.xc 117. w Piątekdnia 22. Mąja 1846. Drukiem i nakładom Drukarni Nadwornej Ng'. Deckeru i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. Rymarkietcic*. WIADOMOŚCI KRAJOWE. Berlin. - W tygodniku wojskowym zamieszczona jest pochwała dla osób w Wielkićm Księstwie Poznańskiem przez ministeryum wojny, które odznaczyły sif gorliwością dla instytucyi landwerow i przeznaczyły miejsce dla niej na ćwiczenia się w strzelaniu, miejsca te opatrzyły murem i drzewami. Osoby te są następujące: 1) inspektor Schwefeld w KlcinKotzenau, '2) Ludwik 'fresków dziedzic Wierzonki, 3) dziedzic de Rege w Dusznikach, 4) dziedzic Scholz w Grodzisku, 5) dziedzic baron Hiller v. Gartingcn w Pszczewie, 6) gościnny Wilhelm Walther w Schwellten, powiecie Babimostskim, 7) burmistrz Berger w Miłosławiu wyznaczył małe nagrody dla strzelających najlepiej, i 8) burmistrz Kędzierski w Mixtadzie, w powiecie Ostrzeszowskim wielkie okazał staranie względem urządzenia placu. Berlin. - Wszystkie państwa niemieckie weszły rzeczywiście względem zniesienia loteryi w układy ze związkiem niemieckim, wszakże, jak słychać, wzięło górę przekonanie, źe loterya w jej obecnym obrębie, gdy klassa uboższa jest raniej więcej wyłączonona, nie ma nic zgubnego. To pominąwszy, rozważono gruntownie, że jeżeli loterya w całej Europie nie może być zniesioną, umorzenie jej w Niemczech może tylko być półśrodkiem i ludni tylko do tegoby doprowadziła, iżby zagranicznym loteryom pieniądze zasyłali i oszukiwali. Nawet i teraz pomimo wszystkich zakazów i kar wiele losów zagranicznych loteryi przychodzi do Prus. - Toby się mocno zagęściło, gdyby zakazano naszej loteryi. Takie środki zalecają mianowicie osoby, które i W niewinnych instytucjach czegoś niemoralnego dopatrują i nadać chcą sobie pozór bardzo moralnych sędziów obyczajowych. Zapewniają, że nastąpić ma wielka reforma rzecznictwa pruskiego. Mówią, źe temu stanowi bardzo ważnemu ma być nadana większa samoistność i niezawisłość od sądów, i że izby rzeczników mąją się urządzić. Byłoby to rzeczywiście postępem bardzo pocieszającym, bo jest to rzeczą niezbędną do dobrego i bezstronnego sądownictwa, aby adwokaci nie tylko od państwa, lecz także od sądów byli zupełnie niezależnymi. B e r l i n 17. Maja. - Dziś odbyło się uroczyste poświecenie nowo wyrozmaitości w War»»nwie. CÓRKA SKĄPCA. (Pan Królikowski.) Marny wyrazić nasze zdauie o nowym, świetnym talencie. Z roskoszą pospiesza iY wywiązać się z tego, z roskoszą, bo dawno juz kry* dk* n,oft J1a odezwać się tak chlubnie - dawno nie mogła wskazać wypadku tak pomyślnego dla sceny i sztuki, jak wystąpienie p. Królikowskiego. Oj; A pjękna chwila ta "dla krytyki, kiedy może z braterską życzliwością powitać artystę, który wnosi z sobą na scenę tak wysokie nadzieje i tak bogatą przyszłość, kiedy może powiedzieć: oto nowy talent zapuja na nawie sztuki; ogniem swoim będzie ją rozgrzewać i natchnieniem podnosić, rozbudzi szlachetną emulację - obudzi niejedne uśpioną energię i zapał swój przeleje w niejedne piersi. - Przy takim talencie obowiązki krytyk; stają się bardzo waźnemi. -Gdzież ona winna być czujniejszą - gdzie baczniejszą zwracać uwagę? I dla tego będziemy za nim postępować z całą ścisłością. Będziemy go rozbierać we Wszystkich jego przejściach i odcieniach. - Po trzech pierwszych rolach możemy już powiedzieć, źe p. Królikowski jest znakomitym artystą, źei talent jego rozległy wszechstronne objąć może charaktery. Nim bliżej obeznamy czytelników z wysokie mi zdolnościami dcbiutaula, w przód zatrzymamy się nad nową dramą, której jedyną zasługą to, źe w niej ujrzeliśmy go raz pierwszy. ... * Arandet, stary skąpiec, ma młodą córkę Eugenję. Mieszka w ubogiej chacie, odmawia sobie wszystkich przyjemności życia i stosy zgromadza złota. Karol synowiec Grandeta, wychowany w Paryżu, na łonie przepychu i zbytku, przyjeżdża do stryja z listem od swego ojca. "parolowi, zawiera okropną wiadomość. Teatrbudowanego kościoła Ś. Mateusza w zwierzyńcu i wprowadzono do mego superintendcnta Biichsel na pastora. Od niejakiego czasu widzimy polskie szlacheckie rodziny przybywające do Berlina, a po krótkim pobycie przejeżdżające do Belgii i Francyi. Tak wvjechli tu ztąd generał Chłapowski z cala rodziną, tak żona Edwarda Dembowskiego, z trzema dziećmi do Belgii i Francyi. Krótko przed odjazdem miała pani Dembowska otrzymać wiadomość z Krakowa, że mąż jej umarł w wiezieniu tamecznćm. Według pewnej wiadomości, znajduje się tu od dni kilku deputacya obywateli krakowskich. Hrabia Henryk Wodzicki i bankier Leon Bochenek przybyli do Berlina, prosząc w imieniu swych współobywateli o pośrednictSvo rządu pruskiego w tej tak stanowczej dla Krakowa chwili. Powtarzamy, iż deputacya szuka tu pośrednictwa, gdyż powszechnćm jest mniemaniem w Krakowie, że Anstryacy urzędnicy wojskowi i cywilni wyłącznie o ich losie stanowić będą. Chodzi więc o to, aby nasz Monarcha wprost stawił się u Cesarza austryackiego za nimi i żeby rozkazał dochodzić sprawy przez bezstronnych urzędników, gdyż jeżeli oddaną zostanie niższym i interes mającym w tych wypadkach urzędnikom, prawdy nawet sam rząd austryacki niedojdzie i dla tej przyczyny udali się Krakowianie z prośbą do Naj. Pana. - Z pewnością się dowiadujemy, że deputacya ta została łaskawie przyjętą przez Ministra i miała kilka audyencyi u niego. Złożyła także na piśmie swoje uwagi. Deputowani wrócili do Krakowa, nie wiadomo jaką otrzymali odpowiedź, tyle jednak pewną jest rzeczą, "że toż samo zajmie stanowisko rząd pruski w tym przypadku, jakie zajął w obec własnych poddanych i starać się będzie odróżnić winnych od niewinnych, aby ostatni nie cierpieli za pierwszych. Pan Bogusz donosi nam z Krakowa pod dniem 12. Maja, źe zamieszczone przez naszą gazetę (Spenera gaz. Nr. 105.) podanie jego do Cesarza austryackiego bez jego wiedzy i pozwolenia ogłoszonćm zostało. Przytern czyni uwagę, że w gazecie naszej opuszczono wiele miejsc, co najlepiej dowodzi, że tego podania sam nie udzielił gazecie. Ogłaszając tę reklamacyą na żądanie pana Bogusza, dodajemy, źe opuszczone miejsca także i w manuskrypcie się nie znajdowały. (Redak. gaz. Spenera.)' Dowiaduje sie z niego Grandet, że brat jego, bankier, jest zrujnowany, i źe nie mogąc przeżyć swej hańby, postanowił sobie życie odebrać, 51 syna swego opiece brata zostawić. Grandet ma miliony w swoim searbcu, a dla ocalenia bankruta potrzeba tylko 100,000 talarów. Ale twardy skąpiec nie przyjdzie w pomoc bratu; nie udzieli mu małej cząstki złota, które jest jego bożyszczem. Nie chce sam uwiadomić Karola o tern nieszczęściu i upowaźuia do tego notarjusza Menu, który prowadzi wszystkie jego interesa. Karol dowiaduje się o treści fatalnego listu, chce jechać do Paryża, chce ocalić ojca, i w tym wybuchu ialości i rozpaczy omdlewa. Któż ocali bankiera? Eugenja, która pokochała Karola za pierwszem ujrzeniem, i która na kolanach prosi ojca, aby ratował jej sŁtyja. Proźby i łzy córki uie trafiają do serca zamkniętego na wszystkie uczucia szlachetne. Nie mogąc wzruszyć ojca, Eugenja okrada go, i 100,000 talarów posyła do Paryża przez Izydora, siostrzeńca pana Menu. Bankier ocalony, ale kradzież odkrywa się. Rozpacz Grandeta przechodzi w wściekłość, kiedy dowiaduje się, że własna córka ją połniła. Ale Menu, w czasie paroxyzmu największego, czyni uwagę l rdzo praktyczną i arey-prawną, źe Eugenja ma prawo do pewuej ezęsci majątku Grandeta, pozostałego po matce, i fe rachunki z opieki trzeba będzie złożyć, bo do jćj pełnoletności brakuje tylko dni kilka. Ta uwaga rozbraja gniew Grandeta. Pojmuje od razu całą myśl notarjusza - pojmuje od razu, źe prawo silniejsze od jego gniewu i wściekłości -- aby więc uchylić się od dalszych skutków tego prawa, przybiera barwę świętoszka: Karolowi oświadcza, fe ocalił brata posyłając mu 100,000 talarów. Dalej jeszcze posuwa się na tej drodze, koniecznej, wymuszonej literą kodexu wspaniałomyślności. Oddaje mu rękę Eugenii wraz z temi 100,000 talarów, które mają być jej posagiem. Z najlepszej może i najczystszej powieści Balzaka usnuty ten dramat ubogich tak daleko postąpiło, że od 1. CzelWca zakład raoźe być otwartym. Wielkićm jest to nowe dzieło dla tego, ze nie z góry, lecz od dołu znalazło podnietę, źe się opiera na prawnych przepisach, osobliwie zaś dla tego, ze całkowite bezpośrednie pielęgnowanie odebrane zostało dowolnemu zawiadywaniu kilku osób, a powierzone 200 obywatelom ze wszystkich obwodów i stanów. Miasto i przedmieścia są podzielone na 18 obwodów. W każdym urządzono jest komissya obwodowa, składająca się z 2 deputowanych miasta, 2 przełożonych obwodu i 4 obywateli. Te 8 osób obierają z pośród siebie przewodniczącego, który zawiaduje sprawami komissyi obwodowej, a zarazem ma udział i głos w dyrektorstwie. Zgromadzenie deputowanych miasta obiera z pośród siebie i z obywatelstwa członków wszystkich komissyi obwodowych, wyjąwszy przełożonych obwodu, którzy już dla swego stanowiska urzędowego mąją mieć udział i głos w komissyi obwodowej, ponieważ obrani zostali dla obwodu przez zgromadzenie deputowanych. Burmistrz obiera 6 radców miasta na członków dyrektorstwa, i wydziela każdemu po 2, 3, albo więcej obwodów, aby kontrolował postępowanie komissyi, aby przeprowadzał, ile możności, tę samą zasadę w pielęgnowaniu, aby prowadził także korrespondencyą z władzami, celem ulgi dla komissyi obwodowej. Nadburmistrz sam jest prezesem dyrektorstwa, które pod jego przewodnictwem składa się z 26 osób. Przełożony obwodu (którego rozróżniać należy od przewodniczącego komissyi obwodowej), udziela ubogim do niego się zgłaszającym świadectwo i odsyła ich do właściwego radcy. Ten zbiera świadectwa i przesyła je co miesiąc do odnośnych komissyi obwodowych, których członkowie prośby i roszczenia ubogich wich pomieszkaniach sprawdzają. Zarazem zapisują swe zdanie, proponują potrzebną wsporkę, i odsyłają całkowite sprawozdanie do odnośnego radcy, który wszystkie nowe zgłoszenia na pielWszej sessyi dyrektorstwa przedstawia. Ta władza kierujących rozstrzyga o przyjęciu lub odmówieniu prośby. Wypłata odbywa się co miesiąc jednego dnia dla ubogich wszystkich obwodów na tćm samem miejscu publicznie, pod dozorem kilku radców przez urzędników podrzędnych magistratu. Komissye obwodowe są upoważnione do wypłacenia w naglącej potrzebie wsporki wynoszącej 1 talara, a 2 tal. dla ubogich małżonków i familii, zasięgnąwszy zdania członka magistratu. Nie podobna nie uznać, że tern urządzeniem obudzi się i rozszerzy w obywatelach usposobienie działania dla ogółu. Urządzenie to już dla tego ma wielką wagę, że obywatele wyborowi będą mieli więcej sposobności uważać i poznawać tych obywateli, których prawdziwie obchodzi dobro ogółu, i którzy z tego powodu zasługują niej.aprzeczenie na to, aby icb do -ważnego 1 usAczytneca stanowiska deputowanego miasta powołano. WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE. Polska. Warszawa, 18. Maja. - Wczoraj o godzinie 6tćj Najjaśniejszy Pan hrzybyć raczył do tutejszego miasta w porządanem zdrowiu. Najjaśniejszy Cezarz wysiadł w pałacu Łazienkowskim; wieczorem całe miasto rzęsisto było oświecone. Wolne miasto Kraków. Kraków, d. 13. Maja. - (Szląska gazeta i berlińska Vossa.) Aresztowania wciąż tu trwają, a uwięzionych strzegą coraz surowiej. Z początku posyłano uwięzionym jadło z domu, teraz ograniczeni są na strawę więzienną. - Jeden z więźniów nazwiskiem Morgenbesser, niemiec i urzędnik w kopalniach Jaworzna, bardzo skompromitowany w powstaniu, w czasie UI- A IIE-H8,I1, Jest to jeden wypadek wyprowadzony z tego opowiadania, pełnego siły, życia, tak ubarwionego bogatern wysłowieniem, odziany dość niezgrabną sukienką dramatyczną. Napróźnobyśiny szukali w dramacie tego wdzięku, tego zajęcia, tego interesu do tak wysokiego stopnia rozwiniętego w powieści. N zpróźnobyśniy chcieli dopatrzeć się tych charakterów, tak znakomitym pędzlem skreślonych w romansie Cala piękność, cała myśl powieści, tak rzewna, tak głęboka w swojej prostocie, zatarta · w dramie, która nic prawie nie wyraża, w której charaktery albo nie dość ściśle oznaczone, albo skrzywione zupełnie. - Bo jakaż jest myśl romansu? jakie moralne jego założenie? Oto wskazać do jakiej rezygnacyi chrześcijańskiej, do jakiego spokojnego, cichego poświęcenia, szlachetnego poddania się serce kobiety może się posunąć. Tę myśl piętnuje powieść w postaciach dwóch kobiet: żony i córki skąpca. Eugenja i jej matka są wyrażeniem najczystszem wyrzeczenia się wszystkich przyjemności życia i religijnego przejęcia się ważnością obowiązku. Wola męża i ojca dla nich świętą. Nigdy żadnym znakiem niechęci, żadnym najlżejszym nawet oporem nie drażnią tej woli stanowczej, nieugiętej, która je krępuje, gniecie. One w lej woli widzą rękę przezua czenia i poddają się jej bez szemrania, chociaż źał czasem serce ściska i łzę sprowadza do oka. A jednak w tych szlachetnych sercach ile uczuć, ile miłości, ile szlachetnych instynktów. 1 te uczucia, ta miłość, nie mogą się wylać na zewnątrz, nie mogą się zbratać, nie mogą się udzielić towarzystwu, które dla nich zamknięte. Oddzielone od świata, od społeczności, przykute do jednego życia, ledwie kobiety.oswajają się zlyin uciskiem i ulegają. W tej uległości nie ma przymusu, bo ta uległość stalą się dla nich nawyknieniem, zwyczajem, prawem. Zona od pierwszego dnia zamęźcia, córka od pierwszych lat dziecinnych, jedne tylko zuając wolę, nawykły ją szanować i wvkonvyvac ściśle. Zacne kobiety, przeprowadzenia go z więzienia do inkwizytoryatu zbiegł straży. Śmiałość, zręczność i nadzwyczajna siła ocaliły go. - Przedwczora przyprowadzono tu dwóch więźniów z Kozia, Wende i Cybulskiego. Dziś w nocy wydano ich władzom rossyjskim. Czterdziestu innych przyprowadzonych z Kozia ten sam los spotkał. Przyszłość ich jest naj smutniej sza. - Znany proboszcz Ściegienny, który przed 21 rokiem chciał zrobić powstanie pod Kielcami, został schwytany. Miano go powiesić. W chwili, kiedy mu powróz na szyję założono, przeczytano mu carskie ułaskawienie i odprowadzono go na całe życie do kopalni w Syberyi. - Trzech chłopów, którzy za schwytanie Pantalona Potockiego pod Siedlcami otrzymali nagrody pieniężne i medale z napisem »Za zasługę,« znaleziono powieszonych w jednera boru z medalami na piersiach. - Austryacy opuścili tutejszy gród królów polskich i wprowadzili się do kamienic w mieście i na przedmieściach. Spowodowały ich do opuszczenia grodu niebepieczne choroby, na które bardzo wiele umierało żołnierzy od czasu jak się wprowadzili na zamek. Lecz śmiertelność między nimi nic umniejsza się. Dziś w nocy np. umarło znów 13 żołnierzy. Aby te straty załatać, wprowadzają w nocy nowe oddziały z Podgórza w miejsce umarłych żołnierzy. Ponieważ to są powiększej części rekruci, przeto ich ciągle ćwiczą. Mustra odbywa się na darni przed zamkiem. Znana wieszcza dziewczyna jeszcze siedzi uwięziona. Podczas śledztwa miała oświadczyć, że z dniem 16. Mąja powiązane są nadzwyczajne wypadki, iź Austryacy opuszczą miasto. Lud bardzo wierzy jej przepowiedniom. - Teatr jest zamknięty. Aktorowie powiększej części siedzą po więzieniach. Niektórych z nich wydano Rossyanoin i przewieziono ich do warszawskiej cytadeli. Chciano przynajmniej operę utrzymać, lecz tylko oficerowie na nią przybyli, przeto i ta nie mogła się utrzymać. Aktorowie więc wyjechali do Kalisza, gdzie podobno także trudno im znaleźć słuchacza. Kraków 16. Maja. - Gazeta wrocławska niedawno donosiła o napaści rabina Meissel przez trzech austryackich żołnierzy teraz podobne napaści jeszcze częściej się wydarzają i zmieniły się w rzemiosło żołnierzy. Chwytają oni na ulicy pielWszego lepszego, a jeżeli się złotówką nic opłaci, prowadzą na odwach jako butownika. Ponieważ rodzaj ten oskarżeń teraz uchodzi, przeto obraliśmy drogę publicznego ogłoszenia o tych nadużyciach. - Świadkowie naoczni opowiadają dość zajmujący ustęp z wyprawy na Gdów. Gdy rewolucyoniści z Krakowa do Gdowa i tysiące chłopów zgromadzonych w Gdowie zaczęło uciekać z Austryakarni przed powstańcami drogą ku Bochnii, przyłączyło się wielu mieszkańców w Gdowie <4'0 l' ewiillicyolu 'tiw. Mi«U-.*y tymi takzo gościnny nazwiskiem KoPP<nej córce podobny krok byiby nagannym, i nigdy, żadna miłość nie m,Oglaby go usprawiedliwia, w k m k li dramatu Eugenia zaślubia Karaja. Tu znowu dramat odbiega od powieści i prozaicznćm, zwyczaj4 rozwiązaniem, ojlez niższym jest od poetycznego zakończenia ro"jansui w romansie Eugenia nie ocala bankiera, który sobie życie od,e ra; nie zaślubia Karola, bo życie jej do samego końca smutnie i głucho przepłynąć musi. Roskosze miłości, uciechy świata nigdy jej nie Dsdą znane. Po śmierci ojca, kiedy odziedziczy ogromny majątek, nie s i e n i swojego życia, nie opuści skromnego domku, w którym jej młodeść przekwitła i jedynem jej szczęściem, jedyną pociechą na ziemi bęazie wspierać nieszczęście. Złoto w jej rękach stanie się dobroczynnym balsamem, którym koić będzie cierpienia i łzy ocierać. Dramat więc od.alfti IM" od powieści> sk"vwił nie tylkO moralną istotę charakteru, MMMMMuil A IlIIIuuM£BX A .7.prnrp RJP nr70dmint rln rlrnmv 7. iakifi nnwieśr.i W skutek cen wysokich, jakie stanowią posiadacze fabryk żelaznych, nie są w stanie fabrykanci w Birmingham i Wolnershampton współubiegać się z Belgią i inne rai narodami. Jest faktem niezaprzeczonym, źe Belgia niedawno temu sprowadza żelazo ze Stanów Zjednoczonych, wyrabia je u siebie, a potem z korzyścią na targach angielskich sprzedaje. - W Birmingham wciąż robotnicy nie robią. Przeszło 3000 robotników zobowiązało się niepracować za niską cenę i nie masz widoku, aby się ten stosunek dał załatwić pomyślnie. Obrachowano, iż od czasu, jak robotnicy nie pracują, stracili przeszło 15,000 funt. szterlingów. Budownicy zebrali się wszyscy w Newton, i zawarli między sobą stowarzyszenie przeciw stowarzyszeniu robotników. Z poszukiwań źródła, z którego akcye fałszywe na giełdę się dostały, okazuje się, że one już od dawna obiegają i w ów czas puszczone zostały w obieg, gdy szał źelaznokolejny najwyższego dochodził stopnia. Pewno rozrzucili je pomiędzy publiczność facyendarze podrzędni, których jest bez liku. Skutkiem tego oszukaństwa będzie, że publiczność będzie się na przyszłość trzymała więcej litkupników prawnych, odpowiedzialnych. Times pisze z Konstantynopola, że pobyt admirała sir Wil. Pasker na okręcie liniowym »Hibernia« wielkie tam zrobił wrażenie. Korrespondent Madrycki dziennika Times gani ostatnie rozstrzelania w CarraI, i słusznie tak rozumuje: Powstańcy w Galicyi chybili swego celu, powstanie jest przytłumione; ci, którzy się wdali w to przedsięwzięcie niebezpieczne, przygotowali się na pomyślny i niepomyślny wypadek i na wszystkie skutki tychże wypadków. W pielWszym razie uwaźanoby ich za bohatyrów, a wtedy byliby może książętami, grandami, ministrami, generałami. Ale inaczej się stało; dla tego rozstrzelano ich, powieszono i wypędzono, a zwycięzcy piętnują ich i ich czyny hańbą. Wszakże dwie trzecie generałów i wodzów hiszpańskich zawdzięczają swe godności, rangi, honor i ordery powstaniu i złamaniu swych obowiązków zaprzysiężonych. Cóż nadało Narvaezom, Shelly, Serranom i innym bez liku rangę i tytuł? Jedynie powstania z pomyślnym skutkiem, rokosze, co inaczej się zakończyły, jak gallicyjskie, czyny zupełnie podobne do tych, które minister wojny dzisiaj nazywa haniebnymi! Londyn, d. 12. Maja. - Dziś lub w czwartek ukończy się dyskussya za trzeciem odczytaniem bilu zbożowego w izbie niższej. Nie mam tak przecie przesadzonej nadziei, źe tern samem zostanie pytanie wolności handlu rozwiązanem. Wielkie błędy nie łatwo się naprawiają, przedłużone dyskussye w parlamencie nie są jeszcze zadosyć uczynieniem za słabe błędy złego prawodawstwa. Publiczność dziwnie jest nie przygotowaną na walkę, jaka zajść jeszcze może pomiędzy odczytaniem trzeciem bilu zbożowego a ukończeniem zupełnćm dyskussyi. Niektóre dzienniki tak są uprzedzone o nagłem przeprowadzeniu tego środka w izbie wyższej, iż d. 1. CzelWca, wyznaczają, jako chwilę, gdzie bil ten jako prawo ogłoszonem zostanie. Osobliwsza i śmieszna ułuda! Drugie odczytanie nie prędzej się ukończy w izbie wyższej jak 28. Maja. Prędzej niepospieszają lordowie. Ministrowie zabezpieczyli sobie przy tej sposobności większość. Lecz daleko większa panuje niepewność w dyskussyach komitetowych izby, na które najwięcej liczą protekeyoniści. Zapominają o zasadach i interessach, które ich wiążą z R. Peelem i jedynie chcą się na nim zemścić za poruszone pytania zbożowe i handlu. A jeżeli tylko w pewnych względach dozna klęski, jeżeli nieprzeprowadzi zaprojektowanego przez siebie cła zniżonego, natenczas sam podziękuje za prezesostwo w mintsteryum, jak sam oświadczył. Lud przeciwnie z obojętnością oczekuje przeprowadzenia tych środkównie godzi się lak spaczać jej natury i zachować przynajmniej należy barwę jej wewnętrzuą. Charakter Grandeta w powieści mistrzowskim pędzlem jest skreślony? Jak wyborny stanowi kontrast z postaciami tych dwóch kobiet, teu człowiek, który wierzy tylko w złoto, który złoto koeba dla złota, który jest wyrażeniem chciwości, obłudy, egoizmu, podstępu, którego wszystkie siły duszy, wszystkie namiętności, dadzą się sprowadzić do jednej myśli, do jednego uczucia, do jednej namiętności, do bałwochwalczego ubóstwienia złota. Jak wymowną staje się postać tego Grandeta. Drzez zaoamietała. niepochamowana nasię, która wystarcza na YłjKsbcj uuięgi. nie iu uncjo»-»- I""jfuuiiuai; "«V ., VM" v aiuuM, jakich użył Balzak, aby wyrazić tę postać; nie tu miejsce wskazywać wszystkie odcienia, wszystkie formy, przez które ją przeprowadza. Dość będzie,., kiedy powiemy źe ,potraf1ł utworzyć ideał skąnca. W' dramaCIe lirandeta postac oledsza, nie tak wYDItna, nie utrzy m n.-i> na l idealnem B stl]no dsku. ra m ans.u. W Grandec.ie odz1l.W:a sie cza łftLmdł «a uellIuelu wuW"w«U I UD UlrO. -- - UtiAJ"'1"l'll blC e.lJ,asami ojciec, nawet w jednej scenie walka w nim toczy się między skąpcem a ojcem. W romansie Grandet jest ciągle skąpcem, zimnym, twardym ua wszystko co go otacza, do którego nie ma przystępu żadne ojcowskie uczucie. Zawsze jednak charakter ten najlepiej rozwinięty z całej dramy, najwięcej w nim koloru i życia. On jeden tylko w niektórych ustępach przypomina Balzaka. Wszakże wielka, potężna gra artysty, jak niżej powiemy, potrafiła go podnieść i upoetyzować. . ,n Lu j. ", . ><< iel. Reńskiej powszedniego skuteczniej, aniżeli jakimkolwiek g A t f A S ? * ™ W pewnym przeciągu czasu składanym datkiem D r o f ; i e l. oórno- Szląskiej w groszu. Obligi upierw. Gurno-Szląsk. Ręczę bez chełpliwych przechwałek za naj- .. dito . Lit. .B.. rzetelniejszą zaletę towaru i za. ścisłe cen do · · Herl.-Szcz. Lit. A. I U. . . . d b .. « - Magdeb. - Halberst olleg?I o rocI zastosowanIe. Dr. iel. Wrocl.-Szwidn.- Freib, ReIchenbach w Szląsku. A. E. MU Ich en. Obligi upierw. Wroc. Sizw.-Fr. Codzień świeże g o na p 01u Ma10we g o i lodów Dr. i:A: Uonn-KoIoDskieJ: . . , . J, . Drogi leI. Dolno- Szląsklej . w roznych gatunkach dostac mozna u Oblijfi upierw. Dolno- Kzląskirj J. D. Weidnera. Obrońca stawający przed sądem w sprawie o przywłaszczenie psa, wyraził się; że pies quaestionis po 6ciu miesiącach, czyli po upływie półroku, wrócił do swego prawego Pana; ten zaś będąc właśnie obecnym i nierozuiniejąc łacińskiego wyrazu, odezwał się donośnym głosem: że pies będący przedmiotem sprawy, nazywał się właściwie Ami, nie zaś q u a e s t i o n i s , że przywłaściciel nadał mu takie nazwisko. j e d li e ID li P a n u ile r a z y w z i ą ł fularową chustkę do nosa, zawsze ją wnat b k u7'odzieJ v y ó q & k z kieszeni; gdy już pół tuzina.utracił, wziął się na sposób i udając się między mnóstwo ludzi na spacer lub nawet do kościoła, zamiast chustki, kładł w kieszeń płatek starej zużytej bielizny, na którym pisał atramentem wyraźnie: Nie kradnij! szelmo!« Tak tern złodziejów od siebie odstręczył, iż teraz nigdy mu chustki z kieszeni nic giną. Obywatel wyjeżdżający do miasteczka, zapytał jadących najednym koniu dwóch wieśniaków, proszę mi powiedziać, która tam w mieście godzina; na to jeden z nich urażony, że nie użył grzecznego wyrazu w zapytaniu, odpowiedział, zapytaj pan tego, co za mną siedzi, to OD będzie wiedział, bo później odemnie z miasta wyjechał. Panienka jadąca w nocy w dyliżansie napełnionym osobami, miała na głowie czepek, który, gdy zasnąwszy na chwilę straciła, obawiając się ażeby za nadejściem dnia nie zostać z rozrzuconemi włosami, zaczęła go szukać ostrożnie, ale na próżno; nareszcie zdaje się jej, że na przeciwko niej coś się bieli; w mniemaniu że to jej zguba, chwyta silnie za głowę w sz1afmicy swojego sąsiada, ten wydaje krzyk, który wszystkich obudził; rozgniewani zadają mu tysiączne pytania. Lecz biedny nie mógł im wytłumaczyć powodu, gdyż sam pojąć nie mógł, czy to przez sen czy na jawie głowa jego była w niebezpieczeństwie. Bogaty handlarz wołów wracał z H i s z p a n i i z napełnionym dukatami trzosem, z jarmarku, konno wśród lasu; gdy z boku wychodzi człowiek cdziiiio ubrany i raiersne II fubji do ni«go, krzyczy, niój panie, ty HiaSZ pieniądze, wiem o tera, a ja mam fuzję do sprzedania, kup ją za 30 dukatów, to nie drogo, i zastępując rau drogę, ciągle nalegał. Przestraszony handlarz, wydobywa pieniądze i liczy żądaną summę, a nieznajomy z zimną klWią oddaje mu fuzję, której handlarz staje się panem; oddaj moje pieniądze, albo cię trupem położę. O mój panie, odpowiedział nieznajomy, to będzie trudno, bo ta fuzja raa zamek drewniany zrobiony dla zabawy. Kupiłeś ją dobrowolnie, i twoja wina żeś jej przed zapłaceniem oglądać nie chciał. Muragiełdy Berttńehiej. Sto- A'a pr. kurant pa papie- KOto. prC. rami. wizna Dnia 18 Mąja 1846 Obligi długu skarbowego Obligi premiów handlu moIIłK. Obligi Marehii Elekt, i N owej Obligi miastu, lierliua . . L * ,y " chód. W. X Pnzuańsk dito Pruss. Wschód. · Pomorskie... Muren. Elek.iN · Szląskie.... dito od rządu garantowane 96J m 95* 97 i 951 103J 934 97i 94J 102» 93 96» n IJ 97i 95J 13n Hvlli 44 102 96} IW, 12JI 1 34 , 4 4 4 4 991 1154 971 95 97J 961 94 96J I{ 4 4 1164 964 97J