o teatrze. I tak się tez stało, piśmiennictwo ukształtowało się całkiem na sposób przepisany, ponieważ niepodobieństwem jest, aby delikatne, rozwijające się dopiero życie, mogło się oprzeć wpływowi Wszystkich potęg w państwie. Od roku 1816. widzimy u nas ciągłą, i W swym rodzaju rzeczywiście dziwną reakcyą przeciw prasie, która zasługuje istotnie na to, aby była kiedyś wystawioną pędzlem zręcznego jakiego historyka. Mniemano wreszcie, że system ten ciągłego przytłumiania będzie przecież porzuconym; ale wszystko to było tylko jłudzeniem, a jak zwyczajnie ostre nader i surowe obchodzenie się z prasą z strony nadcenzora tutejszych dzienników, radcy regencyjnego D e i n h a r d s t ei n, który do tego sam jest pisarzem, łatwo się każe dorozumie wać, że służy on tylko za machinę, i że jako człowiek nieznaczny będzie chciał służyć wiernie systemowi przytłumiania. Artykuły treści b e II e t r y s t Y c z n ć j, kry t Y k i teatru, i nowości miejskie chociażby najniewinniejsze, kreśli on bez miłosierdzia. Nie uważa on się za człowieka, który jako cenzor winien się ścisłe trzymać przepisów prawnych, i wzbraniać tylko niedozwolony cli napadów na moralność, religią i rząd. Bynajmniej! Rozrządza on owszem i gospodaruje jak wysoki jaki urzędnik, który prace urzędnika podrzędnego, często tylko dla tego, aby mu pokazać swą wyższość, w drobnostkach poprawia, albo też chce poprawiać. A przy tern wszystkiem dozwala przecież na plotki miejskie, o których rozprawiać wolno ciekawemu i próżnemu Wiedeńczykowi. Jeżeli zaś chodzi o artykuł rozbierający choćby w najłagodniejszy i najrozsądniejszy sposób ważną jaką sprawę narodową, oświadcza cenzor, że przepuszczenie artykułu tego nie od niego zależy: tak więc corpus delicti od jednej władzy posyłają do drugiej, aż się albo zesta poznajesz mię?« spytał cesarz.-»Tak jest, mon Empereur;« odrzekł mularz z zająkuieniein. - »1 ja cię też poznaję. Zowiesz się Gregoir Hoivin, byłeś kapralem w drugim pułku szaserów pieszych, przy mojej gwardyi. Pod Essling otrzymałeś dwie rany. N a wniosek pułkownika dałem ci krzyż legionowy. Niedługo potem kazałem cię przyjąć do domu inwalidów. J akimźe sposobem stało się, że cię tu pracującego zastaję?« - Gregoir nieodpowicdzial ani słowa i spuścił oczy w zieinię. - Cesarz ozwał się dalej: "Przypomnę ci więc, jeżeli już nie pamiętasz. "Wygnano cię, ponieważ dopuściwszy się wykroczenia przeciw karności, plotłeś niedorzeczne brednie. Jakże; Nie upilżeś się raz z towarzyszami i nie wolałźeś: Niech żyje rzeczpospolita! Cóż ci rzeczpospolita pomoże? To niedorzeczność; i słusznie cię wygnano,« - Gregoir odzyskał tymczasem przytomność i odpowiedział: «Wiem ja, mój cesarzu, iż zbłądziłem. Wino głowę mi zawróciło, a wtedy na nieszczęście sobie przypomniałem, iż byłem ochotnikiem z roku 1793. Lecz jest to przecie Łby t sroga kara dla człowieka, który jlak przychylnym jest waszej Ces. «mści jak ja jesieni, który tak wiernie służy i ma do tego żonę i dzieci a to wszystko zato, iż o "jeden kieliszek więcej wypiłem niż należało « Przy tych słowach stanęły staremu żołnierzowi łzy w oczach. Napoleon był widocznie mocno wzruszony: »J aklo!« zawołał. »Masz źohę i dzieci?! T o co innego. Gdzież twój krzyż?« - »Mój krzyż,., po wtórzy! Gregoir nieco skłopotany - "mój krzyż - oddałem do naprany - lecz.. .« tu rozpiął szybko kamizelkę i dobył sptowiałej wstęgi - "Oto taźsama wstęga, którą mi pułkownik wraz z krzyżem do piersi przypiął.« - N apoleon wyjął 15 napoleondorów i dał je mularzowi. »Masz y' na zapłacenie naprawy krzyża, a za resztę napij się za moje zdrowie. Jidecam ci jednak, abyś był trzeźwym, n jeźli cię zbierze ochola krzywe, to krzycz: «niech żyje Fiancyja!« Jutro będę w Tuileryjach irzeje, albo ponieważ się nie zgadza z zdaniem tej lub owej osoby, całkiem zostaje zabranym. Paragraf nie zniesionej dotąd instrukcyi cenzuralnćj opiewa wyraźnie, że wolno jest w sposób skromny i nieobrażający krytykować rozporządzenia samego nawet rządu; ale jakżeż to być może, jeżeli władze, od których rozporządzenia wychodzą, mają być sędziami krytyki, a więc sędziami w własnej sprawie? Duch sam tylko zdoła utrzymywać państwa i dopomagać do ich wzrostu i potęgi. Teraźniejsze stosunki zdołają wprawdzie na sposób dawny utrzymać Austryą; ale potomkowie nasi przekonają się z hisłoryi, czy AustryaJ dobrze postępowała b usuwając się uporczywie od zapładniających wpływów ducha, i czyby owszem przeciwnie w wolności ducha i instytucyi nie była mogła znaleść źródła najżywotniejszej siły. VV ę g r y . P e s z t , d. 8. Listopada. - Ulubioną myślą agitatorów naszych jest obecnie kolej żelazna do Fiume. O budowie i dochodach jakich się z niej spodziewać można, znawcy pomyślne bardzo dali zdanie. Prace około kolei centralnej z wielkim postępują pospiechem. 'Egipt. K a i r o, d. 6. Października. - Wicekról mocno zajmuje się tamą na Nilu, którą buduje na końcu Delty; Ogólny głos wcale nie jest za tćm przedsięwzięciem, które pożera ogromne summy, a w ostatnim razie tylko spowoduje irrygacyc wielkiej przestrzeni gruntu w Delta, co w dzisiejszym stanie Egiptu jest zupełnie obojętnćm ponieważ brakuje mu na ludziach do uprawy doliny przez Nil skrapianćj: Tama rzeczona wymaga prac niesłychanych, ale nie pojmujemy zkąd się wezmą robotnicy w kraju wyludnionym i z obawą oczekują tutaj na nowe uciski podobne do popełnianych przy kopaniu kanułuMahmudie. Niepodobnąjest rzeczą, by nędza w Egipcie mogła się powiększyć, ale jeżeli dzisiejszy rząd baszy potrwa dłużej, to Egipt zamieni się w pustynię. DJa europejskich podróżnych stan kraju jest bardzo korzystny, używają tutaj bezpieczeństwa większego prawie niż w własnym kraju, mają pocztę codzienną po Nilu, w razie kłótni z Arabem mogą być pewnymi, że pierwszy lepszy urzędnik pobliski, wymierzy im więcej jak sprawiedliwość, ale odwrotnej strony medalu szukać należy W stosunkach administracji z nieszczęśliwym Judem egipskim; ucisk tam jest równy uciskowi najgorszego tureckiego baszy, a bardziej szkodliwy w skut-. kach, bo systematycznie prowadzony. Dotąd nie otrzymano żadnych wiadomości z Dzeddah, dokąd, jak się zdaje, nie przybył jeszcze następca Osmana Baszy. Puszczono tutaj z początku wieść, że Osman Basza zabitym został przez Arabów pokolenia Harb, z którymi długo żył w kłótni, ale w końcu z nimi się pogodził na pozór. Zdaje się jednakże, że powodem jego s'mierci była choroba, powiększona zmartwieniem, które ściągnął na siebie w ostatnich latach swego życia. Rozkazał bowiem pewnego szeika pokolenia Harp zamordować swoim arnautom, w skutek tego wszystkie pokolenia koło Dzeddah powstały i wypowiedziały posłuszeństwo porcie, a wehabici z gór Assir podnieśli znowu głowę i zajęli ważną część brzegów pomiędzy Dzeddah i Assii'. W śró d tych wypadków Osman zasłabł i umarł, był to turek starej daty, chciwy, gwałtowny, mściwy i nieudolny. Tak więc wpływ Porty w Arabii i posiadanie przez nią miejsc świętych, zależy od przypadku, że syn ściętego wielkiego szeryfa Mekki Galib, znajduje się w Konstantynopolu, gdzie się stara o odzyskanie godności ojcowskiej. Ponieważ posiada wielkie stronnictwo w łledżaż, gdyż jest niezawodnie prawym następcą, przeto wielki szeryf Ibn -el-Aun,j zresztą człowiek bardzo zręczny musi w zgodzie żyć z Porta, by ta na niego nie wypuściła pretendenta. Porta jednakże tylkopostaram się, aby cię wpuszczono przede mnie. A teraz idź do roboty.« - Następnego dnia wrócił Grcgoire Boiviu znowu do domu inwalidów. Sposób nagłego uśmierzenia węgorzów. Niema większego kłopotu dla kucharza jak zabić nieco silniejszego węgorza. Co chwila wymyka on się z ręki i rzuca po ziemi. J eźli go uchwyci za głowę, tedy owije mu się lak mocno wkoło ręki, izby ją golów złamać, gdyby go niepuszczono. Zazwyczaj przybija mu się ogon gwoździem do siołu. Już teraz tego wszystkiego nie potrzeba. Węgorze, jakoteź minogi, liny i tym podobne ryby są nadzwyczajnie tkliwe na wszelki wpływ elektryczny lub magnetyczny, a nawet, jak np. tizęsawiec, sum i niektóre inne, są same ciekli ycznemi. Z tego powodu stanowią one najpewniejszą wyrocznię pogody. 1 w tej to ich własności polega także tajemnica ich na'jpredszego uśmierzenia. N ależy bowiem tylko jakiego dobrego konduktora elektryczności, jak np. stal, nóż, lub gwoźdź żelazny przytknąć do głowy węgorza, lub tylko w pobhzkosci położyć, a natychmiast się uspokoi. Po odjęciu zaś żelaza, zaczyna węgorz nanowo wić i rzucać się. Magnes wywiera jeszcze większy wpływ na le gatunki ryb. Jeźli się przytrzyma magnes.u krawędzi cebrzyka, w którym się węgorz znajduje, Tedy "przybliża on natychmiast głowę do magnesu, okazuje widoczną trwogę, otwiera pysk dla wciągnienia w siebie powietrza, nadyma gardziel i wypuszcza wciągnione powietrze malemi boczućini otworami wzdłuż skrzeii. by pewniejszy siebie, przeto daleko więcej jeszcze miałaby z nim do czynienia jak z. szeryfem łbn-el-Aun. Sprawa ta jfcst niezmiernie ważną dla Porty, nie może ona bowiem stracić Mekki ani Medvnv. albowiem wpadłaby w największą pogardę u wszystkich muzułmanów, a jednakj.e nie miałaby żadnego środka odzyskania miast świętych, chyba za pomocą Egiptu, ale wic ona dobrze, jak drogo kosztowała ją pierwsza pomoc Egiptu; w tej samej sprawie jej udzielona. Zjednoczone Stany państwa La-Plata. L o n d y n. - Raporta z Birenos-Ayres z dnia 28. Sierpnia donoszą, że izba argentyńska zatwierdziła opór swego rządu przeciw wynadgrodzeniom Francyi i Anglii i wezwała go, by od tych obu krajów zadość uczynienia zażądać. Całą uidność wezwano pod broń, a 27 ogłoszono dekret oznajmiający stan wojenny w całej Rzeczypospolitej. Z M o n t e v i d e o nie mamy wiadomości, Za to z Paysangu na prawym brzegu rzeki, dowiadujemy się, że stanęła tam korweta »K xp e di ti ve« i szotrer »E c l a i r , « że mieszkańcy postanowili bronić się do ostatka i port ufortyfikowali. - Według wiadomości z Santa Fe z wewnątrz kraju, generał L o p e z miał się dopuszczać niezmiernych okrucieństw w tćm mieście, dopóki nie został ztamtąd przez wojska argentyńskie wypędzony. ROZMAITE WIADOMOŚCI. P o z n a ń, d. 23. Listopada. - Przy odbytych na dniu li), b. ni. wyborach dyrekcyi towarzystwa celem dopomagania i wspierania ubogich w mieście Poznaniu, obrano na dyrektorów: t) doktora Marcinkowskieg o, 2) radzcę regencyjnego Pcilera (zarazem na rendanta towarzystwa), 3) kanonika Brzezińskiego, 4) doktora Mateckiego, 5) pułkownika Stavenhagen i radzcę regencyjnego Viebig. Osoby te obrały pomiędzy sobą Dr. M a r c i n k o w s k i e g o na prezydującego, radzcę regencyjnego V i e b i g i kanonika B r z e z i ń s k i e g o na sc. kretarzów, ostatniego do prowadzenia korrespondencyi i redakcyi w polskim języku. Na dniu 21. b. ni. odbyła dyrckcya w obecności nadburiuistrza, tajnego radzcy regencyjnego p. N aumann i radzcy miejskiego p. Au, posiedzenie, na którćm postanowiono, co następuje: Statut towarzystwa w nadanej mu w skutek postanowienia walnego zebrania Z dnia 15. b. m. zmienionej formie, ma niebn-wem być podnnjm J« druku, i przedłożonym władzy policyjnej, magistratowi, izbie reprezentantów, niemniej i naczelnikom prowineyałnym. Mężowie z największemi wpływami i znaczeniem, i najbardziej poważani w mieście naszem mają być wezwani z prożbą, aby wspierali radą i uczynkiem nowo zawięzującc się towarzystwo, a mianowicie ma być poruczone pieczy ich staranie się o taką liczbę członków i taką suuimę z rocznych stałych składek, któraby zapewniała jak najpoinyślniejszc skutki na przyszłość. Skoro dostateczna liczba członków przystąpi do towarzystwa, podzieli się miasto na okręgi, wybierze następnie naczelników okręgowych, i rozpocznie ściąganie podpisanych składek. N astępnie ma być przedłożonym radzie administracyjnej, która będzie na ten cel zwołaną, projekt do tymczasowej instrukcyi dla naczelników Komitet towarzystwa pomocy naukowej powiatu Szremskiego zawiadomią Szanownych członków towarzystwa o swein wyznaczenIU terminu do walnego się zebrania na dzień 9. Grudnia r. b. w Szremie. fp9"-llonicsienie O machinach_ Wybór zrobionych przezemnie machin do krajania sieczki, urządzonych podług nowych, polepszonych modelów, za które daję gwarancją ua kilka lat, tudzież m a c h i n y do miazgowania kartofli z źclaznctui toezoneini cylindrami, młynki do szrótowauia zboża i przyrządzenia do rozcierania słodu ild , polecam po cenach ile można najtańszych J. V. Mii n ich budowniczy machin, brama Oderska, Rosenthalerslrasse Nr. 4. Wrocław, dnia 10. Listopada 1845. l'iAc przechodzonych świeżo odlakierowanych powozów, pomiędzy klóremi jeden dopici o 3 miesiące stary, stoją u mnie tanio do sprzedania. Zarazem pozwalam sobie moje nowe, podług najnowszej mody dobrze i trwale zrobione powozy zalecić. W. S z c z e p a ń s ki, f a b rykant p o w o z ów na Garbarac h pod ISr. 3. Na C h wali s z c w i e p o d Nr. 16. są n o w e małe organy do użytku kościelnego zdalne, do sprzedania. 17B8 okręgowych. Ta sama rada porozumie się i co do innych potrzeb. aby towarzystwo dz'alanie swe jak najspiesznićj rozpocząć mogło. Dyrckcya przyjęła za zasadę, aby działania tak swoje, jak i całego towarzystwa, o ile tylko będzie można uczynić jawnemi; PompejiWr 1845tym. - Już 75 lat upłynęło od czasu, jak odkryto pierwsze ślady drzemiąeego pod lawą miasta Pompeji: można jednak przypuścić i/, od czasu ostatniej katastrofy, jaka to miasto przed 18tą wieki spotkała, a może nawet od jego założenia, nie było światlejszego zgromadzenia w tamecznych murach nad to, które tam dnia 2. Października b. r. się zgromadziło. 1700 członków kongresu uczonych, zebranego obecnie w Neapolu, napełniało w tym dniu bazylikę, forum, świątynie miasta Pompeji i przechadzało się w cieniu jego kolumnad i murów. Minister spraw Wewnętrznych, celem zjednania uczonym szczególnej przyjemności, kazał w godzinę po ich przybyciu przystąpić znacznej liczbie robotników do kopania w tym starożytnym grodzie. O 11 przed południem, gdy wszyscy obecni na ulicy Fortuny się znajdowali, rozpoczęto robotę. Niezadługo odkopano małą fontannę, na której wznosiła się ogromna talia marmurowa, spoczywająca na 4 lwich łapach. Pierścień spiżowy; rury i spusty przekonały wnet widzów, iż to była jedna z publicznych studzien. W pobliżu znaleziono zwłoki niewiasty, którą potok lawy ogarnął w chwili, gdy przed l 8 O O laty wodę dzbanem czerpała. O kilka kroki)w dalej odkopano róg domu, który zdawał się należeć do zamożnego właściciela. Znajdowały się tam różne naczynia miedziane w kształcie naczyń używanych do smażenia konfitur, dwa małe trójnogi, dno większego spiżowego naczynia, kilka naczyń których antaby wyobrażały małych jeniuszów z skurczonemi nóżkami i wystającemi w górę rękoma, kilka szklannych pucharów, oraz znaczną liczbę naczyń glinianych i kotłów, z czego wnosić można, iż w tej części budynku była niegdyś kuchnia albo spiżarnia. Na uboczu leżała jeszcze kupka zerdzewiałych pieniędzy, które szafarz przypadkiem tam położył. Całe zgromadzenie wróciło przejęte podziwienicm i:a widok znikomości wszystkiego, co jest ziemskićm. Tytoń algierski. Bząd francuzki wysłał urzędnika od administracyi tytoniowej, p. Lebechu, do Algeryi, w celu jak największego rozszerzenia tamtejszej uprawy tytoniu i zdania sprawy o jego dobroci i użytecznoscl. Sprawozdanie p. Lebechu wypadło bardzo pomślnic dla algierskiego tytoniu; sprawozdawca sądzi, iż przeciągu lat dziesięciu Algerya dla całej Francyi będzie mogła wybornego tytoniu dostarczać. Jakim sposobem się stało, że Abd- eł-Kader jeszcze zYJe. Jeden z najwalccznicjszych oficerów armii algierskiej, syn pewnego deputowanego, znajdował się raz w potyczce tuż obok Abd-el-Kadcra, i nie natarł na niego. Czyniono mu więc później zarzuty, iż w tak pięknej sposobności nic umiał korzystać. »Jakże można!« wymawiali mu przyjaciele. »Nie miałeś jak kilka kroków do Abd-el-Kadcra, i mogłeś go trupem połc* żyć.« - »Ba,« odpowiedział, »na co mi tego! Byłem podówczas dopiero podoficerem: gdybym był ubił Abd-el-Kadera, byłaby się wojna skończyła, a ja nic byłbym dziś kapitanem.« Sta ty styka wyznań. W całym świecie jest teraz 245 do 255 milionów Chrześcian, pomiędzy tymi: 13 O milionów katolików, 60 milionów protestantów i 55 milionów Greków syzmatyckich; Izraelitów 4 do 5 milionów; Mohametaiiów 100 do 120 milionów; wreszcie wyznawców bramaizmu i lamaizmu około 400 milionówł- Patciilo aiic pilśnio e I 8 trze iki, 1lI jako też pilśnio e Kobierce f poleca Antoni Schmidt ro«»o««*e«*««f»»» aoś««v#»«ł (- ipAuzaAjquj uo) {.TJIM c)s po og od nAiiuize A i ntqeatpal - orfoiAsńiiprfiri n)iuu;xu oSazszóiateu z ! >11«miiiu }j) - jAzaiAvu A Ai i azsiqoduA-uAoj oiAzA-iej 'rrpHBLU'(» i oprzs -o>j OUUIUJlW 'usoiiop jAisuip oiiquAtpot '5IA'ZS uu joiqn 'oiupods t Ajojol«d BIJ; otijpnu azsMou .{«D qjuuaj qajuti) aiujuza.Cuzpeu od ebsiod 'OL JJSI CDijO (?A*oM njpujojieu M Sur«Iii « *' w mieście POZNANIU. Duia 24. Listopada. \blbJr._ od do T aL i g f fr i 11 'l' ł 1. tji. Pszenicy szełel Z) ta _ dt. Jęczmienia d1. Owsa . dl. Tatarki dt Grochu d1. Ziemniaków d1. Siana cetnar Słom} - kopa . Masła garniec 2,171 i) 1 241 (i 1,11 10 111 1 1 O - - 12 5 - l 5 - '25 - - 27 8 15 - 91 25 - 2 5 l 27 l l l 11 3 1 12