Jłf. 64. w Wtorekdnia 17. Marca 1846mA_......._ I_I i i Drukie m 1 nakładem Drukarni Nadwornej W Deckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: D r. J. Rymarjciewica WIADOMOŚCI KRAJOWE. Królewiec" dl. 77.MłatG:a . - (Yossa gaz.) Według tu doszłych wiadomości, mieli P olacy przekroczyć pruską granicę pod Szczytnem (Ortelsburgiem) i zaLrać 7 O O karabinów z tamecznego zakładu. Dowodziłoby to rozszerzania się powstania w Królestwie polskiem. W naszćm mieście tylko artylerya otrzymała rozkaz gotowości do marszu, pogłoska jednak, źe i batalion trzeci pułku piechoty podobny otrzymał rozkaz, równie jak i kirasserya, dotąd się nie potwiedziła. Wiele osób przy osądzaniu spraw tera źniejszych w Polsce, tylko widokami osobisterai się powoduje. Do tej kategoryi należą właściciele papierów polskich i rossyjskich. Polsko rossyjskic bilety kassowe, które przed rokicin jeszcze stały na 9 2, spadły na 83 i jeszcze nie ma na nie kupca. Przy tej sposobności okaże się, iź w czasie krytycznym państwa rossyjskiego straty wynikające ze spadania papierów bankowych rossyjskich bardziej dotkną Niemców, aniżeli Rossy an, gdyż jak wiadomo większą część papierów rossyjskich i polskich rozprzedano po giełdach niemieckich. Znaczna ich część zuajdujc się w rękach prywatnych osób, które korzystnćiu nabyciem i wysokim procentem przynęcone, nie pytały o rzeczywistą spokojność państwa i nabywały na ryzyko przyszłości. Królewiec, d. 9. Marca. - Kościelne sprawy zblakly tu znacznie, a to z powodu słabości charakteru Dr. Ruppa. Liczba zwolenników nowego kościoła ewangelickiego zwiększa się, lecz ciąży na nich centnarami nawykłość i dawne zwyczaje i dla tego wstrzymują ich od stanowczego kroku. Gdyby Dr. Wechsler stanął na czele ruchu, zapewne sprawa ta przyspieszoną by została. - Znaczna częsc młodzieży polskiej odwiedzającej tutejszy uniwersytet opuściła juz dawniej miasto nasze, reszta tu mieszkających Polaków otrzymała rozkaz, opuszczenia miasta i Królestwa w przeciągu dni czternastu. - Nie wiadomo czyi, ten rozkaz rozciąg sic j lla l)OZo;tatYch emigrantów z roku l 8 3 l. - Z rożnych okolic rossyjskich dochodzą nas wiadomości o panującej tam powszechnej nędzy i niedostatku, któremu napróżno rząd rossyjski stara się zapobiedz. - I u nas w Mazurach i Litwie doszedł niedostatek do najwyższego szczytu, mimo iż ceny kartofli spadły. Ja sam słyszałem z ust wiarogodnyeh, iż ludzie z tamecznych okolic nie mają poinieszkań, lecz w lochach pod ziemią wygrzebanych na polu przeRywają.A A Vi l<-rQI wfuA tt;pc!.nQ j)lż policzyć żebraków. Pomysł, aby prowincyą naszą zaludnić przybyszami z przeludnionych okolic, teraz okazuje się w całej swej nicości. Klimat nie dozwala u nas zaprowadzić takiej kultury, któraby była w stanie wyżywić znaczuiejszą liczbę osób, jak teraz. C z c z e w o, d. 9. Marca. - Od kilku dni rozeszła się pogłoska, że nalezy się obawiać napaści na kassy tutejsze, a szczególniej na kassę kamclaryjną, gdyż robotnicy przy tunelu w Knibau taki zamiar objawili i spodziewają Sl? w ostatniej kassie znaleźć 4 milionów talarów. Mieszkaniec jeden z Baldau opowiadał w przeszły czwartek, iź zamiar ten chcieli robotnicy wykonać w nocy z soboty na niedzielę. Z tego powodu udał się burmistrz tutejszy do Knibau, lecz niczego się nie dowiedział i tylko zebrał po cichu 22 strzelców i obywateli tutejszego miasta, którzy od 9. godziny wierzorem przez całą noc patrolowali, a w sobotę o 6. godzinie z rana przybyło 100 żołnierzy z Gdańska, którzy idąc do Starogrodu otrzymali rozkaz zatrzymania się w Czczewic. Wszyscy strzelcy są opatrzeni w amunicyi, a w razie potrzeby mają użyć broni. Dotąd wszystko było pokojnie. Gniew, d. 7. Marca. - Wczoraj rozszerzyła się wieść, źe Polacy zamierzyli "apaść na Pelpin w upłynionćj nocy. Z tego powodu zgromadziła s'C straż bezpieczeństwa, która miała przez cala noc patrolować, a wczoraj w wieczór przybył oddział piechoty do Starogrodu pruskiego. Noc przecie PI b.Z * SPokojnie, dorozumiewają się, że to tylko było zaa'armowanie 111 c lej luduosci, trwożącej się podobnemi wieściami. W r o c ł a w. - Czterech podróżnych z Krakowa zostało aresztowanych przy wysiadaniu przez stojących polieyantów w dworcu kolei żelaznej, ponieważ nic mogli się wylegitymować. Listy od granicy galicyjskiej przeklinają przed całym światem okrucieństwa, których się dopuszczają opłacani guldenami chłopy. Po czartosku rozjuszeni ścinają głowy winnym czy niewinnym, by oliarowane pieniądze za głowy powstańców otrzymać, Gaz. pruska powsz. umieściła z Kusscbau sprawozdanie, zamieszczone w gazecie augsburskiej. Pismo jednego Niemca. osiadłego w Galicyi datowane z Tarnowa pod d. 25. Lutego opisuje czyli raczej dotyka tylko z daleka wypadki w tarnowskim cyrkule. Jeszcze 16. było mnóstwo szlachty w Tarnowie, gwarzącej jak zazwyczaj szeroce z wojskowemi i cywilnemi władzami, na pozór w najlepszej harmonii, Władze jednak przy lekkomyślności ich, z jaką sprzysięźenic otwarcie i niemal publicznie popierali, dowiedziały się w czas iź Tarnów miał być punktem centralnym galicyjskiego powstania, i dla tego wojsko od 8 dni już sienie rozbierało do spania, lecz oczekiwało wybuchu rewolucyi. Z tego powodu sprzysiężeni postanowili przyspieszyć powstanie i udali się 17 po południu z Tarnowa do Lisiej góry, gdzie rozdawano broń i amuuicyą, piki i kosy. Dalej opowiada sprawozdawca zkąd inąd znane data. przypisując pierwsze rozjuszenie się chłopów na powstającą szlachtę wystrzałowi lir. Wiesiołowskiego, którym powalił jednego chłopa. Od zemsty miało przyjść do połączenia się chłopstwa z wojskiem austryackiein. W dwóch dniach wyrżnięto przeszło 400 szlachty, a 100 trupów przywieziouo własnemi koritni nieboszczyków do rządu w Tarnowie. Poczty, urzędników cywilnych i wojskowych austryackich przepuszczali chłopy. N akoniec wymienia nazwiska ofiar poległych: hr. Karol Kotarski, (trupa nagiego przywieźli do miasta), dwunastoletni syn jego zabity przy rabunku dworu. Hr. Starzyński zastrzelił się sam, zagrożony ze wszystkich stron przez chłopstwo. Hrabia Konopka, hr. Stadnicki, dwóch hr. Niesiołowskich śmiertelnie ranionych, z dwóch hr. Reinerów, jeden zabity, drugi ranny. Stanisław Stojowski z Dombrowy zabity, podobno i dwaj jego bracia zabici. Dwaj Rogalińscy, Fox, Górski, zabici, Łapiński ranny, hr. Dombski aresztowany. Z n a d R e n u , d. 7. Mar«a. - W »akwizgrańskiej gazecie« czytamy co następuje: W 62. numerze tej gazety jest umieszczona poprawka arty* kułu o ograniczeniu wolności pisarzy, na więzienia forteczne wskazanych, która pomiędzy inneini rzeczami zawiera: »żem ja niesłuszuie utrzymywał, jakoby pisarzom, Walesrodc i Bauer, było zakazane trudnić sic literackiemi pracami i owszem mogą oni pracować, tylko nie wolno im nic drukować podczas odsiadywania kary.« - Ale mnie właśnie o tę ostatnią rzecz chodzi. O tćm ani nie pomyślałem, żeby więźniom kałamarza i papieru zabraniać mieli: powiedziałem tylko, że kiedy innym więźniom dozwala się pracować i z a r a b i a ć swćm rzemiosłem, i pisarzom tego zakazywać nie powinni. Wyro by innych więźniów przedają się zaraz; pieniądze dostają przy wychodzeniu z więzienia. Co do pisarza może być taki przypadek, ze powołaniem jego nie jest pisać większe, umiejętne dzieła, które po wszystkie czasy swą wartość zachowują, lecz obrabiać czasowe, przemijające pytania, które tylko dzisiaj interes wzbudzają, jutro już powab tracą Pisarz taki opóźni się niezawodnie zawsze ze swą pracą, jeżeli z wydrukowa