, «)I( 77. w Srodędniał. Kwietnia 1846. Unikiem i nakładem Drukami Nadwornej 11*. Ueckera i Spółki. - tteduklor odpowiedzialny: lir. J. RymuJj'cietcici.. M*n *»»ftń, ttttitt l. Kwietniu. (O stano wisku Gazety go wszeclmej.) - Może niejeden * czytelników naszych przypomni sobie o teai. że zamieszczony był kiedyś na czele niniejszego pisma artykuł pod napisem .0 duchu gazet w ogólności « Powiedzieliśmy tam. że duch ten polega tak na pisarzach, jak na czytelnikach gazety; że od ich obopólnego usposobienia zależy i kierunek i dążność politycznego pisma: że czytelnicy, lubo postępują we widzeniu swojćm politycznćm za wskazówką i odkryciem politycznych widoków gazety, metyle przecież stosują się do gazety. ile raczej gazeta do nich zawsze stosować się musi; oczywiście o ile na to zezwalają względy wyższe i okoliczności. I nie ma nic trudnego w tein zastósowywaniu się gazety do usposobienia czytelników swoich w ten czas-; gdy czytelnicy jednolitą i wydatną przedstawiają społeczność: jak się to dzieje w narodach wysokim stopniem życia politycznego słynących, gdzie najmniej tyle zawrze jest gazet. ile jest stronniczych obozów. Tam gazeta każda wyłącznie dla jednego obozu wyznaczona. snadno do jego wyłącznych zastosować się może skłonności. 1 to jest właśnie zaletą znakomitą i wyźsz*ófSeią piśmiennictwa rozszczegółowionego nad piśmiennictwem ogółowćm. Inna atoli całkiem je>t rzecz w narodzie niemająrMii jeszcze u aebJC tak rozszczególowinnego życia politycznego, izby ua tej zasadzie rozszezegóło wionę też dla niego utrzymać zdołało się piśmiennictwo. Tam piśmiennictwo polityczne, jeszcze w kolebce, zdedwie pierwsze zarysy polityki w najogółowszej przedstawia postaci. Ni« może tez tam być jeszcze mowy o gazetach szczególnych i ledwo jedna ogólna, czyli tak zwana powszechna utrzymać się tam zdobi. Są także narody, gdzie Życie polityczne ocknęło się wprawdzie z ogółowości. jak dziecko 2 powijaka wydobyło t.a jaw ramiona i nogi. ale jeszcze u swej sile utrzymać się nic zdoła i kwili jak dziecię, gdy je choć z lekka mroźny wietrzyk zawieje. ram także tylko powszechna utrzymać się może gazeta, ale tam właśnie jej zadanie jest najtrudniejsze. Skoro dogodzi jednemu, zaraz przeto uraża drugiego, a skoro się zastosuje do drugiego, już się zżyma na nią trzeci i tak bez końca rzadko znajdzie się taki. któryby sobie przypomniał przyjazny dawniej artykuł Rozmowaezaref godzinie, Adolf. Dziwna rzecz, mój Stefanie, że sic leź ani w jednej rzeczy na jedi.o zgodzić nie możemy. Znamy się tak dawno, kształciliśmy się pospołu, mieszkaliśmy nawet kiedyś razem, i byliśmy W szkołach jedną duszą w dwóch ciałach,., a dziś. jedna tylko przyjaźń nas łączy; prócz onej jesteśmy ud siebie dalecy, jak niebu od ziemi. Stefa" - Uloz znow" (o n i e b o - w każdćm (wojem porównaniu wieje dziwaczną jakaś te0 2o tia. jakieś namaszczenie, którego ja tu w młodych ludziach Uieuawidzę; starym to uchodzi prędzej, niech sobie myślą jak chcą, juz ich nie zmienisz.' Ale, że ty jeszcze się tych maizydeI trzymasz: to nie do darowania, tego nie rozumiem Adolf" No, daj pokój, mniejsza o po równanie. Pamiętani ja, że ly jeszcze w szkołach będąc, miałeś osobli«*szy dat, upatrywania wszędzie plam i cieni; wszędzie wychodziłeś z podejrzliwego jakiegoś założenia: my wtedy nazywaliśmy to w lobie przenikliwością i byslrein okiem. Ifejś (ego ilaiu ci iiiezazdroszczę i wole. Stefan. Swój optymizm, nieprawda? O tak, łudź się, kiedy możesz! Piękna to rzecz, widzieć wszędzie ów porządek, ów lad, ową konieczność, o której nu ustawicznie prawisz. ja jednak konlenl. że przekonałem się raz na zawsze, jak się rzeczy maja - i cóżem winien, że widzę wszędzie niesprawiedliwość, kiedy ona tam jest rzyczywiście Raczej oto podaj mi rękę, i wytraćmy ją z świata; może potem i ja skłonię się do twojego optymizmu" Adolf Jak naj chętniej: ale wprzódy przekonać mnie musisz o swojej sprawie. A więc wróćmy do rzeczy Na (zeinże tedy zasadzasz to twoje bezwarunkowe potępianie dzisiejszego świata i całej jego przeszłości, zkąd (a żądza w tobie, wszystko przekryślać, «,q/, . Min ' odmienia ć zmuntu? Stefan,. llI.a (egov.że,to wszystko m,;w chwili, kiedy czyta artykuł przyjazny dla przeciwnika. - J akż e tu s o b i e p o r a d z i ć ? Gdyby sir l chciało każdy odcień czytelników z kolei kawałkami dlań smaczneini obdzielać, przyszłoby z największą oględnością uważać nietyłko już na stronnictwa polityczne, ale na stany, na stopnie oświaty. na płci nawet różnicę i Bóg wie na co jeszcze: bo niema nic różnorodniejszego nad aglomerat czytelników g a z e t y P o w s z e c h n ej! 1 takby jeszcze nie było zadowolnienia: gdyż nie ma żadnego z tych stronnictw ani stanów, coby tyle przynajmniej miał tolerancyi, iżby zniósł spokojnie obok swoich, także zdania inne m stanom lub stronnictwom przyjazne. Każdy mniema, że dla siebie tylko trzyma gazetę, a nie uważa na to, że ją z nim razem także trzymają i inni. Gazeta zatem powszechna może się tylko ryczałtowo do czytelników większość stanowiących stosować i ich stopniowi oświaty i potrzebom odpowiadać. A stopień ten nieraz jest tak niskim. iż nietyłko najogólniejszych zarysów polityki, ale nawet rozkładu i działów arkusza gazetowego, oraz ich przeznaczenia nie znają. Okazuje się zgoła, że i wiadomości krajowe i zagraniczne są niekiedy pojmowane we fałszywcu» świetle. Wszystko co się w nich mieści . choćby to były wiadomości z Indyi lub Chin, uważają nieraz, jako zdanie miejscowej gazety. Artykuły tłumaczone z gazet i datowane z Nowego Yorku lub Pckingu. czytelnik nieświadomy łub niebaczny bierze, nieraz za rozumowanie z Poznania: nawet nic uważa na podpis gazety która wiadomości takowe opiewa: choć wie skądinąd, że co kraj to obyczaj i inny sposób widzenia rzeczy: że u jednych narodów Hjabeł jest biały, podczas gdy u drugich bywa powszechnie czarny. Artykuły umieszczane w gazecie powszechnej, niekoniecznie w niej się znajdują, dla tego. ze są zgodne ze zdaniem redabcyi. ale dla tego, że to leży w interesie czytelników, żeby wiedzieli, co się na świecie dzieje i jakie o wypadkach jest na świecie zdanie, jaki jest sposób ich widzenia. Tym sposobem gazeta powszechna, stosując się do usposobienia politycznego czytelników swoich, jeszcze jakkolwiek wybrnąć może z odmętu zdań, przywidzeń i żądań rozlicznych warstw czytelników swoich: lubo przyznać trzeba, ze piśmiennictwo rozszczegółowione zawsze nad nia wyższość mieć będzie. trzeba z tego wszystkiego łabula rasa. Na wytartej czysto tablicy określimy nowe figury, jak je dyktuje rozum i przeświadczenie, całego człowieczeństwa. które przyszło w wieku oto naszym nareszcie do świadomości swojej i wiedzy. Adolf. Już w tych niewielu wyrazach upatruję ja, mój Stefanie, całe morze sprzeczności, pozoru i nieprawdy. Mógłbym się zaraz zapylać, w czem dowód ua to, że to dopiero w wieku naszym ludzie nagle siali się tak rozumnymi Ale to inna kwestia, i długo o lem gadać. Stefa u. Ale jest niezawodna, i każdy kto nieuprzedzony tak jak ty, uzna, źc tak jest. Adolf. Mniejsza oło, niechby i lak było. Schodzę tedy na twoje pole, walczmy twoją własną bronią. Powiedz, mi tedy, cóż więc będziesz natomiast stawiał i na jakim fundamencie, kiedyś wszystko obalił? Stefan. Będę stawiał sprawiedliwość na fundamencie równości. Adolf. Równości? Nie pierwszy raz słyszę tę teorią, przyznać więc muszę, mój Stefanie, że masz mocne plecy za sobą Mam jednak tyle odwagi, źc i przeciw tej zasadzie wystąpię. Stefan. A wiesz co? Podziwiać ją należy, tę twoje odwagę; bo też co (o, to prawdziwe szaleństwo'j/To się jeszcze okaże. Rozumiem ja, yjti mój kochany, równość i pragnę jej, a przyznaję, że nie ma jej na lym naszym świecie w tym stopniu, w jakim być powinna i niezawodnie będzie. Ale znam też i te równość, jakiej ly żądasz, bo nie raz miałem sposobność słyszeć twoją partią, jak swe doktryny o niej rozprowadzała. Takiej równości mój kochany, nie będzie, nigdy, "bo byłaby to owszem ostatnia niesprawiedliwość. Stefan. Czego sobie życzyć należy, to ty nazywasz niesłusznością: Adolf. Powiedz źc mi naprzykład, cóż ty nazywasz równością Stefan. Łatwo na lo odpowiedzieć: kiedy zatracimy wszelkie przywileje dzisiejsze, kiedy wszyscy porówno przypuszczeni będą do używania darów natury, wszyscy, porówno zobowią