.)1( 72. w Czwartekdnia 26. Marca 1846. Unikiem i nakładem Drukami Nadwornej W lteekera i Spółki. - Redaklor odpowiedzialny WIADOMOŚCI KR.DOWE. Poznań, 24. Marca. - List otrzymany z Krakowa, tak się wyraża: »Kraków, dnia 19. Marca. Ilość zamordowanych obywateli, oficialistów, służących i surdutowych jest ogromna! posyłam ci tu nazwiska tych, których z pewnością wiemy, że pomordowani zostali przez hordy rozbestwionego chłopstwa w Galicji: Wieś i parafia Siedliska, w cyrkule tarnowskim, przy trakcie od Pilzna do Jasła wiodącym, w niej d. 19. i 20. Lutego r. b. przez bandę rozbójniczą chłopów, pod dowództwem Jak o ba S z e l i , poddanego, znanego złoczyńcę, wymordowaną została rodzina Boguszów, to jest: Stanislaw Bogusz ojciec, starzec 87 -letni, nestor obywatelstwa zwany, były szambelan dworu króla Stanisława Augusta - Nikodem Bogusz syn, paralityk od 3c.h lat bezwładny, w łóżku zabity, z żoną i czworgiem dzieci. - Stanisław Bogusz syn z swym synem 16-lctnim. - Wiktor Bogusz syn. Tytus Bogusz chorobą złożony. - Konstanty i Stanisław Boguszc wnuki, a synowie Nikodema. 5 i 3 lata mające, zabrał ich dowódzca Szcla , jako dzieci swego pana w zakład zemsty; ich los nie wiadomy - W Siedliskach przy łożu chorego Bogusza padli także ofiarą: 70 -letni starzec Ignacy Zabierzcwski ze Sojeżowa, Konstanty Słowiński, wypuszczony w r. 1843 z Kufsteinu, a dwoje jego dzieci banda także porwała. - Adam Pokarecki z Gorzejowa, ksiądz Turski proboszcz miejscowy także zabity, za przychylność ku dworowi. - Dnia 21. Lutego r. b. złożono 27 trupów na cmentarzu parafii Siedlisk. Majętności tych rodzin zniszczone i zrabowane do szczętu, lasy nawet wycięte, akta dokumenta, archiwa i metryki spalone. Herszt bandy chłopów J akó b Szela ogłoszony w okolicy panem życia, śmierci i własności, jak drugi Gonta w Humaniu, do dziś dnia postrach i zniszczenie roznosi. W tych dniach także, to jest 18. i 21. Lutego r. b., w okolicach Pilzna pozabijani są obywatele: Adolf i Władysław Bobrowscy z Łęk, - Romer Emil zLejeją, - Wolski Onufry z Lubrzy, wraz z żoną ciężarną, i i krewnym Pieniążkiem, - Alexander i Xawery Stojowscy z Brzezia. - Hrabia Dominik Rej z Przyborowa, który broniąc się mężnie, uszedł z żoną i dziećmi do miasta Dembicy, ale ogromnie pokaleczony, opatrzony przez chirurga miejscowego, tam sie w kancellaryi dominikalnćj schronić musiał; Skrzypce zaklęte» (Z Francuskiego). R U d O l f K r e u t z er, sławny w swym czasie skrzypek i kompozytor uległ dziwnej i nieodgadnionej chorobie. Ryła lo jakaś niemoc śmiertelna, jakieś tajemnicze cierpienie duszy, które przyczept3 s lc częstokroć do wyższych zdolności, była to taż sama trawiąca gorączka, która Paskalowi siedzącemu w wygodnem krześle otwierała tuż u nóg odchłań grobową, jakby dla tein jawniejszego okazania nicości i marno ści najszczytniej-zych usiłowań ducha ludzkiego. Wielki kompozytor przesiadyw"nł całemi dniami pogrążony w dumaniach, sin nt u y aż do śmierci, jak mówi Ewangelia, - oniemiał i zatopiwszy się w bezdennej głębi myślenia zdawał się być nie czułym zupełnie na wszystko co go otaczało, udawało się, iż już na tej ziemi nie żyje, ze jego ucho, a raczej dusza i o s o słyszy już w dali urocze aniołów chóry, 2 którymi wkrótce się połączy, \ Vy cbudłe jego palce nietykały się klawiszów, a skrzypce nieme i zapyi olle Jeżały zaniedbane na ziemi Z każdym dniem wzmagała się choroba, śmierć zbliżała się szybkim krokiem. Już sławny mistrz opuścił ulubione dawniej mieszkanie swoje przy ulicy S1. George i wyjechał do Passy, aby czystszem oddy f l.if-- P o w i e t r z e i n , rozerwać się 'widokiem drzew, ich zielenią kołysaną lekkim vyiatru podmuchem. Siedząc przyoknie w zadumie głębokiej, głowy niezwracał, ócz niepoiuszał w jedno wytężonych miejsce; niepodał nawet ręki bratu Augustowi, który ze łzami w oczach, sam zwątlony na siłach, klęczał przez długie chwile przed obłąkanym mistrzem, aby zeń słówko jakie wymodlić łub na zbladłej twarzy jego jaki uśmiech po_ £nwyci ć. August Kr eutzer, ile kroć pokój brata opuszczał, drętwiał zelłymarkieuiic %. dowiedziawszy się o jego ocaleniu zajadła banda, napadła w kilka dni potem Dembice i zamordowała go okrutną s'miercia, pastwiąc się wprzódy, wykłuwszy mu oczy i poodcinawszy członki. - Tu w Krakowie także bardzo smutno, ulice próżne, gdzie niegdzie widać tylko austryackiego żołnierza. Dużo osób aresztują, nie ochraniając nawet tych, co należeli do gwardyt narodowej, i bezpieczeństwa publicznego, n. p. pułkownika Gawrońskiego. N eisse, d. 19. Marca. - Dziś po południu przybyło tu 23 powstańców, między którymi znajdować się ma jeden z poznańskiego, pod eskortą zielonych uzarów. Wszyscy stawili się na komendanturze, gdzie ich przedstawiono pułkownikowi Frohreich, który im oświadczył, iż życzyłby być podobnie zadowolonym z ich postępowania, jak komendant w Kose!. Wyznaczono im przytćm prywatne mieszkania za pośrednictwem szefa powstańców Skarżyńskiego, który przeważny na nich wpływ wywiera. Dziewiętnastu więc powstańców z 3 służącymi umieszczono w pomieszkaniach prywatnych, tylko 4 umieszczono w bastionie No. 1., i przeznaczono im dosyć wygodne izby, a rossyanina do posługi. Z tych 4 ostatnich dwóch należy do stanu duchownego, jeden rządca dóbr, a ostatni z nich był kupczykiem. Otrzymają oni wsparcie od rządu podobne jak ci, co są umieszczeni w szańcu przedmostowym w Kosel i z tego powodu będą do roboty używani. Między tymi powstańcami znajduje się pięciu Skarżyńskich, hr. de la Vaux, Sołtyk i Bzowski, reszta powiększćj części są wiejscy gospodarze. Wszyscy są oddani pod dozór policyjny i muszą być od 7. godz. w wieczór do 9. z rana w domu. Każde usiłowanie ratowania się ucieczką, ma być karane wydaniem zagranicznemu państwu. Jeżeli do tego nie dadzą, powodu, nie nastąpi wydanie ich obcemu mocarstwu, a szczególniej powstańców krakowskich. Mylnie przeto publiczne pisma uwiadomiły o zamiarze rządu wydania tych powstańców mocarstwu, którego byli poddanymI. Berlin, d. 15- Marca. - Do obszernego i gruntownego dzieła pana Reden »Żelazne koleje Niemiec, przybyły niedawno dwa tomy suplementu, z ujmującego się stanem kolei w Prusach i w Austryi aż do końca zeszłego rCambrian.« Dzienniki NewYork złożyły 3000 dolarów i wyprawiły umyślnego gońca do Halifax, by depesze z Anglii natychmiast zabrać; z Ncw-York do Bostonu odległość 250 mil angielskich tym razem przebyło w przeciągu 7 godzin 25 minut. Dzienniki amerykańskie przywiezione okrętem »Rochester« pozdrawiają z zapałem wielkie środki przez sir Roberta Peel przedstawione i widzą w nich najlepszy środek rozwiązania kwestyi Oregonu. Jutro oczekują wiadomości obszerniejszych parostatkiem »Cambrian.« Globe mówi w swoim artykule z City -. »Korzyści uskutecznionej reformy w naszej taryfie handlowej coraz są widoczniejsze. Handel szkłem z powodu uwolnienia go od uciążliwego podatku, zyskał na rozwinięciu, a kraj 52,000 fun. szterlingów oszczędzonych na pensyach płaconych urzędnikom. Przed kilku laty handel szkłem upadł zupełnie, a wielu fabrykantów musiało wstrzymać roboty. W przeszłym roku zmiana cła od tego OBWIESZCZENIE. Podaje się niniejszem do wiadomości, iź zarząd Depozytu na rok depozytalny od 1. Kwietnia 1846. aż dotąd 1847. I. u podpisanego Sądu w kaida środę o godzinie IOlej pized południem odbywać się będzie. Tylko w ten dzień mogą być pieniądze do Depozytu, na ręce Depozylaryuszów L)r. Menzla i Sziracba Assessorów Sądu Głównego, i Reinberger Rendauta depozytalnego płacone. Przed zapłatą musi jednak wniosek do przyjęcia być zrobiony, i rozkaz przyjęcia oczekiwany. Międzychód, dnia 9. Marca 1816. Król- Sąd Ziemsko -miejski. SPRZEDAŻ KONIECZNA. Sąd Ziemsko-miejski w Szamotułach W pow. Szamotulskim przy mieście WronK .-w b nnłnżona nieruchomość młynarska N aartykułu w taryfie sir Roberta Peel ożywiła ten handel na nowo. Według sprawozdań przesłanych wielu akcyonaryuszom fabryk szkła, ta gałęż przemysłu kwitnie najzupełniej, albowiem żądania przewyższają liczbę wyrobionych przedmiotów', a to sprowadziło większe użycie kapitałów.« Dzienniki glasgowskie zapełnione są okropnemi szczegółami zniszczenia, dokonanego tamże przez uragan. Wściekłość żywiołów szczególniej zwróciła się przeciw fabryce panów Montheith et com.; fabryka ta zawaliła się, a upadając gruzami zasypała mnóstwo młodych dziewcząt tam pracujących. Jeden z konduktorów dyliżansu został porwany z kozła i rzucony na ziemię; słowem wszędzie, gdzie ten uragan przeszedł, zostawił po sobie ślady w ogromnych stratach i szkodach. Pan baron Brunów, poseł cesarsko-rossyjski przy tutejszym dworze, zeszłej soboty odbył długą konferencyę z ministrem spraw zagranicznych. Hiszpania. M a d r y t, 10. Marca. - Komissya budżetu często się zgromadza, kazała wczoraj ministrom spraw wewnętrznych i finansów na swe posiedzenie przywołać, aby się pewnych rezultatów względem niektórych spraw dowiedzieć. Sprowozdanie komissyi wkrótce izbie przedłoźonćm zostanie. - Pan Bertrand de Lys pewnemu żołnierzowi 114 lat mającemu w okolicy Walencyi mieszkającemu, pensyą wyznaczył. - Z Orense z dnia 6. Marca donoszą, iż Portugalczykowie, mieszkańcy z Consejo de San-Vicente, uzbrojeni do granic Hiszpanii wpadli, tamże się gwałtów dopuścili i poddanych hiszpańskich poranili. Hiszpański oficer z 20 ludźmi przeciw nim wysłanym zosta ł , wskutek czego Portugalczykowie z ręcznej broni kilka razy wystrzeliwszy, do granic swych wrócili. N i e m c y. Baden, d. 14. Marca. - Znamy teraz z małym tylko wyjątkiem wszystkie obory pierwotne, i ztąd z pewnością wnioskować możemy, że obory deputowanych zupełnie tak jak poprzedzające wypadną. Są przecież wszyscy przekonani, że sposób występowania stanów będzie zupełnie inny, jak na przeszłych sejmach i że łatwiej zatem przyjdzie do porozumienia między stanami i rządem. Jeżeli się to stanie, to niezawodnie w wyższych sferach urządzeń państwa wiele ważnych zmian zajdzie. - Beck, członek ministeryum, powinienby na czele ministeryum sprawiedliwości stanąć. Obór Mittermaiera do drugiej izby ma niepodlegać żadnej wątpliwości; czy zaś ten znakomity prawnik na przypadek, że Beck w izbie prezydować nie będzie mógł, miejsce to zajmie, jest jeszcze bardzo niepewno - będzie to zależało od tego, jak się izba do rządu postawi. Darmstadt, 14. Marca. - Na rckurs wielu ewangelickich mieszkańców miasta Darmstadt o stósownicjszą reprezentacyą e.wanieiirkiego kościoła i o to, że wielkoksiążęcy burmistrz Brust w Darmstadtcie opierał się przedłożyć radzie miasta przedstawień do tejże przesłanych, nastąpiło tymczasowe rozporządzenie wielkoksiążęcej rady powiatowej, które przyznaje słuszność burmistrzowi, że przedmiotu, zakresu działań rady gminy wcale nie dotyczącego, poruszać nie chciał; i bynajmniej burmistrza nadal nie upoważnia do obrabiania z radą gminną kościelnych rzeczy; te bowiem wcale do niej nie należą. Komissya z rekursujących utworzona zapewne się tera postanowieniem nie zadowolni i dalszy rekurs do wielkoksiążęcego ministeryum sprawiedliwości spraw wewnętrznych przedsięweżmie. - W dniu śmierci Lutra w czasie uroczystości ( 18. Lutego) podane przez wielu obywateli przedstawienie w mieście Butzbach miało nawet to samo powodzenie,' tylko z mniejszćm cokolwiek uprzedzeniem. Burmistrz tamtejszy nie przedłożył prawda także przedstawień radzie gminnej, ale udał się natychmiast do radzcy powiatowego o pozwolenie naradzania się w tym przedmiocie; tak więc okazał więcej udziału w rzeczy, jak kolega jego w Darmstadtcie. Ztćm wszystkie m przyłączyła rada powiatowa w Freiburgu uwagę, która była zdolną na moment umysły zaspokoić, że wielkoksiążęcy rząd bardzo zajęty organicznćm urządzeniem gmin kościelnych. W skutek tćj uwagi postanowili mieszkańcy miasta Butzbach życzeniu rady powiatowej zadosyć uczynić i na teraz o rzeczy zamilczyć aż do 3 1. Października I. b.; wtenczas zaś, gdyby jeszcze nic nie nastąpiło, rzecz ponowić. likwidacyjnej J a n a G o l t f r i e d a i sukcessorów Maryi Elżbiety Schulz należąca, bez względu do takowej przyłączonych praw młynarskich oraz przez właściciela do Dominium N owej wsi pretendowanych praw pastwiska, wrębu i tamu, i bez potrącenia spornych przez Dominium N owej wsi żądanych ciężarów gruntowych, na 4129 Tal. 21 sgr. oszacowana wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Registralurze, ma być dnia 10. Czerwca 1846. przedpołudniem o godzinie IOtćj w miejscu zwykłem posiedzeń sadowe m sprzedana. Szamotuły, dnia 2. Września 1845. Doniesienie o sprzedaży. W skulku polecenia lutejszego Król. Sądu Ziemsko-miejskiego będę na dniu 30. Marca I. b. zrana o godzinie lltći we dworze w Brodachpowozowych i wierzchowych, meble, obrazy i srebra za gotową zaraz zapłatą w pruskim kurancie publicznie sprzedawał, o czem się do wiadomości publicznej donosi. Grodzisk, dnia 18. Marca 1816. I. Kilian, Kommissars aukcyjny. Znaczną nadsćlkę wybornego Limburskiego sera śmietankowego w małych i dużych sztukach poleca po umiarkowanej cenie « r - B . JL. Prwaer, przy Wodnej ulicy w domu szkoły imienia Ludwiki pod MI *. * * O . · Otrzymałem g.fówny transport owoców J ł l e s s e ń s k i c 11 i przedaję t l i z iII ponsowych słodkich apelcyn po 15 Sgcr. i tlizill soczystych cytryn po O 8gV, Zarazem polecam Moskiewski groch cukrowy i marynowane wegorze {wickel-Aale A DO 5 sor. sztuka.