, Jw. «III. W Srodę .mrUłdnia 31. «rudnia 1845. * ''h- s i c N akładem Drukarni Nadwornej W. Deckera i Spółki. - Kcdaktor odpowiedzialny: Dr. J. Ilymurkiewicz. Z powodu Swięta N owego Roku, Gazeta dopiero w piątek dnia 2. Stycznia roku następ. wydaną będzie. tMo ezylelnihów yazety. 'L kończącym się czwartym kwartałem przypominamy, iż prenumerata ćwierćroczna dla tutejszych czytelników wynosi 1 Tal. l8? sgr.; dla z Paiej E8W¥Eb a &: ll ł.--=ffi\ Wi mfC.-'Y B <3 :Zł łlłl\ !l8Ha£ ł ałet Ha W zf tk\£l1 KfŚł: !rfz flaEb BaSitowych w całej Monarchii. - Prenumerata egzemplarza na papierze kancelaryjnym wynosi 15 sgr. ćwierćrocznie więcej od powyższej cEH¥: - Nie naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego zamówienia w ciągu bieżącego kwartału, poprzedzające numera nie będą mogłyby' urzesłane. Poznań, dnia 31. Grudnia 1815. 1llltjJłHCjJJyJu Gaset I I. MieliCra i ' / WIADOMOŚCI KRAJOWE. Berlin, d. 20. Grudnia. - Donosiliśmy przed nie dawnym czasem o rnającem się zebrać walnćm zgromadzeniu związku centralnego towarzystwa celem polepszenia bytu moralnego i niateryalngo klas niższych zawiązanego. Zgromadzenie to odbyło się na dniu 17. b. m. w giełdzie. Wiadomo już, że celem jego miało być rozwiązanie towarzystwa, i dla tego wszyscy uczestnicy z tak wielkiem wypadku tego oczekiwali natężeniem. ]I chociaż wszyscy mniemali, że rzeczone towarzystwo zostanie rozwiązanćni. to przc.Cł£Z każdy OSobiiCic Uważał tu pośród dzisiejszych okoliczności i biosuilków za wielkie nieszczęście. - Zagaił posiedzenie tajny radzca fmansów Viebalm w zastępstwie zarzuconego pracą prezesa towarzystwa, rzeczywistego tajnego radzcy Dr. Bornemann. Viebalm zwrócił nasamprzód uwagę na wielki wpływ moralny, jaki yvywarl w krótkim czasie swego istnienia związek centralny; wspomniał o towarzystwach, które się na tych samych zasadach potworzyły, i rozpoczęły swe czynności, a mianowicie o zbawiennych skutkach towarzystwa zawiązanego w Akwizgranie celem zaprowadzania ka* oszczędności. Poczem przedłożył korrespondeneye dyrekeyi towarzystwa do ministeryum spraw wewnętrznych co do potwierdzenia statutów. Rzecz ta miała się następnie: Dyrekcyą na pierwsze swe podanie z Listopada r. p. w Kwietniu dopiero r. b. i to odmowną otrzymała odpowiedź, poczem pod dniem 10. Czerwca ponowiła swą proźbę nieco zmienioną, nie otrzymawszy dotąd żadnej odpowiedzi. W końcu dla tego DEMOKRACYA XIX. WIEKI. (Dokończenie). Z lego przedstawienia rzeczy wypada: 1) że naród spełniający posłannictwo swoje, oprzeć się musi na przeszłości swojej; 2) co jest pierwszego następstwem, źe wiarę ojców wziąść musi za podstawę. Jedno i drugie jest prawdziwe i nieprawdziwe wedłe tego w jakiem rozumieniu i w jakiej rozciągłości się bierze. Skoro naród dziejowy dla tego tylko jest dziejowym, że odebrał posłannictwo i takowe przeprowadza; przeszłość jego musi być odbiciem myśli posłanniezej, która jako nić kolorem osobnym wydatna w calem paśmie dziejów jego się przebija, i dalsze jej dopełnianie, do lej nici wiązać się koniecznie musi. Atoli naród nic pojmując jasno inissyi swojej, nie tylko jej ciągle nie spełniał, ale nawet wielokrotnie od niej odbiegał, wykrzywiał ją, albo jej się wbrew · wypierał, zgoła wyrodził się lub zgnuśnial, i przeuiewierzył się sobie, ludzkości i Bogu. Jeżeli więc dzieje są nieprzerwanym łańcuchem wypadków, nie przeto są nieprzerwaną koleją rozwijającego się posłannictwa narodowego. Czasem w dziejach przez całe wieki owej myśli nie dojrzysz ginie ci z oczu, i dopiero znów w jakimś zakręcie wypadków, niby srebrna taśma rzeki z pomiędzy wzgórza i zarośli, na chwilę pojawia się. W Polsce starożytnej dzieje snąć rozwijały się na idei wolności, równości i braterstwa; później ta idea w jednym stanie szlacheckim się wykszatalcała, jak się nareszcie w nadużycia wyrodziła, i od pierwotnego kształtu swego odeszła, każdemu wiadomo. - A zatem missyjna Srzyszłość kraju powinna sic 'razein i łączyć z przeszłością i zrywać z nią. io jak zawiązana o przeszłość, w której biło tętno posłannictwa narodowego, do całego uwiąże się narodu, i silnem echem, bo echem myśli bożej, i prawdziwie narodowej odbije się szeroko i daleko, jak sięgająoświadczyła dyrekcyą swe zdanie, że nie spodziewa się, aby w tym stanie rzeczy mogło sobie obiecywać zbawienne jakie si tego urząd swój honorowy składa, zostawiając do woli towar zechce nową wybrać dyrekcyą, lub też uchwali rozwiązanie t Z członków zamiejscowych przysłało trzech na piśmie swe $» kwestyi: tajny radzca handlowy Diergardt z Biersen, jeden z iv założycieli towarzystwa. Tenże oświadcza się wprost przec. uiu, zwracając w dobitnych słowach uwagę na wielki wpływ nit wywarło w krótkim tym czasie utworzenie towarzystwa, i na złe jakieby rozwiązanie się jego w tej chwili .-.prawiło. Podobnie oświadr A , assessor Alexander Schueer z Wrocławia, i dysponent przędzalni w Eife. ' doiT ,p. TrebsdoIf z Glacu; burmistrz Zimmermann z Szpandawy w imieniu tamecznego towarzystwa, konsul generalny Wendt z Szczecina i radzca sprawiedliwości Strass z Berlina. Częścią z treści rzeczonych listów, częścią z sprawozdań czynności dyrekeyi, przekonano się dostatecznie oznaczeniu i encrgicznćin działaniu związku centralnego. Poczem oświadczono się ogólnie z życzeniem, aby go się pod wszclkiemi warunkami starano utrzymać, a przynajmniej aż do nadejścia ostatecznej odpowiedzi od władz co do statutów. I tak zaledwo rozpoczęto rozprawy, powstało zaraz wiełu mówców w obronie towarzystwa, przemawiając za jego utrzymaniem. Dr. Wocniger zrobił trzy wnioski: 1) aby towarzystwo utrzymać, 2) wybrać nową dyrekcyą, 3) podziękować publicznie występującej dyrekeyi. Za jego zdaniem oświadczył się Rhcden, z nicniniejszym zapałem i hrabia Szwe krańce ziem ojczystych; - tak mogłoby być, że uwiązana o bezpośrednią przeszłość, w której tętno posłannictwa bić przestało, zerwałaby się prędko, i żadnego nie znalazła odgłosu. - Dalsze i ścisłe rozprowadzenie tej myśli powinno pismo wzwyż przytoczone pod szczególną wziąść rozwagę, aby się zbyt ogóluyn wyrazem przeszłości nie łudzić. Wiara ojców, ma to być wiara katolicka, położona za główny żywioł narodowości polskiej, z wyjątkiem samych tylko Jezuitów. Zgadzamy się na to, że dzieje Polski, acz w niej i inne wyznania, a mianowicie wyznanie kościoła greckiego szeroko były rozpostarte, mają charakter dziejów przedewszyslkiem katolickiej Polski, i że katolicka wiara przez dziewięć wieków ożywiała naród, i przodkowała wszystkim jego wielkim usiłowaniom. Z tego względu ani tej wiary zarzucać, ani narodu nią połączonego, sekciarstwem rozłączać nie wolno. Wiara ta, wyłączająca sama jedna z pomiędzy innych, władzę kościoła od władzy świeckiej, była rzeczywiście najzdalniejsza wprowadzić wżycie zasady ewangeliczne: wolności, równości i braterstwa ludzi, i dla tego też najściślej zrosła z narodem ku podobnym zasadom skłonnym, i zlała się z jego narodowością. Atoli przepomnieć nic należy, że ta wiara miała oraz zewnętrzną swoją stronę, i że uformowała w kraju organizacyą hierarchiczną, która często nie tylko nie działała w duchu religii Chrystusa, a lem samem w duchu posłannictwa narodowego, ale zwichnęła jego pochód zupełnie. Jeżeli prawdą jest, źe nauka Chrystusa dziś dopiero wchodzić zaczyna w życic społeczne, i że równość i braterstwo nauczane przez tyle wieków dziś dopiero urzeczywiszczać się mają, widać, że i w Polsce mimo kornej wiary ojców naszych, co ich do wielkich czynów zagrzewała, mimo tradycyi, co jeszcze z czasów pogańskich o braterstwie, równości i woluości ludu Sławiańskicgo utrzymała się - nic przyszło do urzeczywiszczenia tych idei społecznych; ale i owszem że złeby bardzo zrobiło wrażenie na Pomorzan rozwiązanie towarzystwa. Dyrektor seminaryum Dr. Dicsterweg wniósł, aby drugi wniosek zmieniono w ten sposób, żeby prosić dotychczasową dyrekcyą o dalsze sprawowanie swego urzędu. Przeciwko wszystkim wymienionym mówcom powstał professor tutejszego uniwersytetu Dr. Henning, doradzając aby towarzystwo się rozwiązało i podziękowało dyrekcyi. Towarzystwo, są jego słowa, nie jest wcale organicznem. a rząd będzie się sam starał, wszystko uporządkować. Ludzie niepraktyczni wiele jeszcze zapewne będą rozprawiali, ale nie wynajdą przecież nic, coby przemawiało za towarzystwem. Po wyrzeczeniu ostatnich tych słów przez uczonego filozofa powstał taki hałas, że nikt się już nie ważył mówić za rozwiązaniem towarzystwa. Ze wszyst kich stron wołano tylko, aby głosować. Zapytano się, czy towarzystwo ma istnieć nadal, a rzeczywiście trzeba podziwiać pana Henning, że chociaż mógł był przewidzieć, że z zdaniem swem nie przejdzie, był konsekwentnym i sam j e d e n przez podniesienie reki głosował przeciw dalszemu istnieniu towarzystwa. Ręka jego samotna zawisła w powietrzu. Poczerni wniesiono ogólnie proźbę do dyrekcyi, aby zatrzymała i nadal swój urząd. Dyrekcyą nie spodziewając się, aby glosowanie taki wzięło koniec, celem naradzenia się poszła do pokoju pobocznego. Po kilku chwilach wróciła z oświadczeniem, że zatrzyma prowadzenie interesów aż do ostatecznej odpowiedzi z strony władz, a potem zwoła znowu walne zgromadzenie. Nastąpiły liczne oklaski i podziękowania, i taki był koniec obrad tego wieczora. Niektóre tylko wątpliwości powstały co do użycia pieniędzy. Jedni żądali, aby jak dotąd tak i nadal zbierano składki, inni aby pieniędzy znajdujących się w kasie użyć zaraz na inne praktyczne cele. Obydwa wnioski jednakże odrzucono, pcaieważ dyrekcyą oświadczyła, że składki na rok 1844. w mniemaniu, że potwierdzenie statutów bezzwłocznie nadejdzie, zaraz zbierano, a ponieważ to dotąd nie nastąpiło, nie można przeto zbierać ich wprzódy, dopóki towarzystwo ostatecznie się nic ukonstytuuje. Przy tej sobnośc* dowiedziano się. od podskarbiego towarzystwa, że Z ty:h, któvr,llI , sali 100 talarów albo więcej raz na zawsze jako członkowie, ze550, z rocznych składek zaś 2450 talarów. Wydatki towarzys dotąd '200 talarów. Dziękując głośiicmi okrzyki dyrekcyi, "o rozeszło się o godzinie 8. Rozpoczęto posiedzenie o godziw U D -O T O -O lAGKANICZNBłraucya. P a ryż, d. 23. Grudnia. - Z listu professora Lenormant pisanego do redakcyi dziennika sporów pokazuje się, że mu prelekcyą przerywano nadzwyczajnym wrzaskiem, a kiedy polieya uśmierzyła rozruch w sali i wydaliła niespokojnych, inni z zewnątrz przez okna wpadli do sali. śpiewali pieśń marsylijską i wołali: »niech żyje konwent.« M. Chevalier rozpoczął prelekeye o praktycznej ekonomii w College de France. Wychodzi z tej zasady, iż wzrastającemu pokoleniu należy dać wychowanie odpowiedne potrzebom społecznym, a więc chwycić się przemysłowego systematu w nauce. Parostatek »Meteore« przybył do Port- Veudres z posłem marokańskim i 2 podarunkami cesarza Abd er Rhamana. Parquin, znany z processu Ludwika Napoleona i wylądowauia ostatniego w Boulogne, umarł w więzieniu w Doullens. · M H H H H - - - H I' - - - w -. i i . . i ....... . - - - W"I "1- * pod bokiem religii, te same zasady ogłaszającej, rozpostarła się zwolna niewola, nierówność, i ujarzmienie. Musiało zatem być co innego, co tę wiarę świętą przez się, i do narodowego pierwiastka przypadającą · wykrzywiało, i owoce jej niweczyło; co naród od spełnienia missyi odrywało i wprowadziło po bezdrożach nad brzeg przepaści, a nawet wtrąciło w tę przepaść. - Opierając się przeto na wieize ojców naszych, i obstając przy niej, nie opierajmy się na tein, co tej wierze jest obcem, eo narosło z czasem, co lamuje dojrzenie jej owoców, co wstrzymuje realizacyą idei wolności, równości i braterstwa ludów. ]I rozbierając tę kwestyą bliżej natrafimy podobno, krom Jezuitów, na inne jeszcze złe, które się w kolei wieków zakorzeniło, i anlinarodowein stało pierwiastkiem. W ogóle musimy przytoczyć jeszcze tę uwagę, że nie dosyć rzucić w świat formułkę, że nauka chrześciańska o wolności, równości i braterstwie ludzi między sobą, ma się odtąd stać rzeczywistością, raczej wskazać trzeba jakiemi drogami i środkami, w jakich formach i kształtach, ina się (a rzeczywistość dopełnić. Pismo na wstępie wymienione jednę nam tylko podało formę z organizacyi przyszłego społeczeństwa, to jest clekcyę wszelkiej władzy, w czem sama tylko leży formaluość, a jako taka, różnym ulegająca w jględom. Elekcya nie lylko nic może być źródłem funkcyi społeczeństwa, ale przeciwnie jako forma z istoty rzeczy, z instytucyi, z praw, 2 charakteru narodowego, jako ze źródła swego wypłynąć powinna. JI/j !jjl iŁ Sztuka naśladowania wszelkich pisom. »Gazeta [Magdeburska« donosi z Berlina pod d. 2. listopada: »Tcini dniami przedłożono Dopytywania liczne o żelazo wpływa bardzo korzystnie na podniesienie tej gałęzi przemysłu francuzkiego. Wszystkie piece około Valenciennes i d'Avesnes są zatrudnione, nowych mnóstwo powstaje. Liczba pieców w północnych departamentach podwoiła się. Pismo giełdowe obawia się nowej katastrofy dla handlu paryskiego, jeżeli złożone kapitały na koleje żelazne dłużej polezą w skarbie. Tyle pewna, że cały handel ustał, trudno teraz co sprzedać, a diskonto uskutecznia się z wielką stratą. Z tego powodu przy końcu roku, przy zamykaniu rachunków całorocznych mnóstwo bankructw nastąpić musi; z tego powodu należałoby zapobiedz temu nieszczęściu, bo ono nadweręża kredyt publiczny i oddziaływa na kraj cały. Missya p. Rossi jeszcze się nie skończyła w Rzymie i zaręczają, iż nowe zaszły nieporozumienia. S c gur, attache przy ministerstwie spraw zewnętrznych udał się w tych dniach do Rzymu z iiczuemi depeszami. Podupadłych rodzin w Paryżu było zapisanych w biurach dobroczynności w r. 1829. 3 O , 3 b l , w roku 1 8 3 1. 3 1 , 72 3 , w roku zaś 1844. 29,576. Ludność powiększyła się w Paryżu w ostatnim roku o \, a liczba biednych zmniejszyła. Liczba cukrowni czynny eh w ostatnim roku powiększyła się o 10, łecz produkeya cukru w ogóle zmniejszyła się o 374,660 kilogramów. Sekwana coraz bardziej wzbiera i mnóstwo nieszczęść się wydarzyło. Kongres medyczny ukończył się, a na wniosek między inne mi pana Malgaigue przyjęto, aby od rządu zażądać zakazu praktyki lekarskiej wszystkim lekarzom zagranicznym, którzy egzaminu nie złożyli przed uniwersytetem francuzkim. Malgaigue odwoływał się na nicumiejętuość większej części lekarzy przybywających do Francyi z zagranicy. W prawdzie wielu francuzkich lckarzów łącznie z niemieckimi zaprotestowało przeciw wnioskowi. większością przecie głosów przeszedł. To dało powód lekarzom Stromcyer i Vogt do umieszczenia artykułu o uniwersytetach i nauce lekarskiej w Niemczech w najnowszym numerze gazety medycznej, wychodzącej w Paryżu. Powiadają, iż po uniwersytetach niemieckich z równą odbywają się ścisłością egzamina medyczne, jak we Francyi, a nadużycia kilku uniwersytetów uprzywilejowanych do wydawania doktorskich dyplomów* za przysłaniem dissertacyi i nie stawienia się osobistego do dysputy (in absentio), np, w Marburgu, Gicscn i Erlandze, bynajmniej nie upośledzają Niemców w dobrej sławie nabytej uczonością i sumiennością, w pełnieniu obowiązków lekarzy. Dla tego uważają wniosek pana Malgaigue za niesłuszny tein bardziej, iż jemu dał się uwieść kongres medyczny. Motiamed Ben Ahdallucli, brat Bu Mazy został skazany przez sąd wojenny w Algierze na śmierć, postanowieniem zaś ministerstwa ma być zmieniona ta kara, na dożywotnią pracę przymusową i w tym celu przewiozą go na wyspę Saint Margucrite. Z Elzacyi ciągle przechodzą przez Belfort wychodźcy do Algieryi. Rada nńnisteryalna przeznaczyła 5 milionów franków na założenie szpitala między przedmieściami Poissonniere i Saint Martin, pod nazwiskiem Ludwika Filipa. Z listu pisanego z kantonu, dowiadujemy się, że Chinczykowia mają arszenik, i tam nie dawno młoda dwudziestoletnia dziewczyna, przekonana o otrucie swoich rodziców, w okropny sposób ukaraną została, zaczęto od obrzynania jej powiek, nosa i innych członków i pokrajano ją w kawałki. Szach perski, Mohamed Mirza umarł. Pięciu pretendentów do korony zgłosiło się i wojna domowa wybuchła. W stolicy zaś porządek utrzyma kroIowi nowy wynalazek, który na jego król. mości, jakoteż na wszystkich wyższych urzędnikach nadzwyczajne sprawił wrażenie. J estto niebezpieczny wynalazek, który dla nieobliczonych skutków, jakicby ztąd we wszystkich zawodacli publicznego i prywatnego życia wyniknąć mogły, przestrachem prawie zdejmuje. .ledeu z. tutejszych światłych ludzi wynalazł sztukę (jeźli to sztuką nazwać się godzi), za pomocą której wszystkie dokumenla, stare pisma, wszelkie rodzaje banknotów i t. p., w lak mamiący sposób naśladować się dają, że nawet najwprawnIejsze oko, kopii od oryginału nie rozezna. Najciekawszą zaś jest, iż w krótkim czasie setki lakich kopji sporządzać można, nie potrzebując do tego więcej czasu jak drukarz, któryby le pisma czcionkami miał ułożyć i wydrukować. Ula przekonania się dano wynaleźcy pewien stary dokument, który podług dotychczasowego zdania za najtrudniejszy do przerobienia uchodził. Naśladowca wziął dokument do domu, a wróciwszy po nie długim czasie, przedłożył kilku urzędnikom, ku ich niewymownemu zdziwieniu 50 gotowych kopji, które w niczćm od oryginału się nic różniły. Na dokumencie znajdowały sic liczne podpisy, odznaczające się, jak zwykle, odniiennemi odcieńmi. Wszystko to było jaknajdokładnićj oddane. Następnie doręczono wynaleźcy kilka assygnacyj do naśladowania, a wkrótce przyniósł tcnźc znaczą ilość podrobio nych assygnacyj tejże samej wartości, i wezwał obecnych aby rozeznali prawdziwą od fałszywych, nic przypatrując się im do światła. Żaden i. obecnych nic mógł najmniejszej doslrzedz różnicy. Z powodu niebezpieczeństwa, jakie'm ten wynalazek wszystkim stosunkom społecznego życia zagraża, ile, że to zupełną zmianę publicznych podpisów, dokumentów i t. p. sprowadzićby musiało, sądzą wszyscy, iz rząd nasz, ten wynalazek od wyualeźcy zakupi, i tym sposobem obawiaiiym ztąd nadużyciom zapobieźy. Idzie jeszcze o to, czy pomiemouy wynalazek do tymczasową. Powietrze u nas nadzwyczaj łagodiie, ciągle pada deszcz, Sekwana znacznie wezbrała tak, iż zaprzestano żeglugi. Podobnie wystąpił z brzegów Rodan, w Lugdunie zalał wiele ulic i od roku 1840. nicparaiętają takiej powodzi. Prelekcye) professora Leuormanda w College de France znów w tych dniach były przerwane przez niespokojnych studentów. Wierzyciele massy upadłości Lacombe, zgromadzili się w d. 4- Listopada W Albi. Passywa wynoszą 6,807,913 fi\, aktywa 4,133,277. Po odciągnięciu wierzytelności ta ostatnia summa wynosi 3,4 7 7 , 976 fr. S trata więc uczyni dla wierzycieli około 50 procent. Anglia. L o n d y n , d. 23. Grudnia. - Nie ulega to żadnej wątpliwości, że Sir R. Peel ma zamiar przywrócić swój dawny gabinet. Według oświadczenia Standarda wstąpią wszyscy torysowie. z wyjątkiem lorda Stanleya, do ministeryum na swe dawniejsze posady. Dziś w południe o 1. godzinie udali się Sir R. Peel, Sir James Graham, kanclerz skarbu Goulburn, hrabia Aberdcen i inni ministrowie do Windsor, aby byli przytomnymi na tajnej radzie, którą królowa zwołała. Na radzie tej ma być parlament odroczony do 20. Stycznia. Lord Stanicy udał się do Windsor, aby złożyć pieczęcie kolonialnego urzędu w ręce królowej. Pan Gladstonc ma wstąpić w jego mIeJsce. W nocy z dnia 11. na 12. Londyn i jego okolica, nawiedzonemi zostały wielkim wylewem Tamizy, jakiego od lat 25 nie pamiętają. Woda wiele szkody zrządziła w budynkach, ogrodach, warsztatach okrętowych i t. p. Hiszpania. Madryt. - Prasa peryodyczna ciągle się zajmuje francuzko-neapolitańskim projektem zamężcia królowej. Espaniol rozbierał wczoraj kwestyę, jakie cele może mieć rząd francuski przedstawiając kandydata, którego cały naród hiszpański odrzuca. -Tc cele tajemne napełniają tćm większą obawą Espaniol, bo, jak twierdzi, nie ulega wątpliwości, że gabinet Tuilerics stara się jak najmocniej o zyskanie ręki infantki Ludwiki dla księcia Montpensicr. »Okoliczność ta, mówi Espaniol, winna zwracać jak najsilniej naszą uwagę, dość ją wyrozumieć, i- nie potrzebujemy wcale rozwlekać się nad nią w sposób delikatność obrażający, by usprawiedliwić przed naszymi czytelnikami obawy, które wzbudza potępiany przez nas projekt małżeństwa.« Espauiol nawet daleko zachodzi, że w tćm małżeństwie widzi upadek panującej dyuastyi. W" rzeczy samej dzienniki [>rogrc5istove»kie wzywaj;} naród do znajdowania się w miejscu stosownem, gdy potrzeba będzie odeprzeć bronią roszczenia pretendenta*przez obcy naród popieranego. T i e m p o. dziennik umiarkowanej opozycyi, odwołuje się w tej kwcstyi do ducha i uczucia wszystkich hiszpanów. »l,zyż wszyscy nic obawiamy się, pyta on, niebezpieczeństwa, na które wystawionym będzie tron, instytucye i pokój? Czyż nie wszyscy drżą na myśl, że oczekiwania wszystkie h bezwarunkowo stronnictw zostaną zniweczone? Czyż nie wszyscy się rumienią za to, że polityka zagranicy wyżej stoi jak życzenie i interes tylu milionów hiszpanów, bo z całego narodu najwięcej dziesięć lub dwanaście osób można wyłączyć, któreby mogły bronić małżeństwa z księciem neapolitańskim.« J ak tylko miuisteryalnc dzienniki odezwą się na te krzyki nieustanne, nic zapomniemy dać ich uwag w zupełności, dotąd bowiem zachowują uiunych nieszkodliwych celów, pod najściślejszym dozorem rządu, użyć się nic da? Siwek Napoleona na którym on w czasie bitwy pod Waterloo jeździł, nazywał się Akacyja. Miał on wtedy lat cztery i był nadzwyczaj silny i ognisty. Pomiędzy rannymi, którzy pod koniec lego pamiętnego dnia na pobojowsku leżeli, znajdował się także Pierre B., rodem z okolicy miasteczka Vire. Akacyja przeskoczyła instynktem rannego i tak ocaliła go od śmierci, a Pierre, poznawszy cesarza, pożegnał go oslatuiem »Vive l'Eiup creur.« We trzy miesiące później wysiadł Napoleon na skalistych wybrzeżach swojej samotnej wyspy, a Pierre zamieszkał w tymże czasie, wraz z przyprawioną nogą drewnianą, jako grajka karczemny, w rodzinnej wiosce. Siwek cesarza siał w masztaFarni w Tuileryjach. Po roku 1830. został on jednemu z mieszkańców miasteczka Viro za 600 fr. sprzedanym, a ten odstąpił go pewnemu panu L> pod warunkiem, aby go już nikomu uie sprzedawał, lecz aż do śmierci o nim miał staranie. Pierre B., prowadząc pewnego dnia orszak weselny b muzyką, poznał szlachetnego rumaka, który niegdyś przez instynkt od śmierci go zachował, opuścił smyk z radości i zaczął konia jak najmilszego pozyjaciela ściskać i całować. Na to pozwolił mu pan L. jeździć na siwku, ile razy będzie miał jakiś orszak weselny z jednej wioski do drugiej przeprowadzać. Raz przy takiej uroczystości trzeba było elaremu inwalidowi, grając na skrzypcach, zjeżdżać z dość pochyłego pagórka. Tam biedna stara Akacyja połknęła się, złamała nogę, i padła z jeźdźcem w głęboki, kamieniami zasuty wądół, gdzie oboje bez życia znaleziono. -:. porczywe milczenie. Dotąd ministrowie nie wdają się w żadne rozprawy z prywatne mi ludźmi o kwestyi małżeństwa. Jednakże oświadczył prezes rady, jenerał N arvaez, dziś książę Walencyi, kilku osobom znakomitym, że królowa dotąd nie uczyniła wyboru; jak tylko zaś to nastąpi, on nie zaniedba o tćm donieść kortezom: każdego zaś, kto tylko zechce jakieś uwagi przeciwne temu wyborowi czynić, każe rozstrzelać jako pełniącego zbrodnię przeciw majestatowi. Nic wiadomo, jaki skutek wywrze ta groźba, dobrzeby było jednakże, by karty dziejów Hiszpanii nie były splamionemu takie m »weselem krwawćm.« Włochy. Rzym, d. 13. Grudnia.- Car przybył pod nazwiskiem generała Romanow do Kzymu dziś o 5. z rana. Wielki mistrz ceremonii książę Pallavicini wyszedł z Watykanu z całym dworem aż do pojazdu cesarskiego i towarzyszył Mikołajowi do salonu szwajcarskiej gwardyi, gdzie na niego czekał nadszambclan książę Ottaviano dci Medicis z całą anticamera di servicio. W przysionku przyjmował papież cara. Mikołaj widząc przed sobą następcę rybaka, stanął jak wryty przez chwilę, potćm skinął parę razy głową, pocałował w prawą rękę papieża, i zaczęli się obaj serdecznie ściskać. Następnie papież wziąwszy pod rękę prawą Mikołaja, szedł do sali tronowej, za nimi kardynał Acton i moskiewski minister Butenie£: Zamknięto potem drzwi i nikogo nie wpuszczono więcej. Bawili ze sobą 1 godzinę, i 18 minut. Nakoniec wpuszczono świtę Mikołaja, którą sam przedstawił papieżowi. Mikołaj był ubrany jako hetman kozacki podczas wizyty u Papieża. Rzym, d. 15. Grudnia. - Po WIZYCIe odbytej w kozackim ubiorze przedwczoraj u Papieża, Mikołaj przebrał się w mundur generalski i w popołudniowej dosyć spóźnionej porze udał się do kościoła św. Piojfra. Tu wszedłszy, dziwił sic rozmiarom ogromnym i symetrycznym tego kościoła, szczególniej chciał oglądać pomniki starochrzcśeiańskie w watykańskich grotach spodu kościoła. Cavalier Visconti był mu przewodnikiem archeologicznym. Mikołaj często przyklękiwał i całował ołtarze. Mons. Lucidb-PWfekt delia fabrica di San. Piętro wręczył mu w głównej nawie kościoła nof wydrukowanego przewodnika. . Przy tej sposobności chciał jeden bis' pocałować cara w rękę. na co on nic pozwolił, wstrząsając gło' takie zapomnienie się w kościele. Po ubejrzeniu osobliwości kościoła, . dzil willę Borghese, później w pałacu Giustiniaui przyjmował kard' Lainbruschiniego i dał mu długie posłuchanie, o północy zaś uda*! si. muzeum starożytności w Watykanie, które oglądał przy świetle poci Wczoraj zaś z rana wszedł z cala świtą swoją na kopułę kościoła Ś. 51 A j i lam w lantemino jadł z dworem swoim śniadanie przysposobione p r z e A A A A Mons. Lucidi. Po śniadaniu wyszedł Mikołaj na sam szczyt kopuły ko ścioła św. Piotra i tam zapisał swoje imię. Jeszcze wczoraj kazał sobie podać spis więźniów w kapitolu, lecz niepolitycznych, których chce obdarzyć wolnością. Głoszą, że Mikołaj ma zmiar podarować papieżowi wielki szczerozłoty krzyż, osypany brylantami, wartości miliona skudów. _ CUD zwiedza nieustannie osobliwości tak dawnego, jak i nowego Rzymu._ Zamówił 40 kopii starożytnych posągów, które mają być przesłane do Petersburga. Spodziewają się, że Mikołaj uchyli prześladowania religijne, w Polsce i Litwie, o których a mianowicie o Micczysławskiej i czterdziestu jej towarzyszkach męczennicach dopiero z gazety augszburgskićj miał się dowiedzieć i których dopuszczać się mąją niżsi tylko urzędnicy (?). Kardynał Lambruschini sekretarz stanu, ten sam co miał usunąć po rewolucyi polskiej nieporozumienia między Petersburgiem a stolicą rzymską zachodzące Sławny pijak. Gdy raz w wojnie hiszpańskiej kilka augielskich i irlandzkich pułków razem obozem leżało, założyli się dwaj oficerowie, kto większego pijaka pomiędzy swoimi ludźmi znajdzie. Oficer irlandzki utrzymywał, iż jego służący taki kielich, jaki właśnie przed nimi stał na stole, a przynajmniej sześć butelek w sobie zawierał, bez wahania się duszkiem wypije. Anglik nie chciał temu dać wiary, a zatem wezwano służącego, chcąc usłyszeć, co on na to powie. Ten przypatrzywszy się dokładnie kielichowi, prosił aby inu go na chwilę z sobą wziąć pozwolono. Oficerowie przystali, a on niebawem powróciwszy, oświadczył, iż golów jest pić o zakład. Nalano tedy wina, a syn »smaragdowej wyspy« wypił cały kielich duszkiem. Anglik nic mógł przyjść do siebie z zadziwienia, a w końcu zapytał pijaka, dla czegoteż brał wprzód kielich z sobą, gdy tak doskonale pić umie. »Plcase your honour« odpowie Irlandczyk swoim rozwlekłym akcentem, stojąc mocno na nogach i nieokazując najmniejszego znaku zawrotu głowy.« Nie byłem ze wszystkicm pewny swego, i próbowałem wprzódy wypić ten kielich nalany wódką.« - Anglik zapłacił w milczeniu, co przegrał. N owy wylew. Bzcka Hugły w Indyjach wschodnich wylała w tak okropny sposób, jakiego od pamięci ludzkiej nie znają. Pół Bengalii zostało spustoszone, niezliczone osady znikły, tysiące ludzi poginęly. Roje ocalonej ludności cisną się do miasta Kalkully, nikt nie wie, zkifd im dać wyżywienia. W francuzkiem mieście Chandernagos, stalą woda dnia 19. sierpnia, na kilka stóp wysokości. odwiedził takie i wczoraj cara i diugo z nim konferował. Rzym, d. 16. Grudnia. - Mikołaj, który wczoraj zrana był zdrów i dobrze śniadał, wieczorem zasłabł i nie mógł przy pochodniach muzeum watykańskiego oglądać. Lecz zdaje się. ze ten napad słabości był chwilowy, bo dziś zwiedza! galerye, wystawy i kościoły. Wczoraj tez naradzali się kanclerz państwa Nesselrode, Buteuiew z Kardynałem Łarabruschinim i głoszą, ze ośmiu obranych zostanie biskupów dla Polski, i ze wolno będzie wysłać ze strony papieskiej legata do Rossyi, który o stanie katolików tamie będzie się mógł ua miejscu przekonać. Car ma zamiar opuścić Rzym jutro wieczorem, podług innych chce tam zabawić do końca tygodnia. F lor e n c y a, d. 18. Grudnia. - Dziś wieczorem spodziewają się tu Mikołaja. Niewiadomo czy stanie w pałacu Pitti lub tcź w hotelu d'ltalie dla niego najętym. Wielki ksiąźe wysłał na jego spotkanie do Sieny Baldassaroniego i Ginorina. Z nad granicy włoskiej. - Donoszą nam z Bononii, ie niesnaski pomiędzy mieszkańcami i załogą trwają ciągle. Kilkunastu z oiieerów szwajcarskich chciano zamordować. Załogę wzmocniono. Ruchy tak w Bononii jako i w całej Romami coraz groźniejszą przybierają postać. Załogi na granicy austryackiej 'znacznie jui powzmacniano, a ciągle jeszcze nowe oddziały wojska przybywają. Wieść, ie poseł austryacki w Rzymie, nie będzie się nadal zajmował sprawami dyplomatycznemi dworu toskańskiego, ponieważ rząd ten wziął w ostatnim czasie kierunek sprzeciwiający się zasadom politycznym Austryi, jest fałszywą, i przez to może się rozszerzyła, ze hrabia Luetzow dawniej juz podał był do rządu austryackiego, ie niepodobieństwem jest, aby mógł I dwór Cjskański reprezentować. - Słychać o amnestyi dla skompromitovanych, i o zakładaniu kolei żelaznych, celem zatrudnieniaproletaryuszów. S z waj c a r y a. Luc cm. - Wiadomo, iż przynęcony nagrodą wyznaczoną przez po'Vj! Achermann, doniósł rządowi Luce niskiem u, ii jeżeli iuu zaręczą zu bezkarność, wyda właściwego mordercę Leua. -. Radzca Sbgwart · .aręczył mu na słowo honoru i listem żelaznym, że będzie wolny, .1ko wyda mordercy imię i szczegóły dotyczące tego wypadku. Dłubał się w Lucern Achermann. W ciągu processu pokazało się, ie mann wiedział o zamiarze Jakoba Mullera, którego wydał jako za'ua, a przeto jako współwinowajeę schwycono go i zaprowadzono areczenia mu bez karności, dowiezienia, gdzie wraz zMullerem ocze'ibędą wyroku śnńerci. Tymczasem i Jakób Muller widząc się zdrauiouym przez Achermauna, uieszczędzi swego denuneyanta. D a fi i a. Kopenhaga, d. 20. Grudnia. - .Jedenastego tego miesiąca przybyła tu chłopska deputaeya z księstw Szleswig i Holsztyn i przywiozła ze sobą petycyą do króla opatrzoną w 32,000 podpisów, aby w Danii wprowadzonym został bczwyjątkowy pobór do wojska. Król nic pozwolił tej deputacyi, jako niewylcgitymowauej, in corpore przybyć do siebie i przyjął tylko jednego z deputowanych z ową olbrzymią petycyą dnia 19. Grudnia. Inni deputowani mieli następnie pojedynczo posłuchanie i oświadczyli, ie SPRZEDAŻ KONIECZNA. Folwark wieczysto dzierżawny C hełmi czk i, w powiecie Inowraclawskiui, w departamencie Begencyi Bydgoskiej położony, spadkobiercom Andrzeja Arndt należący., olaxowaiiy na 14,052 Tal. 27 sgr. 6 fen. wedle faxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Registraturzc, ma być dnia 4. Kwietnia 1846. w miejscu zwykłem posiedzeń sadowem sprzedany. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wzywają sio, ażeby się pod niknieniein prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym Inowracław, dnia 26. Sierpnia 1815. K róL Sąd Z i c ni s K o ni i c j sKi. Uyrekcya kasyna polskiego w Poznauiu zaprasza Szanownych członków na Walne zgromadzenie duia 8. Stycznia 1816. o godzinie Tniej z wieczora w lokalu kasyna odbyć się niające. Urzędnik, który od lat 32. trudnił się praktycznie gospodarstwem i hodowlą owiec, ma zamiar poświęcić jaki czas klassyfikowaniu 0.wiec i otiaiować swe usługi Szanownemu obywatelstwu w.Wiclkiem Xicstwie P o l. n a ń s K i e' m i w krainie dolnego* U)iasta Kra k o w a . . . Obeznany jest z najceluicjszcini stadami owiec Szląskiemi i I. «1', trudnił się w nich chowem owiec i ma na to oczj wisie dowody. Szanowni obywatele, chcący go swojćin łaskawein zaszczycić zaufaniem, raczą się we frankowanych listach udać do Expedycji tej gazety. kaidenm z nich król przyrzekł ua nadchodzącćm zgromadzeniu stanów przedłożyć projekt do prawa o ogólnym obowiązku do słuiby wojskowej wszystkich mieszkańców. Szwecya *i Norwegia. Sztokholm, d. 15. Grudnia. - W skutek rozporządzenia królewskiego pozwolono hrabiemu Ad. Eu- Rosen, majorowi marynarki, w spółce z wielu krajowcami i cudzoziemcami, i za pomocą rozmaitych zamożnych kapitalistów angielskich, zakładać w Szwecyi koleje żelazne w rozmaitych kierunkach. Główne koleje mąją być: 1) z Sztokholmu do Gotenburg. 2) z Sztokholmu do Ystad. 3) z Sztokholmu do Up sali i Gefle. Z głó>wnych tych kolei mają być poprowadzone kilkanaście kolei pobocznych Król dał nadto konsulowi generalnemu angielskiemu w Norwegii, John Rice Crowe, koncessyą do założenia kolei żelaznej pomiędzy Chrystyanią, Ojcren i Mjosen, z tym jednakże warunkiem, że w ciągu 6 miesięcy zbierze się towarzystwo akcyonaryuszów, i przedłoży królowi projekt taki, żeby można zwołać storting (sejm) i przedłożyć mu wniosek do prawa. ROZMAITE WIADOMOŚCI. Au.dyencya u króla Syamskiego. - W jednem znajnowszych dzieł podróżniczych czytamy: »Syamczykowic są nadzwyczajnie chciwi, próżni, bojaiIi wi, niepojętni, ulegli. Ich niewolnicza pokorność odejmuje ich całej postaci, ich, obejścia się, ich sposobowi myślenia, wszelki pozór męzkości, powagi, Wdzięku i uprzejmości. W obec ministra piątej klasy leżeli jego podwładni płazem na ziemi, nic śmiąc podnieść głowy do góry i szepcząc półgłosem odpowiedzi. Tenże sam minister musiał znowui przed naturalnym synem cesarza jak pies po ziemi się czołgać. Pierwszy minister państwa miał od ciągłego bicia pokłonów przed królem, ogromne sińce na łokciach i na kolanach. - Przy audyencyi, jaką niedawno poseł angielsk otrzymał, leżeli wszyscy dworacy, zacząwszy od następcy tronu aż do ostatniego urzędnika, podług rangi, pokotem ua ziemi; nikt nie śmiał ruszyć się z miejsca: żadne oko nie spojrzało na nowoprzybyłych cudzoziemców; nic dosłyszałeś iadnego szeptu - wszystko spoczywało niemo i nieruchomo jak we śnie. W głębi sali audyencyjonalnćj zostawiona była dość wielka wolna przestrzeń. Tam wznosił się 15 stóp wysokości tron złoty, urządzony w kształcie ołtarza. Za uchyleniem zasłony wysunął się Z bocznej nizy tron inny, królewski, a na nim król, sztywny, milczący i nieruchomy. Był on cały w złotogłowia ubrany, jednak bez pereł i dyaiuentów, a korona i berło, wraz z wachlarzami od much, leżały tuż koło niego. Każde słowo, który król do posła przemówił, szło powtarzając się cicho od jednego rozpostartego dworaka do drugiego, ai nareszcie przyszło do tłumacza, które je po angielsku posłom wykładał i tymie samym sposobem wracały się odpowiedzi. - Szalona tyrania, która u S yamczy, ków panuje, stała się tak dalece zwyczajem, iż ci sami, co najbardziej od niej są udręczeni, radzi w obronie jej występują. Wszyscy wiedzą ii to jest tyrania, lecz nawykli już do niej, a więc zostają przy dawnych obyczajach. Z tćm wszystkićm uważają się Syamczykowie za pierwszy naród świata. Moje biuro bunhotee, wejtsiowe l tiOHimissyJne znąjdtYe się na Garbarach Nr. 41. ŁiEOPOIiW AAXT. 14awiar świeży mało solony prawdziwy Astrachański, groch zielony Petersburski, bulion prawdziwy Ruski, jesiotr mało solony prawdziwy Ruski w sztukach i marynowany, sardele marynowane w słoikach i pojedyncze etc. przedaje się w składzie nowo założonym przy starym rynku Nr. 59 w domu P. Zupańskicgo. i). Zubowz powtnssotrttniem nowego roli U w różnych gatunkach poleca Louis Me izb ach, . Nr. 14. przy Nowej ulicy. Pierwsze słodkie Messeńsk. apelcyny i świeże wcale zielone pomarańczepoleca ,IJ: · MJ. M*rwyev s przy Wodnej ulicy w domu szkoły imienia Ludwiki pod JVr. 3 O . Stary przedni arak d c (i o a i biały PółnocnoAmery kański rum czystego siiiaku ofiarujeMt. Mt. Pr teyer. Świeże drożdże fu nt o "ńzedaje po 7. sgr. funt lOeOeZ. J£ Amerykańskie trzewiki ł € gumowe, przednie fran- * cuzkie rękawiczki, lampy gazowe i eter gazowy poleca tanio Handel galanteryjny _ Alexandra i Swarxensliiego, Nową nadsćłkę lamp gazowych, tak stołowych jako też wiszących, tudzież najlepszy eter gazowy z fabryki Frj'deryka Schuster w Berlinie otrzymali i polecają "Schmidt Sc Muller, Nowa ulica Nr. 1. w pobliżu Bazaru. W środę dnia 31. Gruduia. wielki bal sylwestrowy z maskami i bez masek, w s a l i b a z a r u, z t r a n s p a r e n t e m » Ś p i e w e m. Początek o godzinie 80107. Biletów po 3. Złr., tudzież biletów familijnych po 6, Zlt., do JIae" można w księgarni Braci PP. Szerków, w cukierni Pana J. Prevostego i wieczorem w kasie po 4. ZH. Bliższych szczegółów udzielą atisze. Powozy stać będą t Y fi końcem przy rynku w pobliżu głównego odwachu do dyspozycji. B ornhagen.