DIARIUSZ STUDENCKI BURMISTRZA GOSKIEGO JACEK WIESIOŁOWSKI F enomenem charakterystycznym wyłącznie dla wielkich i dynamicznie rozwijających się miast polskich w XVI wieku było powoływanie lekarzy w skład władz miasta i wyjątkowo częste obejmowanie przez nich stanowisk burmistrzów, zarezerwowanych zwyczajowo dla ludzi z wąskiego kręgu najbogatszych rodzin kupieckich. Gdy w połowie XVII wieku kryzys ogarnął wielkie miasta, przestano powierzać lekarzom urząd burmistrzowski i godności radzieckie, a powrócono do tego zwyczaju w czasach stanisławowskich, kiedy rozpoczął się krótki okres kolejnego rozkwitu miast. Można powiedzieć, że obecność lekarzy we władzach staropolskich wielkich miast jest swoistym wskaźnikiem kondycji miasta - gdy jest dobra, powołuje się ich do władz, gdy zła - są we władzach miejskich nieobecni. Fenomen ten, spotykany nie tylko w Polsce, nie znalazł dotąd pełnego wyjaśnienia. Wykształcone elity miejskie wielkich i zamożnych miast nie musiały sięgać po uniwersyteckich doktorów medycyny, by znaleźć kompetentnych zarządców miasta. Nie sięgały też po doktorów praw, by powierzać im obowiązki sekretarza miasta czy syndyka. Częste w XVI wieku zarazy pustoszące miasta byłyby lepszym wytłumaczeniem, gdyby nie fakt, że w czasie epidemii władze miasta - w tym lekarze - chroniły się na terenach nie objętych zarazą, co poświadcza doskonale poznańska Kronika pisarzY miejskich. Nadzór miasta nad szpitalami miejskimi był też trzeciorzędnym zajęciem władz miejskich, gdyż szpitale staropolskie i średniowieczne posiadały sporą autonomię, a poza tym były przede wszystkim placówkami miejskiej pomocy społecznej, a nie opieki zdrowotnej. Paradoksalnie w zrozumieniu procesów rekrutacji burmistrzów miast polskich może pomóc studencki diariusz, zapiski sporządzone w dalekiej włoskiej Padwie przez młodego, kończącego swą edukację lekarza Kaspra Goskiego. Postać Kaspra Goskiego jest w dość ogólnym zarysie znana, ale stwierdzić trzeba, iż od początków XIX wieku, gdy ówcześni erudyci, Włoch Sebastian Ciampi, dalej Jacek Wiesiołowski Józef Łukaszewicz w Poznaniu i Michał Wiszniewski w Krakowie, pierwsi napisali o Goskim 1 , wiedza o nim posunęła się niewiele do przodu. Wyjątek stanowią jego studia włoskie, gdyż dzięki zidentyfikowaniu jego diariusza przez Henryka Baryczą zwrócono na Goskiego uwagę jako na osobę, która tuż przed Kochanowskim studiowała w Padwie. Publikacja diariusza, sygnalizowana już przed wojną przez Henryka Baryczą, nastąpiła w 1981 roku w tomie studiów tegoż autorą O Janie Kochanowskim 2 . N ieco detali biograficznych uchwyciła Maria Wicherkiewiczowa 3 , a Witold Maisel ustalił daty sprawowania przez niego urzędów miejskich 4 . Z kolei badania nad wystrojem renesansowego Ratusza wskazują, że właśnie Gośki mógł mieć decydujący wpływ na wystrój wnętrz ratuszowych, zwłaszcza na akcenty astronomiczne w Sieni Wielkiej, a na pewno przyczynił się do powstania galerii heraldycznej Ratusza 5 . Nikt jednak dotychczas nie przebadał jego twórczości astrologicznej, ani nie zapoznał się bliżej z jego działalnością w Poznaniu, a wydaje się, że jest to postać niezwykle barwna i warta biografii. Gośki był synem Piotra, mieszczanina sochaczewskiego, pochodzącego z drobnej mazowieckiej szlachty, zjednej z licznych mazowieckich Gosi czy Gostek rozsianych głównie za Wisłą. Studiował w Krakowie w latach 1541-47, po otrzymaniu tytułu magistra przez bardzo krótki czas pracował na uczelni, będąc jednocześnie rektorem szkoły parafialnej przy kościele akademickim św. Anny. Kraków miał opuścić już w czerwcu 1547 roku w czasie zarazy i przenieść się do Poznania. Stąd wyruszył na studia do Padwy (1549-51), następnie został lekarzem ciężko chorego prymasa Mikołaja Dzierzgowskiego, a po jego zgonie (1552) osiadł definitywnie w Poznaniu. Karierę we władzach miasta zaczął w 1555 roku, od razu obejmując stanowisko burmistrza. Później piastował je jeszcze sześciokrotnie, ostatni raz w kadencji 1575/76. Raz był wójtem (1569/70), nigdy nie sprawował urzędu rajcy czy ławnika. Dwukrotnie uczestniczył jako delegat miasta w sejmach elekcyjnych, trafnie popierając kandydatury Henryka Walezego i Stefana Batorego. Uczestniczył też w zjeździe jędrzejowskim zwolenników Batorego. Ożenił się w Poznaniu z Anną, córką swego kolegi dra Jana Kosza, lekarza i burmistrza poznańskiego. Data ślubu nie jest znana. Od 1554 roku posiadał dom przy Rynku (nr 48). Zmarł w Poznaniu 25 XI 1576 r., zostawiając wdowę z synem Kasprem i małoletnią córką Anną. Ryc. 1. Księżyc, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej Ratusza, 1555 r. Sławę wśród współczesnych przyniosły mu prognostyki. Zaczął je układać pod koniec studiów włoskich. Co najmniej od 1563 roku drukował je dość regularnie we Wrocławiu i Krakowie. W nie zachowanym prognostyku na 1571 rok trafnie przewidział zwycięstwo chrześcijan nad Turkami, co po głośnej bitwie pod Lepanto przyniosło mu sławę we Włoszech, zwłaszcza w Wenecji 6 . Jako medyk nie zostawił żadnego dorobku naukowego. Pamiętnik studencki Goskiego zapisany jest w rubrykach wieloletniego kalendarza na lata 1544-56, wydanego w 1542 roku w Wenecji przez Piotra Pitatiego. Gośki prowadził w nim notatki z Wielkopolski i Padwy w okresie od 5 stycznia 1549 do 21 lipca 1551 r. Potem książka przeszła w ręce studiującego wówczas w Bolonii Piotra Wolskiego, który wpisywał tam swój diariusz z notami od 19 maja 1551 do 8 października 1556 r. Piotr Wolski był synem Pawła Wolskiego, kanclerza koronnego, a potem nieoczekiwanie biskupa poznańskiego (1544-46), znanego także z prowadzenia dwóch diariuszy obejmujących lata 1519-45. Piotr Wolski, późniejszy podkanclerzy koronny, przekazał diariusze ojcowskie i własne (z notami Goskiego) wraz z całym swym bogatym księgozbiorem do biblioteki uniwersytetu krakowskiego 7 . Ryc. 2. Merkury, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej Ratusza, 1555 r. ,,[ 1549] 5 I Cierpiałem na słabość ducha wychodząc z łaźni. 13 I Wyjechałem z Poznania do Krakowa. 20 I Przybyłem do Krakowa. 24 I Przybyłem do Sędziszowa do stryja. Sttyj Marcin Gośki (mieszczanin?) z Sędziszowa, bliżej nieznany. Możliwe, że fmansował wyjazd bratanka. 29 I Pożegnałem stryja Marcina. 4 II Wróciłem do Poznania. 16 II Nastąpiła okrutna gorączka, którą lekarze powszechnie nazywają czwartaczką. 23 III Przybyłem do Turwi i tam było mi wesoło. Jacek Wiesiołowski Ryc. 3. Wenus, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej Ratusza, 1555 r. 28 III Pożegnałem się jak dobry Naso. Aluzja do pożegnania Rzymu przez Owidiusza wyjeżdżającego na wygnanie. 4 IV Z Poznania wyjechałem do Włoch. 13 IV Przybyłem do Krakowa. 24 IV Wyjechałem [z Krakowa]. 22 V Stryj mój zmarł, przybyłem do Padwy. 24 V Pan doktor Paweł z Mąkolina wraz z panem Kasprem Piniskim udali się do Polski. Paweł z Mąkolina, Mazur, syn Stanisława, wójta w Mąkolinie, wsi biskupstwa płockiego, nobilitowanego wraz z rodziną w 1533 roku, młodszy brat Macieja, wówczas sekretarza Zygmunta Augusta. Student krakowski w 1527 roku, notariusz abpa Andrzeja Krzyckiego, od 1547 roku studiował w Bolonii, gdzie 23 III 1549 r. uzyskał doktorat obojga praw. Potem od 1553 roku opat benedyktynów płockich, kanonik, wikariusz biskupi i oficjał generalny płocki. Zmarł 13 II 1578 r. (Polski słownik biograficzny, cyt. PSB, XXV, s. 387-388). Kasper Piniski (może Piniński?) bliżej nieznany, zapewne student boloński czy padewski. VI Wielmożny i oświecony pan Mikołaj Grabią podkanclerzy Królestwa Polskiego przez wrzód z tego świata zabrany jest. Mikołaj Grabią, kasztelan chełmski, podkanclerzy koronny (1548-49), zmarł w kraju l lipca 1549 r. Był ściśle powiązany z królową Boną, podobnie jak bracia z Mąkolina (PSB, VIII, s. 461). 15 IX Czcigodnemu panu Janowi Skrzetuszewskiemu, kanonikowi i oficjałowi poznańskiemu lewa ręka została odcięta przez szlachetnych Wawrzyńca Łagiewnickiego i [Jerzego] Trąmbczyńskiego dnia 15 miesiąca września. N apad na oficjała poznańskiego nastąpił na tle zatargów majątkowych po śmierci Hieronima z Bnina Moszyńskiego, wojewodzica poznańskiego. Kuratorem masy spadkowej był biskup poznański Benedykt Izdbieński (Por. J. Nowacki, Zapiski historyczne XVI wieku, "Roczniki Historyczne", T. XXIII, 1957, s. 193). 13 X Będąc w Padwie na uniwersytecie 13 października w zapadającej nocy usłyszałem trzęsienie ziemi, tak iż całe miasto zatrzęsło się owym trzęsieniem. 14 X Następnego dnia znaleziony martwy jest chłopczyk, płynący w skrzynce [po] rzece zwanej Brenta, mający serce w ustach, przełyk [?] w prawej ręce. 24 X Czcigodny Maciej z Mąkolina, prepozyt trocki, razem z panem Maciejem Wargawskim, sekretarze królewscy, przybyli do Padwy zdążając do Rzymu. Maciej z Mąkolina, Mazur, starszy brat Pawła (zob. wyżej), zaufany abpa Krzyckiego, potem królowej Bony, był jej pierwszym sekretarzem, potem sekretarzem królewicza Zygmunta Augusta, a po jego koronacji wieloletnim sekretarzem królewskim. Wśród licznych godności i prebend kościelnych był w latach 1540-63 plebanem w Sochaczewie. Od lat 60. mniej znaczący politycznie, zmarł 30 XII 1576 r. (PSB, XIX, s. 27-28). Maciej Wargawski (zm. 1561), kanonik włocławski i krakowski, pisarz skarbu koronnego, potem sekretarz królewski. 28 X Znakomity i czcigodny ojciec Paweł Sarbin, doktor teologii, przeor konwentu poznańskiego [dominikanów], wraz z którym przybyłem do Włoch, z Padwy powraca do Polski. Paweł Sarbin, syn chłopski z Winiar, uczeń Akademii Lubrańskiego, student krakowski 1523, następnie wstąpił do dominikanów. W 1538 roku kaznodzieja w konwencie poznańskim, w latach 1539-49 przeor tutejszego klasztoru. W1539 roku brał udział w kapitule generalnej zakonu, gdzie uzyskał od generała zakonu A. Recuperatiego godność kaznodziei generalnego i zezwolenie na studia teologiczne w Krakowie. Zakonne magisterium teologiczne uzyskał w 1543 roku. Biskup Izdbieński powierzył mu w końcu 1546 roku urząd inkwizytora diecezji. Wraz z Goskim podróżował do Włoch celem załatwienia spraw w kurii generalnej zakonu, gdzie od generała F. R. de Castiglion 1 października otrzymał kilka przywilejów honorowych dla siebie jako inkwizytora, a także załatwiał inne sprawy zakonne, w tym dla przeoryszy dominikanek poznańskich uzyskał prawo opuszczania klasztoru w towarzystwie dwóch starszych i doglądania klasztornych folwarków. W 1552 roku wybrany prowincjałem, urząd ten sprawował do 1556 roku, w 1555 roku powołany na kanonika jurystę w Poznaniu, prowadził wykłady teologii w Akademii Lubrańskiego i był kaznodzieją w katedrze. Zmarł w 1563 roku (PSB, XXXV, s. 187-188). 9 XI Najświętszy biskup Rzymu Paweł III od trosk tego świata uwolniony, do gwiazd przeniesiony został 9 dnia listopada o godzinie ósmej. Żył lat 81 bez 4 miebU .c l y , , Ryc 4. Słońce, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowei Ratusza, 1555 r. Jacek Wiesiołowski Paweł III (Alessandro Farnese) wybrany papieżem 13 X, koronowany l XI 1534, zmarł 10 XI1549 r. 22 XI Pan Sebastian Lech ze Żnina, student padewski, powrócił do Padwy dobrze obciążony pieniędzmi. Sebastian Lech, syn mieszczański ze Żnina, bliżej niezna - ny. Nie był studentem w KrakoWIe. 24 XI Magister Paweł z Rawy rozpoczął wstęp do swego wykładu w gimnazjum padewskim. Paweł z Rawy, bakałarz krakowski z 1538 r. Według dopisku w Liber promotionum (s. 195) "medicus", co chyba odnosi się do studiów w Padwie. Poza epizoRyc. 5. Mars, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej dem padewskim bliżej nieznany. Ratusza, 1555 r. Prawo do obsadzenia jednego ze stanowisk wykładowców uniwersyteckich uzyskała w tym roku akademickim nacja polska. Przed dziesięciu laty nacja uzyskała prawo do lektury w zakresie medycyny dla Józefa Strusia. 25 XI Oświecony i wielmożny Jan Tarnowski, syn wielmożnego Jana z Tarnowa kasztelana krakowskiego, przybył do Padwy celem jej poznania, który przez Polaków z honorami został przyjęty. Jan Krzysztof Tarnowski, jedyny wówczas syn słynnego hetmana i kasztelana krakowskiego Jana Tarnowskiego, wówczas 13-1etni, od końca 1548 roku pobierał nauki w Wiedniu wraz z wojewodzicami poznańskim Stanisławem Latalskim i podolskim Mikołajem Mieleckim. Czy towarzyszyli mu w wycieczce do Włoch, nie wiadomo. Ponownie był we Włoszech w 1554 roku. Zmarł l IV 1567 r. jako kasztelan wojnicki (W. Dworzaczek, Hetman Jan Tarnowski, Warszawa 1985). 30 XI Padał śnieg w Padwie 30 listopada z powodu koniunkcji Saturna (?) i księżyca. l XII Śnieżyło cały dzień. 6 XII Wspaniały pan Joachim Zimmerman z Krakowa, doktor medycyny, przez 5 lat przebywający we Włoszech do Polski powraca. Joachim Zimmerman, brat majętnego krakowskiego złotnika Jana, był do 1543 roku altarystą katedry krakowskiej, potem jednak ożenił się z Dorotą Miączyńską, córką aptekarza krakowskiego. Działał głównie w Krakowie, był też lekarzem Mikołaja Radziwiłła Czarnego, zmarł po 1594. Trzy epigramaty poświęcił mu Andrzej Trzecieski. St1Yi Józefa Tektandra (Zimmermana), również padewczyka, głośnego lekarza, tłumacza Galena i autora pracy o leczeniu kiły. 2 XII Zimna i mróz ostry rozpoczęły się drugiego grudnia, który to naszym polskim mrozom podobny. 17 XII Zniknął mróz. [1550] l I Mróz ostry. Pan Jan Herburt posłał sługę Krzysztofa do Polski. Jan Herburt, syn Jana, podkomorzego przemyskiego, studiował podobno także w Lowanium. Po powrocie do kraju został już w 1553 roku podkomorzym przemyskim (po bracie Stanisławie), wielokrotnie był posłem na sejm. W 1563 roku opracował słynne Statuta Regni Poloniae, w 1565 roku był sekretarzem królewskim Zygmunta Augusta, w 1567/68 został kasztelanem santockim. Uczestnik poselstwa polskiego po Henryka Walezego, poseł Batorego do Szwecji, bardzo aktywny w czasie kolejnych bezkrólewi. W 1571 roku wydał w Bazylei skrót Kroniki Marcina Kromera (PSB, IX, s. 440-442). Ryc. 6. Jowisz, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej Ratusza, 1555 r. 25 II Czcigodny pan Maciej z Mąkolina, prepozyt trocki, kanonik wileński, pułtuski w drodze z Rzym u przybył do Padwy. Zob. wyżej. 12 IV Od brata Jerzego i od pana Zaleskiego otrzymałem listy. Zarówno Jerzy Gośki, jak pan Zaleski bliżej nie znani. 22IV Czcigodny pan Maciej z Mąkolina, prepozyt trocki, kanonik wileński, pułtuski opuścił Padwę. 24 IV Najwspanialszy i najuczeńszy pan Stanisław Drohojowski pożegnał Padwę. Stanisław Drohojowski, brat Jana, biskupa kujawskiego, w 1543 roku studiował w Wittenberdze, skąd wyniósł sympatie reformacyjne, od pocz. 1547 roku studiował prawo w Padwie. Potem był sekretarzem Zygmunta Augusta. Działacz reformacyjny, przyjaciel Andrzeja Frycza Modrzewskiego, od 1559 roku ekskomunikowany, był wielokrotnie posłem na sejmy (1565-72), od 1574 kasztelan przemyski, zmarł w 1583 roku (PSB, V, s. 388). 25 IV Czcigodny pana Piotr Wolski, kanonik gnieźnieński, włocławski, poznański itd. udał się do Polski. Piotr Wolski, syn Pawła, byłego kanclerza koronnego i biskupa poznańskiego, wówczas dwudziestoletni, powrócił z Polski na studia do Bolonii 12 grudnia tegoż roku. Po studiach włoskich związał się z kanclerzem Walentym Dembińskim, został sekretarzem Zygmunta Augusta, był wieloletnim posłem polskim w Hiszpanii (1561-67, 1569-72). W 1574 roku został podkanclerzym, w 1576 kanclerzem koronnym, od 1577 roku aż do śmierci 20 VIII 1590 r. był biskupem płockim. Gośki zostawił u niego swój diariusz. Wolski był wybitnym humanistą, znakomitym bibliofilem. Kilkaset tomów z jego biblioteki, zwanej przez bibliofilów "Volsciana", zachowało się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej. 27 VI Paweł z Rawy udał się do Neapolu. O znaczeniu wyprawy neapolitańskiej por. H. Barycz, Podróże polskie do Neapolu, Warszawa 1939. Jacek Wiesiołowski 30 VII Pan Jan Derśniak omdlewać zaczął w nocy. Jan Derśniak, syn sędziego ziemskiego przemyskiego, studiował w Krakowie (1545), potem w Lipsku (1546), Wittenberdze (1546) i Frankfurcie nad Odrą (1547). Następnie udał się do Padwy (1547). Po powrocie ze studiów włoskich dworzanin biskupa Maciejowskiego, potem na dworze Zygmunta Augusta; sekretarzem królewskim był w 1556 roku. W tymże roku został wojskim Samborskim, podkomorzym lwowskim zaś w 1558 roku. Zmarł młodo w 1 poł. 1561 r. Derśniakjest adresatemjednego z wierszy Mikołaja Reja i jednym z rozmówców w Dworzaninie polskim Łukasza Górnickiego, który mówił: "kiedy się p. [Stanisław] Wapowski, p. [Piotr] Kostka, p. Derśniak rozumy swymi do tego przyłożą, wskrzesi się znowu ona ich Akademia Padewska". Derśniak pisywał też wiersze polskie i łacińskie. 6 VIII Nastąpił kryzys u pana Jana Derśniaka, z powodu puszczania krwi doszło.. . Koniec zapiski nieczytelny, nie odczytany przez wydawcę. 21 VIII Pan Jan Herburt pochorował się na febrę tercjankę z licznymi i różnymi symptomami i jeśli duch nie byłby silny, powędrowałby na łono Abrahama. [1551] 13 I Padało. 14 I Cały dzień padało z grzmotami i błyskawicami. 18 I Śnieżyło cały dzień i w następnej nocy. 20 I Śnieżyło cały dzień i poprzednią noc z powodu koniunkcji księżyca... Koniec zapiski nieczytelny, opuszczony przez wydawcę. 22 I Mróz siarczysty. 26 I Zelżał mróz i śnieżyło następnej nocy. 6 II Padało cały dzień. 6 III Księżyc był pogodny, choć winien być zachmurzony, wielu astrologów się w tym pogubiło. 14 III Dziewczyna piękna i znamienita wpadła do pieca. 20 III Jupiter nocą zaświecił potężnie. 25 III Śnieżyło z powodu koniunkcji trzech planet. 30 III Występek niegodny zdarzył się wśród przyjaciół, gdy jeden za drugim z nożem biegali. Zapewne dotyczy osób z nacji polskiej. 5 IV Wyjechałem z Padwy. 8 IV Wyjechałem z Wenecji około trzeciej godziny w nocy. 11 IV Przybyłem do Ferrary. 15 IV Przybyłem do Bolonii. 19 IV Wszyscy Polacy podjęci są obiadem przez pana Feliksa Zbożnego Dzierzgowskiego. Dzierzgowski Feliks Zbożny (Auctus), bratanek prymasa Mikołaja, syn Jana, wojewody mazowieckiego, potem kasztelan sochaczewski i starosta osiecki. Być może ten kontakt lub kontakt z Krasińskim zaważyły na późniejszym pobycie Goskiego na dworze umierającego na puchlinę wodną prymasa. 24 IV Kardynał Krescencjusz, legat boloński, wyjechał do Trydentu na sobór. Jego śmierć w toku obrad trydenckich (29 V 1552 r.) odnotował w swym diariuszu Wolski. 14 V U Łukasza Gauri (?) zostałem umieszczony. Osoba nieznana, zapiska niejasna. 25 V Przybyliśmy do Rzymu. N otatkę tę objaśnia zapis w diariuszu Piotra Wolskiego, który pod datą 19 maja zanotował: "Pan Krasiński z panem Kasprem udali się do Rzymu". Wolski odnotował też wyjazd Zbożnego Dzierzgowskiego do Wenecji (21 VIII), jego powrót (21IX), wyjazd do Rzymu (6 IV 1552), wreszcie powrót z podróży włoskich i wyjazd do Polski (16 VII 1552). 4 VI Franciszek Krasiński ozdobiony jest laurem doktorskim obojga praw. Franciszek Krasiński, syn Jana, stolnika ciechanowskiego, siostrzeniec prymasa Dzierzgowskiego, student krakowski (1541-42), wittenberski (1541). Przebywał w Bolonii (1551), uzyskał jednak doktorat na rzymskiej Sapienzy, gdzie zapewne wcześniej studiował. Sekretarz Zygmunta Augusta (ok. 1560 roku), poseł przy cesarzu Maksymilianie II (1565-68), podkanclerzy (1571), biskup krakowski (1572), zmarł w 1577 roku (PSB, XV, s. 171-173). 15 VI Wyjazd z Rzymu. 23 VI Przybyliśmy do Bolonii. Zapewne razem z Franciszkiem Krasińskim. 29 VI Wkroczyłem do swej izby [w Padwie]. 9 VII O godzinie 13 zostałem promowany [w Padwie] na doktora medycyny. Promotorem był wybitny medyk Franciszek Frigimeligi, obecni przy promocji byli m.in. wspomniani wyżej Jan Herburt i Jan Derśniak, a także nie wymieniony w diariuszu Stanisław U chański, późniejszy dziekan płocki (zm. 1556), najmłodszy brat Jakuba U chańskiego, ówczesnego sekretarza wielkiego i referendarza duchownego Zygmunta Augusta, właśnie mianowanego biskupem chełmskim, późniejszego prymasa. 21 VII Pożegnałem Padwę". Ryc. 7. Saturn, kaseton na sklepieniu Sali Renesansowej Ratusza, 1555 r. Jest rzeczą uderzającą, że w studenckim diariuszu Goskiego nie ma ani jednej wiadomości o jego studiach i profesorach. Gdyby nie końcowa notatka o promocji na doktora medycyny, nie byłoby wiadomo, co autor diariusza studiował. Opisanie chorób Herburta czy Derśniaka prawie nie wykracza poza proste informacje o chorobach, tylko nikły ślad słownictwa fachowego sugeruje medyka. Nie ma też słowa o samym mieście, które urzekało Polaków, w tym Jana Kochanowskiego, przybyłego tam wkrótce po wyjeździe Goskiego. Jacek Wiesiołowski Mimo zwięzłości diariusza można zauważyć dojrzewanie i doroślenie autora. Początkowo imponowały mu wpływowe osoby, zwłaszcza proboszcz sochaczewski Maciej z Mąkolina, z każdym miesiącem jednak stosowana tytulatura honorowa staje się coraz bardziej wyważona. Po rocznym pobycie w Padwie wszyscy to po prostu "panowie", znika tytulatura: czcigodny, wspaniały, wielmożny. W ostatnim półroczu Gośki skupia się na notatkach o pogodzie, wiążąc ją ze swymi astrologicznymi wyliczeniami. Napisał zresztą wtedy w Padwie wieloletni prognostyk na lata 1551-56. Przed końcem studiów robi wypad do Bolonii, drugiego skupiska polskich studentów we Włoszech, a potem do Rzymu. W miesiąc po tej podróży uzyskuje laur doktorski. W Padwie Gośki żyje życiem nacji polskiej. Zapisuje, kto przyjechał, kto wyjechał, kto chorował, kto z oficjeli polskich mijał Padwę w drodze do Rzymu. Z kraju dochodzą listowne wieści, komunikowane wzajemnie nowiny o śmierciach i wypadkach. Nacja polska to kilkadziesiąt osób z wybieranym koncyliarzem na czele, będąca organizacją towarzyską i trochę samopomocową, uczestnicząca oficjalnie w wyborach władz uniwersyteckich i oficjalnym życiu uniwersytetu. Corocznie wstępowało do niej kilkanaście osób i tyleż opuszczało Padwę. Studiujący to w sporej części synowie zamożnej szlachty i możnych, często bratankowie i siostrzeńcy biskupów i wojewodów. Mieszczańscy synowie byli stale w mniejszości. Kilkuletni wspólny pobyt wytwarzał jednak więzy, które często niwelowały różnice stanowe i majątkowe. Padewczycy byli grupą, która rozpoznawała się potem w kraju i wspierała w miarę możności i wspólnoty poglądów politycznych. Zasilali też w znacznej mierze kancelarię koronną, obejmując stanowiska pisarzy i sekretarzy królewskich, a następnie robiąc kariery wśród duchowieństwa czy szlach ty 8. Nieomal wszystkie osoby, o których pisze Gośki, z wyjątkiem mieszczan (Paweł z Rawy, Sebastian ze Żnina, Joachim Zimmerman), czekała późniejsza kariera. Piotr Wolski i Franciszek Krasiński, z którymi Kasper był w jakiś sposób związany więzami przyjaźni, objęli stanowiska podkanclerzych koronnych. Z Herburtem, Derśniakiem czy Drohojewskim mógł się potem, jako burmistrz poznański, spotykać nawet na sejmach. Sądzić można, że podobne kręgi towarzyskie posiadali inni lekarze, zwłaszcza Józef Struś, dla którego nacja polska zgodnie wywalczyła wykłady uniwersyteckie. Jeżeli tak było, to znajdujemy odpowiedź na pytanie, dlaczego powoływano włoskich doktorów medycyny na stanowiska burmistrzów i rajców w wielkich miastach polskich. Posiadali oni bowiem trwałe kontakty osobiste z kręgiem kancelarii królewskiej i środowiskami szlacheckimi, jakich nie mogli mieć nawet najbogatsi kupcy. W przypadku Poznania czy Lwowa lekarska profesja ułatwiała kontakty ze starostami generalnymi czy wojewodami. Czarnkowskim czy Górkom trudniej było odmawiać swemu lekarzowi, gdy występował jako rajca czy burmistrz miasta. Niby był to mieszczanin, ale dysponował mocą medycyny i mocą swych padewskich czy bolońskich więzów z kręgami królewskiej kancelarii. Pozostaje jeszcze pytanie, czy Kasper Gośki mógł kontynuować swój diariusz w Poznaniu, czy czasy studenckie były jedynymi, w których prowadził dziennik. Pierwsze zapiski wskazują, że kalendarz Pitata nabył w Padwie. Wszelkie notatki z okresu przed przyjazdem do Padwy zostały bowiem wciągnięte ex post z notatek po przybyciu na uniwersytet. Charakterystyczne zwłaszcza jest wpisanie 22 V1549 r. najpierw noty o śmierci stryja, a potem informacji o przybyciu do Padwy. Znaczące jest rozpoczęcie zapisów od 3 stycznia, czyli od samego początku roku 1549. Sugeruje to, iż wcześniej Gośki mógł prowadzić noty w innym kalendarzu, którego rubryki kończyły się na roku 1548. Publikowany tekst mógł być zatem kontynuacją wcześniejszego diariusza. Kasper Gośki był do śmierci aktywnym astrologiem. Kalendarze zaznaczające na marginesach zjawiska astrologiczne były dla niego pomocą w pracy. Przypuszczać więc można, że istniały wszystkie warunki do kontynuowania dziennika także w okresie poznańskim. Z biblioteki Goskiego nie ocalała ani jedna książka, nic więc dziwnego, że nie zachowały się stare, nie aktualne kalendarze z wpisanymi ręcznie notatkami, nie wiadomo czyją ręką poczynione. Dziennik z okresu włoskiego ocalał tylko dzięki temu, że wraz z całą biblioteką Wolskiego znalazł się w Bibliotece Uniwersyteckiej. PRZYPISY: 1 S. Ciampi, Bibliografia cristica, Firenze 1834; J. Łukaszewicz, Obraz historyczno-statyslyczny miasta Poznania, Poznań 1938 (II wydanie 1998); M. Wiszniewski, Historia literatury polskiej, Kraków 1840-57. 2 H. Barycz, Polacy na studiach w Rzymie, Kraków 1938, s. 103; tenże, Z zaścianka na Parnas, Kraków 1981, s. 357-375. 3 M. Wicherkiewiczowa, Rynek -poznański ijego patrycjat, Poznań 1998, s. 71. 4 W. Maisel, WykazY poznańskich urzędników miejskich Z XVI wieku, Studia i materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, T. X, zesz. 1. 5 T. Doktór, Astrologiczne treści dekoracji sklepienia ratusza w Poznaniu, "Biuletyn Historii Sztuki", T. 48, nr 1,1986, s. 215-220; J. Wiesiołowski, Galeria heraldyczna ratusza poznańskiego, "Kronika Miasta Poznania" 3/97, s. 337-353. 6 Prognostyki - druki i rękopis - wymienił jako pierwszy Si. Kośmiński, Słownik lekarzów polskich, Warszawa 1888, s. 148; dokładniejsze informacje o drukach podaje Bibliografia polska Estreichera. 7 Por. H. Barycz, Z zaścianka..., j. w.; K. Piekarski, Odkrycie Volsciany w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej, Silva rerum, T. N, 1929; W. Budka, Dar Wolskiego dla katedry płockiej, Silva rerum, T. N, 1929. 8 Por. M. Korolko, Seminarium RzeczYpospolitej Królestwa Polskiego. Humaniści w kancelarii królewskiej Zygmunta Augusta, Warszawa 1991.